aklisch
28.04.07, 11:08
Przez parę lat świat w zdumieniu przecierał oczy,nie dowierzając,że
zrujnowany przez komunizm kraj może się podnosić w takim tempie...Widziano w
nas
kraj bezprzykładnego rozwoju,nowych możliwości.Zwłaszcza ,że za miedzą
graniczyły wschodnie Niemcy.Wschodnie Niemcy-porównajcie tylko,bo to dobry
przykład.Bonn wpompowałow nie w ciągu 15 lat półtora biliona
dojczemark.Półtora
biliona!To jest tysiac miliardów!ijeszcze piećset.Tyle własnie
zachodnioniemieckich marek wsiąkło
w ciągu pierwszych lat w enerdówek i wbrew wszystkim mitom o niemieckiej
zaradności,organizacji i pracowitości-na próżno.Gdyby Niemcy uzyskali tam
rezultaty choć w połowie tak dobre jak ci Polacy,z których lenistwa i
bałaganiarstwa tak bardzo lubią się śmiać o od których czują sie bezgranicznie
lepsi,porobiliby sie ze szczęścia.Ale jak na razie enerdówek pozostaje wielkim
walącym sie skansenem,z którego młodzi i zdolni pryskają jak tylko mogą na
Zachód,i po którym kolejne miliardy rozpływają się bez sladu..."To cytat-bez
komentarza.