Gość: mix IP: *.adsl.inetia.pl 01.01.11, 06:39 forum.gazeta.pl/forum/w,64,86828071,118167831,Re_Alarm_ks_Kramek_deportowany_z_USA_do_Wie.html forum.gazeta.pl/forum/w,64,25221000,27556535,Re_EMERYTURY_DLA_KSIEZY_KATECHETOW.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edico Ksiądz molestuje, prawnicy straszą a prokuratura.. 04.05.13, 03:38 ...umarza sprawę. Czyli państwo na kolanach przed księdzem Odpowiedz Link Zgłoś
n4eu Re: Ksiądz molestuje, prawnicy straszą a prokurat 04.05.13, 07:23 A co powiesz Edico na wyrok w sprawie 1970r. tj tzw. pobicia ze skutkiem smiertelnym przy uzyciu ..... ostrej amunicji :D :D :D :D A no tak jest oczywiscie lewacka sprawiedliwosc, zupelnie jak w Samych Swoich :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Ksiądz molestuje, prawnicy straszą a prokurat 04.05.13, 09:47 Nic nie poradzę idioto na to, że uważasz, iż palenie tysiącami ludzi np. w swoim kościele jest rozwiązaniem bardziej humanitarnym. www.lewica.pl/index.php?id=5084 Rwandyjskie benedyktynki skazane za ludobójstwo. A ponieważ nie są to żadne wyjątki niech świadczy fakt, że św. Augustyn za podobne czyny został wniesiony na ołtarze jako wzorzec do naśladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
n4eu Re: Ksiądz molestuje, prawnicy straszą a prokurat 05.05.13, 16:19 Zal mi Cie przymule. Zeby udowadniac swoje chore tezy musisz czerwona szmato nie tylko uciekac tematyka z kraju czy w odlegle stulecia ale takze musisz wmawiac sobie jakie to ja moge miec zdanie o paleniu ludzi - tysiacami. Nie zdziwie ze w twojej pustej laweckiej glowie wyobrazisz sobie ze jestem nie tylko jakims ksiedzem ale i pewnie marsjaninem przebranym za biskupa :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
edico "Spieprzaj dziadu" 05.05.13, 22:45 Odpowiem ci trollu tym razem po katolicku, bo chyba tylko na takie peany do ciebie jeszcze trafiają w tym twoim dwu kolorowym świecie. Nienawiść do ludzi w skatoliczonej w prawie w 98% Polsce (podany wskaźnik pochodzi z oświadczenie zawsze prawdomównego Glempa) jest w Polsce dość powszechna, chociaż sprzeczna z nauką Kościoła. Kto nienawidzi i daje temu publiczny wyraz (np. w internecie) jest grzesznikiem i będzie się smażył w piekle… Nie jest kusząca perspektywa nawet jak dla mohera. Jest to jednak najtańsza karma ludzkiej podłości, czemu dajesz wyraz jako były fansld, później natrętny wielonikowiec, czy teraz jako n4eu. Nie jest żadną tajemnicą, że prymitywna część naszego społeczeństwa żarliwie nienawidzi każdego, kto chociaż trochę wyodrębnia się z szarej masy, a przypadku tak zagubionego cywilizacyjnie osobnika z jakiegoś dalekiego zaścianka notorycznie krytykującego w obleśny sposób wszystko, co nie zostało zestygmatyzowane w pojęciach takiego wiejskiego "erudyty" dorywającego się do kompa. Tak, tak kpie. Używana jakość środków wyrazu wielokrotnie krytykujących tzw. inteligentów z wielkich miast (np. forum.gazeta.pl/forum/w,64,136128766,136137633,Re_ciekawie_sie_robi_z_tym_smolenskiem.html) mówi wszystko o normach moralnych i wyznawanych wartościach. Poziomem swych zdolności komunikacyjnych obrażasz przede wszystkim ludzi z wiejskim rodowodem, z którymi - jak mniemam - nie jesteś godzien ani się zrównywać, ani powoływać na ich pobratymstwo intelektualne ze względu na własne pochodzenie. Ten swój jakże wysublimowany punkt widzenia absolutnie doskonale uchwyciłeś. Gdyby ktoś z moich znajomych zaczął tak się zachowywać, już dawno dołożył bym wszelkich starań, by zapewnić mu natychmiastową i maksymalnie "doskonałą" opiekę medyczną, ponieważ w takiej kondycji psychicznej żadne modły czy egzorcyzmy odprawiane (powiedzmy w takim "Czarno Dole") przez miejscowych podobnie nawiedzonych nie były i nie będą w stanie zaradzić prezentowanym na forum wszelkim odstępstwom od norm zupełnie oczywistych dla kogoś mającego pojęcie o normalności. I jest to normą wśród ludzi realnie myślących, których najprawdopodobniej brakuje w twoim najbliższym otoczeniu. Bo co np. wymodlono na Krakowskim Przedmieściu? Deszcze i trąby powietrzne? Szacunek dla babć i dziadków? A może dla krzyża? Jeśli ktoś uprawia takie modły w imię zadymy i poniewierania innych, to w jakich kanonach wiary może się mieścić??? Jest to w rezultacie jedynie symboliczny gest charakterystyczny i często stosowanych nie tylko przez brunatnych, ale też i innych rynsztokowych słabeuszy mocnych w kupie lub za klawiaturą komputera. Postać, którą tu na forum sobie kreujesz, nie jest żadną powszechnością nawet na najbardziej zagubionych wsiach i na pewno nie będzie. Wykluczając oczywiście jakiś fatalny kreacjonizm czy przyrodnicze dziwadła ewolucjonizmu. W innym wypadku nie rozumiem, jak można być tak podłym odchyleńcem pchającym się na afisz osobnikiem nie potrafiącym niczego więcej wyartykułować, poza swoją allegorią rynsztokowych frazesów i pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Patologiczne zachowanie się n4eu 05.05.13, 23:58 u mnie nie budzi wątpliwości. Potwierdza to jego agresywne zachowania wynikające z działań podejmowanych w stosunku do uczestników biorących udział w niewygodnych dla niego wątkach czy dyskusjach oceniających zjawiska w sposób niewygodny dla jego poglądów zmierzając do utrudnienia dyskusji lub zdyskredytowania uczestników konkretnej grupy dyskusyjnej. Sprawia to wrażenie, jakby "sycił" się reakcją na swoje zachowanie podejmując dalsze próby wciągania w swój patologiczny kołowrotek. Całkowity ignor jest chyba najsensowniejszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
privus E tam 08.01.17, 03:21 Otwórz swoją plebanie dla bezdomnych, bo owieczki marzną a ostra zima nadchodzi. Ostatniej nocy zamarzło 4 owieczki, ile zamarznie następnej? Na plebaniach miejsca jest wiele, ciepełko, jadła i wina mszalnego nie brakuje. A wszystko to za tacę tych owieczek. W końcu dotacje budżetowe też nie są wcale małe. Niech w końcu wiedzą, że Bóg je kocha i pamięta o nich nie tylko w słowach pisanych :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adrian Re: W nowym roku ciągną sie staere zwyczaje IP: 216.59.0.* 05.05.13, 14:07 www.archwarmia.pl/parafie/parafie/orzechowo-parafia-niepokalanego-poczecia-najswietszej-maryi-panny/ czy to ten z orzechowa? Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: W nowym roku ciągną sie staere zwyczaje 05.05.13, 23:18 Zdjęcia kościoła parafialnego w Garbnie można znaleźć tutaj: korsze-foto.blog.onet.pl/2006/01/09/kosciol-parafialny-w-garbnie-2/ W stosunku do przedstawionego zdjęcia na linku, kościoły różnią się architekturą - a w niej podobieństw nie widzę. Natomiast proboszczem w Orzechowie jest ks. mgr Roman Kramek. Imię i nazwisko jest zgodne z przypadkami opisywanego ks. Romana Kramka. A czy jest to ten sam ksiądz, niech ocenią sami parafianie. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: W nowym roku ciągną sie staere zwyczaje 06.05.13, 14:33 Przestępstwa seksualne w Kościele katolickim – przestępstwa i wykroczenia popełnione przez duchownych i podwładnych Kościoła katolickiego, którzy dopuścili się przemocy i wykorzystania seksualnego chłopców, dziewczynek i kobiet. Dotyczyły one na przestrzeni ponad pół wieku tysięcy księży i dziesiątek tysięcy ich ofiar, którym wypłacono odszkodowania warte miliardy USD. Sprawy o dużym zasięgu lub rozgłosie miały miejsce m.in. w Argentynie, Australii, Austrii, Belgii, Brazylii, Chile, na Filipinach, we Francji, w Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Kanadzie, Kenii, na Malcie, w Meksyku, Niemczech[16][17][18], Stanach Zjednoczonych, Tanzanii[19], Wielkiej Brytanii i we Włoszech, a wiele pojedynczych przypadków ujawniono także w innych krajach. O tuszowanie skandali seksualnych obarczono winą hierarchów Kościoła, w tym niektórych biskupów. Papieża Jana Pawła II skrytykowano za wspieranie duchownych, którym zarzucano pedofilię. Zarzuty o zaniechania nie ominęły także jego następcy Benedykta XVI, a dotyczą one okresu, kiedy był jeszcze kardynałem i prefektem Kongregacji Nauki Wiary Dokumentem, w oparciu o który władze kościelne postępowały w przypadkach oskarżeń duchownych o nadużycia seksualne była instrukcja Crimen sollicitationis z 1962 roku, zgodnie z którą wszystkie osoby zaangażowane w postępowanie wyjaśniające zobowiązane były do zachowania tajemnicy. Obowiązywał on we wszystkich parafiach i był opatrzony nakazem „pieczołowitego przechowywania w tajnym archiwum kurii do użytku wewnętrznego” oraz zakazem publikacji i opatrywania komentarzami. Crimen sollicitationis formalnie utraciło moc prawną w 1983 roku w związku z ogłoszeniem nowego Kodeksu Prawa Kanonicznego, w praktyce jednak pozostało w użyciu aż do wydania nowych regulacji w 2001 roku. W stosunku do osób związanych z Kościołem katolickim pojawiały się zarzuty dotyczące następujących problemów: Molestowania dzieci przez duchownych oraz świeckich działających w imieniu Kościoła w lokalnych społecznościach. Wykorzystywania seksualnego wychowanków w instytucjach edukacyjnych oraz ośrodkach pomocy prowadzonych przez Kościół. Molestowania kleryków w seminariach. Polityki instytucji kościelnych wobec skandali seksualnych: Wywieranie presji na ofiary, aby zmusić je do milczenia. Przeszkadzanie w śledztwach, m.in. poprzez ostrzeganie oskarżonych przed organami ścigania. Zaniechanie zgłoszenia informacji o przestępstwie do organów ścigania. Niszczenie dowodów. Przenoszenie oskarżonych duchownych do innych parafii. Przedkładanie prawa kanonicznego nad świeckie. Wiele oskarżeń nie doczekało się swojego finału w sądach, jednak część spraw trafiła do wymiaru sprawiedliwości. W efekcie biskupi, w których diecezjach pojawiły się nieprawidłowości, tacy jak arcybiskup Bostonu kardynał Law (USA) czy Brendan Comiskey, biskup Fernu (Irlandia), arcybiskup Juliusz Paetz (Polska) złożyli rezygnacje. Najcięższym zarzutem wobec nich było ukrywanie oskarżeń o nadużycia seksualne przed policją. W efekcie episkopaty niektórych kościołów wprowadziły nowe zasady nadzoru dotyczące opieki nad dziećmi sprawowanej w instytucjach kościelnych. Mimo tych działań, w niektórych amerykańskich i irlandzkich diecezjach, gdzie pojawiło się najwięcej oskarżeń o molestowanie, zanotowano spadek liczby wiernych uczestniczących w mszach. Niektórzy biskupi znaleźli się w ogniu krytyki, ponieważ w obliczu oskarżeń o molestowanie wysuwanych wobec księży poprzestawali na przenoszeniu ich do nowych parafii. Księża byli również kierowani na psychoterapię, a potem ponownie rozpoczynali posługę, która wiązała się z kontaktami z dziećmi. Biskupi stwierdzali, że psycholodzy pozytywnie oceniali wyniki terapii. Jednak współczesna wiedza na temat pedofilii postawiła te ekspertyzy pod znakiem zapytania. Seksuolodzy stwierdzili, że wiele osób, które dopuściły się molestowania dzieci, po odbyciu wyroku dokonuje kolejnych podobnych czynów. Aby uniknąć skandalu, urzędnicy instytucji kościelnych i hierarchowie Kościoła ukrywali przestępstwa seksualne przed wymiarem sprawiedliwości[potrzebne źródło]. Najbardziej jaskrawy przypadek takiej sytuacji dotyczył zakonu norbertanów. Przełożeni ojca Smytha wiedzieli o jego skłonnościach już w roku 1945. Jednak pierwsze informacje trafiły do policji dopiero pod koniec lat 80. – to pozwoliło postawić go w stan oskarżenia. W maju 2001 roku kardynał Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wysłał list do wszystkich biskupów katolickich. Stwierdził w nim, że wszystkie wewnętrzne dochodzenia kościelne dotyczące molestowania dzieci podlegają tajemnicy pontyfikalnej. Zanotowano przypadki opłacania przez duchownych swoich ofiar, aby nie zgłaszały przypadków molestowania na policję. W połowie lat 90. arcybiskup Connel pożyczył pieniądze księdzu, który molestował ministranta, Andrew Maddena. Duchowny przekazał te pieniądze rodzinie chłopca w zamian za milczenie. Kardynał Connel zaprzeczył, jakoby wiedział, na jaki cel miała zostać spożytkowana jego pożyczka. 15 kwietnia 2008 papież Benedykt XVI na pokładzie samolotu do USA zapowiedział "wykluczenie pedofilów z kapłaństwa" i "zrobienie wszystkiego, by podobne przypadki nie powtarzały się w przyszłości". Finał jest taki, że w rezultacie tych działań sam się wykluczył. W USA skandale związane z seksualnym wykorzystywaniem dzieci przez kapłanów doprowadziły do procesów, w których amerykańskie diecezje musiały wypłacić w sumie ponad 2 mld dolarów odszkodowań. A w Polsce twierdzi się, że to nie Kościół gwałci małolaty a pedofile i Kościół za nich odpowiadał nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Ksiądz gej szczerze o Kościele i jego nauce 15.12.16, 15:01 Polski duchowny Krzysztof Charamsa, który w przededniu synodu poświęconego rodzinie obwieścił, że jest gejem. – Jestem szczęśliwy, że jestem gejem. I nikogo za to nie będę przepraszał – mówi ksiądz Krzysztof Charamsa w rozmowie z TVN. Ujawnienie światu i Kościołowi swojej orientacji seksualnej jak sam deklaruje, zadedykował "wielu fantastycznym księżom homoseksualistom". www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/krzysztof-charamsa-wyznal-ze-jest-gejem-ks-charamsa/tewvfyq Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Ksiądz gej szczerze o Kościele i jego nauce 25.03.17, 00:13 A ponoć - wg. oświadczeń abp. Michalika - sprawdzają (chyba że było to oświadczenie na przyszłość) alumnów w seminariach. Jak by nie było, ma to takie same wartości, jak szereg pisowskich deklaracji przedwyborczych. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Efekt radosnej ewangelizacji wg. Mariusza i Zbyszk 28.02.17, 23:27 Okna życia już nie są anonimowe. Tabletka dzień po niedostępna, Chazan stał się autorytetem wyznaczającym standardy. Najważniejsze, by polski katolik nie skorzystał z prezerwatywy, pigułki po i nie dokonał aborcji. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21434525,martwy-noworodek-znaleziony-z-zgierzu-jest-trzecia-osoba-podejrzana.html Odpowiedz Link Zgłoś