Dodaj do ulubionych

Szkola nr7 czesc 28.

IP: *.b.pppool.de 01.08.04, 18:21
Skorzystam z okazji i otworze te nowa czesc.
Obserwuj wątek
    • Gość: AD Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.04, 19:44
      W sierpniu bedzie spory ruch na AP i okolicych. Ja jade za tydzien do Polski i
      jak Fredek popstrykam troche zdjec w starych katach.
      Do zobaczenia!
      • Gość: mir-mur Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:06
        Cześć- kedy bedziesz AD na starych śmieciach to się odezwiesz.
        Ostatnio nawiazałem kontak z ZENOBIĄ,ale chyba mnie nie poznała,starym
        zwyczajem MIR-MURA nie przedstawiłem się.Chciałem ją zmusić do od świeżenia
        pamięci z czsów siódemki i wiesz co mi napisała wydra jedna "nie czuje sie
        nawet zwiazana za bardzo z tym miejscem" na starość ludzie dziwaczeją,a taka
        fajna z niej kobitka była.







    • Gość: mir-mur Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 21:12
      Fajnie wyszło nowy miesiąc nowa część, już 28 hohoho!
      Mamut daj głos.
      • Gość: wskh dlugopis IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.04, 22:24
        Na Trzech Koronach woda wymyla z ziemi starz dlugopis. Jest teraz w moich
        rekach. Moze ktos z Was go zgubil przed laty?
        To typ taki szesciokatny z czesci plastikowej i metalowej u gory. Na
        wierzcholku plastikowy przycisk-pstryczek, u dolu odkrecana do wymiany wkladu
        stozkowa glowka. Nioestety dlugopis juz nie pisze. Na plastikowej czesci napis
        INCO kormoran.
        • Gość: mamut mir-mur... zenobia itp... IP: *.sympatico.ca 02.08.04, 20:36
          Czesc Mir-mur,.... to ze zenobia specjalnie nie wiaze specjalnych wspomnien z podstawowka to ja wcale sie nie dziwie... Ona bodajze
          zwiazana z siodemka byla dopiero od VII klasy... nawet dla potwierdzenia obejrzalem stare zdjecia klasowe z podstawowki... na zdjeciu z
          szostej klasy nie znajdziesz zenobi..., zdjecia z VII nie moge znalezc albo go nigdy nie robilismy.... na zdjeciu z osmej zenobia figuruje tuz
          obok Beaty Smietaly pod Kiczolem obok Mozdzenia i AD (tak swoja droga to szkoda ze sobie paluchami twarz zaslonil).... Tak wiec to tlumaczy
          jej brak przywiazania do naszej slawetnej "Budy"... A co do faktu iz ludzie sie zmieniaja z czasem to swieta prawda... i ch osobowosc
          takze... nie mozna tego im miec zazle w koncu samo zycie...

          A propo dlugopisu to sie nie przyznaje do zguby.. choc napewno i ja posialem ich sporo.. Pamietam ze w szkole przez jakis czas pisalem
          czyms co to sie chyba wtedy nazywalo wiecznym piorem... w srodku piora bylo cos w stylu owalnej przezroczystej gumowej tulejki ktora
          byla umieszczona w stalowej obudowie z nieduzym otworkiem... czubek owego piora zanurzalo sie w kalamazu...przycisniecie gumowej
          tulejki palcem poprzez otwor w stalowej obudowie pompowalo atrament do jej wnetrza... Raz na jakis czas zdarzal sie jakis tam incydent iz
          pioro wylewalo i zreguly ofiara padal wtedy piornik...czego osobiscie nie cierpialem.. a zadna bibulka nie wywabiala przeciez plam z
          materialu... Jesli byl juz troche zurzyty to z reguly taki piornik szedl na smieci... Dlugopisy potrafily plamic ale zadko kiedy wylewaly do tego
          stopnia jak piora... tak wiec po jakims czasie pisalem glownie dlugopisami w zeszytach.... a czasem nawet rysowalem na gumowych
          podeszwach tenisowek lub trampek
          • Gość: LP® dlugopis IP: *.b.pppool.de 02.08.04, 23:41
            Henio ,jak to dobrze ze to ty znalazles moj dlugopis,szukalem go od 1972
            roku.Jak bede w Olsztynie to wpadne do ciebie.Czy "zaraza" ma sie dobrze?
            • Gość: mamut Re: dlugopis IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 01:50
              Jesli dlugopis dziala to jasne trzeba odebrac... zwlaszcza ze za miesiac znow szkolna wiara bedzie udeptywac ten sam trakt ktory my
              wydeptywalismy przez tyle wspanialych lat.... Pewnie Ci ktorzy sa rodzicami swoich podstawowkowych pociech juz iegaja za odpowiednim
              szkolnym ekwipunkiem.. a pamietacie co bylo na naszym inwentarzy szkolnych przyborow... Oto moja Lista:

              1. Linijka - dlugosci zazwyczaj 25 cm... zreguly drewniana z metalowa krawedzia tuz przy podzialce... pare razy taka zaliczylem w dlon od
              nauczycieli.

              2. Gumka myszka - spora gumka - sprzedawana bez lub z plastikowa obudowa... Nazwa myszka pochodzi od niewielkiego nadruku na srodku
              gumki w ksztaclie malej myszy.

              3. Guma arabska - obrzydliwy klej o specyficznym zapachu... kleil sie do wszytkiego i zabarwial na jasno brazowy kolor... wymagal precyzji
              przy klejeniu. Sprzedawany najczesciej w szklanej buteleczce zakonczonej gumowym "sutkiem"...

              4. Temperowka - prawie kazdy nosil jakas... wychodzily w roznych ksztaltach, kolorach itp... ja nawet pamietam takie ktore ksztalem
              przypominaly gitare z zyleta po srodku... nacinalo sie nia bardziej niz temperowalo czubek olowka...

              ciag dalszy inwentarza nastapi..

              cz
              • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 04:09
                Ciag dalszy...

                5. Olowki techniczne... te uzywalismy w nieco pozniejszej karierze ucznia... zreguly byly polskiej lub czeskiej produkcji... Grafit byl
                wprowadzany do wnetrza olowka po zdjeciu przycisku ktory zakonczony byl czyms w rodzaju czterech kolcy rozstawianych w czterech
                kierunkach pod tym samym katem... Ta koncowka sluzyla za temperowke do grafitu... Olowki techniczne byly glownie w czarnych lub
                rdzawo-pomaranczowych kolorach.

                6. Cyrkle... Ten sprzet nie byl wlasciwie zawsze ten sam...rzadko sie zdarzalo aby jakis dzieciak mial przyzwoity techniczny cyrkiel... glownie
                byl to jeden masowo bity model z blachy z otworem w ktory wsuwalo sie olowek lub dlugopis i czyms w rodzaju pokretla ktore pozwalalo
                uzyskac okreslony promien kola.

                7. Farby plakatowe... Z tymi zawsze byl ubaw... jak sie udalo kupic dobrej jakosci, swieze nie ztwardniale na kamien plakatowki to malowanie
                bylo naprawde duza frajda. Niestety zdarzalo sie czesto iz niezbyt szczelnie zamkniete opakowanie plakatowki zastygalo w kolorowy
                popekany kamien... wyduszenie koloru z tej twardej masy czesto doprowadzalo mnie do irytacji... ale po dluzszym moczeniu i mieszaniu
                pedzlem kolor jednak zostawal na pedzlu...

                8. Blok rysunkowy... zreguly zawiral biale kartki jesli sie nie myle formatu A4.. miescil chyba 20 stron... po wyrwaniu kilku stron block rysunowy
                zreguly ropadal sie i kazda kartka byla oddzielna.. Jesli sie nie myle pierwsze bloki rysunkowe, ktore pamietam ozdobione byly na pierwszej
                stronie wizerunkiem bociana.

                9. ?????? - nie pamietam jak to sie nazywalo, ale byl to taki nieduzy bloczek wielokolorowego papieru, ktory uzywalismy do prac
                technicznych, dekoracji itp.

                reszta... bedzie pozniej... albo sami cos dodacie
                • Gość: Fredek Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.g.pppool.de 04.08.04, 22:47
                  Do Nr. 5.

                  Metalowa rurke z gwintami wewnecznymi bralo sie jako urzadzenie do dmuchania
                  jakis kulek. (jerzebina , albo zgryziony papier)

                  Do Nr. 6.

                  Bywaly tez fajne kreslarskie cyrkle.
                  • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 05.08.04, 02:19
                    Ciag dalszy ekwipunku szkolnego ...

                    10. Gumki - wiem, wiem... temat gumki myszki juz poruszalem... ale pora o innych gumkach...w koncu lat 70-tych poczatek 80-tych pojawilo
                    sie troche calkiem fajnego sprzetu szkolnego w postaci chinskich produktow... miedzy innymi nieduze zdobione zreguly jakas malenka
                    ilustracja gumki... Scieraly swietnie i zadko kiedy robily dziury w zeszytach... do tego mialy delikatny mily zapach...

                    11. Gesia skorka - Tez pewnie starsza wiara z siodemki pamietac nie bedzie... byl to swego czasu mozna nazwac rewolucyjny produkt...
                    akceptowany o dziwo przez P. Borkowska... ktora przeciez miala chyzia na punkcie prowadzenia zeszytow... Otoz ta tasma zalepiano bledy
                    czy tez plamy w zesztach...Tasma nazywana byla gesia skorka z tegoz oto powodu iz jej powierzchnia przypominala gesia skorke... Dosc
                    dobrze si e po niej pisalo.

                    12. Dzienniczek ucznia... lub tez dziennik ocen... niewielki zeszycik z rubryczkami... wpisawalismy na stronach przedmioty.. natomiast
                    nauczyciele wpisywali do nich oceny i wuagi.. te same ktore byly uwieczniane w dzienniku klasowym.... Rodzice podpisywali sie raz na jakis
                    czas obok ocen aby potwierdzic iz postep nauki pociech lub tez jego brak. To samo tyczylo sie uwag... ktore zadko kiedy bywaly pochwalne
                    aczkolwiek i to sie potrafilo zdarzyc... zaluje iz zaden z moich nie przetrwal...

                    13. Kredki - O te nigdy nie bylo trudno.. nawet w najtrudniejszych czasach konca lat 70-tych i poczatku 80-tych nigdy ich na polkach nie
                    brakowalo... Zreguly sprzedawane w sztywnych plaskich kartonikach... czasem w stalowych pudeleczkach z wieczkiem... byly wymagane na
                    wielu lekcjach biologi, geografii czy tez plastyki... Osobiscie uwielbialem kredki.. nawet jesli bylo to tylko kolorowanie. A propo biologi...
                    pamietacie musielismy u Ekier kolorowac odbite w zeszycie pieczatki, zwierzat, ptakow czy tez organow ludzkich lub zwierzecych...to byla
                    frajda..

                    14. Wklady do dlugopisow... na poczatku mojej kariery dlugopisowej.. wklady byly zreguly w cieniutkich plastikowych przezroczystych
                    rurkach zakonczone wiadomo stalowa tulejka z kulka na koncu... kazdy przeciez zna budowe dlugopisu.. Gdzies w 1/3 dlugosci wkladu bylo
                    nieduze "zgniecenie" rurki ktore zatrzymywalo sprezynke dlugopisu od dalszego zsuwania sie... Dzis jeszcze mozemy spotkac te modele
                    aczkolwiek powoli staja sie one przezytkiem... choc koncept jest ciagle ten sam...

                    To moze narazie wystarczy... mam pare rzeczy do zrobienia... moze pozniej zawitam...

                    czekam na wasze listy przedmiotow zwiazanych z nauka..
                    • Gość: wskh Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.04, 00:35
                      Ekierka!
                      No i katomierz polokragly na 180 stopni.
                      A za 1000 lat archeolodzy pewnie odnajda nie jednen przedmiot z siodemki!
                      • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 06.08.04, 02:41
                        bravo wskh... w takim razie mamy punkt 15-ty i 16-ty... jakies ciekawe wspomnienia moze z tymi przedmiotami zwiazane???

                        Ja natomiast dorzuce nastepny punkt...

                        17. Liczydla... Jeszcze za moich wczesniutkich szkolnych lat byly w uzyciu.. zreguly czarne drewniane lub metalowe krazki na grubych
                        drutach...

                        18. Tornistry... jakze moglem zapomniec o tak waznym szkolnym przeciez wyposarzeniu... Niejeden kilogram ksiazek, pomocy szkolncyh, a
                        takze kanapek zawinietych w papier sniadaniowy lub owocach w papierowych torebkach tachalismy z domu i z powrotem... no moze kanapek
                        zreguly sie nie tachalo z powrotek do domu... Za moich czasow jeszcze byly one norma... pamietam jesli sie nie myle iz moj byl z tak zrobiony
                        z tak zwanego "skaju" z czerwona odblaskowym zapieciem -zatrzaskiem... pozniej tornistry mialy teych swiatelek odblaskowych wiecej..
                        zreszta madra rzecz.. pewnie nie jednemu dziecku zycie uratowaly zwlaszcza na wiejskich drogach... Pamietam mielismy kogos w klasie kto
                        jako jedyny mial wspanialy de lux tornister zrobiony ze swinskiej skory ale nie pamietam kto... moze mir-mur cos pamieta...

                        No to moze na tyle wystarczy... cos sie wiara malo ostatnio produkuje... trudno... moze jeszcze dzis wstapie na m
                        • zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 07:13
                          Sa tacy ktorzy pamietaja
                          obsadke,
                          stalowke,
                          kalamarz a do tego bibule.
                          Widzieliscie jeszcze dziury w lawkach do kalamarza?
                          :-)
                        • Gość: mir-mur Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 07:19
                          Tornisrer ze świńskiej skóry miał Adam Sobczyk,wielki niebiesko-żólty.
                          Pamiętam ,że na tornistrach świetnie się zjeżdzało z ośniezonych górek,tylko
                          potem w środku wszystko było mokre.
                          • zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 07:35
                            Zmarla Krystyna Eisele,
                            mieszkala na Al. Przyjaciol pod 17.
                            Korektorka GO,
                            Sternik Morski- zeglarka.
                            Odeszla na wieczna wachte.
                            • zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 06.08.04, 14:54
                              dzis sie dowiedzialem ze wczoraj lub przedwczoraj
                              w jeziorze Dlugim utopil sie Bogdan Szwejkowski
                              z Rybakow.
                              Zalozyl sie ze przeplynie...
                              Przepraszam za smutne wiesci.
                              :-(
                              • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 00:55
                                Faktycznie Zbyszek07 przykro slyszec chociaz ja niestety nie kojarze tych postaci... Zycie potrafi byc brutalne..dlatego powinnismy cenic
                                kazdy jego moment... a przy okazji byc zyczliwsi dla bliznich.

                                proponuje minute ciszy...

                                czuwaj
                                • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 01:02
                                  czesc mir-mur... milo ze sie odzywasz... Chyba masz racje co do tornistra Adama... To chyba on mial taki fajny tornister.. Pamietam iz jak byl
                                  nowy to strasznie trzeszczala ta gruba swinska skora..

                                  Ja na tornistrach tez chyba pare razy zjechalem... ale najczesciej na jakiejs tektorze... miski tez byly niezle.. pamietam iz przy torach na
                                  wzgorzu za bylym trampem... zjezdzalismy nawet kiedys w starej wannie po trawiastym zboczu... frajda niesamowita... tylko co rusz ktos
                                  wypadal i portki na tylku czesto byly mocno zielone... ale tej frajdy to chyba niegdy nie zapomne.

                                  czuw
                                  • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 18:49
                                    ... jako iz nie moge nic powiedziec o osobach o ktorych wspomnial wczesniej Zbysze07 powroce moze wiec do tematu ekwipunku...

                                    Zbyszek wymienil:

                                    19. Obsadka + stalowka... ja jeszcze w pierwszej klasie, moze nawet drugiej urzywalem owego sprzetu...

                                    20. Bibulka... oczywiscie ze wiekszosc z nas pamieta... "spijala" atrament jak szalona... choc plamy niestety zostawaly w zeszycie..

                                    21. Kalamarz. Za moich czasow za czesto tego sie nie zabieralo do szkoly ... z wiadomych powodiow, ale lawki z dziurami na kalamarze
                                    pamietam...

                                    dodam moze:

                                    22. Okladki na zeszyty i ksiazki.... Na poczatku byl papier, a potem trudna sztuka skladania papieru tak aby ladnie i estetycznie owinal zeszyt
                                    i ksiazke... wymogi owe byly ostro przestrzegane przez nauczycieli... pamietam iz bylo kilka roznych papierow do okladania zeszytow... byl
                                    troche porowate jednokolorowe papiery albo wzorzyste.. zreguly wzory roslinne .... Pozniej nastala era plastikowych okladek... z
                                    plastikowym okladkami na prdreczniki bylo najtrudniej ale i te sie zdarzaly... Podreczniki czesto gesto przechodzily w rece nastepnych klas
                                    wiec nauczyciele wymagali aby byly czyste nie popisane lub pomazane... Pamietam iz pod koniec roku zreguly siedzialem z gumka i
                                    przecieralem co niektore podreczniki ze sladow olowka...

                                    23. Nozyczki... Szkolne nozyczki byly beznadziejne... NIe ma co ukrywac byly tempe, niewydgodne i nie estetyczne... mialy zaokraglone
                                    czuby aby sie nikt nie skaleczyl..

                                    24. Tarcze Szkolne... Takze szkolny wymog. Kazdy mundurek musial byc nia ozdobiony. Pozniej natomiast jak mundurki wyszly z mody...
                                    Kurtki, swetry czy tez koszule mialy przyszyta tarcze... co niektorzy przypinali je agrafkami, ale to nie bylo mile widziane przez nauczycieli...
                                    Tarcze na gumkach tez nie zdawaly egzaminu.


                                    To na tyle

                                    c
                                    • Gość: mir-mur Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 20:31
                                      Cześć mamut spotkałem dziśiaj wirka na osiedlu toche z nim powspominałem.
                                      • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 07.08.04, 20:54
                                        No prosze.. wirka jasne pamietam... co u niego slychac... ma moze dostep do netu... moze by dolaczyl do grona forumowiczow pod haslem
                                        siodemki...bylo by ciekawiej jak ktos nowy by doszedl... moje namawianie Bozeny spelzlo na niczym... ma ciagle czyms innym glowe zajeta...
                                        jak nie intrnet to fotorafie albo podroze... W tym roku zaliczyla Nowa Zelandie...

                                        czuw
                                        • Gość: wskh Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.04, 21:37
                                          Fajne i praktyczne byly nalepki na zszyty gdzue sie wpisywalo imie, nazwisko
                                          itp. Obsadki i kalamarze nie byly tak praktyczne. Ja obsadke tak zgrzyzlem, ze
                                          zostal ogryzek. Gdy pani zobaczyla, dostalem po lapach. Ale bylo za pozno, pace
                                          sie wykoslawilz i charakter pisma pozostal taki, ze tylko ja sam siebie moge
                                          odczytac.
                                          Co do Bogdana. Sz. to bylem niemal swiadkiem. Popijali tanie wina na brzegu
                                          przy budynku pierwszej szkoly. Bylem akurat na spacerze. Jeszcze sluszalem jak
                                          jeden z nich mowil - to polej ostatniego. Poszedlem spacerem wokol jeziora, a
                                          na drugim brzegu akurat podjechala ekipa ratunkowa. Wczesniej probowal ratowac
                                          go przechodzocy mezczyzna. Wyciagneli go przy nie po 5 minutach, ale lekarze
                                          nie dlai rady odratowac.
                                          Poszukuje AK. czy ktos wie gdzie sie podziewa i kiedy sie odezwie?
                                          • Gość: mamut Re: dlugopis i nie tylko... IP: *.sympatico.ca 08.08.04, 03:30
                                            A no bywa... alkohol nie stety nie jest dobra mikstura jesli chodzi o zaklady... Nie jeden dal sie oszukac wlasny silom pod wyplywem alkoholu..
                                            nie warta skorka wyprawki...

                                            Nalepki tez pamietam... niektore byly proste a niektore ozdabiane jakas ilustracja.. Ksiegarnia na rogu Baltyckiej i Jeziornej byla calkiem
                                            niezle zaopatzona na nasze skolene wymagania..

                                            Czekamy na nastepne wpisy..

                                            czuwaj
                                            • zbyszek07 Re: dlugopis i nie tylko... 09.08.04, 08:02
                                              Podobno zalozyli sie po pijaku o pol litra...
                                              Glupota.
                                              ...
                                              Ta ksiegarnia istnieje w innej formie,
                                              raczej jest to sklep z biurowymi, wedkarskimi i innymi artykulami.
                                              :-)
                                          • Gość: ak wskh - forhand return IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.08.04, 17:38
                                            Ahoj przygodo,
                                            melduje sie po kilkunastodniowym pobycie na skraju Puszczy Piskiej. Bylo
                                            genialnie. Niech sie chowaja Canary, Malty i inne tatalajstwo. Od razu mowie w
                                            Olszytnaie bylem tylko 3 razy i to expresowo, tak na marginesie. Nawet n-ki nie
                                            odwiedzilem :( mea culpa. Czasu nie stalo. Spotkalem Bozenke, ale z umowionego
                                            (z terminowym zastrzezeniem) spotkanka na ploty nic nie wyszlo, bo zatrzymano
                                            mnie w tym terminie 70 km od Olsztyna i nic nie dalo sie zrobic. Przyjdzie
                                            nadrobic, a ze dziewczyny jak wino (znaczy sie bywaja czerwone), wiec nie ma co
                                            sie martwic. Wskh, dlaczego mnie poszukujesz? Fotki nie takie jak chciales czy
                                            co innego? Zaznaczam ze zajze tu dopiero w jutro lub pojutrze wieczorem. Poki co
                                            trzeba sie wyspac. Jutro o 5.20 pobudka, a ja jesetem po 14 godzinach za kolkiem
                                            - wypadki, korki uliczne i slonce, dajace sie we znaki pomimo klimatyzacji.
                                            Podruffka
                                            • Gość: wskh do ak IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 20:39
                                              No wlasnie chodzi mi o fotki. Wysylales ?Moze mam za mala skrzynke. Jak tak, to
                                              cos zrobie zeby przeszly. Bardzo zalezy mi, bo praca dyplomowa, ktora
                                              sporzadzam ma szanse nawet na wydanie drukiem w oficjalnym obiegu. Zdjecia z
                                              lotu ptaka bradzo podnosza jakosc pracy.
                                              • Gość: AD W Olsztynie IP: *.dobre-miasto.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 09:56
                                                Od niedzieli jestem w Polsce i dzis wybieram sie do Olsztyna. Przelot przez
                                                Polske wybralem noca, co pozwolilo nam w 5,5 godziny zalatwic ta sprawe. O tej
                                                porze spia tez dzieci i zona, co rowniez niesamowicie ulatwia droge (bez siusiu
                                                i innych przymusowych przystankow). Opisze ktoregos dnia wrazenia i napewno
                                                bede mial kilka zdjec.

                                                Pozdrawiam
                                                • Gość: Fredek Re: W Olsztynie IP: *.g.pppool.de 12.08.04, 16:57
                                                  Allan juz po podrozy.

                                                  A ja sie jutro wieczorem wybieram w dorge.
                                                  Slyszalem tylko ze ciezko dotrzec.
                                                  Bo kazda koncowka strasznie rozkopana.

                                                  Allan jak bylo na Al. Przyjaciol ?
                                                  Czy tlko w puszczy piskiej na zubry polowales ?
                                                  • Gość: mamut Re: W Olsztynie IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 05:19
                                                    Oj cos tu cicho ostatnio... oj cicho... no coz widocznie urlopy...

                                                    czuwaj czesc i czolem...

                                                  • Gość: jf Re: W Olsztynie IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.04, 13:40
                                                    jestem
                                                  • Gość: mir-mur Re: W Olsztynie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 13:53
                                                    To co wszyscy są już w olsztynie?
                                                  • Gość: mamut Re: W Olsztynie IP: *.sympatico.ca 14.08.04, 17:30
                                                    oj nie wszyscy nie wszyscy... ale wyglada ze spora grupa tam zmierzala....

                                                    co nowego mir-mur?

                                                    czuwaj
                                                  • zbyszek07 Re: W Olsztynie 16.08.04, 07:35
                                                    Ja tu ciagle jestem,
                                                    i nie mam zamiaru wyjezdzac na dluzej...
                                                    :-)
                                                  • Gość: ak do wskh IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:20
                                                    Zdjecia poszly ponownie na adres Twoj i Zbyszka. Moze w koncu gdzies dojda?
                                                  • Gość: jd Re: do wskh IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:24
                                                    Panowie, jakie zdjęcia? Ja też chcę.
                                                  • Gość: ak Re: do wskh IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:37
                                                    Janusz, te zdjecia juz znasz, to tylko inny kaliber (tzn 0,8 + 1 MB) bo do
                                                    innych celow niz prezentacja w internecie.
                                                    Poza tym w moim poprzednim poscie cos sie porabalo z linkiem, wiec podaje
                                                    ponownie (temat placyk przed sklepem) www.allkar.de/foto/v1/DSC03429.jpg
                                                  • Gość: Borasca0107 Re: W Olsztynie IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 05.10.04, 02:40
                                                    ..niestety, mnie tam nie ma :o(
                                                  • Gość: ak Re: W Olsztynie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.08.04, 23:34
                                                    Fredziu, w Puszczy Piskiej Zubra nie uswiadczysz, no chyb ze piwo Zubr, bo i
                                                    takie jest. W tym wypadku wole prawdziwe zubry. Na Al. Przyjaciol? No coz, ktos
                                                    sp.... nam placyk przed sklepami. allkar.de/foto/v1/DSC03429.jpg - do
                                                    wgladu. Moze to byc wprawdzie drobnym utrudnieniem dla pseudorajdowcow, ale
                                                    tylko drobnym. W koncu z ciasnego zakretu tez mozna (a nawet lepiej) wyleciec
                                                    mniej lub bardziej kontrolowanym poslizgiem z wyciem i piskiem opon, co zreszta
                                                    sam zaobserwowalem. Zamiast tego kretynskiego kraweznika i kladzenia nie wiadomo
                                                    ilu metrow kwadratowych chodnika za niewiadomo jak duze i czyje pieniadze,
                                                    wystarczyloby polozyc progi - takie jak na Morskiej. Schrzanilby taki
                                                    pseudorajdowiec ze dwa razy amortyzatory, to by mu przeszlo. A tak to nic nie
                                                    pomoze, a okolica zgwalcona, podobnie jak wycieciem topoli.
                                                  • Gość: jd Re: W Olsztynie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.04, 23:57
                                                    Ok., wszystko zrozumałe.
                                                    Z placykiem wydawało mi sie tak jak tobie, ale Andrzej F. wypowiedział sie
                                                    zdecydowanie za tym, co zrobiono, a on jest na miejscu, więc uległem jego
                                                    autorytetowi.
                                                    Dwie topole zdają się odżywać.
                                                  • Gość: wskh do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 01:21
                                                    Jezeliu do Ciebie doszly zdjecia, to prosze o pszeslanie do mnie, bo chyba cos
                                                    szwqankuje z moja skrzynka. Zalozylem teraz wieksza, wiec jezeli do Ciebie
                                                    doszly, to prosze o przeslanie na adres
                                                    wirzinkiewicz@wp.pl
                                                  • Gość: wskh Re: do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 01:26
                                                    Pomylka!
                                                    Prawidlowy adres to
                                                    wirzinkiewicz@interia.pl
                                                  • zbyszek07 Re: SP 7 17.08.04, 07:30
                                                    Do mnie zdjecia doszly,
                                                    mam podobne w swoich zbiorach.
                                                    Dzielnica z lotu ptaka.
                                                    :-)
          • zenobiab Re: mir-mur... zenobia itp... 06.10.04, 17:25
            To, że nie byłam ziązana z 7 to prawda Rok to troszkę mało,żeby zadomowić się
            tak jak reszta towarzystwa A z resztą ja się czesto przeprowadzałam i to była
            jedna szkoła z wielu ..................ale bardzo, ale to bardzo byłam związana
            z ludźmi z 7 później (juz po skończeniu 7)

            PS. A z niektórymi jeszcze mocniej :-))))))

            ZB
            • Gość: Borasca0107 Re: mir-mur... zenobia itp... IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.10.04, 12:02
              eehh.. wydra nie wydra:)
              Pamietam Twoj pierwszy dzien w klasie - warkocze, podkolanowki w paski i ten
              szeroki usmiech od ucha do ucha, a potem rajd rowerowy z Serafinem i Twoj
              nocleg poza namiotem przy ognisku, biwak w Nataci, kopanie lopata w Szestnie
              itp. Przerozne, ale zawsze smieszne kawalki szkolne, ciagle nierozlacznie
              kojarza sie z Toba. Gdy rozmawiam / koresponduje z kimkolwiek z siodemki, z
              naszej klasy, pada zawsze to samo pytanie - czy wiem co dzieje sie z
              Zenobia.... nie wiem... ale wniosek? Moze nieswiadomie, jednak skutecznie
              wbilas sie bardzo pozytywnie w pamiec ludzi z podstawowki. Szkoda, ze nie
              czujesz sie zwiazana... ani troche???? :) Chyba nie spisalas wszystkich tak
              szybko na straty? grrrrr.... a pamietasz chociaz kto i kiedy ochrzcil Cie
              Zenobia? :)
              • zenobiab Re: mir-mur... zenobia itp... 07.10.04, 13:30
                No kurcze blllllade Ja tylko nie czuje się związana ze szkołą jako "obiektem
                budowlanym"!!!!!!!!!!! Nie pamiętam nauczycieli, klas itp. (byłam tam tylko rok
                a pozostali nieco więcej) ale pamiętam ludzi i to właśnie z nimi czuję się
                związana dozgonnie. Olsztyn i Al. Przyjaciół to najlepsze moje lata

                A Zenobia Brunszwicka to oczywiście pomysł takiego jednego dryblasa :-))))) co
                się tutaj AD podpisuje :-) Napisałam mu meila ale chyba nie wie od kogo dostał
                he he he bo podpisałam się swoim imieniem
    • Gość: wskh do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 22:36
      • Gość: wskh Re: do Zbyszka IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 22:37
        Fotki dotarly. Wielkie dzieki!
        • zbyszek07 Re: do Zbyszka 18.08.04, 07:25
          Masz i moj adres,
          jesli trzeba bedzie.
          Zreszta jest tez adres GW.
          W czwartek szantujemy?
          :-)
          • Gość: wskh burza IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 00:21
            Tej czwartkowej burzy szantowcy nie wytrzymali!
            • zbyszek07 Re: burza 20.08.04, 07:23
              Pierwszy zespol gral dobrze i dlugo...
              Nie narzekam,
              deszcz cieply,
              nowe rzeki na ulicach...
              :-)
              • Gość: jd Re: burza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 10:09
                W ciepłe deszcze szczególną przyjemnością było bieganie na boska po Alei, a
                potem taplanie się w kałużach.
                • Gość: Fredek Re: Po burzy IP: *.schwarte-milfor.com 22.08.04, 16:02
                  Na boisku jeszcze nie bylem ...

                  Od tygodnia w Olsztynie. Aleje Przyjaciol i Rybaki objechalem juz kilka razy.
                  Zdjecia musze jeszcze zrobic.

                  Narazie kilka zdjec z Olsztyna (Stare Miasto i Baltycka)

                  www.krenzek.de/olsztyn2004/
                  Starowka wlasnie strasznie sie zmienila (pozytywnie moim zdaniem).

                  Pozdrowienia
                  • Gość: jd Re: Po burzy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 20:51
                    Fredek, zdjęcia jak zawsze (super), a jakie wrażenia z miejsc wiadomych?
                    • Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 24.08.04, 00:50
                      jd, co sadzisz o przepisanej na lato obowiazkowej literaturze:
                      J.Hospers, An Introduction to Philosophical Analysis
                      J.Dancy, An Introduction to Contemporary Epistemology
                      J.S.Mill, Utilitarianism
                      W.Hodges, Logic
                      J.J.Rousseau, The Social Contract
                      A.de Tocqueville, Democracy in America
                      J.S.Mill, On Liberty
                      R.Dahl, On Democracy

                      To wszystko do przeczytania PRZED rozpoczeciem pierwszego semestru. Plus pare
                      pozycji z ekonomii, ale hej, to juz bez wiekszej roznicy. Nie wiem czy dalej
                      sie cieszyc czy martwic sie o zdrowie dziecka. Jaka jest twoja profesjonalna
                      opinia?
                      • Gość: jd Re: do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 09:32
                        Nat, literatura jest bardzo porządna i chyba wcale nie taka trudna, więc za
                        bardzo nie obawiaj się o nerwy dziecka. Właściwie takiego zestawu należało się
                        spodziewać. Jest bardzo typowy dla anglosaskiej tradycji filozoficznej:
                        filozofia polityki i filozofia analityczna (czyli skierowana w stronę logiki i
                        teorii poznania). Doradź córce, żeby starała się w swych studiach dodatkowo
                        wychodzić gdzie się da poza tę tradycje, czyli w stronę filozofii
                        kontynentalnej. Niech czyta dużo - co już ci kiedyś mówiłem - historii
                        filozofii. Koniecznie niech zajrzy teraz do Starożytności (Platon, Arystoteles,
                        stoicy), i jeśli jest po angielsku Historia Filozofii Władysława Tatarkiewicza,
                        to kup jej w prezencie. To jest świetne i w ogóle się nie zestarzało jako
                        wprowadzenie do filozofii. I zdawaj dalej sprawę z rozwoju sytuacji.
                        • Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 24.08.04, 20:13
                          jd, nie wiesz nawet jak krzepiaco podzialaly na mnie twoje slowa. Moze
                          przestane troche panikowac - corka nie pojmuje skad moje przerazenie. Niestety
                          moje wiedza filozoficzna jest nieslychanie plytka - wystarczajaca aby blysnac
                          nazwiskiem lub tytulem przy towarzyskim obiedzie co niezawodnie spotyka sie z
                          glosnym uznaniem Anglikow ale tak naprawde to jestem laik. Z wdziecznoscia bede
                          sluchala porad i od czasu do czsu zdam raport - na ile corka dostarczy
                          wiadomosci. Na razie dzieki.
                          • Gość: jd Re: do jd IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.08.04, 23:38
                            No to ku chwale ojczyzny. Nie zapomnij o tym Tatarkiewiczu, jeśli tylko jest po
                            angielsku, bo po polsku o ile pamietam nie ma szans na czytanie? I bez zbędnej
                            skromności. Czuj się jak przy stole z Anglikami.
                            • zbyszek07 Re: do jd 25.08.04, 09:13
                              w koncu jestescie z Siodemki...
                              dacie rade!
                              :-)
                              • Gość: nat Re: do jd IP: *.range217-44.btcentralplus.com 25.08.04, 10:08
                                Zbyszku, przelalam wszystkie najlepsze geny (lacznie z paroma o watpliwym
                                uroku) na swoje dzieci; ojciec tez niby nie glupi; ale moze to nie wystarczy?
                                • zbyszek07 Re: do jd 25.08.04, 10:13
                                  Pewnie wystarczy...
                                  Milo czasem idac, lub jadac po Olsztynie
                                  spotkac siodemkowicza.
                                  Dzis tez spotkalem z samego rana...
                                  Wiele osob z 7-ki
                                  poznalem przez forum.
                                  :-)
                                  • Gość: mamut Re: Fredkowe zdjecia IP: *.sympatico.ca 26.08.04, 04:16
                                    Musze przyznac calkiem niezle fotki zamiesciles Fredek. Pewne stare katy wygladaja jakby sie niewiele zmienily. Szkoda ze te budki
                                    telefoniczne takie zdewastowne.. widac plemie wandali nie ma zamiaru wymrzec. Tylko powiedz mi cos ty tej biednej zabie zrobil ze ona tak
                                    do gory brzuchem lezala ;)

                                    czuwa
                                    • Gość: Fredek Re: Fredkowe zdjecia IP: *.g.pppool.de 29.08.04, 22:37
                                      Ufff ...

                                      Wlasnie wrocilem. Ciezka podroz. Przed Hannoverem 20 km korku.
                                      Musialem objechac daleko ...
                                      Ale szczesliwie wrocilem , pelen wrazen o Olsztynie , Baltyckiej i Al. Przyjaciol.

                                      W piatek caly Olsztyn imprezowal (Koncert Perfektu na friko ...)
                                      Niestety nie bylem , ale opowiadali ze bylo swietnie.

                                      A w czwartek widzilem tylko poczatki szantow ....
                                      (No i Zbyszka ktory na Starym Miescie szybko przemknal z jakas dziewczyna obok
                                      mnie.)

                                      Ta zaba na zdjeciach ulegla smierci naturalnej.
                                      Lezala sobie po prostu martwa w wodzie.
                                      Albo jakis bocian ja dorwal , albo samobojstwo popelnila ...

                                      Zdjecia z Al. Przyjaciol i sprawozdnaie musze jeszcze troche opracowac.

                                      Pozdrowienia
                                  • Gość: wskh AP IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.04, 23:46
                                    Tak! Na Ap zawsze byli madrzy i znaczacy goscie!
                                    Oto w archiwum znalazlem:
                                    Rok 1946, na AP i na Rybakach mieszkało wielu myśliwych
                                    Koło mysliwych Jelen tworyzli m. in. inzynier Stanislaw Mossakowski
                                    zamieszkaly AP 32, inzynier Mieczyslaw Eisele AP 17, inzynier Tadeusz Baczynski
                                    AP 22.
                                    Kolo mysliwskie Wrzos w 1946 tworzyli dr Zygmunt Twardowski AP 37, dr Zygmunt
                                    Twardowski AP 37, dr Wladyslaw Weis AP 31.
                                    W 1948 roku koło Koziol zakladali Michalski Zygmunt AP 31/1, lowczy Hieronim
                                    Siminski, Sieminski lub Siwinski AP 7/2, a koło pracownikow lasow panstwowych
                                    zakladal Stanislaw Markowski AP 44.
                                    Naszych ludzi mielismy tez w aeroklubie, np. Jan Grewkowicz AP 9.
                                    Rzadzilismy tez w dziedzinie transportowo-motoryzacyjnej: w 1949 roku w
                                    zarzadzie zwiazku zawodowego transportowcow byl Leon Lewandowski AP 32 i byl
                                    jednym z dwoch bezpartyjnych wsrod partyjnej reszty.
                                    W 1946 roku zarzad olsztynskiego klubu motorowego to:
                                    Zygmunt Dembicki - prezes, Rybaki 11, Edward Wertel, wiceprezes AP 27, Kajetan
                                    Fijalkowski AP 30, siedziba klubu miescila sie przy Baltyckiej 1.
                                    • Gość: jd Re: AP IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.04, 12:42
                                      Piękne wiadomości.
                                      Pana Leona Lewandowskiego zapewne znałem, a kontynuatorów jego rodu z
                                      pewnością.
                                      • Gość: AD Do Fredka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.08.04, 19:12
                                        Wrocilem wczoraj rano, jechalem cala noc. To jednak kawal drogi.

                                        Gratuluje udanych zdjec. Ja bylem na terenie przedszkola i ze zdziwieniem
                                        stwierdzilem, ze stoja tam jeszcze te metalowe Samoloty, na ktorych jako
                                        dziecko sie bawilem. Nie wiem czemu, ale bardzo mi utkwily w pamieci. Jesli cie
                                        interesuja to moge przeslac ich zdjecia. Byles na przystani nad Krzywym?

                                        Hej
                                        • Gość: Fredek Re: Do Fredka IP: *.g.pppool.de 30.08.04, 20:49
                                          Kolo Przedszkola tez bylem.

                                          Samolot w ogrodku widzialem.
                                          Ale ta drozke w kierunku Dlugiego ogladalem dokladniej.

                                          Zdjecia przeslij na adres alfred@krenzek.de
                                          • Gość: Fredek Do mamuta IP: *.g.pppool.de 01.09.04, 21:58
                                            Zyjesz ?

                                            Olsztyn zmienil sie sporo.
                                            I to pozytywnie.

                                            Spotkalem tez Ize i Piotrka Olubowicza.
                                            Zdrowko
                                        • Gość: Fredek Re: Do Fredka IP: *.g.pppool.de 02.09.04, 20:44
                                          AD dzieki ....
                                          Zdjecia doszly.

                                          Wykorzystam je na mojej internetowej stronie.
                                          Tylko ze to troche potrwa ...
                                          • Gość: mamut Re: Do Fredka IP: *.sympatico.ca 04.09.04, 00:18
                                            Fredek, ja zyje... odwiedzam prawie codzinnie forum i czytam to i owo. Brak mi tylko ostatnio zapalu na pisanie... tematycznie forum nieco
                                            oklaplo ostatnio co nie jest chyba jednak regula i sadze iz wkrotce znow sie nieco ozywi. Zdjecia faktycznie zamieszczasz ciekawe chocby z
                                            powdu ronorodnosci tematycznej.. od okolic siodemki po starowke i zamek... zdechla zaba i zabazgrane budki telefoniczne tez sa
                                            roznorodnoscia ktorej zreguly brakuje w galeriach zdjec starajacych sie uchwycic jedynie harmonijne piekno architektury czy tez pejzarzy.
                                            Wiekszosc pewnie forumowiczow-siodemkowcow (zwlaszcza po za Olsztynskich) z przyjemnoscia przeglada twoje nowosci fotograficzne.
                                            Musze przyznac iz te zdjecia ktore zamiesciles z lat 80-tych przywrocily sporo wspomnien z okresu dziecinstwa... Moze jak wpadnie mi do
                                            glowy jakies konkretne wspomnienie to pokusze sie na postukanie w klawiature. Tak po zatym to jestem ostatnio zajety tym i owym.. ten
                                            weekend to ostatni 3 dniowy weekend tego lata... wiec bede sie staral go jak najbardziej wykorzystac... ale moze i bede mial wiecej czasu
                                            aby posiedziec przed monitorem...

                                            • Gość: Fredek Stare katy ... IP: *.g.pppool.de 05.09.04, 20:38
                                              Wreszcie usiadlem i poskladalem zdjecia na strone z ul. Baltyckiej , jeziora
                                              Dlugiego, Przedszkola , Rybakow, Sklepu ,Szkoly z Boiskiem, Ogrodka
                                              Jordanowskiego i dalej Morska az do Kiosku Ruchu przy Baltyckiej.

                                              Wlasciwie duzy kawalek spaceru Janusza ktory opisywal dobry miesiac temu.
                                              Moje wrazenia spaceru chce opisac w nastepnym tygodniu ... (jesli czas pozwoli)

                                              www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/
                                              Pozdrowienia
    • Gość: jf Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.04, 01:25
      gd,ab,kh,ag,io,af,ww,gdzie jestescie
      • Gość: rita Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:20
        Fredek - wpadłam , by podziękować za zdjecia na stronce, są doskonałe i takie
        prawdziwe, wszystkie szczegóły ujęte - miła dokumentacja - dziękuję
        i pozdrawiam wszystkich
        • Gość: Fredek Re: Szkola nr7 czesc 28. IP: *.neue-westfaelische.de 06.09.04, 09:49
          Rita dzieki za mile slowa.

          Olsztyn sie zmienil bardzo. I moim zdaniem pozytywnie.
          Warto to zobaczyc , nawet nie bedac na codzien w Olsztynie.

          Pozdrowienia
          • Gość: wskh fotki IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 20:15
            A to zbliozenie drucianjej siatki i słupka ogrodzeniowego, to co symbolizuja?
            • Gość: jd Re: fotki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 21:13
              Fredek, mam różnicę zdań z ritą, i może pomożesz rozstrzygnąć, kto ma słuszną
              rację, a kto jest w mylnym błędzie: czy duże drzewo przy samym wejściu na
              ścieżkę spacerową nad Jeziorem Długim, to bardzo blisko Bałtyckiej i Związku
              Wędkarskiego, na twojej stronie o numerze P8240052, to jest trzypienna topola
              czy dwupienna brzoza?
              • Gość: Fredek Trzypienna ... IP: *.g.pppool.de 06.09.04, 21:28
                Mysle ze to Topola ...
                www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240052.JPG
                Te drzewko niezle sie rozroslo no i mile ze jeszcze stoi.
                Nie jak reszta topoli.

                Troche dalej stalo kiedys podobne (trojpienne) drzewko.
                Ale tego drzewa juz nie ma.
                Poziom wody w jez. Dlugim podniosl sie i moze to drzewo wycieli.

                home.arcor.de/alfred.krenzek/SZKPNR7/slides/dlugie1.jpg
                A wedkarze jak siedzieli , tak siedza dalej.
            • Gość: Fredek Re: fotki IP: *.g.pppool.de 06.09.04, 21:18
              To nie symbol ...
              Przez ten kawalek druta , przymocowanie siatki do slupka , stracilem prawie oko.

              www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240092.JPG
              Tylko ze dobre 35 lat temu siatka byla tak przymocowana , ze te ostre konce
              druta po stronie druzki nad jezioro lezaly.

              I na takim drucie zawisnal moj policzek , 1 cm pod okiem.
              W szpitalu zszywali to pozniej.
              Pamiatka na policzku jest do dzis.

              Plot istnieje do dzis ...
              Takie wspomnienia do tej druzki i tego plota nad jezioro.
              • Gość: rita Re: lekcja przyrody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:11
                Mysle ze to Topola ...
                www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240052.JPG
                Czy po korze drzewa tak sądzicie , czy po liściach ?
                Uważam , ze ten spór musimy przeniść na nowy watek - jak narazie to myślicie, a
                ja jestem pewna na 99% , że to jest brzoza, bardzo, bardzo stara, starsza od
                szkoły
                pozdrawiam serdecznie

                • Gość: jd Re: lekcja przyrody IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 22:36
                  I my pozdrawiamy ritę. Tym cieplej, że nie ma racji.
                  • Gość: wskh Re: lekcja przyrody IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 22:22
                    Tak. Ja odnosilem czasami sukcesy na lekcjach biologii, w postaci oceny 3+, i
                    dzieki temu wiem, ze to nie brzoza.
                    • Gość: Fredek Re: lekcja przyrody IP: *.g.pppool.de 07.09.04, 22:26
                      Ok ...

                      Ja tez w to wierze ze to nie brzoza.
                      Ale jak przekonac Rite ?
                      • Gość: nat Re: lekcja przyrody IP: *.range217-44.btcentralplus.com 07.09.04, 22:51
                        Lekcji przyrody nie cierpialam i cala kwestia tego drzewa jest mi lekko
                        obojetna, tymniemniej czuje,ze nadeszla pora aby dorzucic moje trzy grosze i
                        zajac bezkompromisowe stanowisko w tej globalnej debacie: nie wiem co to jest
                        za drzewo ale na pewno NIE jest to brzoza.
                        OK, zdaje sobie sprawe, ze niczego to nie zmienia ale czuje sie lepiej wewnatrz
                        marginesu.
                        • Gość: mamut Re: lekcja przyrody IP: *.sympatico.ca 08.09.04, 03:12
                          Ekspertem nie jestem ale uwazam ze jest to topola... Jakis czas temu widzialem zdjecie na necie tego wlasnie drzewa z bodajze 1916 roku...
                          Teren na jeziorem jest na zdjeciu malo zadrzewiony ale charakterystycznie rozrzucone w roznych katach pnie jest latwo rozpoznac. Po
                          drugiej stronie jeziora jest widoczny charakterystyczny budynek garnizonu. Drzewo na zdjeciu ma moze jakies 20-30 lat gora. Zakladajac
                          wiec ze data zdjecia jest prawidlowa datowalo by to nasze drogie drzwo circa 1880-90. Moze nie super stare ale jednak majestatyczne w
                          swoim rozmiarze... Mam nadzieje ze nie podzieli ono losu innych jemu podobnych drzew na jeziorem...

                          cz
                          • Gość: mamut tak troche z innej paczki... IP: *.sympatico.ca 08.09.04, 03:24
                            Bodajze po raz pierwszy od momentu jak zagladam na to forum o siodemce...(to juz prawie rok) temat o naszej budzie zwolnil... Nie wiem czy
                            jest to pod wplywem lata, urlopow czy tez wyczerpania tematu, ale milo mi ze tak jakby temat nieco drgnal. Widac to drzewo ma wsobie
                            jakas moc. W czasach poganskich drzewom nadawano swego rodzaju magiczne wlasciwosci.. lub wierzono iz w niektorych z nich w konarach
                            lub w dziuplach mieszkaja lesne licha czy skrzaty... W tej topoli/wierzbie/brzozie widze mieszka jakis dyskusyjny duch ktory nieco wskrzesil
                            zycia w usypiajace forum... I oczywiecie dzieki Fredkowi za checi w dzieleniu sie wlasnymi spostrzezeniami, fotografiami i refleksjami
                            wzgledem miasta Olsztyna.

                            czuw
                          • Gość: Fredek Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neue-westfaelische.de 08.09.04, 10:58
                            Ta topola musi miec juz sporo lat na karku.

                            Wracajac z kosciola garnizonowego wspinalismy sie na to drzewko.
                            A to bylo koniec lat 60 poczatek 70.
                            I juz wtedy te drzewko bylo juz bardzo okazale.

                            Czyli musi miec duzo wiecej.
                            Moze juz ponad 100 ?

                            Bedac w Olsztynie kupilem sobie kasiazke Stanislawa Piechockiego "Olsztyn magiczny".

                            Na stonie 40 jest rozdzial "Zloczyncy i kaci".

                            Cytuje....

                            Drugim, urzadzonym juz pozniej miejscen stracen byly ugory polozone przy obecnej
                            ulicy Baltyckiej, naprzeciw jeziora Dlugiego. Jak wynika z zachowanych
                            przekazow, w tym miejscu wielokrotnie publicznie wykonywano kary przez
                            powieszenie na powrozie, lamanie kolem albo sciece toporem.

                            Ciekawe co ?
                            Tylko ze o jakich lakach mysleli , tam gdzie baraki staly , czy tam gdzie
                            pozniej te nasze bloki postawili ?

                            Makabryczna sprawa ....
                            • Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:46
                              jednak stwierdziłam, że zapytam sie szkoły jakie to jest drzewo ?
                              Wszak , jak tablica glosi , tym terenem opiekuje się szkoła .
                              Myślę, że warto wiedzieć co to za okaz ?
                              I jeszcze jedno - umkło mi gdzieś nazwisko rzeżbiarza , czyli tych rzeżb na
                              ściętych pniach topoli
                              pozdrawiam
                              będę Was czytać i tak wiecie, że czytam
                              • Gość: Iwonna Re: lekcja przyrody i historii IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 08.09.04, 21:17
                                Na tym drzewie też dużo czasu spedzałam jezioro tez było nasze.
                                Do jf jestem io.
                                do fredka zdjęcia wspaniałe.
                                pozdrowinia Iwona
                                • Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.04, 23:25
                                  Bardzo rozsądne były rozważania nat i mamuta o topoli (a nie brzozie).
                                  Mamut, wątek o szkole od lat raz przyspiesza, raz spowalnia, więc zachowaj
                                  pełen spokój, ale i bądź pełen nadziei.
                                  Wieść Fredka ze świetnej książki o Olsztynie o ugorach na Bałtyckiej
                                  interesująca, emocjonująca i prawdziwie magiczna (brrrr..., ale taka jest
                                  porządna magia).
                                  • Gość: mamut Re: lekcja przyrody i historii IP: *.sympatico.ca 09.09.04, 02:07
                                    Jesli faktycznie egzekucje tam przeprowadzano to jest szansa ze w Olsztynskich okolicach rosnie mandragora... Wiadomo bowiem iz
                                    magiczna ta roslina dawala niebywale moce osobie ktora ja posiadala.... wyrastala pod szubienica z nasienia powieszonego skazanego
                                    niewinnie za zlodziejstwo... Mandragora to byla usilnie poszukiwana przez alchemikow, magikow i astrologow itp itd... Tak mowia legendy i
                                    dawne przekazy...

                                    czuwaj


                                    • Gość: Fredek Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neue-westfaelische.de 09.09.04, 17:27
                                      No to warto by ogladnac co na tej lace rosnie ...

                                      A tutaj narazie topole.
                                      Pocztowke przeslal mamut , a ja ja wstawiam w internet dla wszystkich.

                                      www.krenzek.de/topola_1918_2004.jpg
                                      • Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:24
                                        o rany - co za róznica, zamilczę
                                        wspaniały kontrast czasu
                                        • Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 20:42
                                          Ja pamiętam obraz bliższy tej pierwszej pocztówce.
                                          Rita, czy uznajesz już topolę?
                                          • Gość: rita Re: lekcja przyrody i historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 22:05
                                            Nie będę Wam mącić w wątku, ale mam nadzieje, że znajdzie sie ktoś kto
                                            rozsądnie rozstrzygnie ten spór, chociaż przychylam się ku lipie.
                                            • Gość: jd Re: lekcja przyrody i historii IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 22:47
                                              To tchórzliwy skok w bok.
                                              • Gość: mamut do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 10.09.04, 00:47
                                                Gratuluje Fredek szybkiej reakcji wzgledem pocztowki... nie mialem pojecia iz z1942 roku.. zadziwiajacy jest fakt iz drzewo bylo wstania w
                                                ponad 60 lat az tak bardzo zwiekszyc swoja mase wlasna. Inna sprawa jest iz drzewo plasuje sie w takim razie w granicach 100 lat moze
                                                nawet mniej co takze jest dosyc fascynujace... Mowie Ci jd... trzeba posadzic nowe... wyrasna w mig.. jeszcze za naszego zywota powinny
                                                osiagnac przynajmniej takie rozmiary jak to na zdjeciu z 42-giego.


                                                czu
                                                • Gość: Fredek Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.g.pppool.de 10.09.04, 07:59
                                                  Ja tez myslelem wczesniej ze pocztowka jest starsza.

                                                  Ale znalazlem ten adres. I zredwidowalem rok pocztowki z 1918 na 1942.

                                                  www.castlesofpoland.com/prusy/olsz_po064_de.htm
                                                  Na zdjeciach widac ze jeden pien, rosnacy w strone chodnika scieli.
                                                  I widac jak kiedys male galazki rozrosly sie na wielkie pniaki.


                                                  • Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 21:33
                                                    Zbyszek! Albo Henio! Albo Iwona! Albo betis! Albo detritus! Albo ktoś inny!
                                                    Obejrzyjcie (oczywiście gdy tylko będziecie mieli sprzyjającą okazję) to sporne
                                                    drzewo czyli skontrolujcie je organoleptycznie, i powiedzcie co to. Choć ja
                                                    akurat mam tu sporą jasność (że to przecie nie brzoza).
                                                  • Gość: Iwonna Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 10.09.04, 22:07
                                                    Jutro tam będę. Pa
                                                  • Gość: mamut Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 11.09.04, 03:49
                                                    No prosze... mamy dylemat.. widze ze dopoki nie ustalimy na pewni rodzaju drzewa.. nie bedzie to nam do puty dawac spokoju... Ja osobiscie
                                                    nie obstaje przy topolach.. One zreguly faktycznie mi sie kojarzyly ze smuklymi wysokimi drzewami bez specjalnie wielkich koron, ale faktem
                                                    pozostaje ze jest wiele odmian pewnych gatunkow drzew. Przychylalbym sie do tego iz drzwo bardziej pasuje do wierzby... aczkolwiek nie
                                                    pospolitej... Predzej bym sie naklanial do wierzby kruchej bo te drzewa potrafia osiagac porzadne rozmary jak i wielkosc korony..... ale i tu
                                                    nie jestem do konca przekonany... To ze nie jest to brzoza jestem pewny... to drzewo mozemy faktycznie skreslic z listy... szukalem troche
                                                    drzew po internecia ale jest dosyc trudno znalezc porzadny opis lub fotografie aby ustalic rodzaj.. Widzialem pare fotek topoli i faktycznie
                                                    jakos nie zbyt podobne.. ale uprzedzamy jeden gatunek potrafi miec wiele odmian wiec nie spieszmy sie z wyrazeniem opini do poki na 100
                                                    procent nie bedziemy tego wiedziec. Poki co posledze po internecie moze cos sie znajdzie aby ustalic tozsamosc drzew.

                                                    cz
                                                  • Gość: jf Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.04, 12:25
                                                    pamietam to drzewo u wejscia do alejki nad jezioro od strony baltyckiej wydaje
                                                    mi sie ze to byla wierzba placzaca
                                                  • Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 13:00
                                                    Na pewno nie brzoza - co do tego wszyscy są pewni.
                                                    Nieco osłabło przekonanie, że to topola.
                                                    Zupełnie mi nie pasuje wierzba płacząca.
                                                    Czekamy na Iwonę.
                                                    (Ależ ta rita namieszała).
                                                  • Gość: Fredek Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.g.pppool.de 11.09.04, 16:14
                                                    Moj ojciec mowi ze to nie topola.

                                                    Twierdzi ze to jest klon.

                                                    A ja mowie ze topola ...
                                                  • Gość: mamut Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.sympatico.ca 11.09.04, 21:22
                                                    chyba jednak topola...lubia rosnac przy wodzie... rosna szybko.. tylko spojrzcie jak gigantycznie rozrosla sie przez te lata.. i maja pylace sie
                                                    biale kwiecie... wiec to chyba topola... ja jeszcze poszukam na necie dzis wieczor... moze cos znajde na ten temat...



                                                    czuwaj

                                                  • Gość: jd Re: do Fredka...i nie tylko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 21:50
                                                    Bardzo rozsądne i wyważone są opinie Fredka i mamuta.
                                                    Dlaczego jeszcze nie ma Iwony?
                                                  • Gość: mamut Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 03:43
                                                    TOPOLA, Populus, rodzaj z rodziny wierzbowatych; obejmuje ok. 30 gat. drzew w 6 sekcjach, wyste˛puja˛cych w Eurazji, pn. Afryce i Ameryce
                                                    Czesc Cytuje za jedna ze stron ktora znalazlem na necie... jak narazie zadnych konkretnych ilustacji.. ale opis nawet pasuje:


                                                    "W naszym klimacie topola. jest najszybciej rosna˛cym drzewem podobnie jak wierzby i chosenia. Stare drzewa  maja˛ g?e˛boko spe˛kana˛
                                                    korowine˛. Lis´cie skre˛toleg?e, pojedyncze. Drzewa dwupienne o kwiatach wiatropylnych, zebranych w kotki, które rozwijaja˛ sie˛ przed
                                                    lis´cmi;  owocem jest torebka, zawieraja˛ca liczne drobne nasiona z bia?ym puchem (puch kielichowy). Draz˙nia˛cy jest  puch wytwarzany
                                                    przez okazy z˙en´skie, którego obecnos´c´ w powietrzu zbiega sie˛ z czasem pylenia silnie uczulaja˛cych traw i takz˙e draz˙nia˛cymi
                                                    py?kami sosny i s´wierku.
                                                                W Polsce wyste˛puja˛ trzy rodzinne gatunki topoli. Sa˛ to: topola bia?a P.alba, topola osika (osika) P.tremula i topola czarna
                                                    P.nigra. Ponadto spotyka sie˛ takz˙e mieszan´ca topoli bia?ej i osiki, który znany jest pod nazwa˛ topoli szarej P.x canescens.  Obecnie
                                                    nalez˙y do zanikaja˛cych drzew zagroz˙onych wymarciem w Polsce. Wed?ug S´lusarczyk M., która wykaza?a, z˙e 33% Rabki zajmuja
                                                    zadrzewienia. Dominuja˛cymi gatunkami zieleni Rabki to: jesion, topola, lipa.
                                                    Topola osika kwitnie w III-IV przed rozwojem lis´ci, przez 10 dni. Obradza prawie co roku. Nasiona, po 8-12 w torebce, dojrzewaja˛  koniec IV
                                                    i V.
                                                    Prof. Kazimierz  Szczepanek (Instytut Botaniki w Krakowie) w oparciu  o badania w  latach 1982 - 1991  opadu py?ku ros´lin przedstawi?
                                                    kalendarz py?kowy, który  moz˙e byc´ uznany za reprezentatywny dla obszarów po?udniowej Polski na oko?o 200 do 700 m npm. W
                                                    opracowaniu uwzgle˛dniono 32 taksony z 84 oznaczonych w trakcie analiz. Odznaczja˛ sie˛ one cyklicznym wyste˛powaniem w znacznej
                                                    obfitos´ci i prawie wszystkie moga˛ byc´ alergogenne. Pocza˛tek rocznego cyklu wyste˛powania py?ku w powietzru, w zalez˙nos´ci od
                                                    popgody i rocznego cyklu klimatycznego, przypada przecie˛tnie w drugiej dekadzie marca. Pocza˛tek trzeciej dekady wrzes´nia moz˙na
                                                    uznac´ za koniec rocznego cyklu obfitego wyste˛powania py?ku ros´lin w aeroplanktonie. Py?ek drzew dominuje ilos´ciowo w rocznym cyklu,
                                                    zw?aszcza w pierwszej jego po?owie tj. do kon´ca pierwszej dekady lipca. Wysokie wartos´ci py?ku brzozy w pierwszych i ostatnich dwóch
                                                    miesia˛cach cyklów rocznych sa˛ rezultatem wtórnego opadu pochodza˛cego g?ównie z owocostanów tego taksonu. Py?ek ros´lin
                                                    stwierdzany by? w opadzie w cia˛gu ca?ego roku. Jego sk?ad florystyczny, liczebnos´c´ i regularnos´c´ wyste˛powania zwia˛zana jest z
                                                    w?as´ciwos´ciami pogody i klimatu oraz cyklami z˙yciowymi ros´linnos´ci panuja˛cej w krajobrazie.  W trzeciej dekadzie lutego, przy
                                                    sprzyjaja˛cych warunkach pogodowych, pojawia sie˛ py?ek: ja?owieca, wia˛zu, topoli oraz introdukowanych taksonów jesionu. W lutym
                                                    maksymalne wartos´ci w opadzie uzyskuje cze˛s´ciej tylko olsza, o wiele rzadziej leszczyna. Oba te taksony najcze˛s´ciej osia˛gaja˛
                                                    maksima dopiero w marcu. Pozosta?e wymienione taksony ?a˛cznie z brzoza˛ osia˛gaja˛ maksymalne wartos´ci w kwietniu. Na ten miesia˛c
                                                    (tj. kwiecien´) przypadaja˛ takz˙e pocza˛tki wyste˛powania i cze˛sto maksymalne wartos´ci grabu, klonu, wierzby i de˛bu. Procentowy
                                                    udzia? py?ku topoli w odsetku wszystkich ziarn py?ku w skali roku s´rednio wynosi? 5% [zakres 1.0% - 9.9%] gdy analogicznie dla traw  8.1%
                                                    [zakres 4.3% - 13.5 %] i sosny 0.8% [ zakresa 0.4 % - 3.7%] { wg. Szczepanek K.: Pollen calendar for Cracow (southern Poland), 1982-1991,
                                                    Aerobiologia, 1994, 10, 65-70}. Lige˛zin´ski i Rapiejko w pracy opublikowanej w 1994 r. (Lige˛zin´ski A., Rapiejko P.: Ste˛z˙enia py?ku roslin w
                                                    atmosferze Polski. Pneumonol. Alergol. Pol.,1994, 62, 7-8, 347-351) wykazali, z˙e py?ek topoli pojawia sie˛ w kwietniu przy s´rednim
                                                    ste˛z˙eniu 13 ziarn/m3, gdy ziarna sosny - maj-czerwiec s´rednio 43 ziarna/m3 i traw i zbóz˙  - maj i wrzesien´ s´rednio 42 ziarna/m3.
                                                                Nasze obserwacje z lat 1991-1996 wykaza?y, z˙e py?ek topoli pojawia sie˛ w Rabce w okresie mie˛dzy marcem a majem.
                                                    Szczyt pylenia przypada na kwiecien´ i osia˛gne˛?o maksymalna˛ wartos´c´ 12 ziarn py?ku topoli na metr3 (pomiar  na wysokos´ci 1,5 m ).
                                                    Natomiast pomiary w roku 1996 na wysokos´ci 15 m wykaza?y pojawienie sie˛ py?ku jeszcze w miesia˛cu czerwcu.  W latach 1991-1996
                                                    lekarze z naszego Instytutu zlecili 85 badan´ na oznaczanie swoistych przeciwcia? IgE dla antygenu py?ku topoli -  wszystkie badania by?y
                                                    ujemne.  
                                                    PODSUMOWANIE
                                                                W oparciu o przytoczone dane moz˙na stwierdzic´, z˙e ste˛z˙e˛nia py?ku topoli w Rabce nie sa˛ ste˛z˙eniami, które wywo?uja
                                                    reakcje uczuleniowe (wed?ug Rapiejki, zakres ste˛z˙en´ py?ków do 20 ziarn/m3). Jak wiadomo topola jest ros´lina˛ dwupienna˛ i tylko
                                                    osobniki me˛skie produkuja˛ py?ek, który bardzo rzadko uczula. Bardziej dokuczliwym i draz˙nia˛cym jest puch nasienny (puch kielichowy)
                                                    produkowany przez osobniki z˙en´skie w torebkach nasiennych, gdzie nasiona sa˛ op?aszczone pe˛czkiem mie˛kkich w?osków, które
                                                    u?atwiaja˛ rozsiewanie sie˛ przez wiatr. "Puch kielichowy" pojawia sie˛ w okresie maja i czerwca, okres ten na ogó? pokrywa sie˛ z okresem
                                                    pojawiania sie˛ py?ków sosny i traw. Ten zbieg okolicznos´ci pogarsza warunki alergizacji s´rodowiska atmosferycznego Rabki. Idea?em
                                                    by?oby sadzenie lub utrzymanie tylko me˛skich okazów topoli. Z drugiej strony nie nalez˙y zapominac´ o wartos´ciach klimatotwórczych
                                                    zalesienia Rabki w tym takz˙e topoli. Topola jest jednym z czynników, jak wyz˙ej wykazano oczyszczaja˛ca˛ z zanieczyszczen´
                                                    cywilizacyjnych atmosfere˛ Rabki. "

                                                    Bylo tam wiecej tego tekstu a
                                                  • Gość: mamut Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 12.09.04, 03:52
                                                    Tu podaje link na strone z informacja o topoli... jd radze przeczytac... jesli bylaby to odmiana topoli szarej to wtedy wrecz gatunek
                                                    chroniony... Radze przyczytac czesc o rozmiarach jakie te drzewa potrafia osiagac...tylko pomysl jak by teren nad jeziorem mogl wygladac
                                                    wrecz bajkowo za nastepne 100 - 200 lat gdyby tych drzew nie scieto...

                                                    Link

                                                    www.alergen.region-rabka.pl/otopoli.htm


                                                    czuwaj
                                                  • Gość: jd Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 20:26
                                                    Mamut, dobra i profesjonalna robota. Wszystko przeczytałem.
                                                    Tym niemniej przydałaby sie Iwona, kóra zapowiadała osobistą kontrolę.
                                                  • Gość: rita Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:24
                                                    chlopaki ze szkoły Nr 7, brakuje Wam jeszcze w topoli tej białej kory, która
                                                    jest widoczna nawet na zdjęciu, a Iwona pewnie juz wie i zwleka ze złą dla Was
                                                    wiadomością

                                                    tak mi przykro, bardzo, ale poddajcie się już :)
                                                  • Gość: jd Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 23:32
                                                    Rita, pocieszasz się z prawdziwym rozmachem; my spokojnie czekamy na Iwonę. To
                                                    w każdym razie nie jest brzoza.
                                                  • Gość: mamut Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.sympatico.ca 13.09.04, 02:09
                                                    rita.. napewno to nie jest brzoza... to drzewo i wiele innych drzew tego typu w okolicy nigdy nie mialo bialej kory.. ja i Fredek tak na oko
                                                    mieszkalismy ze 150 metrow w lini prostej od sfotografowanego miejsca i mowie Ci dziewczyno to napewno nie brzoza.. topole sa z rodziny
                                                    wierzbowatych wiec jesli to nie topola to napewno odmiana jakiejs wierzby... ale mur beton nie brzoza..




                                                    czuwaj
                                                  • Gość: Bogdan_first Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.patmedia.net 13.09.04, 04:08
                                                    Moze nie zauwazylem tego co uwazam za istotne w tej dyskusji, nie widzialem
                                                    lisci owego slynnego drzewa (ktore znam osobiscie)- sadze ze jest to sposob na
                                                    rozwianie wszelkich kontrowersji. Pozdrawiam Was 7-demkowiczow.
                                                    Fredek .. z tak wspaniala strona jaka posiadasz wrzuc cos lisciastego na NET,
                                                    czesto tam zagladam.

                                                    Bogdan
                                                  • Gość: Fredek Re: Chyba jednak topola.. przyczytajcie.. IP: *.neue-westfaelische.de 13.09.04, 09:09
                                                    Witamy Bogdana ...

                                                    Niestety nic lisciastego nie mam utrwalonego na slajdach lub zdjeciach.
                                                    Chetnie bym rozstrzygnal ten spor , ale niestety nie skierowalem objektywu w
                                                    kierunku lisci.

                                                    Czyli musimy czekac az Iwona lub inny olsztynski "Tubylec" da nam znak, co na
                                                    wlasne oczy zobaczyl.

                                                    Przy okazji zamykam czesc 28 i rozpoczynam 29.

                                                    Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka