woischniker
24.01.06, 16:19
SOFIA
"Duma" (5.05.2000) artykuł red. pt. "Jeszcze jedno państwo w
Europie?": - “Po rozpadzie ZSRR i SFRJ w innych krajach też pojawiły się
dążenia do odłączenia niektórych regionów od macierzystego państwa - najpierw
przez wysuwanie żądań przyznania autonomii, a później nawet przez tworzenie
nowych państw. Taki jest właśnie przypadek historycznego polskiego regionu -
Śląska (...). Po II wojnie światowej Śląsk pozostał w granicach Polski i
Czech. Zamieszkuje w nim ludność mieszana - Polacy, Niemcy, Czesi.
W 1990 r. na polskim Śląsku pojawił się Ruch na rzecz Autonomii Śląska
(RAS). Początkowo, jak pisze popularny polski tygodnik ''Polityka'', jego
dążeniem było przyłączenie regionu do bogatych Niemiec. Idea ta byłaby jednak
bardzo trudna do przyjęcia w Polsce, gdzie pamięta się jeszcze okupację
niemiecką. Budzi ona bardzo ostry sprzeciw polskiej ludności, która przeważa
w tym regionie. Niemcy, po masowych przesiedleniach po II wojnie światowej,
stanowią tam mniejszość (około 6 proc. według danych oficjalnego spisu
ludności, chociaż przed 1989 r. władze twierdziły, że Polska jest państwem
jednonarodowym).
Strach przed nową okupacją zmusił zwolenników przyłączenia Śląska do
Niemiec do zmiany taktyki. W tym celu doszło do próby przerejestrowania RAS w
Związek Ludności Narodowości Śląskiej (ZLNS). Próba ta została zduszona w
zarodku przez polskie władze, które nie zarejestrowały nowej organizacji,
jednak jej zwolennicy działają nadal. Wydają oni swój miesięcznik ''Śląska
Jaskółka - Europa 100 flag''. Propagują w nim idee autonomii regionów
europejskich, nie wykluczając w dalszej przyszłości utworzenia niezależnego
państwa Śląska, obejmującego również Śląsk Czeski.
Skłoniło to organy bezpieczeństwa do podjęcia stałej obserwacji ruchu.
W raporcie o bezpieczeństwie wewnętrznym i zewnętrznym państwa, opublikowanym
w Internecie, Urząd Ochrony Państwa (polski kontrwywiad) określa RAS jako
potencjalne zagrożenie dla Polski.
Polska ludność w regionie utworzyła - nie bez pomocy służb specjalnych -
własną organizację o nazwie Ruch Obywatelski dla Polskiego Śląska (ROPS),
mającą za zadanie przeciwstawianie się separatystycznym tendencjom.
Współpracuje ona - czasem tajnie, czasem jawnie - ze służbami bezpieczeństwa.
To jednak nie rozwiązuje sprawy. Badania socjologiczne przeprowadzone tylko w
obrębie jednego - największego regionu śląskiego - w Katowicach, wykazują, że
27,5 proc. ludności deklaruje się Ślązakami, 65,5 proc. - Polakami, 6 proc. -
Niemcami i po pół procenta - śląskimi Polakami i śląskimi Niemcami.
Według miejscowych obserwatorów nie jest to problem etniczny lecz
społeczny. Do 1989 r. Śląsk, jako główny ośrodek gospodarczy kraju otrzymywał
solidne dotacje państwowe, a Niemcy wspierały finansowo tamtejszą mniejszość.
Obecnie dotacje zredukowano, co rodzi napięcia, które mogą przerodzić się w
separatyzm.”
ze strony MSZ