Gość: George Hedgehog
IP: *.insight-bs.co.uk
12.11.04, 17:36
Znalazlem cos ciekawego w jednej ksiazce z mojej biblioteki:
"Postawa Kozdonia podczas drugiej wojny swiatowej wzbudzala(i wzbudza nadal) wiele kontrowersji.Odnotowano wyrazne slady jego niezadowolenia z poczynan hitlerowcow, nie zwazajacych zbytnio, w mysl zasady:divide et impera, na lokalne uwarunkowania.Narastalo niezadowolenie i niechec "slazakowcow" wobec dzialan administracji i urzedow. Kozdon wyraznie odczul niedosyt czy nawet zawod, zwiazany z rozgrywajacymi sie wypadkami.Niektorym polskim dzialaczom politycznym umozliwil wyjazd z Cieszyna, inni zawdzieczali mu posade, a nawet posrednictwo w ratowaniu uwiezionych krewnych"
Krzysztof Nowak,"Ruch kozdoniowski na Slasku Cieszynskim"
Troche mi ten cytat nie pasuje do obrazu Kozdonia-hitlerowca, jak przedstawiaja go niektorzy z tego forum.