Gość: LP® IP: *.b.pppool.de 01.08.04, 18:21 Skorzystam z okazji i otworze te nowa czesc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: AD Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.04, 19:44 W sierpniu bedzie spory ruch na AP i okolicych. Ja jade za tydzien do Polski i jak Fredek popstrykam troche zdjec w starych katach. Do zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:06 Cześć- kedy bedziesz AD na starych śmieciach to się odezwiesz. Ostatnio nawiazałem kontak z ZENOBIĄ,ale chyba mnie nie poznała,starym zwyczajem MIR-MURA nie przedstawiłem się.Chciałem ją zmusić do od świeżenia pamięci z czsów siódemki i wiesz co mi napisała wydra jedna "nie czuje sie nawet zwiazana za bardzo z tym miejscem" na starość ludzie dziwaczeją,a taka fajna z niej kobitka była. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:12 Fajnie wyszło nowy miesiąc nowa część, już 28 hohoho! Mamut daj głos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh dlugopis IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.04, 22:24 Na Trzech Koronach woda wymyla z ziemi starz dlugopis. Jest teraz w moich rekach. Moze ktos z Was go zgubil przed laty? To typ taki szesciokatny z czesci plastikowej i metalowej u gory. Na wierzcholku plastikowy przycisk-pstryczek, u dolu odkrecana do wymiany wkladu stozkowa glowka. Nioestety dlugopis juz nie pisze. Na plastikowej czesci napis INCO kormoran. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut mir-mur... zenobia itp... IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 20:36 Czesc Mir-mur,.... to ze zenobia specjalnie nie wiaze specjalnych wspomnien z podstawowka to ja wcale sie nie dziwie... Ona bodajze zwiazana z siodemka byla dopiero od VII klasy... nawet dla potwierdzenia obejrzalem stare zdjecia klasowe z podstawowki... na zdjeciu z szostej klasy nie znajdziesz zenobi..., zdjecia z VII nie moge znalezc albo go nigdy nie robilismy.... na zdjeciu z osmej zenobia figuruje tuz obok Beaty Smietaly pod Kiczolem obok Mozdzenia i AD (tak swoja droga to szkoda ze sobie paluchami twarz zaslonil).... Tak wiec to tlumaczy jej brak przywiazania do naszej slawetnej "Budy"... A co do faktu iz ludzie sie zmieniaja z czasem to swieta prawda... i ch osobowosc takze... nie mozna tego im miec zazle w koncu samo zycie... A propo dlugopisu to sie nie przyznaje do zguby.. choc napewno i ja posialem ich sporo.. Pamietam ze w szkole przez jakis czas pisalem czyms co to sie chyba wtedy nazywalo wiecznym piorem... w srodku piora bylo cos w stylu owalnej przezroczystej gumowej tulejki ktora byla umieszczona w stalowej obudowie z nieduzym otworkiem... czubek owego piora zanurzalo sie w kalamazu...przycisniecie gumowej tulejki palcem poprzez otwor w stalowej obudowie pompowalo atrament do jej wnetrza... Raz na jakis czas zdarzal sie jakis tam incydent iz pioro wylewalo i zreguly ofiara padal wtedy piornik...czego osobiscie nie cierpialem.. a zadna bibulka nie wywabiala przeciez plam z materialu... Jesli byl juz troche zurzyty to z reguly taki piornik szedl na smieci... Dlugopisy potrafily plamic ale zadko kiedy wylewaly do tego stopnia jak piora... tak wiec po jakims czasie pisalem glownie dlugopisami w zeszytach.... a czasem nawet rysowalem na gumowych podeszwach tenisowek lub trampek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP® dlugopis IP: *.b.pppool.de 02.08.04, 23:41 Henio ,jak to dobrze ze to ty znalazles moj dlugopis,szukalem go od 1972 roku.Jak bede w Olsztynie to wpadne do ciebie.Czy "zaraza" ma sie dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 01:50 Jesli dlugopis dziala to jasne trzeba odebrac... zwlaszcza ze za miesiac znow szkolna wiara bedzie udeptywac ten sam trakt ktory my wydeptywalismy przez tyle wspanialych lat.... Pewnie Ci ktorzy sa rodzicami swoich podstawowkowych pociech juz iegaja za odpowiednim szkolnym ekwipunkiem.. a pamietacie co bylo na naszym inwentarzy szkolnych przyborow... Oto moja Lista: 1. Linijka - dlugosci zazwyczaj 25 cm... zreguly drewniana z metalowa krawedzia tuz przy podzialce... pare razy taka zaliczylem w dlon od nauczycieli. 2. Gumka myszka - spora gumka - sprzedawana bez lub z plastikowa obudowa... Nazwa myszka pochodzi od niewielkiego nadruku na srodku gumki w ksztaclie malej myszy. 3. Guma arabska - obrzydliwy klej o specyficznym zapachu... kleil sie do wszytkiego i zabarwial na jasno brazowy kolor... wymagal precyzji przy klejeniu. Sprzedawany najczesciej w szklanej buteleczce zakonczonej gumowym "sutkiem"... 4. Temperowka - prawie kazdy nosil jakas... wychodzily w roznych ksztaltach, kolorach itp... ja nawet pamietam takie ktore ksztalem przypominaly gitare z zyleta po srodku... nacinalo sie nia bardziej niz temperowalo czubek olowka... ciag dalszy inwentarza nastapi.. cz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 04:09 Ciag dalszy... 5. Olowki techniczne... te uzywalismy w nieco pozniejszej karierze ucznia... zreguly byly polskiej lub czeskiej produkcji... Grafit byl wprowadzany do wnetrza olowka po zdjeciu przycisku ktory zakonczony byl czyms w rodzaju czterech kolcy rozstawianych w czterech kierunkach pod tym samym katem... Ta koncowka sluzyla za temperowke do grafitu... Olowki techniczne byly glownie w czarnych lub rdzawo-pomaranczowych kolorach. 6. Cyrkle... Ten sprzet nie byl wlasciwie zawsze ten sam...rzadko sie zdarzalo aby jakis dzieciak mial przyzwoity techniczny cyrkiel... glownie byl to jeden masowo bity model z blachy z otworem w ktory wsuwalo sie olowek lub dlugopis i czyms w rodzaju pokretla ktore pozwalalo uzyskac okreslony promien kola. 7. Farby plakatowe... Z tymi zawsze byl ubaw... jak sie udalo kupic dobrej jakosci, swieze nie ztwardniale na kamien plakatowki to malowanie bylo naprawde duza frajda. Niestety zdarzalo sie czesto iz niezbyt szczelnie zamkniete opakowanie plakatowki zastygalo w kolorowy popekany kamien... wyduszenie koloru z tej twardej masy czesto doprowadzalo mnie do irytacji... ale po dluzszym moczeniu i mieszaniu pedzlem kolor jednak zostawal na pedzlu... 8. Blok rysunkowy... zreguly zawiral biale kartki jesli sie nie myle formatu A4.. miescil chyba 20 stron... po wyrwaniu kilku stron block rysunowy zreguly ropadal sie i kazda kartka byla oddzielna.. Jesli sie nie myle pierwsze bloki rysunkowe, ktore pamietam ozdobione byly na pierwszej stronie wizerunkiem bociana. 9. ?????? - nie pamietam jak to sie nazywalo, ale byl to taki nieduzy bloczek wielokolorowego papieru, ktory uzywalismy do prac technicznych, dekoracji itp. reszta... bedzie pozniej... albo sami cos dodacie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.g.pppool.de 04.08.04, 22:47 Do Nr. 5. Metalowa rurke z gwintami wewnecznymi bralo sie jako urzadzenie do dmuchania jakis kulek. (jerzebina , albo zgryziony papier) Do Nr. 6. Bywaly tez fajne kreslarskie cyrkle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 05.08.04, 02:19 Ciag dalszy ekwipunku szkolnego ... 10. Gumki - wiem, wiem... temat gumki myszki juz poruszalem... ale pora o innych gumkach...w koncu lat 70-tych poczatek 80-tych pojawilo sie troche calkiem fajnego sprzetu szkolnego w postaci chinskich produktow... miedzy innymi nieduze zdobione zreguly jakas malenka ilustracja gumki... Scieraly swietnie i zadko kiedy robily dziury w zeszytach... do tego mialy delikatny mily zapach... 11. Gesia skorka - Tez pewnie starsza wiara z siodemki pamietac nie bedzie... byl to swego czasu mozna nazwac rewolucyjny produkt... akceptowany o dziwo przez P. Borkowska... ktora przeciez miala chyzia na punkcie prowadzenia zeszytow... Otoz ta tasma zalepiano bledy czy tez plamy w zesztach...Tasma nazywana byla gesia skorka z tegoz oto powodu iz jej powierzchnia przypominala gesia skorke... Dosc dobrze si e po niej pisalo. 12. Dzienniczek ucznia... lub tez dziennik ocen... niewielki zeszycik z rubryczkami... wpisawalismy na stronach przedmioty.. natomiast nauczyciele wpisywali do nich oceny i wuagi.. te same ktore byly uwieczniane w dzienniku klasowym.... Rodzice podpisywali sie raz na jakis czas obok ocen aby potwierdzic iz postep nauki pociech lub tez jego brak. To samo tyczylo sie uwag... ktore zadko kiedy bywaly pochwalne aczkolwiek i to sie potrafilo zdarzyc... zaluje iz zaden z moich nie przetrwal... 13. Kredki - O te nigdy nie bylo trudno.. nawet w najtrudniejszych czasach konca lat 70-tych i poczatku 80-tych nigdy ich na polkach nie brakowalo... Zreguly sprzedawane w sztywnych plaskich kartonikach... czasem w stalowych pudeleczkach z wieczkiem... byly wymagane na wielu lekcjach biologi, geografii czy tez plastyki... Osobiscie uwielbialem kredki.. nawet jesli bylo to tylko kolorowanie. A propo biologi... pamietacie musielismy u Ekier kolorowac odbite w zeszycie pieczatki, zwierzat, ptakow czy tez organow ludzkich lub zwierzecych...to byla frajda.. 14. Wklady do dlugopisow... na poczatku mojej kariery dlugopisowej.. wklady byly zreguly w cieniutkich plastikowych przezroczystych rurkach zakonczone wiadomo stalowa tulejka z kulka na koncu... kazdy przeciez zna budowe dlugopisu.. Gdzies w 1/3 dlugosci wkladu bylo nieduze "zgniecenie" rurki ktore zatrzymywalo sprezynke dlugopisu od dalszego zsuwania sie... Dzis jeszcze mozemy spotkac te modele aczkolwiek powoli staja sie one przezytkiem... choc koncept jest ciagle ten sam... To moze narazie wystarczy... mam pare rzeczy do zrobienia... moze pozniej zawitam... czekam na wasze listy przedmiotow zwiazanych z nauka.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.04, 00:35 Ekierka! No i katomierz polokragly na 180 stopni. A za 1000 lat archeolodzy pewnie odnajda nie jednen przedmiot z siodemki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 06.08.04, 02:41 bravo wskh... w takim razie mamy punkt 15-ty i 16-ty... jakies ciekawe wspomnienia moze z tymi przedmiotami zwiazane??? Ja natomiast dorzuce nastepny punkt... 17. Liczydla... Jeszcze za moich wczesniutkich szkolnych lat byly w uzyciu.. zreguly czarne drewniane lub metalowe krazki na grubych drutach... 18. Tornistry... jakze moglem zapomniec o tak waznym szkolnym przeciez wyposarzeniu... Niejeden kilogram ksiazek, pomocy szkolncyh, a takze kanapek zawinietych w papier sniadaniowy lub owocach w papierowych torebkach tachalismy z domu i z powrotem... no moze kanapek zreguly sie nie tachalo z powrotek do domu... Za moich czasow jeszcze byly one norma... pamietam jesli sie nie myle iz moj byl z tak zrobiony z tak zwanego "skaju" z czerwona odblaskowym zapieciem -zatrzaskiem... pozniej tornistry mialy teych swiatelek odblaskowych wiecej.. zreszta madra rzecz.. pewnie nie jednemu dziecku zycie uratowaly zwlaszcza na wiejskich drogach... Pamietam mielismy kogos w klasie kto jako jedyny mial wspanialy de lux tornister zrobiony ze swinskiej skory ale nie pamietam kto... moze mir-mur cos pamieta... No to moze na tyle wystarczy... cos sie wiara malo ostatnio produkuje... trudno... moze jeszcze dzis wstapie na m Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 07:13 Sa tacy ktorzy pamietaja obsadke, stalowke, kalamarz a do tego bibule. Widzieliscie jeszcze dziury w lawkach do kalamarza? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 07:19 Tornisrer ze świńskiej skóry miał Adam Sobczyk,wielki niebiesko-żólty. Pamiętam ,że na tornistrach świetnie się zjeżdzało z ośniezonych górek,tylko potem w środku wszystko było mokre. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 07:35 Zmarla Krystyna Eisele, mieszkala na Al. Przyjaciol pod 17. Korektorka GO, Sternik Morski- zeglarka. Odeszla na wieczna wachte. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 14:54 dzis sie dowiedzialem ze wczoraj lub przedwczoraj w jeziorze Dlugim utopil sie Bogdan Szwejkowski z Rybakow. Zalozyl sie ze przeplynie... Przepraszam za smutne wiesci. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 00:55 Faktycznie Zbyszek07 przykro slyszec chociaz ja niestety nie kojarze tych postaci... Zycie potrafi byc brutalne..dlatego powinnismy cenic kazdy jego moment... a przy okazji byc zyczliwsi dla bliznich. proponuje minute ciszy... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 01:02 czesc mir-mur... milo ze sie odzywasz... Chyba masz racje co do tornistra Adama... To chyba on mial taki fajny tornister.. Pamietam iz jak byl nowy to strasznie trzeszczala ta gruba swinska skora.. Ja na tornistrach tez chyba pare razy zjechalem... ale najczesciej na jakiejs tektorze... miski tez byly niezle.. pamietam iz przy torach na wzgorzu za bylym trampem... zjezdzalismy nawet kiedys w starej wannie po trawiastym zboczu... frajda niesamowita... tylko co rusz ktos wypadal i portki na tylku czesto byly mocno zielone... ale tej frajdy to chyba niegdy nie zapomne. czuw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 18:49 ... jako iz nie moge nic powiedziec o osobach o ktorych wspomnial wczesniej Zbysze07 powroce moze wiec do tematu ekwipunku... Zbyszek wymienil: 19. Obsadka + stalowka... ja jeszcze w pierwszej klasie, moze nawet drugiej urzywalem owego sprzetu... 20. Bibulka... oczywiscie ze wiekszosc z nas pamieta... "spijala" atrament jak szalona... choc plamy niestety zostawaly w zeszycie.. 21. Kalamarz. Za moich czasow za czesto tego sie nie zabieralo do szkoly ... z wiadomych powodiow, ale lawki z dziurami na kalamarze pamietam... dodam moze: 22. Okladki na zeszyty i ksiazki.... Na poczatku byl papier, a potem trudna sztuka skladania papieru tak aby ladnie i estetycznie owinal zeszyt i ksiazke... wymogi owe byly ostro przestrzegane przez nauczycieli... pamietam iz bylo kilka roznych papierow do okladania zeszytow... byl troche porowate jednokolorowe papiery albo wzorzyste.. zreguly wzory roslinne .... Pozniej nastala era plastikowych okladek... z plastikowym okladkami na prdreczniki bylo najtrudniej ale i te sie zdarzaly... Podreczniki czesto gesto przechodzily w rece nastepnych klas wiec nauczyciele wymagali aby byly czyste nie popisane lub pomazane... Pamietam iz pod koniec roku zreguly siedzialem z gumka i przecieralem co niektore podreczniki ze sladow olowka... 23. Nozyczki... Szkolne nozyczki byly beznadziejne... NIe ma co ukrywac byly tempe, niewydgodne i nie estetyczne... mialy zaokraglone czuby aby sie nikt nie skaleczyl.. 24. Tarcze Szkolne... Takze szkolny wymog. Kazdy mundurek musial byc nia ozdobiony. Pozniej natomiast jak mundurki wyszly z mody... Kurtki, swetry czy tez koszule mialy przyszyta tarcze... co niektorzy przypinali je agrafkami, ale to nie bylo mile widziane przez nauczycieli... Tarcze na gumkach tez nie zdawaly egzaminu. To na tyle c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 20:31 Cześć mamut spotkałem dziśiaj wirka na osiedlu toche z nim powspominałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 20:54 No prosze.. wirka jasne pamietam... co u niego slychac... ma moze dostep do netu... moze by dolaczyl do grona forumowiczow pod haslem siodemki...bylo by ciekawiej jak ktos nowy by doszedl... moje namawianie Bozeny spelzlo na niczym... ma ciagle czyms innym glowe zajeta... jak nie intrnet to fotorafie albo podroze... W tym roku zaliczyla Nowa Zelandie... czuw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.04, 21:37 Fajne i praktyczne byly nalepki na zszyty gdzue sie wpisywalo imie, nazwisko itp. Obsadki i kalamarze nie byly tak praktyczne. Ja obsadke tak zgrzyzlem, ze zostal ogryzek. Gdy pani zobaczyla, dostalem po lapach. Ale bylo za pozno, pace sie wykoslawilz i charakter pisma pozostal taki, ze tylko ja sam siebie moge odczytac. Co do Bogdana. Sz. to bylem niemal swiadkiem. Popijali tanie wina na brzegu przy budynku pierwszej szkoly. Bylem akurat na spacerze. Jeszcze sluszalem jak jeden z nich mowil - to polej ostatniego. Poszedlem spacerem wokol jeziora, a na drugim brzegu akurat podjechala ekipa ratunkowa. Wczesniej probowal ratowac go przechodzocy mezczyzna. Wyciagneli go przy nie po 5 minutach, ale lekarze nie dlai rady odratowac. Poszukuje AK. czy ktos wie gdzie sie podziewa i kiedy sie odezwie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 08.08.04, 03:30 A no bywa... alkohol nie stety nie jest dobra mikstura jesli chodzi o zaklady... Nie jeden dal sie oszukac wlasny silom pod wyplywem alkoholu.. nie warta skorka wyprawki... Nalepki tez pamietam... niektore byly proste a niektore ozdabiane jakas ilustracja.. Ksiegarnia na rogu Baltyckiej i Jeziornej byla calkiem niezle zaopatzona na nasze skolene wymagania.. Czekamy na nastepne wpisy.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 09.08.04, 08:02 Podobno zalozyli sie po pijaku o pol litra... Glupota. ... Ta ksiegarnia istnieje w innej formie, raczej jest to sklep z biurowymi, wedkarskimi i innymi artykulami. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak wskh - forhand return IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.04, 17:38 Ahoj przygodo, melduje sie po kilkunastodniowym pobycie na skraju Puszczy Piskiej. Bylo genialnie. Niech sie chowaja Canary, Malty i inne tatalajstwo. Od razu mowie w Olszytnaie bylem tylko 3 razy i to expresowo, tak na marginesie. Nawet n-ki nie odwiedzilem :( mea culpa. Czasu nie stalo. Spotkalem Bozenke, ale z umowionego (z terminowym zastrzezeniem) spotkanka na ploty nic nie wyszlo, bo zatrzymano mnie w tym terminie 70 km od Olsztyna i nic nie dalo sie zrobic. Przyjdzie nadrobic, a ze dziewczyny jak wino (znaczy sie bywaja czerwone), wiec nie ma co sie martwic. Wskh, dlaczego mnie poszukujesz? Fotki nie takie jak chciales czy co innego? Zaznaczam ze zajze tu dopiero w jutro lub pojutrze wieczorem. Poki co trzeba sie wyspac. Jutro o 5.20 pobudka, a ja jesetem po 14 godzinach za kolkiem - wypadki, korki uliczne i slonce, dajace sie we znaki pomimo klimatyzacji. Podruffka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh do ak IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 20:39 No wlasnie chodzi mi o fotki. Wysylales ?Moze mam za mala skrzynke. Jak tak, to cos zrobie zeby przeszly. Bardzo zalezy mi, bo praca dyplomowa, ktora sporzadzam ma szanse nawet na wydanie drukiem w oficjalnym obiegu. Zdjecia z lotu ptaka bradzo podnosza jakosc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD W Olsztynie IP: *.dobre-miasto.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 09:56 Od niedzieli jestem w Polsce i dzis wybieram sie do Olsztyna. Przelot przez Polske wybralem noca, co pozwolilo nam w 5,5 godziny zalatwic ta sprawe. O tej porze spia tez dzieci i zona, co rowniez niesamowicie ulatwia droge (bez siusiu i innych przymusowych przystankow). Opisze ktoregos dnia wrazenia i napewno bede mial kilka zdjec. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: W Olsztynie IP: *.g.pppool.de 12.08.04, 16:57 Allan juz po podrozy. A ja sie jutro wieczorem wybieram w dorge. Slyszalem tylko ze ciezko dotrzec. Bo kazda koncowka strasznie rozkopana. Allan jak bylo na Al. Przyjaciol ? Czy tlko w puszczy piskiej na zubry polowales ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: W Olsztynie IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 05:19 Oj cos tu cicho ostatnio... oj cicho... no coz widocznie urlopy... czuwaj czesc i czolem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: W Olsztynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:53 To co wszyscy są już w olsztynie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: W Olsztynie IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 17:30 oj nie wszyscy nie wszyscy... ale wyglada ze spora grupa tam zmierzala.... co nowego mir-mur? czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: W Olsztynie 16.08.04, 07:35 Ja tu ciagle jestem, i nie mam zamiaru wyjezdzac na dluzej... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak do wskh IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:20 Zdjecia poszly ponownie na adres Twoj i Zbyszka. Moze w koncu gdzies dojda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do wskh IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:24 Panowie, jakie zdjęcia? Ja też chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: do wskh IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:37 Janusz, te zdjecia juz znasz, to tylko inny kaliber (tzn 0,8 + 1 MB) bo do innych celow niz prezentacja w internecie. Poza tym w moim poprzednim poscie cos sie porabalo z linkiem, wiec podaje ponownie (temat placyk przed sklepem) www.allkar.de/foto/v1/DSC03429.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borasca0107 Re: W Olsztynie IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 05.10.04, 02:40 ..niestety, mnie tam nie ma :o( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ak Re: W Olsztynie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:34 Fredziu, w Puszczy Piskiej Zubra nie uswiadczysz, no chyb ze piwo Zubr, bo i takie jest. W tym wypadku wole prawdziwe zubry. Na Al. Przyjaciol? No coz, ktos sp.... nam placyk przed sklepami. allkar.de/foto/v1/DSC03429.jpg - do wgladu. Moze to byc wprawdzie drobnym utrudnieniem dla pseudorajdowcow, ale tylko drobnym. W koncu z ciasnego zakretu tez mozna (a nawet lepiej) wyleciec mniej lub bardziej kontrolowanym poslizgiem z wyciem i piskiem opon, co zreszta sam zaobserwowalem. Zamiast tego kretynskiego kraweznika i kladzenia nie wiadomo ilu metrow kwadratowych chodnika za niewiadomo jak duze i czyje pieniadze, wystarczyloby polozyc progi - takie jak na Morskiej. Schrzanilby taki pseudorajdowiec ze dwa razy amortyzatory, to by mu przeszlo. A tak to nic nie pomoze, a okolica zgwalcona, podobnie jak wycieciem topoli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: W Olsztynie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:57 Ok., wszystko zrozumałe. Z placykiem wydawało mi sie tak jak tobie, ale Andrzej F. wypowiedział sie zdecydowanie za tym, co zrobiono, a on jest na miejscu, więc uległem jego autorytetowi. Dwie topole zdają się odżywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 01:21 Jezeliu do Ciebie doszly zdjecia, to prosze o pszeslanie do mnie, bo chyba cos szwqankuje z moja skrzynka. Zalozylem teraz wieksza, wiec jezeli do Ciebie doszly, to prosze o przeslanie na adres wirzinkiewicz@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 01:26 Pomylka! Prawidlowy adres to wirzinkiewicz@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: SP 7 17.08.04, 07:30 Do mnie zdjecia doszly, mam podobne w swoich zbiorach. Dzielnica z lotu ptaka. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: mir-mur... zenobia itp... 06.10.04, 17:25 To, że nie byłam ziązana z 7 to prawda Rok to troszkę mało,żeby zadomowić się tak jak reszta towarzystwa A z resztą ja się czesto przeprowadzałam i to była jedna szkoła z wielu ..................ale bardzo, ale to bardzo byłam związana z ludźmi z 7 później (juz po skończeniu 7) PS. A z niektórymi jeszcze mocniej :-)))))) ZB Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borasca0107 Re: mir-mur... zenobia itp... IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.10.04, 12:02 eehh.. wydra nie wydra:) Pamietam Twoj pierwszy dzien w klasie - warkocze, podkolanowki w paski i ten szeroki usmiech od ucha do ucha, a potem rajd rowerowy z Serafinem i Twoj nocleg poza namiotem przy ognisku, biwak w Nataci, kopanie lopata w Szestnie itp. Przerozne, ale zawsze smieszne kawalki szkolne, ciagle nierozlacznie kojarza sie z Toba. Gdy rozmawiam / koresponduje z kimkolwiek z siodemki, z naszej klasy, pada zawsze to samo pytanie - czy wiem co dzieje sie z Zenobia.... nie wiem... ale wniosek? Moze nieswiadomie, jednak skutecznie wbilas sie bardzo pozytywnie w pamiec ludzi z podstawowki. Szkoda, ze nie czujesz sie zwiazana... ani troche???? :) Chyba nie spisalas wszystkich tak szybko na straty? grrrrr.... a pamietasz chociaz kto i kiedy ochrzcil Cie Zenobia? :) Odpowiedz Link Zgłoś
zenobiab Re: mir-mur... zenobia itp... 07.10.04, 13:30 No kurcze blllllade Ja tylko nie czuje się związana ze szkołą jako "obiektem budowlanym"!!!!!!!!!!! Nie pamiętam nauczycieli, klas itp. (byłam tam tylko rok a pozostali nieco więcej) ale pamiętam ludzi i to właśnie z nimi czuję się związana dozgonnie. Olsztyn i Al. Przyjaciół to najlepsze moje lata A Zenobia Brunszwicka to oczywiście pomysł takiego jednego dryblasa :-))))) co się tutaj AD podpisuje :-) Napisałam mu meila ale chyba nie wie od kogo dostał he he he bo podpisałam się swoim imieniem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 22:37 Fotki dotarly. Wielkie dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: do Zbyszka 18.08.04, 07:25 Masz i moj adres, jesli trzeba bedzie. Zreszta jest tez adres GW. W czwartek szantujemy? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh burza IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 00:21 Tej czwartkowej burzy szantowcy nie wytrzymali! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: burza 20.08.04, 07:23 Pierwszy zespol gral dobrze i dlugo... Nie narzekam, deszcz cieply, nowe rzeki na ulicach... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: burza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 10:09 W ciepłe deszcze szczególną przyjemnością było bieganie na boska po Alei, a potem taplanie się w kałużach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Po burzy IP: *.schwarte-milfor.com 22.08.04, 16:02 Na boisku jeszcze nie bylem ... Od tygodnia w Olsztynie. Aleje Przyjaciol i Rybaki objechalem juz kilka razy. Zdjecia musze jeszcze zrobic. Narazie kilka zdjec z Olsztyna (Stare Miasto i Baltycka) www.krenzek.de/olsztyn2004/ Starowka wlasnie strasznie sie zmienila (pozytywnie moim zdaniem). Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Po burzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 20:51 Fredek, zdjęcia jak zawsze (super), a jakie wrażenia z miejsc wiadomych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 24.08.04, 00:50 jd, co sadzisz o przepisanej na lato obowiazkowej literaturze: J.Hospers, An Introduction to Philosophical Analysis J.Dancy, An Introduction to Contemporary Epistemology J.S.Mill, Utilitarianism W.Hodges, Logic J.J.Rousseau, The Social Contract A.de Tocqueville, Democracy in America J.S.Mill, On Liberty R.Dahl, On Democracy To wszystko do przeczytania PRZED rozpoczeciem pierwszego semestru. Plus pare pozycji z ekonomii, ale hej, to juz bez wiekszej roznicy. Nie wiem czy dalej sie cieszyc czy martwic sie o zdrowie dziecka. Jaka jest twoja profesjonalna opinia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 09:32 Nat, literatura jest bardzo porządna i chyba wcale nie taka trudna, więc za bardzo nie obawiaj się o nerwy dziecka. Właściwie takiego zestawu należało się spodziewać. Jest bardzo typowy dla anglosaskiej tradycji filozoficznej: filozofia polityki i filozofia analityczna (czyli skierowana w stronę logiki i teorii poznania). Doradź córce, żeby starała się w swych studiach dodatkowo wychodzić gdzie się da poza tę tradycje, czyli w stronę filozofii kontynentalnej. Niech czyta dużo - co już ci kiedyś mówiłem - historii filozofii. Koniecznie niech zajrzy teraz do Starożytności (Platon, Arystoteles, stoicy), i jeśli jest po angielsku Historia Filozofii Władysława Tatarkiewicza, to kup jej w prezencie. To jest świetne i w ogóle się nie zestarzało jako wprowadzenie do filozofii. I zdawaj dalej sprawę z rozwoju sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 24.08.04, 20:13 jd, nie wiesz nawet jak krzepiaco podzialaly na mnie twoje slowa. Moze przestane troche panikowac - corka nie pojmuje skad moje przerazenie. Niestety moje wiedza filozoficzna jest nieslychanie plytka - wystarczajaca aby blysnac nazwiskiem lub tytulem przy towarzyskim obiedzie co niezawodnie spotyka sie z glosnym uznaniem Anglikow ale tak naprawde to jestem laik. Z wdziecznoscia bede sluchala porad i od czasu do czsu zdam raport - na ile corka dostarczy wiadomosci. Na razie dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 23:38 No to ku chwale ojczyzny. Nie zapomnij o tym Tatarkiewiczu, jeśli tylko jest po angielsku, bo po polsku o ile pamietam nie ma szans na czytanie? I bez zbędnej skromności. Czuj się jak przy stole z Anglikami. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: do jd 25.08.04, 09:13 w koncu jestescie z Siodemki... dacie rade! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 25.08.04, 10:08 Zbyszku, przelalam wszystkie najlepsze geny (lacznie z paroma o watpliwym uroku) na swoje dzieci; ojciec tez niby nie glupi; ale moze to nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: do jd 25.08.04, 10:13 Pewnie wystarczy... Milo czasem idac, lub jadac po Olsztynie spotkac siodemkowicza. Dzis tez spotkalem z samego rana... Wiele osob z 7-ki poznalem przez forum. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Fredkowe zdjecia IP: *.sympatico.ca 26.08.04, 04:16 Musze przyznac calkiem niezle fotki zamiesciles Fredek. Pewne stare katy wygladaja jakby sie niewiele zmienily. Szkoda ze te budki telefoniczne takie zdewastowne.. widac plemie wandali nie ma zamiaru wymrzec. Tylko powiedz mi cos ty tej biednej zabie zrobil ze ona tak do gory brzuchem lezala ;) czuwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Fredkowe zdjecia IP: *.g.pppool.de 29.08.04, 22:37 Ufff ... Wlasnie wrocilem. Ciezka podroz. Przed Hannoverem 20 km korku. Musialem objechac daleko ... Ale szczesliwie wrocilem , pelen wrazen o Olsztynie , Baltyckiej i Al. Przyjaciol. W piatek caly Olsztyn imprezowal (Koncert Perfektu na friko ...) Niestety nie bylem , ale opowiadali ze bylo swietnie. A w czwartek widzilem tylko poczatki szantow .... (No i Zbyszka ktory na Starym Miescie szybko przemknal z jakas dziewczyna obok mnie.) Ta zaba na zdjeciach ulegla smierci naturalnej. Lezala sobie po prostu martwa w wodzie. Albo jakis bocian ja dorwal , albo samobojstwo popelnila ... Zdjecia z Al. Przyjaciol i sprawozdnaie musze jeszcze troche opracowac. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh AP IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 23:46 Tak! Na Ap zawsze byli madrzy i znaczacy goscie! Oto w archiwum znalazlem: Rok 1946, na AP i na Rybakach mieszkało wielu myśliwych Koło mysliwych Jelen tworyzli m. in. inzynier Stanislaw Mossakowski zamieszkaly AP 32, inzynier Mieczyslaw Eisele AP 17, inzynier Tadeusz Baczynski AP 22. Kolo mysliwskie Wrzos w 1946 tworzyli dr Zygmunt Twardowski AP 37, dr Zygmunt Twardowski AP 37, dr Wladyslaw Weis AP 31. W 1948 roku koło Koziol zakladali Michalski Zygmunt AP 31/1, lowczy Hieronim Siminski, Sieminski lub Siwinski AP 7/2, a koło pracownikow lasow panstwowych zakladal Stanislaw Markowski AP 44. Naszych ludzi mielismy tez w aeroklubie, np. Jan Grewkowicz AP 9. Rzadzilismy tez w dziedzinie transportowo-motoryzacyjnej: w 1949 roku w zarzadzie zwiazku zawodowego transportowcow byl Leon Lewandowski AP 32 i byl jednym z dwoch bezpartyjnych wsrod partyjnej reszty. W 1946 roku zarzad olsztynskiego klubu motorowego to: Zygmunt Dembicki - prezes, Rybaki 11, Edward Wertel, wiceprezes AP 27, Kajetan Fijalkowski AP 30, siedziba klubu miescila sie przy Baltyckiej 1. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: AP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.04, 12:42 Piękne wiadomości. Pana Leona Lewandowskiego zapewne znałem, a kontynuatorów jego rodu z pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AD Do Fredka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.08.04, 19:12 Wrocilem wczoraj rano, jechalem cala noc. To jednak kawal drogi. Gratuluje udanych zdjec. Ja bylem na terenie przedszkola i ze zdziwieniem stwierdzilem, ze stoja tam jeszcze te metalowe Samoloty, na ktorych jako dziecko sie bawilem. Nie wiem czemu, ale bardzo mi utkwily w pamieci. Jesli cie interesuja to moge przeslac ich zdjecia. Byles na przystani nad Krzywym? Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Do Fredka IP: *.g.pppool.de 30.08.04, 20:49 Kolo Przedszkola tez bylem. Samolot w ogrodku widzialem. Ale ta drozke w kierunku Dlugiego ogladalem dokladniej. Zdjecia przeslij na adres alfred@krenzek.de Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Do mamuta IP: *.g.pppool.de 01.09.04, 21:58 Zyjesz ? Olsztyn zmienil sie sporo. I to pozytywnie. Spotkalem tez Ize i Piotrka Olubowicza. Zdrowko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Do Fredka IP: *.g.pppool.de 02.09.04, 20:44 AD dzieki .... Zdjecia doszly. Wykorzystam je na mojej internetowej stronie. Tylko ze to troche potrwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Do Fredka IP: *.sympatico.ca 04.09.04, 00:18 Fredek, ja zyje... odwiedzam prawie codzinnie forum i czytam to i owo. Brak mi tylko ostatnio zapalu na pisanie... tematycznie forum nieco oklaplo ostatnio co nie jest chyba jednak regula i sadze iz wkrotce znow sie nieco ozywi. Zdjecia faktycznie zamieszczasz ciekawe chocby z powdu ronorodnosci tematycznej.. od okolic siodemki po starowke i zamek... zdechla zaba i zabazgrane budki telefoniczne tez sa roznorodnoscia ktorej zreguly brakuje w galeriach zdjec starajacych sie uchwycic jedynie harmonijne piekno architektury czy tez pejzarzy. Wiekszosc pewnie forumowiczow-siodemkowcow (zwlaszcza po za Olsztynskich) z przyjemnoscia przeglada twoje nowosci fotograficzne. Musze przyznac iz te zdjecia ktore zamiesciles z lat 80-tych przywrocily sporo wspomnien z okresu dziecinstwa... Moze jak wpadnie mi do glowy jakies konkretne wspomnienie to pokusze sie na postukanie w klawiature. Tak po zatym to jestem ostatnio zajety tym i owym.. ten weekend to ostatni 3 dniowy weekend tego lata... wiec bede sie staral go jak najbardziej wykorzystac... ale moze i bede mial wiecej czasu aby posiedziec przed monitorem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Stare katy ... IP: *.g.pppool.de 05.09.04, 20:38 Wreszcie usiadlem i poskladalem zdjecia na strone z ul. Baltyckiej , jeziora Dlugiego, Przedszkola , Rybakow, Sklepu ,Szkoly z Boiskiem, Ogrodka Jordanowskiego i dalej Morska az do Kiosku Ruchu przy Baltyckiej. Wlasciwie duzy kawalek spaceru Janusza ktory opisywal dobry miesiac temu. Moje wrazenia spaceru chce opisac w nastepnym tygodniu ... (jesli czas pozwoli) www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/ Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jf Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.04, 01:25 gd,ab,kh,ag,io,af,ww,gdzie jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:20 Fredek - wpadłam , by podziękować za zdjecia na stronce, są doskonałe i takie prawdziwe, wszystkie szczegóły ujęte - miła dokumentacja - dziękuję i pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neue-westfaelische.de 06.09.04, 09:49 Rita dzieki za mile slowa. Olsztyn sie zmienil bardzo. I moim zdaniem pozytywnie. Warto to zobaczyc , nawet nie bedac na codzien w Olsztynie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh fotki IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 20:15 A to zbliozenie drucianjej siatki i słupka ogrodzeniowego, to co symbolizuja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: fotki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 21:13 Fredek, mam różnicę zdań z ritą, i może pomożesz rozstrzygnąć, kto ma słuszną rację, a kto jest w mylnym błędzie: czy duże drzewo przy samym wejściu na ścieżkę spacerową nad Jeziorem Długim, to bardzo blisko Bałtyckiej i Związku Wędkarskiego, na twojej stronie o numerze P8240052, to jest trzypienna topola czy dwupienna brzoza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Trzypienna ... IP: *.g.pppool.de 06.09.04, 21:28 Mysle ze to Topola ... www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240052.JPG Te drzewko niezle sie rozroslo no i mile ze jeszcze stoi. Nie jak reszta topoli. Troche dalej stalo kiedys podobne (trojpienne) drzewko. Ale tego drzewa juz nie ma. Poziom wody w jez. Dlugim podniosl sie i moze to drzewo wycieli. home.arcor.de/alfred.krenzek/SZKPNR7/slides/dlugie1.jpg A wedkarze jak siedzieli , tak siedza dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: fotki IP: *.g.pppool.de 06.09.04, 21:18 To nie symbol ... Przez ten kawalek druta , przymocowanie siatki do slupka , stracilem prawie oko. www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240092.JPG Tylko ze dobre 35 lat temu siatka byla tak przymocowana , ze te ostre konce druta po stronie druzki nad jezioro lezaly. I na takim drucie zawisnal moj policzek , 1 cm pod okiem. W szpitalu zszywali to pozniej. Pamiatka na policzku jest do dzis. Plot istnieje do dzis ... Takie wspomnienia do tej druzki i tego plota nad jezioro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: lekcja przyrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:11 Mysle ze to Topola ... www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240052.JPG Czy po korze drzewa tak sądzicie , czy po liściach ? Uważam , ze ten spór musimy przeniść na nowy watek - jak narazie to myślicie, a ja jestem pewna na 99% , że to jest brzoza, bardzo, bardzo stara, starsza od szkoły pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: lekcja przyrody IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 22:36 I my pozdrawiamy ritę. Tym cieplej, że nie ma racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Re: lekcja przyrody IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 22:22 Tak. Ja odnosilem czasami sukcesy na lekcjach biologii, w postaci oceny 3+, i dzieki temu wiem, ze to nie brzoza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: lekcja przyrody IP: *.g.pppool.de 07.09.04, 22:26 Ok ... Ja tez w to wierze ze to nie brzoza. Ale jak przekonac Rite ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: lekcja przyrody IP: *.range217-44.btcentralplus.com 07.09.04, 22:51 Lekcji przyrody nie cierpialam i cala kwestia tego drzewa jest mi lekko obojetna, tymniemniej czuje,ze nadeszla pora aby dorzucic moje trzy grosze i zajac bezkompromisowe stanowisko w tej globalnej debacie: nie wiem co to jest za drzewo ale na pewno NIE jest to brzoza. OK, zdaje sobie sprawe, ze niczego to nie zmienia ale czuje sie lepiej wewnatrz marginesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: lekcja przyrody IP: *.sympatico.ca 08.09.04, 03:12 Ekspertem nie jestem ale uwazam ze jest to topola... Jakis czas temu widzialem zdjecie na necie tego wlasnie drzewa z bodajze 1916 roku... Teren na jeziorem jest na zdjeciu malo zadrzewiony ale charakterystycznie rozrzucone w roznych katach pnie jest latwo rozpoznac. Po drugiej stronie jeziora jest widoczny charakterystyczny budynek garnizonu. Drzewo na zdjeciu ma moze jakies 20-30 lat gora. Zakladajac wiec ze data zdjecia jest prawidlowa datowalo by to nasze drogie drzwo circa 1880-90. Moze nie super stare ale jednak majestatyczne w swoim rozmiarze... Mam nadzieje ze nie podzieli ono losu innych jemu podobnych drzew na jeziorem... cz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut tak troche z innej paczki... IP: *.sympatico.ca 08.09.04, 03:24 Bodajze po raz pierwszy od momentu jak zagladam na to forum o siodemce...(to juz prawie rok) temat o naszej budzie zwolnil... Nie wiem czy jest to pod wplywem lata, urlopow czy tez wyczerpania tematu, ale milo mi ze tak jakby temat nieco drgnal. Widac to drzewo ma wsobie jakas moc. W czasach poganskich drzewom nadawano swego rodzaju magiczne wlasciwosci.. lub wierzono iz w niektorych z nich w konarach lub w dziuplach mieszkaja lesne licha czy skrzaty... W tej topoli/wierzbie/brzozie widze mieszka jakis dyskusyjny duch ktory nieco wskrzesil zycia w usypiajace forum... I oczywiecie dzieki Fredkowi za checi w dzieleniu sie wlasnymi spostrzezeniami, fotografiami i refleksjami wzgledem miasta Olsztyna. czuw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neue-westfaelische.de 08.09.04, 10:58 Ta topola musi miec juz sporo lat na karku. Wracajac z kosciola garnizonowego wspinalismy sie na to drzewko. A to bylo koniec lat 60 poczatek 70. I juz wtedy te drzewko bylo juz bardzo okazale. Czyli musi miec duzo wiecej. Moze juz ponad 100 ? Bedac w Olsztynie kupilem sobie kasiazke Stanislawa Piechockiego "Olsztyn magiczny". Na stonie 40 jest rozdzial "Zloczyncy i kaci". Cytuje.... Drugim, urzadzonym juz pozniej miejscen stracen byly ugory polozone przy obecnej ulicy Baltyckiej, naprzeciw jeziora Dlugiego. Jak wynika z zachowanych przekazow, w tym miejscu wielokrotnie publicznie wykonywano kary przez powieszenie na powrozie, lamanie kolem albo sciece toporem. Ciekawe co ? Tylko ze o jakich lakach mysleli , tam gdzie baraki staly , czy tam gdzie pozniej te nasze bloki postawili ? Makabryczna sprawa .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:46 jednak stwierdziłam, że zapytam sie szkoły jakie to jest drzewo ? Wszak , jak tablica glosi , tym terenem opiekuje się szkoła . Myślę, że warto wiedzieć co to za okaz ? I jeszcze jedno - umkło mi gdzieś nazwisko rzeżbiarza , czyli tych rzeżb na ściętych pniach topoli pozdrawiam będę Was czytać i tak wiecie, że czytam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwonna Re: lekcja przyrody i historii IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 08.09.04, 21:17 Na tym drzewie też dużo czasu spedzałam jezioro tez było nasze. Do jf jestem io. do fredka zdjęcia wspaniałe. pozdrowinia Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 23:25 Bardzo rozsądne były rozważania nat i mamuta o topoli (a nie brzozie). Mamut, wątek o szkole od lat raz przyspiesza, raz spowalnia, więc zachowaj pełen spokój, ale i bądź pełen nadziei. Wieść Fredka ze świetnej książki o Olsztynie o ugorach na Bałtyckiej interesująca, emocjonująca i prawdziwie magiczna (brrrr..., ale taka jest porządna magia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: lekcja przyrody i historii IP: *.sympatico.ca 09.09.04, 02:07 Jesli faktycznie egzekucje tam przeprowadzano to jest szansa ze w Olsztynskich okolicach rosnie mandragora... Wiadomo bowiem iz magiczna ta roslina dawala niebywale moce osobie ktora ja posiadala.... wyrastala pod szubienica z nasienia powieszonego skazanego niewinnie za zlodziejstwo... Mandragora to byla usilnie poszukiwana przez alchemikow, magikow i astrologow itp itd... Tak mowia legendy i dawne przekazy... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neue-westfaelische.de 09.09.04, 17:27 No to warto by ogladnac co na tej lace rosnie ... A tutaj narazie topole. Pocztowke przeslal mamut , a ja ja wstawiam w internet dla wszystkich. www.krenzek.de/topola_1918_2004.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:24 o rany - co za róznica, zamilczę wspaniały kontrast czasu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 20:42 Ja pamiętam obraz bliższy tej pierwszej pocztówce. Rita, czy uznajesz już topolę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:05 Nie będę Wam mącić w wątku, ale mam nadzieje, że znajdzie sie ktoś kto rozsądnie rozstrzygnie ten spór, chociaż przychylam się ku lipie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 22:47 To tchórzliwy skok w bok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 10.09.04, 00:47 Gratuluje Fredek szybkiej reakcji wzgledem pocztowki... nie mialem pojecia iz z1942 roku.. zadziwiajacy jest fakt iz drzewo bylo wstania w ponad 60 lat az tak bardzo zwiekszyc swoja mase wlasna. Inna sprawa jest iz drzewo plasuje sie w takim razie w granicach 100 lat moze nawet mniej co takze jest dosyc fascynujace... Mowie Ci jd... trzeba posadzic nowe... wyrasna w mig.. jeszcze za naszego zywota powinny osiagnac przynajmniej takie rozmiary jak to na zdjeciu z 42-giego. czu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.g.pppool.de 10.09.04, 07:59 Ja tez myslelem wczesniej ze pocztowka jest starsza. Ale znalazlem ten adres. I zredwidowalem rok pocztowki z 1918 na 1942. www.castlesofpoland.com/prusy/olsz_po064_de.htm Na zdjeciach widac ze jeden pien, rosnacy w strone chodnika scieli. I widac jak kiedys male galazki rozrosly sie na wielkie pniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 21:33 Zbyszek! Albo Henio! Albo Iwona! Albo betis! Albo detritus! Albo ktoś inny! Obejrzyjcie (oczywiście gdy tylko będziecie mieli sprzyjającą okazję) to sporne drzewo czyli skontrolujcie je organoleptycznie, i powiedzcie co to. Choć ja akurat mam tu sporą jasność (że to przecie nie brzoza). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwonna Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 10.09.04, 22:07 Jutro tam będę. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 11.09.04, 03:49 No prosze... mamy dylemat.. widze ze dopoki nie ustalimy na pewni rodzaju drzewa.. nie bedzie to nam do puty dawac spokoju... Ja osobiscie nie obstaje przy topolach.. One zreguly faktycznie mi sie kojarzyly ze smuklymi wysokimi drzewami bez specjalnie wielkich koron, ale faktem pozostaje ze jest wiele odmian pewnych gatunkow drzew. Przychylalbym sie do tego iz drzwo bardziej pasuje do wierzby... aczkolwiek nie pospolitej... Predzej bym sie naklanial do wierzby kruchej bo te drzewa potrafia osiagac porzadne rozmary jak i wielkosc korony..... ale i tu nie jestem do konca przekonany... To ze nie jest to brzoza jestem pewny... to drzewo mozemy faktycznie skreslic z listy... szukalem troche drzew po internecia ale jest dosyc trudno znalezc porzadny opis lub fotografie aby ustalic rodzaj.. Widzialem pare fotek topoli i faktycznie jakos nie zbyt podobne.. ale uprzedzamy jeden gatunek potrafi miec wiele odmian wiec nie spieszmy sie z wyrazeniem opini do poki na 100 procent nie bedziemy tego wiedziec. Poki co posledze po internecie moze cos sie znajdzie aby ustalic tozsamosc drzew. cz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jf Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 12:25 pamietam to drzewo u wejscia do alejki nad jezioro od strony baltyckiej wydaje mi sie ze to byla wierzba placzaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 13:00 Na pewno nie brzoza - co do tego wszyscy są pewni. Nieco osłabło przekonanie, że to topola. Zupełnie mi nie pasuje wierzba płacząca. Czekamy na Iwonę. (Ależ ta rita namieszała). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.g.pppool.de 11.09.04, 16:14 Moj ojciec mowi ze to nie topola. Twierdzi ze to jest klon. A ja mowie ze topola ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 11.09.04, 21:22 chyba jednak topola...lubia rosnac przy wodzie... rosna szybko.. tylko spojrzcie jak gigantycznie rozrosla sie przez te lata.. i maja pylace sie biale kwiecie... wiec to chyba topola... ja jeszcze poszukam na necie dzis wieczor... moze cos znajde na ten temat... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 21:50 Bardzo rozsądne i wyważone są opinie Fredka i mamuta. Dlaczego jeszcze nie ma Iwony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 03:43 TOPOLA, Populus, rodzaj z rodziny wierzbowatych; obejmuje ok. 30 gat. drzew w 6 sekcjach, wyste˛puja˛cych w Eurazji, pn. Afryce i Ameryce Czesc Cytuje za jedna ze stron ktora znalazlem na necie... jak narazie zadnych konkretnych ilustacji.. ale opis nawet pasuje: "W naszym klimacie topola. jest najszybciej rosna˛cym drzewem podobnie jak wierzby i chosenia. Stare drzewa maja˛ g?e˛boko spe˛kana˛ korowine˛. Lis´cie skre˛toleg?e, pojedyncze. Drzewa dwupienne o kwiatach wiatropylnych, zebranych w kotki, które rozwijaja˛ sie˛ przed lis´cmi; owocem jest torebka, zawieraja˛ca liczne drobne nasiona z bia?ym puchem (puch kielichowy). Draz˙nia˛cy jest puch wytwarzany przez okazy z˙en´skie, którego obecnos´c´ w powietrzu zbiega sie˛ z czasem pylenia silnie uczulaja˛cych traw i takz˙e draz˙nia˛cymi py?kami sosny i s´wierku. W Polsce wyste˛puja˛ trzy rodzinne gatunki topoli. Sa˛ to: topola bia?a P.alba, topola osika (osika) P.tremula i topola czarna P.nigra. Ponadto spotyka sie˛ takz˙e mieszan´ca topoli bia?ej i osiki, który znany jest pod nazwa˛ topoli szarej P.x canescens. Obecnie nalez˙y do zanikaja˛cych drzew zagroz˙onych wymarciem w Polsce. Wed?ug S´lusarczyk M., która wykaza?a, z˙e 33% Rabki zajmuja zadrzewienia. Dominuja˛cymi gatunkami zieleni Rabki to: jesion, topola, lipa. Topola osika kwitnie w III-IV przed rozwojem lis´ci, przez 10 dni. Obradza prawie co roku. Nasiona, po 8-12 w torebce, dojrzewaja˛ koniec IV i V. Prof. Kazimierz Szczepanek (Instytut Botaniki w Krakowie) w oparciu o badania w latach 1982 - 1991 opadu py?ku ros´lin przedstawi? kalendarz py?kowy, który moz˙e byc´ uznany za reprezentatywny dla obszarów po?udniowej Polski na oko?o 200 do 700 m npm. W opracowaniu uwzgle˛dniono 32 taksony z 84 oznaczonych w trakcie analiz. Odznaczja˛ sie˛ one cyklicznym wyste˛powaniem w znacznej obfitos´ci i prawie wszystkie moga˛ byc´ alergogenne. Pocza˛tek rocznego cyklu wyste˛powania py?ku w powietzru, w zalez˙nos´ci od popgody i rocznego cyklu klimatycznego, przypada przecie˛tnie w drugiej dekadzie marca. Pocza˛tek trzeciej dekady wrzes´nia moz˙na uznac´ za koniec rocznego cyklu obfitego wyste˛powania py?ku ros´lin w aeroplanktonie. Py?ek drzew dominuje ilos´ciowo w rocznym cyklu, zw?aszcza w pierwszej jego po?owie tj. do kon´ca pierwszej dekady lipca. Wysokie wartos´ci py?ku brzozy w pierwszych i ostatnich dwóch miesia˛cach cyklów rocznych sa˛ rezultatem wtórnego opadu pochodza˛cego g?ównie z owocostanów tego taksonu. Py?ek ros´lin stwierdzany by? w opadzie w cia˛gu ca?ego roku. Jego sk?ad florystyczny, liczebnos´c´ i regularnos´c´ wyste˛powania zwia˛zana jest z w?as´ciwos´ciami pogody i klimatu oraz cyklami z˙yciowymi ros´linnos´ci panuja˛cej w krajobrazie. W trzeciej dekadzie lutego, przy sprzyjaja˛cych warunkach pogodowych, pojawia sie˛ py?ek: ja?owieca, wia˛zu, topoli oraz introdukowanych taksonów jesionu. W lutym maksymalne wartos´ci w opadzie uzyskuje cze˛s´ciej tylko olsza, o wiele rzadziej leszczyna. Oba te taksony najcze˛s´ciej osia˛gaja˛ maksima dopiero w marcu. Pozosta?e wymienione taksony ?a˛cznie z brzoza˛ osia˛gaja˛ maksymalne wartos´ci w kwietniu. Na ten miesia˛c (tj. kwiecien´) przypadaja˛ takz˙e pocza˛tki wyste˛powania i cze˛sto maksymalne wartos´ci grabu, klonu, wierzby i de˛bu. Procentowy udzia? py?ku topoli w odsetku wszystkich ziarn py?ku w skali roku s´rednio wynosi? 5% [zakres 1.0% - 9.9%] gdy analogicznie dla traw 8.1% [zakres 4.3% - 13.5 %] i sosny 0.8% [ zakresa 0.4 % - 3.7%] { wg. Szczepanek K.: Pollen calendar for Cracow (southern Poland), 1982-1991, Aerobiologia, 1994, 10, 65-70}. Lige˛zin´ski i Rapiejko w pracy opublikowanej w 1994 r. (Lige˛zin´ski A., Rapiejko P.: Ste˛z˙enia py?ku roslin w atmosferze Polski. Pneumonol. Alergol. Pol.,1994, 62, 7-8, 347-351) wykazali, z˙e py?ek topoli pojawia sie˛ w kwietniu przy s´rednim ste˛z˙eniu 13 ziarn/m3, gdy ziarna sosny - maj-czerwiec s´rednio 43 ziarna/m3 i traw i zbóz˙ - maj i wrzesien´ s´rednio 42 ziarna/m3. Nasze obserwacje z lat 1991-1996 wykaza?y, z˙e py?ek topoli pojawia sie˛ w Rabce w okresie mie˛dzy marcem a majem. Szczyt pylenia przypada na kwiecien´ i osia˛gne˛?o maksymalna˛ wartos´c´ 12 ziarn py?ku topoli na metr3 (pomiar na wysokos´ci 1,5 m ). Natomiast pomiary w roku 1996 na wysokos´ci 15 m wykaza?y pojawienie sie˛ py?ku jeszcze w miesia˛cu czerwcu. W latach 1991-1996 lekarze z naszego Instytutu zlecili 85 badan´ na oznaczanie swoistych przeciwcia? IgE dla antygenu py?ku topoli - wszystkie badania by?y ujemne. PODSUMOWANIE W oparciu o przytoczone dane moz˙na stwierdzic´, z˙e ste˛z˙e˛nia py?ku topoli w Rabce nie sa˛ ste˛z˙eniami, które wywo?uja reakcje uczuleniowe (wed?ug Rapiejki, zakres ste˛z˙en´ py?ków do 20 ziarn/m3). Jak wiadomo topola jest ros´lina˛ dwupienna˛ i tylko osobniki me˛skie produkuja˛ py?ek, który bardzo rzadko uczula. Bardziej dokuczliwym i draz˙nia˛cym jest puch nasienny (puch kielichowy) produkowany przez osobniki z˙en´skie w torebkach nasiennych, gdzie nasiona sa˛ op?aszczone pe˛czkiem mie˛kkich w?osków, które u?atwiaja˛ rozsiewanie sie˛ przez wiatr. "Puch kielichowy" pojawia sie˛ w okresie maja i czerwca, okres ten na ogó? pokrywa sie˛ z okresem pojawiania sie˛ py?ków sosny i traw. Ten zbieg okolicznos´ci pogarsza warunki alergizacji s´rodowiska atmosferycznego Rabki. Idea?em by?oby sadzenie lub utrzymanie tylko me˛skich okazów topoli. Z drugiej strony nie nalez˙y zapominac´ o wartos´ciach klimatotwórczych zalesienia Rabki w tym takz˙e topoli. Topola jest jednym z czynników, jak wyz˙ej wykazano oczyszczaja˛ca˛ z zanieczyszczen´ cywilizacyjnych atmosfere˛ Rabki. " Bylo tam wiecej tego tekstu a Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 03:52 Tu podaje link na strone z informacja o topoli... jd radze przeczytac... jesli bylaby to odmiana topoli szarej to wtedy wrecz gatunek chroniony... Radze przyczytac czesc o rozmiarach jakie te drzewa potrafia osiagac...tylko pomysl jak by teren nad jeziorem mogl wygladac wrecz bajkowo za nastepne 100 - 200 lat gdyby tych drzew nie scieto... Link www.alergen.region-rabka.pl/otopoli.htm czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 20:26 Mamut, dobra i profesjonalna robota. Wszystko przeczytałem. Tym niemniej przydałaby sie Iwona, kóra zapowiadała osobistą kontrolę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:24 chlopaki ze szkoły Nr 7, brakuje Wam jeszcze w topoli tej białej kory, która jest widoczna nawet na zdjęciu, a Iwona pewnie juz wie i zwleka ze złą dla Was wiadomością tak mi przykro, bardzo, ale poddajcie się już :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 23:32 Rita, pocieszasz się z prawdziwym rozmachem; my spokojnie czekamy na Iwonę. To w każdym razie nie jest brzoza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 13.09.04, 02:09 rita.. napewno to nie jest brzoza... to drzewo i wiele innych drzew tego typu w okolicy nigdy nie mialo bialej kory.. ja i Fredek tak na oko mieszkalismy ze 150 metrow w lini prostej od sfotografowanego miejsca i mowie Ci dziewczyno to napewno nie brzoza.. topole sa z rodziny wierzbowatych wiec jesli to nie topola to napewno odmiana jakiejs wierzby... ale mur beton nie brzoza.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan_first Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.patmedia.net 13.09.04, 04:08 Moze nie zauwazylem tego co uwazam za istotne w tej dyskusji, nie widzialem lisci owego slynnego drzewa (ktore znam osobiscie)- sadze ze jest to sposob na rozwianie wszelkich kontrowersji. Pozdrawiam Was 7-demkowiczow. Fredek .. z tak wspaniala strona jaka posiadasz wrzuc cos lisciastego na NET, czesto tam zagladam. Bogdan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.neue-westfaelische.de 13.09.04, 09:09 Witamy Bogdana ... Niestety nic lisciastego nie mam utrwalonego na slajdach lub zdjeciach. Chetnie bym rozstrzygnal ten spor , ale niestety nie skierowalem objektywu w kierunku lisci. Czyli musimy czekac az Iwona lub inny olsztynski "Tubylec" da nam znak, co na wlasne oczy zobaczyl. Przy okazji zamykam czesc 28 i rozpoczynam 29. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś