Gość: flip
IP: *.p.lodz.pl
06.10.03, 18:57
Wyobrazcie sobie male flipy (bez wyraznych ogonow) i machine piekielna obok.
Chodzi o starodawne magle, ktorych bylo pelno jeszcze 25 lat temu.
Byly to mianowicie wielkie zbite z desek skrzynie, chyba wypelnione
kamieniami, ktore przesuwaly sie na walkach owinietych materia, a te znowu
chodzily po maglowanej tresci, ulozonej na wielkim stole. Skrzynie piekielne
poruszaly sie za pomoca skomplikowanych przekladni pasowych, ktore same
chyba zmienialy kierunek przesuwu, jak dojechaly do sciany (w malych i
ciemnych suteranach rzecz sie gniezdzila). Robilo toto niesamowity halas -
jakis chrobot i warkot razem pomieszane. Flipy uwielbialy tam lazic i sie
temu przygladac. A jednoczesnie strasznie sie baly...
Zmiana walkow wymagala bowiem nie lada wprawy, zeby nie zostac rozmaslonym
przez skrzynie z piekla rodem. Zawsze nam sie wydawalo, ze za chwile wkreci
maglarke do imentu w te walki i bedzie jeszcze straszniej.
Jest gdzies jeszcze taki magiel?