Dodaj do ulubionych

Jakie Gimnazjum - temat na czasie

16.02.09, 20:29
Witam,
pewnie wielu z Was myśli do jakiego Gimnazjum posłać od września
swoją latorośl. My rozważamy : Gimnazium nr34(Widzew,Czajkowskiego),
Gimnazium nr28(Kopcińskiego), Gimnazjum Ojców Bernardynów(Sporna).
Będziemy wdzięczni za informacje od rodziców którzy coś mogą
powiedzieć nt ww Gimnazjów.
Pozdr

Obserwuj wątek
    • wojciech_pi Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie 26.02.09, 21:54
      Czy naprawdę za wcześnie założyłem ten wątek ???
      Pozdr
      • Gość: efka Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 23:16
        jaj dla mnie za późno
        • Gość: zygmunt Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 14:16
          nawet nie za późno czy za wcześnie. po prostu niepotrzebnie. rób co chcesz i daj
          innym samodzielnie podjąć decyzję.
          • wojciech_pi Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie 27.02.09, 20:38
            Skoro niepotrzebnie, to po co się wypowiadasz ?
      • Gość: k2 Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.103.rev.vline.pl 03.11.09, 21:08
        A może 29?
        Co sądzicie o 29?
    • Gość: Ktoś Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.10.09, 14:32
      A zastanawiali się Państwo nad 8(ul.Żubardzka). Dość dobry poziom
      szkola w tym roku wyremontowana. Dobrzy nauczyciele, w zeszłym roku
      2 olimpijczyków z matematyki(w tym jeden pierwszoklasista) oraz 1 z
      fizyki
      • Gość: ojciec Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 16:32
        Moim zdaniem 16 na syrenki. W tym gimn. są zaangażowani nauczyciele
        i olimpijczyków z biologii, chemii, fizyki i matmy mają. To
        niepozorne gimnazjum z młodzymi ludźmi z różnych środowisk, a niezły
        poziom wyciągają.
        • Gość: Sloven Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.toya.net.pl 08.11.09, 00:21
          Myślę, że warto szukać opinii uczniów (są szczere) i iść koniecznie na drzwi otwarte. Co do opinii, to na tym forum było kiedyś bardzo wiele dobrego napisane o 31 przez samych uczniów. Oglądać spokojnie i nie zwracać uwagi na takie cechy czy szkoła ma nowe okna i drzwi. Wszak to nie drzwi uczą tylko nauczyciele.
          Nie tak dawno publikowane były w Gazecie wyniki uczniów po gimnazjum w porównaniu z wynikiem uczniów po podstawówce. Z porównania wynika, że dobre gimnazja to 1, 8, 15, 22, 26, 29, 31, 34, 36, 37, 41 oraz 43. Wyniki tu: miasta.gazeta.pl/lodz/51,89316,7105423.html?i=1 Warto pytać nauczycieli i dyrekcję o wyniki z egzaminów zewnętrznych. Jeśli otwarcie podają informacje, to znaczy, że nie mają się czego wstydzić. Co wiecej, nie wiem.
          • Gość: ech Nie daję wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 14:28
            Tej metodzie porównawczej nie daje wiary. Wiem ze nie można
            generalizować, ale trzeba zwrócić uwagę kto idzie do gimnazjum, z
            jakiej warstwy społecznej bo jeśli są tam sami "lepsi" i tylko kilka
            laureatów rocznie albo żaden tylko wysokie średnie na koniec to o
            czymś to świadczy, że nauczyciele zdolne dzieci olewają i że nie
            chce im się z nimi dodatkowo pracować!!!!
            • Gość: Sloven Re: Nie daję wiary IP: *.toya.net.pl 11.12.09, 19:02
              > jeśli są tam sami "lepsi" i tylko kilka
              > laureatów rocznie albo żaden tylko wysokie średnie na koniec to o
              > czymś to świadczy,

              Może także świadczyć o bardzo intensywnej pracy z uczniami średnimi i słabszymi. Olimpijczycy to tak na 99% zasługa rodziny lub/i prywatnych zajęć.
              • Gość: beza Re: Nie daję wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 19:39
                Gość portalu: Sloven napisał(a):

                > > jeśli są tam sami "lepsi" i tylko kilka
                > > laureatów rocznie albo żaden tylko wysokie średnie na koniec to
                o
                > > czymś to świadczy,
                >
                > Może także świadczyć o bardzo intensywnej pracy z uczniami
                średnimi i słabszymi
                > . Olimpijczycy to tak na 99% zasługa rodziny lub/i prywatnych
                zajęć.

                może tez świadczyć, ale nie musi bo kazda szkoła ma swoją specyfikę
                wynikającą z ze stopnia zaangażowania dyrektora, nauczycieli,
                uczniów i rodziców. Dlatego tak trudno jest oceniać gimnazja i tak
                łatwo w metodzie EWD sie pomylić.
                Dla mnie najważniejszy jest stopień zaangażowania nauczycieli i
                wspieranie ich pracy przez dyrekcję szkoły.
                • Gość: Sloven Re: Nie daję wiary IP: *.toya.net.pl 13.12.09, 22:43
                  EWD oraz średnie wyniki danego gimnazjum są wyraźnym i bardzo mierzalnym wskaźnikiem jakości pracy szkoły. Co z tego, że gimnazjum X ma dużo kół zainteresowań jeśli na lekcjach nauczyciele nie potrafią dostosować tak pracy, by możliwie duża grupa uczniów zyskiwała. Poza tym nie sądzę, by w Łodzi znalazły się gimnazja z małą ilością zajęć dodatkowych. Chyba wszystkie szkoły są podobne pod tym względem. A jeśli tak, to warto zwracać uwagę właśnie na EWD i wyniki.
                  • Gość: beza Re: Nie daję wiary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.09, 19:03
                    Gość portalu: Sloven napisał(a):

                    > EWD oraz średnie wyniki danego gimnazjum są wyraźnym i bardzo
                    mierzalnym wskaźn
                    > ikiem jakości pracy szkoły. Co z tego, że gimnazjum X ma dużo kół
                    zainteresowań
                    > jeśli na lekcjach nauczyciele nie potrafią dostosować tak pracy,
                    by możliwie d
                    > uża grupa uczniów zyskiwała. Poza tym nie sądzę, by w Łodzi
                    znalazły się gimnaz
                    > ja z małą ilością zajęć dodatkowych. Chyba wszystkie szkoły są
                    podobne pod tym
                    > względem. A jeśli tak, to warto zwracać uwagę właśnie na EWD i
                    wyniki.


                    Tak może tylko pisać ktoś kto albo chce specjalnie sprowokować
                    dyskusje, albo ktoś kto jest dyrektorem szkoły i nie przykłada wagi
                    do organizowania kół naukowych na terenie swojej szkoły i dorabia
                    teraz teorię do własnych błędów i wypaczeń.
                    Otóż metoda EWD w szkołach gdzie idą do niej owczym pędem dzieci
                    zdolne nie pokazuje najczęsciej prawdy. Rzeczywistość jest taka, że
                    dyrektorzy i niektórzy nauczyciele wykorzystuja sytuację, że mają
                    wysoki próg i zdolne dzieciaki i nic nie robią W rezultacie zdolne
                    dzieciaki same przygotowują się do egzaminu gimnazjalnego czy do
                    konkursów wojewódzkich bo po prostu sa ambitne i zdolne i nie
                    wyobrażają sobie, że mogłyby sie gorzej uczyć. Dlatego gimnazja ze
                    zdolnymi zawsze będą gimnazjami sukcesu, ale nie koniecznie (i nikt
                    tego nie bada) jest to zasługa szkoły. Najczęściej jest to zasługa
                    dzieciaków i ich rodziców, którzy je wspierają.
                    W Łodzi sa conajmniej dwa takie gimnazja gdzie jest spęd zdolniachów
                    bo mamy famę w mieście, że to gimnazja sukcesu - to jest gimn nr 1 i
                    nr 15. W tym drugim zwłaszca co nie jest żadną tajemnicą (poza
                    małymi wyjątkami) z dzieciakami się nie pracuje - one zdane są na
                    siebie. Mało tego ta opinia gimnazjum sukcesu jest tak sugestywna,
                    że dzieci i ich rodzice, którzy szukają dobrego gimnazjum, kiedy
                    nawet słyszą o tym, że w tym gimnazjum dzieci są pozostawione same
                    sobie - taką informację ignorują, no bo przecież są to gimnazja
                    gdzie średnia na egzaminie końcowym jest wysoka.
                    Metoda EWD pokazuje efekt finalny, ale nie mówi kto i w jaki
                    sposób go wypracował.

                    W gimnazjach gdzie nikt nie wybrzydza co do cenzurek po podstawówce
                    mamy dzieci słabe, średnie, zdolne i bardzo zdolne. W takich
                    gimnazjach nauczyciele zazwyczaj mają więcej pracy i z większą pasją
                    prowadzą zajęcia, gdyż mają większe wyzwania, bo muszą dotrzeć do
                    słabych uczniów, którym sie dłużej tłumaczy i nie zaprzepaścić tych
                    którzy mają aspiracje i chcą mieć bardzo dobre wyniki.
                    Gdyby gimnazja sukcesu tak świetnie uczyły to by w konkursach
                    wojewódzkich i nie tylko ich uczniowie byli jedynymi laureatami - a
                    tak nie jest. Laureaci ze "słabszych niby gimnazjów" świadczą o tym,
                    że to słabe gimnazja wspierają bo ze średnich uczniów, którym
                    zabrakło odpowiedniej średniej ocen, aby dostać się do super
                    gimnazjum robią laureatów.
                    Co do zajęc dodatkowych, że niby wszystkie szkoły mają ich ilość
                    podobną to nie chce mi sie już tego komentować - bo tak nie
                    jest!!!!! Są gimnazja gdzie są koła , są takie gdzie są tylko koła
                    na papierze, albo są takie gdzie są koła dla jednej klasy bo inne w
                    tym czasie mają lekcje ( znam to z autopsji).
                    Dla ucznia uzdolnionego koła naukowe są najważniejsze bo normalne
                    lekcje to on nosem wciąga na lekcji i potem ma wolny czas i sie już
                    nudzi. Taki uczeń chce więcej, ale sam sobą nie pokieruje.Jeśli
                    uczeń chce wyjść poza materiał to nie ma co liczyć na gimnazjum
                    sukcesu w nim będzie pracował tylko na wysoką średnią dla szkoły w
                    egzaminie gimnazjalnym - a tym własnie zajmuje sie metoda
                    EWD.
                    • Gość: Sloven Re: Nie daję wiary IP: *.toya.net.pl 14.12.09, 19:56
                      Bezo przykro mi ale pojęcia nie masz co to EWD. W wielkim uproszczeniu to różnica pomiędzy tym co konkretny uczeń zdobył na sprawdzianie podstawówce a tym co zdobywa na egzaminie po gimnazjum. Paradoksalnie w tej metodzie trudniej jest o dobrą ocenę szkołom, do których zapisują się bardzo dobrzy uczniowie. Przykład: Uczeń X otrzymuje 38 pkt na sprawdzianie na 40 możliwych. Jakie jest prawdopodobieństwo, że otrzyma co najmniej 47 na 50 po gimnazjum? MAŁE. Wiadomo przecie, że w SP uczniowie generalnie uzyskują wyższe wyniki niż w wieku starszym z uwagi na dorastanie. Łatwiej ze słabeusza zrobić średniaka niż z geniusza jeszcze bardziej genialnego człeka. Na zupełnie straconej pozycji są szkoły, które przyjmą takiego co ma 40/40. Wówczas najpewniej nic szkoła nie zyska jeśli nie straci. Moim zdaniem EWD to doskonałe narzędzie dla rodziców i jedyne co nieco miarodajne. No bo odnosząc siędo twoich kół zainteresowań, skąd rodzic ma wiedzieć, czy gimnazjum pracuje na tych kołach wspaniale? A może tylko pod publiczkę? A może te koła to zwyczajna fikcja? Tego rodzic zainteresowany porównaniem konkretnych szkół nie dowie się. Może próbować rozmawiać z sąsiadami i podpytywać znajomych ale to mało wiarygodna metoda. Wiadomo, że wszystko w takim wypadku zależy od indywidualnych upodobań (nie)polecającego dane gimnazjum.

                      Ja bym bardzo zwracał uwagę na EWD + wyniki z egzaminów w porównaniu do średniej łódzkiej. Zwyczajnie jeśli szkoła nie ukrywa tych danych, to najwyraźniej nie ma się czego wstydzić. A to świadczy wyraźnie o dobrej pracy samych uczniów i ich rodziców!
                    • Gość: Sloven Re: Nie daję wiary IP: *.toya.net.pl 14.12.09, 20:11
                      Dodam jeszcze, że wcześniej napisałem,że gimnazjów sukcesu jest 10 a nie tylko jedynka i piętnastka. Dodaj do tego praktycznie wszystkie szkoły prywatne - to że istnieją tyle lat i mają niemało olimpijczyków (patrz np. szkoły K. Augustyniaka) tylko potwierdza, że to prawdziwe szkoły sukcesu. Chyba nie będziesz twierdzić, że do wszystkich tych szkół (a wymieniłem tylko te, które określono jako sukcesu z OBU części egzaminu) przyjmowani są wyłącznie dobrzy i bardzo dobrzy uczniowie?
                      • Gość: beza wszelkie uogólnienia są błędne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 13:48
                        Metoda EWD to porównanie dla danego gimnazjum (czyli wszystkich
                        uczących się w nim dzieci) - średniej wszystkich ocen z testu po
                        podstawówce i średniej wszystkich wyników z dwóch testów po
                        gimnazjum.
                        To jest tylko suche porównanie i uśrednienie. Metoda EWD nie ocenia
                        pracy nauczycieli w szkole, ani pracy dyrektora, dlatego
                        twierdzenie, że dane gimnazjum jest szkołą sukcesu jest bezpodstawne.
                        Dla mnie gimnazjum sukc4esu to takie które jest kuźnią wiedzy, a nie
                        bazuje na dzieciach zdolnych.
                        Nie wykluczam, że są gimnazja sukcesu gdzie autentycznie się z
                        dziećmi pracuje, ale niestety sam fakt istnienia przydomka gimnazjum
                        sukcesu powoduje, że zmierzają tam głównie zdolne dzieci, mało tego
                        nawet jak ci mniej zdolni chcą przyjść z poza rejonu to już nie mogą
                        się tam dostać bo jest stworzony próg że uczniowie którzy po
                        podstawówce osiągnęli średnią ocen powyżej 5.0 mogą tylko się tam
                        dostać.
                        Do tego momentu wszystko jest ok. Jednak potem okazuje się że te
                        dzieci sa pozostawione same sobie i nie mogą liczyć w tej szkole na
                        dodatkowy rozwój, a przeciez sa zdolne i po co zostały ściągnięte do
                        tej szkoły?! Ano po to, żeby wypracowywały najczęsciej same bardzo
                        dobre wyniki i zxnowu świetną pozycję szkoły.
                        Znam takie gimnazjum na Retkini również.
                        Skoro gimnazjum określa wysoką poprzeczkę i ściąga z poza rejonu do
                        siebie tylko bardzo uzdolnionych to powinno coś tym dzieciom
                        zaoferować - tymczasem korzyść z takiej sytuacji ma tylko to
                        wybredne gimnazjum.
      • nika_j Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie 09.12.09, 10:35
        Czy naprawdę uważacie, że liczba olimpijczyków jest dowodem na jakość szkoły?
        Zwłaszcza pierwszoklasistów. Olimpijczyk-pierwszoklasista oznacza, że sam,
        względnie z rodzicami się przygotowywał do tej olimpiady, bo nauczycieli to
        nawet przed I etapem konkursu jeszcze nie miał okazji poznać. Sama takich
        olimpijczyków w domu wychowuję, więc wiem, że 80-90% sukcesu takiego ucznia to
        dom. Jedyne, co można o szkole powiedzieć to to, że przyciągnęła zdolnego dzieciaka.
        • Gość: beza Re: Jakie Gimnazjum - temat na czasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.09, 19:35
          Tez sie zgadzam, że 80 % sukcesu ucznia to dom, ale nie ma reguły bo
          są gimnazja, które eksplatują zdolnoći uczniów nie dając nic z
          siebie, a są takie, które mają dużo zajęć po lekcjach, kółek,
          wspierających , wyrównawczych i pomagają uczniom w osiąganiu
          sukcesów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka