tow.stalin
17.05.06, 11:09
... niemców i rosjan :) chodzi o niebagatelną kwotę 8 mld usd. nie ma co, to
chyba rekord świata złodziei...
poczytajcie sobie:
Umowa z Gazpromem może słono kosztować Niemców. Złożony przeciwko nim pozew
przez Amerykanów grozi karą 8 miliardów dolarów. Utrudni też budowę gazociągu
pod Bałtykiem - pisze w "Rzeczpospolitej" Jędrzej Bielecki.
O odszkodowanie do sądu we Frankfurcie wystąpił wczoraj koncern naftowy
Moncrief Oil International. Amerykanie zarzucają niemieckim potentatom BASF i
E.ON bezprawne zawarcie porozumienia z Rosjanami o eksploatacji jednego z
największych złóż gazu w Rosji Jużno-Russkoje. To właśnie stąd surowiec ma
być pompowany gazociągiem pod Bałtykiem. Trzy tygodnie temu umowę
potwierdzili w Tomsku prezydent Władimir Putin i kanclerz Angela Merkel.
Jednak Moncrief, jeden z największych prywatnych koncernów naftowych w USA,
już w 1997 roku uzyskał od Gazpromu prawa do Jużno-Russkoje. Amerykanie mieli
początkowo 20 proc. udziałów w powołanej do eksploatacji złoża spółce, z
czasem uzyskali ich dwa razy więcej. Porozumienie wielokrotnie potwierdzały
rosyjskie władze, a nawet osobiście Władimir Putin. Dlatego w przygotowanie
wydobycia Moncrief zainwestował już 800 milionów dolarów.
Wszystko zmieniło się dwa lata temu. Priorytetem dla Kremla, tłumaczy prezes
koncernu Richard Moncrief, stała się budowa gazociągu pod Bałtykiem, dzięki
któremu surowiec mógłby być dostarczany do zachodniej Europy z pominięciem
m.in. Ukrainy i Polski. Ponieważ Niemcy byli strategicznymi partnerami w tej
inwestycji, Gazprom chciał wciągnąć ich do eksploatacji złóż Jużno- Russkoje.
I przestał nie tylko honorować zobowiązania wobec amerykańskiego partnera,
ale w ogóle się z nim kontaktować.
Teraz i Amerykanie nie chcą już rozmawiać z Gazpromem, chyba że w sądzie. Na
rozpatrzenie czeka osobny pozew przeciw rosyjskiemu koncernowi złożony przez
Moncrief w USA.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3350793.html