Gość: TIR Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.speed.planet.nl 18 lat temu zmaskarowal bym ci twarz droga beatko wlalsnymi rencami, Odpowiedz Link Zgłoś
earlyyears Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu chce zwrocic na siebie twoja uwage. my faceci mamy rozne pomysly -;). Odpowiedz Link Zgłoś
tiuia Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu Ja mam to samo na klatce schodowej... W lecie na szczęście palą sobie na balkonach i smród do mnie nie dociera. Ale zimą, żeby nie zasmrodzić swojego mieszkanka, wyłazi taki jeden z drugim na klatkę schodową i kopci. Kurde, czasami nie daję rady przejść do własnego mieszkania, bo się duszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łuki Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.olsztyn.mm.pl 18 lat temu Wolnoć Tomku w sowim domku...żeby to we własnym domu, we własnym oknie nie można było zajarać...rozumiem bary i te sprawy ale dom?okno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: notyp Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 18 lat temu Z Twojego opisu wynika, że facet już chyba długo nie pociągnie. Rak załatwi ten problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18 lat temu Mam ten sam problem.Facet pali jeden za drugim i pluje. Budzi mnie tym pluciem i smrodem o 4 rano.Dodam ze facet nie pracuje ,wiec jest tak dzien i noc .Rozmawialam z nim ,ale tylko sie usmiecha i dalej robi swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biniou Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.rev.numericable.fr 18 lat temu A czy masz moze samochod? bo mnie akurat nie denerwuja palacze, tylko smierdziele kierowcy! a sasiada zostaw w spokoju. Zamknij okno, albo wsadz sobie dwa tampony do nosa i zatyczki do uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bl Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.gemini.net.pl 18 lat temu a dlaczegóż to autorka wątku w SWOIM mieszkaniu ma zatykać nos i uszy kładąc się spać?? a może chamski sąsiad by się zamknął ze swoim smrodem i hałasem u siebie, skoro to tak kocha? zamykać okna? jasne, palacz idąc na "fajeczkę" na balkon zamyka za sobą okna swojego mieszkania i trzyma drzwi balkonowe, żeby sobie przypadkiem gniazdka nie zasmrodzić a sąsiad całe lato powinien siedzieć w zaduchu przy zamkniętym oknie - nie jest w stanie przewidzieć kiedy palaczowi zachce się wyjść. A jak smrodek z cudzego papierosa wpadnie do mieszkania to na zamykanie okien zdecydowanie za późno, więc Twoje rady mocno chybione. Świętą rację miała Megi - kto bardziej chamski i bezczelny - jego jest racja w tym kraju i nie musi się liczyć z nikim? Naprawdę tak ma być? Odpowiedz Link Zgłoś
rrosemary u mnie palili na klatce ale.... 18 lat temu ja sama palę, ale okazjonalnie (przewaznie u kogos na imprezie lub w pubie). W domu u mnie nikt nie pali. Niestety ktoś z sąsiadów też nie palił w domu- wychodził na klatkę i palił (była zima),było czuć jakby ktoś palił u mnie w domu. NApisałam kartkę, wydrukowałam i przykleiłam na drzwiach wejściowych na klatkę- wyjaśniłam, że dym przeszkadza innym i prosimy nie palić na klatce i od razu ten ktoś przestał, potem pojawiły się nalepki "zakaz palenia" na klatce. No ale moj blok jest mały - 4 piętra po 2 mieszkania. Niestety nadal nie mogę sobie poradzić z ludźmi wychodzącymi z pobliskiego pubu - często rzygają i sikają u mnie pod oknem. Człowiek siedzi wieczorem, czyta książkę albo próbuje zasnąć i słyszy sikanie albo pawia albo awantury....;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HS Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.korbank.pl 18 lat temu Zamknij okno, nie będzie śmierdziało! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X-man Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu Może się wyprowadź gdzieś w Bieszczady, zbuduj sobie szałas i żyj "ekologicznie" nietolerancyjny bałwanie. Odpowiedz Link Zgłoś
pio765 Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu Żeby rozładować swoje frustracje, możesz też nagle i niespodziewanie skoczyć mu na "warstat", lub od tyłu przyłożyć "z liścia". Każdy sposób, by pognębić nielubianego sąsiada jest dobry,zwłaszcza, gdy zachowuje się on nie tak jak tego sobie życzymy. Odpowiedz Link Zgłoś
sath Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu "Przebywanie przez dłuższy czas w środowisku, gdzie stężenie amoniaku w atmosferze jest zbyt wysokie, może skończyć się dla człowieka trwałym uszkodzeniem dróg oddechowych, a nawet śmiercią. Opary wody amoniakalnej działają drażniąco na skórę i oczy. Ponadto niektóre roztwory wodne amoniaku posiadają taką prężność par, że ich skład w powietrzu może spowodować wybuch." Tyle prof. Zygmunt Pejsak. Wobec tego mam pytanie: czy przypadkiem sąsiad-drań również nie sika? (Skład moczu: związki azotowe, mocznik, KWAS MOCZOWY, AMONIAK, sole sodu, potasu, wapnia, magnezu, w postaci chlorków, fosforanów i siarczanów, a także woda.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: już- nie- sąsiadka Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.range86-151.btcentralplus.com 18 lat temu Wiem, że czasem drobne problemy mogą urastać do ogromnych rozmiarów, jak urosła ta dyskusja. Parę lat temu miałam sąsiada cierpiącego na zbieractwo. Oczywiście choroba psychiczna, ale sąsiad nie zagrażał życiu i zdrowiu innych (czyli nie można go zmusić do leczenia) i był u siebie. Gdybyście jednak stanęli w progu tego wielorodzinnego domku, moglibyście się poczuć jak na wysypisku gnijących śmieci w upalny dzień. Pan miał u siebie w mieszkaniu wszystko-starą gnijącą kapustę, dziesięcioletnie coś co było kiedyś mlekiem w butelkach, słodycze wedla z lat 70-tych, szmaty, stare gazety itp. Był bardzo miłym człowiekiem, rozumiał, kiedy perswadowaliśmy mu, że to nie tylko smród, ale zagraża to jego zdrowiu, twierdził jednak, że to wszystko jest mu bardzo potrzebne. w tych stertach śmieci nie mógł się poruszać, miał wydeptane ścieżki a wraz z nim mieszkały różne robale. Co jakiś czas opieka społeczna, straż miejska i sąsiedzi po długich rozmowach z Panem X sprzątali to wszystko, tylko cóż z tego, skoro w nocy Pan X wychodził na wycieczkę odzyskać swoje skarby. I tak żyliśmy kilka lat spotykając na klatce pod drzwiami Pana X wesołe karaluchy i inne stworzonka, fetoru to nawet nie chce mi się opisywać. Czym jest przy tym dym z papierosa, czyli jak mawiał mój przyjaciel w sytuacjach beznadziejnych, cóż to jest w porównaniu z bombą atomową:))))))))? Odpowiedz Link Zgłoś
kanapony Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu ten skład moczu to skąd?? chyba na biologii się nie uważało co? albo nie miało (zawodówka?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagoda Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu Poczytałam sporo postów. Sama palę starając się jak najmniej przeszkadzać innym. Ale jedno mnie zastanawia - tyle mówicie o kulturze osobistej (a raczej jej braku u palaczy), a sami określacie drugiego człowieka mianem "śmierdziel" - tylko dlatego, że nie jest duchem świętym i nie domyśla się, że wam przeszkadza. Mieszkanie w bloku wymaga jednego - kompromisu. Niepalący tego nie rozumieją - oni chcą, by respektowano tylko i wyłącznie ich racje, a robią to często w nieprzyjemny sposób. Agresja słowna niepalących ma jedną podstawową wadę - jest odwrotnie proporcjonalna do celu. Normalnie po przeczytaniu tego wątku mam ochotę podwędzić jak największe stadko niepalących, choć na codzień działam dokładnie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
flaminia Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu Gość portalu: jagoda napisał(a): > Poczytałam sporo postów. Sama palę starając się jak najmniej > przeszkadzać innym. Ale jedno mnie zastanawia - tyle mówicie o > kulturze osobistej (a raczej jej braku u palaczy), a sami określacie > drugiego człowieka mianem "śmierdziel" - tylko dlatego, że nie jest > duchem świętym i nie domyśla się, że wam przeszkadza. Mieszkanie w > bloku wymaga jednego - kompromisu. Niepalący tego nie rozumieją - > oni chcą, by respektowano tylko i wyłącznie ich racje, a robią to > często w nieprzyjemny sposób. Agresja słowna niepalących ma jedną > podstawową wadę - jest odwrotnie proporcjonalna do celu. Normalnie > po przeczytaniu tego wątku mam ochotę podwędzić jak największe > stadko niepalących, choć na codzień działam dokładnie odwrotnie. Jagodo, ty widzisz swoje racje i "chamstwo" niepalacych, natomiast mnie dziwi, ze nikt z palacych nie widzi, ze niepalacy probuja chronic swoje zdrowie. Tu naprawde nie chodzi juz o tego nieszczesnego raka. Jest znacznie wiecej chorob wywolanych paleniem (takze biernym) papierosow, i ci niepalacy probuja sie przed nimi ochronic. A ze przeciwko sobie maja wieloletnie przyzwolenie spoleczne i czesto – nie oszukujmy sie - brak kultury u palacych, to osobiscie nie dziwie sie, ze lapia sie nierzadko metod ostatecznych. Prosba nie skutkuje (vide wpis niejakiego Krzysia). A co do braku kultury: Osobe, ktora skarzy sie na astme i alergie oddechowe niemal wystawiono na margines spoleczenstwa, bo astmatykow przeciez niema wcale, albo stanowia jakis zupelnie nieistotny promil spoleczenstwa (a to nieprawda - ich liczba jest znacznie wieksza niz nam sie wydaje, przy czym wiele osob dowiaduje sie o wlasnej chorobie wtedy, gdy jest ona juz mocno zaawansowana), osobie skarzacej sie na dym z papierosa w bloku proponuje sie kupno wlasnego domu i przeprowadzke na wies (czy tez - ha, ha, ha jakie dowcipne - w Bieszczady)... Co to ma wspolnego z kulturalna dyskusja? Jakie sa to konstruktywne propozycje rozwiazania problemu? Dziwisz sie, ze tego typu "rady" wywoluja gniew? Ja rowniez mam astme, i chociaz atak moze zostac wywolany przez np. skondensowany zapach chemikaliow to jednak moja najwieksza zmora byl (i jest) dym papierosowy. I jak mam wplyw na to, by wyeliminowac z mojego zycia zrodla skondensowanych zapachow chemicznych, to na dym niestety nie. Staram sie bywac jak najmniej w miejscach, gdzie moge byc narazona na dym, ale czy wyobrazasz sobie calkowita eliminacje? Bardzo sie ciesze, ze w wielu krajach istnieje juz zakaz palenia w miejscach publicznych. I prosze cie, zanim zrealizujesz swoja ochote “podwedzenia” stadka niepalacych, moze pomysl, ze wsrod tych osob jest ktos, dla ktorego to “podwedzenie” moze miec skutek smiertelny… F. Odpowiedz Link Zgłoś
emeraldboy3 Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu Jeżeli przeszkadza ci pomiędzy 22, a 6 - wezwij policję, bo zakłóca ciszę nocną. A jeżeli przeszkadza ci dym z papierosów - to sobie zatkaj nos. Może jemu przeszkadzają twoje perfumy, nie pomyślałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
dwa-filary Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu w tych samych porach co on pali zapalaj na parapecie np.folię z piłeczek pingpongowych...też Ci wolno,może jak sąsiad poczuje smród to zaskoczy,żeby nie truć innych.Niech sobie pali,jak lubi,ale u siebie w czterech ścianach . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 18 lat temu Załatw sobie megafon i nadawaj: panie sąsiedzie spod (dajmy na to) piątki! Uprasza się o niepalenie! I tak ma pan już raka! I tak na cały "ryj". Po kilku razach może się odzwyczai. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość.portalu Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18 lat temu A niby dlaczego on ma się przejmować tym, żeby inni się nie potruli? A niech zdychają! Jak się nie podoba - to na Pacyfik. Równie dobrze mogę powiedzieć, żeby ona nie otwierała okna - psie kupy, spaliny, kominy fabryk - i siedziała w czterech ścianach. Co nie jest zakazane, jest dozwolone. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu A tos sie udal z tym Pacyfikiem :)))) Tam tez sa sasiedzi i na dodatek melomani z duzym upodobaniem do megabasow. Mowie o Tahiti. Ucieklam stamtad po dwoch latach. Teraz w Czechach mam sasiadow ktorzy pala na balkonie ... trawke :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kanapony Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu hej Uyu! tym razem to ja Cię nie śledzę ;) a ta trawka - uciążliwe? swoją drogą wolałabym, by współlokator mój - śmierdziel i charkacz obrzydliwy (brzydzę się go) - palił trawkę, niż te 2 paczki dziennie petów... Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! 18 lat temu kanapony, alez ja wcale nie narzekam, wprost przeciwnie ;))) Po zapachu czuc, ze trawka bardzo dobrej jakosci. Jedyny mankament, to to, ze dmuchaja na zewnatrz zamiast w moje okno :))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya R A D A 18 lat temu Kup sobie domek to będziesz miała ciszę i spokój i nie będziesz wdychała czyichś fajek... On jest u siebie a w mieszkaniach można palić póki co. Ja np nienawidzę smrodu z gotowania. Moja sąsiadka z klatki, żywi się chyba tylko kapustą. Idąc do swojego mieszkania wdycham kapustę, siedząc w domu wdycham kapustę... i co? I nic. A dokładniej we wrześniu będę już mieszkała w domu jednorodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: R A D A IP: *.chello.pl 18 lat temu i co- masz RAKA /astmę/obturacyjną chorobę płuc itd od tej kapusty? Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: R A D A 18 lat temu Gość portalu: elle napisał(a): > i co- masz RAKA /astmę/obturacyjną chorobę płuc itd od tej kapusty? Czyli co? Palenie/bierne palenie zawsze kończy się rakiem/astmą/obturacyjną chorobą płuc? Muszę zapamiętać. Kobieto/mężczyzno (?) mamy dziurę ozonową, w miastach żyje się wśród spalin a ty mi o skutkach palenia? Tu nie chodzi o skutki, bo okna może sobie zamknąć tylko o zapach. Mnie zapach kapusty nie przeszkadza jeżeli czasami ktoś coś gotuje ale jeżeli dzień w dzień czuję non stop kalafiora, kapuchę itp to naprawdę przykro się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: R A D A IP: *.ssp.dialog.net.pl 18 lat temu Już pisałam w innym wątku, że znałam panią, która nie paliła, bardzo dbała o zdrowe życie i zmarła na raka płuc. A była okadzana na każdym kroku, cóż za dziwny traf, nieprawdaż? Twoja kapusta jest obrzydliwa i też mogłabyś pogadać o tym z sąsiadką, ale przynajmnniej nie ma ryzyka zachorowania na coś niebezpiecznego. Wszystkim, kórzy bronią "wolności w swoim domku" życzę, żeby trafili na takich upierdliwych sąsiadów - trujów, palaczy, hałasiarzy i żeby wtedy sami sobie powiedzieli "wyprowadź się, jak ci to przeszkadza". Bo wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego człowieka. Co się z Wami, ludzie, porobiło, że ani krzty empatii nie macie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: R A D A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu Jednym z najbardziej upierdliwych typów sąsiadów jest taki, który bez przerwy biega upominać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: R A D A 18 lat temu Gość portalu: ja napisał(a): > Jednym z najbardziej upierdliwych typów sąsiadów jest taki, który > bez przerwy biega upominać innych. To na pewno. A jak nie odpowiada to dom z ogródkiem. Co do raka to ja też znam niepalącą która zmarła na raka. I w zasadzie nie była okadzana, bo mieszkała w domu jednorodzinnym w którym się nie paliło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu 1) Wbrew temu co do tej pory pisano, palenie bierne NIE JEST bardziej szkodliwe od aktywnego. 2) Dym wydmuchiwany przez tego pana przez okno miesza się z powietrzem, i do mieszkań sąsiadów dociera jego znikoma ilość. 3)Zapach jest nieprzyjemny, ale mieszkanie w bloku zwykle łączy się z wdychaniem sąsiedzkich smrodów (przy czym jednemu smierdzą papierosy, drugiemu gotowana kapusta a trzeciemu Chanel nr.5). 4) Ktoś kto jest głęboko przekonany, że strużka dymu lecąca z wiatrem kilkanaście metrów i wpadająca do pokoju, w którym jest otwarte okno (stała wymiana powietrza) zagraża jego zdrowiu, powinien również: -zabronić wszystkim sąsiadom parkowania samochodów pod jego oknem (spaliny) -nie zbiżać się do dróg asfaltowych bliżej niż na kilkanaście metrów (metale ciężkie) -nie uczestniczyć w grillach, ogniskach itp (przyznacie chyba, że grill bardziej dymi od papierosa). Podsumowując - opisany sąsiad nie zagraża szczegónie niczyjemu zdrowiu, oprócz własnego. Na pewno jest on uciążliwy /tak jak wspomniania gotowana kapusta/. Można go grzecznie poprosić o zmianę przyzwyczajeń-zwłaszcza w godzinach porannych. Wszyscy skoncentrowali się tu na kwestii palenia, tymczasem pan po prostu zakłóca ciszę nocną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podstolinka Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.chello.pl 18 lat temu Wszystkie obelgi pod adresem palaczy - "śmierdziel", "cham", "burak" wraz z radami "oblej", "naślij bezkarkowców", "smrodź też czymś" dowodzą tylko jednego - braku kultury osobistej osób wrażliwych na smród papierosów, wypowiadających się na tym forum. Jak również podstawowej wiedzy o nałogach - bo właśnie nałóg jest uzależnieniem nałogowca od substancji czy zachowań, priorytetowy w codziennym życiu. Są już kluby i restauracje dla niepalących i zwracanie uwagi w ogródku palaczowi jest - niestety - pomyłką. Wśród nas są ludzie uzależnieni, wątpię, czy człowiek mający o sobie zdanie "dobrze wychowanego", nie wspominając o chrześcijańskiej miłości bliźniego gardzi innym tylko dlatego, że to palacz czy piwosz lub żarłok. Zagrożenie rakiem wszystkich w obecnych warunkach życia jest duże, a histeria nt palącego sąsiada w bloku/kawiarni/na ulicy jest wg mnie wykreowana. Zapominamy o składnikach jedzenia (polepszacze pieczywa, emulgatory margaryn - żeby wspomnieć tylko codziennie przyjmowane świństwa), o zadymieniu z przemysłu i wspomnianych spalin samochodowych. Niestety, nowotwory atakują także ludzi niepalących i nie mających żadnego kontaktu z palaczami. Gdyby niepalenie gwarantowało zdrowie, rynek nikotynowy dawno by splajtował, nawet w Egipcie - gdzie wszędzie wolno palić (a więc wszędzie niepalący są narażeni na smród). Mam prawo domagać się niepalenia tam, gdzie ustawowo jest ono zabronione - w urzędach, sklepach, knajpach, kinach itp itd. Lista jest długa. Decydując się na obiad w restauracji w sali dla palących nie mam żadnego prawa do tłumaczenia ludziom przy stoliku obok, że mi ich palenie przeszkadza. Sąsiad na balkonie czy w oknie, jeśli pali regularnie, może okazać się uciążliwym jeśli nie zareaguje na moje PROŚBY, by tego nie robił. Dopóki nie zostanie poproszony - choćby i z nieprawdziwym tłumaczeniem choroby - nie mamy pojęcia, czy jest "chamem" czy po protu nałogowcem, lubiącym mieszać dym z porannym/wieczornym powietrzem. A ciszy nocnej to palacz żaden nie zakłóca - przecież zaciąga się cichutko. Za to hałas śmieciarek ok 3 w nocy i owszem, ale też jest urzędowo nawet nie do zlikwidowania. Mam szczęście mieć sąsiada, który pali fajkę. Zapach jego tytoniu uwielbiam (choć pewnie też szkodzi, jak wszystko w życiu) i zastanawiam się, jak go poprosić, by palił na tarasie... A wszystkim, zmuszonym znosić smrodliwą woń tanich papierosów - współczuję. Tak jak przyjaciołom, mającym za sąsiadkę lubującą się w gotowaniu potraw typu flaki i podobnie smrodliwych. Naprawdę żołądek podchodzi do gardła. Trudno - takie są uroki życia w blokach/kamienicach. Za to chęć do 'kamieniowania' tych, co przeszkadzają NAM - spora. Rzeczywiście tak wielu jest wśród nas tych, co 'bez winy'? Moi młodzi sąsiedzi od ROKU remontują odziedziczone po dziadku mieszkanie. Także w niedzielę, bo wtedy mają czas. Wszyscy lokatorzy to rozumieją. Ciekawe, co im będzie w nas przeszkadzało, gdy już tu zamieszkają na stałe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Śmierdziel w oknie!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu Ten konkretny palacz akurat zakłóca ciszę nocną głośno kaszląc w oknie. Przeczytaj pierwszy post - autorka skarży się że nie może przez niego spać. Z resztą Twojej wypowiedzi absolutnie się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
ivoncja Śmierdziel przystankowy- zróbmy akcję...:) 18 lat temu Przeszkadza nam palacz na przystanku? To wyciągamy z torebki odświeżacz powietrza w sprayu i psikamy w jego kierunku. Jak mu przeszkadza, niech się odsunie...On smrodzi, my pachnimy...:) Szanowni palacze przystankowi, uliczni, knajpiani itp. To nie jest tak, że nam przeszkadza wasz nałóg, bo tak, bo z nas damulki, bo mamy prawo itd. Uwierzcie, że to naprawdę jest trudny do wytrzymania fetor. Do tego trujący. Dla was to tylko dymek, dla nas smród. Jest wśród nas wielu alergików (nie wątpię, że wśród was także), astmatyków, którym taki "dymek" może naprawdę wyrządzić sporą krzywdę, spowodować atak. U was też, ale wy przecież zdajecie sobie z tego sprawę i machacie na to ręką. A tak na marginesie. Kto z was nie myśli "rak? to się zdarza,ale innym, mnie się to nie zdarzy, mnie to nie dotyczy...", ale czy macie jakąś szczególną ochronę? Każdy myśli: "wypadki się zdarzają, ale innym, mnie to nie dotyczy, nic mi się nie stanie..." To tylko pobożne życzenia, a rzeczywistość nie ma z nimi wiele wspólnego. Setki ludzi giną codziennie w wypadkach, oni też tak myśleli, bo kto przy zdrowych zmysłach myśli "na pewno zdarzy mi się śmiertelny wypadek samochodowy"? I tu jest między nami róznica- my, niepalący nie chcemy narażać się na raka, wam-palącym, jest to obojętne-ok, wasze zdrowie, wasz wybór. Ale nie chcemy, aby nasze zdrowie było wam obojętne. I o to mniej więcej chodzi z tymi workami na głowach. Jutro kupuję sobie duży odświeżacz powietrza...:) Zauważyliście, że palacze zwykle są głusi i ślepi na argumenty zdrowotne? Ciekawe, czemu tak często mówią z lekceważeniem: a tam, na coś trzeba umrzeć... Ok, ale można też ze starości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kra Re: Śmierdziel przystankowy- zróbmy akcję...:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18 lat temu ivoncja napisała: > Szanowni palacze przystankowi, uliczni, knajpiani itp. Ten wątek dotyczy palacza domowego. Sąsiad pali w swoim domu, mając przy tym otwarte okno. Rozumiem i popieram zakazy palenia w miejscach pracy, restauracjach, czy na przystankach autobusowych (pod wiatą). Ale wkurza mnie histeria antynikotynowa i pretensje, że ktoś pali we własnym domu w oknie czy w ogródku piwnym na świeżym powietrzu. Równocześnie ci "dbający o zdrowie" nie zwracją najmniejszej uwagi na dymiącą rurę wydechową 20 letniego auta ściągniętego z niemieckiego szrotu. Ostatecznie nikotyna jest legalna, a państwo na niej nieźle zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś