pablosz
28.10.02, 19:08
Dziś w drodze do pracy natknąłem się na megakorek sięgający od skrzyżowania
Żołnierskiej z Dworcową aż do Hitu. Okazało się że panowie magicy od świateł
takie wykombinowali udogodnienia, że skrzyżowanie to jest w chwili obecnej
totalnie nieprzejezdne. Przecież tych ludzi należałoby natychmiast wywalić z
roboty! Kiedy wracałem około 17 tą samą trasą wcale nie było lepiej -
czekałem 3 zmiany świateł aby przejechać na wprost przez to skrzyżowanie.
Myślałem, że się zagotuje. Kto w ogóle jest za to odpowiedzialny? Jak to się
dzieje, że któregokolwiek skrzyżowania tkną się nasi specjaliści os świateł
od razu robią się megakorki. To jest naprawdę skandal, żeby wywalać kupę
pieniędzy na sygnalizację, która działa źle. Chyba nas na to nie stać.