sulica
22.05.05, 22:15
Przewodniczący Ziomkostwa Prus Wschodnich Wilhelm von Gottberg oskarżył w
niedzielę o ludobójstwo kraje odpowiedzialne za przymusowe wysiedlenie
Niemców po drugiej wojnie światowej
Gottberg zapowiedział w Berlinie podczas kongresu Ziomkostwa, że jego
organizacja będzie wspierała projekt utworzenia "Centrum przeciwko
Wypędzeniom", które "powinno skoncentrować się na ukazaniu cierpień
mieszkańców Prus Wschodnich". W dwudniowym spotkaniu pod hasłem "Służyć
stronom ojczystym poprzez dialog" uczestniczył premier Saksonii Georg
Milbradt (CDU).
- Jeszcze przed Konferencją Poczdamską Polska i Związek Radziecki stosowały
brutalne bezprawie, wypędzając mieszkańców Prus Wschodnich. Kilkadziesiąt
tysięcy osób deportowano lub osadzono w obozach dla internowanych, w których
ludzie masowo umierali - powiedział Gottberg.
Szef ziomkostwa mówił, że uczestnicy Konferencji Poczdamskiej (17.7 - 2.8.
1945 r.) nakazali przeprowadzenie wysiedleń ludności niemieckiej w sposób
uporządkowany i humanitarny. Podczas konferencji przywódcy USA, Wielkiej
Brytanii i ZSRR postanowili przymusowo przesiedlić Niemców z Polski i innych
krajów środkowoeuropejskich.
- Zalecenie "w sposób uporządkowany i humanitarny" było dla krajów
wypędzających nieważnym sloganem. Masowe wypędzenia ze stron ojczystych miały
czasem charakter ludobójstwa - powiedział Gottberg dodając, że 2,5 miliona
Niemców przypłaciło życiem ucieczkę i wysiedlenie. W Jałcie i
Poczdamie "podeptano" prawo międzynarodowe. Polsko-niemiecką granicę na Odrze
i Nysie Łużyckiej Gottberg nazwał "granicą krzywdy" ustaloną "arbitralnie"
przez zwycięskie mocarstwa.
Gottberg zakwestionował stanowisko reprezentowane przez byłego ministra spraw
zagranicznych Polski Władysława Bartoszewskiego, który miał powiedzieć, że
wypędzenia zorganizowała "przysłana z Moskwy i narzucona Polsce klika". - Ta
wypowiedź odpowiada polskiej racji stanu zakładającej, że Polacy byli w
przeszłości zawsze tylko ofiarami. Nie odpowiada jednak historycznej
prawdzie - powiedział.
Dodał, że dziesiątki tysięcy Polaków uczestniczyło na szczeblu samorządów w
przeprowadzeniu wypędzeń, a setki tysięcy osób wzbogaciło się, przejmując
prywatne i państwowe mienie Niemiec.
Szef ziomkostwa przyznał, że początkowo Niemcy wypędzali Polaków. Dodał
jednak, że Niemcy już rozliczyli się, także materialnie, z dokonanych podczas
wojny zbrodni. - Żaden inny naród w historii ludzkości nie poniósł tak
wielkich ofiar jak Niemcy po drugiej wojnie światowej - powiedział.
Działacz Związku Wypędzonych mówił, że zachodni alianci są
współodpowiedzialni za krzywdy wyrządzone Niemcom.
- Gdzie są od dawna oczekiwane wyrazy ubolewania? - pytał. Jego zdaniem,
polityka niemieckiego rządu polegała w minionych 35 latach na "prezentach i
ustępstwach". Gottberg powiedział, że 60 lat po wojnie nadszedł czas, aby
powiedzieć sąsiadom i partnerom z UE i NATO, że wszystkie moralne pouczenia
pod adresem Niemiec są w XXI w. nie na miejscu. Tę wypowiedź uczestnicy
spotkania nagrodzili długimi oklaskami.
Kraje, które wypędzały Wschodnich Niemców lub podejmowały zza biurka decyzję
o wypędzeniach, dokonały gwałtu na Niemcach -uważa Gottberg. - Dlatego nie
powinny one wykazywać w kontaktach z Niemcami "faryzeuszowskiej
bezkrytyczności".
Gottberg zapowiedział, że jego Ziomkostwo będzie wspierało projekt
utworzenia "Centrum przeciwko Wypędzeniom" w wersji proponowanej przez
szefową Niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erikę Steinbach. -
Doprowadzimy do realizacji projektu - zapewnił.
Steinbach potwierdziła w sobotę wcześniejsze informację o znalezieniu
odpowiedniej działki w Berlinie przeznaczonej na budowę kontrowersyjnej
placówki. Zdaniem Gottberga, w centrum przyszłej ekspozycji powinny znaleźć
się cierpienia mieszkańców Prus Wschodnich. Dodał, że najlepszą lokalizacją
Centrum byłby Pałac Cecilienhof, gdzie odbywała się w 1945 r. Konferencja
Poczdamska, jednak "nie jest to realistyczne".
Gottberg wyraził nadzieję, że po upływie okresów przejściowych
ograniczających możliwość zakupu ziemi w Polsce, byli mieszkańcy Prus
Wschodnich będą się osiedlać w swojej dawnej ojczyźnie, aby "pielęgnować
niemiecki język" i "utrzymywać niemiecką tożsamość".
Ziomkostwo Prus Wschodnich, reprezentujące 200 tys. osób pochodzących z
dzisiejszych terenów Warmii i Mazur w Polsce oraz rosyjskiego obwodu
kaliningradzkiego, jest jednym z 21 ziomkostw, które tworzą Niemiecki Związek
Wypędzonych. Gottberg jest jednym z sześciu zastępców przewodniczącej
Związku, Eriki Steinbach.
No coments!