Dodaj do ulubionych

Młodzieżowe Ochotnicze Pogotowie Rówieśnicze

IP: *.toya.net.pl / 10.0.208.* 22.09.03, 19:20
W podtytule jest napisane, że są "dyskretni" a następnie
opowiadają o problemach osób, które się do nich zgłosiły...
Także nie został uwzględniony w tym artykule punkt kodeksu
właśnie mówiący o zachowaniu tajemnicy. Czyż to nie farsa...
Obserwuj wątek
    • Gość: xAi - Krystian Re: Młodzieżowe Ochotnicze Pogotowie Rówieśnicze IP: *.toya.net.pl / 10.0.233.* 22.09.03, 19:46
      Witam wszystkich. Pomysł powstania MOPRu powstał w PROMie jak
      mówił opiekun. MOPR istnieje nie tylko w 45gimnazjum, ale także
      w innych - ja jestem z 28 i również działam w MOPRze. Moim
      osobistym zdaniem zadaniem MOPRu jest tworzenie pomostu między
      uczniami (i nie tylko) z problemami, a osobami(lub
      instytucjami), które mają bardzo duże doświadczenie w
      pomaganiu, np. PROM, czy Alateen. Co prawda, mamy dyżury w
      szkole, chodzimy w koszulkach, a gdy nie mamy koszulki to z
      naczepionymi na koszylkę plakietkami. Zgłaszają się do nas
      osoby z różnymi problemami. Większości staramy się pomóc sami,
      ale w trudniejszych 'przypadkach' pomaga nam opiekun lub
      pedagog. Lecz nie robimy takiego blędy jak tu zrobily nasze
      koleżanki - podając w tym artykule kto się zglosil i z jakim
      problemem, łamiąc przy tym jedną zasade - DYSKRETNOŚĆ, o
      osobach które sie do nas zgłaszają, jak i zarówno o ich
      problemach wiemy tylko my - koło MOPRu. Za rok kończę moje
      gimnazjum i przejde do liceum. Wezme ze sobą także tradycję
      MOPR-owską. Bo chcę i wierzę w to, że MOPR jest potrzebny
      ludziom i że nigdy nie przestanie istnieć...
    • Gość: xAi - Krystian MOPR IP: *.toya.net.pl / 10.0.233.* 22.09.03, 19:47
      Witam wszystkich. Pomysł powstania MOPRu powstał w PROMie jak
      mówił opiekun. MOPR istnieje nie tylko w 45gimnazjum, ale także
      w innych - ja jestem z 28 i również działam w MOPRze. Moim
      osobistym zdaniem zadaniem MOPRu jest tworzenie pomostu między
      uczniami (i nie tylko) z problemami, a osobami(lub
      instytucjami), które mają bardzo duże doświadczenie w
      pomaganiu, np. PROM, czy Alateen. Co prawda, mamy dyżury w
      szkole, chodzimy w koszulkach, a gdy nie mamy koszulki to z
      naczepionymi na koszylkę plakietkami. Zgłaszają się do nas
      osoby z różnymi problemami. Większości staramy się pomóc sami,
      ale w trudniejszych 'przypadkach' pomaga nam opiekun lub
      pedagog. Lecz nie robimy takiego blędy jak tu zrobily nasze
      koleżanki - podając w tym artykule kto się zglosil i z jakim
      problemem, łamiąc przy tym jedną zasade - DYSKRETNOŚĆ, o
      osobach które sie do nas zgłaszają, jak i zarówno o ich
      problemach wiemy tylko my - koło MOPRu. Za rok kończę moje
      gimnazjum i przejde do liceum. Wezme ze sobą także tradycję
      MOPR-owską. Bo chcę i wierzę w to, że MOPR jest potrzebny
      ludziom i że nigdy nie przestanie istnieć...
    • Gość: Adam Re: Młodzieżowe Ochotnicze Pogotowie Rówieśnicze IP: *.bioc.aecom.yu.edu 22.09.03, 20:42
      Krol Macius I !!! Zupelnie.

      Juz autorytet rodzicow, ksiedza, nauczyciela, lekarza nie
      potrzebny. Wedlug tego idiotycznego zalozenia mlodzi sami sobie
      poradza.
      Czy rzeczywiscie ? Ciekawe beda skutki tej infantylnej
      pedagogiki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka