Dodaj do ulubionych

Co tam będzie?

08.08.09, 21:42
W Rybnej na przeciw Pałacu trwa remont dużego budynku(stodoła,stajnia?)Czy ktoś z Was wie co takiego ma powstać w tym
miejscu?
Zazwyczaj jestem dość dobrze poinformowany,ale tym razem naprawdę
nie mam pojęcia co tam się dzieje.
Za wszelakie informację serdecznie dziękuję.
Ciekawski 23.

Obserwuj wątek
    • robingut Re: Co tam będzie? 08.08.09, 23:22
      Nie tak Szefie! Nie tak! Szef musi mieć pojęcie, wszystkim wiedzieć
      i Szef wie! Szef tylko w natłoku obowiązków i zadań zapomniał, i
      właśnie serdecznie prosi, żeby mu przypomnieć.
      • oryginal23 Re: Co tam będzie? 08.08.09, 23:38
        "Lepiej sto razy zapytać niż raz nie wiedzieć"
        Oczywiście masz rację,że to wszystko nadmiar obowiązków.
        Masz szansę na posadę rzecznika,takich ludzi jak Ty potrzebuje władza.
        23.
        • robingut Re: Co tam będzie? 09.08.09, 00:36
          Ooo!!! Tak się nie bawimy. Szef już tu publicznie napisał - Masz
          etat! Ja już kredyt pod pensje wziąłem, nową brykę u dealera
          zamówiłem, sąsiedzi już z zazdrości zębami zgrzytają, a tu nagle
          jakieś "szanse"? A gdzie nobile verbum? I jakiego rzecznika? Ja się
          nie starałem o taką posadę, bo to nieustanna charówa! Za takie coś
          biorę podwójną stawkę. Co ja piszę? Potrójną! Szefie, co się z
          szefem dzieje? Sto razy zapytać, to sto razy nie wiedzieć! Toż to
          juz lepiej nago po rynku chodzić, niż coś takiego napisać. Bo to już
          nie jest niekompetencja, a skrajna głupota. Na taka szczerość to
          sobie mozna pozwolić, ale po wyborach! Po nich można nawet nie
          wiedzieć nic! I nic sie nie stanie.
          Sam juz nie wiem, czy ja się przez Szefa nie wpakowałem z tym
          Mercem. Chyba jednak mogłem zamówić od razu Maybacha.
                • robingut Re: Co tam będzie? 09.08.09, 15:20
                  Nie jestem Szefem, więc nie moge popijać na służbie. Na etacie
                  zawsze na "stand by", czyli w pionie. Taki los. Szef jako wytrawny
                  polityk może prywatnie golnąć w każdy dzień roboczy lub wolny, ale
                  publicznie musi trzymać nerwy na wodzy nawet w niedzielę. Nie wolno
                  obnażać swej słabości poprzez zadawanie wiążących się z nia pytań.
                  Za wiele pytań świadczy o niekompetencji.Wyborcy zaś preferują
                  kompetentnych i nie lubią ekshibicjonistów. Szczególnie panie.
                  A'propos kompetencji; Szef preferuje "Liquer/Bones", czy Black &
                  White? "Bloody Mary "odradzam ze względu na elektorat dam
                  pięknych,słodkich i delikatnych. Szefie! Nigdy więcej ginu nawet w
                  parytecie z wodą. Kto chce zostać burmistrzem, nie powinien
                  wypuszczać z butelki dżina nałogu pod żadną postacią. A juz wcale
                  zazdrości.
              • bulczanka Re: Co tam będzie? 09.08.09, 14:59
                Robinie co się martwisz?! Wiadomo przecież że to ty będziesz władza ustawodawcza, a oryginal wykonawcza. Ba! Czasem będziesz i jedną i drugą (jeżeli oryginal z niewiadomych przyczyn zaniemoże:P) Tylko się cieszyć! On sam rady sobie nie da. Musi mieć mądrzejszych od siebie pomocników. Masz rację - po wyborach nikt mu za to nic nie zrobi. Klamka zapadnie. Będziesz robinie niczym Krzaklewski za rządów AWS trząść tym miastem z tylnego siedzenia. A oryginal zaś mimo że oficjalnie to on będzie burmistrzem to faktycznie przejmie rolę rzecznika, promotora i egzekutora. Będzie wszystko z tobą konsultował, niczego nie zrobi bez twojej zgody Robinie z Sherwood - książę złodziei:P Możesz być spokojny. Za błędy obrywał będzie tylko oryginal. Jak kelner którego besztają za muchę w zupie kiedy tak naprawdę wrzucił ją tam nie on, a kucharz. No ale jego rzadko kiedy ruszają:) Gratuluję stanowiska. Cwane posunięcie. Oby twój szef tego nie przeczytał. Wybierając oryginala wybieramy robina. Tarnogórzanie powinni wiedzieć:P
                Możesz zamawiać więcej tych Maybachów. Spokojna rozczochrana;)
                • robingut Re: Co tam będzie? 09.08.09, 15:32
                  Jeśli zamienisz "Krzaklewski" na Richelieu lub Mazarini, bedę sławił
                  Twoją przenikliwość. Ale nie pisz tak więcej, bo mój - niech będzie
                  pochwalony - Szef, gotów się przejąć. Nie jest to człek z guntu zły,
                  a tylko czasem, jak to człowiek stworzony do wielkości, miewa muchy
                  w nosie.Daje potem popalić wszystkim wokół. Nawet o taką muchę w
                  rosole. A sam powiedz: Ile ostatecznie taka mucha może zjeść?
                • robingut Re: Co tam będzie? 09.08.09, 15:46
                  I jeszcze jedno Nostradamusie. Ja lubię to miasto. Nie będę więc nim
                  nimi trząsł, by Skarbnikowi w podziemiach nic na głowe nie spadło.
                  Potrząsnę tylko drzewem poznania, bo wtedy pierwsze lecą zgniłki.
                  Wyczyszczę w ten sposób przedpole dla mojego Szefa. Potem on może
                  spadać.
                      • tukantg Re: Co tam będzie? 10.08.09, 23:46
                        > Niech się chłopaki wygadają,dowartościują i nacieszą pisaniem.

                        Słusznie prawisz, bo nieźle im to wychodzi i dyskusja się zrobiła ciekawa. I
                        tylko Twoich dobrych ripost w niej brak... czyżby już brak weny twórczej? ;-)
                        Czekam na jakąś ripostę, ale niech będzie na poziomie Oryginale. Dorównaj
                        bulczance i robingutowi!! :)
                    • robingut Re: Co tam będzie? 09.08.09, 22:27
                      Mylisz się drogi Hansie! Mój Szef znikąd nie "ślecioł" tylko jak
                      dobry gospodarz pochylił się nad pewnym problemem wraz z gałęzią, na
                      której siedzi, byś Ty mógł marzyć o najlepszych kasztanach, które
                      rosna na Palcu Pigalle. Wkrótce wyjmiemy je też z ognia tutaj.
                        • bulczanka Re: Co tam będzie? 10.08.09, 18:17
                          Nie dowiesz się chyba. Twój giermek robingut woli rozmawiać o czymś innym. Bo
                          niby po co gadać o tym co budują naprzeciwko pałacyku!? Lepiej wielbić szefa. To
                          szef jest najważniejszy. Co tam remont! Szef i jeszcze raz szef. Jako jego Bóg
                          ukarz go niczym Zeus sprowadzając nań pioruny ogniste:P Dość ukłonów i rzucania
                          róż pod nogi. Rozkaż mu dowiedzieć się o co lotto w tym Nakle;) A jak nie to
                          strąć go do królestwa Hadesu (bez dwóch monet dla przewoźnika Charona:D).
                        • robingut Re: Co tam będzie? 10.08.09, 20:37
                          Teren prywatny. Inicjatywa prywatna.Nic nikomu do tego, usłyszałem
                          już w biegu, gdy spuścili Cerbera. Psisko złe jak cholera.Sam
                          dozorca też groźny. Niech szef będzie ostrożny.Po co Szef ma los
                          kusić.Żeby móc trząść ratuszem, Szef w kawałku być musi.
                            • robingut Re: Co tam będzie? 10.08.09, 22:06
                              Szef mnie pomylił z Hermesem. Ja nie jestem chłopak na posyłki.
                              Cerbera też nie będę kradł jak Herakles, bo potem Szef go do Cichego
                              Kata przeflancuje i będzie hryja. Mogę ewentualnie schwytać jakąś
                              łanię kyrenejską, ale tylko dla siebie. O sprzątaniu stajni Augiasza
                              porozmawiamy, jak już Szef w fotelu siądzie. Wyznaję zasadę, że
                              lepiej zapobiegać i trzy razy pomyśleć, nim się raz narobić.Proszę
                              pomyśleć o złotych jabłkach Hesperyd. Chyba mi sie należą. Już nawet
                              Mod zwrócił na Szefa swe oczy. Jest Szef na dobrej drodze by zajść
                              wysoko. Choćby na szafot.
                                • robingut Re: Co tam będzie? 10.08.09, 23:31
                                  Potem, choć to ponure,
                                  Szef zrobi w arce dziurę.
                                  Niech tonie to, co chore...
                                  A może by tak Gomorę
                                  Zamiast potopu urządzić?
                                  W Sodomie Szef też może rządzić.
                                  Ja stawiał bym właśnie na to,
                                  Bo Szef mi wisi z wypłatą.
                                  Nim z nieba poleją się strugi,
                                  Szef chciałby posiedzieć za długi?
                                    • robingut Re: Co tam będzie? 12.08.09, 11:13
                                      Mój Szef Oryginał zawsze wsłuchuje się z uwagą w głosy wyborców, ale
                                      jako jedyny poważny kandydat na fotel burmistrza, poczuwa się już
                                      do odpowiedzialności za losy miasta i musi wpadać po gospodarsku to
                                      tu, to tam. Czyli jak to się mawia „bywać” wszędzie – w tym na
                                      wszystkich wątkach forum - a nie tylko na kawie. Takie są żelazne
                                      reguły gry politycznej, które wymagają, by szanujący się
                                      burmistrz „bujał się" - i kogo się da - gdzie tylko się da.
                                      Pani łaskawą uwagę Szef z rumieńcem zażenowania, bo to człek nad
                                      wyraz skromny, polecił z pominięciem wszelkich procedur, przenieść
                                      natychmiast na pierwsze miejsce listy życzeń wyborców, a passus „
                                      całkiem ciekawie się czyta” , do którego dla prawnego porządku
                                      dodaliśmy słówko - Szefa , opatrzyć stosowną sygnaturą spec.
                                      znaczenia, czyli wężykiem.
                                      Z przyjemnością, więc informuję, że Pani cenna sugestia zdecydowanie
                                      wyprzedza takie afery jak np. psie kupy. Szef uprzątnie je
                                      oczywiście, ale w drugiej kolejności. Bo najpierw obowiązek i kawa,
                                      a potem całą parą do przyjemności. Mój Szef jest prawdziwym
                                      profesjonalistą, dlatego pozdrawia Panią urzędowo serdecznie i
                                      kłania się, wyjątkowo pierwszy, 53 razy.(Powiedzmy.)
                                      Dla porządku wyjaśniam, że warunki uzgodniliśmy już dawno. Ja mówię
                                      co, Szef wykonuje i jest dobrze. Najważniejszy zawsze jest podział
                                      obowiązków.(I kontrola.)
                                      • bogas5 Re: Co tam będzie? 12.08.09, 11:42
                                        Ano, bedzie klatka z oryginał-em 23 będącym ateistą który to
                                        będzie udowadniał wyższość Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego
                                        Narodzenia
                                        • dusia53 Re: Co tam będzie? 12.08.09, 15:52
                                          Ani to jesień ,ani plucha a Wy zamiast się opalać robicie przymiarki do
                                          wyborów. Miło sie Was czyta ,lepsze niż telewizja .
                                          pozdrawiam [chilowo] z lasów lubuskich .Grzybów jeszcze nie ma .
                                          • robingut Re: Co tam będzie? 12.08.09, 23:27
                                            Serdeczne pardon Madame, bo dopiero teraz dostrzegłem ten śliczny
                                            wpis.Szef będzie wniebowzięty,mogąc przy nim odetchnąć, bo ganiam go
                                            cały dzień. W tajemnicy wyznam, że z dobrze poinformowanych źródeł
                                            wiem, iż gdy lubuskich lasach grzybów nieszczęśliwie brak, na tych
                                            leśnych polankach brak jest również telewizorów. Dlatego śmiem
                                            sądzić,że Madame mija się nieco z prawdą, ale robi to Pani uroczo.
                                            Szef będzie roz-anielony, bo nie wypada mi pisać, że " udusiony."
                                            (Chyba,że mi przelewu na konto nie zrobi.) Pozdrawiam i życzę
                                            właściwych wyborów. Na razie tylko na grzybobraniu.
                                      • oryginal23 Re: Co tam będzie? 12.08.09, 11:46
                                        Znowu mylisz elektorat.Ja niczego nie wykonuję,ja udzielam wskazówek,
                                        analizuję,reaguję,planuję i ogarniam całokształt.
                                        Najbardziej lubię jeść,spać i słuchać pochwał.
                                        Dlatego swietnie nadaję się na burmistrza.
                                        Ukłony dla Pani zgodnie z sugestią Robina 53 razy.
                                        23.
                                        • robingut Re: Co tam będzie? 12.08.09, 13:11
                                          Biję się w pierś bom człowiek, istota omylna i potwierdzam, że
                                          takiego ludzko nieomylnego Szefa jak Szef, z ogarkiem szukać. Jest
                                          Szef idealnym kandydatem do wiadomego fotela, bo podobne upodobania
                                          ma i elektorat. Zaś w samym mebelku jeść, i spać, i pochwał słuchać
                                          da się, można i wy-godne to jest, i sprawiedliwe zarazem. Byle
                                          codziennie raz za razem. Właściwa polityka kadrowa zapewni to
                                          Szefowi w okresie całej kadencji.
                                          Zarzutami o żadne "izmy" proszę się nie przejmować, bo najgorszy to
                                          jest "yzm". Wiem to od ks. J. de Melo, który opisał był sytuację
                                          pewnej młodocianej, która wyznała była, iż jej marzeniem jest być
                                          prostytutką. Porażona tym do głębi katechetka doprowadziła
                                          delikwentkę do wyższego autorytetu, który usłyszawszy o pragnieniu
                                          kandydatki na kurtyzanę odetchnął z ulgą i wznosząc oczy ku niebu
                                          westchnał: Dzięki ci najwyższy, że ona nie chce zostać protestantką.
                                          Kłaniam się Szefie przypominając numer konta CF 1123581321. Nie
                                          jestem nachalny, ale termin rat już sie zbliża, a i do baku coś wlać
                                          trzeba, by w słuzbie Szefa móc ogarniać to, co jeszcze niezagarnięte.
                                              • bulczanka Re: Co tam będzie? 12.08.09, 14:59
                                                Oryginal zadaje się z facetami w zielonych rajtuzach?! Nie przypuszczał bym.
                                                Uważajcie co by was w tym lesie szeryf Nottingham nie pogonił. On nie lubi banitów;P
                                                  • bulczanka Re: Co tam będzie? 12.08.09, 19:34
                                                    Przeciwnie. Wyspowiadał się u braciszka Tucka ze swego przekupstwa i (pełen
                                                    wiary) postanowił przeczesać Sherwood, schwytać banitów, a ich ścierwa - ku
                                                    przestrodze - wywiesić nad bramą wjazdową do zamku Nottingham. Mały John nie
                                                    protestował. Wyparł się banitów po trzykroć w zamian na lepszą fuchę:P Z kolei
                                                    Lady Marion wolała przenieść się do innego lasu - miejskiego. Wpadła z jakimś
                                                    angolem i wszystko szlag trafił. Uroki emigracji ot co;)
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 12.08.09, 22:57
                                                    Szefie! Nie chodzi o język, tylko - jak by tu powiedzieć delikatnie,
                                                    a jednocześnie nie skłamać obrzydliwie - no powiedzmy, o charakter
                                                    działalności gospodarczej.
                                                  • oryginal23 Re: Co tam będzie? 12.08.09, 23:07
                                                    Pamiętaj o moich czystych rękach.
                                                    O niczym nie wiem,nie słyszałem,to nieprawda,odcinam się,protestuję,
                                                    jestem zbulwersowany,to skandal,pomówienie,spisek,robota masonów
                                                    i cyklistów!!!!!
                                                    Ile można zarobić?
                                                    23.
                                                  • dusia53 Re: Co tam będzie? 13.08.09, 10:09
                                                    Otworzyłam kompa i znowu się pośmiałam .Drogi Panie Robingut,są też tacy
                                                    ,którzy mają zasłużoną emeryturę i lato spędzają na wsi . Nie oznacza to wcale ,
                                                    że wieś zakuta nie ma tel .i netu .
                                                    Muszę być na bierząco i wiedzieć co dzieje się w moim ukochanym mieście.Po
                                                    powrocie mogę się nie połapać.Kawka poranna lepiej z Wami smakuje .
                                                  • oryginal23 Re: Co tam będzie? 13.08.09, 12:10
                                                    Wypić kawę i do lasu!
                                                    Grzyby w okolicy TG naszpikowane arsenem,ołowiem i mocznikiem,lepiej
                                                    nazbierać gdzieś dalej(zrobić sobie zapas na święta)
                                                    Proszę uważac na kleszcze,one gryzą jeszcze!
                                                    (ach,ta dusza poety)
                                                    Pozdrawiam.
                                                    23.
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 13.08.09, 13:03
                                                    Szanowna Pani! Lato na wsi! Sielsko - anielskie. Ale są ludzie
                                                    spiżowi, na których tu w mieście spoczywa, musza wykuwać, dżwigać
                                                    brzemiona,czuwać bez chwili wytchnienia.Exemplum mój Szef! Już w
                                                    samo południe otwarł swe arguzowe oczy. Nie dojżał jednak jeszcze by
                                                    dojrzeć, że ZUS stanowczo zbyt młodym Damom wypłaca te emerytury.
                                                    Pani jest tego najlepszym przykładem. Rankiem po rosie, pewnie boso,
                                                    wokół pewnie inne leśne nimfy.Tylko pomarzyć by popatrzyć.
                                                    Ale kto zasłużył...niech pląsa z kwiatami we włosach i kusi bożka
                                                    Pana, ktory sie na emeryturę jeszcze nie wybral. Unikamy jednak w
                                                    lasach kwiatu paproci, bo przywiądł i przynosi pecha oraz "Pana"
                                                    Robinguta.
                                                    W naszym związku służbowym Szef jest jedynym Panem, a ja tylko jego
                                                    opoką, ucieczką, czymś na kształt tarczy, na której go czasem
                                                    wynoszę z pola bitwy, gdy słania się na nogach. Oczywiście tylko pod
                                                    ciężarem laurów zwycięzcy. Cucę go wówczas szeptając do ucha:
                                                    Powstań Fenixie! Mnie wystarczy, gdy jakaś dama szepnie rano -
                                                    Robinie. Nie robi mi róznicy, gdy doda - good? Robi.
                                                    Pozdrawiam Panią w leśnej głuszy i lecę, bo może szefa suszy. Potem
                                                    sie przypnie, jak kleszcz. Ale to dobry człowiek, choć zalega do
                                                    południa i mnie z wypłatą.
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 13.08.09, 14:56
                                                    Powiedzcie mi, że źle widzę.
                                                    Ledwo wstał, a znowu gnić idzie.
                                                    A ty go człowieku chroń.
                                                    Mam gdzieś takie - Na ramię broń!
                                                    Z rybami Szef zważa, bo plotka
                                                    Rozejdzie się - Gustuje w szprotkach!
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 13.08.09, 21:34
                                                    Szefie ludzie mają dużo racji.
                                                    Stwórzmy im dostęp do informacji.
                                                    Szef przez płot skoczy. Niech wiedzą masy
                                                    Że Szef się poświęca podczas pracy.
                                                    A ja do Gwarka napiszę wieść,
                                                    Że Szefa na służbie pogryzł pies.
                                                    I ogłoszenie wywieszę na słupie,
                                                    Ranny! A w pracy nie spocznie! Na aurach.
                                                    Szkoda mi Szefa. Szkoda,
                                                    Że mamy nad sobą moda.
                                                    Laur fakty nieco zaciemni,
                                                    I lud jak był, będzie ciemny.
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 13.08.09, 21:43
                                                    Ja chyba dla Szefa jestem za miękki.
                                                    Szprotki w tym sensie to, zgrabne panien.
                                                    A Szef o syrenkach przypadkiem nie marzy?
                                                    Zrobi się! Przegląd pożarnych straży.
                                                  • robingut Re: Co tam będzie? 13.08.09, 21:53
                                                    Ja chyba dla Szefa jestem za miękki.
                                                    Trzymajcie mnie! Szprotki to zgrabne penienki.
                                                    A Szef o syrenkach na pewno marzy?
                                                    Zrobi się!
                                                    Przegląd pożarnych straży.
    • bulczanka Re: Co tam będzie? 14.08.09, 07:22
      Konkrety panowie, konkrety. Ten topik to jałowe never ending story. Postów
      będzie niedługo więcej niż odcinków "mody na sukces". A im dalej tym bardziej
      bez sensu:P Ciekawe co przysienie piątek. Nie wiecie "co tam będzie" więc może
      zamknęli byście temat. Nic nie może przecież wiecznie trwać, jak śpiewała A.
      Jantar.
      • robingut Re: Co tam będzie? 14.08.09, 11:48
        Ja wiem, że Koledze się myli Rybna z Nakłem, ale czemu sie nie
        podobają straże pożarne to, nie wiem. A czy Kolega wie np. w którym
        roku spalił się kościół ewangelicki przy Rynku? A może Kolega tak z
        rączką na serdecznej pompce napisze: Kiedy przeczytał Regulamin Rady
        Miasta? Kiedy ostatnio pokoukał se na BIP? Albo może inaczej. Ile
        ton wody zmieści sie w tej nowej fontannie i ile ton bedzie ważył
        fundament? No jak Kolego pobawimy się dalej? Neverending story trwa
        nie tylko tutaj, a tu wyczytasz ją między wierszami. Tylko trzeba
        umieć czytać. Las Kolega widzi, a nie widzi drzew.Niektórym to na
        prawde trzeba łopatą wykładać.
        • oryginal23 Re: Co tam będzie? 14.08.09, 12:11
          Robinie zmuszasz młodego człowieka do nużącego grzebania w internecie
          (a może nawet w książkach)
          Nie wymagaj zbyt wiele,temat musi być lekki,łatwy i przyjemny.
          23.
        • bulczanka Re: Co tam będzie? 14.08.09, 12:58
          Racja. Pałacyk w Rybnej pomylił mi się z pałacem Donnersmarcków. Przyznaję. Ty się nie mylisz? Fajnie że raz jeszcze przeanalizowałeś banito z Sherwood moje posty (mnie by się nie chciało oglądać starych odcinków serialu, ale czego się nie robi żeby obronić szefa i przy okazji pokazać jaki to ze mnie cool man:P) No nic, nie chcę tworzyć kolejnego odcinka tego "wielowątkowego i nieprzewidywalnego thrillera";D Co do wiedzy o mieście - nie jest ona może jakoś wybitnie rozbudowana i szczegółowa ale przecież takowa być nie musi. Po to mam ciebie:P Wiem tyle ile trzeba. Jeżeli zaś czegoś nie wiem, a zapragnę się dowiedzieć to i tak się dowiem. Głowa nie śmietnik - wypełnia się ją tym tylko co potrzebne tudzież jakimiś zapasami co najwyżej (na zaś:P). Spadam sprawdzić czy na innych programach nie leci nic ciekawszego. Ty i szef możecie kręcić ten serial (i ze sobą też:D) dalej jak chcecie.

          PS. Wasza wiedza o TG (szczególnie robina) jest rzeczywiście dość bogata. Powoduje to że nie jeden będzie miał podejrzenia co do tego czy przypadkiem nie jesteście ludźmi ratusza, starostwa, radnymi lub przynajmniej ich znajomymi. Chyba że po prostu dużo czytacie:P Może się jednak znamy?:) Wiedziałem że te nasze władze mają g...o do roboty:PPP
          • robingut Re: Co tam będzie? 14.08.09, 14:00
            Errare humanum est.Gdybym tego nie wiedział i za każdym razem o
            wszystko miał Ci wkładać palec w oko, nie wychodziłbyś od okulisty.
            Vide Twój wpis na wątku o Pomniku na cmentarzu.
            Piszesz, że wiedza o mieście - Twoim mieście - nie musi być
            rozbudowana? Własnie. Dlatego potem ludzie, między innymi tu, piszą
            głupoty, a byle kto zawróci im w głowie byle czym. Potem ustawiają
            pomniki i przewracaja pomniki. Meblują Krakowską w lampy i ławki,
            nie wiedząc, że to fata morgana i humbug.
            W swych dedukcyjnych wnioskach nie jestes odosobniony. Tu każdy kto
            wie więcej, niż to gdzie jest sklep nocny, jest mocno podejrzany o
            konszachty lub rodzinne więzy z "władzą", którą wybierasz przecież
            TY i tobie podobni. A każdy z tej "władzy" to jest na 100% jeszcze
            czyjś sąsiad. Wybiera się tą władzę bez przymusu. Najlepiej na
            czuja?
            Baaaardzo racjonalnie chemiku analityku.
            Po Adamie i Ewie to nawet z Tobą jestem krewny, choć nie wiem, czy
            się z tego zawsze cieszę. Herlocku Sholmesie! Nie przyszło Ci do
            głowy, że my możemy być tymi młodzieńcami, co przyszli do Sodomy i z
            którymi mieszkańcy chcieli sobie urządzić gomórkę?
            Pomyśl o tym nim się dowiesz, co tam w tej Rybnej ktoś sobie w swoim
            prywatnym ogródku stawia. Może nawet zwergi, choć mi się one akurat
            nie widzą. A jak tam sobie krowy postawi to, jego broszka. Wolnośc
            gospodarcze jest, czy nie?
            • bulczanka Re: Co tam będzie? 14.08.09, 14:48
              A jednak sprawdza się twierdzenie że mądry, prostego, a czasem nawet głupiego
              żartu nie zrozumie. Podbieram cię stary;) Oryginala też. Nie musisz się
              tłumaczyć. Gdzie twoje poczucie humoru?! Poważny robin to nie robin;P Ej szef
              cię woła!
              • xenonovaxantypa Re: Co tam będzie? 14.08.09, 18:45
                Panowie szlachta! Wiśta wio! Do Rybnej nie daleko! Skoro Warkotschów
                tam zaniosło, i wy możecie pognać bacikiem gazu swoje konie
                mechaniczne. A rower w niełaskę popadł? Per pedes już tylko do
                biedronki po piwko biegacie?
                Co będzie? Na własne oczy zobaczcie, bo zamiast folwark z setką i
                czubkiem na karku na gruz rozebrać, jakiś stojak na beczki z winem
                tam klecą. A może znajdzie się miejsce na rożen. Konkurencja
                gastronomiczna pałacykowi Koschutzkich wyrasta i tyle.
                • bulczanka Re: Co tam będzie? 14.08.09, 21:15
                  No nie, wróciłem z pracy, zjadłem obiadek i wyruszyłem rowerkiem na Chechło.
                  Przed chwilką wróciłem i włączyłem kompa mając nadzieję na jakiś ciekawszy
                  odcinek sagi pt. "Robin i oryginal - o wszystkim i o niczym". Widzę że nie
                  minęło mnie nic ciekawego. Wpadnę więc za kilka dni. Albo w ogóle na ostatni
                  odcinek w którym widzowie dowiedzą się w końcu "co tam będzie". Dobrze że jest
                  tylko jedna seria:P A teraz przerwa na reklamy;)
                • robingut Re: Co tam będzie? 14.08.09, 21:26
                  Beczka z winem? Hurrra! Już każę Szefowi zaprzęgać. I jadziem
                  Państwo Szlachta! Musze go ze soba wziąć na wypadek, gdyby ta beczka
                  była - Uuuu! - do zapłacenia.
                  A Pani Szanowna to po tych Warkoczach, czy Koszuckich? Może al pari?
                  Szef lubi wiedzieć, czy kogo w kiełbaskę cmoknąć przy rożnie, czy od
                  razu jak równego, pod nogi podjąć. Pani wie; Ludzie wielcy, wielkim
                  nie równi.
                    • oryginal23 Re: Co tam będzie? 14.08.09, 22:54
                      Wszyscy równi?
                      Absolutnie się nie zgadzam z tą teorią,która w historii narobiła już
                      dość zamieszania.Osobiście uważam równanie mnie z pewnymi typami za
                      obraźliwe.
                      A przeciwnikiem beczki wina oczywiście nie jestem.
                      23.
                      • robingut Re: Co tam będzie? 15.08.09, 00:20
                        Szefie! Szef to jest prawdziwy geniusz teorii, ale inni to już
                        niestety praktykują. Skąd wiem? A czytam sobie:
                        "[...]dziś 5. batalion przeciwchemiczny obchodził swoje święto. W
                        oficjalnych obchodach uczestniczyło wielu zaproszonych gości. Obecny
                        był tarnogórski starosta. Nieoczekiwanie na zaproszenie dowódcy
                        batalionu i moje przybył również poseł Głogowski. Kluczową postacią
                        tegorocznych obchodów był jednak ojciec płk. dr Jan Golonka -
                        kustosz Muzeum Jasnogórskiego, do niedawna kapelan Garnizonu
                        Tarnogórskiego."
                        No i co Szef na to? Ja już pomijam, że jakiś wymieniony z
                        nazwiska, a zaproszony gość miał czelność
                        przyjść „nieoczekiwanie” ; ja już nie widzę, że to jest święto
                        batalionu, a nie gra wojenna lub działania frontowe, gdzie kluczową
                        rolę odgrywa desant z nieba i jego dowódca, jak choćby gen
                        Sosabowski,albo ten znad Eben Emael; ale wie Szef, że choćby Szef
                        przez lupę spojrzał, to w całym tekście nie znajdzie nazwiska
                        dowódcy tego batalionu, co zapraszał też na swoje święto. Bo kto z
                        nim, to wie każdy.
                        I gdzie tu jest jakaś równość? Nie ma i tak trzeba trzymać. Jeden
                        jest wielki, a drugi może być, co najwyżej, kapitan NEMO.
                        NEMO, czyli NIKT.
                        A ta sympatyczna Pani to ani w teorii, ani w praktyce, jak widać nie
                        jest biegła. Ciekawe czy ona człowieka albo św. Piotra
                        nazwałaby "kluczowym". Już raczej - klucznikiem.Tego sie tez
                        trzymamy, to ona nas może obu pokocha.Szefowi sie przyda, a ja niech
                        raz stracę.Ale nie więcej.
                        • oryginal23 Re: Co tam będzie? 15.08.09, 00:29
                          Dziękuję za informację.
                          A tak na marginesie,może ogłosić już konkurs na kapelana urzędu miejskiego?
                          Wymagania:Całkowita dyspozycyjność i spory zapas święconej wody.
                          23.
                          • robingut Re: Co tam będzie? 15.08.09, 01:18
                            Szefie! Nie ma za co, ale niech się Szef nie kompromituje.Żywoty
                            świętych trzeba czytać dokładnie, a nie tylko po łebkach o
                            pułkach.Dyspozycyjny kapelan? Niech Szef obróci tę klepsydrę! To nie
                            ten czas. Edukować się rzeba. A Ogłoszenia parafialne też są.
                            • oryginal23 Re: Co tam będzie? 15.08.09, 10:00
                              Znaję dyspozycyjnego wielebnego bez problemu.Wręczy mu się jakieś
                              honorowe obywatelstwo tego miasta i będzie zachwycony.Oni uwielbiają
                              wszelakie,nawet nic nie znaczące tytuły.
                              23.
                        • xenonovaxantypa Re: Co tam będzie? 15.08.09, 18:29
                          Nemo nie zapraszał przecież ale pułkownik Żmuda.Jeśli batalion trwa
                          to i dowódca z nim nawet nie wymieniony z nazwiska. Sprawdzone w
                          internecie ale i ten może sie spóźniać z newsami. Może był nieobecny
                          bo chyba nie podpadnięty albo co gorsza zdymisjonowany.
                          W Rybnej będzie równo, jak sie drugi lokal naprzeciw otworzy.
                          Ta ona - niekluczowa i nie klucznica - pozdrawia obu.
                          • robingut Re: Co tam będzie? 15.08.09, 19:59
                            Mój Szef jest prawie jak Starzyński i nie ma kompleksów przy
                            pułkownikach i generałach. Zawsze może wymienić ich nazwiska.Na inne.
                            Natura nakazuje zwierzętom wyznaczać rewiry. W naszym, w ludzkim
                            wydaniu, nazywa sie to wolną konkurencja . Oba mechanizmy spełniają
                            tę samą funkcję. Wycinają słabszych. Niektórym idzie to szybko. Ale
                            zawsze dla dobra słabszych, bo człowiek musi się czymś różnić.
                            Równość zapewniaja baterie, pułki, armie. Nie powiem czego, bo dziś
                            i weekend, i w pewnym sensie ich fiesta.Niekończący się benefis.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka