Dodaj do ulubionych

Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu...

11.02.07, 12:09
...Możemy z czystym sumieniem przyznać, jako ZASŁUGĘ Polakom, przesiedlającym
się masowo po 1921 na Śląską Ziemię.
Jakbych dostoł te pytanie na maturze, uosiwiołbych chyba w ciongu poru minut,
jakbych chcioł zgodnie z mojim sumiyniym ...
Kaj niy wejrza, na jakokolwiek dziedzina życia - katastrofa
Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... 11.02.07, 12:48
      Chętnie poznałbym te - ZASŁUGI -.
      • cirano Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... 11.02.07, 13:05
        Kejś, przi podobnym pytaniu, napisoł jakiś Polus, że dopiyro uoni zbudowali u
        nos szkoły wyższe. Nawet jak to po czynsci i sztimuje, zapomnioł abo niy
        wiedzioł, że uoni postawiyli je do swojich, głownie i przedewszyskim.
        Ślonsko młodziyż miała pieronowe, czynsto - gynsto, przeszkody na swoji drodze
        do pokonanio. Jak niy mieli na łapowy, abo ujka w piekle
    • cirano Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... 13.02.07, 11:31
      Spodziywołżech sie takigo oddzwiynku, a to potwierzo ino co żech stwierdził.
      Poloki niy majom ŻODNEGO POZYTYWNEGO wkładu w życie Ślonska. JEDYNE CO JICH
      INTERESOWAŁO TO POLONIZACJA I DOJYNIE NASZYCH NATURALNYCH DÓBR
      • 999s Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... 13.02.07, 11:46
        Np Uniwerku Sląskiego same śląskie krecikowe tałatajstwo by sobie nie założyło :)
        • chrisraf Do 999s 13.02.07, 11:55
          Drogi 999s,

          "> Np Uniwerku Sląskiego same śląskie krecikowe tałatajstwo by sobie nie
          założyło"

          Fantazja Cie ponosi? To "śląskie krecikowe tałatajstwo" "ma" 12 (+1) Noblistow.
          Ilu ma Polska, 7?

          Pozdrowienia! :)
          • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 12:02
            chrisraf napisał:

            > Drogi 999s,
            >
            > "> Np Uniwerku Sląskiego same śląskie krecikowe tałatajstwo by sobie nie
            > założyło"
            >
            > Fantazja Cie ponosi? To "śląskie krecikowe tałatajstwo" "ma" 12 (+1) Noblistow.
            > Ilu ma Polska, 7?
            >
            > Pozdrowienia! :)

            no ja poproszę o pecyzję: w jakim sensie tych 12 noblistów to Ślązacy?
            w sensie narodowości, miejsca urodzenia, życia czy obywatelstwa?
            • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 12:14
              Drogi 999s,

              moze naraze sie teraz pewnym ugrupowaniom, ale obywatelstwa slaskiego nie bylo
              i nie ma (narazie).

              "...narodowości, miejsca urodzenia, życia"

              Wszyscy spelniaja, za wyjatkiem jednego (+1) wymagane miejsce urodzenia.

              Jedni byli wiecej, inni mniej uczuciowo zwiazani ze Slaskiem. Najbardziej z
              nich slawil slaska dusze "schlesische Seele" Gerhard Hauptmann.

              Pozdrowienia :)
              • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 12:27
                to może dokładniej: niemieccy czy śląscy?
                • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 12:32
                  A gdzie jest różnica?
                  • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 12:34
                    jeśli nie ma, to po co ta koniojebka o śląskości?
                    • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 12:39
                      sss9 napisał:

                      > jeśli nie ma, to po co ta koniojebka o śląskości?

                      Przecież po 80-60 latach Polski na tych terenach nie możemy mówić o polskości,co
                      innego jest 700 lat współżycia z Niemcami,a więc powoli.
                      • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 12:43
                        no to ilu jest tych śląskich noblistów, zero? :D
                        • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 12:47
                          Mam nadzieję,Pan używa kremu Nivea,lepiej wejdzie.
                        • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 14:00
                          Drogi 999s,

                          tutaj znajdziesz maly poczet wybitnych Slazakow.

                          de.wikipedia.org/wiki/Kategorie:Schlesier
                          Glück auf!
                          • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 14:09
                            ilu z nich to nobliści? a jeśli jacyś są, to czy automatycznie niemieckich ubywa
                            czy wedle życzenia raz są niemieckimi, innym razem śląskimi noblistami?
                            • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 14:14
                              ilu z nich to nobliści? a jeśli jacyś są, to czy automatycznie niemieckich ubyw
                              > a
                              > czy wedle życzenia raz są niemieckimi, innym razem śląskimi noblistami?

                              Oni byli Slazakami i Niemcami. Ju Ci pisalem o tym.

                              A tutaj masz ich

                              www.schlesien-bonn.de/personen/nobelpreistraeger.pdf
                              Glück auf!


                              • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 14:23
                                yhy... to tacy nobliści obojga narodów? :DDD
                                • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 15:16
                                  Drogi 999s,

                                  ile razy bede musial Ci tlumaczyc, ze rozumowanie polskie i niemieckie w tym
                                  zakresie sie diametralnie roznia. Saksonczyk, Bawarczyk, Szwab , Hes itd. to
                                  Niemcy. Jednoczesnie Dolny Saksonczyk moze byc Dunczykiem, Lotarynczyk
                                  Francuzem i Slazak Polakiem lub Niemcem. Czy to tak trudne do zrozumienia?

                                  Juz przytaczalem przyklad B16. Jest on jednoczesnie Bawarczykiem i Niemcem!

                                  Capito?

                                  Pozdrowienia! :)
                                  • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 15:32
                                    JA (999s) już na ten temat dyskutowałem. sss9 niekoniecznie :)
                                    • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 15:37
                                      999s napisał:

                                      > JA (999s) już na ten temat dyskutowałem. sss9 niekoniecznie :)

                                      hehehe...
                                      i co, są mazowieckie albo mazurskie Noble?
                                      a jeśli są śląskie, to ich liczba wpływa na liczbę niemieckich? jeśli (jak
                                      niedawno udowadniał to miszcz) np. Austriacy czy Holendrzy są Niemcami, to ich
                                      Noble są niemieckimi? a jeśli tak, to czy ta zasada jest wzajemna, tzn. czy
                                      niemieckie noble są równocześnie holenderskimi i austriackimi?
                                      ;)
                                      • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 15:47
                                        Rozumien Twój pkt widzenia i nie chcę się spierać.

                                        W sumie rozchodzi sie o to, że w Niemczech poczucie odrębności regionalnej jest
                                        silniej rozwinięte niż w Polsce. Jak jest dokładnie trudno stwierdzić - uważam ,
                                        że ma to odniesiesienie do bardziej do Bawarii niz do innych landów. Chrisraf z
                                        kolei uważa, że to dotyczy każdego Niemca i traktując Śląsk jako niemiecki land
                                        przenosi to na Śląsk i Ślązaków.
                                        • rodowiczmaryla Re: Do 999s 15.02.07, 04:21
                                          A z drugie (polskiej!) strony:

                                          Kurzydlo-Grazynski "czul sie" Slazakiem,
                                          bo "z calego serca" dzialal "§na rzecz i korzysc" Slaska. :))))))))
                                      • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 16:00
                                        sss9 napisał:

                                        hehehe...
                                        i co, są mazowieckie albo mazurskie Noble?
                                        a jeśli są śląskie, to ich liczba wpływa na liczbę niemieckich? jeśli (jak
                                        niedawno udowadniał to miszcz) np. Austriacy czy Holendrzy są Niemcami, to ich
                                        Noble są niemieckimi? a jeśli tak, to czy ta zasada jest wzajemna, tzn. czy
                                        niemieckie noble są równocześnie holenderskimi i austriackimi?
                                        ;)

                                        Hehehehe,tylko to nie jest do śmiechu,ale od 1922 Sląsk jest "pustynią",czyżby w
                                        skutek polskiego - i to we wszystkich dziedzinach - naukowego wpływu?
                                        • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 16:06
                                          to właśnie cały czas usiłuję wyjaśnić. niestety nie potraficie pomóc.
                                          jak to się dzieje, że kiedy Śląsk był niemiecki, były Noble - odkąd jest polski
                                          "naród śląski" zgłupiał czy tworzy w katakumbach, do szuflady w oczekiwaniu na
                                          powrót vaterlandu? no i wreszcie co ze współczesnymi Ślązakami w Niemczech? nie
                                          mają sukcesów? o Noblu dla niemieckiego Ślązaka ni widu, ni słychu.
                                          • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 16:27
                                            Dlaczego,jest Maria Göppert-Mayer,olała Warszawę,chciała do rodzinnych Kattowitz
                                            i to jak najszybciej:)
                                            • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 16:32
                                              :DDD w wieku trzech lat "olała" Katowice dla Getyngi. Nobla otrzymała jako
                                              Amerykanka i tam w 1972 zmarła. współczesna, na Śląsku, jak pieron. :)
                                              • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 17:00
                                                Dobrze,jeżeli tak mamy rozmawiać:

                                                Mickiewicz - grafoman - Litwin - pedał
                                                Kościuszko - pijaczyna,zabijaka - Białorusin
                                                Sobieski - Ukrainiec
                                                Moniuszko - twórca kobieco-bieliźnianych oper,chyba też Belorusak
                                                Dmowski - pedał
                                                Kazimierz - wielki gwałciciel kobiet,bigamista,ale Polak
                                                Wałęsa - Polak elektryk
                                                Curie - podobno Polka,lubiła męczyz,dlatego francuskiego obrała

                                                no,nic mi więcej nie wpada,a Słowacki - alkoholik,możemy dalej rozmawiać,bym
                                                zapomiał o Szopenie(Chopin),szkoda,że tak wcześnie zmarł ten francuski "Polak".
                                                • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 17:11
                                                  :DDD nerwy ricuś?
                                                  to wy się nieustannie masturbujecie śląszczyzną. jak nie "śląski" sportowiec, to
                                                  noblista... jak nie Polak, to Niemiec. :)
                                                  • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 20:30
                                                    sss9 napisał:

                                                    > :DDD nerwy ricuś?
                                                    > to wy się nieustannie masturbujecie śląszczyzną. jak nie "śląski" sportowiec, t
                                                    > o
                                                    > noblista... jak nie Polak, to Niemiec. :)


                                                    Ma Pan rację,nerwy,i to po paru latach czytania takich pajaców jak Pan:)
                                                • rodowiczmaryla Re: Do 999s 15.02.07, 04:22
                                                  Matejko - Czech
                                          • chrisraf Re: Do sss9 13.02.07, 16:29
                                            "...to właśnie cały czas usiłuję wyjaśnić. niestety nie potraficie pomóc."

                                            Postaram Ci sie pomoc.

                                            "jak to się dzieje, że kiedy Śląsk był niemiecki, były Noble - odkąd jest polski
                                            > "naród śląski" zgłupiał czy tworzy w katakumbach, do szuflady w oczekiwaniu na
                                            > powrót vaterlandu?"

                                            Nie, Slask zostal pozbawiony elit. Pierwszy okres "pozbywania" sie ludzi
                                            swiatlych, to lata 1922-1939, drugi 1939-1945, trzeci 1946-1949, potem okres
                                            laczenia rodzin.

                                            Na Dolnym Slasku nastapila prawie 100% wymiana ludnosci. Na GS glownie
                                            inteligencje i arystokracje dotknely wypedzenia.

                                            "Narod slaski" nie zglupial, lecz zostal gdzies indziej przeniesiony...do
                                            Niemiec.


                                            "...no i wreszcie co ze współczesnymi Ślązakami w Niemczech? nie
                                            > mają sukcesów?"

                                            Oczywiscie , ze maja i jest ich bardzo duzo. Na ten temat byl zakladany odrebny
                                            watek.

                                            "...o Noblu dla niemieckiego Ślązaka ni widu, ni słychu"

                                            To poszukaj w googlu "schlesische Nobelpreisträger"

                                            Glück auf!
                                            • sss9 Re: Do sss9 13.02.07, 16:47
                                              podziwiam twój zapał, ale jedna stronka internetowa w pedeefie, to nie są
                                              doniesienia mediów. no cholera! nikt tak nie tytułuje żadnych noblistów, nawet
                                              noblowska kapituła.
                                              • chrisraf Re: Do sss9 13.02.07, 17:34
                                                ...a co bys sobie zyczyl?

                                                ;)
                              • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 14:27
                                Dobrze,mówmy o polskich noblistach,Wałęsa:),Curie.........7......8,jak na tak
                                potężny naród - od morza do morza -......może......tylko......sadzawka:)
                          • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 14:15
                            chrisraf jesteś pewien, że to do mnie?

                            lecim z tym koksem:

                            Kurt Alder war ein deutscher Chemiker.

                            Florian Bahr war ein deutscher Jesuit und Missionar.

                            Franz Graf von Ballestrem war ein preußischer Gutsbesitzer, Montan-Industrieller
                            und Politiker

                            Johann Christian Hallmann war ein deutscher Dramatiker der Barockzeit.

                            Augustinus Heinrich Henckel von Donnersmarck war ein deutscher
                            römisch-katholischer Theologe und Wirtschaftsethiker.

                            Heinrich Tischler war ein deutscher Maler, Architekt und Graphiker.

                            dojcze dojcze dojcze.

                            wybacz wszystkich nie chce mi się oblatywać (ale kategorię dodałem do zakładek,
                            bo to ciekawe, postaram się tych co są nieobecni potłumaczyć i umiescic w
                            polskiej wiki- mam nadziję, ze to ich nie zdesakralizuje).
                            • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 15:08
                              Tak, drogi 999s!

                              To bylo do Ciebie. Zwroc uwage, ze to chodzi o Slazakow (!). Slazacy sa uwazani
                              za Niemcow. Pisalem Ci na ten temat, na czym polega roznica w polskim i
                              niemieckim rozumowaniu.

                              Nie pomijaj nazwy tej strony: "Schlesische Persönlichkeiten" / "Slaskie
                              osobistosci". Jak bedziesz tlumaczyl, to nie wyrywaj ich z kontekstu. Nie raz
                              mnie k...ca brala jak probowalem skorygowa polska Wiki odnosnie slaskich
                              noblistow. Wszystcy wiymienieni sa wroclawianami (!).

                              "...postaram się tych co są nieobecni potłumaczyć i umiescic w polskiej wiki-
                              mam nadziję, ze to ich nie zdesakralizuje)."

                              Dlaczego ma to ich zdesakralizowac? Jesli nie "polkniesz" dodatku slaski
                              Niemiec, czy niemiecki Slazak to OK! Tylko jak sie rozpedzisz, to nie pisz, ze
                              Zietek byl tylko Polakiem. Zietek byl slaskim Polakiem , lub jak kto woli
                              polskim Slazakiem.

                              Jesli bede mogl Ci pomoc w tlumaczeniu, daj znac mailem na moj adres.

                              Pozdrowienia
                              • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 15:29
                                Ale w niemieckiej wikipedii nie ma słowa o tym, że byli Ślązakami, niemieckimi
                                Ślązakami czy śląskimi Niemcami! Jest tylko miejsce urodzenia! niemiecki
                                naukowiec/artysta urodzony na Śląsku.

                                Zresztą jak będe przy nich dłubał będe się koncentrował ino na biogramach nie na
                                kategoriach.

                                > Jesli bede mogl Ci pomoc w tlumaczeniu, daj znac mailem na moj adres.
                                >
                                Wielkie dzieki w razie czego się zgłoszę.
                                • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 17:32
                                  Tutaj znajdziesz w niemieckiej Wiki, ze byli to Slazacy ("schlesiche
                                  Persönlichkeiten/slaskie osobistosci)

                                  I jeszcze raz dla Ciebie, ktorzy z nich otrzymali Nobla.

                                  de.wikipedia.org/wiki/Kategorie:Schlesier
                                  www.schlesien-bonn.de/personen/nobelpreistraeger.pdf
                                  Pozdrowienia

                • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 13:12
                  Jedno i drugie. Wiem, ze w Polsce to trudno zrozumiec. W Niemczech bierze sie
                  zawsze jako pierwsze miejsce urodzenia. Nastepnym jest panstwo. Tak jak papiez
                  jest jednoczesnie Bawarczykiem i Niemcem, tak samo np. Kurt Alder byl Slazakiem
                  i Niemcem.

                  Jest to zwiazane z federalnym systemem administracyjnym, ktory od zarania
                  wiekow funkcjonuje w Niemczech.

                  Pozdrowienia
                • rodowiczmaryla Re: Do 999s 15.02.07, 04:18
                  > to może dokładniej: niemieccy czy śląscy?

                  A ty Polok abo Slonzok ?
          • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 13:09
            Wszyscy "śląscy" nobliści dziwnym trafem klasyfikowani są jako Niemcy. Tak czy
            inaczej żaden z tych "ślaskich noblistów" swych śląskich pobłogosławionych
            Noblem paluszków w założenie Uniwersytetu Śląskiego nie zamoczył.

            Dziwnym trafem 700 lat niemieckiej historii na górnym Śląsku nie wystarczyło by
            na górnym Śląsku założyć Uniwersytet. 23 (powojenne) latka i ciach jeden,
            następne 26 i drugi w Opolu. Niecałe 50 lat. A Niemcy mieli 700 latek i dupci
            tworzeniem dla górnoŚlązaków uniwerków sobie nie zawracali (trzeźwo ich widać
            osadzali). Politechnika Sląska też ma gorolski rodowód (to samo opolska), Śląska
            Akademia Medyczna. Biblioterka Śląska nastała w czasie, gdy to gorole obracali
            górnym Śląskiem na przeomie 21/21 roku- 700 latek światłego panowania Niemców i
            co nie można było zorganizowac budynku w którym możnaby trzymać książki?

            No, ale po co krecikom biblioteki, Uniwesrytety, Akademie, czy Politechniki? 700
            lat się bez nich obywali bo Niemcy ,mysleli za nich, Teraz jakby sami za siebnie
            pomysleli to im źle.


            • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 13:14
              Dziwnym trafem nie ma noblistów,artystów czy ludzi życia
              kuluralno-intelektualnego po 1922 z Sląska,polski kaganek wiedzy przyniósł
              "renesans" na Sląsk.
              • sss9 Re: Do 999s 13.02.07, 13:26
                przypadkowym trafem jest to dowód na brak śląskich noblistów. ci, których tak od
                doraźnej potrzeby nazywacie, to Niemcy.
                nie ma bawarskich noblistów, nie ma też noblistów z gór skalistych. są niemieccy
                i są amerykańscy...
            • rico-chorzow Re: Do 999s 13.02.07, 13:32
              999s napisał:

              > Wszyscy "śląscy" nobliści dziwnym trafem klasyfikowani są jako Niemcy. Tak czy
              > inaczej żaden z tych "ślaskich noblistów" swych śląskich pobłogosławionych
              > Noblem paluszków w założenie Uniwersytetu Śląskiego nie zamoczył.
              >
              > Dziwnym trafem 700 lat niemieckiej historii na górnym Śląsku nie wystarczyło by
              > na górnym Śląsku założyć Uniwersytet. 23 (powojenne) latka i ciach jeden,
              > następne 26 i drugi w Opolu. Niecałe 50 lat. A Niemcy mieli 700 latek i dupci
              > tworzeniem dla górnoŚlązaków uniwerków sobie nie zawracali (trzeźwo ich widać
              > osadzali). Politechnika Sląska też ma gorolski rodowód (to samo opolska), Śląsk
              > a
              > Akademia Medyczna. Biblioterka Śląska nastała w czasie, gdy to gorole obracali
              > górnym Śląskiem na przeomie 21/21 roku- 700 latek światłego panowania Niemców i
              > co nie można było zorganizowac budynku w którym możnaby trzymać książki?
              >
              > No, ale po co krecikom biblioteki, Uniwesrytety, Akademie, czy Politechniki? 70
              > 0
              > lat się bez nich obywali bo Niemcy ,mysleli za nich, Teraz jakby sami za siebni
              > e
              > pomysleli to im źle.


              A propos uniwersytetu na Górnym Sląsku,dlaczego nie powstał 1949,jak
              założono,zna Pan przyczyny,polskie przyczyny?
            • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 13:35
              Spokojnie,

              Slazacy studiowali w Pradze, Lipsku, Krakowie. O Breslauer Uniwersität nigdy
              nie slyszales? Tam tez zaden z tych noblistow nie pracowal?

              " Dziwnym trafem 700 lat niemieckiej historii na górnym Śląsku nie wystarczyło
              by na górnym Śląsku założyć Uniwersytet."

              Jak juz to 610 lub 587. Rozwoj na GS ruszyl dopiero za sprawa Prus, czyli w
              XVIII. Wprowadzono obowiazek uczeszczania do szkoly (kiedy w Polsce?) W XIX w.
              wprowadzono pierwsze na swiecie ubezpieczenia socjalne (kiedy w RP?) Wybudowano
              biblioteki, laznie. Rozwijaly sie kasy zapomogowe cechow i przedsiebiorstw.
              Dopiero z gwaltownym rozwojem przemyslowym nastapilo wielkie zapotrzebowanie na
              wyksztalconych pracownikow. Wielu Polakow osiedlalo sie na GS w nadzieji
              otrzymania pracy i godnego zycia. Jednak czesto niski poziom wyksztalcenia
              wystarczal jedynie na najgorsza prace. Po przejeciu wschodniej czesci GS Polska
              otrzymala cos takiego, czym jest Silicon Valley w Kalifornii. Prawie doskonale
              zorganizowany teren, na ktorym znajdowaly sie setki zakladow pracy. Problemem
              bylo obsadzenie stanowisk fachowcow zwolnionych pracownikow niemieckich. Po
              IIWS ten problem sie jeszcze nasilil. Sporo bylo tu ingynierow,
              ktorym "wszyystkie papieery siee we Lwoowie spalyli".
              Polska przejela na GS "gotowa" infrastrukture. Nie bylo sztuka, jako krok
              nastepny wybudowac tzw. uczelnie wyzsze. Jak juz jestesmy przy nich. Na ktorym
              miejscu w europejskim rankingu znajduja sie te "wspaniale" uniwersytety,
              akademie i politechniki?

              Pozdrowienia

              • 999s Re: Do 999s 13.02.07, 14:04
                > Spokojnie,

                jestem spokojny

                > Slazacy studiowali w Pradze, Lipsku, Krakowie. O Breslauer Uniwersität nigdy
                > nie slyszales? Tam tez zaden z tych noblistow nie pracowal?

                Pytanie nie gdzie Ślązacy stiuiowali (albo kopali rowy) tylko

                >Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu......Możemy z czystym sumieniem przyznać,
                >jako ZASŁUGĘ Polakom.

                Jeśli storzenie ośrodka naukowego, któego nie było TU na górnym Śląsku NIGDY nie
                jest pozytywem to nie wiem co nim jest.

                > Rozwoj na GS ruszyl dopiero za sprawa Prus

                Jaki wpływ na to miała Polska? To też jej wina?

                W XIX w.
                > wprowadzono pierwsze na swiecie ubezpieczenia socjalne (kiedy w RP?) Wybudowano
                >
                > biblioteki, laznie. Rozwijaly sie kasy zapomogowe cechow i przedsiebiorstw.
                > Dopiero z gwaltownym rozwojem przemyslowym nastapilo wielkie zapotrzebowanie na
                >
                > wyksztalconych pracownikow. Wielu Polakow osiedlalo sie na GS w nadzieji
                > otrzymania pracy i godnego zycia. Jednak czesto niski poziom wyksztalcenia
                > wystarczal jedynie na najgorsza prace

                Po jakiego grzyba ściągano wykwalifikowaną siłę roboczą ściągano z Wrocławia
                albo Berlina?

                > Polska przejela na GS "gotowa" infrastrukture. Nie bylo sztuka, jako krok
                > nastepny wybudowac tzw. uczelnie wyzsze.

                Nie sztuka "wybudować" wyższą uczelnię. Sztuka jest ją zstworzyć wziąść skąd
                zaplecze naukowe i dydaktyczne. Dlaczefo Polce starczyło by coś zrobić 20 parę
                lat, a przez setki lat jesli chodzi o naukę na górnym Sląsku panowała posucha?
                Dlaczego niemcy nie budowali, nie tworzyli na górnym Śląsku ucvzelni? Bo po
                prostu nie było takiej potrzeby. A stworzenie nawet tylko jednej uczelni wyższej
                to jest Chrisraf uwoerz mi sztuka. Samo z siebie nic się nie bierze. Nie
                wystarcza zaiebista i zadęta śląskość (czy raczej ślązactwo) by coś zrobić.
                Kadra naukowa z KULu, czy Politechniki Krakowskiej to nie byli Niemcy to nie
                byli Slązacy to byli Polacy.

                >Po przejeciu wschodniej czesci GS Polska
                > otrzymala cos takiego, czym jest Silicon Valley w KaliforniPrawie doskonale
                > zorganizowany teren, na ktorym znajdowaly sie setki zakladow pracy

                Nie rób sobie jaj. Kuiwa wystarczy, że otworzysz w jednym miejscu sklep
                komputerowy ze sprzętem, stoisko z grami i dwa pkty ksero i już każdy pieprzy o
                silicon valley. A Polska nie zastała Śląska jako kwitnąca dolinę szczęścliwości
                tylko zniszczoną przez wojnę, rozgrabioną przez czerwonoarmistów (nie nowina dla
                Rosjan było rozmontować i wywieść fabrykę hen w cholerę na wschód) i slądrowana
                przez szabrowników (głównie polskich) krainę. Więc bardzo Cię proszę nie wciskaj
                mi tu kitu rodem z krzemowej doliny.

                Jak juz jestesmy przy nich. Na ktorym
                > miejscu w europejskim rankingu znajduja sie te "wspaniale" uniwersytety,
                > akademie i politechniki?
                >
                Rzecz jasna wolałbyś aby ich w ogóle nie było (w sumie rocja: co byndzie głópi
                gorol no Śloonsko uczelnio wyższo zokłodoł- śloonzoik mundry je i wisen wszystek
                bez szkoły) ? Jakie są takie są lepsze niż niemieckie, których przecież nigdy
                nie założono. MIT to to nie jest, ale freblówka też nie.
                • chrisraf Re: Do 999s 13.02.07, 22:02
                  Drogi 999s,

                  "Jeśli storzenie ośrodka naukowego, któego nie było TU na górnym Śląsku NIGDY
                  nie jest pozytywem to nie wiem co nim jest."

                  Faktycznie, jest to czyms pozytywnym.

                  " Rozwoj na GS ruszyl dopiero za sprawa Prus Jaki wpływ na to miała Polska? To
                  też jej wina?"

                  Nonsens...

                  "> Po jakiego grzyba ściągano wykwalifikowaną siłę roboczą ściągano z Wrocławia
                  > albo Berlina?"

                  Szczegolnie na poczatku tego rozwoju mialo to miejsce. Ciekawostka jest, ze na
                  GS byli zazwyczaj najlepsi nauczyciele oddelegowywani. W Katowicach zostala
                  stworzona, druga po Berlinie szkola Handlowa (Handelsschule).

                  Brak wykwalifikowanej sily roboczej, inzynierow, rzemieslnikow dawal sie bardzo
                  we znaki. Polska ludnosc naplywowa nie spelniala bardzo czesto wymaganych
                  kwalifikacji. Szeroko rozpowszechnieniony wsrod tej klasy byl alkoholizm (nie
                  szukam awantury). Opisal to Klaußmann w swojej ksiazce "Gorny Slask przed laty".

                  Podstawowym wymaganiem, by otrzymac "lepsza" posade byla znajomosc jezyka
                  niemieckiego oraz umiejetnosc liczenia. Dlatego w szkolach, do ktorych tez
                  polskie dzieci uczeszczac MUSIALY (obowiazek uczeszczania) wielki nacisk
                  kladziono na nauke tego jezyka. Biorac pod uwage, ze dzieci te w domach
                  poslugiwaly sie jezykiem polskim, bardzo trudno bylo osiagnac oczekiwane
                  wyniki.

                  Naturalnie, bardzo sprytnie zostalo to wykorzystane przez strone polska. O
                  brutalna germanizycji slyszal kazdy. W swietle statystyk migracyjnych tamtych
                  lat bardzo mnie dziwi dzisiaj to okreslenie . Ludzie przybywali na GS
                  dobrowolnie. Nie raz uciekajac przed policja carska szukali oni schronienia w
                  Niemczech.

                  "Dlaczefo Polce starczyło by coś zrobić 20 parę lat, a przez setki lat jesli
                  chodzi o naukę na górnym Sląsku panowała posucha? Dlaczego niemcy nie budowali,
                  nie tworzyli na górnym Śląsku ucvzelni? Bo po prostu nie było takiej potrzeby.
                  A stworzenie nawet tylko jednej uczelni wyższejto jest Chrisraf uwoerz mi
                  sztuka. Samo z siebie nic się nie bierze. Nie wystarcza zaiebista i zadęta
                  śląskość (czy raczej ślązactwo) by coś zrobić. Kadra naukowa z KULu, czy
                  Politechniki Krakowskiej to nie byli Niemcy to nie byli Slązacy to byli Polacy."

                  Sam piszesz, ze nie bylo w tedy takiej potrzeby. Wiec o co chodzi?
                  Dopiero rewolucja przemyslowa zmusila do tworzenia takich instytutow. Wez pod
                  uwage, ze w Niemczech o wiele wczesniej wprowadzono obowiazek uczeszczania do
                  szkoly niz na ziemiach polskich zaborow rosyjskiego i austryjackiego.

                  "> >Po przejeciu wschodniej czesci GS Polska otrzymala cos takiego, czym jest
                  Silicon Valley w KaliforniPrawie doskonale zorganizowany teren, na ktorym
                  znajdowaly sie setki zakladow pracy Nie rób sobie jaj. Kuiwa wystarczy, że
                  otworzysz w jednym miejscu sklep komputerowy ze sprzętem, stoisko z grami i dwa
                  pkty ksero i już każdy pieprzy o silicon valley. A Polska nie zastała Śląska
                  jako kwitnąca dolinę szczęścliwości> tylko zniszczoną przez wojnę, rozgrabioną
                  przez czerwonoarmistów (nie nowina dla Rosjan było rozmontować i wywieść
                  fabrykę hen w cholerę na wschód) i slądrowana przez szabrowników (głównie
                  polskich) krainę. Więc bardzo Cię proszę nie wciskaj mi tu kitu rodem z
                  krzemowej doliny."

                  Drogi 999s,

                  majac na mysli wschodni GS mowimy o roku 1922. Czerwonoarmisci byli w tedy
                  daleko, daleko o Slaska. Wiec nie robie sobie jaj.

                  Jesli juz o tych krasno-zwiezdach mowa, to zajmujac GS w 1945 r. Wiele zakladow
                  zostalo nie naruszonych! To tylko taka degresja.

                  "> Rzecz jasna wolałbyś aby ich w ogóle nie było (w sumie rocja: co byndzie
                  głópi gorol no Śloonsko uczelnio wyższo zokłodoł- śloonzoik mundry je i wisen
                  wszystek bez szkoły) ? Jakie są takie są lepsze niż niemieckie, których
                  przecież nigdy nie założono. MIT to to nie jest, ale freblówka też nie."

                  Musze Cie uspokoic. Mam wielu goroli w naszej rodzinie. Moja zona jest Polka
                  urodzona na Slasku. I jakos wszyscy zyjemy w zgodzie. Nie powiem, ze odbywa sie
                  to zawsze bezkonfliktowo. Jest to spowodowane roznica mentalnosci i niestety
                  brakiem objektywnych informacji w mediach. Czesto musze tlumaczyc co i jak
                  doszlo do skutku lub nie. Ale to jest calkowicie inny temat.

                  Nie chodzi o to by wszysktie polskie szkoly nazwac "bee!". Chodzi mi o poziom
                  tych tzw. szkol wyzszych. Kieruje obecnie zespolem 35 ludzi w sektorze uslug
                  finansowo-ubezpieczeniowych. Zebralem tez swoje doswiadczenia z kandydatami
                  konczacymi "uczelnie" w Polsce. Katastrofa...to malo.

                  Z drugiej strony mam klientow informatykow, ktorzy sa tu w Niemczech
                  rozchwytywanii i zarabiaja bardzo pozadne pieniadze.

                  Pozdrowienia




                  • rico-chorzow Do Chrisraf 13.02.07, 22:29
                    jak możesz!,coś takiego wypisywać!,Polska z 50%-70% analfabetyzmem przybyła na
                    Sląsk z kagankiem oświaty,którego przybyli analfabetami byli,dlatego też
                    uniwersytet śląski nie założono w 1949 roku,ponieważ było za dużo - elementu
                    autochtonicznego -,przełożono inaugurację na rok 1969,gdzie element napływowy
                    nauczył się czytać,pisać i liczyć.
                    • chrisraf Do Rico 13.02.07, 22:52
                      "> jak możesz!,coś takiego wypisywać!"

                      Mysle, ze to dosc ciekawe sprawy. Nie wiem czy czytales Klaußmanna, Muzeum
                      Historii Miasta Katowice umiescil na koncu ksiazki "instrukcje" czytania. Za
                      pozytywnie te stara Oberschlesien wygladalo, a to nie moze byc.

                      Moj ojczym, rodowity GS skonczyl UJ w Krakowie i potem Politechnike Slaska.
                      Jako Slazak mial...niekomfortowo. Jego szefowie pochodzacy zawsze zza wielkiej
                      rzeki i szczycili sie wielka geba, gardlem i ksiazeczka partyjna. Jak jeden z
                      nich mial zostac ministrem, to moj ojczym mu prace doktorska musial pisac...

                      Wczesniej dostal dyplom za...nie wiadomo co.

                      Slaskie elity byly zniechecane, szykanowane i w koncu tez zmuszane do odejscia
                      z pracy. Dostawali w tedy mniej "odpowiedzialne" stanowiska.

                      Wielu powiedzialo przez to Polsce "lebe wohl!". Rzad Niemiec placil w latach 70-
                      tych do 30.000 DM za zgode na wyjast. W zamian osoby opuszczajace Polske
                      musialy sie zrzec z calego mienia na rzecz Skarbu Panstwa.

                      Glück auf!
                      • rico-chorzow Re: Do Rico 13.02.07, 23:07
                        Wyjazd,wypędzenie,sprzedaż,wysiedlenie,ktoś śpiewa - Mazurka Dąbrowskiego -,nie
                        mając Mazurów (sprzedani,zostało 5000-3000),"chwała" hipokrytom hymnu
                        państwowego,śpiewajcie:).
                  • 999s Re: Do chrisraf 14.02.07, 16:00
                    chrisraf napisał:

                    > Faktycznie, jest to czyms pozytywnym.

                    Tylko o to mi chodziło.
    • chrisraf Do Cirano 13.02.07, 12:07
      Czyjsc!

      Jou zych tysz taki pudobny wuntek napisou aly ou aldrajchu ("Pozytywne strony
      Zaglembia). Dostou zych cztyry wpisy uod ludzi, co to tyz chciyli wiydziec i
      wuntek umor.

      Tyn Twoj tyxt zech wczorej czitou i mi ino jydno do gowy wpaduo. W Katowicach
      modziyz mogua siy uczic jynzyka kierego nikaj indziyj nie uczyli. Tak jak to
      wszistkim wiadumo u nos niy wolno siy bouo uczyc nimiyckiygo. Dlatygo w
      Picku "dostowouo" siy jynzyk ENERDOWSKI. Ich hyba my w couej Polsce umiyli jako
      jydyni ta szpracha.

      ...jyszcze cos! Moj fater kupiou siy Warszawa garbusa zamiast jakiys
      kapitalistyczne auto z faterlandu. ;DD

      Glück auf!
    • Gość: van deer Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... IP: *.icm.edu.pl 13.02.07, 21:15
      cirano napisał:

      > ...Możemy z czystym sumieniem przyznać, jako ZASŁUGĘ Polakom, przesiedlającym
      > się masowo po 1921 na Śląską Ziemię.

      Lata polskosci przyniosly na Slask kupe ciranow i eichenaow, ktorzy umacniaja
      polska zasciankowa mentalnosc na Gornym Slasku, poza granicami ktorego
      wspolnota wyobrazona, do ktorej aspiruja, tez ich olała. Przykre to.

      > Jakbych dostoł te pytanie na maturze

      Tryb przypuszczajacy uzasadniony:)

      > Kaj niy wejrza, na jakokolwiek dziedzina życia - katastrofa

      Ale na szczescie glos oddany na Kaczusie, oni zrobia ordnung! Co?:)
      • matthaeus_1 Re: Co, w pozytywnym dla Śląska znaczeniu... 14.02.07, 21:33
        Zacytuja p. Thomasa Szczeponika jednego z liderow mniejszosci niemieckiej na
        Ostoberschlesien, czlonka Ktholische Volkspartei

        Nie mam tego przekonania, ze nowo przybyle nauczycielstwo wychodzi z
        zalozenia, ze jest ono dla dzieci i ich rodziców i ze ma sie dostosowac do
        potrzeb kraju, a nie, ze kraj ma sie stosowac do jego zapatrywan. To jest brak,
        który wydaje mi sie godny uwagi. My na Górnym Slasku potrzebujemy wielu
        nauczycieli i to nauczycieli górnoslaskich. Jezeli gdziekolwiek jakies haslo
        bylo dobrze stosowane, to tu haslo "Górny Slask dla Górnoslazaków" (posel
        Thomas Szczeponik w Sejmie Slaskim, 1922).

        Świete slowa wypowiedzial nasz rodak Thomas Szczeponik rodem z
        Peiskretscham/Pyskowice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka