nefnef
09.12.08, 19:31
Lubię szary papier toaletowy co podobno świadczy o mojej ordynarności czyli
prostactwie. Jednakże papiery miękkie jak welwet, kolorowe jak tęcza i
pachnące jak łąka po przejściu mlecznej krowy – zwyczajnie nie na moją
szorstką dupę. I jestem w kropce wchodząc do porządnego wielkiegosklepu,
hipermarketem zwanego. Tam dominują te gładkie, dobre do nosa i pupy
niemowlęcia oraz delikatnego dziewczęcia, kolorowe, delikatne, co do
porządnego gówna się nie nadają. Ech, ten świat XXI wieku – cywilizacja
zrobiła tak wiele byśmy mogli szybko się zabijać a my nadal jak sraliśmy, tak
sramy.