Dodaj do ulubionych

Lekcja religii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.10, 02:54
Ksiądz uderzył ucznia na religii

Dowód w postaci nagranego telefonem komórkowym filmu to jawne oskarżenie wobec
księdza uczącego w szkole w Sulęcinie (Wielkopolskie). Uczniowie nagrali
moment, w którym ksiądz Franciszek spoliczkował 13-letniego chłopca - pisze
"Fakt". Uderzenie było tak mocne, że uczeń spadł z krzesła.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article178061/Ksiadz_uderzyl_ucznia_na_religii.html
Obserwuj wątek
    • Gość: mg Re: Lekcja religii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.15, 10:35
      rezygnacja z uczęszczania na lekcje religii w szkole to w gruncie rzeczy apostazja
      • n4eu Re: Lekcja religii 01.09.15, 11:19
        Nie tylko, jak powszechnie wiadomo ze opuszczanie lekcji religii jest kara 50 batow na gola zyc. A za calkowita rezygnacje z religijnego ksztalcenia pala na stosie. Ta straszna prawde zna kazdy inteligentny Polak, jak np. Privusek jelopek :)
        • Gość: mix Re: Lekcja religii IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.15, 17:51
          I tak bez żadnych zdrowasiek w intencji pis-dzielczek prawdy ulubieńcu proboszcza?
      • edico Re: Lekcja religii 01.09.15, 18:38
        Gość portalu: mg napisał(a):

        > rezygnacja z uczęszczania na lekcje religii w szkole to w gruncie rzeczy aposta
        > zja

        Pisałem już kiedyś na ten temat.
        Apostazja (odstąpienie, bunt) to całkowite porzucenie wiary religijnej. Czy może dokonać apostazji ktoś, kto nigdy do kościoła się nie zapisywał?
        Otóż oficjalnie członkiem Kościoła katolickiego staje się każdy z chwilą chrztu i wpisania niczego nie świadomego niemowlęcia do rejestrów kościelnych uzupełnianych chyba znacznie lepiej, niż to robiła SB. Istotą tego wszystkiego jest fakt, że kościół chwaląc się tym, iż stoi na straży przestrzegania Biblii, najwyraźniej świadomie mija się z prawdą stwarzając kolejną swą kanoniczną interpretacje na wyłączny własny użytek postępując wbrew nakazom Biblii.

        By nie być gołosłownym, zastanów się, co mówi Biblia o chrzcie niemowląt?
        I to nie Biblia jest winna pomieszanemu wizerunkowi chrztu między intencją a usilną chęcią robienia powiedzmy tylko glempowskiej statystyki na swoją korzyść. W tej kwestii Biblia jest całkowicie klarowna jednoznacznie stwierdzając dla kogo ten chrzest jest i jaką spełnia rolę.

        Według Biblii tylko wierzący, którzy złożyli swą ufność w Chrystusie byli chrzczeni – jako publiczne świadectwo ich wiary i utożsamienia się z Nim (Dzieje Apostolskie 2:38; Rzymian 6:3-4). Chrzest wodny przez zanurzenie jest krokiem posłuszeństwa po uwierzeniu w Chrystusa. Jest proklamacja wiary w Chrystusa, zaświadczenie o poddaniu się Jemu i zidentyfikowaniu się z Jego śmiercią, pogrzebem, i zmartwychwstaniem.

        Stosowany przez tzw. Kościół Powszechny (czyli katolicki) chrzest niemowląt w żadnym calu nie należy do praktyki biblijnej. Niemowlę nie może w żaden sposób złożyć swojej wiary w Chrystusa. Niemowlę nie potrafi podjąć żadnej świadomej decyzji posłuszeństwa Chrystusowi. Niemowlę nie jest także w stanie zrozumieć co oznacza chrzest. Jednocześnie Biblia nie odnotowuje jakichkolwiek chrztów niemowląt. Zresztą nawet te metody nie zgadzają się z tym, o czym pisze i mówi Biblia. Jak pokropienie czy polanie może ilustrować śmierć, pogrzeb czy i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa?

        Nie mniej jednak apostazja spotyka się z kolejną mafijną formą nacisku. Kościół posługuje się swoimi rejestrami dla swoich interesów, które mają się tak do prawdy, jak przysłowiowa pięść do nosa. Otóż tzw. akt apostazji, czyli całkowite porzucenie wiary chrześcijańskiej przez ochrzczonego napotyka na ogromne bariery formalne wg. zasady "mamy Cię i nie puścimy Cię", bo to zagraża naszej statystyce a tym samym ... (każdy może dośpiewać sobie do woli podkładając własny tekst). A taka sytuacja formalnej odmowy definitywnego wykreślenia z rejestrów kościelnych miała miejsce z proboszczem w Augustowie. Ze sprawą o naruszenie prawa do wolności Pan Kaczmarek poszedł w końcu do sądu. Sąd - jak to czasami bywa - wykręcił się zwykłym sianem, twierdząc, że to sprawa między mną a Kościołem - tłumaczył. Odwoływał się od takiej decyzji sądu, nagłośnił sprawę w mediach. Centralne media to jednak nadal potęga. Trudno się dziwić, że rydzykowy PiS dokonywał karkołomnych sztuczek, by je opanować. Bo nasze, te tu na miejscu, początkowo miały najzwyklejszego boja - wspominał. Po sprawach w sądzie poszedł znowu do księdza. Tym razem była już inna rozmowa, grzecznie wszystko załatwił.

        I tu jawi się kolejny problem społeczny. Pewna część ludzi wychodzi z założenia, że nie zapisywali się do tego kościoła i jest to jedynie problem praktyk kościoła daleko odbiegających od prawdy. Nie jest zatem ich rolą korygowanie czyjejś bzdurnej statystyki. Moralnie przyznaję takiemu stanowisku rację. Formalnie jednak Ci ludzie działają na własną niekorzyść, bowiem np. prymas Glemp posługiwał się na tyle fatalną statystyką kościelną, że twierdził, iż 98% zamieszkujących w Polsce ludzi jest katolikami. Podsumowanie takiej statystyki kościelnej dało obraz kolejnego cudu nad Wisłą. Okazało się, że w sumarycznych statystykach kościelnych figuruje znacznie więcej wiernych, niż nawet biorąc pod uwagę błędy statystyczne można było szacować ludność tego kraju. Ponieważ nie ma prawnie innego sposobu weryfikacji, właśnie taka statystyka kościelna stanowi podstawę wszelkich żądań o przywileje i pieniądze z budżetu.

        Co zrobić z tym religijnym blamażem, pozostawiam własnym rozmyśleniom i świadomości skutków podjętej decyzji.

        A zatem rezygnacja ucznia z religii nie ma absolutnie nic wsplnego z apostazją zarówno w świetle Biblii jak i zwykłej logiki.
    • privus Skazuję cię na katechezę 06.02.19, 21:29
      To nie jest żart. Taki właśnie wyrok zapadł przed sądem. A Konstytucja RP w Art.53 pkt 6: Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Skandaliczny wyrok? Dotychczas wydawało by się, że decyzja należy do rodziców a nie sądu. W braku zgody rodziców szkoła powinna zapewnić zajęcia alternatywne, a w tym wypadku lekcje etyki. Skoro w oświacie praktykowane jest indywidualne nauczanie, w oparciu o konstytucję takie lekcje powinny być realizowana w moim przekonaniu także w wypadku lekcji etyki. Najpierw religia miała być wykładana w szkole bezpłatnie dla chętnych przez księży i zakonnice w ramach swoich obowiązków parafialnych. Teraz o obowiązku nauczania religii decyduje sąd a etaty opłacane są z budżetu szkoły. Sojusz Lewicy Demokratycznej i tutaj zawalił. Strach przed wygenerowaniem pojawienia się nauki konkurencyjnego światopoglądu wobec monopolu katolickiego wsparty został teraz sądowo.
      www.tokfm.pl/Tokfm/7,130517,24395627,dziewieciolatka-skazana-na-katecheze-dwa-spojrzenia-psycholozek.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka