Dodaj do ulubionych

Brzytwa Ockhama

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 21:45
Wilhelm Ockham był znakomitym filozofem późnośredniowiecznym
(zwanym „doktorem niezwyciężonym”), który sformułował zasadę, iż nie należy
mnożyć bytów ponad niezbędną potrzebę, i zasadę tę nazwano właśnie
tytułową „Brzytwą Ockhama”. Chodzi w niej o to, by w wyrażaniu i objaśnianiu
świata trzymać się najjaśniejszych, najprecyzyjniejszych, sprawdzalnych pojęć
i opinii; by nie konstruować pojęć i zjawisk sztucznych, powielających i
komplikujących to, co może być wyrażone jasno i przejrzyście, by nie
przekombinowywać naszego osądu i obrazu świata; a gdy mamy do czynienia z
takimi sytuacjami, to winniśmy subtelnie, ale bezwzględnie ciąć te zbędne
nadwyżki niczym brzytwą. Wszelkie podwajanie, potrajanie i poczwarzanie pojęć
i zjawisk prowadzi jedynie – według prześwietnego Ockhama – do myślowego i
moralnego bajzlu.

A teraz, Rita, rozjaśniaj, by jasne stało się jeszcze jaśniejsze, bo jasne
bardzo nie jest.
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 21:50
      no nie na mój rozum to jest, ale Andulko, jd jak szczeli tematem to mozna paść
      trupem, najgorsz byla zbrodnia.
      Muszę się trochę oswoić , by wpaść w rytm.
      • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 21:53
        Nie podoba się?
        Mogę od ręki zmienić.
    • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 22:05
      Witam na pokladzie Andulke, myslę , że temat watku zostawimy na boku, jest duzo
      ciekawszych.
      Myśle , ze wiesz o mnie dużo i cieszę się , że nie muszę sie powtarzać. Bardzo
      bylo mi ciężko walczyć z konkurentka, tymbardziej , ze widziałam ją i czułam
      przy samym wejściu. Teraz się ciesze , że jest tak a nie tak jak myslałam.
      Jak myślicie , że się zmienię, to nic z tego.
      Na zawody tenisowe nie pojechałam, mam męża chorego i sama muszę tyrać i
      utrzymywać rodzinę w całosci, ja rownież byłam kłębkiem nerwów wiec wszystko mi
      sie rozlatywało - mam nadzieje, że doprowadzę cały mój świat do ogólnego
      porządku.
      Ksiażki nie wzielam do ręki, remament nie skonczyłam i o czym to pisać.
      Ale teraz wezmę sie do pracy - trochę sie nie klei rozmowa, chyba to rozumiecie
      • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 22:11
        Rita, sorry, nic chyba nie kumam. Jaką rolę gra tu Andulka? Skąd wiesz, że ona
        to czyta na bieżaco? Mówisz prawie jak ksiażę.
        • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 22:16
          faktycznie zaczyna sie od ścięcia, może zaczekam na brzozę ona mi prawde wyszumi
          • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 22:21
            ide się polożyć , mam glowę pełną problemów, jutro będzie lepiej
        • Gość: Andulka Re: Brzytwa Ockhama IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 04.01.03, 23:27
          Gość portalu: jd napisał(a):

          > Rita, sorry, nic chyba nie kumam. Jaką rolę gra tu Andulka? Skąd wiesz, że
          ona
          > to czyta na bieżaco? Mówisz prawie jak ksiażę.

          Dobry wieczór. Kiedy czasem wpadam, to i czytam. Ale jestem realistką
          Filozofowanie słabo mi wychodzi więc w tym wątku raczej nie pociągnę...
          Może konkrety jakieś, to prędzej :)))
          • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 23:34
            Andulko, ja niewiele ci wyjasnię, choć po obejrzeniu kilku wątków zaczynam
            podejrzewać, że Rita ma cię za mój nóz w jej plecy, co oznaczałoby jakiś
            kompletny absurd z jej strony. Muszę powiedzieć, że parę ostatnich dni i lektur
            na naszym forum straszliwie mnie zmęczyło i wciagnęło w jakiś kołowrót bezsensu.
            • Gość: Andulka Re: Brzytwa Ockhama IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 04.01.03, 23:38
              Fajnie. Jeszcze mniej rozumiem. NIC NIE ROZUMIEM!!!
              • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 23:47
                To są moje nieokreslone wrażenia po lekturze nworocznych i ponoworocznych
                wymian zdań na wątku Szachowinca myśli i niektórych fragmentów rozlicznych
                dyskusji Rity z różnymi osobami z ostatnich dwóch-trzech dni, a także
                dzisiejszych przekomarzań tutaj. Sorry, nie potrafię nic na razie więcej
                napisać. Może jutro ona coś wyjaśni. Zresztą to może być zupełnie bez sensu. W
                sumie wszytsko jest wynikiem faktu, że niektórzy występuja na forum w kilku
                wcieleniach i bynajmniej nie jest to wyraz beztroskiego humoru, ale źródło
                bólów głowy.
                • Gość: Andulka Re: Brzytwa Ockhama IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 04.01.03, 23:55
                  Uprzejmie informuję, że występuję zawsze w tym samym wcieleniu, tylko czasem
                  nadaję gościnnie z zaprzyjaźnionego cudzego komputra, który ma stałe łącze.
                  A sylwestrowy wątek - pogadaliśmy chyba głównie o tym, kto co pije (i ile już
                  wytrąbił oraz w jakim stanie technicznym znajduje się w związku z tym) oraz,
                  jakiej muzyki właśnie słucha. Ja nie słuchałam, bo jak Was poinformowałam,
                  patefony stoją w innym pokoju, a nie chciałam włączć głośno, bo w moim domu nie
                  było w tym roku żadnej prywatki więc kto miał spać to spał i nie chciałam
                  hałasować.
                  • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 23:59
                    Andulka, przecież nie masz żadnych powodów, by sie tłumaczyć, a to o kilku
                    nickach nie było przeciez o tobie. Ale jeśli masz czas obejrzyj ten wątek o
                    sszachownicy do końca, tak dla ciekawosci.
                    • Gość: Andulka Re: Brzytwa Ockhama IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.9.* 05.01.03, 00:08
                      To teraz już pójdę lulaski a jutro wypoczętym rozumem i chłodnym okiem raz
                      jeszcze sobie przeczytam, cośmy tam w tę sylwestrową noc nabajdurzyli. Tylko
                      jeśli końcówka tego wątku, w której już nie brałam udziału to filozoficzne
                      dysputy, to odpadam. Od dawna gawędzisz sobie z ritą w tasiemcowych wątkach,
                      posługujecie się sobie znanymi skrótami myślowymi, po lekturze trzech, czterech
                      postów z takiego wątku przerzucam sie na inny, bo nic a nic nie rozumiem.
                      Dobranoc :)))
              • ballest Re: Brzytwa Ockhama 04.01.03, 23:48
                Ja WYJASNIE, TYM NOZEM ja jestem.
                Ja tylko czasami czytam a wiecej rozumie jak WY !!!
                • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.01.03, 23:54
                  Ona pisze o kilku nożach.
                  My też i czytamy, i trochę rozumiemy.
                  • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 14:54
                    Słuchajcie, dajmy temu święty spokój, wpadniemy zaraz w błędne koło , które ja
                    wpadłam i będziemy sie w nim obracać.
                    Niektórzy mowią , że lepiej jest nic nie wiedzieć i głowa wtenczas nie boli.
                    Porozmawiajmy o konkretach, a konkrety są takie, że wczoraj pojechałam po towar
                    do Makro i tam na miejscu zobaczyłam , że wziełam kartę Selgrosa i wracałam bez
                    towaru wściekła, taki kawał jeżdzić po nic i jeszcze po lodzie.
                    Mowiłam, że dziś będzie lepiej i zaraz znów wyjeżdzam.
                    Andulka, nie martw się , ten wątek wyglada groznie ale rozmowy będa proste,
                    sama filozofia życia tylko z innej strony.
                    Objadek ugotowałaś ?
                    • brzoza2 Re: Brzytwa Ockhama 05.01.03, 15:04
                      jd - watek bardzo mi sie podoba, rozpocząłeś świetnie, przypadkiem nie zmieniaj.
                      Andulko, nie bój sie madrych watków jd, gdyż jak powiedziała Rita "ten wątek
                      wyglada groznie ale rozmowy będa proste, sama filozofia życia tylko z innej
                      strony." I o to przeciez chodzi.
                      cdn
                      • brzoza2 Re: Brzytwa Ockhama 05.01.03, 15:15
                        Mam ostatnio bardzo mało czasu, a za to bardzo duzo kłopotów (w tym powazne
                        choroby w rodzinie). Dlatego powiem uczciwie - na czytanie głupot zupełnie juz
                        czasu nie znajduję. Za głupoty zas uważam - znowu powiem wprost - wszystkie
                        pseudodyskusje z BALLESTEM, pod jakimkolwiek on nickiem wystepuje.
                        Rita - unikaj rozmów z tym człowiekiem, a wszystko będzie dobrze. To on
                        wprowadza ferment, gdziekoliwek sie pojawi. I to on ma na Ciebie, rita,
                        destrukcyjny - niszczący wpływ.
                        Rita- on na kazdym kroku wpuszcza cie w przysłowiowe maliny,a Ty dajesz sie
                        podpuszczać. W dodatku nie jest to, według mnie, człowiek nazbyt emocjonalnie
                        zrównowaznowy, a tacy bywaja jeśli nie groźni, to mocno uperdliwi. Wybacie
                        dosadność, ale zwykłam mówic otwarcie, co mnie wkurza.
                        Chcesz, aby było jak dawniej? To nie daj sie prowokowac i rozmawiaj tylko z
                        ludźmi, których rzeczywiście znasz.
                        Jeśli Cie dotknęłam, przykro mi. Ale i mnie jest żal dawnych, głównie waszych z
                        jd, rozmów, do których czasami lubiłam sie wcinać. I do których wtracali sie
                        czasami inni - sympatyczni, serdeczni i mądrzy ludzie.
                        ---
                        <<<~~~~~~~~~~~>>>
                    • Gość: Andulka Re: Brzytwa Ockhama IP: *.chello.pl 05.01.03, 18:16
                      Gość portalu: rita napisał(a):

                      > Objadek ugotowałaś ?
                      Nie. Zjadłam w IKEA. Mają tam pyszne klopsiki i znamienity sos do zieleniny.
                      Gotować nie lubię więc jak tylko jest zjeść tanio i smacznie - jem.
                      • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 19:04
                        ja wlasnie wróciłam teraz z tamtąd i również lubię jedzenie w Ikei, a w
                        szczególnosci Hog Dogi, nakupilam ich trochę i przywiozłam do domu.
                        Również nie lubię gotować, to dla mnie tortury, za to jedzenie chińskie i
                        meksykańskie uwielbiam.
                        • Gość: being28 Re: Brzytwa Ockhama IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.01.03, 19:50
                          We IKEA to ja olowki lubie, a jedznie preferuje ze biedronki...
                          Moze jak skoncze studia i wkroczymy do UE to bedzei mnie stac na jedzonko we
                          IKEA:)))
                          • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 19:53
                            te Hog Dogi są po 1.50 za sztukę, więc i ciebie będzie stać
                            • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 20:28
                              Kraków zasypany śniegiem, czeka mnie odśnieżanie, a mam tego, narożny dom to
                              robota podwójna, czekam aż przestanie padać. Śnieg taki gruby, że jeszcze
                              trochę a będzie go pół metra.
                              • Gość: jd Re: Brzytwa Ockhama IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.01.03, 21:35
                                Rita, jestem jakoś zszokowany i ogłupiony twoją partią szachów ze mną. Niewiele
                                z tego pojmuję i czuję się potwornie jakimiś nieskończonymi dwuznacznościami
                                zmęczony. Wycofuję się.
                                • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 21:45
                                  nic nie rób pochopnie jd - moze się myliłam, też czytałam wcześniejsze wątki ,
                                  chyba jestem w błędzie.
                                  • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 22:24
                                    jak już mówisz o wycofaniu, to ja zejdę, forum jet twoje i ja się tu wepchałam
                            • Gość: being28 Re: Brzytwa Ockhama IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.01.03, 21:38
                              Gość portalu: rita napisał(a):

                              > te Hog Dogi są po 1.50 za sztukę, więc i ciebie będzie stać

                              1.50 to pol kilo parowek z Biedronki:))))
                              Ja bede w poblizu Ikea to moze zajde i posmakuje...
                              • Gość: rita Re: Brzytwa Ockhama IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 22:56
                                jd - proszę cię , nie opuszczaj swojego ulubionego forum, jestem chora
                                psychicznie, przekroczyłam granice zdrowego rozsądku , przyznaję się do winy.
                                Wracam na Krakforum.
                                Było by mi bardzo przykro, gdybys przeze mnie nie udzielał się na forum, to
                                znaczyłoby, że poniosłam ogromnie niewybaczalną porażkę , nie chciałam
                                krzywdzić ludzi, jeśli skrzywdziłam to przepraszam
                                odchodzę nie zatrzaskując drzwi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka