Gość: Iwona
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
19.08.02, 21:25
Przypadkiem natrafiłam na forum regionalne. Cieszę się, że znalazło się w nim
miejsce i dla moich ukochanych Bartoszyc. Od ośmiu lat mieszkam w Pomorskiem.
Najpierw były studia w Gdańsku, a podczas nich zainteresowanie regionalizmem
kaszubskim, potem krótkie mieszkanie w stolicy Kaszub (wspomnianej powyżej),
a w końcu wybranie dla siebie miejsca najpiękniejszego na Kaszubach - Kartuz.
Miasteczka w środku lasów (tylko przez las można tu wjechać) i z trzema
jeziorami (nie stawami!). Żałuję jednego. Że kiedy wyjeżdżałam z Bartoszyc,
mowy nie było w nich o regionaliźmie, o tożsamości miejsca. Bo o jakich
korzeniach można było mówić, skoro prawdziwi bartoszyczanie wyjechali w
czasie i po wojnie. To, czego mi brakowało, odnalazłam na Kaszubach. Pracuję
w dwóch pismach: miesięczniku "Pomerania" i gazecie codziennej - "Dzienniku
Bałtyckim". Na co dzień zajmuję się edukacją regionalną (bo kaszubski o
język!) i sztuką ludową, nierzadko też piszę reportaże. Po tych latach
przyznaję, że lepiej poznałam Kaszuby niż Warmię, w której mieszkałam 18
lat. Nigdy jednak niejest za późno.
Co do fontanny (nawiązuję do jednego z gosów) - jest piękna. Mam nadzieję, że
młodzi bartoszyczanie docenią wysiłek miejscowych władz i o jej demolowaniu
słyszeć nic nie będę, kiedy zawitam do mojej "małej ojczyzny".
Pozdrawiam
Iwona J.