Dodaj do ulubionych

Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowanie

02.06.06, 20:01
A moze jest tak, ze dorosli zapomnieli o tym, ze dzieci POWINNY byc zywe?
Pokazcie mi zdrowego mlodego przedstawiciela dowolnego ssaka, ktory jest spokojny. Nie ma! Musi brykac! A w dzieciach zabijamy ten instynkt. W imie czego? Naszego swietego spokoju?
Obserwuj wątek
    • Gość: kik Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 19:37
      Możę ja rzeczywiście nie znam się na tej chorobie, ale dla mnie ta
      nadpobudliwość, to najzwyklejsze rozpuszczenie dzieci do granic możliwości.
      Uważam, że dzieciom od najwcześniejszych lat należy wpajać jakieś zasady.
      • Gość: sari Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.ols.vectranet.pl 03.06.06, 21:56
        Gość portalu: kik napisał(a):
        Uważam, że dzieciom od najwcześniejszych lat należy wpajać jakieś zasady.

        Już współczuje Twoim dzieciom!Przez pierwsze lata trzeba dzieci bezwarunkowo
        kochać,a na zasady przyjdzie jeszcze czas. Polecam w najnowszym Przekroju
        wywiad z profesor Edytą Gruszczyk-Kolczyńską m.in. bardzo ciekawa wypowiedz na
        temat ADHD .

        • Gość: kik Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 22:19
          Dzieci trzeba kochać zawsze, a zasady wpajać od najmłodszych lat, bo potem może
          być za późno. Moim dzieciom nie współczuj, martw się o swoje.
        • ozzy10 Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan 03.06.06, 22:21
          Obrzydliwy bachor,mam gdzieś jego adhd i życzenie żeby podobne słodkie maleństwa
          trzymały się odemnie z daleka
          • Gość: Josef Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 04.06.06, 12:04
            Tak tak...dziecko rozpuszczone i wredne - ma adhd, nie chce mu sie uczyć - ma
            dysleksję i dysgrafię.Moim zdaniem to lekkie przegięcie...Wymyślać jednostki
            chorobowe dla usprawiedliwienia błędów wychowawczych??
            • Gość: Ilona Lelito Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:26
              Dziecko rozpuszczone to zupełnie co innego niż dziecko z ADHD. W art. mowa jest
              o jednostce chorobowej opisywanej od 100 lat, sprecyzowanej jasno w
              klasyfikacjach DSM IV oraz ICD 10. Nie ma w nich mowy o rozpieszczeniu.


              Pozdrawiam gorąco wszystkich olsztynian i gratuluję udanej, b. pożytecznej
              akcji!


              Polskie Towarzystwo ADHD
              tel. 012 251 49 24 www.ptadhd.pl
              • Gość: Amigo Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 20:58
                Niestety bardzo często rozpuszczenie dziecka usprawiedliwiane jest ADHD
                • edico Re: "Szajba to nie..."... 09.06.06, 04:49
                  to po prostun porażenie słoneczne...
                  • Gość: sari Re: Rozpuszczenie IP: *.ols.vectranet.pl 09.06.06, 13:16
                    Dla osób nie posiadających dzieci, zwykłe,zadowolone i żywe dziecko to dziecko
                    rozpuszczone. Ja też dopóki nie miałam dzieci tak myślałam. Że mój syn będzie
                    chodził w zawsze białej koszulce,z czystymi rączkami, że będzie grzezcnie
                    siedział gdy się go o to prosi,itp.Dlatego proszę żeby "niedzieciate" osoby
                    darowały sobie dobre rady!
    • Gość: ubik Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.ols.vectranet.pl 09.06.06, 15:16
      Jeżeli dziecko nie potrafi usiedzieć na jednym miejscu i nie potrafi
      nienapie..ć otoczenia w sposób niekontrolowany tzn, że jest chore, skoro jest
      chore to niech się może uczy w szkole specjalnej.

    • Gość: Andrzej J. Moroz Re: Nadpobudliwość to choroba, a nie złe zachowan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 22:55
      Pani Ewa Jarzębowska zwróciła uwagę na brak wiedzy m.in. u nauczycieli, i brak
      mozliwości zdobycia takiej wiedzy. Organizując warsztaty edukacyjne właśnie dla
      nauczycieli w Lublinie z okazji tegorocznego IV Dnia Solidarności Społecznej
      zdumiony najpierw słyszałem wiele odmów na zaproszenie na te warsztaty
      (zaproszenia były imienne, pięknie drukowane) zaś "wytłumaczeniem" dla
      zapraszanych, którzy nie chcieli uczestniczyć w warsztatach (Wyższa Szkoła
      Humanistyczno - Ekonomiczna z Łodzi przygotowała dla uczestników piękne
      certyfikaty)były nakczęściej zapewnienia że oni sobie doskonale radzą z takimi
      dziećmi. Co drugi nauczyciel, do którego dzwoniłem z zaproszeniem ODMAWIAŁ!!!!
      A problem w Lublinie jest! dalej było jeszcze ciekawiej. Oto kilku z
      zaproszonych nauczycieli PO PROSTU NIE PRZYSZŁO I NIGDY NIKOMU NIE POWIEDZIELI
      DLACZEGO, ANI PO CO BRALI TE ZAPROSZENIA, mimo, iż celowo nie naciskałem,
      chcąc "przetestować" jak największą grupę pedagogów. Nauczyciele w większości -
      zaznaczam, że napewno nie dotyczy to wszystkich pedagogów - po prostu tak
      naprawdę nie chcą się uczyć. Ci wyjątkowi, dla których pedagogika, dla których
      edukacja to MISJA, częstokroć ponoszą konsekwencje uogólniania przez nas,
      patrzących z boku na tę grupę zawodową. Ja pozwalam sobie zwykle na ostre
      opinie na temat pedagogów, ponieważ sam jestem absolwentem pedagogiki
      (resocjalizacja) na Uniwerystecie Marii Curie - Skłodowskiej, oraz
      psychopedagogiki w WSHE w Łodzi, gdzie napisałem pracę pt. "Społeczne
      funkcjonowanie osób z ADHD". Mam wielu znajomych nauczycieli, ale tak naprawdę
      tylko nieliczni z nich szukają wiedzy, szukają informacji. Nie tylko o ADHD,
      ale również o innych zaburzeniach u dzieci i młodzieży. Częstokroć nauczyciele
      są tak wyedukowani, że uważają za ubliżanie fakt, że ktoś podważa ich
      postępowanie z uczniem. Niestety pracując z rodzinami w których są dzieci z
      ADHD oraz rozmawiając z takimi dziećmi w Szpitalu Neuropsychiatrycznym, gdzie
      pracuję dochodzę do wniosku, że to nie nauczyciele mają rację. szkoda tylko, że
      dzieci ponoszą konsekwencje ich lenistwa i braku wiedzy.

      Pani E. Jarzębowska która sama o sobie pisze, że zdobyła wiedzę o ADHD w
      trakcie pracy należy do nielicznych pedagogów, którzy najpierw przyznają się iż
      czegoś nie iwedzieli, a potem tę niewiedzę nadrabiają. Gratuluję Pani Ewo!!!!
      Tak trzymać. Ja ciągle wierzę, że nauczycieli z powołania jest jednak więcej,
      niż tych, dla których szkoła, to jedynie miejsce użerania się z "gó..arzami".
      Dziękuję Pani Ewo za Pani słowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka