Dodaj do ulubionych

Uśmiechnij się :)

04.05.05, 10:38
www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=2&pos=7
Obserwuj wątek
    • salo Re: Uśmiechnij się :) 19.05.05, 09:23
      Siedzi mały Jasio na ławce i płacze. Podchodzi do niego staruszek i pyta z
      troską:
      – Czemu płaczesz, chłopczyku?
      – Bo nie mogę robić tych rzeczy, które robią duzi chłopcy.
      Staruszek usiadł obok i też zapłakał.


      Jest rok 2005....
      Sędzia pyta oskarżonego:
      – Podobno sprzedawał pan płyn w butelkach, twierdząc, że to eliksir młodości?
      – Tak, to prawda.
      – Czy był pan już za to karany?
      – Tak, w roku 1622 i 1878...
    • zyta_1 Re: Uśmiechnij się :) 23.05.05, 08:34
      Głuchoniemy przychodzi do apteki, żeby kupić prezerwatywy.
      W żaden sposób nie może porozumieć się z aptekarzem.
      Nawet na półce nie ma wystawionych żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga
      więc narzędzie na ladę i kładzie przy nim 10 zł. Aptekarz patrzy, patrzy, też
      wyciąga penisa na ladę i kładzie 10zł.

      Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot głuchoniemego. Gość
      się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym. Aptekarz na to:

      -Jak nie umie się przegrywać, to się nie zakłada!


    • zyta_1 Re: Uśmiechnij się :) 25.05.05, 08:50
      Wpada sąsiadka do sąsiadki.- Co pani tak na czarno??- Mąż nie żyje.- A co się
      stało, wczoraj jeszcze kopał w ogródku.- No właśnie, a po południu poszliśmy na
      zakupy. W obuwniczym przymierzał buty. Jedna para, druga, dziesiąta. Mówię
      mu: "wybierz dokładnie"! Przyszliśmy do domu, wkłada je jeszcze raz i powiada:
      ze dwanumery za ciasne!!! Nie zabiłaby pani?!?

    • barbidu Re: Uśmiechnij się :) 30.05.05, 08:08
      Kolejka w aptece.Pierwszy klient podchodzi do okienka, daje receptę, aptekarz
      mówi –20 zlotych proszę.
      Drugi podchodzi, daje receptę, aptekarz mówi – 40 zlotych.
      Trzeci podchodzi, aptekarz mówi – 90 zlotych.
      Czwarty facet w kolejce się lekko poddenerwował i mówi:- Panie mgr, wszyscy
      idziemy od tego samego lekarza, wszyscy mamy taki sam lek na recepcie, dlaczego
      jedni placą mniej, a inni więcej?
      Mgr odpowiada: - No wie pan, mamy taki kod z lekarzem, taką umowę.
      Facet się zdenerwował i mówi: - Panie, niech pan nam powie co to za lek,
      dlaczego ma inną cene?'
      Na recepcie było napisane : CC NKCMJDMCC CC.
      Klienci zaczeli nerwowo naciskać na aptekarza, bardzo chcieli żeby im
      przeczytal co to oznacza, co to za lekarstwo...W końcu aptekarz pod wpływem
      nacisku zaczął czytać z rumieńcami natwarzy:
      „ Ceść Cesiek, Nie Wiem Ku.. Co Mu Jest Daj Mu Co Chcesz, Ceść Cesiek”
      • pawel1940 A to tego więcej było... 31.05.05, 22:08
        Polecam, fajne :-)
        Z cyklu - dowcipy pilotów :-).

        Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w
        > prawo.
        >> > Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
        >> > Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie
        > przed
        >> > sobą...
        >> >
        >> > Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
        >> > Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
        >> > Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed
        > startem
        >> > pozostałe
        >> > dwa silniki.
        >> >
        >> > Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
        >> > Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
        >> > Pilot: Wiedeń?
        >> > Wieża: Tak.
        >> > Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
        >> > Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w
        > lewo...
        >> >
        >> > Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
        >> > "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa,
        > wysokościomierz nic
        >> > nie
        >> > pokazuje...."
        >> > Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego
        > samolotu:
        >> > "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"
        >> >
        >> > Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
        >> > Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze.
        >> > Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na
        >> > cysternę.
        >> >
        >> > Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
        >> > Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd
        > lecicie?
        >> > Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
        >> > Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
        >> > Pilot: No to super, czyli mamy wolne...
        >> >
        >> > Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
        >> > Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...
        >> >
        >> > Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
        >> > Pilot: Tak.
        >> > Wieża: Tak, co?
        >> > Pilot: Tak, proszę pana.
        >> >
        >> > Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
        >> > Pilot: Wtorek by pasował...
        >> >
        >> > DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z
        > powodu
        >> > nieco za dużej prędkości przy podejściu. Wieża San
        > Jose: "American 751
        >> > skręć w prawo
        >> > na końcu pasa, jeśli się uda. Jeśli nie, znajdź
        > wyjazd "Guadeloupe"
        >> > na autostradę nr 101 i skręć na światłach w prawo, żeby
        > zawrócić na
        >> > lotnisko.
        >> >
        >> > Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do
        >> > wypełnienia kwestionariusza na temat problemów
        > technicznych, napotkanych
        >> > podczas lotu.
        >> > Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu
        > dokonania
        >> > odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w
        > dolnej
        >> > części
        >> > kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z
        > nimi przed
        >> > następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi
        > naziemne i mechanicy są
        >> > pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka
        >> > autentycznych
        >> > przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz
        > odpowiedzi
        >> > udzielone
        >> > przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS
        > jest
        >> > jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała
        > poważnego
        >> > wypadku...
        >> > P = problem zgłoszony przez pilota
        >> > O = Odpowiedź mechaników
        >> >
        >> > P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga
        > wymiany.
        >> > O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia
        > głównego.
        >> >
        >> > P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego
        >> > lądowania
        >> > przyziemia bardzo twardo.
        >> > O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego
        >> > lądowania.
        >> >
        >> > P: Coś się obluzowało w kokpicie.
        >> > O: Coś umocowano w kokpicie.
        >> >
        >> > P: Martwe owady na wiatrochronie.
        >> > O: Zamówiono żywe.
        >> >
        >> > P: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200
        >> > stóp/minutę.
        >> > O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.
        >> >
        >> > P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
        >> > O: Ślady zatarto.
        >> >
        >> > P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
        >> > O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.
        >> >
        >> > P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni
        > przepustnic.
        >> > O: Właśnie po to są.
        >> >
        >> > P: Układ IFF nie działa.
        >> > O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.
        >> >
        >> > P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
        >> > O: Przypuszczalnie jest to prawda.
        >> >
        >> > P: Brak silnika nr 3.
        >> > O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich
        > poszukiwaniach.
        >> >
        >> > P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
        >> > O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i
        > zachowywał się
        >> > poważnie.
        >> >
        >> > P: Radar mruczy.
        >> > O: Przeprogramowano radar by mówił.
        >> >
        >> > P: Mysz w kokpicie.
        >> > O: Zainstalowano kota.
        >> >
        >> > P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
        >> > O: Usunięto pilota z samolotu.
        >> >
        >> > P: Zegar pilota nie działa.
        >> > O: Nakręcono zegar.
        >> >
        >> > P: Igła ADF nr 2 szaleje.
        >> > O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.
        >> >
        >> > P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
        >> > O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
        >> >
        >> > P:3 karaluchy w kuchni.
        >> > O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
        >> >
        >> > Zapis autentycznej rozmowy radiowej przeprowadzonej między
        >> > amerykańskim okrętem wojennym a Kanadyjczykami. Miała ona
        > miejsce w październiku 1995r. u wybrzeży Nowej Funlandii.
        > Została ujawniona przez szefa operacji morskich
        >> > US Navy.
        >> > Kanadyjczycy: - Proszę o zmianę kursu o 15 stopni na
        > południe w
        >> > celu uniknięcia kolizji.
        >> > Amerykanie: - Radzimy wam zmienić kurs o 15 stopni na
        > północ, aby
        >> > uniknąć kolizji.
        >> > Kanadyjczycy: - To niemożliwe. To wy będziecie musieli
        > zmienić kurs
        >> > o 15 stopni na południe, aby uniknąć kolizji.
        >> > Amerykanie: - Mówi kapitan okrętu wojennego Stanów
        > Zjednoczonych.
        >> > Powtarzam ponownie: wy zmieńcie kurs.
        >> > Kanadyjczycy: - Nie. Powtarzam: zmieńcie kurs, aby uniknąć
        > kolizji.
        >> > Amerykanie: - Mówi kapitan lotniskowca USS "Lincoln" -
        > drugiego pod
        >> > względem wielkości okrętu bojowego amerykańskiej marynarki
        > wojennej floty
        >> >
        • pawel1940 c.d. 31.05.05, 22:19
          >> > atlantyckiej. Towarzyszą nam trzy niszczyciele, trzy
          > krążowniki i
          >> > wiele innych okrętów wspomagania. Domagam się, abyście to
          > wy zmienili kurs
          >> > o 15 stopni na północ. W innym przypadku podejmiemy
          > kontrdziałania w
          >> > celu obrony grupy!
          >> > Kanadyjczycy: - Mówi latarnia morska: wasz wybór!
    • pawel1940 Lato mamy, uśmiechnij się :-) 24.06.05, 14:12
      Pewien facet miał problemy ze wzwodem. Lekarz po przeprowadzeniu wszystkich
      badań, zaordynował mu długotrwałą kurację.- Proszę pana - rzekł - tu jest 20
      tabletek. Ma pan brać jedną co tydzień. Po dwudziestu tygodniach, na pewno pana
      organ wróci do normy.Wszystko byłoby dobrze, gdyby pacjent był cierpliwy.
      Niestety. Pierwszego dnia doszedł do wniosku, że nie będzie tak długo czekał i
      zeżarł wszystkiepigułki popijając wódką. Rano już nie żył. Rodzina popłakała,
      pożałowała i pochowała delikwenta na miejskim cmentarzu.Po tygodniu zaczęły się
      dziać dziwne rzeczy. Marmurowy pomnik, który ufundowała ciotka, rozleciał się a
      spod gruzów zaczął wyrastać penis. Był każdego dnia dłuższy i dłuższy. Odcinany
      odrastał i rósł jeszcze szybciej. Zebrała się rada miejska ale nikt nie mógł
      znaleźć sensownego rozwiązania.Aż pojawił się miejscowy grabarz, który za 10
      butelek wina podjął się rozwiązać problem. Szybciutko walnął trzy buteleczki i
      na oczach zdumionych radnych rozkopał grób i przekręcił faceta twarzą do dołu.
      Nie, nie to jeszcze nie koniec! Minął rok. Na Marszałkowskiej w Warszawie pękł
      asfalt. Ze szczeliny zaczął wyrastać penis, który rósł bardzo szybko i żadne
      środki chemiczne ani działania polegające na obcinaniu tegoż nic nie dawały.
      Rada miejska z Prezydentem na czele była bezsilna. Wyznaczono wysoką nagrodę dla
      tego, który zaradzi zaistniałej sytuacji. Po paru dniach do Prezydenta zgłosił
      się stary Turek i powiedział. - Dam sobie z tym radę, ale chcę dostać w
      dzierżawę na 99 lat teren w promieniu 20 metrów od "epicentrum". - Jeśli sobie
      poradzisz - krzykną Prezydent - to dostaniesz to miejsce nawet na 300 lat.
      Podpisali stosowne umowy i od tego czasu na Marszałkowskiej w Warszawie
      sprzedają najlepszy turecki kebab na świecie.
    • kaner Re: Uśmiechnij się :) 01.07.05, 15:30
      z maila:

      > Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba
      > obznajomiona z łaciną
      > oraz
      > z przypadkami, przyzwyczajona do odmiany
      > rzeczowników, opanowuje go
      > bez
      > większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą
      > wszyscy nauczyciele
      > niemieckiego podczas pierwszej lekcji...
      > Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego.
      > To przepiękne
      > wydanie, oprawne w płótno, zostało opublikowane w
      > Dortmundzie i
      > opowiada o
      > obyczajach plemienia Hotentotów (auf Deutsch:
      > Hottentotten). Ksiązka
      > mówi o tym, iż kangury (Beutelratten) są chwytane
      > i umieszczane w
      > klatkach (Koffer) krytych plecionką
      > (Lattengitter) po to by ich
      > pilnować. Klatki te nazywają się po niemiecku
      > "klatki z
      > plecionki"(Lattengitterkoffer) zaś, jeśli
      > zawierają kangura, całość
      > nazywa się: Beutelrattenlattengitterkoffer.
      > Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę
      > (Attentater), oskarżonego
      > o
      > zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej
      > (Hottentottenmutter),
      > matki głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka
      > matka po niemiecku zwie
      > się:
      > Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca
      > nazywa się
      > Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
      > Policja chwyta mordercę i
      > umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury
      > (Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi
      > udaje się uciec.
      > Natychmiast rozpoczynają się poszukiwania. Nagle
      > przybiega Hotentocki
      > wojownik krzycząc:
      > - Złapałem zabójcę! (Attentater).
      > - Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.
      > - Beutelrattenlattengitterkofferattentater, -
      > odpowiada wojownik.
      > - Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury
      > z plecionki? - pyta
      > Hotentocki wódz.
      > - To jest - odpowiada tubylec -
      > Hottentottenstottertrottelmutterattentater
      > (zabójca hotentockiej matki głupiego i jąkającego
      > się syna).
      > - Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów -
      > mogłeś od razu mówić, że
      > schwytałeś
      > Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater!
      >
      > Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i
      > przyjemnym językiem.
      > Wystarczy trochę się zainteresować tematem!
      • kaner Re: Uśmiechnij się :) 01.07.05, 15:30
        i jeszcze to:


        Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha. Która
        czarownica ogląda który
        zegarek?

        A teraz to samo po angielsku:

        Three witches watch three Swatch watches.
        Which witch watches which Swatch watch?


        I wersja super hard:

        Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy
        guziczki przy zegarkach
        Swatcha. Która czarownica ogląda który guziczek?

        No i teraz po angielsku:

        Three switched witches watch three Swatch watch
        switches.
        Which switched witch watches which Swatch watch
        switch?
    • radexior Seksistowskie, a jak 02.11.05, 14:44
      Nie wiem czy już nie wklejałem, bo mam skleroze ostatnio:)

      Para zakochanych siedzi w kinie w ostatnim rzędzie.
      On
      - My już tu ponad godzinę siedzimy, a ty mnie nawet nie pocałowałaś
      Ona
      - Przecież dopiero co ci lodzika zrobiłam !?!?!
      - Mi ????
      >>>> ---------------------------------------------------------------------
      Rozmowa dwóch kumpli:
      -A kochacie czasem się z żoną w tę drugą dziurkę?
      -No co ty- żeby w ciąże zaszła?
      >>>> ---------------------------------------------------------------------
      Rozmowa dwóch facetów
      - Dlaczego na swoja żonę mówisz flanelciu ?
      - To zdrobnienie
      - ?!?! Od czego ???
      - Ty szmato
      >>>> ---------------------------------------------------------------------
      Siedzi Francuz, Włoch i Polak przy piwku i rozmawiają jak doprowadzają swoje
      kobietki do szału.
      Francuz:
      - Kupuję butelkę dobrego winka, zapraszam ją wieczorem na piknik nad Sekwanę,
      rozpalam ją
      delikatnymi pocałunkami, a do szału doprowadzam ją poprzez miłość francuską.
      Włoch:
      - Przygotowuję dla nas wspaniałą kolację z owoców morza, otwieram butelkę
      dobrego winka i kochamy
      się namiętnie całą noc i to ją doprowadza do szału.
      Polak:
      - Wracam z roboty, stara jak zwykle przy garach, biorę ją od tyłu, a do szału
      doprowadzam ją, jak
      wycieram potem małego w firankę.

      >>>> ---------------------------------------------------------------------
      New York. W barze do extra-dziwki podchodzi gość i mówi, ze chciałby się
      zabawić.
      - Zgoda, ale pamiętaj, ze jestem najlepszą dziwką w tym mieście i drogo się
      cenię.
      - Mam 100$ - może być?
      - Za 100$ mogę cię najwyżej zaspokoić ręką.
      - Co??? Za 100$ ręką??? Chyba żartujesz!!!
      - Wyjdź przed bar, coś ci pokażę. Wychodzą.
      - Widzisz to ferrari? Jest moje. Mam je Tylko za robienie ręką. Jestem
      najlepsza. W koncu gość
      zgadza się. Jest mu dobrze jak nigdy dotąd.
      "Rzeczywiscie jest najlepsza" - myśli. Następnego dnia przychodzi znów do baru,
      podchodzi do dziwki
      i mówi:
      - Dziś mam 500$, zabawimy się?
      - Za 500$ mogę ci najwyzej zrobić loda.
      - Co??? Loda za 500$???
      - Wyjdź przed bar, cos ci pokażę.
      Wychodzą.
      - Widzisz ten wieżowiec? Jestem jego wlascicielką. Tylko za robienie loda.
      Jestem najlepsza. Gość
      zgadza się i ma taki orgazm, jak nigdy w życiu. Następnego dnia wraca do baru:
      - Dziś mam 1000$ i chciałbym się pobawić twoją cipką.
      - Wyjdźmy przed bar.
      Wychodzą. Dziwka pokazuje gościowi widoczną w oddali panoramę Manhattanu. Gość
      łapie się za glowę i
      krzyczy:
      - No nie!!! Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że...
      Na to dziwka:
      - No co ty. Gdybym miała cipkę, to wszystko byłoby moje...
      --------------------------------------------------------

      Ekstremalnie piekna babeczka rzucila studia i postanowila zostac bogata. Dosc
      szybko znalazla sobie
      bogatego i napalonego siedemdziesieciopiecioletniego staruszka, planujac
      zerznac go na smierc zaraz
      podczas nocy poslubnej. Uroczystosci slubne i bankiet poszly doskonale, pomimo
      pólwiecznej róznicy
      wieku. Podczas pierwszej nocy miesiaca miodowego rozebrala sie i czekala
      rozkosznie w lózku az
      malzonek wyjdzie z lazienki. Kiedy sie pojawil, nie mial na sobie nic za
      wyjatkiem kondoma
      skrywajacego 30 centymetrowa erekcje. Niósl ze soba zatyczki do uszu, a na
      nosie mial klamre do
      bielizny. Przestraszona ze cos jest nie tak, zapytala:
      - A po co ci te gadzety?!
      Na to dziadek odpowiedzial:
      - Sa dwie rzeczy, których nie moge zniesc. Kobiecego krzyku oraz smrodu palonej
      gumy!
    • dementia Re: Uśmiechnij się :) 09.11.05, 08:04
      Sniezka, Herkules i Quasimodo chcieli sprawdzic, czy to, co o nich mówia jest
      prawda, tzn. Sniezka najpiekniejsza, Herkules najsilniejszy, a Quasimodo
      najbrzydszy. Postanowili zapytac o to zwierciadelka. Pierwsza od zwierciadelka
      wychodzi Sniezka i sie cieszy:
      - Hurra, jestem najpiekniejsza!
      Potem kolej na Herkulesa:
      - Hurra, jestem najsilniejszy!
      Na koncu wychodzi Quasimodo:
      - K***a! Kto to jest ta Kaczyńska z Warszawy?
    • zyta_1 Re: Uśmiechnij się :) 18.11.05, 19:56
      Podobno autentyczne zdarzenie z tych dni, przysłała mi koleżanka zatrudniona
      jako
      przedszkolanka:

      Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalozyc wysokie, zimowe butki.
      Szarpie sie, meczy, ciagnie. No, weszly! Spocona siedzi na podlodze, dziecko
      mówi:
      - Ale mam buciki odwrotnie...
      Pani patrzy, faktycznie! No to je sciagaja, morduja sie, sapia...
      Uuuf, zeszly! Wciagaja je znowu, sapia, ciagna, ale nie chca wejsc...
      Uuuf, weszly! Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
      - Ale to nie moje buciki...
      Pani niebezpiecznie zwezyly sie oczy. Odczekala i znowu szarpie sie z
      butami... Zeszly! Na to dziecko:
      - ...bo to sa buciki mojego brata, ale mama kazala mi je nosic. Pani
      zacisnela rece mocno na szafce, odczekala az przestana jej sie
      trzasc, i znowu pomaga dziecku wciagnac buty. Wciagaja, wciagaja... Weszly! -
      No dobrze - mówi wykonczona pani - a gdzie masz rekawiczki?
      - W bucikach...
    • zyta_1 Re: Uśmiechnij się :) 30.12.05, 12:03
      >> Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granice i
      > >> prosi o kredyt w wysokosci 3000 PLN na 2 tygodnie.
      > >> Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę.
      > >> Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem. Po
      > >> sprawdzeniu
      > >> wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw.
      > >> Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego
      > >> garażu w banku.
      > >> Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokosci 3000 PLN i odsetki
      > >> 22,50
      > >> PLN.
      > >> Urzednik bankowy mówi: "Cieszymy sie z udanego interesu
      > >> i mamy nadzieje, że wakacje się udały. Jednakże w czasie Pani
      > >> nieobecnosci
      > >> sprawdziliśmy, że jest Pani milionerka.
      > >> Zastanawia nas, po co zawracała Pani sobie głowę pożyczką na
      > >> 3000 PLN ?"
      > >> Blondi odpowiada: "A gdzie do diabła w Polsce znalazłabym parking
      > >> strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 złotych?"
    • zyta_1 Re: super łańcuszek dla FaCeTóW 24.04.06, 11:39
      Uśpij swoją żonę (możesz użyć klasycznych środków anestezjologicznych),
      włóż ją do dużego kartonu, (nie zapomnij o wykonaniu otworów
      wentylacyjnych) I prześlij ją pocztą do osoby znajdującej się na pierwszym
      miejscu listy.
      Wkrótce, twoje nazwisko znajdzie się na pierwszym miejscu listy I
      otrzymasz pocztą 823542 kobiet.
      Statystycznie, wśród tych kobiet znajdziesz przynajmniej:
      - 0.5 Miss Świata
      - 2.5 Modelki
      - 463 Dzikie nimfomanki
      - 3 234 Ładne nimfomanki
      - 20 198 Kobiet mających wielokrotny orgazm
      - 40 198 Kobiet biseksualnych.
      To daje w sumie 64 294 kobiet bardziej napalonych, mających mniej
      zahamowań, I atrakcyjniejszych do tej zrzędliwej zołzy, którą wysłałeś. A
      co najważniejsze, masz gwarancję, że paczka, którą wysłałeś nie wróci do
      ciebie.

      NIE PRZERYWAJ TEGO ŁAŃCUSZKA.
      Jeden gość, który wysłał tę wiadomość tylko do 5 zamiast do 9 osób
      otrzymał z powrotem swoją własną paczkę, ciągle w tej samej niemodnej
      sukni, w jakiej ją wysłał, ciągle miała ten Sam atak migreny I
      oskarżycielski wyraz twarzy. Tego samego dnia, międzynarodowa
      Supermodelka, z którą mieszkał do czasu wysłania swojej starej,
      przeprowadziła się do jego najlepszego przyjaciela (akurat tego, do
      którego nie wysłał on łańcuszka).
      W czasie, gdy piszę ten list, gość, który jest o sześć pozycji przede mną
      otrzymał już 837 kobiet I znalazł się w szpitalu z powodu wyczerpania.
      Przy drzwiach sali, w której leży czekają na niego jeszcze 452 nie
      rozpakowane paczki.

      UWIERZ W TEN LIST!
      To jest unikalna okazja, by uzyskać całkowicie satysfakcjonujące życie
      erotyczne. Żadnych drogich kolacji, żadnych długich rozmów o pierdołach
      (którymi zainteresowane są tylko kobiety). Żadnych zobowiązań, zrzędliwych
      teściowych I niemiłych niespodzianek w stylu małżeństwa.
      Nie zwlekaj... Prześlij ten list do 9 najlepszych przyjaciół

      P.S. - Jeśli nie masz żony, możesz wysłać odkurzacz; jedna z kobiet, którą
      ktoś inny wyśle będzie wiedziała jak go użyć.

      P.P.S. - Ten list możesz wysłać również do znajomych kobiet, żeby mogły się
      przygotować na tą wielką przygodę, jaką wkrótce mogą przeżyć.

      • aleksan2 Re: Uśmiechnij się :) 05.05.06, 15:25
        przychodzi turek do niemieckiego lekarza i mowi ze ma depresje,lekarz mowi mu :
        -prosze nasr.. do worka wkroic jeszcze do tego jedna cebule drobno posiekana i
        5 zabkow czosnku.Worek zamknac na 3 dni bardzo szczelnie, potem otworzyc i
        wdychac to co sie tam znajduje przez nastepny tydzien.
        Po 10 dniach przychodzi turek i mowi ze jest juz zdrowy ale chcialby wiedziec
        co mu dolegalo.
        Lekarz odpowiada:
        - to byla tęsknota za ojczyzna.
    • ronja2 Re: Uśmiechnij się :) 23.10.06, 11:45
      Mąż z żoną siedzą razem w restauracji na romantycznej kolacji z okazji kolejnej
      rocznicy ślubu. Mąż, kulturalnie je za pomocą widelca noża, itp., nie spieszy
      się, pełna kulturka. Żona natomiast, wcina wszystko jak seria z karabinu
      maszynowego, upaprała się od jedzenia, stolik zabrudziła. Żadnej kultury po
      prostu. Mąż przerywa jedzenia, patrzy dłuższą chwilę co żona wyprawia i
      spokojnie rzecze:
      - Ty żresz normalnie jak świnia!
      Na co żona nie odrywając twarzy od talerza:
      - Łłłiiiiiiiiiiiiiiii tam


      W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne pukanie do
      drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
      - Jezus Maryja, to mąż!!!
      Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili, absolutnej
      ciszy wychodzi z pod łóżka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z czoła i
      mówi:
      - Ehhhh, kochana żono, oboje mamy zszargane nerwy...


      Jedzie rajd samochodowy przez Europę. Co 600 km rajd zatrzymuje się aby
      zatankować paliwo. Po 8000 km tylko jeden samochód nie tankował paliwa - ten, w
      którym jechali studenci z Polski.
      Kierownik rajdu podchodzi i pyta:
      - Słuchajcie, przejechaliśmy 8000km a Wy ani razu nie tankowaliście!
      Dlaczego????
      - Aaaaaa, bo my kasy nie mamy.


      Budzi się facet po mocno zakrapianej damsko-męskiej imprezie, spogląda w
      lustro... a z ust mu wisi kawałek sznurka.
      - Boże spraw żeby to była herbata expresowa....

    • maksiunio1 Re: Uśmiechnij się :) - z mysla o adminach 23.10.06, 12:56
      Siedzi trzech gości w łodce na środku jeziora. Połowy nocne, wędki w wodzie,
      spokój, sielanka, powoli zaczyna się rozwidniać. Jeden z wędkarzy zagaja:
      - Słońce wschodzi.
      Drugi mówi:
      - Faktycznie, dawno nie widziałem takiego wschodu.
      Nagle trzeci wędkarz szybkimi ruchami ramion wypycha dwóch pozostałych z łódki.
      Ci, przerażeni, machając gorączkowo rękoma wołają do pozostałego w łódce:
      - Odbiło ci!? Za co?
      Ten mówi:
      - Pierwszego za offtopic, a drugiego za flooda.
      Na to wściekli wędkarze w wodzie:
      - A ty to co, cwaniaczku jeden
      Ten w odpowiedzi chwyta za wiosło i wpychając końcem dwóch pozostałych pod wodę
      mówi:
      - A za niepotrzebne dyskusje Ban!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka