rafulka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu Tak! Tak jak w każdym cywilizowanym kraju na określonych zasadach. Nie w nieskończoność. Ja też jestem podatnikiem. I jestem niepłodna. Zajście w jedną ciążę - nawet z pomocą medycyny - czyni ze mnie matkę. Płodną. I nigdzie nie jest powiedziane, że druga ciąża - o ilę będę jej chciała - nie będzie naturalna. Nigdy nawet słowem nie pisnęłam, że chorzy na raka krtani, czy płuc powinni płacić za swoje leczenie, bo przecież na własne życzenie, przez całe lata, sukcesywnie doprowadzali się do tego ciężkiego stanu... Tak jak masa alkoholików czy narkomanów, którym też należy pomóc w powrocie do normalności. Ale mnie się to prawo zabiera. Próbuje się wmówić, że niepłodność to kara za winy (jakie?) a nie choroba niezawiniona... To po pierwsze, a po drugie, dlaczego mój materiał genetyczny, którego nie mogę sama, bez pomocy medycyny, przekazać swojemu dziecku, bo w wyniku ignorancji lekarzy, którzy niezuważyli poważnych powikłań w moich drogach rodnych przez co mam niedrożne jajowody, dlaczego mam wziąć na barki ignorancję ludzi, którym dzieci się rodzą za klaśnięciem w dłonie, mimo, że ani ich na to nie stać, ani nie mają na to chęci, ani do do tego niedojrzeli? Dlaczego? Bardzo proszę "wciskać" (nawet z dopłatą) te niechciane dzieci rodzicom, którzy przekazali swój materiał genetyczny swoim dzieciom: poznali cud bicia serca pod sercem, cud narodzin, trudy wychowawcze. Rodzicom, którzy na tych forach "dzielą się" tym cudem mówiąc: idźcie i bierzcie z domów dziecka. Jak psiaki ze schroniska. Bo nikt ich nie chce, a wy-niepłodne chcecie przecież dzieci. To bierzcie. Ile wlezie. A ja pytam: dlaczego skoro mogę urodzić, wychować, wykształcić, dać miłość człowiekowi z mojej krwi i kości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.resnet.purdue.edu 20 lat temu > Próbuje się wmówić, że niepłodność to kara za winy (jakie?) a nie choroba niezawiniona... Nikt tak nie próbuje wmówić. Jednak to, że jedni mają lepiej niż inni, nie ze swojej winy, nie oznacza, że państwo/rząd "powinno" to wyrównać, albo że takie wyrównanie się "należy" od podatników. Przykładowo, jeśli ktoś jest chory na chorobę umysłową, nie jest to jego wina. Jednak nikt nie twierdzi, że państwo/podatnicy ma mu zapewnić taką samą jakość życia jak np. obrotnemu biznesmenowi, który mógł sobie sam zarobić tylko dlatego, że nie ma choroby umysłowej. "Niesprawiedliwość społeczna"? No cóż - życie. Jednak to również nie państwo czy podatnicy są "winni" choroby umysłowej czy bezpłodności. Nikt nie jest winny. Jeśli mi spadnie z kosmosu bryła złota, to moje szczęście, żadna moja zasługa. Innym nie spadnie - nie ich wina. Nie oznacza to jednak, że państwo powinno każdemu dać bryłę złota z pieniędzy podatników. Życie to nie gra. Nie wszystko w życiu jest "zasłużone" albo "karą za grzechy". Ale w instytucji państwa nie chodzi o to, żeby dać równe "szanse" na starcie. To niemożliwe. Takie "wyrównywanie szans" polegać może jedynie na odbieraniu jednym i dawaniu drugim. To nie jest rolą państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: losica Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu wszystko slicznie ale tutaj chodzi o NIEPLODNOSC a nie o BEZPLODNOSC... ludzie czy wy nie umiecie czytac? nie rozumiecie slowa pisanego? to po pierwsze, po drugie czy ty rozumiesz pojecie solidarnosc spoleczna? po to sa te wszystkie kasy chorych aby wlasnie wspomagac tych ktorych nie stac na leczenie. Bogaty bizmesmen z gora zlota placi za emeryta, emeryt lozyl kiedys na wyksztalcenie biznesmena itp itd . To jest wlasnie Panstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.resnet.purdue.edu 20 lat temu > to po pierwsze, po drugie czy ty rozumiesz pojecie solidarnosc spoleczna? Rozumiem. Normalnie rozumie się to pojęcie jako działalność charytatywna. W Polsce to pojęcie nabrało obecnie nowego znaczenia - inna nazwa na socjalizm. Bo słowo "socjalizm" źle się kojarzy. Popieram pomaganie ludziom, ale dobrowolne, a nie janosikowe. Janosikowe przynosi więcej szkody niż pożytku - i to nie jest szkoda tylko dla bogatych, dla biednych też, albo i tym bardziej. Tylko że te szkody są mniej widoczne. > emeryt lozyl kiedys na wyksztalcenie biznesmena Wolałbym, żeby nie łożył. Wolałbym, żeby biznesmen sam spłacał koszty swojej edukacji. > To jest wlasnie Panstwo To jest Państwo Socjalistyczne. Nie wszystkie są takie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu Gość portalu: Tomek napisał(a): > > to po pierwsze, po drugie czy ty rozumiesz pojecie solidarnosc spoleczna? > > Rozumiem. Normalnie rozumie się to pojęcie jako działalność charytatywna. W > Polsce to pojęcie nabrało obecnie nowego znaczenia - inna nazwa na socjalizm. > Bo słowo "socjalizm" źle się kojarzy. solidarnosc spoleczna nie ma nic wspolnego z dzialalnoscia charytatywna. > Popieram pomaganie ludziom, ale dobrowolne, a nie janosikowe. Janosikowe > przynosi więcej szkody niż pożytku - i to nie jest szkoda tylko dla bogatych, > dla biednych też, albo i tym bardziej. Tylko że te szkody są mniej widoczne. > janosikowe to ani dzialalnosc charytatywna ani solidarnosc spoleczna. > > emeryt lozyl kiedys na wyksztalcenie biznesmena > > Wolałbym, żeby nie łożył. Wolałbym, żeby biznesmen sam spłacał koszty swojej > edukacji. Ja bym wolala zeby teraz bylo lato a nie zima. Bizesmen splaca wlasnie placac emeryture emerytowi > > To jest wlasnie Panstwo > To jest Państwo Socjalistyczne. Nie wszystkie są takie. Czy sadzisz ze Giertych i Kaczory daly becikowe z pobudek socjalistycznych? Generalnie caly post jest nie na temat , nie rozumiesz podstawowych pojec Odpowiedz Link Zgłoś
mak752 do tomka i innych ktorzy sa tak bardzo anty 20 lat temu tomku, jak także nie chce żeby państwo wyrównywało niezawinioną niesprawiedliwość. mądre słowa. niech mi zatem pozwoli nie płacić składek przeróżnych na państwo. a tym ktorzy sami sobie nie radza z zyciem - niech nie pomaga!!! wiekszość z nas tu piszących a mających problemy z zajściem w ciązę to dobrzy, pracowicie obywatele! nigdy nie pasożytowałam i nie pasozytuję na państwie w odróżnieniue od tych którzy żadają od państwa pieniedzy bez uzasadnienia - tak jak rzesze bezrobotnych, alkoholików i innych - ktorzy swoja postawa roszczeniowa i liczebnościa zawsze cos od panstwa wyszarpią. a reszta społeczeństwa na to pozwala i jeszcze przyklaskuje i promuja giertychow, lepperow i im podobnych populistów i walkoni. my ktorzy chcemy miec swoje maleństwo nie wyjdziemy na ulice, nie wysypiemy zboża, nie bedziemy glodowac w sejmie (chociaż szkoda). poprostu sobie cierpimy po cichu kazdego dnia walczac o swoje szczęście. ta nasza cisza to nasza słabość. ale wynika też z innych przesłanek, bardziej intymnych. bo oczekiwanie i starania o maluszka to mimo wszystko, mimo lekarzy ktorzy nam ciągle towarzyszą - to najbardziej delikatna część naszego istnienia i nie chcemy innych do niej z buciorami wpuszczać. a społeczeństwo i tak bardziej nas stygmatyzuje za to ze mamy problemy z ciążą i ze chcemy in vitro - bardziej nas krytykuje niz tych rodziców ktorzy porzucają swoje dzieci. na to jest jakby przyzwolenie społeczne. jakos nie wywołuje specjalnej burzy społecznej fakt, ze matki porzucają dzieci na śmietniku, do domu dziecka - nikt ich nie straszy piekłem itp. przeciwnie proponuje im sie miłosierdzie. a mnie za moje in vitro sugeruje sie ze jestem morderczynią nienarodzonych dzieci (tych ktorych sie nie wykorzysta bo jest ciąża). jest to koszmar i wierutne kłamstwo! a wie to tylko ta dziewczyna, ktora ma swoje zarodeczki-maluszki w szkiełku, tylko one wiedzą ile miłości mają dla tych 4-5 zamrożonych komórek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdziik Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.zagiel.com.pl / 212.182.117.* 20 lat temu Zgadzam się. A poza tym bezpłodność to nie choroba zagrażająca życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKS Brednie pleciesz Panie ksiądz !!! IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 20 lat temu Co za palant z tego Ojca, jakiegoś tam. Mówienie, że niepłodnośc to sposób natury na eliminację wad genetycznych jest debilną bzdurą, którą tylko zaślepiony i niedouczony człowiek może wypowiadać i to co gorsza na forum publicznym. A co z tymi kobietami, których niemożność naturalnego zajścia w ciążę jest wynikiem urazów powypadkowych albo co częściej spotykane niedrożnością jajowodów spowodowaną np. zrostami pooperacyjnymi. Toż to nie ma nic wspólnego z wadą genetyczną (no chyba, że partacza lekarza) i z tego choćby powodu należy taką opcję rozpatrywać. Rzecz kolejna: zapłodnionych komórek jajowych nikt ot tak sobie nie niszczy. Można je zamrozić do wykorzystania w przyszłości lub jeśli taka jest wola biologicznych rodziców tych komórek podarować je tym, którzy nawet takiej szansy nie mają. Czy ktoś widzi tu jakieś zabójstwo? Ja nie. Brnijmy dalej, dlaczego ekstremalny katolicyzm rości sobie prawo do decydowania za cały naród? Ja sobie tego nie życzę. I już na koniec: jeśli ktoś tu mówi o płaceniu podatków i finansowaniu z nich czegokolwiek to przepraszam ale jako, z całą pewnością więcej wpłacający do budżetu, podatnik nie zgadzam się na finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej czy jakkolwiek inaczej się to zowie. Typowe, żałosne gadanie narodowych katolików. P.S. Znam otwartych na świat księży którzy potrafią wysłuchać rzetelnej argumentacji i się z nia zgodzić. Moje dla nich gratulacje i oby Wasz głos docierał do społeczeństwa szerzej niż tych z towarzystwa okołorydzykowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.maxinetti.fi 20 lat temu mieszkam za granica (EU) i wszystkie uslugi w szpitalu panstwowym, czyli ze czasami trzeba poczekac (mozna tez skorzystac z kliniki prywatnej) sa refundowane, placi sie za kazda usluge 22 euro zycze zeby w Polsce byly takie same autostrady jak EU, taki sam poziom nauczania jak w UE i dostep do leczenia i zabiegow na takim samym poziomie i po takim samym koscie jak w UE chyba Polska jest "juz" w EU? jesli ktos jest przeciwny refundowaniu in vitor, jest tez przeciwny refundowaniu innych zabiegow, tu chodzi o jakosc, koszt i dostepnosc uslug medycznych, a nie o in vitro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.cm-upc.chello.se 20 lat temu jak najbardziej powinno! ...też jestem podatnikiem i nie chce aby moje podatki zostały przeznaczone na Swiątynię Bożej Opaczności... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANIA TAK - JESTEM ZA REFUNDACJĄ IP: 217.97.233.* 20 lat temu Wszyscy, którzy Uważacie, metoda in vitro powinna być w Polsce refundowana wpisujcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mąż i żona Re: TAK - JESTEM ZA REFUNDACJĄ IP: 213.17.200.* 20 lat temu Niezależnie od przytaczanych argumentów każda ze stron ma swoje racje. Gdyby NFZ prawidłowo zarządzał kasą, która do nich idzie, pewnie nie musielibyśmy wybierać między "katarem" a invitro (przynajmniej z finansowego punktu widzenia). Celowo nie podejmujemy polemiki dotyczącej moralnego aspektu gdyż uważamy, że to jest sprawa indywidualna każdej pary. P.S. ostatecznie opowiadamy się za refundacją (gdyż problem niestety dotyczy również nas), chociaż przy obecnym układzie parlamentarnym jest to mało realne. Odpowiedz Link Zgłoś
naka1 wypowiedź księdza najlepiej swiadczy o tym, że... 20 lat temu nic nie wie... mówi o bezpłodności. bezpłodność to stan, w którym kobieta nie zajdzie juz w ciaże, nawet dzieki in vitro. tego nie można leczyć, to tak jakby ktoś już nie miał własnych nerek ... niepłodność to co innego - to choroba, która można lecxzyć spowodowana różnymi czynnikami - jak mówił lekarz niezawionymi przez partnerów. to bardzo istotne rozróżnienie, dlatego bezsensowne wydaje mi się pytanie księdza. rację ma też lekarz, ze jeśli ivf byłoby choć częściowo refundowane to wóczas ilość zarodków zostałąby w każdy ivf zmniejszona i nie byłoby etycznych pzreciwwskazań do stosowania tego zapłodnienia - wszystkie zarodki zostałyby wykorzystane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: wypowiedź księdza najlepiej swiadczy o tym, ż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Zgadzam się w 100%. Refundacja powinna obiąć zabieg jak i wszelkie leki niezbędne w tym leczeniu. Kwestia tylko taka ile razy zabieg miałby być refundowany. Ale co do etycznych przeciwskazań co do ilości zarodków to jestem przeciwny (jest to ściśle zwiazane ze skutecznością zabiegu, a przecież cała procedura nie jest obojętna dla zdrowia kobiety). Największym oponentem w tej sprawie( ilosci uzyskiwanych zarodków) jest Kościół. Tylko niech mi któś wyjasni czemu w tym przypadku wg kościoła mikroskopowy zarodek jest traktowany jako istota ludza, a kiedy kobieta poroni dziecko chyba do 6 czy 8 tyg. (kiedy na USG widać już bijące serduszko) to odmawia sie pogrzebu takiego dziecka bo wg Kościoła wtedy to nie jest mały człowiek tylko szczątki ludzkie .( te tzw. szczatki idą do kosza i utylizuje je się w spesjalnych spalarniach ) I TO JEST OK. TO SIĘ NAZYWA ETYKA I MORALNOŚĆ NASZYCH DUCHOWNYCH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lili Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu takie zabiegi powiiny byc refundowane chocby w polowie. mam 23 lata od 3 lecze sie na PCOS. kto wie, moze ja tez bede korzystac z takiej metody... ja takze jestem podatnikiem, wiec dlaczego za moje leczenie musze placic sama? nie odmawiam pocy innym chorym np. serce... a mnie ta pomoc jest odmawiana tylko dlatego, ze chce miec dziecko, ktore powstanie w "nienaturalny sposob"... ale bedzie kochane i zadbane. adopcja nie zawsze zaspakaja chec posiadania dziecka, kazda kobieta chcalaby URODZIC swoje dziecko, chocby jedno... a moze wtedy decyzja o adopcji tez by przyszla sztbciej?. skoro mam wlasne to dlaczego nie pomoc innym... pisze pod wplywem emocji, wiec troche to haotyczne... ale szczere Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ara Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu a ty adoptujesz dziecko ? jestes zdrowa/wy i pewnie nie przejdzie ci przez mysl adopcja... no bo przeciez jestes lepsza/szy, wiec po co. niech adoptuja ci co nie moga ???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANIA Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: 212.160.227.* 20 lat temu czy ten naród zapadł na BSE???? rozejrzyjcie się, domy dziecka są pełne maluchów, dzieci nie mają co jeść! proszę o wyjaśnienie dlaczego mamy jako państwo płacić za nowe dzieci, bo ktoś CHCE MIEĆ SWOJE DZIECKO!!! nie stać ludzi na współczucie i miłość do tych żyjących dzieci, to niech radzą sobie sami. W CZASACH KIEDY PEŁNO DZIECI WYGLĄDA NOWYCH RODZICÓW ODTRĄCANIE ICH Z POWODU EGOIZMU TO ZBRODNIA, WCALE NIE LEPSZA NIŻ HOLOKAUST! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKS :(( IP: *.pl.abb.com / *.abb.pl 20 lat temu Nikt, nawet tym którzy dzieci juz mają nie zabrania adoptowac kolejnych więc tą sprawę proponuje zostawić z boku. Nie wim czy "Ania" ma już dzieci, zamierza czy cokolwik innego. Jednego jestem pewien: nigdy owa Pani nie zetknęła się z tym problemem "na żywo". Takie argumentacje spotykane są wyłącznie w gronie teroretyków. Też znam takich co mówili podobnie, tak mówili, bo od czasu gdy w ich otoczeniu pojawiły się osoby mające ten problem nagle popatrzyli na sprawę z innej perspektywy. I Pani też tego życzę (nowej perspektywy nie problemów dodajmy). Odpowiedz Link Zgłoś
bugaga Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu naród to nie, ale jednostki myślące jak Ty Aniu powinny się ZDECYDOWANIE LECZYĆ na głowę- które nie zdają sobie sprawy z tego, że w domach dziecka większość przebywających dzieci nie mogą być adoptowane ze względu na nieuregulowany stosunek prawny i NIE MOGĄ BYC ADOPTOWANE a z ZACIETRZEWIENIEM KRZYCZĄ o zbrodni i to jakiej - HOLOKAUST... i cóż w tym złego , ze dwoje kochających się ludzi chce miec własne potomstwo? Z krwi i kości? Czy są jakimiś mutantami? Zbrodniarzami??? Bo nie dorośli/nie są przekonani do adopcji? To co mają zrobić aby nie być posądzeni przez takich bezmózgowców jak ty o holokaust? Adoptować, pomimo tego iż tego nie czują? Bez względu na konsekwencje? Bo niejaka ANIA chora na BSE ubzdurała sobie że to jedyna sluszna droga? Zacznij od siebie i swojego myślenia kobieto a potem martw się o naród, albo lepiej się nie martw bo to i tak nic dobrego nie przyniesie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata in vitro Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu > naród to nie, ale jednostki myślące jak Ty Aniu powinny się ZDECYDOWANIE LECZYĆ > > na głowę- i to bez refundaji! przepraszam, ale nie mogłem się postrzymać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata in vitro Do ANI IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu czy zadałaś sobie chociaz torchę trudu, eby kiedyś się dowiedzieć jak wygląa proces adopcyjny i jaki odsetech tych biednychy dzieciaków w domach dziecka jest "prawnie zdolnych" do adoptowania? Zanim będziesz zarzucać lubdziom BSE i HOLOCAUST wywołany EGOIZMEM zapoznaj sie z maksymalną ilością danych na teman, na który się wypowiadasz. Z całego serca zyczę CI, zebyś to wszystko ogarnęła tylko rozumem, a nie doświadczeniem własnej niepłodnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.studioctp.pl / *.crowley.pl 20 lat temu To żenujące, że na tematy dotyczące posiadania dzieci główny głos mają panowie, albo księża (z całym dla nich szacunkiem). Uważam, że to wstyd ogromny dla naszego kraju iż jeszcze nie podjęliśmy działań w kierunku "polityki pro rodzinnej" z wyjątkiem "becikowego"............... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arv Tak. IP: *.bph.pl 20 lat temu Oczywiście uważam, ze państwo musi pomagać każdemu z problemem zdrowotnym bo bezpłatne leczenie jest zagwarantowane w konstytucji. Bezpłodność jest chorobą, a dziecko jest sensem życia. Problem w tym, że państwo ma tyle pieniędzy, ile dostanie od swoich obywateli. Powinno je wydawać jak najlepiej. Wydaje, tak jak wydaje. Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi umiera z braku pieniędzy? A co jeżeli umierają dzieci? Sam byłem świadkiem śmierci dziecka w szpitalu. Smierci, której być może można było uniknąć - gdyby nie brak wyposażenia. A co mają powiedzieć rodzice dzieci chorych na raka, które nie dostają nowoczesnych leków bo brak pieniędzy na ich refundację? Walka o swoje nie jest dla mnie niczym dziwnym - rozumiem i szanuję rodziców, którzy walczą o pieniądze dla siebie po to aby mieć dziecko. Nawet jeszcze nie wiedzą ile dziecko znaczy w życiu człowieka. Uważam jednak, ze państwo nie powinno zabierać pieniędzy innym po to aby refundować in-vitro. Jeżeli uważacie, że Wasi sąsiedzi powinni się złożyć (płacąc podatek) na pomoc dla Was w leczeniu bezpłodności metodą in-vitro - pójdźcie i poproście ich o wsparcie finansowe bez pośrednictwa państwa. Wierzcie mi, że niektórzy rodzicie chorych dzieci tak właśnie zbierają pieniądze na ich leczenie. Na pewno nie zmarnuje się nawet złotówka z pieniędzy które zbierzecie. Państwo zawsze zmarnuje troszkę zebranych składek. Pozatym, majac miejsce w sercu i w domu dla dziecka - może warto poszukać i przygarnąć jakąś małą istotkę, której inni nie chcą ? --- Arv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam no tak, jezuici i obecna władza wiedzią najlepiej IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20 lat temu co jest dobre, a co nie. żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20 lat temu Zapłodnienie z natury nie ma leczyć tylko doprowadzić do poczęcia nowego życia. Jestem całym serce za osobami, które zdecydowały się na posiadanie dziecka właśnie przez in vitro. Każda kobieta powinna mieć szanse urodzic jeśli chce!! a kobiety decydujce się na in vitro chcą mieć potomka najbardziej ze wszystkich kobiet, to one długo się starają, modla o dziecko, prowadzą najzdrowszy tryb zycia żeby tylko wreszcie sie udało. I to nie z ich winy nie moga go mieć, czasem jest to wina partnera. NIe wina w tym, że szalał za młodu, pije itd, ale fakt, że ma za mało plemników, lub nie są stanie dotrzeć do komórki. Taki facet tez czuje się cholernie źle bo nie może sie spełnić w roli ojca. In vitro często pomaga dwóm osobom i na bank są to osoby zdecyowane na dziecko w milionie procent i nie powinno się ich pozbawiać potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do klu Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.chello.pl 20 lat temu widać, że jesteś totalnym laikiem w tych sprawach skoro piszesz, że invitro nie leczy bezpłodności. Do twojej wiadomości bezpłodnosci sie nie leczy, mozna leczyc niepłodność, a to zasadnicza różnica. Nie jestem złośliwa, ale zyczę Ci, żebyś musiał korzystać z invitro, zobaczysz wtedy jaki to problem. Jest tyle dzieci niechcianych to fakt, ale każdy pragnie mieć swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Lebioda Za in vitro zapłacę sam ale chcę tańszych leków... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursa Re: Za in vitro zapłacę sam ale chcę tańszych lek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu No własnie. Dlaczego lek na prostatę kosztuje tylko 4 zł a ja musze płacić ponad 400 zł. To już przegięcie. Niech władza w końcu ruszy dupę a nie na przyrost naturalny spoleczeństwa proponuje jakieś patogenne beciki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: habog Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu proponuję wyjście Salomonowe: refundowanie winno być pokrywane przez obie strony, w proporcjach zależnych od sytuacji finansowej przyszłych rodziców i NFZ. Np. 50 :50 lub 30:70 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blenda Re:Czy zapłodnienie in vitro powinno być ref.-TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Moja koleżanka ma 22 lata niedawno okazało sie,że ma poważny problem z jajowodami i niestety trzeba bedzie je wyciąć. Jest to dziewczyna która marzyła o tym żeby mieć dzieci, ponieważ pracuje z nimi i wie jakie to szczeście byc rodzicem. Zapłodnienie in vitro niestety jest bardzo kosztownym zabiegiem, jest juz za późno żeby ewentualnie ubezpieczyc się i żeby zabieg był pokrywany z polisy. Wszyscy mówią o tym, że jest stanowczo za mało urodzeń w Polsce. Nie wystarczy zapłacic ludziom po 1000 zł żeby zaczeli rodzic dzieci. Skusi sie na to głównie środowisko patologiczne, które cale pieniadze przepije albo przecpa, a ilośc dzieci zaniedbanych, porzuconych wzrośnie. Niepłodnośc staje się chorobą XXI wieku, tak jak otylośc czy AIDS, dopóki dokładnie nie wiemy jak jej zapobiegać, to pomóżmy tym ludziom, którzy chcą załozyc rodzinę, mieć dzieci i czerpac radość z bycia rodzicem, alby było to wykonalne, bez pozbywania sie całych majatkow. Ktos może powiedzieć, o aleprzeciez jest adopcja...wymagania, procedury w procesie adopcyjnym sa takie że mało kto je spałnia, poza tym czas oczekiwania tez do najkrótszych nie należy... Pozdrówki Blenda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do mamyadopcyjnej Re: To proste: spytać ojca dyrektora. IP: *.chello.pl 20 lat temu kochana cieszę się, że jestes szczęśliwa mama adopcyjną. Kobieto co ty porównujesz Inseminacje i Invitro? nie rozsmieszaj mnie. Jestem po 7 inseminacjach,HSG, histeroskopi, elektrokauteryzacji jajników, 1 invitro, transferze mrozakow, czy zdajesz sobie sprawe ile to kosztowalo? Dobrze, ze stac nas na to, ale co maja powiedziec Ci, ktorych nie stac? Czy wg jedynym slusznym rozwiazaniem jest adopcja? Aha i na pocieszenie po tym wszystkim co przeszlam i sie nie udalo zaciazyc, udalo sie dopiero jak zupelnie odpuscilam. Jestem w 7 tygodniu ciazy naturalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAMA ADOPCYJNA Re: To proste: spytać ojca dyrektora. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu gosciu, pytasz ile wydaliscie na te wszystkie zabiegi. moim zdaniem jakies 25 tys zl. nie porownuje inseminacji z in vitro (ktoz mogl to tak odczytac, nie rozumiem: ((, tylko twierdze ze w wielu przypadkach wyatarczyla by tylko metoda tansza - inseminacja. i na to byc moze zgdzilby sie ten rzad. ale przez takich krzykaczy jak ty, ktorzy zamiast wylozyc sprawe po ludzku - glownie sie awanturuja i zadaja refundacji zabiegu za kilkanascie tys zl, pomysl nie doczeka sie nawet rozwazenia za tej kadencji. a szkoda, bo chociaz badania i inseminacja moglyby byc refundowane. ludzi kluje po oczach, uszach to haslo: REFUNDACJA IN VITRO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tata in vitro Re: To proste: spytać ojca dyrektora. IP: *.stacje.agora.pl 20 lat temu > ...tylko twierdze ze w wielu przypadkach wyatarczyla by tylko metoda tansza - > inseminacja. No widzisz - wyłoże mam nadzijeę po ludzku - to też trochę nie sprawiedliwe, bo inseminacja (jesli sie mylę, prosze mnie poprawić i uświadomić) ma rację stosowania, przy słabym nasieniu mężczyzny - a reszta przypadków? Wrogi śluz, bezowulacyjne cykle, nienajlepsza podatnosć na stymujacje? na co wtdy inseminacja? ok - częsci par wystarczy i fajnie a problem jest taki, że koszty główne sa nie w samym zabiegu który kosztowłą za naszego podejścia IVF 4500 a ICSI 6000 tylko w cenie hormonów do stymulacji jajników. W naszym przypadku było koniecze ICSI, a w sumie nie licząc wstępnych diagnoz badań i prób stymulacji do zapłodnienia "normalną" drogą wyszło 15.000, a wszystkie zabiegi aby z pomocą medycyny zajść w ciążę w sumie ok. 20.000. Na szczęscie za pierwszym razem sie udało, czego wszytskiem starającym się z całego serca życzę Odpowiedz Link Zgłoś
karkarkar Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo 20 lat temu Nie zrozumie syty głodnego. Na pewno nie masz swoich dzieci. A widocznie świadomość seksualna twoich rodziców była bardzo niska skoro jesteś z tych "niechacianych" - obyć ty czlowieczku miał większą. A co to jest twoim zdaniem "rzeczywiste leczenie" ?? - diagnostyka w przypadku niepłodności też jest płatna. Podstawowe badanie hormonów kosztuje 230 zł, a to dopiero początek. Ja płace składki a za każde badanie muszę płącic sama, bo moje pieniądze idą na "rzeczywiste leczenie" innych. Pozdrawiam - nie życze problemów z płodnośćią, ale może wtedy być coś zrozumiał. Pozdro ... i jeszcze jedno - dzieci z zapłodnien in vitro nie są skazane na niepłodność - bo chyba to sugerujesz w swoim poście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siaju Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16 lat temu - "polskie prawo już dzisiaj nie pozwala na niszczenie życia dzieci poczętych. Skoro nie wolno zabijać dzieci przez aborcję (poza wymienionymi w prawie wyjątkami), to nie wolno ich też zabijać podczas in vitro. (...) Marek Jurek przytacza konkretne zapisy w prawie, które zabraniają takich praktyk: 38. i 39. artykuł konstytucji czy artykuł 157 a kodeksu karnego. – Ciągle powtarzane przez „autorytety” zdanie, że w sprawie in vitro nie ma w Polsce regulacji prawnych, to nieprawda – mówi Marek Jurek." artykuł z "Gościa niedzielnego" nr 5 z 1 II 2009 www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1233534221&dzi=1207763630&idnumeru=1233266673 - Jak można szczycić się i chlubić ze skorzystania z in vitro i jak można opisywać tego typu historie ludzi??!!!! Przecież w metodzie in vitro skazuje się na unicestwienie żyć innych całkowicie niewinnych i całkowicie bezbronnych dzieci do czego przyczyniają się w pierwszej mierze ci rodzice korzystający z in vitro, którzy ciesząc się narodzinami jednego dziecka na swoim sumieniu mają "przy okazji" życie kilkorga innych swoich dzieci. Mam tu na myśli tzw.nadliczbowe embriony. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, iż połaczone komórki rozrodcze: męska i żeńska są człowiekiem, gdyż nie jest to sprawa przekonań, światopoglądu czy wiary lecz nauki. - in vitro jest zatem sprzeczne z: Powszechną Deklaracją Praw Człowieka z 1948r. - Art. 3. Każdy człowiek ma prawo do życia ... Konwencją o Prawach Dziecka uchwaloną przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1989r. - Preambuła: „dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”; art.1: "dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej osiemnastu lat; art.6 "każde dziecko ma niezbywalne prawo do życia" - zamrażając zarodki wiadomo, że ileś z nich na pewno nie będzie "wykorzystanych" czyli zostaną skazane na zagładę; przecież od momentu zamrożenia można je "wykorzystać" w określonym czasie - moralność, dobro, zło nie są pojęciami względnymi i nie mogą być subiektywnie interpretowane; kto jest wyznacznikiem dobra? "Najwyższe Dobro" - Bóg! jak można zatem twierdzić, że dokonując in vitro nie czyni się nic złego, nic, co by się Bogu miało nie podobać, i że On to pochwala; Biblia zawierająca Dekalog (in vitro jest sprzeczne z V i VI przykazanie) została dana K-łowi i tylko papież posiadający prymat z Kolegium Biskupów mają prawo ją interpretować; z Katechizmu Kościoła Katolickiego: 2376 "Techniki, które powodują oddzielenie rodzicielstwa wskutek interwencji osoby spoza małżeństwa (oddawanie spermy lub jaja, macierzyństwo zastępcze), są głęboko niegodziwe. Techniki te (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie heterologiczne) naruszają prawo dziecka do urodzenia się z ojca i matki, których zna i którzy połączeni są węzłem małżeńskim. Techniki te pozostają w sprzeczności z wyłącznym prawem małżonków do "stania się ojcem i matką wyłącznie dzięki sobie". 2377 "Techniki te praktykowane w ramach małżeństwa (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie homologiczne) są być może mniej szkodliwe, jednakże pozostają one moralnie niedopuszczalne. Powodują oddzielenie aktu płciowego od aktu prokreacyjnego. Akt zapoczątkowujący istnienie dziecka przestaje być aktem, w którym dwie osoby oddają się sobie nawzajem. "Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie sprzeciwia się godności i równości, które winny być uznawane zarówno w rodzicach, jak i w dzieciach""przekazywanie życia jest jednak pozbawione z moralnego punktu widzenia właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków... Tylko poszanowanie związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne z godnością osoby ludzkiej"." 2273 "Niezbywalne prawo do życia każdej niewinnej istoty ludzkiej stanowi element konstytutywny społeczeństwa cywilnego i jego prawodawstwa:"Niezbywalne prawa osoby winny być uznawane i szanowane przez społeczeństwo cywilne i władzę polityczną. Owe prawa człowieka nie zależą ani od poszczególnych jednostek, ani od rodziców, ani nie są przywilejem pochodzącym od społeczeństwa lub państwa. Tkwią one w naturze ludzkiej i są ściśle związane z osobą na mocy aktu stwórczego, od którego osoba bierze swój początek. Wśród tych podstawowych praw należy wymienić... prawo do życia i integralności fizycznej każdej istoty ludzkiej od chwili poczęcia aż do śmierci". "W chwili, gdy jakieś prawo pozytywne pozbawia obrony pewną kategorię istot ludzkich, których ze swej natury powinno bronić, państwo przez to samo neguje równość wszystkich wobec prawa. Gdy państwo nie używa swej władzy w służbie praw każdego obywatela, a w szczególności tego, który jest najsłabszy, zagrożone są podstawy praworządności państwa... Wyrazem szacunku i opieki należnej mającemu urodzić się dziecku, począwszy od chwili jego poczęcia, powinny być przewidziane przez prawodawstwo odpowiednie sankcje karne za każde dobrowolne pogwałcenie jego praw"." 2274 "Ponieważ embrion powinien być uważany za osobę od chwili poczęcia, powinno się bronić jego integralności, troszczyć się o niego i leczyć go w miarę możliwości jak każdą inną istotę ludzką." - nie istnieje prawo do posiadania dziecka; KKK 2378 "Dziecko nie jest czymś należnym, ale jest darem. "Największym darem małżeństwa" jest osoba ludzka. Dziecko nie może być uważane za przedmiot własności, za coś, do czego prowadziłoby uznanie rzekomego "prawa do dziecka". W tej dziedzinie jedynie dziecko posiada prawdziwe prawa: prawo, by "być owocem właściwego aktu miłości małżeńskiej rodziców i jako osoba od chwili swego poczęcia mająca również prawo do szacunku"." Przeraża egoizm ludzi nie mogących mieć dzieci a korzystających z in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
malagosia.z Niektóre wypowiedzi są tragiczne!!! 20 lat temu Przerażający jest dla mnie radykalizm wypowiedzi przeciwników refundowania zabiegów in vitro. Pojawiają się hasła typu "kobieta jest sobie sama winna", "niech sobie radzą z problemem lub adoptują", "jestem podatnikiem i nie chcę żeby z moich podatków pieniądze były na to przeznaczane" i inne niejednokrotnie wulgarne teksty. Ludzie co Wy mówicie!!! Czy naprawde wydaje Wam się, że chęć posiadania dziecka jest sprawą czysto instynktowną i odzwierzęcą, lub czy myślicie, że jest to kaprys porównywalny do zakupu mebli? Czy w normalnych rodzinach (nie mówię o patologiach gdzie dzieci się katuje lub wyrzuca na śmietnik)ludzie nie mają dzieci z miłości, dlatego, że chcą dać im coś od siebie? Oczywiście, że w Domach Dziecka jest masa nieszczęśliwych, kochanych istotek, ale czy in vitro wyklucza adopcję, albo czy adopcja ma miejsce tylko wtedy, gdy par nie stać na in vitro? Przecież to jakieś kompletne bzdury!!! Pozwólmy ludziom cieszyć się własnym potomstwem, a osób proponujących adopcję zamiast in vitro pytam czy kiedykolwiek przyszło im do głowy (nie mówiąc już czy wcielili to w życie) żeby adoptować dziecko? Chwała za to wszystkim tym, którzy się zdecydowali, ale pozwólmy ludziom decydować czyje dziecko chcą wychowywać!!! Ja też płacę podatki i nie burzę się, że z moich ciężko zarobionych pieniędzy leczy się raka, robi się operacje żołądka, finansuje protezy, itp. To jest normalne! Mam nadzieję, że nie będę mieć problemów z zajściem w ciążę, ale niezależnie od tego podpisuję się obiema rękami pod refundacją in vitro. Bo może warto mieć trochę pokory i zrozumienia dla innych i cieszyć się, że się z wszelkiego rodzaju refundacji nie musi korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pestka wielu myśli, że to ich nie dotyczy ... IP: *.usp.pl / *.crowley.pl 20 lat temu Zawsze wydawało mi sie, że zajście w ciążę to najprostsza rzecz na świecie (widząc ile jest wpadek; niechcianych ciąż). Chciałam zawsze przed 30-tką doczekać się dwójki dzieci. Za kilka miesięcy konczę 28 lat (więc szansę na dwójkę dzieci jeszcze mam), ale mamy z mężem problem. Ja jestem w 100% zdrowa, cykle mam książkowe, na moich wykresach temperatury mogliby się uczyć studenci. Starając sie 2 lata o dziecko przechodziłam różne stany - każdy okres to było załamanie i płacz. A wiadomość o kolejnym skatowanym przez rodziców dziecku lub wyrzuconym na śmietnik noworodku doprowadzała mnie do szału. Zaczęliśmy się z mężem badać. Niestety parametry nasienia męża nie wyszły najlepsze - mąż od dziecka choruje na nerki (czy to jego wina???) i stąd głównie problem. Jedyne wyjście to ICSI. Przeszliśmy załamanie, bo ta metoda zawsze była dla nas (jak pewnie dla wielu osób) ostatecznością. Stwierdziliśmy, że chcemy spróbować, żeby kiedyś nie żałować, że nie spróbowaliśmy (a może by sie udało?). Mamy to szczęście, że mieliśmy trochę zaoszczędzonych pieniedzy (na coś zupełnie innego) i właśnie w styczniu podjęliśmy sie pierwszej próby ICSI. Jestem po transferze zarodków i czekam na efekt (wierzę, że będzie pozytywny :-)). Pieniądze miały byc na coś innego, ale stwierdziliśmy, że jak nie będziemy mieli dzieci to nie ma sensu kupowanie działki, budowanie domu itp - bo dla kogo???? Ok, wiele osób pisze, że można adoptować dziecko, ale to wcale nie jest takie proste. Trzeba być pewnym, że potrafi się obce dziecko pokochać jak swoje, bo inaczej nie ma to sensu. Dodatkowo trzeba przejść wiele procedur, a masa dzieci w domach dziecka ma taką sytuację prawną, że adoptować ich nie można. Uważam, że in vitro powinno być przynajmniej w jakiejś części refundowane. Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: wielu myśli, że to ich nie dotyczy ... 20 lat temu Na pewno będzie dobrze i za rok o tej samej porze bedziesz już miała w domu kołyskę z krzyczącą zawartoscia :))))) Myslenie tak, jest tak samo ważne jak działanie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eka Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.zgora.dialog.net.pl 20 lat temu Metoda in-vitro jest bardzo droga. Przy drastycznym braku funduszy na podstawowe zabiegi medyczne - nawet ratujace życie, wydawanie na in -vitro to porównujac w kategoriach etycznych tak jakby fundowanie komuś operacji plastycznej, a drugiemu odbieranie prawa do życia. Jest to brutalne, ale dzisiaj juz tak jest, masz pieniadze to żyjesz i leczą ciebie, a w przeciwnym przypadku wegetujesz i umierasz. Tak się żyje dzisiaj w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Jak możesz przyrównywac in vitro do operacji plastycznej???? Mam nadzieję, że masz już dzieCi i Twoje dzieci swoje dzieci i nie dotyczy Ciebie ten problem...Ty prostaku...Syty głodnego nie zrozumie... A co do nizczenia zarodków to ja płacę ciężkie pieniądze za mrozenie zarodków które zostały, wiec niech księżulek sobie dokładnie poczyta jak odbywa się cała procedura in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blerva Re: Czy zapłodnienie in vitro powinno być refundo IP: *.leeds.ac.uk / *.leeds.ac.uk 20 lat temu Mam doktorat z genetyki i musze ze zdumieniem stwierdzic ze nie rozumiem belkotu tego "bioetyka". To ciezki przypadek idioty. Zaplodnienie in vitro jest procedura pomagajaca normalnym ludziom miec dzieci. Nic w tym nie ma wbrew naturze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pestka nikomu nie życzę problemów z płodnością IP: *.usp.pl / *.crowley.pl 20 lat temu Dodam jeszcze, że nikomu nie życzę przechodzenia przez bezskuteczne staranie się o dziecko, które powoduje straszny ból psychiczny tak silny, że aż fizycznie boli :( Życzę wszystkim, aby bez problemu zachodzili w ciążę i rodzili zdrowe dzieci, i nigdy nie musieli zastanawiać się nad in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
bugaga Punkt wyjścia stanowiska Kościoła z sprawie INF 20 lat temu Kilkoro osób zwróciło uwagę na fakt, że O. Andrzej - Jezuita wypowiada się o niepłodności per bezpłodność, ja chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że Kościół na dzień dzisiejszy w ogóle NIE TRAKTUJE NIEPŁODNOŚCI W KATEGORIACH CHOROBY. a tym samym zrównuje niepłodność=bezpłodność na które jedynym lekarstwem jest przyjecie tego stanu wiara i modlitwa do Boga... BA! Wierzący katolik nie może nawet oddać nasienia przez masturbację (bo to jest postrzegane jako grzech) w celu zdiagnozowania PRZYCZYNY niepłodności - obiektywnej prawdy o swoim stanie zdrowia... Ciekawe dlaczego takiej postawy nie przyjmuje w przypadku innych chorób? Rozumiem obawy dotyczące tzw. "niszczenia zarodków" ale w praktyce sytuacje tego typu nie mają miejsca - w chwili obecnej zaordki się mrozi a nie niszczy... Również argument celowym o zaprzestaniu przekazywania genów przez naturę w przypadku kobiet z mechanicznym uszkodzeniem jajowodów jest nietrafiony... I bezpośrednie pytanie do Ojca Andrzeja - powołuje sięOjciec na Dominum Vitae, zacytuję fragment i proszę aby Ojciec wskazał mi w czym się mylę w mojej interpretacji - jeśli sie mylę... Donum Vitae: "Osoba ludzka powinna być przyjęta w akcie zjednoczenia i miłości swoich rodziców, dlatego prokreacja winna być owocem ich wzajemnego oddania się, realizowanego w akcie małżeńskim. Pochodzenie osoby ludzkiej jest w rzeczywistości rezultatem daru z siebie. Dziecko winno być owocem miłości swoich rodziców. NIE MOŻE BYĆ ANI CHCIANE, ANI POCZĘTE JAKO REZULTAT INTEREWENCJI TECHNIK MEDYCZNYCH I BIOLOGICZNYCH; oznaczałoby to sprowadzenie go do poziomu PRZEDMIOTU technologii naukowej. (...). " Wg mnie Dziecko jest poczęte Z WOLI Boga a nie jako rezultat interwencji... itd. Czyli poczecie człowieka pochodzi od BOGA a nie od człowieka techniki,... Punkt wyjścia, że życie ludzkie może być poczęte przez interwencje medyczne/przez człowieka w jakikolwiek sposób jest nie tylko ZŁYM punktem wyjścia do rozważań ale i strasznie PYSZNYM. To przecież Bóg jest dawcą życia nie człowiek i jego aparatura, a powyższy zacytowany fragment mówi co innego jakkolwiek by go nie czytać... (chyba, ze czytamy błędnie w związku ze złym przekładem ze źródłowego języka) Nie uważa Ojciec, że nadawaje się to do weryfikacji? I strasznie wypacza a wręcz przeinacza to co miał z założenia wyrazić - obronę godności ludzkiej... Odpowiedz Link Zgłoś
kakija Oczywiście że TAK 20 lat temu Rzygać mi się chce jak czytam niektóre posty. Ludzie, którzy je piszą nie mają zielonego pojęcia o tym co przżywająludzie pragnący miec dziecko. Ktoś wyskoczył tutaj z adopcją. Ok, ale warunki adpocji są od kilku lat niezmienne, i niestety nie każda rodzina je spełnia. In Vitro to ratunek dla tych, dla których dziecko jest najwazneijszym celem w życiu, a którzy w ten czy inny sposób mieć ich nie mogą. Jesli zrefundowanie tego zabiegu jest możliwe to ma to nastąpić, tak jak każdych innch zabiegów niekoniecznie zwiazanych z posiadaniem dziecka. I nie pieprzcie o tabletkach bo w porównaniu z ceną in vitro jest smieszna. Przykro mi jest kiedy czytam wypowiedzi laików, i przykro mi, że ktoś kto tak jak ja stara się o maleństwo, po przeczytaniu podobnych wypowiedzi jest zdołowany. Moze niektórym przydałby się kop od życia, taki jak w przypadku niektórych z nas? Odpowiedz Link Zgłoś
iwtryf ojcze... - co ze spoleczna nauka koscioła???? 20 lat temu choc kobiety ktore sa niepłodne nie beda uwazac tego za smieszne to powiem tak; NAJSMIESZNIEJSZE W CALEJ SYTUACJI JEST TO, ZE WG ŚW. TOMASZA Z AKWINU (KTOREGO MYSLI UZNAWANE SA ZA SPOŁECZNA NAUKE KOSCIOŁA) człowiekiem nie jest płód... by mozna było mówić o człowieku jako istocie ludzkiej trzeba koniunkcji dwóch rzeczy - duszy i ciała - a na ciało składaja sie rowniez dwa warunki.... jednym z nich jest zdolnosci postrzegania zmysłów.... czy taka komóreczka cokolwiek postrzega?? powiedziałabym o Boże....!!!! ale krzyknę: Tomaszu!!! Gdzie jestes??? ale inna rzecz mnie juz zbulwersowała, która ujawnia - i to jest istotne - ignorancję OJCA w tej materii zamiennie uzywa słów - niepłodność - bezpłodność... co za %$&&*&@#$& - niepłodna jest kobieta która ma trudności z uzyskaniem ciąży, medycznie do przezwyciezenia (farmakologicznie, operacyjnie, in vitro) bezpłodna kobieta to taka, która w żadnym razie nie bedzie mogła mieć dzieci - bo np. nie ma macicy.... uwielbiam ludzi ktorzy się mądrzą.... poza tym zgadzam się - to chodzi o komfort zycia.... ale i niepłodnosc i bezpłodnosc mogą zagrazac zyciu - z dwóch względów - pierwsze jesli posiadanie dziecka jest bardzo wazne dla kobiety, to niemoznosc jego posiadania najczesciej prowadzi do depresji, ktora w niektorych przypadkach moze prowadzic do zagrozenia zycia... i drugi wzgląd - medyczny - najczestsza przyczyna nieplodnosci wsrod kobiet w wieku rozrodczym jest tzw. zespół policystycznych jajnikow - jest to tak wredne schorzenie, ktore nie objawia sie przewaznie zadnym, bolem, ale: rozchrzania cała gospodarke hormonalna organizmu - co w konsekwencji prowadzi do np. cukrzycy, raka endometrium, nadcisnienia tetniczego, miazdzycy... - czy to nie zagraza zyciu? skrót - niepłodnosc zagraza zyciu rzeczywiscie wydaje sie banalny, ale znajac te zagadnienia mozna wywnioskowac co innego - tylko oczywiscie to jest rozlozone w czasie... a przeciez PROFILAKTYKA jest wazna... moze nie powinnam tego pisac, ale jak czytam takiego ojczulka to mi sie noz w kieszeni otwiera - nieplodnosc - bezplodnosc - doswiadcza malzonkow.... ma czemus sluzyc a przepraszam gdzie w tym sa agnostycy i niewierzacy??? oni nie maja praw? tez musza doswiadczac skutkow innej wiary (czy zabobonow i dogmatyki?) koszmar... i oczywiscie w pelni zgadzam sie z argumentami dotyczacymi leczenia chorych - po co leczyc - wyeliminujmy chore jednostki - darwinizm w czystej postaci - po co nam medycyna? po co przeszczepy (tu nawet kosciol nawoluje do oddawania organow) - przeciez skoro ktos jest chory to niech umrze - jestem, podatnikiem i TEZ NIE CHCE DROGI OJCZE PŁACIC NA JEGO LECZENIE.... niech sobie umrze... i tu wracamy - panstwo to taki twor powstaly dzieki zawiazaniu umowy spolecznej miedzy ludzmi (to juz mamy...) a demokracja jest jednym z ustrojów tego panstwa.... a demokacja polega na tym, ze RZĄDZI WIĘKSZOŚĆ Z POSZANOWANIEM PRAW MNIEJSZOSCI..... wiec pytanie - czy rzeczywiscie zyjemy w panstwie demokratycznym??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joki Re: ojcze... - co ze spoleczna nauka koscioła???? IP: *.polkomtel.com.pl 20 lat temu Dobre jest też, że pan "ojczulek" pisząc: > ...Skazujemy na śmierć nienarodzonego człowieka... zapomina, że zawsze, przy każdym poczęciu skazujemy na śmierć nienarodzonego człowieka. Chyba, że ci ludzie, którzy zostali poczęci całkiem naturalnie sa nieśmiertelni?!? Wszystkim przeciwnikom in-vitro poddaję pod uwagę, że może powinni też nie zgadzać się na leczenie chorób płuc i serca dla osób, które zapaliły choćby jednego papierosa, na ratowanie poszkodowanych będących sprawcami wypadków, w ogóle na jakiekolwiek zabiegi medyczne. Wszystkie są wbrew opatrzności. Obłudnicy, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: ojcze... - co ze spoleczna nauka koscioła???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Ciekawe, co do tego ma społeczna nauka kościoła? Zespół policystycznych jajników jest przyczyną czy skutkiem niepłodności, bo raz piszesz tak a raz tak. Jeżeli jest przyczyną, to jakim sposobem lekiem jest ciąża? Większością w demokratycznym państwie oczywiście jesteś ty. Odpowiedz Link Zgłoś