Gość: xenia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.08.04, 10:29
Wraca zmeczony grabarz do domu, ledwie zywy, pada z nog. Zona go pyta:
- Co ci, Stefciu, ile miales dzisiaj pogrzebow?
- Jeden, ale chowalismy naczelnika urzedu skarbowego.
- No i co z tego?
- No niby nic, ale jak go tylko zakopalismy, to zerwaly sie takie brawa, ze
musielismy bisowac potem siedem razy.