Dodaj do ulubionych

Fałszywa Historia Polski!!

22.02.09, 11:24
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8755#more
Polacy zyja mitami ktore sobie sami stworzyli przekazujac
fauszywa Historie Polski mlodym pokoleniom!!
Obserwuj wątek
    • cirano Re: Fałszywa Historia Polski!! 22.02.09, 11:55
      Zwysiynstwa, prawie zwyciynstwa, uod świynta jakoś mało poracha.
      To boua nojlepszo droga ze tchórzliwego w gruncie narodka bohaterow majstrować
      • Gość: thietmar Wszystkie narody maja zafalszowana historie nieuki IP: 203.113.25.* 22.02.09, 14:29
        Tak je czyrak, ino bohaterstwo UPA i Werwolfu przysporzalo samych sukcesow w
        walce narodom Niemiec i Ukrainy. Uchronili swoje narody przed nowym porzadkiem,
        zwyciesko, humanitarnie i z klasa osiagajac postawione sobie cele. Rzecz jasna
        wszystkie wersje polityki historycznej razem wziete (rosyjska, amerykanska,
        niemiecka i inne) nijak sie maja do polskich przeklaman. W kazdym podreczniku
        historii sa bzdury, to po co sie uczyc, po co czytac niezalezne zrodla? Lepiej
        jak alojsy i eichenau cirankiewiczowskie pluc na wyksztalciuchow:)
    • Gość: olek Re: Fałszywa Historia Polski!! IP: 24.102.58.* 22.02.09, 17:37
      Haha!!! Forumowe komuszki nie znaja pojecia polityki historycznej, choc sami ja
      produkuja i to z takim mesjanskim i martyrologicznym zapalem i charakterem, ze
      chyba tylko na tym nieudacznictwie buduja te swoja pseudoslaska tozsamosc.
      Pokraczne acz pocieszne nikifory historii:)))
      • Gość: angelus Co wy o tej Polsce abo Niymcach IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 22.02.09, 20:02
        Slaska tozsamosc rzecz wiadoma nie jest pseudo tozsamoscia, ale po lekturze
        forum i wielu uczestnikow dyskusji zwlaszcza z Efu trudno nie przyznac racji, ze
        budowana swiadomosc na destrukcyjnym poczuciu nienawisci np. do Polakow nie jest
        prawdziwa i pelna. Bycie Slazakiem to nie bycie nie-Polakiem czy nie-Niemcem, to
        nie bycie anty-Polakiem tylko soba. Z tradycja regionalna, heimatem, ale tez
        zrozumieniem i otwartoscia na naplywajaca innosc. Bycie metysem do tego
        zobowiazuje. Fto tego nie poradzi spokopic, je yno durs podciepem - niy skuli
        krojcowanych starzikow, skuli gupoty i zasciankowosci. Narrow-minded morons are
        not silesian's future.

        Toz pyrsk ludkowie!
        • Gość: martha Re: Co wy o tej Polsce abo Niymcach IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.09, 00:15
          wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8755#more
          ten tekst jest kompletnie zidiociały
    • amoremio Re: Fałszywa Historia Polski!! 23.02.09, 02:37
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6302636,Germanska_fala_zalewa_piastowski_Wroclaw.html
    • chrisraf Re: Dostal wpie.... 23.02.09, 13:16
      ""Pierwsze zwycięstwo Polaków nad zakonem" to były dwie bitwy
      jednego dnia. Pierwszą Łokietek wygrał, a drugą przegrał. Gwiazda
      wielkiego, bez dwóch zdań, monarchy zaczęła blednąć, kiedy na wojsko
      polskie ruszyły główne siły zakonu."

      ...Boki zrywac!!! W takim razie pierwsza bitwe pod Stalingardem
      wygrali Niemcy... :))))

      Glückauf! ;))
      • grba Re: Dostal wpie.... 23.02.09, 14:29
        Jaki był cel wyprawy wojennej Krzyżaków?
        Podbój Kujaw, zdobycie zamku w Brześciu Kujawskim oraz spotkanie się z wojskami
        Jana Luksemburskiego pod Kaliszem.

        Czy cel ten został zrealizowany?
        Nie, bowiem po bitwie pod Płowcami (27 września 1331r.) wojska krzyżackie
        wycofały się szybkim marszem w granice swojego państwa do Torunia (28 września
        1331r). Krzyżacy pokonali wtedy szybkim marszem ok. 50 kilometrów.
      • Gość: ubezpieczony do ubezpieczacza IP: *.adsl.hansenet.de 23.02.09, 16:56
        Te ubezpieczacz a może napiszesz jakąś nową wersję o Kutscherze, co ? Pewnie dla takich jak to był bohater no nie ? Napisz jaki to ładunek cywilizacyjny przyniósł tym nikczemnym i podłym Polakom ów "nośnik kultury niemieckiej" zwany Kutscherą. Napisz o jego rycerskiej śmierci godnej prawdziwego niemieckiego oficera.

        PS.
        Czy twoi klienci znają twoje brunatne podejście do historii, kameradzie bajuwarski ? Jeżeli nie to czas najwyższy zrobić tobie odpowiednią reklamę na twoich śmieciach. Smaruj dalej żołnierzyku te swoje czołgi i banialuki lewackonazistowskie - i tak jesteś pośmiewiskiem o ile nie spluwaczką forumową i wylewającym się szambem.
        • chrisraf Re: Gdyby glupota mogla latac, bylbys 23.02.09, 17:54
          bogiem przestrzeni, tak jestes jedynie kims, kto kolejny raz
          wyp...intelektualnego orla.;)

          Schluck auf!
    • chrisraf Re: Fałszywa Historia Polski!! 23.02.09, 18:32
      "Rafał A. Ziemkiewicz - Plamy na historii
      Przez dziesięciolecia zniewolenia w ramach narodowej psychoterapii
      zamienialiśmy nasze dzieje w zbiór czytanek. Wszystkie patologie
      tego myślenia o historii zbiegają się, niczym w soczewce, w postaci
      Józefa Piłsudskiego

      Nie w tym problem, że Polacy nie znają swojej historii, ale w tym,
      że ta, którą znają, co chwilę się rwie. Wydarzenia, o których chcemy
      pamiętać, wyskakują z mroku nicości nagle, z przyczyn nikogo
      nieinteresujących, i kończą się bohaterskim akordem, po którym nie
      ma nic. Podobnie z jej bohaterami – pojawiają się znikąd i, jeśli
      nie mieli szczęścia paść na polu chwały, w nicości się roztapiają.

      Książę Józef Poniatowski nie istnieje do roku 1792, potem szybko
      stacza kilka potyczek, inkasuje za nie Virtuti Militari i na
      kilkanaście lat znika, by pojawić się dopiero na czele idących na
      bagnety piechurów pod Raszynem. Kościuszko istnieje tylko do chwili,
      gdy pod Maciejowicami spada z konia; kilkanaście ostatnich lat życia
      litościwie usunięte zostało z narodowej historii. Podobnie jak
      wojskowa kariera Jana Henryka Dąbrowskiego do momentu, gdy stanął na
      czele legionów, albo Józefa Bema po przegranej powstania
      węgierskiego.

      Bohater narodowego hymnu – pruski generał, wedle licznych relacji
      mówiący po polsku z akcentem gestapowców z serialu „Allo, allo”,
      albo poturczeniec, który dla wojskowej wiary wyrzekł się Boga i
      Najświętszej Panienki; to po prostu nie pasuje do zbioru czytanek, w
      który w ramach narodowej psychoterapii zamienialiśmy przez
      dziesięciolecia zniewolenia nasze dzieje.

      Co jednak było zrozumiałe i wybaczalne w czasach kolonizacji,
      zdumiewa i budzi gniew w niemal 20 lat po odzyskaniu niepodległości.
      Tymczasem, tak jak w wielu innych dziedzinach, w naszym podejściu do
      historii przez te 20 lat nic się nie zmieniło. Nadal jest ona
      traktowana całkowicie instrumentalnie, podporządkowana bieżącym
      przepychankom politycznym i medialnym. Zakon jezuitów drukował
      kiedyś dla swych kaznodziejów tzw. egzempla – zbiory umoralniających
      historii czerpanych z dowolnych źródeł i traktowanych nader
      swobodnie. Podobną rolę pełni w naszej debacie publicznej historia,
      z której wedle potrzeb i uznania wycina się poszczególne wątki i
      postaci; dokonuje się wręcz jej partyjnego rozbioru, na mocy którego
      powstanie warszawskie staje się pisowskie, a Westerplatte
      platformerskie.

      Fakt ten sam w sobie uznać by można za niezbyt istotny, za co
      najwyżej pewnego rodzaju śmiesznostkę toczonych nad Wisłą sporów –
      gdyby nie to, że logice czytanek podporządkowuje się badania
      historyczne, a zwłaszcza popularyzację. Strach przed naruszeniem
      zasad swoistej historycznej poprawności skłania badaczy, by omijać
      pewne postaci, a wydawców, by unikać jak ognia publikowania prac
      tych, którzy się na odwagę naruszenia stereotypu zdobyli.

      Dotyczy to nie tylko historii najnowszej, której bohaterowie często
      wciąż jeszcze żyją i tworzą wpływowe lobby. Tu losy Cenckiewicza i
      Gontarczyka pokazują wyraźnie, że na rzetelne biografie Bronisława
      Geremka czy Jacka Kuronia musimy poczekać jeszcze co najmniej pół
      stulecia. Wszystkie patologie naszego myślenia o historii się
      zbiegają niczym w soczewce w postaci Józefa Piłsudskiego, postaci
      wielkiej współczesną niechęcią do tych, którzy go ongiś atakowali.
      Postaci ustawionej na cokole, ubrązowionej ponad wszelkie pojęcie.
      Jednym rekompensuje dzisiejsze niepowodzenia niepodległościowej
      orientacji, drugim służy za uniwersalną figurę retoryczną
      pozwalającą na przykład łatwo prześlizgiwać się nad winami
      Jaruzelskiego (bo przecież zamach majowy pochłonął więcej ofiar niż
      stan wojenny), czy bez analizowania źródeł unieważniać wszystkie
      niewygodne fakty z przeszłości Wałęsy (bo ten naród wredny zwykł
      opluwać wielkich, nawet Piłsudski nie miał lekkiego życia) – ale też
      bez silenia się na argumenty niszczyć porównaniem z nim wrogów
      (Kaczyńscy otwarcie nawiązują do sanacji i kultu Marszałka, widać,
      że chcieliby zniszczyć demokrację i powsadzać wszystkich do Berezy).

      Rocznica non stop

      Święto 11 listopada przynoszące regularnie erupcję rocznicowych
      czytanek o herosie bez skazy, który sam jeden przyniósł Polsce
      niepodległość, moglibyśmy ustanowić dniem marketingu historycznego.
      Piłsudski z rocznicowych tekstów przypomina Wałęsę z opowieści
      samego Wałęsy: wszystko wiedział najlepiej, wszystkiego dokonał,
      gołymi rękami, sam jeden obalił imperia, a wszyscy inni albo byli mu
      ślepo posłuszni, albo tylko psuli gigantowi jego wielkie dzieła.

      Być może na rocznicę laurki są na miejscu. Tylko że w takim razie
      rocznica trwa u nas non stop. Do jakiego stopnia, dowiodło wielkie
      zmieszanie po wypowiedzi Normana Daviesa stwierdzającego oczywisty
      fakt, że Piłsudski władzę w odrodzonej Polsce zawdzięczał Niemcom i
      wręcz został przez nich do jej przejęcia wyznaczony. Gdyby rząd, a
      właściwie wojskowy wywiad niemiecki, nie wypuścił go z Magdeburga,
      czego bynajmniej czynić nie musiał, i nie podstawił pociągu do
      Warszawy (jak, nie przymierzając, Leninowi), to by się w stolicy
      ukształtował inny rząd przejmujący władzę nad funkcjonującymi już
      przecież od pewnego czasu polskimi organami administracji
      i „polnische Wehrmacht”.

      Można oczywiście się zastanawiać – a problem jest pasjonujący – na
      ile powstały bez Piłsudskiego rząd, zapewne w znacznym stopniu
      powiązany z Dmowskim, poradziłby sobie z militarnymi wyzwaniami
      tamtego okresu i rewolucyjnymi nastrojami, które komendant
      postrzegany przez pryzmat pepeesowskiej przeszłości jakoś swą osobą
      łagodził. Hrabiemu Zamoyskiemu czy Grabskiemu konieczna w ówczesnej
      sytuacji współpraca z socjalistami wyszłaby zapewne gorzej.

      Piłsudski prędzej czy później wszedłby do gry jako liczący się
      dowódca wojskowy, miał przecież za sobą oddanych legionistów i
      bojowców POW. Nie ma powodu przypuszczać, że zachowywałby się
      wówczas inaczej niż kilka lat wcześniej, gdy jako dowódca Pierwszej
      Brygady praktycznie nie uznawał nad sobą zwierzchności komendy
      Legionów, dając liczne dowody warcholstwa i niezdolności do
      współpracy z innymi politykami czy oficerami, choćby najszczerzej
      pragnącymi polskiej niepodległości, ale mającymi czelność inaczej
      oceniać sytuację. Można więc powiedzieć, że wybierając w swoim
      interesie Piłsudskiego jako mniejsze zło, Niemcy przy okazji
      wyświadczyli Polsce większe dobro. Ale nie ulega wątpliwości, że
      gdyby publicznie przypomniał ten fakt nie Norman Davies, ale
      profesor Jan Kowalski z któregoś z polskich uniwersytetów, byłby
      zawodowo i towarzysko skończony.

      Rocznicowy Piłsudski przybywa 10 listopada z Magdeburga, można
      sądzić, że wydostawszy się z niego własnym przemysłem niczym hrabia
      Monte Christo, zostaje naczelnikiem państwa (z czyjej nominacji –
      któż by pytał) i odbudowuje nam ojczyznę. W przeciwieństwie do
      bohaterów przywołanych na początku niniejszego tekstu nie wyskakuje
      tak zupełnie z nicości ani w niej nie znika, bo wiemy, choć bez
      zbędnych szczegółów, że wcześniej tworzył polskie legiony, a jeszcze
      wcześniej miejską partyzantkę PPS. Wiemy też, że później podniósł
      rękę na demokrację i prawa człowieka, co już było mniej chwalebne,
      ale jednak uzasadnione, skoro jego niedemokratyczne rządy popierali
      wszyscy patroni dzisiejszego inteligenckiego salonu i skoro w ten
      sposób zamknął drogę do władzy uosabiającej wszelkie zło endecji.

      Wszystko, co ponadto, jest zbędne i nieobecne w dyskursie. Mija
      dziesięć lat od wydania książki Ryszarda Świętka „Lodowa ściana”, w
      której w sposób bardzo przekonujący – na ile mogę to stwierdzić jako
      amator – zebrane zostały poszlaki świadczące o wieloletniej
      współpracy Józefa Piłsudskiego z wywiadem Austro-Węgier. Książka
      wydana w niewielkim nakładzie, niewznawiana jest dziś białym krukiem
      i nikt się
      • chrisraf Re: Fałszywa Historia Polski!!cd.II 23.02.09, 18:33
        Wszystko, co ponadto, jest zbędne i nieobecne w dyskursie. Mija
        dziesięć lat od wydania książki Ryszarda Świętka „Lodowa ściana”, w
        której w sposób bardzo przekonujący – na ile mogę to stwierdzić jako
        amator – zebrane zostały poszlaki świadczące o wieloletniej
        współpracy Józefa Piłsudskiego z wywiadem Austro-Węgier. Książka
        wydana w niewielkim nakładzie, niewznawiana jest dziś białym krukiem
        i nikt się nie pokusił o zbicie poszlakowego, ale solidnie i
        logicznie uargumentowanego wywodu autora.

        Jedyne polemiki, jakich się on doczekał, przypominały elaboraty
        dyskredytujące pracę badaczy archiwaliów dotyczących TW „Bolka”: nie
        ma podpisu Piłsudskiego na żadnym zachowanym dokumencie, więc nie ma
        twardych dowodów, to po co o tym mówić. Zdumiewające jest to
        wymaganie twardych dowodów tam, gdzie wiadomo, że były one
        niszczone, a świadkowie poginęli w okolicznościach jednoznacznie
        wskazujących na polityczne skrytobójstwo. Dotyczy to nie tylko
        śmierci generała Włodzimierza Ostoi-Zagórskiego, który jako swego
        czasu oficer c.k. wywiadu zamordowany został najprawdopodobniej
        dlatego właśnie, że zbyt wiele wiedział o sprawach z naszego
        dzisiejszego punktu widzenia łatwo wybaczalnych, ale w ówczesnej
        mentalności się niemieszczących, a w realiach politycznych po
        zamachu śmiertelnie dla dyktatora niebezpiecznych.

        Sprawa Ostoi-Zagórskiego stała się głośna wskutek fuszerki
        zbrodniarzy i zbiegu okoliczności, które udaremniły planowanie
        upozorowania rzekomej ucieczki generała za granicę. Co najmniej
        kilkunastu wyższych oficerów Wojska Polskiego, jak również szereg
        świadków związanych ze zniknięciem Zagórskiego, pada w tym samym
        czasie ofiarą tajemniczych wypadków, zatruć pokarmowych, wreszcie
        mordów, wedle oficjalnej wersji, bandyckich. Szczególny pomór pada
        na tych, którzy mieli nieszczęście stanąć Piłsudskiemu na drodze w
        okresie Legionów. Skądinąd wiadomo, że pogłębiająca się z wiekiem
        nienawiść dyktatora do ówczesnych rywali przybierała formy obsesyjne
        i kompromitujące; miał na przykład zażądać od swych oficerów, aby
        podczas jednej z uroczystości pod Grobem Nieznanego Żołnierza
        otoczyli Sikorskiego, pozbawionego już wówczas jakiegokolwiek
        znaczenia, i obili go do krwi klamrami wojskowych pasów. Chyba nie
        jest to „endeckie opluwanie”, skoro przekazuje tę informację w swej
        autobiografii Jerzy Giedroyć, też przecież piłsudczyk. Obawiam się,
        że naruszająca tabu wielkiego marszałka praca Piotra Kowalskiego o
        generale Zagórskim, którą jako członek kapituły nagrody im. Józefa
        Mackiewicza miałem honor współwyróżnić za wysoki merytoryczny poziom
        i pionierską odwagę rozgrzebywania spraw, których ludzie rozsądni
        radzą nie rozgrzebywać, podzieli los „Lodowej ściany”. Odrzucona
        przez kilku wydawców, wydana ostatecznie w znikomym nakładzie przez
        niszową oficynę, zostanie najpewniej przemilczana, mimo że znakomita
        większość zestawionych w niej faktów dla wtajemniczonych historyków
        nie jest żadnym odkryciem. W końcu sprawa Zagórskiego podnoszona
        była wielokrotnie przez endeków, wykorzystywano ją także w
        antysanacyjnej propagandzie PRL, więc cokolwiek spotkało generała, w
        sumie tak, jakby mu się należało.

        Owo polowanie na świadków dawnych hańbiących powiązań urządzone po
        przejęciu władzy nie jest wszak jedyną plamą na honorze rocznicowo
        uwielbianego marszałka, podobnie jak nie wyczerpuje ich listy
        zmiażdżenie polskiego parlamentaryzmu, który mimo niedostatków
        konstytucji nie był bynajmniej beznadziejnie chory, pogwałcenie
        niezawisłości sądownictwa, proces brzeski i Bereza Kartuska ani
        cenzura włącznie z żenującym prawem przewidującym surowe kary za
        uwłaczanie jego czci.

        Oczywiście prawo to ogłoszone zostało już po śmierci Marszałka, ale
        właśnie ono dobitnie pokazuje, jakiej, nie sposób tego nazwać
        inaczej, bandzie oprychów oddał on Polskę we władanie. Silni wobec
        zaatakowanych bojówką bezbronnych ofiar (warto jednak pamiętać o
        wybitym oku Nowaczyńskiego, czy skatowanym omal na śmierć Dołędze-
        Mostowiczu) w obliczu atakujących Niemców sanacyjni oficerowie na
        wyprzódki uciekali do Zaleszczyk, nierzadko pozostawiając – za co
        Rydz-Śmigły nie zechciał nikogo ukarać – powierzone ich dowództwu
        oddziały. Degeneracja obozu sanacyjnego to temat na opowieść
        naprawdę nieprzyjemną i nie jest wystarczającym powodem utrzymywania
        tabu fakt, iż o jej przejawach tak chętnie pisała peerelowska
        propaganda, nie wszystko bowiem jej funkcjonariusze zmyślili.
        Degeneracji tej zaś nie byłoby, gdyby nie szczególne zachowanie
        Piłsudskiego, który zdobywszy władzę dyktatorską, zwolnił się z jej
        sprawowania, pozostawiając sobie jedynie przyjemność rugania od
        czasu do czasu niespełniających jego oczekiwań nominatów, i
        przestawiania ich po państwowych stołkach. W praktyce zajmował się
        tylko sprawami wojska, zresztą ze złym dla Polski skutkiem, gdyż
        jako człowiek nieuznający żadnej cudzej opinii, a przy tym
        całkowicie zamknięty w myśleniu poprzedniej epoki, do śmierci
        blokował rozwój lotnictwa i broni motorowo-pancernej, na nadrobienie
        czego nie wystarczyło już potem czasu.

        Do historycznego rachunku dopisać też trzeba Piłsudskiemu
        podporządkowanie państwa ludziom przeważnie niekompetentnym, co
        szczególnie źle odbiło się na gospodarce (wysławiany Eugeniusz
        Kwiatkowski budził taką nieufność, że względną swobodę działania
        uzyskał dopiero pod koniec rządów Piłsudskiego) poddanej doktrynie
        etatyzmu. Budzące z dzisiejszego punktu widzenia znacznie większy
        szacunek koncepcje oparte na wolnym rynku i rozwijaniu rodzimej
        przedsiębiorczości, szczególnie drobnej, jakie reprezentował np.
        Rybarski i inni endeccy ekonomiści, w demokracji parlamentarnej być
        może zostałyby zrealizowane i sprawiłyby szybsze wyjście Polski z
        kryzysu oraz jej zauważalny rozwój. Pod rządami weteranów
        Organizacji Bojowej PPS musiały pozostać teoretyczną ciekawostką.

        Wbrew rocznicowym czytankom, odzyskanie niepodległości nie było
        cudem. Było uwieńczeniem starań wielu małych i wielkich, było
        zasługą całego pokolenia działaczy, polityków, bojowników, o
        pośrednich zasługach pokoleń poprzednich nie wspominając. Sposób, w
        jaki je dziś obchodzimy – w ślad za sanatorami, którzy dopiero po
        śmierci Piłsudskiego i w ścisłym związku z tworzoną wokół niego aurą
        ojca ojczyzny to święto ustanowili – napawa smutkiem. Jest bowiem
        dowodem, że w kraju o tak wątłych elitach i tak niewielkim szacunku
        dla siebie, co się przekłada na skłonność do irracjonalnego
        zawierzania charyzmatycznym wodzom i potrzebę zastępowania zbyt
        trudnej rzeczywistości mitologią, każdy sukces można sfałszować i
        przypisać jednemu środowisku, a potem jednemu uosabiającemu je
        przywódcy. Jest to nauka tyleż smutna, co, niestety, bardzo dziś
        aktualna. (Rzeczpospolita listopad 2008)"

        Glückauf!
        • Gość: kkk kult marszalka jest sztuczny to wie kazdy IP: *.pvv.ntnu.no 23.02.09, 20:45
          mimo wszystko personizm historyczny praktykuje niemal kazdy historyk, mimo ze
          wie o tym, ze procz wybitnych postaci bylo cale zaplecze zwyklych ludzi. polska
          nie ma tradycji autorytarnych, ktore zawsze oddawaly pole dla demokracji tudziez
          anarchii. pilsudski i peerel to tylko wyjatki ptwierdzajace regule jak szybko
          taki ustroj nad wisla upadal. nie bylo szans na oswiecony absolutyzm, nie ma
          szans i miejsca dla kaczek i inszych firerow. pilsudski to mit, ambiwalentny
          dyktator ktoremu powierzono taka role jaka pelnil pinochet - baty nie na
          demokracje a na anarchie. dzis legislatywa ma wieksza wladze niz za pierwszej
          rzplitej, ale kontrola nad sejmem jest wieksza i to nie na rzecz egzekutywy a
          trybunalow i narodu. kryzys demokracji miedzywojennej nie dotknal tylko anglii,
          francji i czechoslowacji. inne eksperymenty mialy dac wyjscie z pulapek
          demokracji a ta jak sie okazalo jest mniejszym zlem.
        • grba Pitolenie 24.02.09, 08:02
          Józef Beck nie jest autorem frazy o oddawaniu guzika; Jan Henryk Dabrowski nie
          był pruskim generałem i nigdy nie służył w pruskiej armii, służył w saskiej,
          itd, itp.

          Załączone przez chrisrafa felietoniki sa typowe dla naszej epoki. Autorzy
          dokonujują "demaskacji fałszów", "ujawniają ukryte fakty", "wydobywają prawdę".
          Tymczasem są to sprawy i rzeczy od lat znane, przedyskutowane, opisane w wielu
          artykułach i książkach; równie dobrze można odkryć nową gwiazdę na naszym
          dziennym niebie i nazwać ją Słońce, albo ujawnić ludności Ziemi krążący wokół
          niej Księżyc. W czasach lęku przed drukowanym papierem, rosnącej ignorancji
          niejeden zarabia w ten sposób na chleb z masłem. Niestety, na wyszukiwaniu w ich
          tekstach fatalnych błędów spokojnie zarobiłbym na kanapkę z kawiorem.
    • Gość: thietmar Re: Fałszywa Historia Polski!! IP: 203.113.25.* 24.02.09, 13:52
      tiny.pl/bmmd

      Maja tez Niemcy uczciwych ludzi, nie jak kaczory, bez jadu. Polsko-niemieckie
      centrum wypedzonych (naprawde, a nie uciekajacych okupantow) winno byc wspolna
      inicjatywa, ale tego nie chca Niemcy i Polacy nad czym ubolewa kazdy normalny
      czlowiek. Debile po obu stronach tylko zdzbla w oku cudzym widza. To jest
      historia bez falszu, mowic o swoich bledach a nie o cudzych. Kazdy za siebie
      niech odpowiada
      • sas12 Re: Fałszywa Historia Polski!! 24.02.09, 18:30
        o historii Polski piszą Polacy jak chcą- bo takie jest ich prawo.
        slazacy ,chyba do tej pory nie napisali historii slaska oczywiscie nikt im nie
        zabrania, tylko jakos w tych intelektualistow nie obrodzilo

        • oppelner_os Re: Fałszywa Historia Polski!! 24.02.09, 20:30
          sas12 napisał:

          > tylko jakos w tych intelektualistow nie obrodzilo

          Wiekszosc tzw. intelektualistow polskich swietnie spisuje sie na angielskich
          zmywakach. Do niczego innego sie nie nadaja:)))
          • petronella.kozlowska Re: Fałszywa Historia Polski!! 24.02.09, 21:14
            www.shortnews.de/start.cfm?id=752565


            In Korbach sind am vergangenen Samstagabend zwei Mädchen im Alter von 14 und 15
            Jahren Opfer eines noch unbekannten exhibitionistischen Mannes geworden.
            Die beiden Mädels wurden von dem Exhibitionisten auf schamverletzende Art und
            Weise angesprochen. Währenddessen fummelte er mit seinen Händen am nackten Penis
            herum.
            Die beiden Mädchen wandten sich jedoch vom Täter ab und liefen fort. Dies ist
            auch der Grund, weshalb es keine Angaben über den Verbleib des Täters gibt. Der
            circa 1,80 Meter große Mann soll etwa 40 Jahre alt gewesen sein. Er sprach
            Deutsch ohne Akzent. Die Polizei bittet nun um Zeugenhinweise
          • sas12 Re: Fałszywa Historia Polski!! 25.02.09, 18:48
            wiem ze jako slonzok nic madrego nie wymyslisz... ale nie ztrudniaja się w
            knajpach ktorych wlascicielami sa slonzoki , bo takich knajp nie ma
            czesto bywam na zachodzie -widze w tzw. artzhausach czasem nazwiska polskie ,a
            slaskie na wizytowkach ekpendientek w mnarketach / w aptekach juz nie - bo tam
            potrzeba sredniej szkoly/ gdzie i kiedy slonzok odniosl sukces na emigarcji / a
            przeciz wy we nmniemcoch jestescie przeca u sia/
            chyba za adiego -byl kamerdynerem w bunkrze adolfa jakis polniemiec z katowic/
            • cirano Re: Fałszywa Historia Polski!! 28.02.09, 11:37
              G...o wiysz, w nogach śpisz, drabinom sie przikrywosz...
              lebrze
            • Gość: Wasz Marjaneek Re: do siusioka 12:Fałszywa Historia Polski!! IP: *.versanet.de 28.02.09, 14:10
              Sasiok, twoj patologiczny debilizm, zejs jusz pokazywol tak wiela razy, ze sie
              tymu nikt njy dziwo.
              Mosz recht - na tym jak ty to zwiesz zachodzie - na kerym bywosz (ze Sosnofca
              jadonc ku Katowicom, tysz jest na zachod), to ino widac Polokow. Sprzontajom
              hazle w Londynie, myjom talyrze i gorki w Dublinie, abo dowajom dupy w Hamburgu
              abo Berlinie.
              A ze njy widac,co som Polokami?
              Njych sie na potargano dupa prziszyjom biolo-czerwono lata, abo tego biolego
              ptoka s koronom - coby wszyjscy wiedzieli, co som ze nojwazniejszego kraju na
              swiecie i okolicy.
              Tosz pasz tam jako!
              Pyrsk przi szlustydniu!
              Wasz Marjanek

              Pray for the peace of Jerusalem: they shall prosper that love
              thee.Psalm 122:6

              • ballest Od samego poczontku tylko klamstwa! 01.03.09, 11:05
                Piastowie Wikingami, historycy uo tym wiedza, ale malo ktory pisze na ten temat,
                Zawisza Czarny z rodu niemieckiego, zataili przez lata,
                Kolonsci pozakladali wszystkie "polskie" miasta w Sredniowieczu, z Krakowem,
                Warszawa i Lwowem wlacznie, Nikolaus Kopernikus byl Niemcem co po polsku nie
                potrafil, Rycerze z Choragwi Krolewskiej Jagielly byly z niemieckich rodow.
                To trudno znejsc w polskiej ksiazce. ;)))))))))))
                • Gość: Erika S. Re: Od samego poczontku tylko klamstwa! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.03.09, 18:46
                  Co wy chcecie polski premier i prezydend. Coby ziomkowstwa nic do
                  godania nie vmieli. Jak to mo powstac muzeum bez Vertriebene we
                  Berlin? Zas falszujom Prapolskie calo historia o
                  wypendzeniach ......
                • petronella.kozlowska Re: Od samego poczontku tylko klamstwa! 01.03.09, 23:59
                  no nie zupelnie tak jest ballest.

                  Sam cytowales wielokrotnie polskiego historyka Marka Zybure, dzieki któremu mamy
                  wspaniale wprost badania naukowe na temat Niemców w Krakowie.
                  To Zybura ustalil, ze niemiecka ludnosc Krakowa wolala Waclawa Czeskiego, ale
                  Lokietek zajal Kraków i urzadzil pacyfikacje Krakowa
                  w 1311 roku.
                  Prof. dr Marek Zybura jest uznanym historykiem w Niemczech, jest tam czesto
                  zapraszany na wyklady, czasowo byl nawet dyrektorem Centrum Willy-Brandta we
                  Wroclawiu.

                  W Polsce zawsze sie znajdzie zawsze jakas gnida, która skrytykuje Zybure, tego
                  slawnego badacza dziejów mniejszosci niemieckiej, twierdzac ze Waclaw Czeski
                  zmarl w roku 1305.
              • sas12 Re: do siusioka 12:Fałszywa Historia Polski!! 03.03.09, 19:25
                mom dlo wos dobro nowino -szlounskie frelki mosz za stufka we katowic na
                tauzencie eli na mariacka strase- na st.pauli ni -bo sam ino gryfne dziouchy
                mozna trefic.szlonzaczki som hrube i majom czerwone spudnice..chuopie, we tym
                wschodzie we frank.a/main mo taki Polok ze frankreich biuro we najwinkszym
                gebaude commertz bank- nie wszistkie szlounzoki wiedzom co to yest - bo sam
                krupniokof niy dajom , uony yest 4 najbogatszi we francyo i we pirwszey setka
                ojropy.. szlounzoki som mocie 70 lat te wasze synki we rajchu / u sia /- i
                psinco nur genetyczny kanonnenfleisch ..
                niy przijezdzoj na besuch nach schlesin we starym golfie mit alditasche
                poloki majom jusz volva a pijom trapist beer, a jaguar salon yest wele murcek
    • amoremio Re: Fałszywa Historia Polski!! 02.03.09, 20:19
      wyborcza.pl/1,75968,6331652,Dlaczego_Wroclaw_jest_juz_wlasciwie_Breslauem.html
      • Gość: zieeeeew Re: Fa³szywa Historia Polski!! IP: 209.139.208.* 02.03.09, 20:53
        Komus sie drugie Kosowo marzy, z Polokow zrobiom Albany a z Niymcow Serbow. Ino
        na co to komu? Szwajcarzy i Belgowie nie maja narodow i jakos zyja, Izrael z
        Palestyna tez by mogli zrobic swoja mala szwajcarie a'la czechoslovakia i razem
        budowac semicki raj - ale nie.. lepiej sie tluc w imie tego samego Boga inaczej
        mienionego.
        • Gość: Zza Buga Re: Fa³szywa Historia Polski!! IP: *.versanet.de 02.03.09, 21:04
          Juzajs polskie dobre rady dlo gromady!
          Mozno bys ty se synek noprzed pouklodol w gowie, przestol pic - a potym roz w
          zyciu pomyslol. To mozno pokapujesz, co gupoty pisosz.
          Pyrsk!
          Zza Buga
          • Gość: zieeeeew Re: Fa³szywa Historia Polski!! IP: 209.139.208.* 02.03.09, 21:46
            To ze wy towarzyszu Mejeranek braliscie udzial w Akcji "Wisla" nie zwalnia was z
            obowiazku myslenia nim sie do kogos gymbe otwiera naskakujac bez argumentacji.
            Jo zech dawno spokopil co z was za podciep, ale aj waj niy byda z tego robiol
            haji bo mi wos einfach zal jak wos widza...

            Thou never shalt be holier and remember that loosing mind is the worst penalty
            • Gość: Zza Buga Re: Fa³szywa Historia Polski!! IP: *.versanet.de 03.03.09, 20:10
              Te a powjydz, kaj to idzie Marjanka widziec??
              Pyrsk!
              Zza Buga
            • Gość: Wasz Marjanek Re: do ziewnego:Fa³szywa Historia Polski!! IP: *.versanet.de 03.03.09, 20:17
              Sluszna krytyka dbajacych o czystosc narodowa (polskosc) wybitnego polskiego
              historiografa i znawcy ludzi - ziewnego - spowodowala, iz postanowilem zrobic
              rachunek mojego – godnego potepienia – szwabskiego sumienia.
              To prawda, ze jestem sosnowiczaninem, ktory kupiwszy sobie swego czasu owczarka
              niemieckiego z dobrym rodowodem, uzyskalem prawo pobytu u odwiecznego wroga
              narodu polskiego – Niemca.
              Dzieki naukom pobieranym na tak renomowanych uczelniach polskich jak WUML, czy
              szkola paukownikow przy ZOMO, a szczegolnie kregoslupowi politycznemu tam
              uksztaltowanego – moglem wytrzymac szwabskie naciski na nas Polakow.
              Kariera zawodowa tutaj – poczawszy od roboty na czarno na budowach, poprzez
              babranie sie w smarach i przy lopacie – a skonczywszy na obecnej pracy
              zamiatacza ulic i placow i pomocnika przy wywozie smieci, pozwala mi na
              zamieszkiwanie komfortowej kwatery w przytulku dla bezdomnych, a takze
              posiadania wlasnego pojazdu, w postaci wozka na zakupy, podwedzonego sprzed Aldika.
              Ale zycie moje tutaj ma tez i sloneczne strony.
              Kiedy po libacji z kolesiami – teskniacymi za ojczyzna Polakami – paru z nich
              osleplo, postanowilem zaprzestac produkcji siwuchy. Zarobione pieniadze
              pozwalaja mi w koncu na kupowanie markowego sznapsu w Aldiku, a jak to nie
              wystarcza, to zawsze mozna dobic resztkami piwa wypijanego z pozostawionych w
              ogrodkach piwnych, kuflow.
              A jak z McDonaldsa wyrzuca reszki niedojedzonych hamburgerow, to i zagrychy jest
              pod dostatkiem.
              A i popodrozowac mozna! Koles z kieleckiego, pracujacy tu w branzy
              motoryzacyjnej, kiedy odwozi zamowiony przez polskiego klienta ukradzione tutaj
              samochody, proponuje od czasu do czasu wspolna jazde do ukochanej polskiej
              ojczyzny. Bo to w dwojke razniej, a jak jaka kontrola sie przyplata, to we
              dwojke mozna lepiej po niemiecku pogadac.
              No i co – nie jest to super zycie?
              Nie musze paprac swych rak w „Ludwiku”, na zapleczu jakies tam londynskiej
              garkuchni, czy spac pod mostem w Dublinie. I jest git!
              Pozdrawiam Rodakow!
              Wasz Marjanek
              • Gość: zieeeeew Pasmatri, eto spowiets IP: 209.139.208.* 04.03.09, 02:09
                No, i ulzyliscie sobie, sumienie moze nawet zaczelo byc uzywane i tak wlasnie
                trzymac. Watroba dluzej posluzy. My was nie potepiamy, bo zrozumiec i tak nie
                damy rady. Dystans do zycia cza miec i rozne dziwne stworzonka boze akceptowac...
    • Gość: bula piotr Re: Fałszywa Historia Polski!! IP: 82.45.165.* 05.03.09, 00:47
      przedstaw swoja historie alojs,
      badz utrzciwy i przedstaw ja poprawnie,
      • ballest Re: Fałszywa Historia Polski!! 05.03.09, 06:11
        Tu kolejny dowod na falszywy wyklad historii w Polsce:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=92129044
        • sas12 Re: Fałszywa Historia Polski!! 05.03.09, 22:01
          mieszko nie byl Wikingiem ,tylko Arabem / bo skad by wziely sie te monety
          arabskie/ rozmakowal sie w gorzole i nazwal swoje dzieci slowianskimi /polskimi/
          imionami , sklonnosci do gorzoly zostaly do dzisiaj -szczegolnie na slasku nawet
          jakis gorzelik sie wylungł.
          • Gość: kap-kap Re: Fa³szywa Historia Polski!! IP: 212.95.38.* 06.03.09, 08:20
            no prosza:) some alchemiki arabskie z aparatura do pedzenia koniaku noca:))))
          • ballest Re: Fałszywa Historia Polski!! 06.03.09, 15:12
            ;) MIeszko byl Wikingiem, czytaj Piastowie, Premyslidzi i Rurykowie!
            • Gość: qwerty Re: Fałszywa Historia Polski!! IP: *.pvv.ntnu.no 06.03.09, 16:27
              A wg mnie byl potomkiem Hunow, ktorzy juz po paru pokoleniach potrafili
              zeuropeizowac rysy twarzy:) Co za roznica kto kim byl, indoeuropejskie korzenie
              ma co najmniej 1/2 ludzkosci (bez Chin i Nowego Swiata). To czy plynela w nim
              krew scytyjska, sarmacka, celtycka, germanska czy hunsko-awarska tudziez
              slowianska czy ugrofinska to jeden czort. Ty po prostu nie kapujesz na czym
              polega sprzedaz towaruy jakim jest narod. I to jest dla widza komedia. Dla
              ciebie zyciowe nieszczescie i dramat. Ale w sumie nie chodzi o zlapanie
              kroliczka, ale by gonic go..... ;)
              • ballest Re: Fałszywa Historia Polski!! 09.03.09, 06:06
                Jesli to nie jest wazna, to dlaczego wszystko tajicie i z
                premedytacja falszywa historie prezentujecie.
                Chrzest Polski przez Czechy jest tez klamstwem!
                • petronella.kozlowska Re: Fałszywa Historia Polski!! 09.03.09, 10:14
                  przeciez historyk Zybura zaczal pisac "profde", o czym wspomnialam powyzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka