grba
22.12.06, 10:48
Jest okazja do poważnej rozmowy... Po poznańskim Starym Browarze, łódzkiej
Manufakturze, rusza kolejny mbitny projekt.
Postindustrialne Muzeum Śląskie nowym symbolem Katowic?
Tomasz Malkowski
2006-12-21, ostatnia aktualizacja 2006-12-21 23:57
Znamy już listę architektów startujących w konkursie na koncepcję nowej
siedziby Muzeum Śląskiego, która powstanie na terenie dawnej kopalni
Katowice. Wśród nich światowej sławy Odile Decq z Francji i Holender Dick van
Gameren. Zanosi się na inwestycję, która na dobre zmieni wizerunek stolicy
regionu.
Przykład Muzeum Guggenheima w Bilbao pokazuje, że jeden olśniewający budynek
może zmienić miasto - borykające się z problemem poprzemysłowej
restrukturyzacji - w innowacyjny i dynamiczny ośrodek. Metaliczne dzieło
Franka Gehry'ego wyrosło właśnie na terenach poprzemysłowych, w Katowicach na
adaptację czekają piękne, stuletnie pokopalniane obiekty i stalowa wieża
wyciągowa.
Jakie może być nowe, postindustrialne Muzeum Śląskie? Wzorem powinny być dla
nas rewitalizacje budynków poprzemysłowych w Zagłębiu Ruhry. W Essen dawna
kopalnia Zollverein stała się główną atrakcją turystyczną regionu. Największa
i najnowocześniejsza kopalnia na świecie w 1984 roku jako ostatnia w mieście
przestała wydobywać węgiel. Proste, ascetyczne zabudowania, które powstały w
duchu Bauhausu w latach 1928-1932, dziś wypełniają tłumy odwiedzających.
Dokonano wzorowej rewitalizacji, przy czym nie naruszono technologii i
charakteru obiektów. Zachowały się taśmociągi, plątaniny rur. Kompleks mieści
nie tylko muzeum, ale również kasyno, centrum wzornictwa przemysłowego oraz
salę koncertową w koksowni. Latem można popływać w basenie, a zimą pojeździć
na olbrzymim lodowisku w cieniu wysokich kominów. Rewitalizację doceniono i w
2001 roku cały kompleks wpisano na światową listę UNESCO.
Czy od nowego Muzeum Śląskiego możemy oczekiwać podobnych rewelacji? Na razie
nic nie każe nam przypuszczać, by miało być inaczej. Zakończono kwalifikację
uczestników konkursu architektonicznego. W sumie dopuszczono 62 pracownie
architektoniczne, większość to polskie biura oraz około dziesięciu z
zagranicy.
- Jestem pewny, że konkurs przyniesie znakomite rezultaty - mówi Arkadiusz
Płomecki, jednej z jurorów, przed laty zwycięzca wcześniejszego konkursu na
nowy gmach muzeum. - Same nazwiska pozwalają nam być spokojnymi. Cieszę się z
Odile Decq i van Gamerena - dodaje Płomecki.
Decq - Francuzka wyglądająca jak gwiazda rocka spod znaku gothic - słynie z
odważnych projektów, które nigdy nie tracą jednak aspektu funkcjonalności. W
swoich budynkach często stosuje otwarte dynamiczne przestrzenie, pełne
schodów i zawieszonych kładek generujących ruch i napięcie. Taka koncepcja
świetnie sprawdza się w muzeach. Decq jest autorką niesamowitego budynku
centrum kontroli ruchu, podwieszonego pod wiaduktem autostrady w francuskim
Nanterre.
Na dobre projekty można też liczyć ze strony polskich architektów, którzy
zgłosili się do konkursu: Romualda Loeglera z Krakowa, pracowni Lewicki i
Łatak czy grupy HS99 (Herman i Śmierzewski). Ten pierwszy jest jednym z
najpłodniejszych polskich twórców, tylko w ostatnich latach zaprojektował
szklaną filharmonię w Łodzi, według jego projektu zostanie przebudowana
operetka krakowska. Jest też autorem całego kompleksu Akademii Ekonomicznej w
Krakowie oraz wydziału żywności Akademii Rolniczej.
Nie zabraknie też śląskich architektów: Tomasza Koniora, zwycięzcy konkursu
na przebudowę centrum Katowic, czy pracowni Archistudio, autorów budowanego
właśnie sądu w Katowicach.
Uczestnicy konkursu prace mogą składać do 24 kwietnia. O randze konkursu
świadczą również nazwiska jurorów. Są wśród nich: Adam Budak - kurator z
Kunsthaus w Grazu oraz uznani architekci: Zvi Hecker - izraelski architekt,
autor dekonstruktywistycznej bryły Muzeum Historii Palmach w Tel Awiwie,
Bohdan Paczowski - architekt i krytyk architektury z Luksemburga. Wyniki
pracy dwudziestoosobowego jury poznamy w połowie przyszłego roku. Prace
budowlane mają ruszyć w 2009 roku.
Inwestycja będzie z pewnością dofinansowana z Unii Europejskiej, bo oprócz
budowy placówki kulturalnej dochodzi rewitalizacja zabytków poprzemysłowych,
na które brukselscy urzędnicy chętniej wykładają pieniądze.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3809388.html