Gość: gość
IP: *.182.102.9.nat.umts.dynamic.eranet.pl
18.07.10, 13:43
Moim skromnym zdaniem osoby odpowiedzialne za organizację obchodów
pod Grunwaldem powinny zostać zwolnione z zajmowanych stanowisk
ponieważ nie dorosły do swoich funkcji. W pierwszej kolejności
powinny spaść głowy Komendanta Wojewódzkiego policji i
odpowiedzialnego za nadzór nad drogami publicznymi . Od kilku lat
wszystkie media trąbiły na cały głos że na obchody może przyjechać
nawet ponad 100 tys ludzi. Faktycznie tyle przyjechało. Szacuję że w
okolicach pół zaparkowało około 20 tys samochodów które po bitwie
chciały wyjechać.Zakładając że wyjedzie jeden samochód na sekundę to
potrzeba na to ponad pięć godzin . Takie tempo byłoby możliwe pod
warunkiem że tak sie pokieruje ruchem i zapanuje nad porządkiem aby
nie tworzyły się korki. Do pół można dojechać kilkoma drogami ale
ruch zorganizowano tak że że wszyscy wyjeżdżający i wjeżdżający
musieli pokonać ciasne rondo na drodze dojazdowej.Ponieważ droga
wyjazdowa z ronda w stronę Lubawy została szybko zakorkowana to
kążdy autobus który wjechał na rondo skutecznie je blokował
uniemożliwiając ruch we wszystkich kierunkach. W efekcie autobus
który wjechał już parkingu na drogę wyjazdową stał na niej od
godziny 16-ej do 19-ej i w tym czasie nie poruszył sie o metr.
Nie wiem jakie siły policji zostały przydzielone do kierowania
ruchem ale ja widziałem dwie wystraszone policjantki w samochodzie
na rozjeździe dróg wokół pól i dwóch policjantów na rondzie . Dwie
młode policjantki powinny dostać medal za odwagę bo z tłumu padały
propozycje aby odstawić je z radiowozem na pobocze. Policja pokazała
swoją niekompetencję do obstawy takich imprez . Juz od godzin
wczesnoporannych pobocza dróg po obu stronach zostały zastawione
samochodami - policja na to nie reagowała . Chociaż drogi wokół pól
były jednokierunkowe policja nie reagowała gdy pojazdy jechały pod
prąd a nawet poczatkowo zachęcała do jazdy na skrót. Gdy pojechał
jeden pojazd to juz nie było możliwości zapanowania nad porządkiem.
Sam udokumentowałem moment gdy dwie karetki pogotowia jadące na
sygnale zostały zablokowane na środku skrzyżowania . W jednej z nich
znajdował sie pacjent z porażeniem. Karetka stała na skrzyżowaniu z
pół godziny zanim zdołała sie przebić częściowo po chodnikach ,
polach. Nie istniało cos takiego jak droga ratunkowa. Nie istniało
coś takiego jak droga dla pieszych- ci szli środkiem asfaltowej
drogi blokując ruch samochodów.Gdyby jakimś cudem na polach
wydarzyła się tragedia (nie daj Boże zamch terrorystyczny) to tam
byłaby rzeźnia ! Gdyby ktoś z decydentów pomyśłał jaka masa
samochodów będzie w tych okolicach sie poruszał to:
-wprowadził by zakaz parkowania na poboczach w promieniu 15 km od
Grunwaldu,
-obsatwił drogi policjantami nawet co 1 km aby na bieżaco kierowali
usuwaniem pojazdów łamiących zakaz,
-nakazał policjantom karać kążdą próbę cwaniactwa i skaracania sobie
drogi jazdą pod prąd ,
- wyznaczył drogę dla pieszych a na asfalcie wyznaczył dwa
równoległe pasy dla samochodów w jednym kierunku ,
zamknął odcinek drogi 537 między Stębarkiem a Frygnowem. To
pozwoliłoby na płynny ruch jednego strumienia pojazdów przez
Frygnowo i drugiego strumienia z pól Grunwaldzkich do 7-ki. Nie było
by sytuacji że autobus chcący jechać do Frygnowa blokuje rondo w
Stebarku .
Jeżeli ludzie z taką wyobraźnią jak nasi decydenci zajmą się
ganizacją ruchu w czasie Euro2012 to mozna juz płakać .
Założę się jednak że chociaż ludzi wczoraj wieszali psy na policji ,
na organizatorach to i tak nikt z nich stanowiska nie straci a
niejeden otrzyma jeszcze sutą nagrodę. I to będzie dowód na to że
władza kpi sobie z ludzi .