Dodaj do ulubionych

bardzo interesująca propozycja...

10.06.05, 07:54
tekst z dziennika zachodniego:

Metropolia Katowice?

Piątek, 10 czerwca 2005r.

Gdyby Siemianowice, Świętochłowice oraz Chorzów-Batory, śląskie obszary o
bardzo dużym bezrobociu i z marnymi perspektywami na przyszłość, przyłączyć do
Katowic, powstałby blisko półmilionowy organizm miejski, który mógłby być
prawdziwym sercem naszego regionu i poważnym partnerem dla Warszawy, Krakowa
Poznania czy Wrocławia. Takie wielkie miasto miałoby też zdecydowanie
łatwiejszy dostęp do funduszy europejskich. Ta nasza propozycja na razie
oburza świętochłowiczan i siemianowiczan, a zawłaszcza samorządowe elity tych
miast, ale doskonale broni się w konfrontacji na argumenty.



320-tysięczne Katowice są zbyt małe, aby w skali kraju mogły być poważnie
traktowane. Pozostaną niewyróżniającym się miastem położonym w sercu wielkiej
aglomeracji, stolicą administracyjną bez wyrazu, obszarem administracyjnym
tylko nieznacznie większym od Gliwic czy Sosnowca. Już dzisiaj gołym okiem
widać, że przez prowinicjonalizację Katowic na znaczeniu traci całe
województwo. Wielkie firmy, światowe czy europejskie, coraz częściej stąd
uciekają, przenosząc się do Warszawy lub, co gorsza, za granicę – do czeskiej
Ostrawy. W ślad za nimi w poszukiwaniu chleba nasz region opuszczają
najzdolniejsi młodzi ludzie, bo dla specjalistów wysokiej klasy nie ma u nas
ani pracy ani pieniędzy. Tymczasem sąsiadujące z Katowicami Siemianowice czy
Świętochłowice ledwie dyszą, borykając się z bezrobociem i brakiem pieniędzy.

– Niewątpliwie takie wielkie, półmilione miasto miałoby o wiele szerszy i
większy dostęp do unijnych środków pomocowych niż dzisiejsze Katowice,
Siemianowice i Świętochłowice razem wzięte – mówi Jan Olbrycht, eurodeputowany
i były marszałek województwa śląskiego.
Śląscy samorządowcy zgadzają się z naszą tezą, ale mają inny pomysł:
zbudowanie na obszarze od Dąbrowy Górniczej do Gliwic konurbacji (czyli
zespołu równorzędnych miast o wspólnej sieci komunikacyjnej) pod nazwą
„Katowice”, zarządzanej przez nadburmistrza, ale z zachowaniem tożsamości i
odrębności dziś istniejących miast. Wadą ich propozycji jest jednak to, że nie
ma rozwiązań ustawowych pozwalających na stworzenie takiego organizmu.

Aglomeracja górnośląska, obszar o największym zaludnieniu w kraju i ogromnym
potencjale, z powodu fatalnej struktury administracyjnej i braku silnego
centrum administracyjnego, naukowego, gospodarczego i kulturalnego, rozwija
się w ostatnich latach zdecydowanie słabiej niż Wrocław, Poznań czy Gdańsk. O
dogonieniu Krakowa czy Warszawy nawet nie mamy co marzyć. Jeśli w krótkim
czasie nie dojdzie do poważnego przełomu w tej sprawie, koło nosa mogą przejść
nam miliony euro ze środków pomocowych Unii Europejskiej.

Wyjścia są dwa – możemy, trochę sztucznie, powiększyć o sąsiadujące miasta
Katowice i uczynić z nich przeszło półmilionową stolicę regionu z prawdziwego
zdarzenia, albo zmusić Sejm do uchwalenia ustawy, która pozwoliłaby
równomiernie rozwijać się wszystkim miastom. W tej chwili dynamicznie
rozwijają się Katowice i Gliwice oraz – z mniejszych miast – Tychy, a reszta
coraz bardziej odstaje od czołówki. Takie miasta jak Świętochłowice, Ruda
Śląska, Zabrze, Siemianowice coraz bardziej odstają od średniej krajowej.
Samorządy wielu miast są bardzo słabe i nie mają pomysłu na rozwój. Mogą
jedynie liczyć na środki pomocowe z UE, ale 70-80-tysięczne miasta mają
ograniczenia w pozyskiwaniu tych pieniędzy.

Inercję molochowatego regionu widać było wyraźnie ostatnio co najmniej dwa
razy – przy okazji problemów z finansowaniem Wojewódzkiego Parku Kultury i
Wypoczynku oraz przy organizacji komunikacji ponadlokalnej. WPKiW, dzięki
konsekwencji marszałka Michała Czarskiego, jakimś cudem jeszcze funkcjonuje,
ale o rozwoju nie ma co marzyć.
W tej sytuacji my, mieszkańcy województwa śląskiego, powinniśmy żądać od
śląskich posłów, aby niezwłocznie wypracowali projekt ustawy aglomeracyjnej,
która otwiera zupełnie inne pole działania. Modele ustawy mogą być dwa –
właśnie aglomeracyjny z silnymi, wielkimi Katowicami, do których można by
przyłączyć Siemianowice oraz Świętochłowce, albo konurbacyjny, czyli
stworzenie partnerskiego związku miast od Dąbrowy Górniczej po Gliwice, pod
nazwą „Katowice”. Wówczas – podobnie jak w niemieckiej Nadrenii
Północnej-Westfalii takim obszarem zawiadywałby „nadprezydent”, wybierany w
bezpośrednich wyborach samorządowych. Prezydenci śląskich miast musieliby
zrzec się na jego rzecz całego szeregu kompetencji, oddając w jego ręce
utrzymanie komunikacji, dróg, infrastruktury wodociągowej i kanalizacyjnej,
która w wielu naszych miastach jest wspólna, a przez to bardzo trudna do
zarządzania.

Powstanie takiej konurbacji z 2,8 miliona mieszkańców nie odbierałoby
tożsamości poszczególnym miastom, a z drugiej strony spowodowałoby, że
stalibyśmy się równorzędnym partnerem nie tylko dla Warszawy, ale też dla
takich miast jak Wiedeń, Hamburg czy Paryż.



--------------------------------------------------------------------------------


Plusy i minusy

Beneficja płynące z utworzenia Katowic połączonych z Siemianowicami i
Świętochłowicami:


Półmilionowy organizm miejski będzie miał dostęp do zdecydowanie większych
funduszy europejskich.

Obszary Świętochłowic i Siemianowic, miast o największej stopie bezrobocia w
aglomeracji, będą mogły łatwiej pozyskać inwestorów.

W województwie powstanie stolica, która będzie spełniała rolę metropolii.

Wspólna infrastruktura, która i tak istnieje, będzie zdecydowanie łatwiejsza
do zarządzania.

Minusy połączenia:


Opór elit Świętochłowic i Siemianowic, bo stracą one swoją podmiotowość.

Ogromny teren miasta będzie trudny do spójnego ogarnięcia.

Problemy proceduralne i prawne związane z podjęciem takiej decyzji.

Nowe Katowice w liczbach

Katowice – 330 tysięcy mieszkańców
Siemianowice – 75 tysięcy
Chorzów Batory z przyległościami – 20 tysięcy mieszkańców
w sumie 483 tysiące mieszkańców

Głową w piasek

W ciągu trzech minonych dni, przez służby prasowe katowickiego magistratu,
usiłowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z prezydentem Katowic Piotrem
Uszokiem. Niestety, z niewiadomych powodów, nie chciał na ten temat z nami
rozmawiać, choć od kilku polityków wiemy, że pomysł inkorporowania
Świętochłowic i Siemianowic jest mu już doskonale znany. Dlaczego prezydent
Uszok chowa w tej sprawie głowę w piasek?

Obserwuj wątek
    • georgenberg1 Re: bardzo interesująca propozycja... 10.06.05, 10:45
      Wymagałoby to pewnie zbyt wielu zmian w systemie...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=15012800&a=15012800
    • eichendorff Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagandy 10.06.05, 11:07
      tow.stalin napisała:

      > tekst z dziennika zachodniego:
      > Plusy i minusy
      >
      > Beneficja płynące z utworzenia Katowic połączonych z Siemianowicami i
      > Świętochłowicami:

      Jakie to beneficja? Tego nie można doczytać w tym artykule!!!!!

      > Półmilionowy organizm miejski będzie miał dostęp do zdecydowanie większych
      > funduszy europejskich.

      Hahahahahaha!!!
      Zajmuję się funduszami europejskimi zawodowo, więc z ręką na sercu mogę
      stwierdzić, że ta teza to wierutne kłamstwo!
      Najlepszy przykład to współpraca Chorzowa i Świętochłowic przy projekcie
      rewitalizacji Rawy, stawów Kalina i Amelung (powinno być Ameloong!), oraz sieci
      kanalizacyjnej, finansowanym z funduszu ISPA.

      > Obszary Świętochłowic i Siemianowic, miast o największej stopie bezrobocia w
      > aglomeracji, będą mogły łatwiej pozyskać inwestorów.

      Tak? A który inwestor (szczególnie zagraniczny) zwraca uwagę na to, do jakiego
      miasta należy teren, na którym on chce zainwestować? Dla niego liczy się TYLKO
      uzbrojenie działki w odpowiednie sieci (gazowa, wodociągowa, energetyczna
      itp.itd.) oraz ewentualne ulgi podatkowe. Czy dzięki przyłączeniu tych terenów
      do stolicy województwa poprawi się sytuacja pod tym względem np. w Lipinach czy
      na Bańgowie?

      > W województwie powstanie stolica, która będzie spełniała rolę metropolii.

      A niby dlaczego? Co Chropaczów czy Michałkowice mają w sobie metropolitalnego,
      że "zarażą" tym wielkie Katowice?
      A nawet gdyby tak się stało, to co daje status metropolii, jeśli wokół i tak
      jest wiele miast o niewiele niższym potencjale i ambicjach?

      > Wspólna infrastruktura, która i tak istnieje, będzie zdecydowanie łatwiejsza
      > do zarządzania.

      Z tym jedynie mogę się zgodzić!

      > Minusy połączenia:
      >
      > Opór elit Świętochłowic i Siemianowic, bo stracą one swoją podmiotowość.

      Nie tylko elit, ale o tym niżej.

      > Ogromny teren miasta będzie trudny do spójnego ogarnięcia.
      >
      > Problemy proceduralne i prawne związane z podjęciem takiej decyzji.

      Bez komentarzy!

      > Nowe Katowice w liczbach
      >
      > Katowice – 330 tysięcy mieszkańców
      > Siemianowice – 75 tysięcy
      > Chorzów Batory z przyległościami – 20 tysięcy mieszkańców
      > w sumie 483 tysiące mieszkańców

      Duże miasto - duży problem!

      Mój komentarz:
      O co chodzi pomysłodawcom przyłączenia tych terenów do Katowic? Z pozoru jest
      to niewinna zmiana na mapie administracyjnej województwa (tak samo jak
      połączenie województwa śląskiego z małopolskim w jednen obszar statystyczny).
      Prawda wychodzi na jaw w momencie, gdy spojrzymy na układ kulturowo-
      narodowościowy tych obszarów. Doskonale wiemy, że te tereny znalazły się w 1922
      r. na terytorium Rzeczyposplitej. W związku z tym ludność tu zamieszkała, w
      znacznie mniejszym stopniu niż pozostała po drugiej stronie granicy, została
      dotknięta "tragedią górnośląską". Mniej osób zostało zmuszonych do opuszczenia
      swych domów i wywiezionych w głąb Rosji bądź zmuszonych do wyjazdu do Niemiec.
      Dlatego też w Siemianowicach, Chorzowie czy Świętochłowicach, Ślązaków jest
      znacznie więcej niż w Bytomiu, Zabrzu czy Gliwicach. A co z Katowicami?
      Katowice jako stolica województwa zawsze przyciągały karierowiczów wszelkiej
      maści (czy to Ślązaków czy Polaków). Jednak jeśli Ślązacy chcieli
      coś "osiągnąć", musieli się wyrzec śląskiej tożsamości. Dlatego też struktura
      narodowościowa Katowic bardziej przypomina Bytom czy Gliwice niż pobliskie
      Siemianowice lub Chorzów.
      Cóż zatem daje włączenie tych terenów do "wielkich Katowic"?
      Ludność poczuwająca się do śląskiej tożsamości "rozpłynie" się w ogromie
      mieszkających w Katowicach Polaków bądź spolonizowanych Ślązaków.
      Do jakich konfliktów dochodzi w Katowicach dało się zauważyć w czasie debaty
      nad wystawieniem pomników Holtzemu czy Grundmanowi. Wszyscy wiemy jak się to
      skończyło! W Chorzowie pomnik Redena stoi dumnie w najważniejszym punkcie
      miasta i nikt nie ma nic przeciwko (z wyjątkiem oszołoma Słomki, który z
      Chorzowem ma tyle wspólnego co z Magadaskarem).
      Nie chcemy by konflikty narodowe wywoływane przez polskich nacjonalistów
      przeniosły się do spokojnych (narazie) Siemianowi, Świętochłowic i Hajduk
      (Reden pewnie wtrąci zaraz swoje trzy grosze ;-) ).
      I jeszcze jedno! Nie damy się skonfliktować ze Ślązakami zamieszkującymi (choć
      niestety chyba w mniejszości) Katowice.
      Sztama z Arnoldem i innymi jest wieczna!
      • palec1 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 12:05
        mondsze prawisz
        fest popiyrom!
        • reden6 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 14:11
          Jestech yno ciykawy jab by mioła wyglondać granica miyndzy Chorzowym a Batorym
          (Wielkie Hajduki). Bydzie szła jak beszong kolyjowy (Gliwice-Katowice) a może
          na Rawie? Hajduki już roz podzielili w kwietniu 1939 miyndzy Chorzów a
          Świyntochlowice. Terozki zaś potnom? (bo historyczne granice siyngajom aż pod
          Sztajnka (Hajducka, Cmentarna). I na szpil na Ruch (kedyś Ruch Wielkie Hajduki)
          autobusym trza bydzie w KZK-GOP za strefa bulić bo ta czynść sie łostanie w
          Chorzowie...
          • eichendorff Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 14:52
            reden6 napisał:

            > I na szpil na Ruch (kedyś Ruch Wielkie Hajduki) autobusym trza bydzie
            > w KZK-GOP za strefa bulić bo ta czynść sie łostanie w Chorzowie...

            Hahahahaha!
            Na GieKSa tysz, bo stadion jes w Chorzowie :-)))))))))))))))))))
      • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 15:42
        Mój komentarz:
        O co chodzi pomysłodawcom przyłączenia tych terenów do Katowic? Z pozoru jest
        to niewinna zmiana na mapie administracyjnej województwa (tak samo jak
        połączenie województwa śląskiego z małopolskim w jednen obszar statystyczny).
        Prawda wychodzi na jaw w momencie, gdy spojrzymy na układ kulturowo-
        narodowościowy tych obszarów.

        nie ma dużej populacji mniejszości niemieckiej na terenach, o których traktuje
        tekst, więc o jakie różnice kulturwe i narodowościowe pomiędzy katowicami czy
        świętochłowicami jest moim zdaniem nieduża.

        Doskonale wiemy, że te tereny znalazły się w 1922
        r. na terytorium Rzeczyposplitej. W związku z tym ludność tu zamieszkała, w
        znacznie mniejszym stopniu niż pozostała po drugiej stronie granicy, została
        dotknięta "tragedią górnośląską". Mniej osób zostało zmuszonych do opuszczenia
        swych domów i wywiezionych w głąb Rosji bądź zmuszonych do wyjazdu do Niemiec.

        Dlatego też w Siemianowicach, Chorzowie czy Świętochłowicach, Ślązaków jest
        znacznie więcej niż w Bytomiu, Zabrzu czy Gliwicach.

        rozumiem - tylko gdzie konflikt narodowościowy? człowieku chorzów to nie
        bałkany, żeby były tam jakieś konflikty narodowościowe...

        A co z Katowicami?
        Katowice jako stolica województwa zawsze przyciągały karierowiczów wszelkiej
        maści (czy to Ślązaków czy Polaków). Jednak jeśli Ślązacy chcieli
        coś "osiągnąć", musieli się wyrzec śląskiej tożsamości.

        ??????

        Dlatego też struktura
        narodowościowa Katowic bardziej przypomina Bytom czy Gliwice niż pobliskie
        Siemianowice lub Chorzów.
        Cóż zatem daje włączenie tych terenów do "wielkich Katowic"?
        Ludność poczuwająca się do śląskiej tożsamości "rozpłynie" się w ogromie
        mieszkających w Katowicach Polaków bądź spolonizowanych Ślązaków.

        o Boże...

        Do jakich konfliktów dochodzi w Katowicach dało się zauważyć w czasie debaty
        nad wystawieniem pomników Holtzemu czy Grundmanowi. Wszyscy wiemy jak się to
        skończyło! W Chorzowie pomnik Redena stoi dumnie w najważniejszym punkcie
        miasta i nikt nie ma nic przeciwko (z wyjątkiem oszołoma Słomki, który z
        Chorzowem ma tyle wspólnego co z Magadaskarem).
        Nie chcemy by konflikty narodowe wywoływane przez polskich nacjonalistów

        hahahahahahahahahaha, o w morde :)

        przeniosły się do spokojnych (narazie) Siemianowi, Świętochłowic i Hajduk
        (Reden pewnie wtrąci zaraz swoje trzy grosze ;-) ).
        I jeszcze jedno! Nie damy się skonfliktować ze Ślązakami zamieszkującymi (choć
        niestety chyba w mniejszości) Katowice.

        hehehehe... nie no

        Sztama z Arnoldem i innymi jest wieczna!

        wniosek z pańskiwgo stanowiska jest jeden: "mars atakuje, mars napada :)"
        • reden6 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 16:12
          A Twojygo "??????", "o Boże..." i "hahahahahahahahahaha, o w morde :)"
          Czim tak dali.
        • eichendorff Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 17:17
          tow.stalin napisała:

          > nie ma dużej populacji mniejszości niemieckiej na terenach, o których
          > traktuje tekst, więc o jakie różnice kulturwe i narodowościowe pomiędzy
          > katowicami czy świętochłowicami jest moim zdaniem nieduża.

          Nie chodzi mi o mniejszość niemiecką, lecz śląską.
          Różnice kulturowe są OLBRZYMIE! W końcu dlaczego mamy (Ty i ja) inne zdanie na
          prawie każdy temat?

          > rozumiem - tylko gdzie konflikt narodowościowy? człowieku chorzów to nie
          > bałkany, żeby były tam jakieś konflikty narodowościowe...

          Czy Wam, Polakom, każdy konflikt musi się kojarzyć od razu z
          karabinami??????????????????????

          > A co z Katowicami?
          > Katowice jako stolica województwa zawsze przyciągały karierowiczów wszelkiej
          > maści (czy to Ślązaków czy Polaków). Jednak jeśli Ślązacy chcieli
          > coś "osiągnąć", musieli się wyrzec śląskiej tożsamości.
          >
          > ??????

          Nawet ci Ślązacy-karierowicze by coś osiągnąć musieli się "spolonizować"!

          > Dlatego też struktura
          > narodowościowa Katowic bardziej przypomina Bytom czy Gliwice niż pobliskie
          > Siemianowice lub Chorzów.
          > Cóż zatem daje włączenie tych terenów do "wielkich Katowic"?
          > Ludność poczuwająca się do śląskiej tożsamości "rozpłynie" się w ogromie
          > mieszkających w Katowicach Polaków bądź spolonizowanych Ślązaków.
          >
          > o Boże...

          Pamiętaj o II przykazaniu!

          > Do jakich konfliktów dochodzi w Katowicach dało się zauważyć w czasie debaty
          > nad wystawieniem pomników Holtzemu czy Grundmanowi. Wszyscy wiemy jak się to
          > skończyło! W Chorzowie pomnik Redena stoi dumnie w najważniejszym punkcie
          > miasta i nikt nie ma nic przeciwko (z wyjątkiem oszołoma Słomki, który z
          > Chorzowem ma tyle wspólnego co z Magadaskarem).
          > Nie chcemy by konflikty narodowe wywoływane przez polskich nacjonalistów
          >
          > hahahahahahahahahaha, o w morde :)

          Bardzo merytoryczny komentarz! Jak wcześniejsze!

          > przeniosły się do spokojnych (narazie) Siemianowi, Świętochłowic i Hajduk
          > (Reden pewnie wtrąci zaraz swoje trzy grosze ;-) ).
          > I jeszcze jedno! Nie damy się skonfliktować ze Ślązakami zamieszkującymi
          > (choć niestety chyba w mniejszości) Katowice.
          >
          > hehehehe... nie no
          >
          > Sztama z Arnoldem i innymi jest wieczna!
          >
          > wniosek z pańskiwgo stanowiska jest jeden: "mars atakuje, mars napada :)"

          To właśnie najlepszy przykład na merytoryczność argumentów strony
          polskiej. "hahahahahahahahahaha, o w morde :)", "hehehehe... nie no", czy "o
          Boże..." stanowią CAŁOŚĆ wypowiedzi obrońcy polskości na temat konfliktów
          między Ślązakami a Polakami.
          Żal mi Cię, Polsko, że masz tak "inteligentnych obrońców"!
        • hermann5 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 10.06.05, 18:16
          > nie ma dużej populacji mniejszości niemieckiej na terenach, o których
          traktuje
          > tekst, więc o jakie różnice kulturwe i narodowościowe pomiędzy katowicami czy
          > świętochłowicami jest moim zdaniem nieduża.

          Nie bardzo rozumiem sens tego zdania, ale z jego pierwszej części wynika, że
          mieszkańców Górnego Śląska, wzorem "światłego" wojewody Grażyńskiego,
          dzielicie, tow. Stalin, na Górnośląskich Niemców i Górnośląskich Polaków, nie
          uznając niczego obok czy pomiędzy. No i po co Wam siedzieć, towarzyszu, na tym
          forum, skoro i tak jesteści na pewnego rodzaju wiedzę uodpornieni i nigdy jej
          sobie nie przyswoicie. Uprzedzam jednak, że po odwróceniu się plecami do
          problemu, nie spowodujecie, że ten problem zniknie.
          • wilym do eichendorffa 10.06.05, 18:41
            na marginesie dyskusji: zajrzyj do skrzynki
            pzdr
          • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 11:33
            > Nie bardzo rozumiem sens tego zdania, ale z jego pierwszej części wynika, że
            > mieszkańców Górnego Śląska, wzorem "światłego" wojewody Grażyńskiego,
            > dzielicie, tow. Stalin, na Górnośląskich Niemców i Górnośląskich Polaków, nie
            > uznając niczego obok czy pomiędzy. No i po co Wam siedzieć, towarzyszu, na
            tym
            > forum, skoro i tak jesteści na pewnego rodzaju wiedzę uodpornieni i nigdy jej
            > sobie nie przyswoicie. Uprzedzam jednak, że po odwróceniu się plecami do
            > problemu, nie spowodujecie, że ten problem zniknie.

            jaki problem? problem "konfliktów kulturowych" w związku z
            utworzeniem "wielkich katowic"? hahahaha, mars atakuje, mars napada :) to już
            może lepiej piszcie o "konfliktach na tle rasowym" - będzie jak u moty'ego :)
            • wielkipolskislask to już nie kcą do Katowic heheheheh ale kabaret;)) 13.06.05, 11:55
              Gorolia (Bytom, Zabrze, Gliwice)na zachód od Śląska chyba etnicznie Małopolskiego;))))))
              To jeszcze jeden dowód na aberację umysłową u tych którzy twierdzą, że Ślązacy to inny naród niż Polacy.
              A naród to krew czyli pochodzenie etniczne, język, a nie jakaś wątpliwa narodowo kultura.

              ''Dlatego też w Siemianowicach, Chorzowie czy Świętochłowicach, Ślązaków jest
              znacznie więcej niż w Bytomiu, Zabrzu czy Gliwicach. ''
          • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 11:41
            hermann5 napisał:

            > > nie ma dużej populacji mniejszości niemieckiej na terenach, o których
            > traktuje
            > > tekst, więc o jakie różnice kulturwe i narodowościowe pomiędzy katowicami
            > czy
            > > świętochłowicami jest moim zdaniem nieduża.
            >
            > Nie bardzo rozumiem sens tego zdania, ale z jego pierwszej części wynika, że
            > mieszkańców Górnego Śląska, wzorem "światłego" wojewody Grażyńskiego,
            > dzielicie, tow. Stalin, na Górnośląskich Niemców i Górnośląskich Polaków, nie
            > uznając niczego obok czy pomiędzy.

            nie czytasz moich postów dokładnie: jesli już to mógłbym wymienić: niemców,
            ślązaków i "superślązaków", czyli ślązaków, co bardzo wstydzą się obywatelstwa
            polskiego i udają niemców, twierdząc, że tylko oni są "prawdziwymi
            ślązakami" :)
            • eichendorff Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 11:49
              tow.stalin napisała:

              > jesli już to mógłbym wymienić: niemców, ślązaków i "superślązaków",

              Mnie za kogo uważasz?
              • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 11:54
                eichendorff napisał:

                > tow.stalin napisała:
                >
                > > jesli już to mógłbym wymienić: niemców, ślązaków i "superślązaków",
                >
                > Mnie za kogo uważasz?
                >

                czasami mam wrażenie, że jesteś marsjaninem :)
                • wielkipolskislask jeszcze jedna uwaga pojawiła się nam nowa granica 13.06.05, 12:15
                  i nie jest to Brynica;)))))))) a Katowice, Zabrze, Bytom leżą w Gorolii;)))biedny Arnii;)))
                  ''I jeszcze jedno! Nie damy się skonfliktować ze Ślązakami zamieszkującymi (choć
                  niestety chyba w mniejszości) Katowice.
                  Sztama z Arnoldem i innymi jest wieczna!''

                  Jakże fałszywie brzmią te słowa do rodaków za nową granicą;))))
                  • tow.stalin Re: jeszcze jedna uwaga pojawiła się nam nowa gra 13.06.05, 12:21
                    wielkipolskislask napisał:

                    > i nie jest to Brynica;)))))))) a Katowice, Zabrze, Bytom leżą w Gorolii;)))
                    bied
                    > ny Arnii;)))
                    > ''I jeszcze jedno! Nie damy się skonfliktować ze Ślązakami zamieszkującymi
                    (cho
                    > ć
                    > niestety chyba w mniejszości) Katowice.
                    > Sztama z Arnoldem i innymi jest wieczna!''
                    >
                    > Jakże fałszywie brzmią te słowa do rodaków za nową granicą;))))

                    bo to jest latający cyrk monty'ego pythona - absurd goni absurd i absurdem
                    pogania :)
                • eichendorff Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 12:40
                  tow.stalin napisała:

                  > czasami mam wrażenie, że jesteś marsjaninem :)

                  Czasem potrafisz się wznieść na wyżyny merytoryczności...
                  Właściwie nie "czasem". Zawsze! Nie przypominam sobie żadnego Twojego postu,
                  który by odbiegał od przedstawionego powyżej poziomu.
                  • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 14:22
                    eichendorff napisał:

                    > tow.stalin napisała:
                    >
                    > > czasami mam wrażenie, że jesteś marsjaninem :)
                    >
                    > Czasem potrafisz się wznieść na wyżyny merytoryczności...
                    > Właściwie nie "czasem". Zawsze! Nie przypominam sobie żadnego Twojego postu,
                    > który by odbiegał od przedstawionego powyżej poziomu.
                    >

                    podziwiam twoje "merytoryczne" podejście, szczególnie względem kwestii
                    rasowych, konfliktów narodowościowych itp. myslę, że podstawie niektórych
                    twoich wypowiedzi możnaby stworzyć scenariusz do filmów wytwórni a'yoy :)
            • hermann5 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 15:30
              nie ma dużej populacji mniejszości niemieckiej na terenach, o których
              traktuje tekst, więc o jakie różnice kulturwe i narodowościowe pomiędzy
              katowicami czy świętochłowicami jest moim zdaniem nieduża.

              Przeczytałem jeszcze trzy razy i stwierdzam, że albo Wy, towarzyszu, nie znacie
              składni swojego języka, albo coś poknocili, gdy mnie Waszego języka w szkole
              uczyli, i to ja nie mam pojęcia o jego składni.

              nie czytasz moich postów dokładnie: jesli już to mógłbym wymienić: niemców,
              ślązaków i "superślązaków", czyli ślązaków, co bardzo wstydzą się obywatelstwa
              polskiego i udają niemców, twierdząc, że tylko oni są "prawdziwymi
              ślązakami" :)

              Pozostaje pytanie, co rozumiecie pod pojęciem "ślązak"? A tak, przy okazji, to
              byłoby miło, gdybyście, towarzyszu pisali nazwę naszej nacji z dużej litery :))
              • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 15:34
                Pozostaje pytanie, co rozumiecie pod pojęciem "ślązak"? A tak, przy okazji, to
                > byłoby miło, gdybyście, towarzyszu pisali nazwę naszej nacji z dużej
                litery :))

                1. z regóły wszystko piszę z małej litery - szybciej się pisze :)
                2. tym bardziej, że moim zdaniem nie ma nacji śląskiej. to oczywiście kwestia
                drażliwa, ale takie jest moje zdanie.
                • hermann5 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 13.06.05, 19:53
                  To niech już zostanie z małej, ale "reguła" niech lepiej będzie "regułą".
                  I może jednak coś na temat zdanie, które jest nadal niezrozumiałe.

                  Co do istnienia czy nieistnienia nacji śląskiej, to podobno prawda jest jak
                  tyłek - każdy ma własną, ale w tym przypadku wydaje mi się, że zamykacie,
                  Towarzyszu Stalin, oczy i udajecie, że problemu nie ma - a problem jest, jeśli
                  nie z nacją śląską, to z ilomaś tam tysiącami ludzi, którym odechciało się być
                  Polakami. Mnie też.
                  • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 14.06.05, 08:57
                    hermann5 napisał:

                    > To niech już zostanie z małej, ale "reguła" niech lepiej będzie "regułą".
                    > I może jednak coś na temat zdanie, które jest nadal niezrozumiałe.
                    >
                    > Co do istnienia czy nieistnienia nacji śląskiej, to podobno prawda jest jak
                    > tyłek - każdy ma własną, ale w tym przypadku wydaje mi się, że zamykacie,
                    > Towarzyszu Stalin, oczy i udajecie, że problemu nie ma - a problem jest,
                    jeśli
                    > nie z nacją śląską, to z ilomaś tam tysiącami ludzi, którym odechciało się
                    być
                    > Polakami. Mnie też.

                    pieknieście to ujęli: "a problem jest, jeśli nie z nacją śląską, to z ilomaś
                    tam tysiącami ludzi, odechciało się być polakami". dzieki hermann za te słowa,
                    bo myślę, żeś powiedział prawdę - ze wszystkimi jej konsekwencjami...
                    • hermann5 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 15.06.05, 15:34
                      A jednak nie starasz się zrozumieć, tylko chcesz udowodnić swoje racje, poza
                      którymi niczego nie widzisz. A ta przypisana nam niegdyś na siłę przynależność
                      narodowa po prostu zaczęła trzeszczeć w szwach, jak przyciasne ubranko.
                      Wyrośliśmy z niego. I to wcale nie na złość towarzyszowi Stalinowi. To się po
                      prostu musiało prędzej czy później stać :)
                      • tow.stalin Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 15.06.05, 15:44
                        hermann5 napisał:

                        > A jednak nie starasz się zrozumieć, tylko chcesz udowodnić swoje racje, poza
                        > którymi niczego nie widzisz. A ta przypisana nam niegdyś na siłę
                        przynależność
                        > narodowa po prostu zaczęła trzeszczeć w szwach, jak przyciasne ubranko.
                        > Wyrośliśmy z niego. I to wcale nie na złość towarzyszowi Stalinowi. To się po
                        > prostu musiało prędzej czy później stać :)

                        właśnie nie wiem czy nie na złość :) cała ta "superśląskość" w dużej mierze
                        polega na totalnym zaprzeczeniu i odrzuceniu tego co "polskie". na takiej
                        podstawie nie da się tworzyć "narodu" - taka antypolska superśląskość niczego
                        nie buduje.
                        • hermann5 Re: Dziennik Zachodni tubą antyśląskiej propagand 15.06.05, 15:57
                          Nie jestem ani złośliwy, ani "superśląski" i nie jestem w tym odosobniony. Tak
                          jednak zawsze bywa, że najbardziej rzucają się w oczy ekstremiści. Łapię się
                          niekiedy na tym, że gdy czytam posty na tym forum, to spoglądam raz po raz za
                          okno, czy nie rozpoczęła się już aby pierwsza wymiana ognia :) Ekstremiści są
                          jednak po obu stronach i agresja jest obustronna - chyba się zgodzisz?
    • anita58 do tow.stalina 13.06.05, 12:51
      co cie obchodzi laczenie slaskich miast skoro jestes z Zaglebia i nie masz NIC
      wspolnego ze Slaskiem?
      Nie wstyd ci, ze wlazisz na cudze podworko i obrazasz tych, co nie chca sie
      bawic tak jak ty chcesz? Spadaj na forum Sosnowiec i tam dyskutuj o laczeniu
      Sosnowca, Bedzina, Czeladzi i Dabrowy Gorniczej.
      milego dnia
      • tow.stalin Re: do tow.stalina 13.06.05, 14:11
        anita58 napisała:

        > co cie obchodzi laczenie slaskich miast skoro jestes z Zaglebia i nie masz
        NIC
        > wspolnego ze Slaskiem?

        chciałbyś :)

        > Nie wstyd ci, ze wlazisz na cudze podworko i obrazasz tych, co nie chca sie
        > bawic tak jak ty chcesz?

        ?????????????????????

        Spadaj na forum Sosnowiec i tam dyskutuj o laczeniu
        > Sosnowca, Bedzina, Czeladzi i Dabrowy Gorniczej.
        > milego dnia

        sama się lecz :)
        • Gość: bravo Re: do tow.stalina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 14:20
          Popatrz, siedzi sobie ta baba w rajchu i zamiast szlifować niemiecki, żeby
          szybciej zostać niemką, włazi tu i poucza. To jest jakaś mania prześladowcza
          rajchowców.
          • tow.stalin Re: do tow.stalina 13.06.05, 14:29
            Gość portalu: bravo napisał(a):

            > Popatrz, siedzi sobie ta baba w rajchu i zamiast szlifować niemiecki, żeby
            > szybciej zostać niemką, włazi tu i poucza. To jest jakaś mania prześladowcza
            > rajchowców.

            aaaa tam...
    • bartoszcze na głównym forum Katowice.. 13.06.05, 12:58
      ..dyskusja też nie rozwinęła się bardzo merytorycznie..
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=25032635
      • anita58 Re: na głównym forum Katowice.. 13.06.05, 13:02
        Pamietam, jak oddzielaly sie Radzionkow i Miasteczko Slaskie. I tak sie
        zastanawiam, gdyby ktos im teraz zaproponowal propozycje polaczenia, jak bardzo
        merytorycznie rozwinelaby sie dyskusja.
        • eichendorff Re: na głównym forum Katowice.. 13.06.05, 13:22
          Niedawno Smolorz wspominał o tym temacie w jednym z felietonów. Pisał, że te
          organizmy gminne, które się w połowie lat 90-tych odłączyły od większych miast,
          radzą sobie o niebo lepiej od tych, które nie miały tyle szczęścia (tak dużej
          siły przebicia bądź trafiły na twardogłowych urzędasów).

          A teraz pomysły z łączeniem całego GOP-u! Wydaje mi się, że ktoś chce odwrócić
          uwagę od pewnych ważnych spraw jak np. tożsamość narodowa Ślązaków.
          • master_in_lunacy niech żyje Ruch Autonomii Chorzowa;))) 13.06.05, 14:40
            Niech żyją kreole z Santa Cruz! Niech żyje przyjaźń santacruziańsko-śląska!

            Niech żyje bogaty, kreolski, nizinny wschód ze stolicą w Santa Cruz ;)
    • bartoszcze a tak mi się przypomniało.. 14.06.05, 13:20
      tow.stalin napisała:

      > tekst z dziennika zachodniego:
      >
      > 320-tysięczne Katowice są zbyt małe, aby w skali kraju mogły być poważnie
      > traktowane.

      ostatnio w GW był tekst, że centra handlowe wchodzą do mniejszych miast, takich
      jak np. Bydgoszcz:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka