Dodaj do ulubionych

Ratujmy kapliczki

06.04.06, 20:22
Wątek o kapliczkach tlił się i pojawiał, a tu - jak znalazł, sążnisty
artykuł 'Ratujmy kapliczki'.
www.wm.pl/Index.php?ct=braniewo&id=680972
Mało kto zdaje sobie sprawę, jak niezwykłe bogactwo istnieje obok naszych
domostw. Bogactwo, sprowadzone do sztuki, zwyczajów, historii i religijności,
to przydrożne kapliczki.
Kapliczki oraz ich skromniejsza forma, krzyże przydrożne, od 400 lat są
świadkami przeszłości Warmii. Ostatnie lata mijają mi na objeżdżaniu tego
rozległego terytorium i rejestrowaniu nie tylko samych zabytkowych obiektów,
ale również nanoszeniu ich lokalizacji na mapę, sporządzaniu dokumentacji,
przeprowadzaniu wywiadów z opiekunami kapliczek i sugerowaniu odpowiednich
napraw.

Cieszą mnie inicjatywy nowych "kresowych Warmiaków", którzy odnaleźli się w
nowej sytuacji przejmując odpowiedzialną rolę opiekunów kapliczek. Kiedyś w
pobliżu wsi Purdy Wielkie widziałem jak trójpokoleniowa rodzina krząta się
przy pielęgnowaniu otoczenia kapliczki. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie
auto na niemieckich numerach. Domyśliłem się, że ktoś przyjechał na Warmię
nie tylko odpocząć, ale też pielęgnować stare zwyczaje i uczyć młode
pokolenie szacunku dla przeszłości.
Obserwuj wątek
    • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 06.04.06, 20:23
      Świadkowie historii
      Dane szacunkowe kapliczek na Warmii wskazują na liczbę 1350. Ta informacja jest
      dawno nieaktualna, gdyż zestawienie zinwentaryzowanych kapliczek przez służby
      ochrony zabytków w Olsztynie i w Elblągu przedstawia całkiem inny obraz, bo
      praktycznie połowę tej liczby. Są miejscowości, gdzie kapliczki przytłaczają
      swoją liczebnością - w Lubominie, Radziejewie, Wozławkach, Gietrzwałdzie.
      Istnieją również miejsca gdzie trzeba nadłożyć drogi, by w rumowisku dawnej
      osady, bądź wśród wiekowych drzew wypatrzyć znajome kształty ceglanej
      architektury. Również dane szacunkowe krzyży zmieniają się nieubłaganie.
      Skromne w swojej wymowie, pospolicie występujące: drewniane, żeliwne, bądź
      wykute z żelaza wciąż jednak uzupełniają krajobraz.

      Najstarsze kapliczki znajdują się w Dobrągu (1601) i w Barczewie (1607). Ich
      elewacja nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Proste w założeniu nakryte
      daszkami czterospadowymi są zwieńczone kutymi, żelaznymi chorągiewkami z datami
      fundacji. Inny odbiór wizualny dostarczają kapliczki barokowe. Najciekawsze
      można zobaczyć w Krzyżewie, Krzywcu, Rogóżu, Krośnie, Stoczku Klasztornym, przy
      drodze z Reszla do Świętej Lipki, okolicach Dobrego Miasta i Ornety.
      Niektóre we wnękach kryją rzeźby świętych, inne pozbawione ozdób, a inne mają
      płaskorzeźbione przedstawienia tajemnic różańcowych. Połączenie architektury,
      rzeźby, rękodzieła kowalskiego chorągiewek, krajobrazu i tradycji
      pielgrzymowania jest wielkim wstępem przed wizytą w Św. Lipce. W lesie przed
      samą miejscowością znajduje się niezwykły słup graniczny z Mazurami z 1750 r.,
      który wieńczy wykuta z kamienia lipa z postacią NMP z Dzieciątkiem. Podobny
      akcent czeka na zachodniej granicznej rzece Pasłęce w miejscowości Dąbrówka. Tu
      istnieje kapliczka założona na planie koła łącząca trzy funkcje: kapliczki,
      dzwonniczki i słupa granicznego. Taki typ kapliczki z dzwonkiem określany jest
      w literaturze jako kapliczka z dzwonniczką. Dzwonek zawieszany w górnej części
      wzywał na modlitwę, określał pory dnia, ostrzegał o pożarze, informował o
      śmierci kogoś ze wspólnoty.
    • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 06.04.06, 20:23
      Były, są, będą?
      XIX w. przyniósł eksplozję budowy kapliczek na Warmii. Po części przyczyniły
      się tu objawienia maryjne w Gietrzwałdzie w 1877 r. i z tym związany kult, a z
      drugiej strony akt sprzeciwu wobec Kulturkampfu. Kapliczki wyznaczają miejsca
      graniczne poszczególnych wsi, stoją na skrzyżowaniach dróg, w miejscach
      pamiątkowych, w miejscach, o których się mówiło, że straszy, wokół kościołów
      np. w Kwiecewie, Sątopach bądź Grzędzie. Mówią o radości, o bólu i smutku z
      powodu utraty kogoś bliskiego. O takiej wymowie kapliczki powstawały w okresie
      I wojny światowej, od której zaczerpnęły swoją nazwę "kapliczek wojennych".

      Niektóre fantazyjnie zaprojektowane kapliczki ze sterczynami, skarpami
      przypominają ołtarze. Zobaczyć je można w Orzechowie, Lutrach, Tolkowcu,
      Szalmi. Inne imponują swoją wysokością i kondygnacjami jak w Unieszewie,
      Wołownie.

      Formy kapliczek czasami są zaskakujące, bo można zobaczyć również figurę na
      wysokiej kolumnie, lub cokole. Wyróżnić można trzy motywy. Pierwszym z nich to
      figury Maryi znajdujące się w Borowcu, Jeziorku. Drugim motywem jest postać św.
      Jana Nepomucena w Braniewie, Olsztynie, Pajtuńskim Młynie, a trzecim Chrystus
      dźwigający krzyż, który znajduje się w Olsztynie, Barczewie i Ełdytach
      Wielkich.

      Na Warmii występowały też drobne kapliczki skrzyneczkowe, często wiszące na
      drzewach i krzyżach. Obecnie to rzadkość, zachowały się np. w Raszągu, Łęgnie.
      Innym przykładem wiszących kapliczek są małe obrazki ujęte w ozdobną
      skrzyneczkę-szkatułkę występujące w Starym Kawkowie i przy drodze z Wadąga do
      Słup.

      Możliwe, że moje działanie będzie miało kontynuatorów i naśladowców, a efektem
      w niedalekiej przyszłości będzie opublikowany katalog naszych warmińskich
      kapliczek, które przecież były, są i będą.
      Stanisław Kuprjaniuk, jus
      • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 06.04.06, 20:24
        kapliczki , które umieraja i jest ich coraz mniej.
        • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 06.04.06, 20:30
          Ale też i jest coraz więcej ludzi, którzy o kapliczki dbają i je podziwiają.
          Może nie będzie źle? W samym Łolstynie w ostatnich latach powstały dwie nowe
          kapliczki, a o najmniej dwie ślicznie odnowiono. Dokleję tu jedną ze stronek
          Ptuptu - on to chyba wszystkie kapliczki zna!
          kapliczki.go.pl/
          • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 07.04.06, 21:36
            Kedajś na Forum Łolstyna Rita napsisała:

            Kapliczki występowały jedynie na terenie katolickiej Warmii. Stawiano je zwykle
            na rozstajach dróg, wierząc, iż własnie tu siły diabelskie, czyhają na
            czlowieka. Kapliczka miała chronić podróżnych przed tymi złymi mocami.
            Kapliczki miały róznorodne formy, były skrzynkowe, słupowe i kapliczki domkowe.
            W kapliczce ustawiano drewnianą figurkę Matki Boskiej, Chrystusa lub świętego
            patrona. Na Warmii była to najczęściej Matka Boska z Dzieciątkiem -pieta- czyli
            Matka Boska trzymająca na kolanach ciało Chrystusa zdjętego z krzyża.

            A oto piekny wiersz Marii Zientara-Malewskiej pt. Matka Gromniczna z kapliczki.

            Wyszła Najświętsza Pani z kapliczki
            pomiędzy lud.
            W błekitnym płaszczu niesie Dzieciątko.
            Drogą wśród gryd.
            A droga była śliska , zawiana,
            Dął mroźny wiatr.
            Borem wał śnieżny zastąpił drogę
            Złej zimy brat.
            Zdziwione patrzą wiewiórki, sarny,
            Jeleń i ryś,
            Jak dziecię do nich wyciąga rączki,
            Woła: kiś ! kiś !

            Już noc gwiazdami niebo wyszywa,
            W staw miesiąc wpadł,
            Lód jezior strzela zimie na wiwat,
            Aż Jezus zbladł.
            - Nie bój się Dziecię - szepcze Maryja-
            Wznieś rączkę, tak...
            Nad wierną ziemią, nad wiernym ludem
            Zrób krzyża znak!

            Gnani śnieżycą idą do wioski,
            Do pierwszych drzwi.
            - Pozwólcie, ludzie, ogrzać się w izbie -
            Syn z zimna drży!
            - Biedni wy, biedni, siądźcie przy piecu,
            Gość w dom - Bóg w dom !
            Przynieśli mleka, chleba , żurawin,
            Pszczół słodki plon.
            Matka kobiety prząść nauczyła
            I wiązać sieć,
            I tkać obrusy, i z rogożyny
            Koszyki pleść;
            • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 07.04.06, 21:40
              Łoj - zgubziłam koniec wiersza Marii Zientarówny.

              A oto piekny wiersz Marii Zientara-Malewskiej pt. Matka Gromniczna z kapliczki.

              Wyszła Najświętsza Pani z kapliczki
              pomiędzy lud.
              W błekitnym płaszczu niesie Dzieciątko.
              Drogą wśród gryd.
              A droga była śliska , zawiana,
              Dął mroźny wiatr.
              Borem wał śnieżny zastąpił drogę
              Złej zimy brat.
              Zdziwione patrzą wiewiórki, sarny,
              Jeleń i ryś,
              Jak dziecię do nich wyciąga rączki,
              Woła: kiś ! kiś !

              Już noc gwiazdami niebo wyszywa,
              W staw miesiąc wpadł,
              Lód jezior strzela zimie na wiwat,
              Aż Jezus zbladł.
              - Nie bój się Dziecię - szepcze Maryja-
              Wznieś rączkę, tak...
              Nad wierną ziemią, nad wiernym ludem
              Zrób krzyża znak!

              Gnani śnieżycą idą do wioski,
              Do pierwszych drzwi.
              - Pozwólcie, ludzie, ogrzać się w izbie -
              Syn z zimna drży!
              - Biedni wy, biedni, siądźcie przy piecu,
              Gość w dom - Bóg w dom !
              Przynieśli mleka, chleba , żurawin,
              Pszczół słodki plon.
              Matka kobiety prząść nauczyła
              I wiązać sieć,
              I tkać obrusy, i z rogożyny
              Koszyki pleść;

              Utoczyć z wosku świece gromniczne-
              Ich święty blask
              W godzinę konań odgarnia gromy,
              Daje moc łask.

              Wrócili potem do swej kapliczki
              Na skrzyżu dróg.
              A lud w Gromniczną, idąc z kościoła
              Spłaca im dług.
              Zapala świece, szepce nabożnie:
              O , dzięki Ci.
              Matko ubogich, Patronko wiosek,
              W gromniczne dni !

              Stoi Najświętsza Pani w kapliczce
              Od wielu lat.
              O niej powiada dziadek legendy
              Ludziom wśród chat.
            • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 07.04.06, 21:51
              Wiesz co mnie zawsze interesowało w kapliczkach ?
              To , że one miały jakąś podstawę by w tym własnie miejscu je postawić , cos
              tajemniczego i historę , która umiera, choć kapliczka pozostaje. I tak wiele
              kapliczek widzę , ale historii jej nie zna się. A ta historia to jest jej
              wiedzą tajemną. Może ktoś kiedyś nam opowie , może Getpe będzie wiedział coś o
              swojej okolicy.
          • ptuptu Re: Ratujmy kapliczki 09.04.06, 23:12
            Oj chyba nie wszystkie... smile Nie znam nawet 20%, ale obiecuję, że jeszcze trochę
            postaram się poznać smile

            ---------
            kapliczki.l1.pl kapliczki.uni.cc kapliczki.blogspot.com
        • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 09.04.06, 21:33
          Może już nie 'ratujmy' a 'ratujemy' kapliczki warmińskie. Dobre noziny ze
          strony dom warmiński

          Kapliczki warmińskie stanowią jeden z najbardziej charakterystycznych elementów
          krajobrazu kulturowego Warmii. W 1920 roku ich ilość liczono na 1350 obiektów.
          Niestety, ten potencjał kulturowy ulega szybkiej degradacji. Pozostawione same
          sobie, kapliczki przydrożne wkrótce mogą zniknąć z krajobrazu Warmii.

          Aby do tego nie dopuścić, Starostwo Powiatowe w Olsztynie wespół ze Związkiem
          Byłych Mieszkańców Powiatu Olsztyńskiego w Niemczech w roku 2003 rozpoczęło
          projekt "Ratujemy Kapliczki Warmińskie". środki na ten cel stanowiły początkowo
          24 tys. zł rocznie. W 2005 roku zwiększono tę kwotę do 35 tys. zł. Fundusze w
          połowie to budżet Powiatu Olsztyńskiego, w połowie zaś finanse Związku Byłych
          Mieszkańców Powiatu Olsztyńskiego.

          Naczelną zasadą renowacji kapliczek na Warmii jest przywrócenie im wartości
          historycznych z okresu ich powstania. Architekt krajobrazu - Maria Zwierowicz
          opracowała zalecenia dotyczące zagospodarowania najbliższego sąsiedztwa
          kapliczek. Zwróciła uwagę na zachowanie lub przywrócenie pierwotnego stanu
          otoczenia. Założeniem projektu jest bezpośredni udział mieszkańców wsi w
          pracach renowacyjnych, pod kierunkiem konserwatorów zabytków. Efektem projektu,
          który jest częścią programu "Dom Warmiński" będzie zachowanie dziedzictwa
          kulturowego regionu, oraz rozbudzanie świadomości regionalnej wśród
          dzisiejszych mieszkańców Warmii.

          Projekt "Ratujemy Kapliczki Warmińskie" jak do tej pory miał 3 edycje.
          Programem objęto 27 kapliczek z terenu gmin Dobre Miasto, Jonkowo, Jeziorany i
          Stawiguda. Kolejna edycja obejmie wybrane obiekty z gmin Biskupiec, Gietrzwałd
          i Purda.
          Poniżej prezentujemy część z wyremontowanych kapliczek, ilustrując fotografiami
          ich stan sprzed i po renowacji.
          www.domwarminski.pl/content/view/331/454
          • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 09.04.06, 21:47
            Nawet w Glotowie kapliczki odnowiono i w Orzechowie. Jak teraz ślicznie
            wyglądają - odkrywamy urodę Warmii - 'Warmia jak nowa'
            Teraz turyści będa mogli zwrócić uwagę i nawet zdjęcia robić. Jak ja Ci powiem
            gdzie znajduje się kapliczka w Krakowie to włosy Ci dębem staną wink))) Dopiero
            będą zdjęcia, ale , że tak w Krakowie zrobiono w mieście......Nikt tego chyba
            nie zauważył tylko ja, bo jest zagrodzona przed okiem ludzkim smile
          • gajowy555 Re: Ratujmy kapliczki 10.04.06, 09:27
            Gwołt fejn robota, tlo nie zim poczamu malujó te kapliczki z cegły?
            Po naszamu lepsi by buło cegła łostowić nie malowano ...
            • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 10.04.06, 09:38
              Też to zauważyłam Gajowy, że remontując kapliczki, przedobrzają, a powinni je
              zakonerwować i nie zmieniać jej stylu przez np. tynkowanie. Zakonserwować jej
              starość, bo tak wygląda jak nowa.

              Ptuptu - interesując się kapliczkami, czy Ty znasz choć jedna historie
              warmińskiej kapliczki, by nam opowiedzieć ?
              • rita100 Re: Może Ptuptu wspomoże? 10.04.06, 20:53
                Autor: tralala33
                --------------------------------------------------------------------------------
                W Barczewie zachowała się jedna z najstarszych kapliczek warmińskich –
                pochodząca z początku XVII wieku – wybudowano ją po przejściu epidemii dżumy,
                która szalała na Warmii w latach 1709-1711.
                Brak mi zdjęcia sad Może Ptuptu wspomoże?

                liczymy na pomoc smile



                • ptuptu Re: Może Ptuptu wspomoże? 11.04.06, 20:51
                  No i tu mam pewien problem bo odnalazłem różne informacje:
                  Wg www.domwarminski.pl tą kapliczką byłaby Figura Chrystusa tnij.org/cq4
                  Tu cytat:
                  "Figura Chrystusa
                  Pochodząca z XVIII wieku. Znajduje się przy ulicy Warmińskiej, ma charakter
                  kapliczki o podstawie walca z nieotynkowanej cegły. Dolna część postumentu jest
                  szersza. W części górnej dwa "fryzy", przy czym górny przykryty jest płaskim
                  daszkiem stanowiącym podstawę dla figurki. Kapliczka postawiona na pamiątkę
                  zarazy, w wyniku której zmarła większość mieszkańców Barczewa."

                  Btw. figurę widać z trasy Olsztyn - Mrągowo (to chyba ul. Warmińska?) smile

                  A z drugiej strony www.zenderowski.gower.pl/a-barczewo/334.htm można
                  znaleźć następujące informacje:
                  "W latach 1709-1711 epidemia dżumy spowodowała zubożenie pośród mieszkańców. Ci
                  którzy ocaleli, w hołdzie Bogu za jego opaczność wybudowali przydrożną kapliczkę
                  stojącą przy ul. Mostowej."
                  I dalej:
                  "Przy ulicy Granicznej klasycystyczna pochodzi z początku XIX wieku.
                  Czworoboczna przy ul. Mostowej, pochodzi z 1800 r."

                  Wynikałoby z tego, że chyba chodzi o tę kapliczkę: tnij.org/cq6
                  Z tego co mi pokazuje pilot.pl ul. Mostowa w Barczewie jest niedaleko ul.
                  Kościuszki więc może stąd "zamieszanie"? smile

                  Może jest na forum ktoś z Barczewa i podpowie bo "Ni w kijki, ni w drewka" nie
                  wiem? smile
                  • tralala33 Re: Może Ptuptu wspomoże? 11.04.06, 20:57
                    Wydaje mi się, że to powinna być kapilczka niedaleko synagogi - jak się stanie
                    plecami do synagogi i spojrzy w bok to widać właśnie tę kapliczkę. Nie pamiętam
                    jej dokładnie, ale to nie była figura Chrystusa, prędzej ta czworoboczna. A na
                    stronie domu warmińskiego Gietpe wykrył już jeden błąd smile
                  • rita100 Re: Może Ptuptu wspomoże? 11.04.06, 20:59
                    to chyba ul. Warmińska?) - chyba nie , bo ul. Warnijska jest obok ul.
                    Samulowskiego.
                    Ależ piekne macie te figurki, ta owalna to okaz, jeszcze takiej nie widziałam.
                    Naprawdę przepiekna kolekcja. Ciekawe czy jest taka trasa turystyczna ,
                    szlakiem kapliczek.
                    • tralala33 Re: Może Ptuptu wspomoże? 11.04.06, 21:07
                      Czy jest taka trasa turystyczna szlakiem kapliczek? Jeszcze nie, ale to by była
                      baaardzo długa trasa smile jest za to Szlak zamków gotyckich, zaraz wkleję link.
                  • warmiak23 Re: Może Ptuptu wspomoże? 17.02.09, 16:34
                    Odpowiadam.
                    Na www.domwarminski.pl przedstawia kapliczkę byłaby Figura Chrystusa
                    tnij.org/cq4 Tu cytat: "Figura Chrystusa Pochodząca z XVIII wieku.
                    Znajduje się przy ulicy Warmińskiej, ma charakter kapliczki o
                    podstawie walca z nieotynkowanej cegły. Dolna część postumentu jest
                    szersza. W części górnej dwa "fryzy", przy czym górny przykryty jest
                    płaskim daszkiem stanowiącym podstawę dla figurki. Kapliczka
                    postawiona na pamiątkę zarazy, w wyniku której zmarła większość
                    mieszkańców Barczewa."
                    Zgadza sie. Jest to kapliczka przy ul. Warmińskiej widać z trasy
                    Olsztyn - Mrągowo.
                    Tutaj należy dodać, a może lepiej zamieścić skróconą jej historię.

                    2. Przy ulicy Warmińskiej znajduje się kapliczka odmiennego typu.
                    Jest to ceglany cokół cylindryczny, zbudowany z cegły, nie
                    otynkowany, z drewnianą rzeźbą Jezusa (replika) niosącego krzyż.
                    Dolna część postumentu jest szersza. W części górnej dwa „fryzy”,
                    przy czym górny przykryty jest płaskim daszkiem stanowiącym podstawę
                    dla figurki. Zbudowana została na drodze wiodącej do Barczewa w roku
                    1709, dla upamiętnienia zarazy jaka miała miejsce na Warmii. Rzeźba
                    z drewna wykonana została przez nieznanego ludowego rzeźbiarza w tym
                    samym czasie. Skradziona. Replikę rzeźby dla miasta w roku 2002
                    wykonał ks. Jan Suwała.

                    Cd. odpowiedzi.
                    A z drugiej strony www.zenderowski.gower.pl/a-barczewo/334.htm można
                    znaleźć następujące informacje:
                    "W latach 1709-1711 epidemia dżumy spowodowała zubożenie pośród
                    mieszkańców. Ci którzy ocaleli, w hołdzie Bogu za jego opaczność
                    wybudowali przydrożną kapliczkę stojącą przy ul. Mostowej."

                    Tu odpowiadam. Wszystko sie zgadza. Jest to druga kapliczka, lecz
                    przypisana do ul. Mostowej.
                    Tutaj zamieszczę także skróconą jej historię.

                    3. Kapliczka przy ulicy Mostowej jest najokazalszą, największą ze
                    wszystkich miejskich kapliczek z historyczno-legendarnym rodowodem.
                    Jej lokalizacja jest zaskakująca. Zbudowana została na osi Bramy
                    Miejskiej tzw. Południowej, tuż poza nią. Wyjątkowa barokowa budowa,
                    różniąca się od innych pochodząca z końca roku 1800. Czterostronna,
                    zawierająca cztery okazałe nisze. W niszach zawieszone są drewniane,
                    różnej wielkości krucyfiksy, skierowane na cztery strony świata.
                    Pierwszy krucyfiks pochodzi z połowy XV wieku i jest starszy od
                    samej kapliczki, a jego pochodzenie wskazuje na klasztor
                    franciszkański. Drugi krucyfiks, innej wielkości pochodzi z XIX
                    wieku, trzeci jest o cechach ludowych, a czwarty datowany jako
                    współczesny. Na szczycie daszku żelazny krzyż. Kapliczka ma ciekawą
                    historię. Jak głosi podanie, w latach 1709-1711 w Wartemborku
                    panowała epidemia dżumy. Kiedy przestała nękać mieszkańców ci,
                    którzy mieli ocaleć pod koniec 1800 roku wybudowali kapliczkę
                    przydrożną, aby w ten sposób wyrazić wdzięczność opatrzności dla
                    uczczenia wyprowadzenia z miasta epidemii dżumy. Wielokrotnie
                    remontowana, ostatnio w roku 1958. Okresowo odnawiana.

                    I dalej:
                    "Przy ulicy Granicznej klasycystyczna pochodzi z początku XIX wieku.
                    Poniżej zamieszczam skrócona historie tej kapliczki:

                    4. Kapliczka znajdująca się dziś przy ul. Granicznej i pochodzi z
                    drugiej połowy XIX w. Kiedy ją zbudowano przypisana była do
                    dawniejszej ulicy Pasymskiej. Cała murowana z cegły i od początku
                    otynkowana; graniastosłupowa, dwukondygnacyjna, kryta dwuspadowym
                    daszkiem i dachówką holenderską. Składa się z niskiego cokołu i
                    dwóch czterościennych słupów. Dolnego szerszego i górnego węższego.
                    Zwieńczenie stanowi trójkątny szczyt z przeszkloną wnęką. W
                    ściankach frontowych wnęki przysłonięte kwadratowymi, oszklonymi
                    ramami. We wnękach w podzięce umieszczano różne precjoza, świątki,
                    krzyże, różańce. Obecnie znajdują się polichromowane figurki. Są to
                    figurki Matki Boskiej z Dzieciątkiem, grupa pasyjna i gołębica.
                    Zgodnie z ludowym przekazem miejscowi pobudowali kapliczkę dla
                    upamiętnienia początku drogi, którą jeździły chłopskie furmanki z
                    przemycaną bronią dla powstańców styczniowych. A w kronikach miasta,
                    na pamiątkę powstania styczniowego, które wpisało się na stałe w
                    historię Ziemi Barczewskiej. Był to rok 1863. Tam przekazywano nie
                    tylko broń dla powstańców styczniowych. Potem, po upadku powstania,
                    uciekający powstańcy znajdowali przy kaplice materialną pomoc i
                    żywność od mieszkańców Barczewa.

                    Wynikałoby z tego, że chyba chodzi o tę kapliczkę: tnij.org/cq6
                    Z tego co mi pokazuje pilot.pl ul. Mostowa w Barczewie jest
                    niedaleko ul. Kościuszki więc może stąd "zamieszanie"?

                    Odpowiadam. Ul. Mostowa łączy sie z ul. Kościuszki, przy której do
                    granicy miasta nie ma żadnej kapliczki. Jak sprawdzę tnij.org/cq6 to
                    odpiszę.

                    Może jest na forum ktoś z Barczewa i podpowie bo "Ni w kijki, ni w
                    drewka" nie
                    wiem?

                  • warmiak23 Re: Może Ptuptu wspomoże? 17.02.09, 16:40
                    Kapliczka oznaczona : tnij.org/cq6
                    jest kapliczką przy ul. Mostowej, czworoboczną.
    • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:01
      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3282005.html
      Adriana Tomaszewska 13-04-2006

      Dlaczego urokliwa warmińska kapliczka we wsi Godki przypomina po remoncie budkę
      strażniczą?

      Odnowił ją niedawno Marian Melchior, mieszkaniec Godków, właściciel pola, na
      którym stoi od początku XX wieku. - Nikt się nią nie interesował i niszczała.
      Gdybym chciał z kimś konsultować jej odnowienie, to szybciej by się rozpadła.
      Miałem swój pomysł, jak ją pomalować. Niebieski i żółty to takie kolory
      kościelne, papieskie. Do kapliczki pasują - mówi Marian Melchior.

      Przydrożne kapliczki na obrzeżach wsi i stare drewniane krzyże na rozdrożach to
      krajobraz Warmii. Są tak oczywiste jak drzewa. A każda z nich niesie ze sobą
      konkretną historię - pojedynczego człowieka, rodziny czy całej wsi, która w
      podzięce za urodzaj czy wyzdrowienie ufundowała kapliczkę. Nadają koloryt i
      smak regionowi.

      Niestety, czasem okazuje się, że smak mieszkańców Warmii jest mało wyszukany.
      Tradycyjne kapliczki to budynki z czerwonej cegły lub otynkowane na biało. Te,
      odnowione w ostatnich latach, zaczynają przypominać miniaturowe wiejskie
      świetlice.

      Dzięki projektowi "Ratujmy warmińskie kapliczki" część została ostatnio
      wyremontowana pod okiem konserwatora dzieł sztuki. Niektóre jednak mieszkańcy
      poszczególnych wsi odnowili samodzielnie, z własnej inicjatywy. Mieli dużo
      dobrej woli, ale nie zawsze respektowali ich oryginalny wygląd.

      Widziałam, że taki los spotkał np. XIX-wieczną kapliczkę w Sząbruku, dotąd
      bieloną, a teraz odnowioną olejnym malowidłem imitującym czerwoną cegłę. -
      Ładniejsza taka, prawda? - nie kryje radości Bożena Umbras, mieszkanka
      Sząbruku, która odnowiła kapliczkę.

      W Jonkowie pomalowano podobną na żółto, w Gietrzwałdzie XVIII-wieczne cudo
      mieni się teraz różem i pomarańczowym. Lista jest dłuższa.
      • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:22
        Zaczyna się samowolka, ale nie dziwię się ludzie nie maja pieniędzy i maluja
        prostymi farbami by tylko odnowić, może czynią to w dobrej wierze.
        Trzeba jednak objąć je ochroną zabytków Warmii i zawiadomić mieszkańców o
        zakazie samowolki , a zgłaszniu do parafii i sołtysa.

        Popatrzcie , duż zdjeć zamieszcza bpkw i ciekawych
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=29218779&a=40208972
        Jedna czeka do remontu i chyba stoi na prywatnej parceli.
        • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:26
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=29218779&a=40210377
          Kolejne kapliczki;Braniewo,Zgniłocha i Braniewo
          Tylko nie wiadomu z jakim świętymi są te kapliczki ?

          Ja posegreguje te kapliczki , kiedyś.
        • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:28
          Jeśli ludzie mają dobrą wolę i chcą te kapliczki remontować, to trzeba im tylko
          podpowiedzieć, jak to mają robić. Ciekawe, czy Gietpe widział tę różowo-
          pomarańczową kapliczkę w Gietrzwałdzie?
          • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:34
            Tralala, nie ziym cy aby Gietpe docyta sia tego wpisu ? Jek bandzie sia zitał,
            to trza mu poziedzieć gdzie sia ma kierować smile
            Pewnie , że ludzie musza być uświadomieni tlo chto jim ma to poziedzieć , może
            na mszy ksiandz ?
            A tu następne zdjecia od bpkw

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=29218779&a=40231291
            Kolejno Słupy /okolice/, Barczewko i Butryny...smile

            Ta środkowa śliczna w Barczewku.
            • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:40
              Śliczna bo ukwiecona. A te małe wieżyczki to jak na kościele gotyckim.
            • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:40
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=29218779&a=40232231
              Tym razem kapliczki tylko z Sętala...
              Nie źle wyglądają. Ciekwe czy nam się uda jakąś znależ, o ktorej są legendy.
              • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki 13.04.06, 21:48
                Na pewno wiele było zwiąanych z jakimś konkretnym wydarzeniem albo legendą.
                Początkowo stawiano krzyże i kapliczki w miejscach, gdzie jak wierzono
                straszyło! - na skrzyżowaniu dróg, w ruinach, zaroślach. Dla obrony przed złymi
                duchami co roku wokół kapliczki, z czterech stron świata zakopywano fragmenty
                tekstów biblijnych. A w Wielki Czwartek - czyli dzisiaj - na rozdrożach
                rozpalano stosy chrustu dla ogrzania dusz zmarłych. Te praktyki przetrwały do
                XV wieku (wg Janusz Hochleitner, kapliczki Warmii południowej).
      • tralala33 Kraina wysokich krzyży 14.04.06, 23:03
        Na Zielgi Pióntek taki artykuł znalazłam
        Kraina Wysokich Krzyży
        www.wm.pl/index.php?ct=braniewo&id=714035
        Krzyże od stuleci stanowią stały element krajobrazu Warmii. Jest ich tu blisko
        1,5 tys. Są krzyże drewniane, kute z żelaza, odlane z żeliwa. Można je spotkać
        przy domach, kościołach, drogach i w szczerym polu.
        Usytuowane nieprzypadkowo, przeważnie powielają schemat lokacji kapliczek.
        Krzyże znajdziemy także w miejscach granicznych wsi jak również w miejscach, o
        których się mówiło, że straszy. Przeważnie to odludzia, ruiny, skrzyżowania
        dróg, wąwozy, miejsca zbrodni i zabójstw, mogiły w polu.

        Aby odwrócić nieszczęścia oraz w pewnych intencjach na krzyżach zawieszano
        ręczniki, chusteczki, szmatki. Ten zwyczaj ma swoją współczesną, często
        nieświadomą kontynuację poprzez przywiązywanie do krzyży różnokolorowych
        wstążek. Przy krzyżach panował zwyczaj pochówków nie chrzczonych dzieci. Przed
        kapliczką i krzyżem nakazywano zdjąć czapkę i się przeżegnać. Do granicznych
        krzyży odprowadzano zwłoki.
        • tralala33 Re: Kraina wysokich krzyży 14.04.06, 23:04
          Pokolenia krzyżami mierzone
          Ustawienie krzyża było uzależnione od uzyskania zgody księdza i nie było w
          porównaniu z budową kapliczek aż tak bardzo kosztowne. Możliwości materialne i
          masowe powstawanie krzyży przyczyniło się do tego, że ,Święta Warmia" w wiekach
          XVIII i XIX była określana również jako krainą wysokich krzyży. Stopniowo na
          przestrzeni lat odchodzono jednak od tradycji stawiania krzyży na rzecz
          trwalszych obiektów, bowiem żywotność krzyży drewnianych była ograniczona.

          Wiek poszczególnego krzyża mógł przekroczyć nawet 100 lat, najczęściej jednak
          towarzyszył on jednemu pokoleniu, przeciętnie 30, 40 do 50 lat. Zupełnie stare
          krzyże, ich zmurszałe dolne końcówki i nieprzydatne już figurki z kapliczek
          palono nabożnie w Wielka Sobotę.
          • tralala33 Re: Kraina wysokich krzyży 14.04.06, 23:04
            Piękno przekute w żelazo
            Inna historia jest związana z krzyżami kutymi i żeliwnymi. Część z nich miała
            kamienny jednolity postument z wytłoczoną (czasami) sentencją, bądź pamiątkową
            informacją oraz żelazną, ewentualnie żeliwną część krucyfiksu. Zastosowany
            materiał dawał gwarancję na dłuższe przetrwanie, ale i one stopniowo ulegały
            niszczycielskiej sile warunków atmosferycznych, czy też wandalizmowi człowieka.
            Wiele kutych krzyży prezentuje nadprzeciętne kowalskie wykonanie, które zwraca
            uwagę swoją formą.

            Zakończenia w kształcie serc, koniczyn, figur geometrycznych, promieni,
            lilijek, grotów strzał pojawiają się we wszelakich odsłonach rękodzieła
            kowalskiego. W okolicy Starego Kawkowa powiela się skomplikowany rysunek
            aureoli krzyży, który przypomina kościelne monstrancje. W pobliżu Stoczka
            Klasztornego nietypowe wydają się zwieńczenia gałkowe krzyży, które również
            należą do lokalnych oryginalnych pomysłów. Mozaikę kowalskiej robocizny czasami
            w swym wykonaniu prostej, a innym razem pod względem estetycznym nadzwyczajnym
            uzupełniają na Warmii krzyże żeliwne. Odlane szablonowo pojawiają się w
            różnorodnych miejscach, ale nie tak licznie jak kute.
            • tralala33 Re: Kraina wysokich krzyży 14.04.06, 23:05
              Odchodzą w przeszłość?
              Dokumentacja i rejestracja krzyży wydaje się obecnie mocno utrudniona ponieważ
              krzyże swoim kształtem i kolorem są czasami zbyt mocno wtopione w kompozycję
              krajobrazu. Są jednak i takie miejsca, gdzie krzyże widoczne z daleka są
              znakomitym punktem odniesienia i królują nad podległą im okolicą. Niestety,
              królowanie to bardzo często zbliża się do końca. Los drewnianych, usytuowanych
              na uboczu krzyży wydaje się przesądzony, gdyż mało, kto dostrzega sens odbudowy
              w jego miejsce nowego. Ta tradycja odchodzi w przeszłość, jak odeszli prawdziwi
              Warmiacy. Czas nieubłaganie niszczy dorobek i poświęcenie kogoś sprzed lat.

              Stanisław Kuprjaniuk, justs
          • rita100 Re: Kraina wysokich krzyży 15.04.06, 18:33
            Tak, krzyże drewniane, nie dość , że gniły to były też celem piorunów.
            Wiedziałam jak w mojej okolicy na polach piorun trzasnął w krzyż i się
            przewrócił. Wtenczas to były pola, teraz to jest las.
            To jest ten krzyż
            schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=72&pos=4
            Później zrobili betonowy postument. Tralala, dla mnie to pamiatkowy krzyż,
            przez pewien okres jako mieszkanka tej okolicy sadząca tam drzewka, spacerująca
            z dziećmi często bywaliśmy, a na dodatek buł on widokiem z moich okien.
            • tralala33 Re: Kraina wysokich krzyży 15.04.06, 19:40
              Ogromny ten krzyż, i jeszcze na wzgórku - nic dziwnego, że śiągnął piorun. A co
              on upamiętnia? - bo widzę, że zadbany i kwiaty ktoś nasadził, i ławeczka jest.
              • rita100 Re: Kraina wysokich krzyży 15.04.06, 20:55
                Kedajś Cia, łopozwiem , bo to cała historia. Ten krzyż stoi na miejscu obozu
                niemieckiego w Płaszowie i cały ten teren buł kedajś obozem skąd żydów
                transportowano pociagami w inne miejsca. Pytałam sia tamuj ludzi , ale nikt
                szczegółów nie pamnianta, ale eszcze sia bande dopytywać. Nikt ło nim nie
                pamientał. Jest na terenie żydowskim, łuż niedługo tam cosik bando robzić,
                bandó zmniany to łobaczymy.
                • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Barbara 15.04.06, 21:33
                  Każdy region w Polsce miał swoich ulubionych świętych , których najchętniej
                  portretowano. Na Warmii oprócz Madonny byli to święci: Walenty, Florian, Roch,
                  Katarzyna, Jan Nepomucen, Barbara, Wojciech.

                  Św. Barbara (dziewica, męczennica) 4 grudzień
                  Jako chrześcijanka ślubowała dozgonną czystość w tajemnicy przed ojcem. Ojciec
                  próbując ją zmusić do zamążpójścia wydał ją w ręce sędziego i stał się jej
                  katem.
                  Jako patronkę dobrej śmierci czcili św. Barbarę wszyscy, ci którzy byli
                  narażeni na nagłą śmierć: górnicy, rybacy, żołmierze. Podobno jej relikwie
                  dotarły dzięki Krzyżakom na ziemię pruską.
                  • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Florian 15.04.06, 21:35
                    Św. Florian (żołmierz i męczennik) 4 maja
                    Był oficerem wojsk rzymskich i jako chrześcijanin został aresztowany. Zmuszano
                    go torturami do wyrzeczenia się wiary w Chrystusa. Na końcu uwiązano mu kamień
                    na szyji i utopiono w rzece.
                    Kult tego świętego wzmógł się kiedy to pożar strawił całą dzielnicę Krakowa , a
                    ocalał jedynie kościół św. Floriana. Dlatego św. Florian chronił przed pożarami.

                    • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Nepomucen 15.04.06, 21:35
                      Św. Jan Nepomucen (kapłan, męczennik) 21 maj
                      Jako biskup praski wszedł w konflikt z królem. Był torturowany i zrzucony z
                      mostu Karola do rzeki Wełtawy. Legenda mowi, że został zamordowany dlatego, że
                      nie chciał zdradzić tajemnicy spowiedzi.
                      Jest czcony jak patron mostów , oraz chroni od niebezpieczeństw związanych z
                      wodą.
                      • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Katarzyna 15.04.06, 21:37
                        Św. Katarzyna (dziewica, męczennica) 25 listopada
                        Ślubowała dozgonna czystość. W czasie prześladowań w IVwieku chrześcijan była
                        torturowana i ścięta mieczem. Nie wyrzekła się wiary , a jej bohaterstwo
                        spowodaowało, że nawracali się żołmierze rzymscy.
                        W 1577 roku Regina Protmann założyła w Braniewie zgromadzenie zakonne pod
                        wezwaniem św. Katarzyny, które istnieje do chwili obecnej.

                        • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Roch 15.04.06, 21:37
                          Św. Roch (XIV w.) 16 sierpienia
                          Bardzo ciekwe życie św. Rocha. Rozdał majątek ubogim i pieszo udał sie na
                          pielgrzymkę do Rzymu. Otrzymał łaskę uzdrawiania i leczył chorych na dżumę. Na
                          ziemiach warmińskich też był czczony i strzegł ludzi i bydło od zarazy.
                          Najwięcej kapliczek jest w okolicy Jankowa i Klewek.
                          • rita100 Re: Święci na Warmii - Św. Wojciech 15.04.06, 21:38
                            Św. Wojciech ( biskup, męczennik) 23 kwietnia
                            Jest patronem archidiecezji warmińskiej. Był biskupem Pragi. Odbył liczne
                            podróze po wielu krajach , w 996 roku, przybył na dwór Bolesława Chrobrego i
                            zaproponował zorganizowanie misji na ziemie pogańskie. Wyprawa do Prus
                            zakończyła sie śmiercią biskupa w 997 roku.
                            Św, Wojciech stał się głównym patronem Polski.

                            www.domwarminski.pl/content/view/35/76/
                            • rita100 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 21:14
                              schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=83&pos=38
                              Ta jest w Wieliczce, ale pokazuję jak jest inna i równie śliczna, znajduje się
                              obok Klasztorów Reformatów.
                              • rita100 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 21:17
                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=72&pos=37
                                I ten sam krzyż drewniany na Krzemionkach w innym świetle.
                              • tralala33 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 21:22
                                Rzeczywiście inna, niesamowita - jak grota. Coś podobnego z kamieni widziałam w
                                Zielonce Pasłęckiej. Tam obok kościoła jest zbudowana z głazów i kamieni
                                Kalwaria. Nie pamietam tylko, czy i kapliczka tam była. No i to już nie jest
                                Warmia, ani nawet Mazury - prędzej Powiśle.
                                • rita100 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 21:31
                                  I powiedz Tralala, jak nie podziwiać kapliczki, które są tak rózne , a trafiają
                                  się nadzwyczaj urokliwe. A ta to tak jest ukryta przed ludźmi , dostrzegłam ją
                                  w ostatnim momencie, przyciągła mnie z daleka.
                                  • tralala33 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 21:53
                                    Znalazłam smutną historię powstania krzyża i kapliczki w Bredynku, wsi polsko-
                                    warmijskiej pod Biskupcem. To długa historia wojny między młynarzem i
                                    karczmarzem a chłopami z Bredynka, w której poległo kilkanaście osób. Spisał ją
                                    ksiądz Barczewski, a ja niedługo postaram się ją nieco skrócić i do tego wątka
                                    wkleić.
                                    • rita100 Re: Kapliczki na Warmii 17.04.06, 22:10
                                      krzyża i kapliczki w Bredynku
                                      Szukam tego na obrazku i nie mogę znaleź.
        • tralala33 Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:48
          Bredynek, wielka wieś polsko-warmijska pod Biskupcem, malowniczo rozbudowana
          wokoło dzwudziestomrogowego dawnego jeziorka, nabrała dziwnego rozgłosu przez
          lokalną wojnę w maju i czerwcu 1863 roku. Przyczyną wojny było gwałtowne
          spuszczenie owego jeziorka.
          Bredyczanie umiłowali wielkie jeziorko tak wielce, że uważali, iż bez niego ani
          gospodarować, ani żyć się nie da. Mieli z jeziorka swego dobrą wie, i ryb
          dostatek, wygodę dla bydła, dla gęsi i kaczek.
          • tralala33 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:49
            Na końcu tego jeziorka stał wodny młyn, przy młynie – karczma. Nowy młynarz
            zauważył, że większy zysk będzie z wielkiej łąki niż małej wody. Namówił
            gospodarzy w karczmie, żeby podpisali dokument, że woda należy do wsi, a rola
            pod nią do niego. Gdy tak się stało – zaczął spuszczać wodę. Bredyczanie
            przeszkadzali mu w przekopaniu tamy, lecz młynarz sprowadził odział żołnierzy z
            Rastemborka (Kętrzyna) w sile 24 chłopa i jednego oficera. Ci dali salwę na
            wzburzony tłum uzbrojony w kije, cepy, widły i rydle. Padło na miejscu pięć
            osób, a pięć w ciężko rannych wyzionęło wnet ducha. Ludzie uciekli z krzykiem
            do domów, a żołnierze za nimi strzelali i kłuli bagnetami. Młoda dziewczyna,
            Anna Pliszkówna, otworzywszy drzwi, by się dowiedzieć, co się dzieje, ugodzona
            kulą w głowę padła trupem w sieni. Podobnie padła ciężarna kobieta ugodzona
            bagnetem. Liczbę zabitych podają na siedemnastu.
            • tralala33 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:49
              Naoczny świadek, gospodarz Kantel z Berdynka pisze 15 stycznia 1923
              roku: ‘Chciałbym oznjamić, com był proszony, jak się robiło w Bredinku roku
              1863, 6 maja, kedi ten munarz ... niedobroczyńca dał ten lub pozabijać, to na
              tem placu padło 5 chłopof, 3 kobiety i 2 dzewczaki trupem i przes 30 czejszko
              rannech, a otech rannech any jeden nie wyzdrowiał. Te zabite to były wszystkie
              zachowani w Ziskupcu (Biskupcu) na smentarzu.’
              • tralala33 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:49
                W metryce kościelnej stoi taki spis nazwisk: 1. Ignatz Koziołek, Bauer, 46
                Jahre, 2. Valentin Klomfass, Altsitzer, 66 Jahre, 3. Rosalia Formanski, 46
                Jahre, 4. Anna Formanski, 46 jahre, 5. Anna Pliszka, 19 ½ Jahre, 6. Frau
                Elisabeth Skupski, 28 Jahre, Freidrich Schäfer, 50 Jahre, 8. Anton Koenigsmann,
                28 Jahre, 9. Joseph Moek, 80 Jahre, 10. Infloge Stichwunde + valntin Skupski,
                45 Jahre, 11. Michael Jahn, 45 Jahre, 12. Johann Stolla, 45 Jahre, 13. Anton
                Biendara, 47 Jahre, 14. Michael Lompa (ze Stanslewa).
                • tralala33 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:50
                  Po tym ‘zwycięstwie’ żołnierze pozostali w Berdynku, aż bagno spuszczono i
                  wysuszono. Młynarz wygrał – lub przegrał. Czterdziestu dwóch gospodarzy z
                  Berdynka dostało pozew na sąd, dziewięciu dostało 6 do 9 miesięcy więzienia.

                  Młyn z karczmą stał, gdzie dziś karczma nad drogą do Biskupca stoi. Na miejscu
                  bitwy postawiono zaraz w 1863 roku krzyż. Przy krzyżu sfundował pobożny
                  gospodarz i prowadnik łosier do Świętej Lipki, Jan Skupski II, w roku 1864
                  kaplicę, w której się odprawia corocznie po Wielkanocy msza dla chorych i
                  niedomagających, oraz za padłych w ‘wojnie’ i ich krewnych.
                  • tralala33 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 16:50
                    Tero ta zieś Bredynki sia mnianuje. A łobrazek kaplicy je na stronie domu
                    warmińskiego
                    www.domwarminski.pl/content/view/85/129/
                    • rita100 Re: Kaplica w Bredynku 18.04.06, 21:13
                      Kaplica z roku 1884. Ufundowana przez Jana Skupskiego, stojący obok niej krzyż
                      postawiono w roku 1864. Powstanie kaplicy wiąże się z dramatycznymi
                      wydarzeniami z roku 1863. Wówczas młynarz Gross kupił wiejski staw chcąc go
                      osuszyć i zamienić na łąkę. Przeciwko tej decyzji zaprotestowali mieszkańcy
                      wsi. Przepędzili oni robotników, następnie żandarma, a wreszcie sprowadzeni
                      piechurzy pruscy oddali ogień do protestujących. Zginęło 14 osób, a 20 odniosło
                      rany.
                      www.domwarminski.pl/content/view/85/129/
                      Znalazłam ją.
                      Staw pewnie już nie istnieje, został wysuszony. A co się stało z młynem i
                      karczmarzem i karczmą ?
                      No tak, to dowodzi, że w Karczmie wszystko mozna było utargowac nawet wysuczyć
                      staw dla potrzeb własnych.
                      • rita100 Re: Atrybuty Świetych - św. Katarzyna 19.04.06, 22:48
                        www.parafia-rzeczyca.pl/patronka/zyciorys.html
                        W ikonografii św. Katarzyna Aleksandryjska przedstawiana jest w koronie
                        królewskiej, z palmą męczeństwa w ręku i — leżącym lub stojącym obok kołem
                        służącym do łamania kości, lub fragmentem takiego koła. W ikonografii
                        wschodniej natomiast św. Katarzyna często trzyma w ręku krzyż. Atrybutami św.
                        Katarzyny są: anioł, Dziecię Jezus, nakładające jej — jako oblubienicy —
                        pierścień na palec, filozofowie, z którymi prowadziła dysputę, gałązka palmowa,
                        zębate koło, korona, krzyż, księga, miecz i piorun

                        Św. Katarzyna patronuje:

                        zakonowi katarzynek,
                        filozofom chrześcijańskim, teologom, mówcom, uniwersytetom, uczonym i
                        studentom,
                        adwokatom, notariuszom,
                        literatom, bibliotekarzom,
                        drukarzom, zecerom,
                        kolejarzom oraz kołodziejom i woźnicom,
                        młynarzom i piekarzom,
                        modystkom, szwaczkom, prządkom i powroźnikom,
                        mężatkom i dziewczętom,
                        grzesznikom.

                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=84&pos=50
                        Rzeźba znajdujaca się w Lidzbarku Warnijskim
                        • rita100 Re: Kapliczki na Warmii - wypowiedź 20.04.06, 20:24
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=40265313&a=40343734
                          Bardzo mi się podoba ta wypowiedż forumowicza. Prwadą jest , że kapliczki to
                          twórczość ludowa i ludu , tego prostego i tu nie potrzebny jest architekt, bo
                          te kapliczki są własnością ludzi ich tworzących i kultywujących.
                          I niech dalej je lud robi i remontuje w tym stylu jaki robił.
                          A że sobie pomaluje na rózowo czy niebiesko.......
                          A jak Wy myślicie ?
                        • gajowy555 Re: Atrybuty Świetych - św. Katarzyna 24.04.06, 11:44
                          schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=84&pos=42
                          Rita , psianknie Woju dziankujem za to łopsisanie ło Św. Katarzynie.
                          To łuż ziem, chto jest na tam pomniku przed pałacem ślubów we Lidzbarku ...
                          • rita100 Re: Atrybuty Świetych - św. Katarzyna 24.04.06, 20:59
                            Boś ciekawą zagadkę zadał smile
                            • rita100 Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 21:56
                              schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=131&pos=4
                              • rita100 Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 21:58
                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=131&pos=5
                                Jaka zadbana

                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=131&pos=7
                                A tu zwróćcie uwagę na zadbany chodniczek i drzewa - i szlak czerwony
                                turystyczny. Bardzo ladny , czyściutki szlaczek z kapliczką.
                              • gietpe Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 22:02
                                Ja dziś sfotografowałem jedną najlepiej jak jest na uboczu z dala od ludzi to i
                                wygląda nieżle .tylko czy zdąże dziś wstawić?
                                • rita100 Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 22:15
                                  Gietpe, spokojnie. Bedziemy stopniowo pokazywać wszystkie napotkane kapliczki
                                  warmińskie. One sa takie piękne, a każda jest inna. Jak tylko jakąś zobaczysz
                                  to klikaj jej zdjecie. Teraz wypatrzyłam w albumie Gajowego i rzadzę sie jak
                                  szara gęś, ale co tam , kiedy zdjęcia układamy we własciwych watkach by sobie
                                  je poszeregować. Tylko napisz w temacie z ktorego miejsca jest ta kapliczka.

                                  schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=131&pos=19
                                  • gietpe Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 22:21
                                    Kapliczka jest za cmentarzem w GietrzwaLdzie przy drodze w stronę Woryt na
                                    pryw. posesji obecnie.
                                    • gietpe Re:Kapliczka Brąswałdzie 08.05.06, 22:25
                                      Spokojnie.Ale przypadek że ją dziś zdjąłem
                                      schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=30
                                    • rita100 Re:Kapliczka w Gietrzwałdzie 08.05.06, 22:36
                                      gietpe napisał:

                                      > Kapliczka jest za cmentarzem w GietrzwaLdzie przy drodze w stronę Woryt na
                                      > pryw. posesji obecnie.

                                      schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=30
                                      Ceglana, miedzy dwoma drzewami z Matka Boską.
                                      Wokół malutki stary płotek drewniany.
                                      • gajowy555 Re:Kapliczka w Gietrzwałdzie 09.05.06, 12:29
                                        Bardzo ładna kapliczka, nawet wiem w którym miejscu stoi...
                                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=37
                                        • gajowy555 Re:Kapliczka w Gietrzwałdzie 09.05.06, 12:30
                                          schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=41
                                          • rita100 Re:Kapliczka w Gietrzwałdzie 09.05.06, 20:38
                                            Ja myślę, ż eteraz kiedy zaczyna się sezon wycieczkowy, kapliczki będą mieć
                                            wzięcie , bo sa naprawdę wdzięcznym obiektem fotograficznym.
                                            No i patrzy się na nie z wielką pokorą inaczej niż na kwitnący kwiatek -
                                            zauwazyliście ?
    • gietpe Re: Ratujmy kapliczki 16.05.06, 23:04
      www.gietrzwald.org.pl/page_4_gie.htm
      • tralala33 Kapliczki z okolic Bisztynka 24.05.06, 21:18
        Garść zdjęć z okolic Bisztynka. Jak piszą autorzy strony były one:

        Budowane głównie w XVIII i XIX wieku. Co fascynujące - budowane były przez
        katolików na "protestanckiej" Warmii. Najczęściej budowane z cegły, czasem
        tynkowane. Utrzymane w zasadzie w trzech stylach: gotyckim, barokowym (w tym
        rokoko), renesansowym. Niestety ich stan pogarsza się z upływem czasu. Zdarza
        się, że są budowane kapliczki współczesne, a nikt nie dba o te, które są
        świadectwem historii tych terenów. Jak się dowiedzieliśmy, już wkrótce Urząd
        Gminy i Miasta w Bisztynku wraz z Powiatowym Urzędem Pracy w Bartoszycach
        realizował będzie program renowacji starych kapliczek. Kilka z nich już poddano
        renowacji. M.in. kapliczkę w Kokoszewie i w Prositach
        mariagra.webpark.pl/kapliczki.html
        • rita100 Re: Kapliczki z okolic Bisztynka 24.05.06, 21:27
          Już wkrótce więcej zdjęć !!!
          Tak tam pisze, trzeba zaglądnąć. I znów Tralala, zobacz na środkowym zdjęciu
          jest rzeźbam stara rzeźba Matki Boskiej, a na kolanach jej Pan Jezus i to się
          jakoś nazywa - taka rzeźba ma swoją nazwę. Jeszcze się gnębie tymi nazwami.
          Nie wiem czy mnie rozumiesz o co mi chodzi ?
          • tralala33 Re: Kapliczki z okolic Bisztynka 24.05.06, 21:31
            Środkowa w górnym rzędzie? Matka Boska trzymająca ciało Jezusa po zdjęciu z
            krzyża to Pietá. Niżej jest jeszcze jedna, bardziej okazała (Matka Boska w
            niebieskiej sukni). A w tym górnym rzędzie po prawej stronie jest kapliczka, z
            której już znikła figurka sad I jest jeszcze ta pochylona kapliczka, która zaraz
            upadnie sad((
            • tralala33 Jedna kapliczka odratowana :) 19.07.06, 20:49
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3495220.html
              Rosjanin odnawia kapliczkę na Warmii
              Joanna Wojciechowska 19-07-2006,
              Kostia Podriadczikow, dziewiętnastolatek z Rosji, odnawia stojącą na odludziu
              pod Gotkami warmińską kapliczkę. Pracuje w samotności od sześciu do dziewięciu
              godzin dziennie. Razem z wolontariuszami z Rosji, Polski i Niemiec Kostia na
              borussiańskich warsztatach i seminariach uczył się m.in. konserwacji cegły. Gdy
              poczuł, że jego wiedza nieco "okrzepła", zabrał się za naprawianie sypiącej się
              kapliczki, która stoi w szczerym polu w okolicach Gotek. - Wiedziałem, że
              przede mną sporo pracy, bo zbudowaną z czerwonej cegły kapliczkę ktoś kiedyś
              otynkował, pomalował farbą, więc - by wyglądała porządnie - trzeba ją z tego
              wszystkiego oczyścić - mówi chłopak.

              Z klucza ślusarskiego zrobił sobie dłuto, które szerokością pasuje do spoin
              kapliczki, załatwił lekką drabinę (kapliczka jest wysoka, a on drabinę
              codziennie zabiera do domu), rękawiczki, młotek i szpachelkę. Od trzech tygodni
              pracuje. Skuł już beton, wykruszył cementowe spoiny, odkopał fundament, by
              zabezpieczyć kapliczkę przed wilgocią i - co najważniejsze dla jej wyglądu -
              przywrócił kształt "okienku", w którym kiedyś stała figura Matki Boskiej. -
              Niestety, ktoś figurze rozwalił głowę i nie nadaje się do wstawienia w
              wyremontowaną kapliczkę - żałuje Kostia.

              - Miejscowi nie za bardzo interesują się tym, co robię, tylko raz jakiś starszy
              pan pokiwał głową na mój widok, a innym razem w "okienku" znalazłem napisany
              starym krojem liter list. Ktoś kazał mi szukać w pobliskim lesie skarbu.
              Wystraszyłem się, a potem dzieci mi powiedziały, że bawią się w poszukiwania
              skarbu i to była wskazówka, gdzie go szukać... - śmieje się dziewiętnastolatek.

              W przyszłym tygodniu zamierza oczyścić metalowy krzyż na czubku kapliczki i
              poprosić kolegów, by pomogli mu w uzupełnianiu brakujących cegieł i wypełnianiu
              szczelin nową spoiną. - To mnóstwo pracy, bo nowe cegły i spoiny trzeba kilka
              razy dziennie polewać wodą, by za szybko nie wyschły i nie skruszyły się -
              tłumaczy. - Ale to już mnie nie przeraża, bo w grupie będzie mi raźniej. Teraz
              najbardziej doskwiera mi samotność - przyznaje.

              Dziankujewam Kostia smile
              • rita100 Re: Jedna kapliczka odratowana :) 21.07.06, 20:28
                Ależ korzystny zapał dostał Kostia. Dzięki takim prawie anonimowym ludziom coś
                pięknieje. Pamietam jak mi opowiadał jd o maleńkiej stacyjce Jabłonkowe Stare
                chyba i dopoki żył stary druznik to ta stacyjka była zadbana i ukwiecona, miała
                swój urok, a teraz tego drużnika nie ma a nowy już tak o ozdoby stacyjki nie
                dba. Tak musi być czlowiek do wszystkiego. Samo się nie zrobi.
                No i Janna Wojciechowska dołaczyła do promocji Warmii takim artykułem, ma dryk
                do ciekawostek.
                Nie ma zdjęcia, szkoda.
                • tralala33 Re: Jedna kapliczka odratowana :) 21.07.06, 20:31
                  W papierowej wersji było zdjęcie - Kostia wspiął się na drabinę i coś tam
                  naprawia u szczytu kapliczki.
                  • rita100 Re: Jedna kapliczka odratowana :) 25.07.06, 21:43
                    Tyle jest kapliczek na Warniji , a tak malo robzió łobrazków.
                    • rita100 Re: Jedna kapliczka odratowana :) 31.07.06, 22:58
                      Autor: Gość: Prudent IP: 212.160.172.*
                      Data: 31.07.06


                      Chociaż ten wątek o kapliczkach to przeczytałem kiedyś jednym tchem. Nawet się
                      nie spostrzegłem jak się skończył.

                      Wcześniej dużo jeździłem po Warmii na rowerze. Murowane kapliczki na rozstajach
                      są odnowione ale najbardziej zdumiewające są te zaszyte głęboko w lasach (to,
                      że się na nie natykałem to wynik szukania dróg na skróty).
                      Pomurszałe zupełnie zarośnięte jałowcami (na Łące za Jesionowem), na jakimś
                      bagnie 3kilometry od najbliższego domostwa (lasy koło Kochanówki).

                      Kto je tam postawił? czy tam ktoś kiedykolwiek mieszkał?
                      Musiałbym kiedyś aparat fotograficzny zabrać


                      • rita100 Re: czekają inne 31.07.06, 22:59
                        Autor: tralala33
                        Data: 31.07.06,
                        Prudent, jeśli gdzieś w lesie stoi osamotniona kapliczka to prawdopodobnie obok
                        było gospodarstwo. Rozejrzyj się - może zobaczysz zdziczałe jabłonie, może
                        gdzieś jeszcze odbijają kwiaty, może rosną tam bzy? A może w chaszczach
                        odnajdziesz jeszcze resztki fundamentów albo murowaną piwniczkę. Ja sama znam
                        tylko jedno takie miejsce, niedaleko Olsztyna. I zabierz ze sobą aparat,
                        olsztyńska galeria zdjęć czeka na takich odkrywców.


                        • rita100 Re: czekają inne 31.07.06, 23:00
                          Autor: Gość: Prudent IP: 212.160.172.*
                          Data: 31.07.06
                          Postaram się je odszukać ale nie obiecuję
                          Tam tylko moczary były, żadnej ścieżki nawet.
                          Pozdrawiam


                          • tralala33 Re: czekają inne 01.08.06, 21:06
                            Na pewnym forum znalazłam taką wypowiedź forumowicza o nieco przygnębiającym
                            niku Smutny Gizd
                            Skąd: Olsztyn – Gutkowo
                            Sty 11, 2006

                            Oprócz tego można odwiedzić pozostałości po wiosce Małe Pluski - są tam resztki
                            fundamentów i kapliczka z białej cegły. Interesująca jest historia tej
                            kapliczki - istnieje w miejscu dawnej warmińskiej kapliczki, zburzonej podczas
                            wysiedlania wsi. Po protestach ludności kapliczkę odbudowano, ale właśnie z
                            białej cegły (innej podobno nie było).
                            • rita100 Re: czekają inne 01.08.06, 21:14
                              Ja mysle , ze punktem honorowym gminy powinna być odnowa kapliczek, to przeciez
                              też jest dewiza wsi. Ja pamiętam jak byłam jeszcze z malymi dziećmi w
                              Chłapowie, na Kaszubach to tam bardzo dbano o kapliczki i wyjatkowo zwracały
                              swą urodą podziw turystów.
                              • rita100 Re: czeka na pomoc 16.08.06, 23:00
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=39957914&a=46794769
                                Ta nietypowa kapliczka prosi chyba o pomoc. Zauwazcie , że przy tej kapliczce
                                jest też głaz. Ciekawa kompozycja i ciekawa musi być historia.
                                • rita100 Re: Muzyka w kapliczce 17.08.06, 20:27
                                  Coś wspaniałego i nieoczekiwanego zdarzyło się Paulu Coelhowi. Poszedł sobie na
                                  spacer do lasu, a w lesie napotkał kapliczkę. W miarę jak sie do niej zblizał,
                                  coraz wyraźniej słyszał muzykę i czyjś radosny śpiew. Wchodzi przez otware
                                  drzwi i nagle miał wrażenie , ze znalazł się w innym świecie na tym odludziu. W
                                  środku w religijnym uniesieniu siedziała dwudziestoletnia kobieta. Grała na
                                  gitarze i śpiewała. Cudnie muzyka łączyła się z ciszą.
                                  "Magiczny moment. Zanurzam się w niej bez reszty, nie ma przeszłości nie ma
                                  przyszłosci, jest tylko poranek, ta muzyka, błogość, niespodziewana modlitwa.
                                  Czuję, jak ogrania mnie radość, ekstaza, wdzieczność za to, że żyję.
                                  W prostocie tej kapliczki, w głosie dziewczyny i w świetle poranka zrozumiałem,
                                  że piękno i wielkośc Boga objawia sie w rzeczach prostych. "

                                  Szanujmy kapliczki.
                                  • gajowy555 Re: Przydrożni święci pod ochroną 25.09.06, 12:21
                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3638163.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-09-23-02-50

                                    Przydrożni święci pod ochroną
                                    Tomasz Kurs
                                    2006-09-22, ostatnia aktualizacja 2006-09-22 22:36

                                    Święci stali w przydrożnych kapliczkach przez setki lat, a ludzie troszczyli się
                                    o nich niczym o swoich bliskich. Nawet nie zauważyliśmy, kiedy zniknęli. Kiedyś
                                    chronili nas, teraz sami wymagają ochrony.
                                    W galerii przy parafii w Klebarku Wielkim można oglądać wystawę o świętych z
                                    warmińskich kapliczek. Zobaczymy tu kilkadziesiąt fotogramów, a także figury,
                                    które w ostatnich kilku latach musiały opuścić swoje dotychczasowe miejsca, by
                                    nie paść łupem złodziei. Pochodzą z okolic Lutr - zebrał je, by ochronić,
                                    tamtejszy proboszcz. Są tu piety, krzyże i święci.

                                    Dziś w kapliczkach, zastąpiły je gipsowe figury. - Właśnie oryginalne "omodlone"
                                    rzeźby mają największą wartość emocjonalną. Nawet jeśli nie są najwyższej próby
                                    artystycznej, to ludzie robili je z sercem - mówi Ewa Olkowska, prezes oddziału
                                    Towarzystwa Opieki nad Zabytkami.

                                    Stojące przy drogach, na polach, ludowe kapliczki są bogactwem naszego regionu.
                                    - To naprawdę piękny i niepowtarzalny element krajobrazu Warmii. Gdzie indziej
                                    tego po prostu nie ma i jeśli np. na Mazowszu natrafimy na kapliczkę, to w
                                    promieniu 50 km innej już kapliczki nie znajdziemy - przekonuje ks. Henryk
                                    Błaszczyk, proboszcz klebarskiej parafii. To on razem z Ewą Olkowską
                                    przygotowali wystawę.

                                    Figury świętych wciąż są niestety łakomym kąskiem dla złodziei i kolekcjonerów.
                                    - Sam zdecydowałem się zastąpić pietę w przykościelnej kapliczce kopią, a
                                    oryginał umieściłem w kościele - mówi ks. Błaszczyk. Innych figurek nie
                                    przeniósł, bo gdy w 1979 rok obejmował probostwo, już wszystkie poginęły.

                                    Ciągle bywa, że w pięknych przydrożnych budowlach znajdują się bardzo cenne
                                    rzeźby. - Zdarza się nawet, że są to dzieła uznanych twórców - mówi Olkowska.
                                    Ale istnieje na nie popyt i co jakiś czas dowiadujemy się o kolejnej kradzieży.
                                    Taki los spotkał np. dwa lata temu ważącą kilkaset kilogramów rzeźbę ze Stoczka.

                                    Czy skazani jesteśmy na to, że w kapliczkach królować będą gipsowe imitacje, a
                                    ocalałe oryginały tylko okazyjnie będziemy oglądać na takich wystawach? - Nie ma
                                    nic złego w takim chronieniu rzeźb. Jeśli gdzieś jeszcze zachowały się
                                    oryginały, to namawiałbym do ich ochrony i do robienia kopii - mówi ks.
                                    Błaszczyk. - Innym dobrym rozwiązaniem jest stawianie pięknych współczesnych
                                    rzeźb w kapliczkach. Jeśli będziemy wybierać je ze smakiem, to także będą
                                    pięknie nawiązywały do tradycji.

                                    Wystawę można oglądać jeszcze przez trzy tygodnie. Klucz do galerii można dostać
                                    na plebanii w klebarskiej parafii Sanktuarium Krzyża Świętego.
                                    • rita100 Re: Przydrożni święci pod ochroną 26.09.06, 21:37
                                      Czyli i kapliczki bedą pod ochroną , jak i drzewa. Dobra wiadomośc , no ale jak
                                      je uchronić przed złodziejami ? Może je ogradzać do klatek ?
                                      To jednak zabytki, szczególnie te z pieknymi figurkami.
    • gietpe Re: Ratujmy kapliczki 27.09.06, 20:22
      DZiś na TVP3 buł fejn program z cyklu o Warniji .Pan Cyfus i Aleksander Wołos
      opowiadali o pracy p.Wołosa ,o portretowaniu kapliczek i opowiadali stojąc obok
      kapliczek w miejscowości Trękus,pokazując ich piękno.
      • rita100 Re: Ratujmy kapliczki 27.09.06, 20:31
        Ale mosz fejn Gietpe , co możecie loglóndać TVP3. Zidać co Cyfus pilnuje
        dobytku Warniji. Aleksander Wołos poltretuje takie kapliczki ? To znaczy , ze
        będzie kolekcja w malarstwie ?
        • rita100 Re: Ratujmy kapliczki - w Worytach 29.09.06, 21:28
          "albo taka figurka, jak w Worytach, którą to spotkaliśmy jadąć do Gietrzwaldu" -
          Wańkowicz
          Jest jeszcze ta figurka w Worytach ?
          • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki - folder 01.10.06, 20:49
            W dzisiejszej Gazecie Wyborczej piszą o kolejnym sposobie na ratowanie
            kapliczek.
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3656389.html
            Ratunkowy folder dla kapliczek
            Tomasz Kurs, 2006-10-01
            Coraz więcej kapliczek jest niszczonych, często w czasie niefachowo
            przeprowadzonego remontu. Konserwatorzy chcą temu zapobiegać.
            Na Warmii i Mazurach jest około 1,5 tys. kapliczek. Są jednym z najbardziej
            charakterystycznych symboli regionu, choć ciągle jeszcze niedocenianym. -
            Najstarsze pochodzą z XVIII wieku - mówi Iwona Liżewska, dyrektor Regionalny
            Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.

            Ale najczęściej można spotkać te z XIX i XX wieku. - Niestety, niszczeją albo
            są źle odnawiane. Zdarza się, że ceglane kapliczki się tynkuje, maluje olejnymi
            farbami, wycinane są drzewa i krzewy wokół kapliczek - wylicza Liżewska.

            Stąd pomysł na folder, który w prosty sposób tłumaczy, jak obchodzić się z
            kapliczką. Sfinansował go olsztyński powiat, a opracował Regionalny Ośrodek.
            • tralala33 Re: Ratujmy kapliczki - folder 01.10.06, 20:54
              Pomysł dobry ale ... zawsze jest jakieś 'ale'. Folder można dostać bezpłatnie,
              jednak tylko w Olsztynie - a powinien trafić do każdej warmińskiej wsi i do
              miasteczek. Dlaczego nie można go rozesłać do urzędów gminnych? Może chociaż
              pojawi się w internecie?
              No i niektóre rady jakieś takie dziwne.
              * Należy stosować tradycyjne materiały budowlane. Zastępować dachówkę dachówką,
              a nie blachą czy eternitem. Eternitem? No chyba tego to już nigdzie nie można
              kupić, więc po co pisać o eternicie.
              Błędy i zaniedbania:
              * Pozostawianie pustych wnęk lub umieszczanie w nich sztucznych kwiatów i
              brzydkich rzeźb i obrazów.
              A co zrobić skoro piękne, oryginalne rzeźby to pokusa dla złodziei? Tp już
              chyba lepiej przenieść je do kościoła a wnęki zostawić puste niż potem płakać
              po kolejnej kradzieży?
              • rita100 Re: Ratujmy kapliczki - folder 02.10.06, 23:16
                Pewnie , pomysł dobry, ale jak bedzie tylko w ścisłym gronie olsztyńskim to nie
                da takiego działania jak propagowanie na wsi, tam gdzie jest najwięcej
                kapliczek. No i kościół powinien się w to zaangażować, czyli powinny leżeć tez
                w kościele i uświadamiac ludzi o zabytkowości. Martwi mnie to , że nie spotkamy
                zabytkowych rzeźb w samych kapliczkach. Jak tak dalej pójdzie to bedziemy
                zwiedzac kapliczki i podziwiac tylko w kościołach. Może te najstarsze zabytkowe
                rzeźby po prostu zdublikowac i fałszywki postawić w kapliczkach.
          • rita100 Re: Ratujmy kapliczki - w Worytach 05.10.06, 22:11
            schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=71
            Tu je ten lobrazecek kapliczki w Worytach
            • gietpe Re: Ratujmy kapliczki - w Worytach 05.10.06, 22:24
              rita100 napisała:

              > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=117&pos=71
              > Tu je ten lobrazecek kapliczki w Worytach
              To jest kapliczka przy drodze do Woryt na wzgórzu gietrzwałdzkim po drodze do
              Woryt jest jeszcze jedna a w Worytach jeszcze inna przed domem w któtym nocował
              Wańkowicz.
              • rita100 Re: Ratujmy kapliczki - w Worytach 08.10.06, 20:40
                I ni mowam jyj łobrazecku ? Tej , która je Wankowicza.
      • tralala33 Historie kapliczek 08.10.06, 18:55
        O kapliczkach można było poczytać w piątkowej Gazecie Olsztyńskiej. Otóż według
        autora artykułu ‘Historia kapliczki’, Sebastiana Mierzyńskiego, najstarsze
        zachowane warmińskie kapliczki pochodzą z XVII wieku. Wśród nich jest barokowa
        kapliczka z 1601 roku z Dobrąga i o kilka lat młodsza kapliczka z Barczewa (tej
        kiedyś poszukiwaliśmy na naszym forum). W 1918 roku naliczono 1350 kapliczek na
        Warmii. Razem ze zbudowanymi później jest ich teraz około 1600 (!). Poza
        kapliczkami wyrażającymi pobożność ludu, powstawały też takie, które miały
        odpędzić ‘złe licho’ – szczególnie na rozstajach dróg lub w miejscach, gdzie
        zdarzyło się coś tragicznego. O takiej kapliczce, znajdującej się w Gronitach
        koło Olsztyna, opowiada ksiądz prałat Henryk Błaszczyk, proboszcz z Klebarka
        Wielkiego: ‘Jako wikariusz z Olsztyna odprawiałem mszę w Gronitach i wtedy
        dowiedziałem się, że kapliczkę postawiono w miejscu, gdzie doszło do strasznej
        zbrodni. Podobno w tym miejscu, w czasie wojny matka zabiła dziecko, w
        tragicznych okolicznościach, bo oboje umierali z głodu. Kapliczka miała być
        formą ekspiacji za ten czyn.’ Ksiądz Błaszczyk nie wyjaśnia jednak, w czasie
        której wojny doszło do tej tragedii.
        • tralala33 Re: Historie kapliczek 08.10.06, 18:55
          Natomiast w lesie koło Barkwedy stoi krzyż, który upamiętnia szczęśliwe
          zdarzenie. Lokalna legenda mówi, że postawił go leśniczy, wdzięczny za
          odnalezienie swojej córki, która zaginęła w lesie (jest też wersja, że
          dziewczynkę ukąsiła żmija). Zrozpaczony ojciec szukał dziecka w lesie, prosił
          Boga o pomoc i jakaś siła tajemna (lub światło) doprowadziła go do miejsca,
          gdzie leżała nieprzytomna córka.
          Redaktor Sebastian Mierzyński czeka na kolejne relacje dotyczące historii
          warmińskich kapliczek. Czeka więc nas dalszy odcinek tego artykułu.
          • rita100 Re: Historie kapliczek 08.10.06, 20:42
            A więc historie kapliczek to sa już legendy. Nikt nie stawiał kapliczki bez
            celu. Wchwilach nieszzęśc i dziekczynienia Bogu ludzie stawiali. Dwie legendy
            już mamy. Czy to bedzie cykl artykułów o historii kapliczek ?
            • rita100 Re: Kapliczki Woryt 10.10.06, 21:21
              schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=293&pos=8
              Co to może przedstawiać ?

              schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=293
              • rita100 Re: Kapliczka w Nowogrodzie 28.10.06, 20:16
                Śliczna drewniana kapliczka Nepomucena
                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=303&pos=17
                w Nowogrodzie
                • rita100 Re: Kapliczka w Nowogrodzie 28.10.06, 20:20
                  Następna bardzo ciekawa kapliczka, bardzo stara
                  schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=303&pos=21
                  • fedar Re: Kapliczka w Nowogrodzie 29.10.06, 19:17
                    Jeszcze niedawno na Kurpiach na słupach stało mnóstwo nepomuków (kapliczek słupowych z figurą Jana Nepomucena), do dziś jednak zachowało się ich niewiele. Słyszałem, że jakiś ksiądz próbował ratować te zabytki, zbierał stare figury i gdzieś przechowywał. Jak odszukam materiały, to napiszę o tym trochę więcej.
                    • rita100 Re: Piotrowice k. Nidzicy 20.11.06, 22:14
                      Fedar, nie wiem co jest w tych Nepomukach , ale one są cudowne. Zaraz Ci pokaże
                      inne zdjęcie figurke Nepomuka , znalazłam chyba w Slasku Cieszyńskim, ale warto
                      zobaczyć, bo nigdy na żywo nie zobaczę. Naprawdę okaz.
                      A przyszłam do kóntku, aby Twoją kapliczke wsadzić.
                      schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=310&pos=3
                      Za delikatną mgiełką , obok starego domku mazurskiego. Kapliczka ogrodzona
                      płotem drewnianym co rzadko widze tu na południu. Ma swój urok.
                      • rita100 Re: Piotrowice k. Nidzicy 20.11.06, 22:17
                        fotoforum.gazeta.pl/72,2,766,40966722,42693973.html
                        Łobaczie na Nepomucena w Sląsku Cieszyńskim - na to drugie zdjęcie z tymi
                        pozłaceniami. Fantastyczny.
                        • fedar Re: Piotrowice k. Nidzicy 20.11.06, 23:57
                          Bogate te figury. U nas raczej takich się nie spotyka.
                          • rita100 Re: Kapliczka na orzechowskich rogatkach 22.11.06, 22:00
                            schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=311&pos=18
                            No lobaczcie , nie je ślicna ? Wsystko pod jyden kolor. I te szczepy,
                            tradycyjnie , zawdy przy kożdej kapliczce.
                            Zabytkowa je, bardzo.
                            • tralala33 Kapliczki kurpiowskie 27.11.06, 21:29
                              Na stronce
                              www.zbojna.powiatlomzynski.pl/
                              piszą - Cechą charakterystyczna regiony są stare przydrożne kapliczki, których
                              w gminie Zbójna jest najwięcej na całych Kurpiach.
                              Szkoda tylko, że tych kapliczek nie pokazano na łobrazkach. Nie wiem teraz,
                              czym różnią się od naszych, warminskich.
                              • rita100 Re: Kapliczki kurpiowskie 27.11.06, 21:31
                                Też je szukałam, ale tylko o nich wspominają.
                                • fedar Re: Kapliczki kurpiowskie 27.11.06, 23:13
                                  Trochę jeździłem po Kurpiach i spotykałem dwa typy:
                                  - figury w "domkach" - te chyba to skrzynkowe
                                  - kapliczki słupowe - na drewnianych słupach/pniach; tych było kiedyś mnóstwo, ale do dziś ocalało niewiele.

                                  Kilka przykładowych kapliczek obu typów można odszukać w fotogalerii poświęconej skansenowi w Nowogrodzie:
                                  schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=303
                                  Mam trochę zdjęć innych kurpiowskich kapliczek. Może je zebrać i założyć oddzielną galerię?
                                  • rita100 Re: Kapliczki kurpiowskie 28.11.06, 22:24
                                    Tak Fedar, zrób łosobny album kapliczek , a mym bandziem zgodywać jacy śwanci
                                    tam só. Ale te łobrazecki z skansenu fejn.
                                    Nepomuka kapliczke łuż znomy.
                                    Tu chyba jest św. Florian
                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=303&pos=10
                                    • rita100 Re: Kapelka w Trękusie 17.04.07, 20:53
                                      A oto jak opisuje tą kapliczkę sam Ogrodziński w swojej książce.
                                      "....a przecież mi żal, że po Moskwie nie snują się sanie.
                                      Dobrze temu, ktoremu do ukojenia żalu wystarczy napisana piosenka. Zadziała jak
                                      balsam, plaster na rozum i serce. I poleci w świat do ludzi. Dajmy jednak spokój
                                      Okudżawie w Trękusie."
                                      Chciało by się jeszcze dopśpiewać Niemena , że czas jak rzeka jak rzeka
                                      płynie.... i zmienia nam architekturę krajobrazu warmińskiego, zmienia się styl
                                      chałup i starzeją się kapliczki. Życie idzie przebojem.
                                      Trękus ma jeden bezporny zabytek jest nia kapliczka w lipach. Nieco tylko ponad
                                      10 km od Olsztyna. Fenomen sztuki. Stojąca w środku rozdroża w kręgu wiekowych
                                      lip. Wiekowe dzieło rąk ludzkich z chorągiewką dachową z wyciętą w blasze datą:
                                      1792. We wnęce przetrwała figurka Matki Boleściwej. Proboszcza z Klewek to
                                      zadziwiło, że przetrwała i zabrał do konserwacji. Poddana konserwacji, a w
                                      miejscu postawiono zastępczynię orginału, również z drewna.
                                      Przy tej akcji był Edward Cyfus znany jako gawędziarz i Izabela Lewandowska -
                                      historyk regionalny.
                                      Tak wspomina Ogrodziński pewne spotkanie:
                                      "Zatrzymałem się koło drugiej kapliczki, kolo sklepu w Trękusie i pojawił się
                                      starszy człowiek, jakiś Warmiak (...) Przeszedłem na warmiński, trochę na
                                      niemiecki, to on się trochę otworzył przede mną i to on powiedział, ze po
                                      wojnie, jak te profesury tu jeździli, to oszaleli o tych kapliczkach i opowiadał
                                      o tej okrągłej: "A ta kapelka to oni ją unieśli i postawili jak kloc. Wychodzi
                                      na to , ze oni tą kapliczkę sztucznie podniesiona do góry (...)
                                      Bomba! Jeden z profesurów, ktorzy mieli oszaleć o tych kapliczkach - to Witold
                                      Doroszewski. Jesli tak, mielibyśmy w Trękusie przewodnicki hit dla turystów."

                                      Teraz ciekawe gdzie jest ten przewodnicki hit ?
                                      A no noju to poznanie nowego słówecka warnijskiego.
                                      Kapelka - kapliczka - cy ni tak ?
                                      • rita100 Re: Czas na kapliczki (kapelki) 04.05.07, 21:41
                                        Okres majowy sia naczół. Fejn bandzie jek łobaczym nowe kapelki.

                                        schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=179&pos=27
                                        Tralala, bandzieta tak mniła ma pomoc, chto to je ?
                                        • rita100 Re: Czas na kapliczki (kapelki) 29.05.07, 22:17
                                          "Do Twej dążymy kaplicy,
                                          Co z brzegu czeka nas,
                                          Wśród wichru, nawałnicy,
                                          W pochmurny, słotny czas."

                                          Z taką modlitwą Warmiacy dawniej szli do swoich kapliczek.
                                          Majówki, to najpiękniejszy czas kapliczkowy.
                                          • rita100 Re: Kapliczki w Barczewie - wykaz 02.06.07, 22:33
                                            " Kapliczki przydrożne to najczęściej spotykany składnik krajobrazu
                                            warmińskiego. W większości stanowią charakter wotywny. Przy ul. Warmińskiej
                                            znajduje się najstarsza, pochodząca z początku XVII wieku kapliczka
                                            dwukondygnacyjna. Przy tej samej ulicy, inna, o cylindrycznej kolumnie. Przy
                                            ulicy Granicznej klasycystyczna pochodzi z początku XIX wieku. Czworoboczna przy
                                            ul. Mostowej, pochodzi z 1800 r. Neogotycka przy ul. Wojska Polskiego z 1862 r.,
                                            przy ul. Olsztyńskiej neogotycka z końca XIX wieku. Kapliczki można zobaczyć
                                            na dziedzińcu kościoła św. Andrzeja oraz na starym cmentarzu komunalnym przy ul.
                                            Armii Krajowej. Ponadto na terenie dekanatu barczewskiego znajdują się liczne
                                            zabytkowe przydrożne kapliczki pochodzące z różnych okresów naszej historii."
                                            • gajowy555 Re: Ocalmy kapliczki i krzyże. 09.08.07, 09:29
                                              Do tej pory nikt ich nie policzył, niektórzy historycy twierdzą, że w naszym
                                              regionie może ich być nawet pięć tysięcy. To zdecydowanie najwięcej w kraju.
                                              Większość z nich niszczeje. Chyba warto bardziej się o nie zatroszczyć.

                                              bi.gazeta.pl/im/0/4374/z4374890X.jpg
                                              bi.gazeta.pl/im/8/4374/z4374888X.jpg
                                              Fot. Tomasz Waszczuk / AG

                                              Przez setki lat kapliczki wyznaczały granicę między katolicką Warmią a
                                              protestanckimi Mazurami, gdzie można było spotkać kilkumetrowe przydrożne krzyże
                                              z wyrzeźbionym napisem "Od powietrza, głodu, ognia i wojny, uchowaj nas, Panie".

                                              Jek Woju zaciekawiuło, tak reszta nojdzieta tutaj:
                                              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,4375438.html?nltxx=1078250&nltdt=2007-08-09-02-06

                                              Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                              • rita100 Re: Ocalmy kapliczki i krzyże. 09.08.07, 22:47
                                                Noju zawdy taki tymat cikawi. To łuż só zabytki i coraz mniej jich je.
                                                • rita100 Re: Film o budowie kapliczki 10.12.07, 21:48
                                                  na Mazurach
                                                  "Liryczna komedia "Cudownie ocalony" to opowieść o tym, że na miłość nigdy nie
                                                  jest za późno, a uczucie może nadejść z najmniej spodziewanej strony. Wystarczy
                                                  dać mu szansę.
                                                  Akcja filmu rozgrywa się na początku lat 60. na Mazurach. Mikołaj Biesaga jest
                                                  człowiekiem żelaznych zasad, uczciwym i pobożnym, choć nieco porywczym. Ten
                                                  wdowiec i były żołnierz został w czasie wojny ciężko ranny. Przysiągł wówczas
                                                  Najświętszej Panience, że jeśli przeżyje, postawi swej wybawicielce kapliczkę.
                                                  Lata mijały, a "cudownie ocalony" Mikołaj obietnicy nie spełniał. Pewnego dnia,
                                                  czując, że chyba pora mu umierać, postanawia czym prędzej dopełnić zobowiązań.
                                                  Przewodniczący urzędu gminnego odmawia mu jednak zgody na budowę i przydziału
                                                  cementu, by go nie posądzono o "szerzenie klerykalizmu", a ksiądz nie chce
                                                  poświęcić "samowoli budowlanej" w obawie, że podpadnie władzy. Cała wieś jest
                                                  zresztą pochłonięta znacznie ważniejszym wydarzeniem: oto przybywa transport 20
                                                  więźniarek - złodziejek, malwersantek i prostytutek, które w miejscowym pegeerze
                                                  mają odbyć resocjalizację. Jest wśród nich Lola Katafalk, która przechytrzywszy
                                                  strażnika wybiera się na rekonesans po okolicy. Na cmentarzu spotyka Mikołaja,
                                                  zagaduje go, podając się za artystkę na gościnnych występach. Wysłuchawszy
                                                  zwierzeń Mikołaja, obiecuje mu pomoc i bierze potrzebny do tego "załącznik".
                                                  Kiedy stary wiarus odkrywa, kim naprawdę jest nieznajoma dama, Lola znika razem
                                                  z pieniędzmi. Czarowi "resocjalizowanych" ulega młodszy syn Mikołaja, Tadzik,
                                                  student rolnictwa, za co ojciec wyrzeka się go. Podobny los spotyka wkrótce
                                                  córkę Hanię, którą ojciec przepędza z domu na wieść, że za jej sprawą zostanie
                                                  dziadkiem. Tymczasem Loli, która dźwignęła coś ciężkiego, wypada dysk. Pomóc
                                                  może tylko Mikołaj, słynny w całej okolicy kręgarz. Biesaga nie chce jednak
                                                  słyszeć o leczeniu ladacznicy, która w dodatku go okradła. Dopiero gdy
                                                  nieszczęśliwa Lola obiecuje, że zrobi dla niego wszystko, mężczyzna przystępuje
                                                  do pracy. Efekt działania jego rąk przechodzi najśmielsze oczekiwania: Loli nie
                                                  tylko mija ból, ale czuje się tak dobrze, jak jeszcze nigdy z żadnym jej nie
                                                  było. Próby odwdzięczenia się kręgarzowi przerywa przybycie zaalarmowanego przez
                                                  Hanię starszego z synów Biesagi, Witka, partyjnego dygnitarza. Ponieważ i on nie
                                                  chce pomóc przy budowie kapliczki, ojciec też musi go wykląć. Lola, wdzięczna za
                                                  wyleczenie, załatwia kręgarzowi cement. "Cudownie ocalony" postanawia iść za
                                                  ciosem. Wieczorem sprowadza ją do siebie, domagając się.... pomocy przy budowie
                                                  kapliczki. Do rana wszystko jest gotowe: posąg Matki Boskiej spogląda na okolicę
                                                  z kamiennego postumentu. Ale dopiero wtedy zaczynają się prawdziwe kłopoty
                                                  Mikołaja: nachodzi go przewodniczący gminy, komornik. Jedynie Lola, wspólniczka
                                                  "przestępstwa", lojalnie trzyma stronę Biesagi, ostrzegając go przed kolejnymi
                                                  posunięciami władz. Mikołaj nie może pozostać obojętny na jej starania. [PAT]

                                                  www.filmpolski.pl/fp/index.php/1213076
                                                  • gajowy555 Re: Film o budowie kapliczki 11.12.07, 13:36
                                                    Jó, fejn silm. Am go kedajś we tylewizórze łoglóndoł...
                                                  • rita100 Re: Film o budowie kapliczki 11.12.07, 20:22
                                                    Toś mnioł szczajście. Jo jekość nie zidzioła, a tero to jo żodnych silmów nie
                                                    łoglóndam. Ciasu nimom.
                                                  • rita100 Re: ji krziże 07.01.08, 21:17
                                                    Buł taki przypadek pono na Mazurach, że w czasie burzy jenej dziewczynie
                                                    przywróciło mowę. Ludzie tej wioski w tym miejscu postawili krziż. Tak je
                                                    historia jenego z wielu przydrożnych krzizi.
                                                  • rita100 Re:Kapliczki w Stanclewie 14.02.08, 21:09
                                                    Mógł zrobzic Józef Weinert

                                                    1861- W Stanclewie koło Reszla urodził się Józef Weinert, rolnik i rzeźbiarz
                                                    ludowy, bibliofil i obrońca języka polskiego na Warmii. Rzeźbił m.in. drewniane
                                                    świątki, krzyże przydrożne i cmentarne, rzeźby figuralne i ołtarze neogotyckie
                                                    (zm. 11.12.1937).
                                                  • rita100 Re:Kapliczka taka inna 16.08.08, 21:17
                                                    w skansenie ziemi kieleckiej
                                                    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=672&pos=32
                                                  • rita100 Re:Kapelka w Raszągu 08.09.08, 21:58
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=76175709&a=84382736
                                                    Gajowy napisoł smile
                                                  • gajowy555 Re: Ratunek dla kapliczki jerozolimskiej 17.09.08, 10:03
                                                    Jedna z najcenniejszych pamiątek dawnej architektury Olsztyna jest remontowana. Gotyckie rzeźby wyniesione z zamkniętego na co dzień wnętrza świątyni można obejrzeć w muzeum.
                                                    bi.gazeta.pl/im/3/5701/z5701453X.jpg
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Mimo że kaplica stoi niemal w centrum miasta, wielu mieszkańców Olsztyna, gdy usłyszy jej nazwę, nie kojarzy, gdzie się ona znajduje. Kościółek u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Jagiełły jest administrowany przez proboszcza katedralnej parafii, a otwierany tylko w niedzielę na msze duszpasterstwa głuchoniemych.

                                                    Kaplica od lat wymagała renowacji. - Jej stan miejscami był naprawdę tragiczny - mówi Andrzej Lesiński, proboszcz katedry św. Jakuba. - Od dłuższego czasu sypały się cegły, odlatywały tynki. Musieliśmy interweniować, żeby ocalić zabytek. Złożyliśmy w ratuszu wniosek na dofinansowanie remontu.

                                                    Ratusz dał na ten cel ponad 80 tys. zł. Pieniądze zbierają też księża od parafian. Kaplicą do połowy października będzie zajmować się firma konserwatorka. - Naprawiamy dach i elewacje - opowiada Mirosław Cholewka, właściciel firmy. - Na miejsce popękanych dachówek wstawiamy całe, ale nie nowe, które pochodzą ze starego warmińskiego budynku.

                                                    Konserwatorzy wymienią także uszkodzone rynny i opierzenia blacharskie, a sypiące się gotyckie cegły zastąpią innymi.

                                                    Zanim zaczęli remont, wynieśli znajdujący się na ołtarzu głównym krucyfiks z 1510 r. i figury dwóch łotrów. Można je teraz obejrzeć na wystawie w olsztyńskim zamku pt. "Późnogotycka rzeźba na Warmii, w Sambii i Natangii". Po remoncie dzieła sztuki wrócą na swoje miejsce. - Coś niesamowitego, w środę stałam kilkanaście minut przed rzeźbą przedstawiającą ukrzyżowanie, wpatrując się w nią - zachwyca się Małgorzata Okulicz z Muzeum Warmii i Mazur.

                                                    Kaplicę filialną pw. Krzyża Świętego, zwaną jerozolimską, zbudowano w drugiej połowie XVI w. To jeden z najcenniejszych, obok zamku i katedry, zachowanych zabytków olsztyńskiej architektury. Wzniesiono ją przy nieistniejącym już szpitalu św. Jerzego dla osób zakaźnie chorych, choć nigdy nie była kaplicą szpitalną. Na terenie wokół kościółka kiedyś znajdował się cmentarz. Poważny remont kaplica przeszła w 1775 r. Wówczas kupiec i radny Piotr Poleski, bolejąc nad stanem olsztyńskich zabytków, podjął się ich ratowania, wykładając na to duże sumy z prywatnej kieszeni. Jednokondygnacyjny budynek, który pierwotnie miał kształt gotycki, przebudowano w zachowanym do dziś stylu późnobarokowym.

                                                    Przy kaplicy gromadziły się w XIX w. warmińskie pielgrzymki wyruszające do okolicznych sanktuariów lub na odpusty kościelne. Liczne epidemie, które nawiedziły Olsztyn, upamiętnia stojący obok krzyż z 1886 r. - został tu przeniesiony dopiero w 1970 r. z al. Warszawskiej.

                                                    Nie tylko kaplica jerozolimska będzie odnowiona w tym roku dzięki pieniądzom z ratusza. Miasto na remonty i prace konserwatorskie przeznaczyło milion złotych. Na liście obiektów do modernizacji są przede wszystkim kamienice, m.in. przy ul. Dąbrowszczaków 18, Grunwaldzkiej 1, Jagiellońskiej 3, Warszawskiej 95, Wyzwolenia 32, Żeromskiego 32. Pieniądze pójdą też na renowację klatek schodowych i zabytkowych wnętrz, m.in. przy ul. Mickiewicza, Mazurskiej, pl. Bema. W ostatnich tygodniach dzięki pieniądzom od miasta remontowane są też dachy kilku kamienic w rynku Starego Miasta.

                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5702091,Ratunek_dla_kapliczki_jerozolimskiej.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-17-02-06

                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Ratunek dla kapliczki jerozolimskiej 17.09.08, 20:25
                                                    kaplica stoi niemal w centrum miasta

                                                    Jak to jest, że dopiero teraz ?
                                                  • gajowy555 Re: Ratunek dla kapliczki jerozolimskiej 30.09.08, 16:05
                                                    rita100 napisała:

                                                    > kaplica stoi niemal w centrum miasta
                                                    >
                                                    > Jak to jest, że dopiero teraz ?
                                                    >

                                                    No jó, fejn co choc teroz, a nie nigdy...
                                                  • gajowy555 Re: Rozebrali we wsi kapliczkę, bo budują rondo 30.09.08, 16:14
                                                    No jó, poczytojta co sia we Jonkozie wyrabia sad

                                                    - Ponad sto lat stała na skrzyżowaniu dróg, a teraz została po niej kupa pokruszonych cegieł - alarmuje mieszkaniec Jonkowa. Historyczny obiekt sakralny musiał ustąpić wobec planów budowy ronda we wsi .

                                                    bi.gazeta.pl/im/6/5748/z5748196X.jpg
                                                    To był jeden z najstarszych obiektów tego typu w okolicy Jonkowa - mówią specjaliści.
                                                    Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG

                                                    Kapliczki to, oprócz przydrożnych alei drzew, najbardziej rozpoznawalny element warmińskiego krajobrazu. Większość pochodzi z przełomu XIX i XX w. W katolickiej Warmii stawiano je na rozstajach dróg, przy kościołach, a nawet na podwórkach. Nie wiadomo dokładnie, ile jest kapliczek, choć szacuje się, że ich liczba może oscylować wokół tysiąca. Jednak tylko około 240 obiektów wpisanych jest do rejestru zabytków i znajduje się pod ochroną państwa.

                                                    Jonkowska budowla, której rozbiórka zaczęła się w piątek, oficjalnie zabytkiem nie jest. Dziś zostały po niej resztki murów, trochę porozsypywanej gliny i niewielka kupa zawilgoconych cegieł. - Wszystko odbywa się zgodnie z przepisami i pod kontrolą konserwatora zabytków - broni się Wojciech Giecko, wójt gminy Jonkowo. - Przygotowaliśmy operat, dokumentację techniczną i gdy tylko starostwo podpisało umowę z podwykonawcą na modernizację skrzyżowania, zaczęliśmy rozbierać kapliczkę.

                                                    - jó, i tu sia sprawka wyjaśnia, tak tytuł we cajtungu buł na wyrost...

                                                    Zostanie przeniesiona o kilkanaście metrów dalej, tak, by nie kolidowała z planami budowy ronda.

                                                    Kapliczka nie zachowała się jednak najlepiej. Robotnikom, którzy zajmują się rozbiórką, cegły niemal rozpadają się w rękach. - Co lepsze wybieramy i odkładamy - mówi Wiesław Polakowski, jeden z nich.

                                                    Pracami żywo interesują się mieszkańcy wsi. Niemal każdy zatrzymuje się i pyta o dalsze losy kapliczki, która przez sto lat stała na rozstaju dróg do Mątek i Olsztyna. Jedni przypominają legendę o ukrytym pod nią garnku z dukatami, inni opowiadają, że zostali tu pochowani francuscy żołnierze.

                                                    - zidzita, jek ciekazie je we Jonkozie?
                                                    - tak cołki artikel nojdzieta tutaj:
                                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5748806,Rozebrali_we_wsi_kapliczke__bo_buduja_rondo.html?nltxx=1078250&nltdt=2008-09-30-02-06


                                                    Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
                                                  • rita100 Re: Rozebrali we wsi kapliczkę, bo budują rondo 30.09.08, 20:05
                                                    Na pewno tą kapliczkę przeniosą w jinsze mniejsce, nie bój żaby. Tak sia dzieje
                                                    wszandzie dzie powstajo nowe drogi.
                                                    Ciajzko jo buło w calości przenieść, to jo rozwleczo i przenioso w lepsze
                                                    mniejsce. Czyli kapelka bandzie.
                      • nereus1 Kapliczki 01.10.08, 13:39
                        Sa na terenie powiatu kapliczki o ktore sa zaniedbane i jeszcze nikt
                        z was ich nie widzial. To kapliczki w Szelagu, na skrzyzowaniu drog
                        Wrzesina - Kudypy i Giedajty - Szelag, jak rowniez ta w Bogdanach.
                        Przed tygodniem odmalowalem krzyz na skrzyzowaniu drog: Klewki -
                        Patryki i Trekusek Wojtkowizna.
                        • gajowy555 Re: Kapliczki 01.10.08, 19:07
                          Łoj Nereusie,tak musiwa jeko akcyja wyrychtować i łobroziki tych kapliczek
                          knypsnóńć.
                          No potomności...
                          • rita100 Re: Kapliczki 01.10.08, 20:07
                            Jo tyż uważam co Nereus pozinien noma łobrazecki knypsnóńć. W trękusiach je
                            jedna z najpiankniejszych kapliczek, i ma swojo historie, lopisano w ksiójżce
                            Ogrodzińskiego chiba.
                            • nereus1 Re: Kapliczki 02.10.08, 08:08
                              W mojej ksiojsce niemieckiej tez jo mom, ta w Trekusie.
                              • rita100 Re: Kapliczki 17.02.09, 19:34
                                Musza Nereus zerknóńć dio ksiójżki. Zaboczuła am.
                                • rita100 Re: Kapliczki, kapelki Woryty 29.03.09, 22:21
                                  Kapelka w Worytach

                                  https://bi.gazeta.pl/im/1/6439/z6439911N.jpg
                                  • nereus1 Re: Kapliczki, kapelki Woryty 26.03.10, 21:08
                                    Gdy byłem członkiem sejmiku byłych mieszkańców powiatu Olsztyńskiego w Hagen
                                    a.T.W. przeznaczaliśmy z naszego budżetu 10.000,- Marek co roku na remont
                                    kapliczek na Warmii. Na naszą prośbę, partnerski powiat Osnabrück przeznaczył
                                    jednarozowo 100.000,- Marek na ten cel.
                                    Jeszcze wiele kapliczek jest nie remontowanych. Np. przy drodze od Giedajt do
                                    Naglad 2 kapliczki. Jedna przy skrzyżowaniu drogi Dajtki - Wrzesina, druga
                                    bardzo zjechana w Szelągu. U ubiegłym roku pomalowałem krzyż który ustawiła
                                    rodzina Mateblowskich na początku XX wieku. Tam gdzie krzyżują się drogi Wyrandy
                                    - Wojtkowizna i Silice - Klewki. Nasz były krzyż w dalszej drodze z Klewek do
                                    Silic tam gdzie odgałęzia się droga do Patryk, jest jeszcze w dobrym stanie. To
                                    jest nasze wspólne dziedzictwo o które musimy dbać.
                                    • rita100 Re: Kapliczki, kapelki Woryty 27.03.10, 22:26
                                      Nie wiem jak na Warmii, ale w Małopolsce, zauważyłam wszystkie kapliczki są
                                      spisane i remontowane. Wydaje mi się, że patronat nad małopolskimi kapliczkami
                                      przejęła Akademia Sztuk Plastycznych, Uczelnie i zajmują się tym studenci pod
                                      opieką swoich profesorów. O tym opowiadała mi taka rodzina, w której w ogródku
                                      była przepiękna kapliczka św. Weroniki , odnowiona już. Tak, kapliczki są pod
                                      ścisłą ochroną. To samo z cmentarzami zrobiono - studenci w ramach praktyk
                                      wykonują spisy.
                              • nereus1 Re: Kapliczki 26.03.10, 22:57
                                Rita tej ksiąski nie mos. Łona była wydana po mnamniecku, a kosztuje tocha ziencyj.
                  • rita100 Re: Kapliczki 25.03.10, 22:19
                    w Krazkozie jes taka przi lazarecie.
                    https://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_k-P1012702.JPG
                    • svolo Re: Kapliczki 12.04.10, 22:10
                      Tralala.
                      Planuje przeniesienie jakiejś starej kapliczki przy wjeździe do zamku.
                      Konserwator zgodził się, ksiądz obiecał poświęcić.
                      Jest świetne miejsce. W zasadzie na Starym Mieście.
                      Oczywiście powinna to być kapliczka z tego regionu.
    • pbwem Re: Ratujmy kapliczki 06.07.17, 01:39
      kapliczki.org/index.html
      • warnija Re: Ratujmy kapliczki 10.07.17, 12:34
        Kapliczek Ci u nas (na Warniji) dostatek, ale i te z linku też są piękne.
        Dziankujewam a przycióngojta ciajściej do noju smile
    • nereus1 Re: Ratujmy kapliczki 14.07.17, 20:23
      Należałem w Niemczech do sejmiku byłych mieszkańców pow. Olsztyńskiego. Co roku na remont tych kapliczek, przeznaczyliśmy 10 tyś. EUR. Dużo kapliczek jest z tego funduszu już wyremontowana. Nawet oddalona kapliczka w osiadzie Szeląg parafia Wrzesina.
      • warnija Re: Ratujmy kapliczki 16.07.17, 13:41
        Cytat
        nereus1 napisał:
        Należałem w Niemczech do sejmiku byłych mieszkańców pow. Olsztyńskiego. Co roku
        na remont tych kapliczek, przeznaczyliśmy 10 tyś. EUR. Dużo kapliczek jest z tego funduszu już wyremontowana. Nawet oddalona kapliczka w osiadzie Szeląg parafia Wrzesina.


        Zitoj Nereusie !
        Czy Tobie chodzi o kapliczkę w Szelągowie?
        Nigdzie nie znalazłem zdjęcia tej kapliczki. Może masz i podeślesz ?
        Pozdroziom Cia psianknie smile

        • nereus1 Re: Ratujmy kapliczki 20.10.17, 10:05
          Nie jo ni mom. bo tam jzdza kolem na grzyby. W Giedajtach przed byla szkola skrecisz w lewo i 4 km w las.
          Po drodze spotkasz jeszcze jedna kapliczke przed skrzyzowaniem przed stara droge wojskowa.
    • drycko Re: Ratujmy kapliczki 04.11.19, 13:09
      Ostatnio na niedzielnych spacerach z pieskiem znalazłem 3 krzyże , jeden z 1756 roku i kapliczkę , wszystkie w opłakanym stanie w krzakach , do kogo trzeba się zgłosić żeby coś z tym zrobić , bo one stoją na czyiś polu, gruncie , do konserwatora ?? proszę o podpowiedz.
      • warnija Re: Ratujmy kapliczki 05.11.19, 13:41
        Można to zgłosić do DOM WARMIŃSKI, tam jest prowadzony projekt "Ratujmy kapliczki przydrożne Warmii".

        Pozdroziom smile
        • drycko Re: Ratujmy kapliczki 24.11.19, 11:51
          Dziękuję za podpowiedz , właśnie wysłałem email odnośnie kapliczek , zobaczymy co z tego będzie .
          • warnija Re: Ratujmy kapliczki 17.02.20, 18:00
            Czy coś się wyjaśniło w sprawie kapliczki ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka