Dodaj do ulubionych

Miasto chroni działaczy "Solidarności"

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.07.09, 18:05
Zaraz,zaraz to kim jest dyrektor tego Wydzialu Edukacji? To On nie
wie co to znaczy brak kwalifikacji pedagogicznych?I On ma nadzór nad
szkołami?Bez takiej wiedzy? A współpraca dobra-o tak,nawet bardzo
dobra-pan Lipiński oddelegowany ze stanowiska nauczyciela bez
kwalifikacji pedagogicznych,dostaje wysokie dodatki,nagrody
Prezydenta,pan Łukawski po bez mgr ze szkoły
onadgimnazjalnej,dodatki wysokie, kasa na Fundację, samochód
służbowy z kierowcą, pan dyrektor ma dobrze płatny stołek ,który
gwarantuje kolegom te wszystkie przywileje, najlepszy prawnik
Solidarnośco oświatowej p.Jrzejczak(mąż wicedyrektorki Wydziału
Edukacji)załatwia najlepsze opinie prawne i pracę dla żony,która ani
jednego dnia nie przepracowała w szkole, zatem dlatego nie wie co to
kwalifikacje pedagogiczne,co tłumaczy Wydział Edukacji, noi tak
wygląda ta sielankowa współpraca WE z Solidarnością.Może pan, panie
Marcinie zainteresuje się ile jest w tym Wydziale niezgodnie z
prawem wypłacanych pieniędzy w imię tak zwanej dobrej współpracy i z
kim. Pan się przyjrzy bo może to więcej publicznej kasy niż w MPO
Obserwuj wątek
    • Gość: sp Miasto chroni działaczy "Solidarności" IP: *.4web.pl 24.07.09, 10:25
      ta sprawa winna trafić do prokuratora. co to znaczy " dobra
      współpraca". to jest łamanie prawa. takiego bałaganu w łódzkiej
      oświacie nie było od lat. ale teraz liczy sie tylko to aby jak naj
      wiecej kolesiów miało robotę za pieniadze podatników. kto odpowie za
      braki w budrzecie oswiaty ( 30 milionów).Banda nieudaczników
      trzymajacych sie stołków nie ma pojecia o tym co robi. przekręt z
      forsą dla związkowców to tylko jeden z wielu.
    • borsuk99 Miasto chroni działaczy "Solidarności" 26.07.09, 22:13

      "Zbadane zostały wszystkie okoliczności kwestii kwalifikacji związkowców" -
      pisze szef łódzkiej edukacji. - "(...) Opinia prawna wskazuje na zgodne z
      prawem zatrudnienie pana Wiesława Łukawskiego." - chyba żart?
      Pan Łukawski studiował historię ale jej nie ukończył - nie obronił pracy
      magisterskiej, nie mam pewności czy ma stare absolutorium. To znaczy ze ma
      jedynie wykształcenie średnie - maturę i nic poza nią. Wiele razy zapowiadał
      powrót na studia ale nikt nie widział dyplomu.
      Jak może dyrektor Wydziału Edukacji, odpowiedzialny za politykę zatrudniania w
      miejskich szkołach, tworzący założenia polityki edukacyjnej miasta, twierdzić,
      że ma kwalifikacje.
      To może jakaś konferencja prasowa i okazanie dokumentów dla poparcie tej teorii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka