grupa.pewnych.osob.lodz 02.02.09, 20:49 Szkoda Piotrkowskiej i tych wszystkich godzin jakie poświęcono na obradowanie na Sztabie. Żenująca postawa. Ciekawe, czy otrzymamy odpowiedź na któreś z pism gpo.blox.pl/2009/02/Rok-Sztabu-Piotrkowska.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: skunk.s Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 02.02.09, 20:50 Nie od dziś wiadomo, że Kropiwnicki to człowiek nieobliczalny i zwolnić może za złe spojrzenie. Dlatego jego urzędnicy boją się pokazywać w zasięgu jego wzroku (co nie jest takie trudne o ile się pracuje w Łodzi) i podejmować jakiejkolwiek decyzji. Efekty tej strategii zarządzania personelem widać na każdym kroku. Czy w UMŁ pracuje 2140 umysłowo chorych ludzi? Akurat tylko w łódzkim magistracie, a w takim Kleszczowie już nie? Sami sobie odpowiedzcie na pytanie dlaczego ta biedna Łódź tak się męczy. Zacytuję tylko Ferenca: "Doradcy? Po co mi doradcy, moi najlepsi doradcy to urzędnicy." Zaufanie, współpraca, zespół bleble itd bajery nieznane w mieście Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.gprs.plus.pl 02.02.09, 21:24 > Czy w UMŁ pracuje 2140 umysłowo chorych ludzi? Akurat tylko w > łódzkim magistracie, a w takim Kleszczowie już nie? Zwróć uwagę na to, że większość łódzkich urzędników (przynajmniej na stanowiskach decyzyjnych) osiąga wiek emerytalny i ma wykształcenie oraz prezentuje zaangażowanie adekwatne do wieku. Zwróć uwagę, że większość z nich przyszła do urzędu hohoho przed Kropiwnickim. W Kleszczowie pewnie są sporo młodsi, lepiej wykształceni i zapewne jest ich mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: 83.142.207.* 03.02.09, 15:53 Zgodzę się z tobą w 100%! Niestety w Polsce groźba zarzutu nie gospodarności tak wiąże urzędnikom ręce, że ci wola być anemicznymi niemotami, przez co moim zdaniem pokazują społeczeństwu jeszcze większą nieudolność działań, niż narazić się na taki zarzut. I nie jest to wina Pana prezydenta Kropiwnickiego, bo prezydenci się zmieniają od 18 lat bodajże, a bajzel i anemia jak były tak są, bez względu która opcja polityczna rządzi w mieście.Patrz problem szalet miejskich ,choćby na Piotrkowskiej, który nie wymaga specjalnego sztabu a jednak jest nierozwiązywalny odkąd pamiętam. Wydaje mi się poza tym że braki w umiejętnym zarządzaniu objawiają się w tym mieście na każdym kroku i widać to chociażby po remontach dróg, ŁTR, Fali czy innym zmarnowanym pomyśle... Z drugiej strony kto ma zrobić to lepiej, skoro na prezydenta miasta startują albo karierowicze bez pomysłu na własne JA, albo służbiści partyjni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wit Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 02.02.09, 21:36 W artykule są same bzdury. Zwolnienia i degradacje to fikcja. Zmieniły się nazwy stanowisk, a np. Sińska i tak jako inspektor zastępuje Białecką z pensją zastępcy. Za chwilę wszyscy zapomną i znów będzie Z-cą Dyrektora. A najbardziej winny Michalski dostał niby karę. Z jednej strony zabrano mu dodatek a po cichu dostał wielką premię. A Wy czytający wierzycie w to co pisze dziennikarz. To BZDURY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 02.02.09, 23:31 pani aleksandro, błagam , niech pani nie pisze o koziołkach, bo to kompromituje do końca chorą ideę sztabu piotrkowska. problemem podstawowym w podejściu do tej nieszczęsnej ulicy jest fakt, że na pierwszym posiedzeniu sztabu piotrkowska prezydent michalik określił parametr wejściowy dla prac sztabu postawiony przez prezydenta kropiwnickiego nie odlegający dyskusji,że piotrkowska to dreptak. założenie to tak paraliżowało prezydenta michalika i niektórych dyrektorów wydziałow w tym dyr. michalskiego, że to urzędnicy wymyślili końcowy dokument , wtym kretynizm z zadaszeniem placu wolności i wieżę widokową w śdm , a pozostałych uczestników potraktowali jak figurantów w co dał się wciągnąć swoim podpisem pan AP. na posiedzeniach sztabu odnosiło się wrażenie ,że to nie chodzi o piotrkowską tylko o dorażny sukces opisany następnego dnia przez panią aleksandrę hac czy też monikę pawlak. największą radość sprawia mi fakt ,że strategia dla piotrkowskiej nie istnieje, bo strategia w wydaniu takich ludzi to prawdziwy koniec tej smutnej ulicy. ciekawe , czy w tym mieście jest ktoś , kto szczerze chciałby ją ratować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: 81.168.185.* 03.02.09, 17:05 problemem > podstawowym w podejściu do tej nieszczęsnej ulicy jest fakt, że na > pierwszym posiedzeniu sztabu piotrkowska prezydent michalik określił > parametr wejściowy dla prac sztabu postawiony przez prezydenta > kropiwnickiego nie odlegający dyskusji,że piotrkowska to dreptak. > założenie to tak paraliżowało prezydenta michalika i niektórych > dyrektorów wydziałow Chyba na jakimś innym sztabie bywałeś. Jak ja pamiętam, to właśnie niemal przez całe obrady było przekonywanie miejskich urzędników do tak oczywistej rzeczy jak to, że przestrzeń ulicy musi być atrakcyjna dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 21:23 wszscy mówili po polsku a jakże inne odczucia- może dlatego jest tak żle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cornik t Bilans prac sztabu - śmierdząca kupa IP: *.toya.net.pl 02.02.09, 23:43 szefowa reklamy manufacktury była członkiem sztabu piotrkowska i chyba tylko wyłącznie jako V kolumna , bo nic mądrego nie wymyśliła . za to sylwester za miejskie pieniądze odbył się - no gdzie - wszyscy wiemy. i patrząc na jakość imprezy to trochę kasy jakby okroili dla siebie , albo mi się stronniczo wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
przyslowie W Radio Łódź leci audycja o Piotrkowskiej. 03.02.09, 10:25 Wypowiedzcie się, co o tym sądzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: 213.25.24.* 03.02.09, 10:41 Mieszkam daleko od Łodzi, ale miałem możliwość odwiedzenia tego miasta. Wniosek jest jeden. Jakim cudem mieszkańcy tego miasta wybrali Kropiwnickiego ponownie??? Przecież Łódź ma niesamowity potencjał rozwojowy!!! Położenie w samym centrum Polski przy A2, duży ośrodek akademicki. Piotrkowska i okolice powinny stanowić świetną wizytówkę miasta, wspaniałe kamienice secesyjne po renowacji przypominałyby Paryż. Ale nie z takimi władzami. Drodzy Łodzianie Wasz prezydent został najgorzej ocenionym z grona prezydentów największych miast. W przyszłym roku wybierzcie gospodarza, a Kropiwnicki niech dalej zajmuje się Świętem Trzech Króli, bo zarządzać miastem nie potrafi. Pozdrawiam* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomKs Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.pai.net.pl 03.02.09, 10:58 No cóż, za błędy ponosi się odpowiedzialność. Czyżby urzędnicy miejscy chcieli być bezkarni i zawsze dostawać premię niezależnie od tego co i jak bardzo spartolą? Oczywiście, nie mówię o zwolnieniu dyscyplinarnym za pierwszą drobną pomyłkę. Strategii nie ma Piotrkowska robi się coraz gorsza. To, że ktoś poleciał ze stanowiska (choćby symbolicznie) należy zapisać naszemu pielgrzymującemu prezydentowi na plus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swojak1000 Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.09, 12:24 Grupo POprawnych osób może podsuńcie jakieś pomysły , chyba także jesteście Łodzianami. Odpowiedz Link Zgłoś
skunk Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej 03.02.09, 12:34 Od roku wraz z innymi organizacjami podsuwamy dziesiątki pomysłów na Piotrkowską, ale wcale nie o pomysły chodzi. To jest kwestia mentalności rządzących miastem, konsekwencji we wdrażaniu czegokolwiek co się ustali itd bajki w mieście Łodzi. Częścią tej niszczącej Łódź mentalności jest też uwielbienie z jakim na to forum wchodzą debile i niszczą każdego kto się chociaż trochę wychyla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mol Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 21:17 do skunk- napisz krótko o tych debilach i otych co się chcą wychylić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mol Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 23:09 podaj 5 logicznch pomysłow na piotrkowską to możesz liczyć na moje poparcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.wroclaw.mm.pl 03.02.09, 15:14 Szanowna Pani Aleksandro! Drodzy Forumowicze! Od lat kilku staram się pisać (w tym i na forum łódzkiej Gazety) o prawdziwej przyczynie degradacji Pietryny. Apeluję do radnych i prezydenta, staram się zainteresować inne podmioty mające wpływ na sprawy naszego Miasta, z mizernym niestety skutkiem. Otóż Pani Aleksandro, Forumowicze, Pietrynie może pomóc jedynie prywatyzacja! Nie ma bowiem na świecie miasta, w którym taki odsetek mieszkań i lokali użytkowych należałby do samorządu! Nie ma. Łódź ma ponad 83 tysiące mieszkań komunalnych, jest właścicielem 60% Pietryny-w tym i lokali użytkowych (to już kompletne kuriozum i hibernacja prl-owskiego wynajmowania lokali "ajentom"). Nie ma pieniędzy, dzięki którym miasto mogłoby "zrewitalizować" tak wielką "substancję mieszkaniową". Nie ma Pani Aleksandro tak wielkich pieniędzy publicznych: ani unijnych, ani naszych samorządowych-łódzkich. Uratować łódzkie kamienice mogą tylko kamienicznicy i wspólnoty powstałe po wykupie (preferencyjnym) mieszkań od Miasta. Pozytywnym przykładem takiej prywatnej rewitalizacji niech będzie Manufaktura (sąsiadująca z komunalnymi-a jakże-familakami; różnica daje się zauważyć-prawda?). Sztab ds. Piotrkowskiej jest kolejnym dowodem na to, że mam rację. O efektach jego pracy pisze Pani dzisiaj. W ciągu 20 lat wolności nie udało się władzom Miasta odblokować (uwolnić) zamrożonego łódzkiego kapitału. Mieszkania komunalne są z punktu widzenia wyceny rynkowej warte... zero. Nie można pod nie wziąć kredytu hipotecznego, nie można ich sprzedać na rynku itd. Nie muszę Pani pisać, jak dużą część każdego PKB stanowią nieruchomości. Łódzki Produkt Brutto jest pomniejszony o te tysiące mieszkań wypchniętych z rynku. Dodam jeszcze, że kwestie porządkowania własności generalnie nie interesują władz Miasta. Łódź nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, co skutecznie (w połączeniu z hiperkomunalizacją mienia) uniemożliwia np. prywatnym inwestorom planowanie biznesu. Wszystkie inicjatywy związane z przekształceniami własnościowymi są dziełem władz krajowych. Wymienię tu bardzo ważną i pożyteczną ustawę rządu Kaczyńskiego o uwłaszczeniu spółdzielców (wykup mieszkań za złotówkę), czy efekty pracy komisji Palikota (odrolnienie gruntów w granicach miast). Władze Łodzi nie korzystają również z dorobku łódzkich naukowców. Stąd brak inicjatywy, która skłoniłaby łódzkich posłów do takich zmian ustawowych, który raz na zawsze skończyłyby z podziałem na mieszkania komunalne i socjalne. Podział taki jest kompletnie niezrozumiały dla np. Brytyjczyków odwiedzających Łódź (zajmujących się naukowo przestrzenią miast itd.). Jeżeli Miasto ma prowadzić politykę socjalną, to potrzebuje mieszkań socjalnych-dla biednych, którzy powinni je oddawać z chwilą poprawienia sytuacji materialnej. Na koniec wspomnę o postawie samych łodzian, którzy niechętnie korzystają z możliwości wykupienia mieszkania za kilka procent jego "rynkowej" wartości. Dzieje się tak po części dlatego, że mieszkania komunalne bywają koszmarnie zaniedbane (efekt każdego "uspołecznienia")-tak jest na Księżym Młynie (jego mieszkańcy nie podołają remontowi tamtejszych budynków; boją się również, że nikt nie kupiłby od nich nieruchomości). Bywa też jednak tak, że mieszkańcy "komunałek" przyzwyczaili się do tego, że ktoś wyręcza ich w dbaniu o nieruchomość, z której są de facto nieusuwalni. Mamy więc do czynienia z problemem społecznej świadomości/nieświadomości; z przyzwoleniem na niesprawiedliwość (jedni mieszkania muszą kupić na wolnym rynku, inni je dostają od Miasta i nie muszą o nie dbać). Politycy łódzcy boją się powiedzieć miszkańcom Pietryny, że nie ma na świecie Miasta, w którym na reprezentacyjnej jego ulicy mieszkaliby ludzie biedni! Nie ma. Nawet w socjaldemokratycznej, przywiązanej do egalitaryzmu Skandynawii tak nie jest. I dopóki jest jak jest, dopóty Pietryna będzie brzydła. Aż do jej kompletnego upadku. Dziękuję Pani. Michał Augustyn Odpowiedz Link Zgłoś
skunk Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u 03.02.09, 15:26 Panie Augustyn, weź mi Pan maila napisz: skunk@gazeta.pl Chciałbym pogadać o polityce mieszkaniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
miejskie_narty Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u 03.02.09, 16:42 Dodam może tylko jedno: mieszkańcy komunałek traktują te mieszkania jak własnościowe, bo wiedzą, że zameldowane (bardzo często faktycznie mieszkające zupełnie gdzieś indziej) w nich dzieci czy wnuki i tak przejmą po nich te lokale. Sytuację znacznie poprawiłoby już tylko ukrócenie "dziedziczenia" mieszkań komunalnych, choć lepsze byłoby całkowite zlikwidowanie pojęcia miekszanie komunalne. Ale oczywiście powtarzasz się Ty, powtarzam się (z komentarzami)ja i wiele innych osób. A gmina ruderą nadal silna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Dziekuję Miejskie... IP: *.wroclaw.mm.pl 03.02.09, 16:53 Wiem, że się powtarzam. Ale damy radę-zobaczysz. Kropla skałę drąży... Dziękuję za wsparcie. Michał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: 81.168.185.* 03.02.09, 17:13 O ile w zupełności zgadzam się z twierdzeniem, że miasto zdecydowanie nie powinno być największym łódzkim deweloperem, to nie zgodzę się co do tego, że jest to główna przyczyna upadku Piotrkowskiej. Podstawowe problemy tej ulicy leżą w stanie jej przestrzeni publicznej, w jej upośledzeniu funkcjonalnym i kulturowym - i tych problemów nie rozwiążą kamienicznicy. Poza tym jeśli będziemy rozpatrywać Piotrkowska tylko jako ulicę, to pozostanie ona Piotrkowską Potiomkinowską. Musi wreszcie ruszyć rewitalizacja CAŁEGO Śródmieścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 21:31 czy to co piszesz wynika z nabytej wiedzy czy przeświadczenia lub intuicji. jeszcze 19 lat temu piotrkowska mimo biedy była piekna - bo żyła. nawet najlepiej wypacykowany trup nie będzie żywy, chyba że to będzie tragikomedia. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.gprs.plus.pl 03.02.09, 23:08 Żyła, bo w porównaniu do reszty była atrakcyjna. Przez 20 lat reszta poszła do przodu, a Piotrkowska badała ręką zawartość nocnika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 23:27 ta reszta to: makro reale tesca galeria łodzka manufaktura za chwilę port łodz . mówisz o wiekich prywatnych firmach przez dziesięciolecia obćwiczonych w walce o kasę , a przeciw nim stawiasz piotrkowską za która kto stoi i jakie pieniadze. kto mógł i miał prawną możliwość zadbać o coś tak naprawdę jest własnością publiczną. jedno co zrobiono w 20 leciu dla piotrkowskiej to zamknięto do niej dojazd, głosząc do dzis , że to największe szczeście dla piotrkowskiej. a lobbyści makro reali galerii manufacktury w zaciszu prywatnych biznesów popijają radośnie szampana/ prawdziwego/ i nawet uczestniczą w posiedzeniach sztabu piotrkowska , dbając, żeby nie wymyślono czegoś mądrego. zadziwia mnie jedno- skuteczność niszczenia tej ulicy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 16:59 > ta reszta to: makro reale tesca galeria łodzka manufaktura za chwilę > port łodz . Na zachodzie też są tesca, reale i galerie, a mimo to centra miast całkiem dobrze sobie dają radę. Trudno, żeby zabytkowa ulica była w stanie konkurować cenowo z blaszanym supermarketem - musi więc poszukać swojej niszy. jedno co zrobiono w 20 leciu dla piotrkowskiej to > zamknięto do niej dojazd, głosząc do dzis , że to największe > szczeście dla piotrkowskiej. Przez ostatnie 3-4 lata na Piotrkowską wjeżdżał praktycznie każdy - i na te lata przypada właśnie okres popisowego upadku ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 18:45 inaczej . co rozumiesz pod hasłem piotrkowska , że jesteś w stanie oskarżyć ją o samounicestwienie. w cywilizowanych krajach władze miejskie tworzą warunki , aby główne ulice miast były wizytówką. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 18:56 > inaczej . co rozumiesz pod hasłem piotrkowska , Przestrzeń ulicy i struktura ją wypełniająca i otaczająca. > w cywilizowanych krajach władze > miejskie tworzą warunki , aby główne ulice miast były wizytówką. I między innymi o tym mówię. Jeśli miasto nie zadba na wielu płaszczyznach o stworzenie podstaw do rozwoju - to go nie będzie. I miasto ma na to pieniądze - tylko, że łatwiej jest je zmarnować kupując pole na brusie, stawiając pomniki i wymieniając asfalt co roku na tych samych ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: O Pietrynie 20 lat po upadku PRL-u IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 20:30 nie inwestują bo nie mają pojęcia jak to się robi. jest ok . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Co to jest upośledzenie funkcjonalne? IP: *.wroclaw.mm.pl 04.02.09, 09:27 Na Pietrynie (przy) stoją domy. W domach się mieszka. W takich domach w normalnym kraju mieszkają mieszczuchy. Bogate mieszczuchy. Na dole (parterze) budynków tego typu mieszczuchy potrzebują mieć sklepik, kawiarnię, bank etc. Potrzebują też restauracji, klubów, antykwariatów etc. Mimo zasyfienia Pietryny przez jej "użytkowników", to właśnie na niej organizuję (ja) tzw. imprezy rodzinne takie jak uroczyste obiady po chrzcie, czy komunii. W Manufakturze jest na takie okazję zbyt...no spokoju brakuje. Problemem jest prywatyzacja (jej brak). Całe to gadanie sztabowców z urzędu o "upośledzeniu funkcjonalnym", "kulturowym" (że niby chamy tam mieszkają?-zgadzam się)... to jakaś rzeka eufemizmów. Dla mnie one nic nie znaczą. Centrum miasta od średniowiecza spełnia te same funkcje. Nie ma co kombinować i się wymundrzać. 60% Pietryny ma Miasto! Zapamiętajcie to Forumowicze. PRL trwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Co to jest upośledzenie funkcjonalne? IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 17:27 > Na Pietrynie (przy) stoją domy. W domach się mieszka. W jednych się mieszka, w innych się pracuje w jeszcze innych robi się muzea, w kolejnych hotele a w jeszcze innych robi się imprezy. A w większości robi się trochę tego, trochę tamtego. > W takich > domach w normalnym kraju mieszkają mieszczuchy. Bogate mieszczuchy. W normalnym kraju w takich domach mieszkają normalni ludzie. Ani bogaci, ani biedni. W normalnym mieście nie dzieli się społeczeństwa na "plebs i "mieszczuchów", bo ktoś potrzebuje się dowartościować, że stać go na większy samochód niż sąsiada. > Na dole (parterze) budynków tego typu mieszczuchy potrzebują mieć > sklepik, kawiarnię, bank etc. Potrzebują też restauracji, klubów, > antykwariatów etc. Tyle, że poza sklepikiem i kawiarnią dla mieszczucha w centrach znajdują się także sklepiki, kawiarnie etc. etc dla mieszczuchów i niemieszczuchów z innych części miasta i aglomeracji, a także sklepiki etc. dla mieszczuchów i niemieszczuchów spoza tej aglomeracji. > Mimo zasyfienia Pietryny przez jej "użytkowników", to właśnie na > niej organizuję (ja) tzw. imprezy rodzinne takie jak uroczyste > obiady po chrzcie, czy komunii. W Manufakturze jest na takie okazję > zbyt...no spokoju brakuje. No i właśnie dlatego mowa o odpowiednim zagospodarowaniu przestrzeni publicznej i jej świadomym kształtowaniu. Puszczenie wszystkiego na żywioł sprawi, że o spokoju nie będzie mowy. > Problemem jest prywatyzacja (jej brak). Nadal tego nie udowodniłeś. Z prywatyzacją czy bez - problem pozostaje. > Całe to gadanie sztabowców z urzędu o "upośledzeniu > funkcjonalnym", "kulturowym" (że niby chamy tam mieszkają?-zgadzam > się)... to jakaś rzeka eufemizmów. To, że nie rozumiesz sformułowań, to nie znaczy, że są to eufemizmy. > Centrum miasta od średniowiecza spełnia te same funkcje. Bzdura. Funkcje wytwórcze w centrach praktycznie odeszły do lamusa, funkcja mieszkaniowa straciła na znaczeniu, funkcje reprezentacyjna, turystyczna i rekreacyjna pojawiły się w ostatnich dwu stuleciach, funkcje administracyjne straciły na znaczeniu, funkcje komunikacyjne, handlowo - usługowe ewoluowały na tysiące sposobów. > Nie ma co kombinować i się wymundrzać. Ja tak nie uważam. Ale jak uważasz że lepiej się wygłupiać niż wymądrzać - twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Prywatyzować IP: *.wroclaw.mm.pl 06.02.09, 21:13 Drogi "gościu", to że trzeba prywatyzować udowodniłem po stokroć. Nie chce mi się pisać po raz sto pierwszy. Jeżeli tego nie rozumiesz, a nie daj Boże uczestniczysz w pracach tego ciała, które myśli, jak uratować Pietrynę, to nic dziwnego, że efekt pracy jest jaki jest, czyli żaden. Co do zmieniających się funkcji...; wiesz co, ani w średniowieczu, ani w wieku np. XIXtym budynki nie były własnością publiczną. Jak kamienice będą prywatne, to się właściciele pomartwią, co zrobią z parterem. A jak pietro wynajmą na biuro, to też ich sprawa. Konserwator zabytków przypilnuje, żeby nikt nie przebudował kamienicy w stylu gargamelowsko-nowobogackim i nie pomalował na różowo. Miasto posprząta samą ulicę i może się pobawić z oświetleniem, wyglądem koszy etc. Co tu do kombinowania? Proste jak konstrukcja cepa. Tak to wygląda w innych europejskich miastach. Ale chyba szkoda mojego czasu dla takich "planistów" jak Ty. P.S. Muzeów i teatrów w Łodzi dostatek. I tak niewielu do nich chodzi. Jak chcesz do se załóż prywatne i zapłać za nie. Bo ja kiedyś przyłożę rękę, żeby większość tych przybytków narcyzmu i pychy zamknąć. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty Re: Prywatyzować IP: *.toya.net.pl 06.02.09, 22:58 po tym tekscie uważam ,że nie znasz konstrukcji cepa i tak samo nie masz pojęcia o problemach piotrkowskiej- pisząc , że wystarczy posprzątać , pobawić sie oświetleniem i koszami. przypominasz mi kolor tabaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Re: Prywatyzować IP: *.wroclaw.mm.pl 06.02.09, 23:35 Słuchaj kolego, nie wystarczy posprzątać. Najpierw trzeba zmienic stosunki własnościowe. Bo bez tego plany takich jak ty sprowadzaja się do robienia make upu trupowi. Prywatyzacja mienia to wielka operacja (uregulowanie kwestii własnościowych, kwestia wykupu przez mieszkańców etc.). Na lata. A jak się to zrobi, to tacy jak Ty sie moga bawić w "planowanie przestrzeni w ramach funkcjonalnych ekstrapolacji urbanistycznych z uwzglednieniem specyfiki obszaru kulturowego i konotacji społecznych itd.". Nie chce mi się z takimi szkodnikami jak Ty gadać. Jesteś jak naprawiacze PRL-u. Można ci tłumaczyć godzinami a Ty i tak zostaniesz w swoich majakach. szkoda prądu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 01:03 Jak nabierzesz nieco obycia pogromco cepów i dojrzejesz do tego, żeby dostrzegać różnice miedzy takimi rzeczami jak funkcja, własność, struktura, forma itp. itd. to z chęcią powrócę do pasjonującej dyskusji. W tej chwili mogę stwierdzić, że twoje junackie 101 dalmatyńczyków nie robi na mnie specjalnego wrażenia, podobnie jak kulturalne docinki w stylu "szkoda mojego czasu" i bardzo umotywowane stwierdzenia o tym, że "muzeów mamy za dużo" (co to w ogóle ma do rzeczy?). Tymczasem dobrej nocy życzę, bo dobre samopoczucie, jak widzę, nigdy Cię nie opuszcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Re: Prywatyzować IP: *.wroclaw.mm.pl 07.02.09, 10:26 Ależ odróżniam te pojęcia. Jak każdy średnio inteligentny człowiek. Ty zaś nie odniosłeś się do tezy przeze mnie postawionej. Degradacja kamienic przy Pietrynie stojących jest pochodną hiperkomunalizacji. Reszta jest sprawą wtórną (mającą swoją wagę- ok.; niech się tacy jak Ty zajmują tym, co wtórne-najlepiej za własne pieniądze). Żeby zacząć Pietrynę ratować trzeba podjąć polityczną decyzję dotyczącą własności. Czym Pietryna ma być, niekoniecznie musi się rozstrzygnąc już dzisiaj (plan zagospodarowania przestrzennego powinien określić jakieś ramy i starczy). W kamienicach przy Pietrynie się mieszka i prowadzi działalnośc gospodarczą. Jedno drugiemu nie wadzi. Co tu do wymyślania? Po Pietrynie się spaceruje. Miasto położyło na niej kostkę, musi jeszcze zadbać o jednolite oświetlenie, kosze itd. Co tu wymyślać? W kilku europejskiech stolicach, które znam tak to wygląda. I nie ma miasta, które bym znał, gdzie gmina byłaby właścicielem 60% budynków (lokali) na reprezentacyjnej ulicy miasta. Naucz się więc drogi "gościu" debatować; odnoś do rzeczy, do meritum. Chętnie porozmawiam o kwestiach wtórnych związanych z Pietryną. Na razie prywatyzacja. Nawet komuniści doszli do wniosku, że reformowanie socjalizmu to strata czasu i pozwolili Wilczkowi wprowadzić kapitalizm (którego budowę dokończył Balcerowicz; no może próbował dokończyć). To w 1988 roku, bo cos mi się zdaje, żes młody strasznie i nie pamiętasz. Sztab Piotrkowska to takie postprlowskie ciało. Raka chce leczyć aspiryną. Ja przeciwko aspirynie nic nie mam, ale właściwa diagnoza to podstawa leczenia. A diagnoza brzmi: hiperkomunalizacja jest przyczyną kłopotów Pietryny. O czym było na początku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 14:56 > Ależ odróżniam te pojęcia. Twoja poprzednia wypowiedź tego nie potwierdzała. > Ty zaś nie odniosłeś się do tezy przeze mnie postawionej. Bo poza postawieniem tezy na razie nie przedstawiłeś żadnego dowodu, że jest ona prawdziwa. To, że jednocześnie występują dwie rzeczy - upadek Piotrkowskiej i samorządowa własność 60% nieruchomości to jeszcze nie znaczy, że miedzy tymi dwoma faktami zachodzi jakakolwiek, a tym bardziej bezpośrednia i zasadnicza zależność. Po raz kolejny zapraszam do dyskusji, kiedy emocje i politycznie nośne hasełka o walce z komunizmem (Polacy tak już mają, że koniecznie muszą z czymś walczyć, zupełnie zaś nie umieją nic tworzyć) ustąpią miejsca argumentom, logicznym wnioskom, wskazywaniu zależności itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Prywatyzować!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 21:41 Ależ zależność jest tak oczywista, że tłumaczenie tego mnie odrobinę wnerwia. Trzeba by zacząćod tego, co znaczy dla Ciebie i dla mnie hasło: "Pietryna ma problem". Otóż: dla mnie problem jest widoczny gołym okiem: Pietryna paskudnieje (brzydną nieremontowane budynki, cuchną zaszczane bramy) i marnieje (lokale użytkowe stoją puste). I tu zależność jest jasna: Miasto nie może wyremontować tysięcy mieszkań, bo nie ma na to kasy. Żadne miasto na świecie nie byłoby w stanie tego zrobić. Nie mogą (a czasami im się nie chce) wyremontować budynków ich mieszkańcy, bo płacą "socjalne" czynsze, które nie pokrywaja często bierzących potrzeb, o generalnym remoncie nie wspominając. Kamienice na Pietrynie muszą mieć właściciela. Tak jak właściciela zyskała np. Manufaktura (Jezu, dlaczego ja to tłumaczę; pewno masz ze 20 lat i nie pamiętasz komuny...spadkiem po niej jest m.in. brzydota polskiego krajobrazu miejskiego, a ta się wzięła m.in. z braku własności prywatnej). Jak będzie właściciel, to zadba. Jak będzie właściciel to zarobi kasę (wynajmie,sprzeda itd.). A Miasto zajmie się resztą, czyli utrzymaniem nawierzchni ulicy, latarniami itd. Na to je stać. Tak to wygląda w każdym, powtarzam każdym mieście na Zachodzie. Nie ma tu nic do kombinowania. Jeżeli tego nierozumiesz to albo jesteś idiotą albo młodym chłopakiem, który studiuje np. architekturę i go zaprosili do tego sztabu i mu się wydaje, że ma coś do powiedzenia. Młodość ma swoje prawa. Narcyzm jednym z nich. Pycha drugim. Zapalczywość trzecim itd. Dlatego młodych ludzi trzeba trzymać z daleka od spraw publicznych. Hej P.S. Komunę obalali moi starsi koledzy. Udało im się też przez ostatnie 20 lat cos zbudować. A budowali w oparciu o zasady. Jedna z nich było założenie, że własność prywatna lepiej służy pomnażaniu dóbr, niż jakakolwiek publiczna. I mieli rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 22:39 Ostrzegałem Cię, że jak będziesz się zachowywać jak cham, to nie będę z Tobą dyskutować. Jak chcesz przeczytać moją odpowiedź i dowiedzieć się jak bardzo w wielu aspektach się mylisz i jak przerażająco spłycasz sprawę, to napisz to wszystko jeszcze raz, ale bez wycieczek personalnych w stylu "jesteś idiotą", "jesteś za młody", "jesteś niedoświadczony" itp. W ten sposób wreszcie udowodnisz, że jesteś tu po to, żeby dyskutować, a nie obrażać ludzi. P.S. Nie mam najmniejszego zamiaru tłumaczyć się z mojego: wieku, zawodu, miejsca pracy, zasiadania bądź nie w pożal się Boże "Sztabie", statusu majątkowego, miejsca zamieszkania, zarobków itp. Uważam za dość przykre, że to dla Ciebie ma jakiekolwiek znaczenie, bowiem świadczy o Twoim braku szacunku do osoby, z którą próbujesz dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Prywatyzować!!! IP: *.toya.net.pl 08.02.09, 01:02 do augustyna - postaraj się precyzyjnie przecztać teksty kierowane do ciebie, gdyż sprawiasz wrażenie prowadzenia monologu. prywatyzacja -tak, ale jezdni i chodników nie sprywatyzujesz. będa własnością gminy i ogromną rolą gminy jest stworzenie warunków do dobrego funkcjonowania ulicy piotrkowskiej czy miasta.20 lat temu jedna administracyjną decyzją / ograniczenie ruchu pojazdów/ skutecznie zniszczono piotrkowską . ta decyzja kosztowała tyle ile kosztowały ustawione znaki. przez 20 lat miasto nie zrobiło nic aby łodzianie mogli dojechać do piotrkowwskiej , zaparkować w pobliżu, czuć się bezpiecznie, miasto nie zapoczątkowało przebudowy zniszczonych do granic możliwości własnych budynków , ani nie zaproponowało sprzedaży tym, którzy chcieli inwestować. miasto , inaczej gmina łódz utopiło ogromne pieniądze budując łódż na wsi / janów olechów/ a przez to z miasta zrobiło wieś. możesz przyjąć takie tezy albo nie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 01:33 20 lat temu > jedna administracyjną decyzją / ograniczenie ruchu pojazdów/ > skutecznie zniszczono piotrkowską Gdyby ograniczenie ruchu pojazdów było powodem upadku Piotrkowskiej, to na Zachodniej mielibyśmy teraz usługowo - handlowe eldorado, a największy rozkwit Piotrkowskiej nie przypadałby na połowę lat 90. Co do reszty, to w ogromnym stopniu zgoda - miasto przez 20 lat w ogóle nie inwestowało w Śródmieście i teraz widać tego skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Prywatyzować!!! IP: *.toya.net.pl 08.02.09, 19:47 zachodnia to ulica dwujezdniowa , ale w znacznym stopniu bez zabudowy, bo w latach 60- tych stać nas było na wyburzenia i jak zwykle na nic więcej. nie zdarzyło się w rozwoju miast , żeby ulica równoległa do tego w koszmarnym stanie przejęła rolę reprezentacyjnej ulicy miasta. dla mnie doskonałym przykładem pogodzenia pieszych, pojazdów , rowerów, komunikacji zbiorowej turystów jest berlin z absolutnie światową ulicą ku-damm. polecam . pozdrawiam. ps. może centra miast potrzebują specjalnej pomocy , bo może się zdarzyć, że będziemy poruszać się między hipermarketami otoczonymi morzem biedy/ patrz manufaktura/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Re: Prywatyzować!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.09, 20:47 Ale do czego ja mam się odnieść? Do tego, że Miasto ma się zająć chodnikami itd.? No tak, ma się zająć. Pisałem o tym. Tak ma się zająć organizacją ruchu. Tak parkingami. Nie chcę prywatyzować chodników i nawierzchni ulicy (to chłopaki z UPR; ja nie). Do czego mam się odnieśc urbi? Gościu? Nie jesteście po prostu partnerami do rozmowy. Jeżeli nie widzicie zależności między faktem skomunalizowania mienia, a jego degradacją (oczywiście liczy się wtym wypadku skala!!!), to jesteście po prostu głupi. Mogę Wam to powiedzieć w cztery oczy. Zapraszam na kawę. Płacę. Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.gprs.plus.pl 08.02.09, 21:20 > to jesteście po prostu głupi. Naprawdę nie umiesz jakiegokolwiek swojego zdania wyrazić kulturalnie, nie wyzywając innych? Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.gprs.plus.pl 08.02.09, 21:41 > zachodnia to ulica dwujezdniowa , ale w znacznym stopniu bez > zabudowy, No to Kościuszki - tam zabudowa jest w miarę kompletna, a jakoś ulica nadal do pięt nie dorasta Piotrkowskiej, nawet w jej obecnym stanie. nie zdarzyło się w rozwoju miast , żeby ulica > równoległa do tego w koszmarnym stanie przejęła rolę > reprezentacyjnej ulicy miasta. No właśnie. Jeśli Twoja teza, że "zakaz wjazdu dla samochodów na Piotrkowską był powodem jej upadku" byłaby prawdziwa, to mielibyśmy setki zdegenerowanych deptaków i setki ulic do nich równoległych, które by ich funkcję przejmowały. tymczasem nic takiego nie zachodzi, deptaki mają się w najlepsze w przeciwieństwie do obwodnic. dla mnie doskonałym przykładem > pogodzenia pieszych, pojazdów , rowerów, komunikacji zbiorowej > turystów jest berlin z absolutnie światową ulicą ku-damm. polecam . A dla mnie doskonałym przykładem na to, że można się obyć bez samochodów na sporym obszarze centrum są Bazylea, Fryburg Bryzgowijski, Sztrasburg... Oczywiście sprowadzanie sprawy do zerojedynkowego "z samochodami/bez samochodów" to ogromne spłycenie, ale Twoja teza naprawdę się nie broni. P.S. Podsumowując tę część dyskusji pragnę zauważyć jedną rzecz. Zarówno Ty, jak i kolega nadpobudliwy dajecie się nabrać na blef urzędników magistrackich, którzy organizując ten pożal się Boże sztab starali się wykreować rzeczywistość medialną zgodnie z którą problem Piotrkowskiej jest jednowymiarowy, punktowy. Zgodnie z tą wirtualną rzeczywistością wystarczy zamachać różdżką, powiedzieć abrakadabra i nagle problemy Piotrkowskiej znikną jak ręką odjął. Jak już ten sposób podejścia do sprawy wypromowano, to napuszczono jednych mieszkańców na drugich i niech się żrą - czy przyczyną upadku są samochody czy brak samochodów, czy powinny być kwadratowe śmietniki czy okrągłe, czy rowerzyści maja jeździć po prawej stronie czy po lewej, czy kamienice mają być prywatne, czy państwowe itp. itd. Tymczasem, i podkreślę to z całą stanowczością, nie ma w zarządzaniu miastem prostych rozwiązań. Proste rozwiązania to wymysł polityków, na potrzeby polityki. A problem Piotrkowskiej to wcale nie jest "problem Piotrkowskiej", tylko problem całego miasta z zwłaszcza jego śródmieścia. I częścią tego problemu jest struktura społeczna, częścią struktura własności, częścią obsługa komunikacyjna, częścią stereotypy mieszkańców, częścią sytuacja gospodarcza miasta, częścią struktura urbanistyczna, częścią przestrzeń publiczna, częścią funkcje obszaru lub ich niedobór czy nawet brak itp. itd. I żeby rzeczywiście rozwiązać problem to trzeba sięgnąć do źródeł tego wszystkiego, co tu wymieniłem (i tego wszystkiego czego nie wymieniłem). Czy ów "Sztab" jest w stanie to zrobić? Chyba widać. Fakt medialny, kochani, fakt medialny, żeby "maluczcy" mogli się pożreć, a żeby władza nadal mogła w spokoju nic nie robić w tej sprawie (zmieni się władza, to następcy będą mieli problem - będzie ich można krytykować) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi reprywatyzować- IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 21:39 9 luty 21 35 , tekst do ciebie z tej godziny. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Re: Prywatyzować!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 10.02.09, 16:12 Zgadzam się z tym wpisem "gościu". Naprawdę widze wielowymiarowośc problemu. Pisałem setki razy nie tylko o hiperkomunalizacji mienia, ale również kwestiach społecznych. Różnica między nami jest chyba taka, że moim zdaniem, sprawa fundamentalną (pierwszorzędną, warunkiem koniecznym...) jest kwestia własnościowa. Wydaje mi się, że związek przyczynowo skutkowy między taką właśnie strukturą własności, a degradacją Pietryny jest oczywisty!!! Wszystko inne, choc zgadzam się z Tobą, że to ważne, jest wtórne! Augustyn P.S. Nikogo nie chcę obrażać, ale jeśli ktoś domaga się ode mnie żebym udowadniał znowu, że to Ziemia wokół Słońca... to tracę cierpliwość. Najpierw własność (plan zagospodarowania, porządkowanie tego, co ma nieuregulowana własność, prywatyzacja, a później a jak się da-to jednocześnie, reszta). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.gprs.plus.pl 10.02.09, 23:48 Wydaje mi się, że związek przyczynowo skutkowy między > taką właśnie strukturą własności, a degradacją Pietryny jest > oczywisty!!! Zdecydowanie tylko Ci się wydaje. domaga się ode mnie > żebym udowadniał znowu, że to Ziemia wokół Słońca... Nie znowu - bo jeszcze tego nie udowodniłeś i nie jest to nic oczywistego. To, że Ty traktujesz to jako "oczywistą oczywistość" nie jest żadnym dowodem. > Wszystko inne, choc zgadzam się z Tobą, że to ważne, jest wtórne! Nie jest wtórne. Jeśli sprzedasz wszystkie miejskie kamienice i nie przeprowadzisz żadnych zmian, to nic się nie zmieni. Kamienice jak były obdrapane będą obdrapane, mieszkańcy jak byli biedni tak będą biedni. Lumpeksy nie wyniosą się z Piotrkowskiej przez to, że będą wynajmować lokale od prywatnych przedsiębiorców - może wręcz przeciwnie. Tylko czynsz będzie płynął gdzie indziej. Bo jak Śródmieście jest nieatrakcyjnym miejscem do zamieszkania, to nikt nie będzie ładować grubych milionów w rewitalizacje kamienic. Jak Piotrkowska nie jest atrakcyjnym miejscem do przebywania - to nie będą tam powstawać knajpy itp. itd. Struktura miasta, jego funkcje zależności są nie do wyłapania na poziomie pojedynczego kamienicznika - dają się kształtować dopiero na poziomie całego miasta. Sama zmiana własności nie pomoże, jeśli dla właściciela to nie będzie miejsce do inwestowania. A że takim nie jest najlepiej świadczy to, że najlepszy biznes to wyburzyć kamienicę utwardzić plac cegłami z rozbiórki i zrobić tam parking. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Augustyn Re: Prywatyzować!!! IP: *.lodz.mm.pl 11.02.09, 09:19 Ale co mi się wydaje? Mnie się wydaje i wszystkim innym w normalnych miastach (na Zachodzie itd.) się wydaje? Obal prosze tezę: Żadnego miasta na świcie nie byłoby stać na utrzymanie ponad 80 tysięcy mieszkań komunalnych. No proszę... Obal nastepną: mieszkania komunalne są wypchnięte z rynku i zaniżają łódzki produkt brutto. Obalaj dalej: w żadnym mieście w Europie Zachodniej na reprezentacyjnej ulicy nie mieszkają ludzie biedni (rzecz jasna w takiej skali; może jakiś jeden biedny mieszka). Itd. Jeżeli chcesz ze mną gadać, proszę czytaj uważnie. Skąd pomysł, że sprzedaż mieszkań obecnie je zamieszkującym doprowadzi do odrestaurowania kamienic? Jasne, że nie doprowadzi. Na Pietrynie mamy też problem społeczny. Biedny mieszkanie kupi i je odsprzeda. Bogatszemu, którego na Pietrynę stać. Dekomunalizacja to początek drogi. Takie czyszczenie, na wzór tego, którego autorem był Balcerowicz. Nie stać cię na mieszkanie w centrum-to sprzedaj i sie wyprowadź gdzie indziej. Proste jak drut. Ja na swoje 38 metrów harowałem jak wół. Nikt mi nie pomógł. Żadne TBS-y, "preferencyjne" kredyty itd. Wyremontowałem też za swoje. Pod oknem założyłem ogródek (mam np. ze 25 krzaczków róż). Staramy się z sąsiadami pilnować spraw w spółdzielni, która administruje budynkiem itd. Gdzie ja napisałem, że pozwalam na parkingi zamiast kamienic? Od lat upominam się o plan zagospodarowania przestrzennego! Oczywiste jest to, że Miasto ma zbudować ramy prawne dla tego, co się dzieje. Nie ma wolnego rynku bez prawa (które zmieniać się musi, bo nigdy nie jest doskonałe). Lewica ma to w dupie, prawica ma to w dupie, cynicy z... mają to w dupie. I na koniec: jak możesz pisać, że Pietryna nie jest atrakcyjnym miejscem do mieszkania i inwestowania? To najfajniejsze miejsce na świecie! Jak budynki zostaną sprywatyzowane, to się przekonosz, że na Pietrynie będzie eksplozja inicjatyw gospodarczych. A Miasto się zajmie tym, w czym może pomóc. Naprawdę nie domagaj się, żeby szukać dowodów na to, że Hawana (wszystko państwowe) wygląda lepiej od Nowego Jorku, czy Oslo (nikt biedny nie mieszka na Krls Johans Gate!-choć Norwegowie to wielcy egalitaryści!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Prywatyzować!!! IP: *.gprs.plus.pl 11.02.09, 16:22 > Ale co mi się wydaje? Mnie się wydaje i wszystkim innym w normalnych > miastach (na Zachodzie itd.) się wydaje? > Obal prosze tezę:(...) Kolego, nie dyskutujemy tutaj o tym ile tysięcy mieszkań do kogo należy, ani o tym jakie są ceny na rynku mieszkaniowym, ani o tym jak zasobne są portfele mieszkańców głównej "reprezentacyjnej ulicy miasta" (znowu jakieś postsowieckie myślenie - jedna reprezentacyjna ulica, a reszta syf z malarią?). Stawiasz tezę, że: " główną i jedyną sprawczą przyczyną upadku Piotrkowskiej jest niewłaściwa struktura własności nieruchomości przy niej położonej." I taką tezę masz udowodnić, a nie fantazjować o tym, że w Europie struktura własności jest inna. Od razu mówię, że jeśli w następnym poście choćby nie spróbujesz, to zakończę tę ciuciubabkę, bo już mi się ona znudziła. > Gdzie ja napisałem, że pozwalam na parkingi zamiast kamienic? A jak masz zamiar niepozwolić? Jedyne, co przynajmniej w teorii jest w stanie ochronić budynek przed wyburzeniem to wpis do rejestru. Rejestrem objęte są raptem wybrane fronty kamienic przy Piotrkowskiej. Tymczasem parkingów na miejscu wyburzanych kamienic z roku na rok przybywa - jest ich co najmniej kilkadziesiąt. > I na koniec: jak możesz pisać, że Pietryna nie jest atrakcyjnym > miejscem do mieszkania i inwestowania? Spytaj się inwestorów, nie mnie. > Jak budynki zostaną sprywatyzowane, to się przekonosz, że na > Pietrynie będzie eksplozja inicjatyw gospodarczych. Jak by miała być, to by już dawno była w przypadku owych 40%, które należą do właścicieli prywatnych. P.S Kilka przykładów na to jak to prywatni inwestorzy "poprawiają wizerunek miasta i ratują je przed upadkiem": - róg Mickiewicza/Kościuszki. Właściciel psychopata wysyła mieszkańcom na święta kartki z powieszonym Mikołajem, potem odcina ludziom media i w końcu wyrzuca wszystkich mieszkańców z kamienicy, po czym obwiesza ja szmatami reklamowymi i tak już to wygląda od jakichś 10 lat. Piękna modernistyczna kamienica stoi i niszczeje służąc jako wieszak na reklamę. - róg Wólczańskiej i Zielonej. Ładny narożny budynek. Właściciel wyburzył kamienicę, ale żeby nie musieć grodzić działki pozostawił mur budynku od strony ulicy do wysokości 2 metrów. Tragiczna ruina, syf z gilem, w środku parking - lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/959320.html - dom Otto Gehliga Jak widać właściciele często nie widzą interesu w odnawianiu posiadanych budynków i dbaniu o estetykę miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
podpisanym Czas na zmianę nazwy tej ulicy ## 03.02.09, 23:33 bo co to za miasto ten Piotrków, aby miec w Łodzi główną ulicę ? już wystarczy - zróbmy nowe otwarcie i niech bedzie postępowo np ...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cornik t Re: Czas na zmianę nazwy tej ulicy ## IP: *.toya.net.pl 03.02.09, 23:35 proponuję - DREPTAK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Faust Re: Czas na zmianę nazwy tej ulicy ## IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 17:56 Zapewne Świętej Faustyny byłoby na miejscu, skoro za okupacji była to Hitlerstrasse. Odpowiedz Link Zgłoś
presse123 Czas na zmianę nazwy tej ulicy 04.02.09, 22:43 "Zamiast pięknej Piotrkowskiej jest zła atmosfera w magistracie. Przygotowywanie strategii zebrało żniwo w postaci zwolnień i degradacji urzędników. Ze stanowiska został zdymisjonowany Marek Michalik. Powodem było wynajęcie dwóch lokali użytkowych przy ul. Piotrkowskiej instytucjom finansowym. W wyniku urzędowego śledztwa prezydent Kropiwnicki odkrył, że w "Kontrakcie" nie ma zapisu zabraniającego lokowania się bankom i operatorom sieci komórkowych w lokalach należących do gminy, a takie były zalecenia jego i sztabu. Z tego powodu pracę stracił też dyrektor administracji Łódź-Śródmieście Katedralna Jan Wójcik, który wprowadził w błąd wiceprezydenta. Inne banki aniżeli GTN są niesłuszne. Jan Wójcik, dyrektor WBiL UMŁ, potem AN Katedralna zapowiedział w dniu dymisji: - Nie wierzcie w to, co usłyszycie i przeczytacie! Wydział Propagandy Rzeszy i Wydział Propagandy i Szkoleń PZPR mogą się wiele nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cornic t Re: potrzebowali zwolnień jak kania dżdżu IP: *.toya.net.pl 04.02.09, 23:32 i nie wierzę w to co póżniej mówiono. a następne banki wyrastają jak grzyby po deszczu, bo gmina ma niewielki procent własnych budynków przy piotrkowskiej . zakaz lokalizowania banków to tylko słowa słowa słowa ,kiedy brak pomysłu na piotrkowską , albo celowy brak pomysłu na niegdyś największy hipermarket może i w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 21:35 porównywanie łodzi do strasburga czy bazylei to taka sama ślepa uliczka jak porównanie przez zespoół prorevity łódzkiej zabudowy do średniowiecznej zabudowy krakowa i na tej podstawie wysnucie wniosku końcowego o likwidacji jednego pasa ruchu al. kościuszki i zorganizowanie na tym miejscu ścieżki rowerowej i ciągu pieszego / dreptaka / równolegle do piotrkowskiej. a to o czym piszą to nie zagrywki polityków czy samorządowców , ale krakowskiego zespołu projektantów za konkretne pieniądze. podejmujesz inne problemy , składające się na złożone funkcjonowanie miasta i ja to uznaję. i zgodzę się na podjęcie dyskusji o strasburgu czy bazylei, pod warunkiem, że po ulicach łodzi będzie się poruszało tylu bogatych i światłych ludzi ilu jest mieszkańcami, eurokratami i turystami w tych wymienionych przez ciebie miastach/pomyśl , ilu z tych ludzi nie wejdzie do hipermarketu bo jest to zwyczajna środowiskowa kompromitacja, nas łodzian pobyt w blaszanej manufakturze nobilituje i ja to rozumiem. jeszcze 50 lat szybkiego rozwoju i nasze masowe myślenie może zbliży się do dzisiejszych standardów np szwajcarii/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 22:52 > porównywanie łodzi do strasburga czy bazylei to taka sama ślepa > uliczka jak porównanie przez zespoół prorevity łódzkiej zabudowy do > średniowiecznej zabudowy krakowa Po pierwsze Kraków nie ma wcale średniowiecznej zabudowy. Średniowieczny to jest raptem barbakan, Brama Floriańska, kawałki Wawelu i pojedyncze kościoły. To i owo ma nieco starsze niż Łódź, ale większość to zabytki równowiekowe względem łódzkich. Po drugie w prorevicie wcale nie porównywano zabytków łódzkich i krakowskich. Oparto się na rozwiązaniach komunikacyjnych Krakowa - bo się sprawdziły. Zabytki nie mają tu nic do rzeczy i > zgodzę się na podjęcie dyskusji o strasburgu czy bazylei, pod > warunkiem, że po ulicach łodzi będzie się poruszało tylu bogatych i > światłych ludzi ilu jest mieszkańcami, eurokratami i turystami w > tych wymienionych przez ciebie miastach/pomyśl , ilu z tych ludzi > nie wejdzie do hipermarketu bo jest to zwyczajna środowiskowa > kompromitacja Specjalnie wybrałem Sztrasburg, Fryburg i Bazyleę bo nie są to miasta o zbyt wielkiej sławie turystycznej - strefa piesza służy tam głównie mieszkańcom i jest zwyczajnym elementem struktury miasta. Ale zawsze możesz wybrać Frankfurt nad Menem, Koszyce, Brno, Wrocław - pełny wybór. Łódź to normalne miasto. Zdegradowane, ale ptaki nie latają tu tyłem, ludzie nie chodzą na rękach, a woda nie płynie pod górę. Nie widzę powodu dla którego to, co funkcjonuje w każdym cywilizowanym mieście, nie miało się sprawdzić w Łodzi. jeszcze 50 lat szybkiego rozwoju i nasze masowe > myślenie może zbliży się do dzisiejszych standardów np szwajcarii/ Standardów nie wyznacza pan Henryk (nazwisko znane redakcji), tylko tzw. "góra". Właśnie w tym leży sukces zarządzania miastami w Europie, że władze municypalne mają pojęcie o tym, czym się zajmują i są w stanie zatrudnić jako urzędników fachowców, którzy wiedzą co i jak należy zrobić i jakie przyniesie to skutki. Więc nie mogę się zgodzić, że "w Łodzi się nie da, bo ludzie się nie nadają". Ludzie nie do takich rzeczy jak korzystanie z obwodnic są w stanie przywyknąć. Takie a nie inne zachowania społeczne są w moim mniemaniu skutkiem - nie przyczyną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 23:30 jeżeli krakow wg ciebie ma to i owo starsze od łodzi/ w tym układ urbanistyczny w obrębie plantów / i uwarunkowania krakowskie można przenieść do łodzi, to w łodzi ptaki jednak latają do tyłu i jeden pan henryk nie wyznacza standardów bo rzezywiście nie , ale panów henryków jest kilka setek tysięcy.nie piszę , że w łodzi nie da się nic zrobić - jestem najdalej od tego. piszę o tym , że działania podejmowane dla tego miasta nie mogą być w sprzeczności z tym miastem/ nie robi sie deptaka z głównej ulicy miasta poprzez prostackie ustawienie znaków drogowych i obwieszczenie mieszkańcom , że awansowali do europy - początek lat 90. ten awans to jednocześnie początek końca tego , co to miejsce i ludzie budowali przez ponad 150 lat/ . koniec. pozdrawiam.ps. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.gprs.plus.pl 10.02.09, 00:07 > jeżeli krakow wg ciebie ma to i owo starsze od łodzi/ w tym układ > urbanistyczny w obrębie plantów / Hola, hola, kolego - pisałeś o architekturze, to niniejszym informuję Cię, że większość tkanki architektonicznej Krakowa jest dziewiętnastowieczna. O układzie urbanistycznym nie było mowy. > i uwarunkowania krakowskie można > przenieść do łodzi, Znowu przekręcasz. Nie uwarunkowania krakowskie, tylko krakowski model organizacji ruchu - dla niego nie ma znaczenia czy mamy szachownicę ulic z rynkiem po środku czy siatkę ulic bez tegoż. Żeby nie dało się zaadaptować krakowskiego rozwiązania organizacji ruchu (który równie dobrze można by nazwać sztokholmskim, genewskim, wiedeńskim czy jakimkolwiek innym), to w Łodzi musiałyby nie działać wszelkie prawa dotyczące centralności funkcji - aż tak bardzo ptaki tyłem w Łodzi nie latają. Z resztą - w czym niby łódzki układ urbanistyczny miałby przeszkadzać procesowi uspokajania ruchu poza tym, że większa pojemność ulic pozwalała dłużej łudzić się, że nic nie trzeba zmieniać? > pan henryk nie wyznacza standardów bo rzezywiście nie , ale panów > henryków jest kilka setek tysięcy Byt określa świadomość. Nie na odwrót. > nie robi sie deptaka z głównej ulicy miasta poprzez > prostackie ustawienie znaków drogowych i obwieszczenie mieszkańcom , > że awansowali do europy Bo??? > - początek lat 90. Plany zrobienia deptaka na Piotrkowskiej to już lata 60. Ograniczanie ruchu zaczęło się w latach 80. Zamknięcie dla samochodów nigdy nie nastąpiło. > ten awans to > jednocześnie początek końca tego , co to miejsce i ludzie budowali > przez ponad 150 lat/ . Nadal tego nie udowodniłeś. Co więcej - po raz kolejny przypominam, że największy rozwój Piotrowskiej przypada na połowę lat 90 - czyli właśnie po zrobieniu deptaka. > koniec Nie wydaje mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 10.02.09, 20:00 koniec . na początku lat 90 inwestujący na piotrkowskiej byli zapaleńcami, a wygłodzeni klienci wchodzili w najciemniejsze zakątki podwórek. miejscy urzędnicy zaoferowali łodzianom pseudodreptak,a przybywające do łodzi markety klimatyzowane , czyste , bezpieczne , wygodne do parkowania galerie.dyskusję o piotrkowskiej możemy zakończyć , bo to łodzianie - klienci dokonali wyboru- i to wyboru jednoznacznego . a my pytamy dlaczego. właśnie dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.gprs.plus.pl 10.02.09, 23:37 na początku lat 90 inwestujący na piotrkowskiej byli > zapaleńcami, Coś dużo tych zapaleńców... > a wygłodzeni klienci wchodzili w najciemniejsze zakątki > podwórek. A po co mieli wchodzić w podwórka, skoro większość lokali nie była w podwórkach tylko na frontach? miejscy urzędnicy zaoferowali łodzianom pseudodreptak,a > przybywające do łodzi markety klimatyzowane , czyste , bezpieczne , > wygodne do parkowania galerie Zapominasz tylko, że najpierw był deptak, potem ożywienie Piotrkowskiej, a nie na odwrót. I odpowiednio - upadek Piotrkowskiej nastąpił dopiero w ostatnich latach, kiedy deptak przestał być deptakiem, bo nie dość, że wszyscy zaczęli po nim jeździć samochodami, to wystrój ulicy kompletnie się zdekapitalizował. Czyli jako przyczyna upadku jawi się nie teoretyczna obecność deptaka, a jego niewłaściwa oprawa architektoniczna i stan utrzymania. Kilka ostatnich lat obecności samochodów na Piotrkowskiej wcale nie zahamowało zmian, ale je przyspieszyło. Nijak się Twoja teza o koniecznej obecności samochodu na Piotrkowskiej nie sprawdza. Z resztą Piotrkowska jest samochodem dostępna niemal z każdej przecznicy - z więc dużo lepiej niż transportem zbiorowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 11.02.09, 19:06 pozostaniemy przy swoich przekonaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.gprs.plus.pl 11.02.09, 20:03 Wolałbym, żebyś spróbował udowodnić swoją tezę, a nie traktował to w kategorii "przekonań". Zarządzanie miastem nie może się odbywać na bazie tego, że komuś "wydaje się", a nawet, że "jest przekonany". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 11.02.09, 22:21 nie chcę udowadniać przedstawianych tez, bo to łodzianie udowodnili , że dwukilometrowy spacer po piotrkowskiej ich kompletnie nie interesuje. nie interesuje ich też dwukilometrowy sklep piotrkowska, bo na dwustumetrowym odcinku klimatyzowanej galerii , czy dłuższym manfaktury mają takie nasyceie usług i handlu, że wybór jest oczywisty. zainteresowani są salonem- piotrkowska wielbiciele taniego piwa ubrani w wytworne dresy i oni świetnie się tutaj czują i to miasto stworzyło to miejsce dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: urbi Re: Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 23:38 umł środa 14 00 duża sala obrad spotkanie w sprawie piotrkowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mol Bilans prac sztabu - gpo gpo gpo gpo gpo gpo IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 21:44 zabrakło wyrażnie w dyskusji gpo - dlaczego tylko jeden głos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patsywojt Re: Bilans prac sztabu - gpo gpo gpo gpo gpo gpo IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.02.09, 22:39 A co tu jeszcze dodawać? Możemy kłapać na 10 forach co i tak Pietrynie nie pomoże. Na razie czekamy na odpowiedź. Aktywnie czekamy... Ja lekturuję sobie ostatnio takie oto dzieło: radiobabilon.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mol Re: Bilans prac sztabu - gpo gpo gpo gpo gpo gpo IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 23:47 może ty masz rację? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ps Bilans prac sztabu ds. ul. Piotrkowskiej IP: *.toya.net.pl 09.02.09, 23:35 w środę o 14 w dużej sali umł planowane jest spotkanie w sprawie piotrkowskiej dot.reklam itp. Odpowiedz Link Zgłoś