Gość: Czerepacha
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.04.05, 22:09
Ciekawe jak długo potrwa ta pozytywna "choroba"/ Mówię tu np. o książkach.
Tylko, czy ktokolwiek je przczyta?A jak przeczyta czy zrozumie? A jak zrozumie
czy bedzie lepszy?Zmieni się? Nie bedize np. śiecił na przystanku MPK, nie
bezie palił papierosów w miejscach publicznyc? NIe bedzie klął? Będzie
bardziej tolerancyjna? I czy się ZASTANOWI człowik zanim cos zrobi bądż powie?
Chciałbym żeby ta zmiana na lepsze w nas pozostała jak najdłużej. To byłoby
najwspanialsz świadectwo miłości do Naszego Kochanego Papieża.