Dodaj do ulubionych

Wielkie bitwy polskiego oreza!!!

18.08.06, 10:52
1.Cedynia
2.Niemcza
3.Glogow
4.Psie Pole
5.Plowce
6.Grunwald
7.Westerplatte
8.Bzura
9.Modlin
10.Hel
11.Bitwa o Anglie
12.Lenino
13.Monte Cassino
14.Arnhem
15.Berlin
14.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 11:08
      i co niby z tego ma wynikac?
    • blacktipshark Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 18.08.06, 12:55
      16.Bitwa o Aldi
      17.Bitwa o sklep monopolowy
      18.Bitwa o sperrmuell
      • ballest Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 18.08.06, 14:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=32611774&a=32685493
        Polacy jeszcze nigdy z Niymcami nie wygrali nawet w Fussballu niy;)

        Pod Budziszynem ich niymieckie niedobitki rozgromily, Lenino wstyd napisac,
        Psiego Pola nawet nie bouo!
        Oczywiscie najwieksza polska kleska bylo MONTE CASSINO!
        • tbb1 Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 18.08.06, 14:22
          To dlaczego Hitler aż ze Stalinem musiał się zmówić, żeby Polskę pokonać?
          Mocni jesteście tylko w gębach, a we wszystkich wojnach dostajecie w dupę. A
          abstrahując od militarnego aspektu ataku na Polskę to jakim trzeba być idiotą,
          żeby próbować dogadywać się ze Stalinem (Stalin już w momencie porozumiewania
          się z Hitlerem robił plany inwazji na Niemcy i Europę). Jak głupi i pewny siebie
          musi być naród, który takiego wodza sobie wybrał i go popierał do końca, chociaż
          przez niego pól Europy zostało zrujnowane a drugie pól nie dość, że zostało
          zrujnowane to jeszcze dostało się pod sowiecki knut.
          A do miszcza mam takie pytanie:
          Jak by dziś wyglądały Niemcy gdyby w latach okupacji zabito każdego kto umie
          zaprojektować most, skonstruować silnik, napisać książkę, czyli całą
          inteligencję, a potem oddano Niemców pod sowiecką kuratelę?
          Uważasz, że miałby miejsce niemiecki cud gospodarczy? Ja myślę, że Niemcy
          wyglądały by dziś gorzej niż Rumunia.
          • Gość: :) Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.06, 17:12
            tbb1 napisał:
            > To dlaczego Hitler aż ze Stalinem musiał się zmówić, żeby Polskę pokonać?

            #widze, ze znowu nic nie rozumiesz. Nie chodzilo wcale o pokonanie Polski (tak
            jak zreszta juz w przypadku zaborow), tylko o strefy wplywow.
            • tbb1 Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 18.08.06, 18:20
              Gość portalu: :) napisał(a):

              > #widze, ze znowu nic nie rozumiesz. Nie chodzilo wcale o pokonanie Polski (tak
              > jak zreszta juz w przypadku zaborow), tylko o strefy wplywow.
              Jeżeli chodziło o strefy wpływów to na "strefa wpływów" szybko się Niemcom
              skurczyła, zresztą to było do przewidzenia dla każdego myślącego człowieka, ale
              Adolf i 99.9% Niemców do myślących ludzi się nie zaliczali.
              • schlesier.de Do tbb1 18.08.06, 20:34
                Skad wytrzasnales Bartoszcze te 99,9 % Niemcow?
              • Gość: :( Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.06, 20:44
                niestety, ty nadal rozumiesz tylko Bahnhof
          • schlesier.de Ty masz wiedze o wojnie jak kaczory 19.08.06, 23:05
            ...wez sie lepiej za struganie konikow razem z braidem.
    • Gość: Ares Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:03
      Wiedeń! 100 lat później Austriacy "pięknie" się za to odwdzięczyli.
      • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 18.08.06, 15:15
        Bitwa pod Samosierrą. Polacy walczyli tam za wolność tylko swoją mimo hasła
        "za wolność waszą i naszą "
        • Gość: Ares Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:25
          Za wolność swoją powiadasz? Oczywiście przypadkiem tylko Napoleon zapomniał przywrócić niepodległość Polski, choć miał ku temu możliwość wszelkie środki.
        • myster.i Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 21.08.06, 01:08
          Hej placidusie chyba ci sie cos pokrecilo. Za wolnosc nasz i wasza walczono
          nieco pozniej ;)
          • placidus do myster.i 23.08.06, 16:49
            Na biało-czerwonych chorągwiach Legionów Dąbrowskiego we Włoszech wyhaftowano
            hasło: „Równość, braterstwo, dobrobyt dla wszystkich”.
            To hasło było równie wymowne i myślę , że trąciło sarkazmem szczególnie
            względem obywateli Hiszapni i na wyspach San Domingo. Teraz już chyba nie
            będzisz miał problemów , żeby zauważyć , że w sprawach narodowych Polacy są
            równi postępowaniu innych narodów.
      • Gość: :) Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.06, 17:13
        przeciez Sobieski i jego oddzialy byly armia najemnikow. o pomocy ze strony
        polskiej nie moze byc wiec mowy
        • Gość: Ares Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 17:57
          Parafrazując znane powiedzenie - nie chce mi się z tobą gadać.
          • Gość: :) Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.06, 20:44
            a co, czyzbym przeszkadzal tobie w pielegnowaniu polskiej propagan
    • Gość: George Hedgehog Psie Pole ? IP: 129.41.250.* 18.08.06, 16:05
      To byla taka bitwa?
      ----
      Lingva Latina Domino Grbae discenda est
      • tbb1 Re: Psie Pole ? 18.08.06, 18:38
        Tak twierdzi Gall Anonim.
        • Gość: George Hedgehog Cytat z Galla IP: 83.138.144.* 18.08.06, 18:52
          dotyczacy bitwy na Psim Polu poprosze.
          ----
          Lingva Latina Domino Grbae discenda est
          • tbb1 ależ Ty jesteś upierdliwy, Dżordż. 18.08.06, 19:28
            monika.univ.gda.pl/~literat/gal/0104.htm
            • Gość: George Hedgehog Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim Polu? IP: 83.138.144.* 18.08.06, 19:38
              Nawet taka nazwa nie pada.
              ---
              Lingva Latina Domino Grbae discenda est
              • tbb1 Re: Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim P 18.08.06, 19:47
                Jest napisane, że Niemcy ponieśli klęskę koło Wrocławia. O Psim Polu pisał zdaje
                się Kadłubek. Bitwa ta przeszła do historii pod taka nazwą, choć może odbyła się
                w rzeczywistości pod jakąś inną podwrocławską wiochą.
                • Gość: George Hedgehog Re: Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim P IP: 83.138.144.* 18.08.06, 20:06
                  tbb1 napisał:

                  > Jest napisane, że Niemcy ponieśli klęskę koło Wrocławia.
                  Kadlubek pisze o stratach Niemcow pod Wroclawiem. Powod mogl byc rozny (np.ostrzal Niemcow prowadzony przez obroncow, ataki wojsk Krzywoustego na drobne grupki Niemcow, wycinanie czeladzi niemieckiej, ktora zbierala zywnosc, itp). O zadnej bitwie na Psim Polu Gall NIE pisze.
                  Co do Kadlubka - czy to ten kronikarz, ktory pisal o zwyciestwach Polakow nad Aleksandrem Wielkim i Juliuszem Cezarem?
                  -----
                  Lingva Latina Domino Grbae discenda est
                  • Gość: George Hedgehog Errata IP: 83.138.144.* 18.08.06, 20:07
                    > Kadlubek pisze o stratach Niemcow pod Wroclawiem.
                    Gall pisze.
                    • somepoint210 Re: Errata 18.08.06, 20:20
                      Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                      > Gall pisze.

                      Pod jakim nickiem?
                      • sss9 Re: Errata 18.08.06, 21:19
                        somepoint210 napisał:

                        > Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):
                        >
                        > > Gall pisze.
                        >
                        > Pod jakim nickiem?

                        Dżordż.
                        • ballest Uosiouki! 18.08.06, 22:06
                          "W tych dniach wielkie święto – Monte Cassino.

                          Z okazji rocznicy wkroczenia do klasztoru Monte Cassino (a nie „zdobycia” go,
                          jak od zawsze chciała londyńsko-peerelowska propaganda) ukazały się dziś dwa
                          niezłe artykuły. Jeden w „Polsce Zbrojnej” pt. „Sen o białym pióropuszu”
                          (autor – prof. Paweł Wieczorkiewicz) i drugi w „Kulisach” (weekendowy
                          dodatek „Życia Warszawy”) pt. „Prawda wedle potrzeb” (autor – Rafał
                          Jabłoński).

                          Do paru bzdurnych i żałosnych wręcz mitów historii polskiej wojskowości
                          okresu II wojny, jakie sam mam okazję śledzić, autorzy powyższych artykułów
                          dodają niejako swoje listy „rankingowe” historycznej sieczki, którą przez
                          ponad pół wieku nam wmawiano i wmówiono bardzo skutecznie.

                          Ileż milionów Polaków wierzy przecież, że Janusz Meissner to był lotnik i
                          opisywał to, co sam przeżył. O tym, że hochsztapler Meissner nigdy nie był
                          widziany na pokładach samolotów i że kilka razy był bliski spraw sądowych za
                          bezprawne noszenie munduru lotniczego i odznaki pilota – mogą opowiedzieć
                          tylko weterani PSP i mam nadzieję, że kiedyś to wreszcie zrobią. Bo gdy
                          słyszę w takim na przykład szacownym Programie III Polskiego Radia jeszcze w
                          ostatnich latach, że Meissner to wybitna postać, która dokumentuje jakąś
                          historię czegokolwiek – wówczas biegnę do kuchni po tłuczek do ziemniaków i
                          staję groźnie nad radioodbiornikiem, czekam na następną bzdurę, żeby się tym
                          tłuczkiem zamachnąć. Szkoda, że redaktorzy od historii na poziomie popularnym
                          nie zapytają PRAWDZIWYCH polskich lotników, ile razy środowisko PSP prosiło
                          różne postaci życia publicznego, aby rozprawić się wreszcie z mitem i
                          sabotażem Meissnera. I szkoda, że tacy redaktorzy nie wiedzą, jakiemu
                          ostracyzmowi był zawsze poddawany osobnik Meissner przez tych kombatantów,
                          którzy rzeczywiście otarli się o polskie lotnictwo w Wielkiej Brytanii.

                          Krótko nasz „dorobek” ostatnich 60 lat:

                          1. Wieża spadochronowa – „chwieje się”, że tak powiem. Jej mitologia jest w
                          trakcie badań. Najnowsze informacje zdają się zaprzeczać zarówno dramatycznej
                          obronie wieży, jak i jakiemuś wybitnemu bestialstwu Niemców wobec harcerzy –
                          jeśli to okrucieństwo rzeczywiście było - to raczej „typowe”.

                          2. Westerplatte – historia w zasadzie do spisania prawie od nowa. Rzeczywisty
                          dowódca obrony placówki to kpt. Franciszek Dąbrowski, nie zaś mjr Henryk
                          Sucharski, który ma w Polsce tysiące ulic, placów, skwerów i szkół swojego
                          imienia. Franciszek Dąbrowski nie ma nawet jednej tablicy honorującej go jako
                          faktycznego dowódcę obrony Westerplatte w zastępstwie chorego, przerażonego,
                          histerycznego, albo okresowo nieprzytomnego Sucharskiego. Apel niektórych
                          publicystów historycznych do parlamentu, aby choć w 100. rocznicę urodzin
                          Dąbrowskiego uczcić go w jakiś minimalny sposób, choćby minutą ciszy –
                          pozostał bez echa. No ale cóż, wiadomo – tegoroczni maturzyści-posłowie
                          Samoobrony sami pewnie piszą w swoich pracach z polskiego lub historii, że
                          Westerplatte obronił Sucharski.

                          3. Rzekoma „bitwa po Lenino” nawet nie odbyła się pod Lenino, lecz pod
                          Trygubową. Na peerelowskich mapkach książkowych wioska Lenino urosła do
                          wielkości miasta i przesunęła się o parę kilometrów, aby tylko zbliżyć ją do
                          pozycji polskiej 1. DP, bo wioska miała dobrą nazwę kojarzącą się z wielkim
                          wodzem. Przebieg tej bitwy należałoby spisać wręcz od nowa, co powoli jakoś
                          się próbuje robić – przynajmniej na łamach czasopism. Bitwa nie wygrana –
                          wbrew propagandzie PRL – lecz przegrana i to boleśnie.

                          4. Monte Cassino – mistrzostwo świata w dziedzinie public relations dla gen.
                          Władysława Andersa. Mało sensowna śmierć 923 polskich żołnierzy przy
                          jednoczesnej niesubordynacji Andersa i jego zamiłowaniu do współpracy z
                          generałami Alexandrem i Leese’m zamiast z dowództwem polskim. Nie ma chyba
                          lepszego przykładu bardziej nachalnej propagandy sukcesu uprawianej i przez
                          Londyn, i PRL (cóż za egzotyka!) na rzecz „sprzedania” nam, durnej gawiedzi,
                          tej bitwy jako dziejowego sukcesu oręża polskiego i polskiej myśli
                          strategiczno-taktycznej. O tym, że gen. Anders nie bardzo wiedział, co czyni
                          pod Monte Cassino, już choćby na skutek zerowego doświadczenia w polu,
                          przeczytać cokolwiek nad wyraz trudno. Sam znam przypadki, gdy kombatanci
                          polscy spod Monte Cassino mówią, że tego, co wypisano w Polsce o tej bitwie
                          po prostu nie da się czytać.

                          5. Rzekoma walka ORP „Piorun” z pancernikiem „Bismarck” – kolejna kosmiczna
                          bzdura dla ubogich. Rzecz ta właściwie się nie odbyła. Podobnie, jak rzekome
                          sukcesy polskiej MW na Morzu Śródziemnym. Mariusz Borowiak od wielu lat bada
                          te kłamstwa i weryfikuje je na podstawie archiwów brytyjskich i niemieckich,
                          jak również na podstawie tego, co mówią ci światli polscy marynarze, którzy
                          nie godzą się na pompatyczny fałsz wykreowany na ich temat.

                          6. Udział 1. DPanc w kotle Falaise – kolejny kwiatek. O tym, że na gen.
                          Stanisława Maczka złożono dwie oficjalne skargi do dowódcy II Korpusu jakoś
                          polscy autorzy zawsze zapominali napisać. O tym, że Polacy atakowali tam na
                          oślep, bez rozpoznania terenu, i dzięki temu atakowali pułki kanadyjskiej 4.
                          DPanc też jakoś w Polsce nie da się niczego dowiedzieć. Samozwańcze
                          przypisanie sobie przez Polaków zdobycia Chambois – kolejne polskie
                          mistrzostwo z gatunku „czarnego public relations”. Cześć i chwała chociaż
                          odważnemu płk. Koszutskiemu (odważnemu jak zawsze!), że jako jedyny
                          zdecydował się wspomnieć o nafaszerowaniu naszych pancerniaków narkotykiem
                          Benzendryną (o działaniu identycznym jak amfetamina). Zawsze po czymś takim
                          łatwiej zrozumieć rozstrzelanie ok. 1300 jeńców niemieckich schwytanych przez
                          Polaków. O tym, że za te wszystkie wyczyny gen. Maczka nie pozbawiono
                          dowództwa wyłącznie z przyczyn politycznych też nigdzie nie przeczytamy, choć
                          odbyła się na ten temat niejedna dyskusja generałów Simondsa, Crerara i
                          Montgomery’ego.

                          7. Udział 1. SBS w operacji „Market-Garden” – kolejna historia dla
                          maluczkich. Polscy reenactorzy związani z weteranami brygady śmieją się z
                          książkowych bredni wypisanych do tej pory. Rzekomo „bohaterska” śmierć ppor.
                          Richarda Tice’a (w istocie bardzo głupia śmierć), albo to, czy Polacy
                          znaleźli prom, czy może go nie znaleźli – to kolejne ciemne plamy polskiej
                          radosnej twórczości historycznej. Nieszczęsny kombatant 1. SBS, który jako
                          jedyny w tym oceanie pompatyczno-patetycznego fałszu zdecydował się przyznać,
                          iż operację „Market-Garden” przeleżał na dnie okopu trzęsąc się ze strachu –
                          opublikował swoje wspomnienie w Holandii. W Polsce pewnie by go ukamienowano.

                          Kim jesteś Polaku – rzec by można na widok tych wszystkich fałszerstw, a na
                          dodatek kabaretowej koalicji Londyn/PRL razem (choć z różnych pobudek)
                          fałszującej nawet najprostsze fakty z historii polskiej wojskowości.

                          I tak dalej. Ciekawe, co jeszcze i ile jeszcze. Kto chce – niech nad tym
                          podyskutuje, ale specjalnie nie zapraszam i raczej udziału nie wezmę. Trochę
                          mi już ręce opadają."
                          • ballest Re: Uosiouki! 18.08.06, 22:11
                            A Psie Pole Kto w nie wierzy ten wierzy tez w GRUNWALD!
                            wierzcie , uosiouki wierzcie!
                            Wynawet wierzycie w to, ze dostaliscie Chrzest za posrednictwem Czech, choc
                            oni nawet wtedy Biskupstwa nie mieli ;)
                            • asta7 Re:Zamilcz Waść,wstydu oszczędz !!!!!!!! 19.08.06, 01:58
                              Książę czeski Sławnik,ojciec św.Wojciecha w latach 982-997 posiadał gród
                              graniczny Kłodzko /po czesku Kladsko/,gdzie rezydował biskup praski Arnost z
                              Pardubic,który to ziemię kłodzką uczynił biskupstwem.
                              Podaję tytuł ksiązki opracowana przez niemieckiego historyka Arno Herzig "Im
                              herrgottslandchen.Quellen und Materialienn zur Geschichte des Glatzer vom
                              10.bis zum 20.Jahrhundert".W tłumaczeniu na polski " W kraju Pana Boga-żródła i
                              materiały do dziejów Ziemi klodzkiej od X do XXw".Czesi posiadali 2 biskupstwa
                              1 praskie,2 Kłodzkie.Radziłabym powrót do szkoły lub przynajmiej drobny wysiłek
                              umyslowy,gdy mowa o historii.
                              • ballest Zamilczem jak mi pokazesz to biskupstwo 19.08.06, 10:56
                                Uosiouku!!
                                - a kiedy byl Chrzest POLski????

                                - nawet tego nie wiesz!

                                czy wam wszystkie szare komorki wymiotuo, czy tu ze strony polskiej tylko
                                bezkomorkowcy piszom!

                                Asta wybier se do Nowego Targu i naucz se porzondnie koniki strugac, to zrobisz
                                cos dobrego dla ciebie i Polski!

                                Jak sie Chrzest Polski odbyl, to Czechy nie mialy ani jednego Biskupstwa, to
                                dzisiej nawet polscy historycy wiedzom, takie jak Komorowski, czy Topolski!
                                • schlesier.de wymagasz ballest za duzo od polakow... 19.08.06, 22:36
                                  ...jestes niepoprawnym optymista...Chcesz ich uczyc historii?
                                  To nie jest mozliwe, oni potrafia tylko kartofle strugac, tfu chcialem
                                  powiedziec koniki...tez
                              • schlesier.de zmykaj na ukrainskie forum asta 19.08.06, 22:05
                                ...tam cie tez olewaja?
                                • braid zmykaj na niemieckie fora wiesniaku 19.08.06, 22:11

                                  niemcy cie pastuchu olali ? ze na Polskich forach pisujesz?

                                  czemu ty i miszczu to takie prymitywy ??? czamu?

                                  idz psie ballesta wyliz mu dupe to cie znowu po jajkach poglaska



                                  • schlesier.de "idz" sie poplywac polski pajacyku.... 19.08.06, 22:14
                                    ...
                                    • braid Re: idz wydymac miszcza zwitterku 19.08.06, 22:17

                                      tfu w ten bydlecy schlesierski ryj

                                      ;)) a teraz z placzem do adminow ;)))
                                      bueeee bueeeee abraid mnie nakapau do zici bueeeee


                                      tfu
                                      • schlesier.de Re: idz wydymac kaczory pajacu 19.08.06, 22:19
                                        spadaj gorolu do Sosnowca...tam twoje miejsce
                  • tbb1 Re: Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim P 18.08.06, 20:47
                    Doskonale wiesz, że tamten okres jest bardzo ubogi w źródła, zwłaszcza w źródła
                    pisane, dlatego na podstawie tego zdania z kroniki Galla, potwierdzonego przez
                    Kadłubka, można przyjąć, że takie zdarzenie miało miejsce.
                    Ty na podstawie wątlejszych przesłanek wyciągasz śmiały wniosek, że nazwa Śląska
                    pochodzi od plemienia Silingów. A tak a propo, bo nie chce mi się czytać całego
                    wątku( najdłuższego na forum :-/ ), dlaczego uważasz, że nazwa Śląsk nie wywodzi
                    się po prostu od Ślężan?
                    • Gość: George Hedgehog Re: Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim P IP: 83.138.144.* 20.08.06, 17:10
                      dlatego na podstawie tego zdania z kroniki Galla, potwierdzonego przez
                      > Kadłubka, można przyjąć, że takie zdarzenie miało miejsce.
                      Tak, tak :) . Na podstawie informacji Galla o istnieniu ksiecia Lestka oraz uzupelniajacych informacji Kadlubka dotyczacych wladcy o tym imieniu, mozna przyjac ze Polacy pokonali Aleksandra Wielkiego.
                      > Ty na podstawie wątlejszych przesłanek wyciągasz śmiały wniosek, że nazwa Śląsk
                      > a
                      > pochodzi od plemienia Silingów.
                      Historycy Jerzy Krasuski i Jerzy Strzelczyk sa dla mnie bardziej wiarygodni od klamcy Kadlubka.
                      ----
                      Lingva Latina Domino Grbae discenda est
                      • tbb1 Re: Gdzie tu jest mowa o jakiejs bitwie na Psim P 21.08.06, 13:06
                        Gość portalu: George Hedgehog napisał(a):

                        > Historycy Jerzy Krasuski i Jerzy Strzelczyk sa dla mnie bardziej wiarygodni od
                        > klamcy Kadlubka.
                        A skąd ci historycy czerpią swoją wiedzę ze szklanej kuli?
                        Przecież są oni zdani na źródła pisane w przeciwieństwie do Kadłubka, ktory żył
                        50 lat po wydarzeniach, które opisywał więc mógł znać je nie tylko z kroniki
                        Galla, ale i z przekazów ustnych. Dlatego jego bajki o Lestku są niewiarygodne(
                        opisuje wydarzenia 300-400 lat wcześniejsze) a opis bitwy na Psim Polu zasługuje
                        na uwagę, tym bardziej, że zgadza się z tym co pisał żyjący w czasch tej bitwy Gall.
    • schlesier.de Ja tu nie widze zadnego zwyciestwa nad Niemcami 18.08.06, 20:43
      Wy Polacy zadnej wojny z nami nie wygraliscie (z Niemcami jako calosc)
      W Fußball tez grac nie umiecie...dunczyki pokazali wam wasze miejsce (3
      okregowka europejska)
      • grba Re: Ja tu nie widze zadnego zwyciestwa nad Niemca 21.08.06, 12:41
        A co to znaczy z "Niemcami jako calosc"?
    • Gość: oberschlesier jakos putin nie wspomnial o tym ze polska pomogla IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.06, 00:26
      w walce z faszystowskimi niemcami.

      haniebne bitwy polskiego oredzia:
      Bitwa pszczyńska
      Bitwa pod Mławą
      Bitwa nad Bzurą
      Bitwa pod Wesołówką
      Powstanie warszawskie
      Bitwa pod Budziszynem - 18 232 zabitych polakow!
    • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 05:09
      Po kazdej bitwie Polacy stracili kawalek ziemi:Najpierw tereny Slowian Polabskich,potem Serboluzyce,potem Pomorze,potem Slask,potem Prusy,potem 1,2,3 rozbior i nie bylo Polski.Mimo tylu wygranych bitew i tylu powstan!
      • Gość: t Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: 217.116.110.* 19.08.06, 10:18
        No popatrz , ale Polska nadal jest, Śląski też jest polski, a ty produkujesz się
        po polsku na polskim serwerze, nazi-kretynie.
        • ballest Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 10:58
          Polska jest, bo Niemcy im Niepodleglosc daly, o tym Tobie trudnio wspomniec,
          prawda!
          • Gość: Ares Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:13
            Niemcy Polsce dały niepodległość? To jakiś ponury żart, gdyby to się stało przed wybuchem I Wojny Światowej, to pewnie miałbyś rację.
            • ballest Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 14:17
              Gość portalu: Ares napisał(a):

              > Niemcy Polsce dały niepodległość? To jakiś ponury żart, gdyby to się stało
              prze
              > d wybuchem I Wojny Światowej, to pewnie miałbyś rację.

              Tera mi powiedz, dlaczego to nie prawda, przeciez kazdy europejski historyk, to
              wie, oczywiscie Polacy o tym zapomnieli, tak jak zawsze o wszystkim zapominaja.
              Polacy sa tylko do kasaowania!

              Polacy to narod , jak cos potrzebuje, to sie duka, ale potym zaraz nam Hitlera
              upiekli, tak samo bylo ze wstapieniem do UE!
              • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 22:37
                Polacy zadnej wojny z nami nie wygrali...i nie wygraja
                • ballest Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 22:53
                  Schlesier, ze Bredziu podatawowki nie mou, to downo wiym, ale za to nauczou
                  sie fyrlaczki strugac, bo koniczka jeszcze nie ustrugou, a jak by mu se kedys
                  wydarzouo, to by go zbiou ;)
                  ale jeden plus mou, - Jankiel go bardzo ceni!
                  Uon do dzisiej wierzy, ze pod MOnte Cassino Poloki wygrali, uo nie wiy, ze uoni
                  tym yno pierwszymi turystami byli!

                  ;)
                  • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 22:58
                    Kozde dziejcio wie, ze poloki ino w gebie i struganiu konikow weltmajstrami som.
                    Tyn bredzio musi byc ze Sosnowca...bo tam same ynteligenty mieszkajom.
                    • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 22:59
                      a Monte Cassino mogli ogladac jako pierwsi turysci...
                      • ballest Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 10:58
                        Mieli przy zwiedzaniu ruinow klosztoru na Monte Cassino pieronowe szczynscie,
                        bo uo trocha by ich Anglicy wyprzedziyli, bo te se tysz kapli, ze Zielone
                        Diobuy uopusciouy Klasztor.
                        Poloki ale umieli lepi se wspinac;)
                        • Gość: t uciekli a nie opuścili. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 16:29
                          Długo zastanawiałem się o co temu półgłówkowi chodzi z obalaniem tego mitu o
                          Monte Casino. W końcu zrozumiałem, że przeczytał tekst jakiegoś dziennikarzyny
                          polsko języcznego szmatławca, gdzie dziennikarzyna skonstatował, że Polacy nie
                          zdobyli Monte Casino w szturmie, tylko Niemcy po ataku Polaków doszli do
                          wniosku, że kolejnego ataku już nie przetrzymają i sami uciekli. Czy może ktoś
                          mi wyjaśnić jaka to różnica: czy Polacy zdobyli Monte Casino w szturmie, czy
                          dokopali Niemcom tak, że sami uciekli?
                          • Gość: George Hedgehog Pytanie do t IP: 83.138.144.* 20.08.06, 17:15
                            Dlaczego "zielone diably" wycofaly sie z klasztoru?
                            ----
                            Lingva Latina Domino Grbae discenda est
                            • ballest Re: Pytanie do t 20.08.06, 17:56
                              Bo Francuzi przedostali sie przez wlasciwie niedodtepny teren i by odcieli im
                              droga odwrotu.
                              Rozkaz odwrotu byl juz duzo wczesniej, tylko Zielone diably nie reagowaly,
                              dopiero rozkaz samego Kesselringa ich do odwrotu zmusiou.
                              • Gość: t Niemcy wykonal śmiały manewr ucieczki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:12
                                aha.. to teraz już rozumiem niemieckie doborowe jednostki przechytrzyły Polaków
                                i krzycząc "hail victory" zaskoczyły ich śmiałym manewrem ucieczki.
                        • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 19:20
                          :)
          • Gość: t Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 14:03
            Wiesz co matole, lepiej zajmij się matematyką. Chociaż też jesteś z niej
            kiepski, ale wydaje się, że trochę lepszy niż z historii.
            • ballest Wywiad z Daviesem ;) 19.08.06, 15:32
              "Rozmawiali Radosław Januszewski i Jan Strękowski
              POLSKIE MITY - EUROPEJSKIE STEREOTYPY
              - Panie profesorze, chcielibyśmy panu zadać kościuszkowskie pytanie: czy Polacy
              potrafią się sami wybić na niepodległość? Pan w Bożym igrzyskupisze: "Chęci i
              czyny mas polskiego narodu były do ostatniej chwili pozbawione znaczenia".
              Pisze pan też, że nastąpiła partenogeneza Polski, że Polska stworzyła się sama,
              co koresponduje z powiedzeniem, że "ni z tego ni z owego będzie Polska na
              pierwszego"? Polacy rzeczywiście nie mieli wpływu politycznego na wielkie
              wydarzenia historii Europy, ale chyba w końcu Polska z niczego nie powstała?
              Musiało być jakieś zorganizowanie społeczeństwa, żeby mogło z tego powstać w
              1918 roku niepodległe państwo polskie?
              - Ja walczę z opinią, że w listopadzie 1918 roku "Polacy sami wybili się na
              niepodległość". Jak mogli się wybić, kiedy jedyne wojska polskie znajdowały się
              w obozie internowania? Legionów przecież już wtedy nie było, nie istniały
              polskie siły wojskowe. Polacy byli bezbronni. Niepodległa Polska powstała z
              woli wielkich mocarstw, m.in. Niemców. Niemcy uwolnili Piłsudskiego, żeby
              on "złapał" tę Polskę, zanim zrobią to przeciwnicy Niemiec. Przecież to
              powołana przez Niemców Rada Regencyjna przekazała władzę Piłsudskiemu, celowo
              zwolnionemu wcześniej z więzienia w Magdeburgu. Chodziło o to, żeby ograniczyć
              wpływ proalianckich sił Romana Dmowskiego. Ale jeszcze do czerwca 1918 roku
              Wielka Brytania nie zgadzała się na powstanie państwa polskiego; Francja
              chciała tego nawet wcześniej, w 1917 roku, jednak dopóki Rosja była członkiem
              sojuszu, o niepodległej Polsce nie mogło być mowy. Przed 1917 rokiem, przed
              rewolucją lutową w Rosji, nie było szans na niepodległość. Największe znaczenie
              miało, oczywiście, poparcie Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA, Woodrow
              Wilson, został przekonany przez Ignacego Paderewskiego, że Polska powinna być
              niepodległa, co zawarł w trzynastym ze swoich słynnych czternastu punktów,
              dotyczących przyszłego urządzenia świata. Chociaż trzeba też powiedzieć jasno,
              że nie miał racji Wiaczesław Mołotow, kiedy mówił o "potwornym bękarcie
              traktatu wersalskiego". Traktat wersalski Polski nie stworzył, potwierdził
              jedynie stan faktyczny. Państwo polskie już wtedy istniało.
              - "Czy Polacy potrafią wybić się na niepodległość" - to cytat z broszury Józefa
              Pawlikowskiego napisanej pod wpływem Tadeusza Kościuszki na początku XIX wieku.
              Jest to stare polskie pytanie. Natomiast nam chodzi o coś innego. Nie powstały
              niepodległe Morawy po I wojnie światowej, nie powstała niepodległa Walia po I
              wojnie światowej. Brakowało czegoś...?
              - Brakowało świadomości. A jeśli nie było świadomości, to nie mogło być
              niepodległości. Ale sama świadomość też nie wystarczyła. Mogła być świadomość.
              A niepodległość nie nastąpiła. Bo potrzebna też była okazja.
              - Ukraina?
              - Tak. Ukraina. Ukraińcy stworzyli państwo narodowe w 1918 roku, ale utracili
              je w wyniku ataku Armii Czerwonej. To mogło spotkać też Polskę i wtedy Polacy
              byliby bez państwa. Świadomość jest bezbronna. Gdyby, na przykład, Niemcy nie
              zrezygnowali z części zajmowanych przez nich terenów, a wcześniej nie poczynili
              pewnych kroków, o których wspomniałem, Polacy nie mogliby się wybić na
              niepodległość albo byłoby to dużo bardziej utrudnione. Polskie siły nie były
              wystarczające, aby wywalczyć własną państwowość.
              - Ale w 1920 roku Polacy już ją obronili?
              - Mając państwowość, którą otrzymali, powiedzmy, za sprawą cudu, dzięki
              sprzyjającym okolicznościom, Polacy bardzo szybko zmobilizowali się. I umieli
              się obronić. Wykorzystali ten moment skutecznie. Ale sam Piłsudski powiedział
              przecież, że znalazł władzę na ulicy...
              - A jak to jest z tą przysłowiową polską ofiarnością? Na przykład w wojnie 1920
              roku było 100 tysięcy ochotników, ale dlaczego nie 300 tysięcy? W takim dużym
              kraju... W drugiej wojnie światowej podziemie też nie było wcale procentowo tak
              duże. Czy mit ofiarności polskiej ma swą podstawę w historii? Czy Polacy są
              takimi patriotami, za jakich się uważają?
              - Procent ludności, która w danym momencie może wszystko rzucić i iść
              ochotniczo na wojnę, na śmierć, jest zawsze i wszędzie bardzo nieznaczny.
              Większość ludzi ma rodziny, obowiązki, gospodarstwa. I tak to cud, że tylu
              Polaków poszło do podziemia. Podobnie jest w Irlandii. Istnieje tam mit
              ofiarności, jakby cały naród irlandzki walczył bez końca z Anglikami. W czasie
              powstania w Dublinie w 1916 roku w wojsku brytyjskim, które zgniotło to
              powstanie, było, nie wiem, ale może ze 100 razy więcej Irlandczyków niż
              powstańców. To jest norma.
              - Który z polskich mitów uznałby pan za najbardziej wpływający na opinię o
              Polsce w świecie?
              - Oczywiście mit Polaka-katolika. Jeśli ludzie na Zachodzie coś wiedzą o
              Polakach, to właśnie to. Mit bardzo, moim zdaniem, nieprawdziwy i szkodliwy.
              Przedstawiający Polaków wyłącznie jako nacjonalistów. A przecież do końca II
              wojny światowej Polska była społeczeństwem wielonarodowym, wielowyznaniowym.
              Polska jest krajem, w którym przez wieki wielonarodowościowe społeczeństwo
              mówiło wieloma językami, wyznawało wiele religii. Kościół katolicki miał
              ograniczone wpływy, przed II wojną światową było w Polsce tylko 65 proc.
              katolików, przed rozbiorami jeszcze mniej. Polski katolicyzm, poza krótkimi
              okresami, nigdy nie był wojowniczy. Nikogo przemocą na wiarę katolicką nie
              nawracano, jak w Hiszpanii czy Włoszech. Kiedy poszedłem w Nowym Jorku do
              Instytutu Piłsudskiego, przyjęła mnie tam sekretarka, pani Zarema Bau, która
              przedstawiła mi się jako polska muzułmanka, córka pułkownika przedwojennego
              Wojska Polskiego, który dowodził w nim regimentem jazdy tatarskiej. Taka była
              Rzeczpospolita. Także polski katolicyzm bywał różny, nie zawsze tylko
              nacjonalistyczny, jak mówi stereotyp.
              - A co z kolejnym mitem: tolerancji polskiej?
              - To prawda, że w pewnych okresach historii nie było w Polsce wojen
              religijnych, takichjak w Niemczech, we Francji czy w Wielkiej Brytanii. Brak
              takich wojen świadczy o tym, że w Polsce tolerancja była szersza. Trudno to
              wyjaśnić, bo w języku polskim brakuje takich różnicujących słów jak toleration
              i tolerance. To są dwa różne terminy. Tolerancja dotyczy praktyki, to stan
              różnorodności. Natomiast tolerance oznacza ducha tolerancji, czyli otwartość na
              innych. W dawnej Rzeczypospolitej nie zawsze odnajdziemy tego ducha tolerancji,
              tylko że bardzo trudno było w praktyce wprowadzić jednolitość religijną.
              Musieli się tolerować, czy tego chcieli, czy nie chcieli. Różnorodność
              kulturowa stanowiła sprzyjający grunt, jeśli nie dla powszechnej tolerancji w
              znaczeniu tolerance, to dla praktycznego współżycia ludów i wyznawców różnych
              religii. Na czym ta różnorodność polegała? Dam przykład liturgii. Używano w
              niej w różnych Kościołach nie tylko łaciny, języka świętego dla katolików, ale
              i staro-cerkiewno-słowiańskiego, i hebrajskiego, i hochdeutsch, i arabskiego.
              Dokumenty spisywano w alfabetach łacińskim, cyrylicy, hebrajskim, arabskim.
              - "Tolerare", z łacińskiego wytrzymywać, znosić. Znoszę, bo muszę. "Polska
              tolerancja", ile by w tym zwrocie nie było prawdy, jest mitem. Pan także tworzy
              mity, panie profesorze?
              - Mam nadzieję, że tak. Mity są konieczne po to, żeby człowiek lepiej rozumiał
              ogólną sytuację. Dlatego bywam mitotwórcą. Ale raczej walczę z mitami.
              - Czy zawsze? Pisze pan o polskiej anarchii troszkę inaczej, niż to robili
              historycy polscy. Mit polskiej anarchii był bardzo chętnie w PRL-u
              wykorzystywany do podniesienia prawomocności ludowej władzy. Bo szlachcic pił i
              warcholił, nie umiał kierować sprawami państwowymi i doprowadził do upadku
              Polski. I z tego upadku podniosła kraj dopiero władza ludowa...
              - Nie przeczę, że demokracja szlachecka w I Rzeczypospolitej to lubiany przeze
              mnie temat. Ale to nie znaczy, że chwalę anarchię. Natomiast zwalczałem
              dominujący na Zachodzie stereotyp anarchii
              • caesar_pl Re: Wywiad z Daviesem ;) 19.08.06, 16:03
                to cos podobnego jak ze Slaskiem - plebiscyty wygrali Niemcy a Slask otrzymali Polacy...Oficjalna polska wersja - powstancy slascy wywalczyli Slask na korzysc Polski...
              • Gość: t pozdrowienia z okazji święta narodowego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 19:28
                wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8468977&rfbawp=1156008337.552
              • grba Zapomniał? 21.08.06, 09:37
                Niemcy zorganizowali tzw. „Polnische Wehrmacht” który osiągnął w 1917 ok. 9
                tysięcy żołnierzy. Kardynał Kakowski jeden z regentów Królestwa Polskiego
                (podległego wtedy Niemcom) wyrzucał Berbeckiemu (ma ulicę w Gliwicach), który
                był dowódcą w „Polnische Wehrmacht”, że jest niemieckim sługusem. Berbecki
                odpowiedział: „Wasza eminencjo, jeżeli Beseler każe nam strzelać do Waszej
                eminencji, to my tego rozkazu nie wykonamy. Jeżeli Wasza eminencja każe nam
                strzelać do Beselera, to my ten rozkaz wykonamy”.
                • Gość: t historyczny marketing IP: *.profarm.pl / 212.160.154.* 21.08.06, 09:51
                  Kiedyś za komuny historycy jeśli chcieli publikować musieli pisać to co chce
                  władza. Dziś żeby publikować ich książki muszą się sprzedawać, a żeby się
                  sprzedawały muszą mieć dobre recenzje w "opiniotwórczych" dziennikach. Nie jest
                  tajemnicą, że jeden z najpopularniejszych dzienników w Polsce od początku jest
                  nastawiony na "obalanie mitów", ma to zwalczać rzekomo panujący w Polsce
                  nacjonalizm. To właśnie tezy tego dziennika powtarzaja forumowi "obalacze mitów"
                  i to tym środowiskom stara sie przypodobać Davis.
                  • ballest Re: historyczny marketing 21.08.06, 10:01
                    Bitwa pod Grunwaldem to tysz yno mit!
                    • grba Re: historyczny marketing 21.08.06, 12:44
                      Odezwa Wielkiego Księcia MIKOŁAJA MIKOŁAJEWICZA do Polaków / 14 Sierpnia 1914
                      r. /

                      Odezwa Naczelnego Głównodowadzącego wojskami Jego Cesarskiej Wysokości
                      Wielkiego Księcia Mikołaja Mikołajewicza do Polaków.

                      Polacy !

                      Wybiła godzina, w której marzenie święte ojców waszych i dziadów może się
                      urzeczywistnić. Półtora wiekiu temu żywe ciało Polski rozszarpane zostało na
                      kawałki, lecz dusza Jej nie umarła. Żyła Ona nadzieją, iż nadejdzie godzina
                      zmartwychwstania narodu Polskiego i jego pogodzenia się braterskiego z Wielką
                      Rosją.

                      Wojska rosyjskie niosą wam błogą wieść tego pogodzenia. Niech znikną granice,
                      które rozdzieliły na kawałki naród Polski ! Niech złączy się On w jedną całość
                      pod berłem Cesarza Rosyjskiego ! Pod berłem tem odrodzi się Polska, wolna pod
                      względem swej wiery, języka i samorządu.

                      Jednego oczekuje Rosja od was: takiegoż poszanowania dla praw tych narodowości,
                      z któremi zwączyła was historia. Z sercem otwartem i bratersko podaną dłonią
                      idzie do was na spotkanie Wielka Rosja. Wierzy Ona, iż nie zardzewiał miecz,
                      który rozgromił wroga pod Grunwaldem.

                      Od brzegów Oceanu Spokojnego do mórz Północnych dążą hufce rosyjskie. Jutrzenka
                      życia nowego świta dla was. Niech zabłyśnie w tej jutrzence znamię krzyża,
                      symbol cierpienia i zmartwychwstania narodów.

                      Naczelny Głównodowodzący, Jenerał-Adjutant MIKOŁAJ.

                      St. Petersburg: 14 sierpnia 1914 roku.
      • Gość: Ares Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:12
        Był okres gdy powierzchnia Polski liczyła około 1 mln. kilomatrów kwadradowych, więc coś jest nie tak z twoją wiedzą.
        • Gość: hahaha Polska milion km kwadratwoych?:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:48
          Wielkie Ksiestwo Litewskie to byla Polska?????
          • Gość: Ares Re: Polska milion km kwadratwoych?:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 14:22
            Rzeczpospolita Obojga Narodów.
        • Gość: haha Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:52
          en.wikipedia.org/wiki/Image:Polish-Lithuanian_Commonwealth_map2.jpg
          • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 14:53
            Co sie na tej mapie z Wikipedii rzuca w oczy?Polacy byli coraz bardziej spychani na Wschod.Kiedys znalezli by sie w Azji.A mowi sie,ze Polacy naleza do kultury Zachodu!!W ktorym miejscu?Ciekawe czemu Ukraincy ,Lotysze, Litwini nie lubia Polakow?
            • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 23:03
              Tez sie czasami zastanawiam, czemu polakow nikt nie lubi...
              • Gość: janko muzykant Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 20:14
                Do Polakow nikt nic nie ma,tylko Polacy sobie wmawiaja ,ze caly swiat ich nie
                lubi.Prawda jest taka ,ze Polska malo kogo obchodzi.Co trzeci Niemiec o Polsce
                nie wie doslownie nic,a przeciez Niemcy granicza z Polska .W innych
                europejskich krajach wiedza o Polsce jest jeszcze mniejsza:-)
                • schlesier.de Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 21:21
                  Ciekawe dlaczego tak jest?
    • blacktipshark Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 19.08.06, 12:00
      16. Bitwa o Aldi
      17.Bitwa o szrot
      18.Bitwa o sperrmuell
      • Gość: hahah Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:49
        Rezultaty bitwyPolski bilans całej operacji łużyckiej wyniósł 18 232 zabitych,
        rannych i zaginionych bez wieści. Cała 2. Armia Wojska Polskiego straciła w ten
        sposób w tym krótkim czasie 22% swego stanu osobowego. W przebiegu całej wojny,
        w wyniku wszystkich bitew i operacji z udziałem Polaków tylko w powstaniu
        warszawskim zginęło więcej Polaków, niż pod Budziszynem. Straty niemieckie
        obliczane są na 6500 żołnierzy i 350 osób cywilnych. Zniszczonych zostało ok.
        10% budynków mieszkalnych i 33% mieszkań, 18 mostów i ok. stu różnej wielkości
        fabryk.
        Pomimo tej katastrofalnej klęski, dyletanctwa w dowodzeniu, lekceważenia
        rozkazów zwierzchników i znanego powszechnie faktu, iż – jak to określił m.in.
        major Stefan Torno-Ornowski, oficer 2. Armii – Świerczewski dowodził chyba w
        pijanym widzie, już 1 maja 1945 Karol Świerczewski dostał awans i otrzymał
        nominację na stopień generała broni.
        Przez lata propagandy PRL przemilczano przed opinią publiczną fakt klęski 2.
        Armii Wojska Polskiego pod Budziszynem, próbując go – wobec uratowania jej
        przez Koniewa od całkowitej katastrofy i że wkrótce nastąpiła kapitulacja
        Niemiec – przedstawić jako bitwę krwawą, ale dla wojska polskiego zwycięską.
        Alkoholizm Świerczewskiego – "Waltera" i całkowity brak jego kwalifikacji
        dowódczych (przed bitwą pod Budziszynem nieudolnym dowodzeniem 1. Armią w
        sierpniu 1944 podczas forsowania Wisły między Dęblinem a Puławami spowodował
        ciężkie straty swych wojsk obliczane na 1,5 tysiąca żołnierzy) skrzętnie
        ukrywano, budując wokół niego mit niezwyciężonego dowódcy, "który się kulom nie
        kłaniał".
        pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Budziszynem_%281945%29
        • schlesier.de Budziszyn - swiadectwem nieudolnosci Polakow 19.08.06, 22:50
          Polacy z reguly swietuja przegrane bitwy...dziwny to narod
          • schlesier.de Moze Polacy tylko przegrywac umieja? 20.08.06, 22:17
            Polacy zawsze od wszystkich w d...pe dostawali...
    • schlesier.de braid to taki "doktor" po podstawowce... 19.08.06, 22:09
      ...kiedy "idziesz" sie poplywac?
      • braid o ty matole schlesierski 19.08.06, 22:12

        nie licz pojebie ze bede tracil czas na wypisywanie z
        takim bydlem jak ty
        przyszedlam tylko dac ci w ryja a teraz idz lizac rany
        psie ballesta
        • schlesier.de spadaj gorolu "sie" poplywac... 19.08.06, 22:15
          ...wiesniaku z Sosnowca
          • schlesier.de Ktory kaczor jest twoim idolem braid? 19.08.06, 22:31
            ...ty pisowski cwiercynteligencie
    • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 14:11
      Tak przeczytałem uważnie tytuł i z szczególnym zaciekawieniem przyjmuję do
      wiadomości , żę " bitwa pod Płowcami " była wielką bitwą polskiego oręża.
      Powiem szczerze - Polacy mają wielkie bitwy z których mogą byc dumni. Bitwy
      wygrane. Mają też wielkie klęski . Tak jest w każdym narodzie. Zastanawia mnie
      jednak niewiedza ( mam nadzieję przeoczenie ) aby Płowce nazwac wielkim
      zwycięstwem W tym kontekście i zbiorze bitew to Płowce po Psim Polu uważam za
      najbardziej ciekawe.
      Zainteresowanych odsyłam do szczegółów owej " bitwy " , jej wyniku i znaczenia
      dla wojny z zakonem krzyżackim.Podpowiadam każda duża armia zawsze posiada
      awangardę i regardę , w trakcie swojego przemarszu.
      • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 16:55
        Krzyzacy to nie byli Niemcy tylko niemieckojezyczny Klasztor z osada paruset uzbrojonych mnichow.W koncu zostali zaproszeni do Prus nie by sie modlic,tylko nawracac..Bitwa pod Grunwaldem byla bitwa klasztoru krzyzackiego z krolestwem polsko-litewskim.No to juz jest obciach,zeby na myszke zaraz tygrysa..Cale szczescie,ze Krzyzacy otrzymali pomoc rycerstwa europejskiego,lacznie z choragwiami opolskimi.Rycerz walczacy o pietruszke czy nawet o zold to nie to samo,co walczyc o swoje byc lub niebyc,co mialo miejsce w przypadku Polakow.Do tego bitwy tej nie wygrali Polacy,lecz Litwini,bo krol Jagiello byl Litwinem i najwazniejszym graczem w tej bitwie byl jego brat.Jesli chodzi o Monte Cassino,jest dosc dokumentalnych filmow ,opisow na ten temat.Po ktoryms tam alszturmir Aliantow,Niemcy majac olbrzymie straty,wycofali sie,pozostawiajac na umocnieniech rannych.Wielu z nich przezylo,wiec mamy mozliwosc skonfrontowania bajek Polakow z prawda.Rannych niemieckich "zdobyli"Polacy,to prawda,sprowadzono zaraz pomoc dla nich.Taki jeden,ktory to przezyl, myslal ze to koniec,ze Polacy beda sie mscic ale bylo calkiem inaczej.No tak,w tyle obserwujacy Alianci.Powiedzial bym,ze Polakom "dano" zdobyc Monte Cassino,by mogli swoja "bohaterskosc"opiewac w legendach o wyjatkowosci polskiego oreza...

        placidus napisał:

        > Tak przeczytałem uważnie tytuł i z szczególnym zaciekawieniem przyjmuję do
        > wiadomości , żę " bitwa pod Płowcami " była wielką bitwą polskiego oręża.
        > Powiem szczerze - Polacy mają wielkie bitwy z których mogą byc dumni. Bitwy
        > wygrane. Mają też wielkie klęski . Tak jest w każdym narodzie. Zastanawia mnie
        > jednak niewiedza ( mam nadzieję przeoczenie ) aby Płowce nazwac wielkim
        > zwycięstwem W tym kontekście i zbiorze bitew to Płowce po Psim Polu uważam za
        > najbardziej ciekawe.
        > Zainteresowanych odsyłam do szczegółów owej " bitwy " , jej wyniku i znaczenia
        > dla wojny z zakonem krzyżackim.Podpowiadam każda duża armia zawsze posiada
        > awangardę i regardę , w trakcie swojego przemarszu.
        • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 21:10
          No gościu a ty dobrze się czujesz? Co ma wspólnego " bitwa" pod Płowcami z
          bitwą pod Grunwaldem. Totalny bałagan z wiedzą historyczną.Niepokój wzbudza też
          informacja
          "Krzyzacy to nie byli Niemcy tylko niemieckojezyczny Klasztor z osada paruset uz
          > brojonych mnichow. "
          No cymesik to " niemiecko języczny klasztor " Reszta informacji tez powala.
          Jasno dajesz do zrozumienia , że informacje o zakonach rycerskich - nie
          klasztorach , są dla Ciebie zupełną nowoscią. Tak dla zainteresowania Cię
          tematem róznica pomiędzy oboma wydarzeniami , o którch dyskutujesz wynosi 84
          lata. Myślę , że to nie jest drobnostka.
          Wracając do meritum - nadal interesuje mnie ten " wielki " sukces polskiego
          oręza w kontekście " bitwy " pod Płowcami.
          • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 21:11
            Sorry róznica pomiędzy oboma wydarzeniami wynosi dokladnie 79 lat - zmęczenie
            przy piwie.
            • Gość: Jan Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.versanet.de 20.08.06, 21:37
              Dowalasz sie do drobnostek,ktore niczego nie zmieniaja.Pokaz mi jakas europejski podrecznik histori,gdzie pisze ze Polacy walczyli z Niemcami,gdy chodzi o Krzyzakow!
              Jesli chodzi o Cedynie.Byla to wygrana Ksiecia Polski,Mieszka z Niemcami? czy z jakims tam Grafem Hodo (hrabia)...Mial Mieszko trafic jakiegos sobie rownego Fürsta,to by dostal po zadku.Dla ciekawosci dodam,ze po smierci Dabrowki Mieszko zdradzil Polske i ozenil sie z Niemka Oda von Haldensleben,corka Grafa Dietricha von Haldensleben.Widzisz,i pierwsze zwyciestwo Polakow nad "Niemcami" jest warte funta klakow czy jak po slasku gowno wort...
              • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 21:43
                Wybacz ale to nie są drobnostki . Jeżeli tak jednak jest ,w ramach poruszanego
                problemu - " bitwy " pod Płowcami - proszę mi wytłumaczyć tą drobnostkę. Proszę
                wytłumaczyć znaczenie tej wielkiej wygranej bitwy ( w takim kontekście jest to
                wydarzenie do dzisiaj tłumaczone ). Może czas na prawdy historyczne.
                Przynajmniej nikt nie będzie w jednym rzędzie wielkich bitew, wypisywał takie
                głupoty. Panie Janie jak nazwę pana Andrzejem to nie będzie to drobnostka. Niby
                to imię i Jan to też imię. Jednak znaczenie obu jest zupełnie odmienne.Cześć
                • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 22:30
                  Czytam w niemieckiej Wikipedzie,ze bitwa miedzy Krzyzakami i Wladyslawem zostala nierozstrzygnieta a mimo to Krzyzacy zajeli Kujawy.Dziwne,nie.Nie wygrali a zajeli.
                  Polacy niby wygrali i stracili Kujawy..
                  de.wikipedia.org/wiki/Wladyslaw_IV._(Polen)
                  placidus napisał:

                  > Wybacz ale to nie są drobnostki . Jeżeli tak jednak jest ,w ramach poruszanego
                  > problemu - " bitwy " pod Płowcami - proszę mi wytłumaczyć tą drobnostkę. Proszę
                  >
                  > wytłumaczyć znaczenie tej wielkiej wygranej bitwy ( w takim kontekście jest to
                  > wydarzenie do dzisiaj tłumaczone ). Może czas na prawdy historyczne.
                  > Przynajmniej nikt nie będzie w jednym rzędzie wielkich bitew, wypisywał takie
                  > głupoty. Panie Janie jak nazwę pana Andrzejem to nie będzie to drobnostka. Niby
                  >
                  > to imię i Jan to też imię. Jednak znaczenie obu jest zupełnie odmienne.Cześć
                  • placidus Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 23:15
                    No właśnie coś tu nie gra.Kolego tajemnica może być rozwiązana gdy zrozumiesz
                    znaczenie słów regarda i awangarda . Idąc dlaej tym tropem zrozumiesz jak to
                    ta " bitwa " pod Płowcami wyglądała. Zrozumiesz też jej " znaczenie" dla
                    przebiegu działań zbrojnych nie tylko na Kujawach.Po prostu pisanie ,że Płowce
                    to wielka bitwa jest prymitywną i głupią propagandą.Konsekwencje rozpoczencia
                    konfliktu zbrojnego przez Polaków ( lata 30 XIV w ) z Krzyżakami są ogólnie
                    znane. Mógł to uczynić tylko taki " geniusz " jak Łokietek.
                    • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 20.08.06, 23:37
                      Nie mam zamiaru czytac polskich zrodel historycznych na takie tematy.Uwierzylbym nawet,gdyby bitwa o Westerplatte byla by w Polsce zakwalifikowana jako zwyciestwo nad Niemcami.W tyle bzdur trzeba bylo kiedys w Polsce wierzyc,ze sie nie chce wierzyc...
                      • caesar_pl Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 21.08.06, 00:34
                        Musialem poczytac polska wersje...!Faktycznie wg.polskich zrodel pod Plowcami w pierwszy dzien bitwy zwyciezyl Lokietek,w drugi dzien byl remis a w trzeci dzien Krzyzacy sie nie stawili!!!No nie,to wracam jednak do niemieckich zrodel historycznych...
                        www.inowroclaw.info.pl/aktualnosci.php?akcja=news&id=2325
    • myster.i Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! 21.08.06, 01:09
      A gdzie Kirkholm gdzie to polska husaria rozgromila czterokrotnie
      liczebniejszego przeciwnika, gdzie sie podzial wspomniany juz Wieden, gdzie
      bitwa Warszawska 1920 roku?

      Z tej listy mozna natomiast wyzucic z miejsca Lenino i Monte Casino- bitwy to i
      moze glosne, ale nie wyrozniaja sie na tle epoki niczym wiekszym. Ot zwykle
      miejsca, w ktorych przemielono polskie sily(doslownie).
      • Gość: Jan Re: Wielkie bitwy polskiego oreza!!! IP: *.versanet.de 21.08.06, 05:18
        Nastepny postkomunista..Sobieski poszedl z pomoca Wiedniowi,bo go papiez prosil.Sobieski sie zgodzil ale pod warunkiem,ze bedzie dowodzil wojskami sprzymierzonymi.
        Kto powiedzial,ze to polskie rycerstwo Turkow zwyciezylo?Polakow bylo 27 000,19 000 Austryjakow i 28 000 Niemcow.We Wiedniu nie ma pomnika Sobieskiego - tylko Polacy robia z niego bohatera.Zwyciestwo nad Turkami nazywa sie w Niemczech zwyciestwo wojsk polsko-niemieckich nad Turkami pod Wiedniem.
        de.wikipedia.org/wiki/Schlacht_am_Kahlenberg
        • schlesier.de Nie bylo wielkich bitew polskiego oreza 21.08.06, 07:47
          Polacy znaja tylko historie, jaka stworzyli komunisci i nacjonalisci...
          Niewiedza historyczna Polakow jest porazajaca!
          • tbb1 Do schlesier.de. 21.08.06, 08:36
            Zwróć uwagę, że jesteś nadaktywny na tym forum. Te same treści powielasz po 100
            razy (kiedy Polacy rozliczą sie ze swych zbrodni). Rozumiem, ze masz jakieś
            swoje przemyślenia, które są dośc orginalne, ale napisałeś raz i już wystarczy.
            To samo z dotyczy innych twoich tekstów. Nikt poważny nie podejmie z toba
            dyskusji na takim poziomie, bo twoje teksty i takie zachowanie wskazują, że ma
            się do czynienia z osobą psychicznie lub emocjonalnie niezrównoważoną.
            • ballest A co z Falaise?) 21.08.06, 09:47
              Przeciez tam dywizja pancerna Gen. Maczka korkiem do butelki byla ;)
              • tow.stalin Re: A co z Falaise?) 21.08.06, 10:15

                ballest napisał:

                > Przeciez tam dywizja pancerna Gen. Maczka korkiem do butelki byla ;)

                natomiast tanimi szczynami wewnątrz tej butelki były niemieckie dywizje
                pancerne :)
                • ballest Re: A co z Falaise?) 21.08.06, 10:39
                  Kere tyn kolek wysadziouy ;)

                  Kedys se Poloki tym korkiem chwolyli, ale potym jak zrozumieli, ze korek jest
                  wlasciwie najslabszym "ogniwem" w butelce, to juz se tym korkiem nie chwolom!
                  • tow.stalin Re: A co z Falaise?) 21.08.06, 10:50
                    ballest napisał:

                    > Kere tyn kolek wysadziouy ;)
                    >
                    > Kedys se Poloki tym korkiem chwolyli, ale potym jak zrozumieli, ze korek jest
                    > wlasciwie najslabszym "ogniwem" w butelce, to juz se tym korkiem nie chwolom!

                    chciałbyś balciu, żeby tak było :) ale niestety ten korek wytrzymał napór
                    niemieckich gazów :)
                  • Gość: t Re: A co z Falaise?) IP: *.profarm.pl / 212.160.154.* 21.08.06, 10:55
                    We wszystkich fazach bitwy pod Falaise polscy żołnierze powstrzymali niemieckie
                    ataki, biorąc do niewoli 5113 jeńców. Polacy zniszczyli 55 czołgów, 44 działa
                    polowe, 38 samochodów pancernych i 207 pojazdów mechanicznych. Straty dywizji
                    wyniosły 325 zabitych (21 oficerów), 1002 rannych (35 oficerów) i 114
                    zaginionych. Stracono około 140 czołgów (40 uszkodzonych, 80 zniszczonych).
                    Część czołgów polska dywizja straciła w wyniku pomyłkowych ataków alianckiego
                    lotnictwa. Biorąc pod uwagę, że Niemcy dysoponowali lepszym sprzętem i np.
                    Amerykanie, aby zniszczyć 1 tygrysa tracili 4-5 shermanów, trzeba uznać, że
                    Polacy osiągneli najlepsze wyniki wśród aliantów.
                  • Gość: t Niemcy mistrzowie zaskakujących ucieczek :-) IP: *.profarm.pl / 212.160.154.* 21.08.06, 11:05
                    Niemcom tylko dlatego uciec, że Montgomery nie chciał współpracować z Bradleyem
                    w realizacji jego planu.
                    • ballest Re: Niemcy mistrzowie zaskakujących ucieczek :-) 21.08.06, 11:42
                      Jedynie co Polacy zrobili, to ostrzelali pozycje Kanadyjskie a Maczek musial
                      sie z raportem do Londynu zglosic, czy w naprawde historii Falaise nie znacie?
                      Polacy sie ale czyms wyroznili pod Falaise, a wiesz czym?
                      Zamordowali 1300 bezbronnych Niemcow.
                      • Gość: Gustlik Re: Niemcy mistrzowie zaskakujących ucieczek :-) IP: *.spkn.qwest.net 21.08.06, 12:04
                        Szkoda, że nie rąbneli twojego starego z SS, zaoszczędzili by nam czytania
                        bzdur, które wypisujesz.
                      • ballest Re: Niemcy mistrzowie zaskakujących ucieczek :-) 21.08.06, 12:06
                        "Udział 1. DPanc w kotle Falaise – kolejny kwiatek. O tym, że na gen.
                        Stanisława Maczka złożono dwie oficjalne skargi do dowódcy II Korpusu jakoś
                        polscy autorzy zawsze zapominali napisać. O tym, że Polacy atakowali tam na
                        oślep, bez rozpoznania terenu, i dzięki temu atakowali pułki kanadyjskiej 4.
                        DPanc też jakoś w Polsce nie da się niczego dowiedzieć. Samozwańcze
                        przypisanie sobie przez Polaków zdobycia Chambois – kolejne polskie
                        mistrzostwo z gatunku „czarnego public relations”. Cześć i chwała chociaż
                        odważnemu płk. Koszutskiemu (odważnemu jak zawsze!), że jako jedyny
                        zdecydował się wspomnieć o nafaszerowaniu naszych pancerniaków narkotykiem
                        Benzendryną (o działaniu identycznym jak amfetamina). Zawsze po czymś takim
                        łatwiej zrozumieć rozstrzelanie ok. 1300 jeńców niemieckich schwytanych przez
                        Polaków. O tym, że za te wszystkie wyczyny gen. Maczka nie pozbawiono
                        dowództwa wyłącznie z przyczyn politycznych też nigdzie nie przeczytamy, choć
                        odbyła się na ten temat niejedna dyskusja generałów Simondsa, Crerara i
                        Montgomery’ego."
                        • Gość: t Re: Niemcy mistrzowie zaskakujących ucieczek :-) IP: *.profarm.pl / 212.160.154.* 21.08.06, 12:24
                          Jak zwykle opowiadasz brdury mające udowodnić jakąś twoja z gory założona tezę.
                          To prawda, ze w tej operacji po stronie aliantów było wiele chaosu, duzo
                          operacji prowadzono w nocy, co powodowało mniejsze straty zadawane przez
                          nieprzyjaciela ,ale wiązało się z ryzykiem kolizji w kolumnach pancernych.
                          Z powodu trudności terenowych lotnictwo alianckie często ostrzeliwalo własne
                          pozycje. Pomyłki takie występowały po obu stronach np. zgrupowanie bojowe
                          podpułkownika Koszutskiego zmierzające do Champeaux, zostało nie została
                          zatrzymana przez niemieckie posterunki, które brały ją w ciemności za własne
                          wojska, a nawet pokierowane przez Niemców kierujących ruchem.
                          A Maczek tłumaczył się w Londynie z rzekomo wysokich polskich strat w tej bitwie.
            • schlesier.de Re: Do tbb1 21.08.06, 12:29
              Jak ci sie nie podoba to nie czytaj...proste rozwiazanie. Do tej pory nie
              napisales nic sensownego na tym forum, wiec nie rozumiem o co ci chodzi.
              Nie masz argumentow...wiec obrazasz? To niestety typowe dla Polakow:(
              • tbb1 Re: Do tbb1 21.08.06, 13:12
                To czy napisałem coś sensownego czy nie to rzecz względna, dla jednych to ma
                sens dla innych nie, ale ja przynajmniej nie piszę tych samych postów 30 razy i
                nie wale ich seriami 5-10 postów minutowych odstępach.
                • ballest Jak to się robi nad Wisłą (5) 21.08.06, 14:01
                  "Wkład w fałszowanie w Polsce historii opanowania Chambois ma wiele środowisk,
                  które nigdy o nic nie zapytały walczących tam Amerykanów, za to garnęły się do
                  działalności wydawniczej. Nie wszystko da się przypisać PRL-owi i jego
                  patologiom. Nowa demokratyczna Polska wnosi nowe elementy w fałszowanie
                  historii zdobycia Chambois

                  Jaka jest w Polsce świadomość przedstawionego w poprzednim odcinku
                  historycznego elementarza związanego z amerykańskimi partnerami Polaków w
                  Chambois? W roku 2003 pisze oto (na szczęście jeszcze nieoficjalnie) krajowy
                  historyk: ?90. DP przed dwoma tygodniami wylądowała w Normandii i nie była
                  jeszcze ?ostrzelana?, stąd też i natarcie wykonane na Chambois było niepewne...
                  [...]?. Jest to próba ogłoszenia w Polsce kolejnej, i nowej, nieprawdziwej
                  informacji, iż amerykańska 90. dywizja rzekomo nie miała żadnego doświadczenia
                  w walce, bo jakoby wylądowała w Normandii 5 sierpnia 1944 r. - zaledwie na dwa
                  tygodnie przed pierwszymi walkami o Chambois. W rzeczywistości to dywizja gen.
                  Stanisława Maczka zeszła na ląd w Normandii w 54 dni po jej amerykańskich
                  partnerach z Chambois - między 29 lipca a 4 sierpnia 1944 r.

                  Jest ze strony polskiej rzeczą w najwyższym stopniu niestosowną pisanie o braku
                  doświadczenia bojowego 90. DP. W dniu, w którym polska 1. Dywizja Pancerna
                  weszła do jakiejkolwiek akcji amerykańska 90. DP zdążyła mieć w Normandii
                  straty w wysokości 460 oficerów i 7503 żołnierzy niższych rang (dane z końca
                  lipca 1944 r.). Są to straty mierzone według ośmiu przyjętych przez siły
                  zbrojne kategorii. Polska 1. DPanc nie miała tak wysokich łącznych strat nawet
                  w dniu zakończenia II wojny (304 oficerów i 4855 żołnierzy niższych rang).
                  Zanim polscy pancerniacy ujrzeli z kanału La Manche brzeg Francji 90. DP
                  zdążyła wziąć udział w walkach nad rzeką Merderet (razem z siłami spadochronowo-
                  szybowcowymi US Army), w bitwie o Chef du Pont, w walkach o silnie
                  ufortyfikowane rejony Beau Coudray i Foret de Mont Castre oraz wziąć udział w
                  zdobywaniu Mayenne i Le Mans - by wymienić tylko najważniejsze i najkrwawsze
                  miejsca walk 90. dywizji..............."
                  • ballest Re: Jak to się robi nad Wisłą (5) 21.08.06, 14:05
                    "CZAS NA FINAŁ

                    Skąd nagle w Polsce po 59 latach wracają demony II wojny światowej na
                    Zachodzie? Cała ta niemiła historia wprawdzie podskórnie trwa przez
                    dziesięciolecia, jednak jej nowa odsłona nastąpiła w roku 2000. Oto w roku tym
                    ukazuje się w Polsce krajowy przekład książki prof. Stephena E. Ambrose?a jest
                    tam przedruk
                    fragmentu rozmowy (zaczerpnięty ze wspomnianej książki ?War from the Ground Up?
                    Johna Colbyego), jaka odbyła się w Chambois między kpt. Laughlinem E. Watersem
                    z amerykańskiej 90. Dywizji Piechoty, a polską eskortą jeńców, która według
                    wcześniejszych polsko-amerykańskich ustaleń miała przyprowadzić Watersowi 1,5-2
                    tys. jeńców, przyprowadziła zaś tylko 200 i oświadczyła, że reszta jeńców
                    została rozstrzelana. Niezwykłe ? nikt się w Polsce nie zdziwił, nikt się nie
                    oburzył, nikt nie zgłosił do tego ? jak na polską mentalność ? szokującego
                    faktu żadnych pytań. Krajową opinię publiczną zatkało i zapadła zasłona według
                    zasady ?ciszej nad tym grobem?, co w tym przypadku dalekie jest od
                    przenośni...."
                    • schlesier.de Wielkie kleski polskiego "oreza" 21.08.06, 21:12
                      Tytul tego watku powinien brzmiec: "Wielkie kleski tzw. polskiego oreza"
                      • ramen5 W 45 dobilismy hitlerowskiego gada w Berlinie 19.01.07, 19:25
                        schlesier.de napisał:

                        > Tytul tego watku powinien brzmiec: "Wielkie kleski tzw. polskiego oreza"
                        • oppelner_os Re: 21.01.07, 18:27
                          Wy? Czyli kto? Chyba nie Polacy:))))
            • schlesier.de Re: Do schlesier.de. 21.08.06, 12:32
              ...a moze prawda nie odpowiada twoim stereotypom?

              Bede nadal pisac to na co mam ochote...podobnie jak wy to robicie.
    • Gość: Jan Falaise IP: *.versanet.de 21.08.06, 16:10
      Niemieckie zrodla mowia o stracie 1500 czolgow i 50 tys zabitych Niemcow.
      72.14.221.104/search?q=cache:qgqBMm_-qa0J:de.wikipedia.org/wiki/Kessel_von_Falaise+Falaise&hl=de&gl=de&ct=clnk&cd=1&lr=lang_de&client=opera
      Polacy,jak tu niektorzy pisza,zniszczyli podobno ok.3,5% niemieckich czolgow.Dlatego polscy politycy nie zostali zaproszeni na obchody 60 tej rocznicy ladowania w Normandi.A Schröder bral udzial...
      • ballest Re: Falaise 21.08.06, 16:25
        Polakow nie zaproszono, bo zamordowali 1300 bezbronnych jencow, tylko z tego
        powodu, ze byli froppem w butelce.
        • grba zełgałeś 21.08.06, 19:51
          6 czerwca 2004 r. odbyły się uroczystości poświęcone 60-tej rocznicy lądowania
          wojsk alianckich w Normandii, w których obok weteranów i bohaterów ówczesnych
          wydarzeń wzięli udział przywódcy 15 krajów, z prezydentem RP A. Kwaśniewskim,
          prezydentem USA G.W. Bushem i kanclerzem Niemiec G. Schroederem na czele. W
          gronie zaproszonych gości znalazły się też Rosja reprezentowana przez
          prezydenta W. Putina, a także po raz pierwszy Niemcy. Prezydent Francji J.
          Chirac odznaczył Legią Honorową m.in. gen. brygady Michała Gutowskiego w
          hołdzie wdzięczności za udział w walkach w Normandii o wyzwolenie spod nazizmu.
          W uroczystości brała udział kompania honorowa WP.
      • Gość: t Re: Falaise IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 18:29
        Schrödera zaprosili z wdziędzności, że Niemcy żwawą ucieczką przyczynili się
        walnie do zwycięstwa aliantów.
        • caesar_pl Re: Falaise 21.08.06, 19:20
          Widac ze nie poczytales linku Jana.Straty byly bo obu stronach podobne.
        • oppelner_os Re: Falaise 21.01.07, 16:29
          Dlugo nad tym myslales?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka