Dodaj do ulubionych

Do czego w Polsce służy prawo?

30.01.02, 13:05
Cytuję za GW:

Bubel w Sądzie Najwyższym

- Jezus Maryja, Bubel w Sądzie Najwyższym - powiedział jeden ze znanych
pracowników naukowych Instytutu Pamięci Narodowej (siedziba IPN mieści się w
gmachu SN), gdy dziennikarz PAP pokazał mu w kiosku w bufecie Sądu Najwyższego
w Warszawie książkę nieżyjącego już księdza Stanisława Trzeciaka,
przedwojennego antysemickiego publicysty, który - jak określił to naukowiec z
IPN - "w swym antysemityzmie był skrajniejszy niż najbardziej skrajna endecja".
We wstępie książki "Polski holokaust - Talmud o gojach a kwestia żydowska w
Polsce" czytamy np.: "Polska ma 4 mln sublokatorów. (...) Sublokatorami są
Żydzi, (...) naród odrębny i obcy". Książkę wydało wydawnictwo Goldpol należące
do znanego z antysemickich wystąpień Leszka Bubla, który w warszawskim sądzie
okręgowym ma sprawę o rozpowszechnianie antysemickich treści.

Po interwencji dziennikarza PAP w biurze prasowym SN książkę zdjęto z witryny.
Dostawcą prasy i wydawnictw do kiosku w bufecie SN jest firma Kolporter, która
współpracuje z firmą przygotowującą posiłki. Jej dyrektor Mirosław Wierzbicki
powiedział, że pojawienie się antysemickiej publikacji w sądowym kiosku
jest "przeoczeniem, które nie powinno się zdarzyć".


PAP (29-01-02 17:49)

Wniosek: ta publikacja w kiosku w sądzie jest przeoczeniem, ale w kiosku na
ulicy (gdzie zapewne miała trafić) już nie. A dlaczego w sądzie nie powinno jej
być? Bo wszyscy, w tym firma Kolporter, wiedzą, że to jest bezprawne! Art. 256
kk penalizuje publiczne nawoływanie do nienawisci na tle różnic
narodowościowych, etnicznych, rasowych i wyznaniowych. No więc jak to mozliwe,
że człowiek, który cos takiego dostarczył, mówi: "ups, przez pomyłkę
wstawiliśmy to do sądu, już zabieramy", a tymczasem w 1000 innych kiosków
bardziej dostępnych dla zwykłych zjadaczy chleba niz ten w SN ta książka lezy
na widoku i nikt nie reaguje?

To tylko przykład. Ale jezeli tak to w Polsce funkcjonuje, to po co w ogóle
uchwalać jakieś prawo, po co nam przokuratury, sądy? Zlikwidujmy, będzie więcej
pieniędzy na inne potrzeby.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: Do czego w Polsce służy prawo? IP: 10.100.4.* 02.02.02, 16:14
      Przypomnij sobie hasła głoszone 12 lat temu. Dzisiaj hasła wdrożone zostały w
      czyn.
    • p8 Re: Do czego w Polsce służy prawo? 02.02.02, 16:29
      Kochana Tulko:) - odpowiedź jest zadziwiająco prosta,
      PRAWO W POLSCE JEST PO TO, ABY JE OBCHODZIĆ...



      panBozia
      • tulka Re: Do czego w Polsce służy prawo? 02.02.02, 16:34
        p8 napisał(a):

        > Kochana Tulko:) - odpowiedź jest zadziwiająco prosta,
        > PRAWO W POLSCE JEST PO TO, ABY JE OBCHODZIĆ...
        >
        >
        >
        > panBozia

        No, rzeczywiście, zadziwiająco... Kurczę, jeszcze do niedawna byłam idealistką i
        wydawało mi się, że m.in. po to, żeby chronić ludzi, ha, ha :-( No, cóż, z
        idealizmu sie wyrasta jak z trądziku młodzeńczego. Jedni wcześniej, inni
        później... A niektórzy wcale tego nie przechodzą.

      • Gość: Mirek Re: Do czego w Polsce służy prawo? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 16:40
        Mylisz się - prawo jest po to, aby każdy funkcjonariusz (policji, sanepidu,
        prokuratury, kurii, ORMO, nadzoru budowlanego, ochrony danych osobowych i
        wiewiórek kanadyjskich ...) mógł je użyć do swoich celów. Jest tyle przepisów,
        meadrów, interpretacji, nowelizacji że KAŻDY z nas, gdy będzie to potrzebne,
        jest przestępcą i jednocześnie każdy faktyczny przestępca może się wywinąć i
        jeszcze wziąć odszkodowanie za np. bezpodstawne zawieszenie w obowiązkach
        pełnienia swojego wysokiego urzędu. Przykłady? Nawet mi się nie chce.
        • p8 Re: Do czego w Polsce służy prawo? 02.02.02, 16:47
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Mylisz się - prawo jest po to, aby każdy funkcjonariusz (policji, sanepidu,
          > prokuratury, kurii, ORMO, nadzoru budowlanego, ochrony danych osobowych i
          > wiewiórek kanadyjskich ...) mógł je użyć do swoich celów. Jest tyle przepisów,
          > meadrów, interpretacji, nowelizacji że KAŻDY z nas, gdy będzie to potrzebne,
          > jest przestępcą i jednocześnie każdy faktyczny przestępca może się wywinąć i
          > jeszcze wziąć odszkodowanie za np. bezpodstawne zawieszenie w obowiązkach
          > pełnienia swojego wysokiego urzędu. Przykłady? Nawet mi się nie chce.

          Może, w sumie i tak wychodzi na jedno:) -> my jesteśmy waleniw rogi praktycznie
          non-stop:)

          panBozia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka