Gość: LP IP: *.o.pppool.de 30.08.06, 19:45 Gratulacje dla mlodej ryby . I pozdrowienia dla starszej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mamut Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: 74.12.154.* 31.08.06, 00:42 Acha znalazla sie ... nowa czesc.. wiec w gore. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola NR 7 czesc 58 31.08.06, 06:55 Znowu czesc barierki mostu na Dlugim poplynela w jezioro... Juz jest naprawiona, ale caly most kwalifikuje sie do remontu. Kiedys robili to olsztynscy saperzy, a teraz... saperow juz nie ma, tylko zdewastowany plac o ktory nikt chyba nie dba.. Po drugiej stronie jeziora to tez juz nie to... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:58 Kochani wszystkim bardzo dziękuje za życzenia. Dom, drzewo i syn są a ślub był na końcu, tak czasem w życiu bywa. Pozdrawiam wszystkich gorąco.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.o.pppool.de 31.08.06, 20:42 Pamietam ten zapach surowego drewna w tym " nowym moscie ,chyba to byl poczatek 70 -tych lat.Stary polamali tez saperzy. Jd .jak w borach Tucholskich .Nie tak dawno przejezdzalem przez Tuchole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.aster.pl 31.08.06, 21:24 Pytanie Leszka jak za niedawnych lat początku tego forum. W Borach prawie cały czas padało, ale było świetnie, bo zamieszkuję tam zawsze w domku Brda, który jest taki, że można cały dzień gapić się w jego sufit i ściany (a to prawie to samo) i jest bosko. No ale było też rochę wycieczek grzybnych (same sukcesy) i jeziornych (tam jest Jezioro Długie i Jezioro Krzywce, więc sami rozumiecie), był nawet rower wodny, ale przede wszystkim nicnierobienie. Ja bywam tam w tych Borach trochę po przeciwnej stronie niż Tuchola, koło Chojnic, w miejscowości o nadzwyczajnej nazwie Swornegacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: 74.12.151.* 01.09.06, 05:44 he he he.. fajna nazwa.. juz sobie wyobrazam wpis w dowodzie.. urodzony w ........ (wstaw brakujace) he he he... niezla nazwa! czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Szkola NR 7 czesc 58 01.09.06, 06:53 Moje wrzesniowe zeglowanie tez juz bliziutko... Pozdrowka! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Odswiezanie pamieci IP: 142.227.41.* 01.09.06, 18:49 Widac starsze roczniki siodemki nie maja nawykow komputerowych i rzdko goszcza na forum. Po przejrzeniu nowej wersji Encyklopedii (dobra robota, jd), zidentyfikowalem tylko dwie osoby reprezentujace rocznik 1960 i wczesniejszy: nat i mame mr. Hasla Adomas Jurek i Rowniak Andrzej sa bialymi plamami. Czy ktos pamieta takie osoby jak Jurka Fatyge, Tolka i Wojtka Nowackich, Zdziska Tumasa, Mietka Krupe (wciaz mieszka naprzeciko szkoly), Wieska Braclawa, Ignacego Kuleckiego, Danka i Bronka Zienkiweiczow, Brunona Siemaszke, Bogdana Piotrowskiego, braci Woronowiczow, Filipa Marczynskiego i wielu innych, wciaz bezimiennych? Odezwijcie sie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Odswiezanie pamieci IP: *.bulldogdsl.com 01.09.06, 22:11 Hi, pamietam wiele z wymienionych przez Ciebie osob: Rowniak, Fatyga, Nowaccy, Miecio Krupa, i Wiesik Braclaw dobrze utrzymali sie w mojej pamieci chociaz nie widzialam ich dobrych 35 lat. A pamietasz dziewczyny z tego mniejwiecej pokolenia: Alke Teller, Jaske Kargol, Ewe Trepanowska, Kryske Czasnojc, Grazyne Uchronska - to akurat byly moje szkolne kumpelki i nie mam pojecia co sie z nimi dzieje. No coz, zblizamy sie powoli do etapu gdy darmowy bilet na transport miejski bedzie mozna oficjalnie odebrac - przynajmniej tutaj, w Londynie; ale na nute pozytywna, Olszynskie nekrologii nie sa jeszcze glownym zrodlem wiadomosci o znajomych ze szkolnych dni wiec nie ma co narzekac.Moze jak juz wyzej wymienieni przejda na emeryture to zajrza czasami do komputera.Pozdrawiam.x Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Odswiezanie pamieci IP: *.aster.pl 01.09.06, 22:46 No to i ja dorzucam emeryckie wspomnienia: Ewa Trepanowska miała siostrę Edytę, i jeszcze: Ireczka Karpowicz, Sajdowie, Małgosia Marek, z Siemaszków pamiętam Elę i (chyba) Marka, w dodatku niespokrewnieni. I Wiesia na początku Rybaków, która spadła z drzewa (gruszy) i złamała rękę, choć jej postura wskazywała na niemożnosć chodzenia po drzewach. Odpowiedz Link Zgłoś
steph13 Re: Odswiezanie pamieci 01.09.06, 22:55 jd, jak Ty jestes emeryt, to ja chyba z zaswiatow pisze. Grunt to trzymac sie prosto, sprezyna w nogach, i po ciemku to jeszcze za wiek 'sredni' mozna ujsc. A Edyte tez pamietam, jako ta bardziej dystyngowana i powazna z siostr T. Ewa nauczla kiedys francuskiego w LOII. Milego wieczoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Odswiezanie pamieci IP: *.aster.pl 01.09.06, 23:30 Przypominam, że starsi panowie z "Kabaretu Starszych Panów" mieli w czasach śwteności tego kabaretu chyba koło 40-tki (a może i nie), i wbrew dzisiejszej modzie na odmładzanie robili wszystko, by brać ich za mocno zaawansowanych i majacych wyraźnie "z górki" (herbatka, kapcie, emerytura, popołudniowe drzemki, dyskretne i czysto teoretyczne spojrzenia za panienkami, i to tylko na wiosnę, która każdemu w głowie zawróci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łajka Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 10:55 to hop Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: johninm Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.hsd1.wa.comcast.net 02.09.06, 10:05 Jurek Adomas i Andrzej Rowniak byli kiedys moimi sasiadami na Morskiej. Jurek jest pracownikiem naukowym na UWM - ma swoj email. Przy nich bylem malolatem, ale ich pamietam jako rownych gosci. Pamietam jak rywalizowali ze soba na swoich przerobionych " Komarkach" w lesie pomiedzy "Mewa" a " Trzema koronami ". O ile dobrze pamietam byli tam tez bracia Boguccy i Grygiel ( jeden teraz jest dentysta w Olsztynie , drugi ma firme sprzedazy nieruchomosci ). Filip Marczynski byl chyba wujkiem Nuny i Artura. Ignacy Kulecki mieszkal chyba na rogu ul Rybaki Al Roz. Na tym rogu bylo drzewo i krzaki. Od czasu do czasu czasu mielismy zabawe kladzenia pustego portfela( przyczepionego wczesniej na nitce ) na chodniku. Ok 15 - 16 ludzie wracali z pracy. Szli z przystanku od Baltyckiej ( CPN ) w kierunku Alei Przyjaciol. Zawsze znalezli sie tacy z przechodzacych ktorzy chcieli podniesc portfel. Albo Ja, albo ktos z z naszej "paczki", schowany za krzakami, pociagal za przymaskowana nitke . Radosci i rechotu ( bo reszta "ferajny" udawala ze sie bawi naprzeciw ) bylo co nie miara. Patrzac na reakje ludzi bylo swietnym ubawem. Czasem trzeba bylo salwowac sie ucieczka. Pozdro J Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Szkola NR 7 czesc 58 IP: *.olsztyn.mm.pl 03.09.06, 10:15 Do gory bo spadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 07:57 Witam siódemkowiczów, Nat z nazwisk które wymieniłaś znam parę osób,Krupa Mieczysław ożenił się z Zosią Pęczar i mieszkają naprzeciwko szkoły, Wiesiek Bracław niestety nieżyje, Trepanowska Ewa mieszka na AP w byłym mieszkaniu rodziców,Tolek Nowacki miewa się dobrze widywałam go często był inkasentem ( mówiłam na niego "poborca" zbierał opłaty za gaz)teraz bywa na AP u mamy, Krystyna Nowak mieszka w Kanadzie trzykrotna mężatka z drugiego małżeństwa ma syna z porażeniem mózgowym przy pomocy telewizji zebrała pieniądze na leczenie synka i wyjechała. Tam też poznała swojego obecnego męża i pozostała na stałe. Jurek Fatyga mieszka w Olsztynie bywa u siostry na AP wygląda świetnie i dużo się nie zmienił. Pozdrowienia Grażyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 07:22 Witam, co jest wymiotło wszystkich? a my spadamy, no to hop do góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Odświeżanie pamięci IP: *.olsztyn.mm.pl 05.09.06, 11:10 Witam.Jesteśmy,ale zawsze coś po drodze mamy pod górkę stąd tez nasza nieobecność. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Odświeżanie pamięci 05.09.06, 15:15 Ja zawsze do 7-ki mialem pod gore, Przyjaciol szedlem od dolu, a wracalem najczesciej nad jeziorem czyli przed domem znowu pod gorke. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Dzieki za info IP: 142.227.41.* 05.09.06, 18:28 Dzieki za informacje o losach ludzi reprezentujace starsze roczniki siodemkowiczow. W ksiazce upamietniajacej jubileusz siodemki jest krotkie wspomnienie napisane przez Bodzika Prystroma, z ktorym chodzilem do jednej klasy. Jednak, o ile mi wiadomo, Bodzik nie odezwal sie na lamach forum. Zienkiewiczowie mieszkali na Rybakach 31. Bronek Zienkiewicz chodzil potem do Technikum Kolejowego, ukonczyl Politechnike Warszawska i jest projektantem budowlanym w Warszawie. Bronek chodzil do klasy z Jadzia Karmowska (Rybaki 36) i Wackiem Pachmanem mieszkajacym na Rybakch miedzy Aleja Przyjaciol i Aleja Roz (po stronie lasu). Danek Zienkiewicz mieszka w Olsztynie naprzeciwko browaru. Jest wielkim entuzjasta Siodemki i okolic jeziora Dlugiego (nikt ciagle ne jezdzi tyle na lyzwach po Dlugim co on). Niestety, nie jest entuzjasta Internetu i przegapil zjazd siodemkowiczow. Chodzil do jednej klasy z Jurkiem Fatyga i mama Gagi (jak mi sie wydaje). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Dzieki za info IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 09:03 Witam wszystkich.Małe sprostowanko,Jurek Fatyga napewno nie uczył się z moją mamą gdyż wiek mojej mamy jest taki,że mogłaby być jego mamą.Jurek jest trochę starszy odemnie i mieszkaliśmy w tym samym budynku na AP. Danek Zienkiewicz ( wtedy bardzo młodziutki ) był moim instruktorem na warsztatach w budowlance, ( to też były piękne lata w tej szkole ). Grażyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: Dzieki za info IP: *.olsztyn.mm.pl 06.09.06, 21:39 Witam wszystkich.Gaga -Tobie tylko pozazdrościć tej pamięci jaką posiadasz.Jesteś zdecydowanie lepsza niz niejedna encyklopedia!!!Trzymaj tak dalej a dowiemy się zapewne jeszcze ciekawych rzeczy które nie są ujete w encyklopedii SP7. Pozdrawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Dzieki za info IP: *.aster.pl 06.09.06, 22:55 Za pół roku wszystko, co tu się urodzi znajdzie się i w Encyklopedii SP7. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Dzieki za info IP: *.dsl.bell.ca 06.09.06, 23:12 No i prosze tu nieco przycichlo przez pewien czas.. a powstal nowy watek szkoly Nr.14 ktory dosyc energicznie kipi zyciem.. choc po czesci prawda ze dzieki siodemkowiczom.. ale moze sie rozkreca sami. Miloby bylo zobaczyc podobne dzialanie po ich watkiem. oby... czas pokarze. Co u was nowego.. mnie chorubsko zlozylo - juz 3 dni, najpierw moja corke, a teraz mnie.. ona teraz pelna energi demoluje chate (zaczela chodzic w 9miesiacu), a ja leze i kuruje sie. p.s. Pamietacie nabujanie termometrow zeby nie isc do szkoly.. ech to byly czasy a teraz jak chorubsko przycisnie to czlowiek tylko marzy zeby sie poczuc lepiej.. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemowicz Re: Dzieki za info IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.06, 06:35 Mamut-za malo chyba bierzesz % na wykurownie sie a to co wiem bardzo pomaga.Tak wiec z rana proponuje malego kieloka a bedziesz powracal do zdrowia i szybko staniesz na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 07:59 Witam wszystkich serdecznie. Jeżeli chodzi o pamięć to muszę z wami się czymś podzielić bo siedzi to wemnie od lat, osoby z mojego rocznika to pamiętają. Gdy byłam w V klasie to wszedł do programu naucznia nowy przedmiot była to przyroda a uczyła go Pani JDL (" wspaniały pedagog "). Po przerwach uczniowie byli jak zwykle rozbrykani, rozgadani no i wogóle niesforni, gdy w drzwiach pojawiał się nauczyciel cała klasa wstawała i miała milczeć i powitać nauczyciela z tym milczeniem było różnie, najczęściej był gwar. Pani JDL wchodząc do klasy witała nas krótkim lecz gromkim " bydło siad ! " . Tak mi to utkwiło w głowie, że do dziś słyszę te słowa jakby to było wczoraj. Jurek pozdrawiam Cię, ale mylisz się co do mojej pamięci, wiele rzeczy, nazwisk niestety wyleciało już z głowy czas robi swoje. Grażyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 07.09.06, 10:39 Za takie 'bydlo siad' i temu podobne odzywki do uczniow, to w dzisiejszych czasach nauczyciele wylatuja z pracy - przynajmniej w UK. W pojeciu 'pedagoga' mieszcza sie dzisiaj pewne kryteria, ktore wtedy w Polsce najwyrazniej nie byly istotne. Wyzywanie, zlosliwe komentarze, walenie linijka po rekach, ciaganie za uszy czy sadzanie w kacie obecnie uwlacza godnosci dziecka i rodzice natychmiast kwestionuja takie zachowanie nauczycieli. Szacunek w srodowisku szkolnym obowiazuje w obydwie strony i uczniowie maja prawo byc traktowani wedlug przyjetych norm zachowania. A juz myslalam, ze tylko moje wspomnienia nie zawsze wychodza przez rozowe okulary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 13:33 U nas odzywki pseudo pedagogów nadal nie eliminują ich z zawodu, istnieje żle pojęta tak zwana solidarność zawodowa. W dzisiejszych czasach stosowanie kar cielesnych może być przyczyną pożegnania się z zawodem, ale odzywki bywają i nikt nie traci stołka z tego powodu. Grażyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 07.09.06, 15:49 A szkoda, bo wiele osob pracujacych z dziecmi, nie nadaje sie do takiej pracy. Oprocz JDL jest jeszcze pare innych pan z dawnej siodemki, ktore wspominam nie tylko bez sentymentu a wrecz z niesmakiem i na pewno nie chcialabym aby 'edukowaly' one moje dzieci. Z kuchni do klasy szkolnej to jednak spory dystans, dla niektorych nie do przeskoczenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: odświeżanie pamięci IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.06, 16:39 tak Mamut! pożywna wódeczka ! to Cie uleczy. moze nie od razu, ale pamietaj o profilaktyce, czyli zapobiegać !!!! termometrów nie tarłem ,ale spozywałem surowe ziemniaki , proszek do pieczenia , a ponieważ jestem hipochondrykiem i bardzo bałem sie o swoje zdrowie, spozywałem zbyt małe ilości żeby był porządany efekt. więc całe poswięcenie i ryzyko psu w .....! eeee... pani JDL tak by nie powiedziała....mówiła tak jak na zjeżdzie na 50lecie -"ja poczekam ,aż sie uciszy" czy jakos tak..... chyba ,że nie o tej nauczycielce mówimy......JDL- była dyrektorka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: odświeżanie pamięci IP: *.aster.pl 07.09.06, 23:52 Nat, gaga, wasza dobra pamięć ociera się o pamiętliwość. Może jednak było odrobinę łagodniej; może gdzieś chwilowo krążyły wtedy złe humory. Ja byłbym ostrożny w narzekaniu na nauczycieli. Sam chodziłem do przedszkola i mnóstwa szkół, potem dwójka moich dzieci to samo, i ciągle wysłuchiwałem wokół różnych narzekań na przedszkolanki i nauczycieli, miałem wręcz wrażenia, że jest taka moda, a u mnie to się w ogóle nie potwierdzało. Zaryzykowałbym więc twierdzenie, że w skali średniej porównanwczej z innymi kręgami społecznymi nauczyciele wypadają raczej nieźle (nawet jeżeli zdarzają się chamidła). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: odświeżanie pamięci IP: *.olsztyn.pl 08.09.06, 08:03 Mnie również ciężko przypomnieć sobie podobnej urody sfromułowania. JDL była dyrektorką Siódemki przez 6 lat - z 8, które Tam spędziłem. Przyznaję - bywała surowa, ale chyba tylko tyle.. Jeśli zaś chodzi o refleksję natury ogólniejszej - być może rzeczywiście kiedyś relacja nauczyciel - uczeń kształtowała się nieco inaczej. Nie mniej jednak, kiedy obserwuję sytuacje typu kosz na śmieci na głowie nauczyciela - co zostało przez jakieś bydło dodatkowo sfilmowane, to włos mi się na głowie jeży. Kiedyś - w "moich czasach" - coś podobnego byłoby nie do pomyślenia. Stąd też to, co kiedyś podobało mi się bardziej. Wystarczyło choć trochę się starać i zachowywać w miarę przyzwoicie (przecież wszyscy czasem rozrabiali) i wszystko było w jak najlepszym porządku. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 08:30 Jd! to nie jest pamiętliwość, bo nie przeczę, że mam też inne wspomnienia bardzo miłe z tej szkoły. To co napisałam jest prawdą ale nie da się tego nawet przekazać bo brzmienie głosu jest tu też bardzo ważne. To były początki pracy tej Pani w SP 7, może póżniej "złagodniała" a gdzie jest morale tej Pani ? wszystcy milczą może to i dobrze po co wracać do złych wspomnień.Wspomniałam o tej Pani tylko dlatego, że czytając książkę i fragmenty jej dotyczące wywołały przykre wspomnienia i odkryłam pewną obłudę.Podzieliłam się wspomnieniami tymi które mam ze szkoły cóż z tego że akurat takie są.Jd uczyłam się w Krakowie w klasie I i II też mam złe wspomnienia, czuję nawet dotej pory szczypanie na prawej dłoni jak sobie to przypominam od masywnego piórnika drewnianego, którego używała nauczycielka kaligrafii ( nawet nazwisko pamiętam ) do egzekwowania równego pisania. Ale teraz się z tego śmieję bo pismo moje jest bardzo ładne, okrągłe, literki połączone, kiedyś to miało znaczenie ale teraz? komputer i i stukanie. Czy to też pamiętliwość?. A miłe wspomnienia to Pan Mikołajczyk, Panie: Pawłowska, Paczkowska, Kraszewska, Cejko a reszta to moje wrażenia są takie jak Nat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 08.09.06, 10:38 No wlasnie jd, dlaczego 'pamietliwosc' a nie wspominianie jak bylo? Mnie sie osobiscie nigdy nie dostalo bo bylam z tych pokornych w klasie ale na innych przejezdzano sie wlasnie zaleznie od humoru i ochoty. Zawsze mialam wrazenie, ze czesc nauczycieli znalazla sie w zawodzie przez przypadek - bo dlugie wakacje, dobre godziny, czas na wlasne dzieci i blisko do miejsca pracy. Fakt, ze szkola znajdowala sie na malym w miare osiedlu powodowal, ze nauczycieli znalo sie rowniez 'z ulicy', z tego jak oni i ich rodziny wygladali i zachowywali sie poza szkola, co czesto kwestionowalo ich autorytet w klasie. Jesli pani X wrzeszczala wiecznie przed domem na sasiadow lub pare razy w tygodniu klocila sie z pijanym malzonkiem tarmoszac i wyzywajac wlasne dzieci na oczach przechodniow to jej autorytet nie wracal automatycznie kiedy stanela przed tablica. Moj ojciec na przyklad na wywiadowki nie chodzil, bo twierdzil, ze 'co te proste baby moga mu miec do powiedzenia'. Z tego co tu czytam, to wydaje sie, ze w pozniejszych czasach bylo tam troche fajnych, madrych i przyjaznych w stosunku dodzieci nauczycieli, moze kiedy przyszedl etap wymagania jakis konkretnych osobistych i zawodowych kwalifikacji od kadry nauczycielskiej. Zgadzam sie, ze nie bylo to zjawisko wylacznie wsrod nauczycieli ale w kontekscie pracy z dziecmi rzuca sie mocno w oczy z perspektywy czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 11:59 Nat! domyślam się kogo masz na myśli ta Pani była moją wychowawczynią uczyła matematyki a poziom był taki, że po dobrej starej szkole krakowskiej byłm orłem w III kl.Póżniej to już różnie bywało, zawsze twierdziłam że powinna być przekupką na rynku.Ale tak żle jej nie wspominam, rzeczywiście taka była specyfika tego osiedla, że było dużo nauczycieli mieszkających w pobliżu i za dużo się o nich wiedziało i mówiło. A taki układ nie buduje autorytetu. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 08.09.06, 13:24 Oczywiscie gaga, obydwie myslimy o ograniczonej nieco pani matematyczce, chociaz nie ona jedna miala taki standard zachowania. W domu nauczycielskim zamieszkiwaly inne podobne kwiatki. Jak juz kiedys tutaj powiedzialam, moim zdaniem, wiele z nich to byly panie, ktore oderwaly sie od garow na kilka godzin dziennie aby zarobic na rodzine; cudze dzieci traktowaly w ten sam prymitywny sposob jak i swoje, no i z pedagogika nie mialy nic wspolnego. Ale w tamtych zamierzchlych czasach, powiedzmy sobie szczerze, nie kwalifikacje liczyly sie najbardziej. Wiem, ze to forum sluzy milym, sentymentalnym wspomnieniom i wiekszosc taka wlasnie jest. Ale po co koloryzowac bardzo szare fakty. Przepraszm jesli urazilam niektorych forumowiczow swoimi opiniami; a o panie, jesli podczytuja, to sie raczej nie martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: odświeżanie pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 14:02 Ja też tym się nie martwię, poprostu faktom nie da się zaprzeczyć i myślę że należy mówić o wszystkim co było dobre i złe. Koloryzowanie nie ma sensu przecież nikogo nie obrażamy,nie wymyślamy tylko przypominamy sobie fakty i dzielimy się nimi z innymi, niech poznają inne zdarzenia starszych roczników jak to "ongiś bywało".Jeżeli inni forumowicze uważają inaczej to również przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jurek Re: odświeżanie pamięci IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.06, 15:47 Uważam-gaga,że dobrze to ujęłas i sprecyzowałaś.Jestem za Twoją wypowiedzią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: odświeżanie pamięci IP: *.aster.pl 08.09.06, 20:55 Kochani, nie ma za co przepraszać. Nie obruszajcie się. Nie chcę też (i przecież nikt nie chce) żadnego koloryzowania. Ja miałem po prostu zupełnie inne doświadczenia i to w bardzo różnych szkołach, i tyle, no i wielokrotnie byłem świadkiem narzekania na pedagogów dla zasady i dla mody (i niesłusznie), i tyle. Może czasami idziecie, według mnie, we wnioskach odrobinę za daleko, ale to przecież nie jest zakazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: odświeżanie pamięci IP: *.l.pppool.de 08.09.06, 21:42 Wszyscy maja racje. Moim zdaniem "jakosc" grona pedagicznego poprawiala sie ciagle. W latach 70-tych przypominam sobie juz tylko 2 nauczycielki z takim zachowaniem. O Pani Dragan zostalo wszystko opisane w encyklopedii. A mlodsze roczniki potwierdzily , ze na stare lata Pani Dragan zlagodniala. Pani Romanowicz (nauczycielka muzyki) chyba nawet nie miala statutu nauczycielki. (W oficialnej liscie nauczycieli siodemki nie figuruje) Ona wlasnie tez walila uczniow drewniana linijka po rekach. Pana Serafina "otoz Barbarzyncy" nie traktowalem nigdy obrazliwie. A w latach 80 i 90 chyba sie juz zupelnie poprawilo. Jezeli uczniowie sie "chamsko" zachowywali ... zostali tez "chamsko" traktowani. Ale tak powaznie mowiac, nikomu to nie zaszkodzilo. Mozna sie nawet dzisiaj o tym posmiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 08.09.06, 22:17 Fredek, masz racje, nikomu to chyba nie wyrzadzilo dlugotrwalej krzywdy, nie wypaczylo charakteru ani nie zrujnowalo szans na przyszlosc. Co najwyzej, pozostawilo poczucie obojetnosci lub u niektorych, niklego niesmaku. Jednoczesnie, nikt z tamtejszej kadry nie pozostawil u mnie trwalego pozytywnego wrazenia, nikt nie zainspirowal zamilowan, nie wzbudzil zainteresowan, ktore chcialabym rozwijac w pozniejszym zyciu. Na szczescie, dla mnie, tacy nauczyciele istnieli w LO II i dla nich zawsze bede czula pewna wdziecznosc i szacunek. A dzisiaj juz moje dzieci oceniaja swoich bylych nauczycieli wedlug podonbych kryteriow - z jednymi dobrowolnie utrzymuja kontakt, spotykaja sie na 'powazne' dyskusje przy drinku, dziela sie spostrzezeniami o swiecie, a innych zgubily lekcewazaco z pamieci bo nic w ich zycie nie wniesli. Ot, i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: odświeżanie pamięci IP: 62.29.133.* 08.09.06, 22:07 Nie wytrzymam i się odezwę: oczywiście są różni nauczyciele i w 7 też byli tacy co nie mieli powołania. Proszę Was jednak nie oceniajcie ich tylko według swojego odczucia i pamięci. Może nie jestem obiektywny bo staram się wyszukiwać w ludziach pozytywne cechy, ale ja mam trochę inne wspomnienia z matematyki z panią X. Akurat mnie nauczyła, a co ważniejsze zainteresowała tym przedmiotem. O przyrodzie też już kiedyś pisałem - i też jestem wdzięczny nauczycielce nie za to ile się nauczyłem, ale za to że zachęciła mnie do wstąpienia do LOP ( kojarzycie co to było ?). Dziwię się również stwierdzeniu, że Panie po to zostały nauczycielkami, żeby mieć więcej czasu dla własnych dzieci. Moim zdaniem jest dokładnie na odwrót. Co do obserwacji zachowania nauczycieli po szkole i ich problemów rodzinnych, to uważam że w tamtych czasach ludzie byli bardziej otwarci. Dzis te same problemy skrywamy za wysokimi parkanami, albo "w zaciszu domowym". Czy to oznacza ,że mamy większy autorytet? Nie bądźmy naiwni ! Co do oceniania nauczycieli to raczej się nie odzywam, bo z mojej szóstki dzieciaków część chodziła do tych samych szkół i nauczycieli, a z moich obseracji i rozmów z dzieciakami wiem, że nauczyciele się również zmnieniają (albo i nie). No i co do określenia "cicho bydło" nie ukrywam że jest fatalne i obraźliwe, ale rozumiem że padło ono conajmniej 30 lat temu. Trochę się jednak świat zmienił. Jest taka opowieść: dwóch mnichów buddyjskich maszerowało przez góry. Nad strumieniem spotkali kobietę. Jeden z mnichów przeniósł ją na drugi brzeg i zostawił. Po kilku godzinach wędrówki drugi mnich spytał się "czemu ją przeniosłeś ? Przecież reguła nam tego zabrania." Wtedy pierwszy odpowiedział "Widzisz, ja ją przeniosłem i zostawiłem, a Ty ją cały czas w sobie nosisz" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 08.09.06, 22:40 DD, to jak mamy ich oceniac, jesli w ogole, jezeli nie wedlug wlasnych odczuc i pamieci? Czy jest jaks tableka, w ktorej mozna odfajkowac +/- i wyprowadzic srednia? LOP kojarze, chyba, - Liga Ochrony Przyrody? Madrzy ludzie nawet wtedy nie byli na tyle 'otwarci' zeby prac rodzinne brudy na ulicy, chociaz zgadzam sie, ze ulica byla w pewnym sensie przedluzeniem domu. To byla i jest, moim zdaniem, specyficzna cech tych ... mniej madrych. To co dzieci widza i czego sa swiadomi w zachowaniu doroslych, ksztaltuje ich stosunek, ie buduje lub niweluje ich autorytet. A to co pozostaje 'za parkanami' - no wlasnie, pozostaje za parkanami. A opowiesc o mnichach jest swietna i pasuje w kontekscie jak ulal. To juz bedzie wszystko ode mnie na ten temat. No chyba ze ktos dorzuci jeszcze paliwa do ognia i ulegne pokusie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: odświeżanie pamięci IP: *.aster.pl 09.09.06, 00:09 Ja bym dorzucił, tyle że nie chodziłem prawie do Siódemki, więc nie mam żadnych konkretów, a na abstrakcje nie chcę was namawiać. A dorzuciłbym, gdybym mógł, gdyż jakość tej prawie debaty o "gronie" jest naprawdę jak należy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jf Re: odświeżanie pamięci IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.06, 09:25 sprawiedliwy byl nasz pan gdy inteligencje dzielil nawet najdurniejsze osly mysla ze jej durzo wzieli wielkie slowa uznania dla naszych nauczycieli mimo bardzo niskich kwalifikacji pedygogicznych potrafili wychowac pokazna ilosc swiatlych madrych i swiatowych ludzi dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: odświeżanie pamięci IP: *.bulldogdsl.com 09.09.06, 20:05 Ach, ten pan, nasz i sprawiedliwy, osiolkow fair nie potraktowal. A swiatli, madrzy i swiatowi absolwenci SP7 to chyba jednak czerpali rowniez wiedze i budowali swiadomosc na pozniejszych etapach edukacji, w oparciu o kwalifikowanych czesto dla odmiany pedagogow, a moze nie? jd, wielka szkoda, ze nie czujesz sie upowazniony dorzucic; popusc wodze fantazji i zajmij dwu-lub-nie-znaczne stanowisko jakiego wymaga chwila. W koncu to tylko sfera starych, wyplowialych, lekko zabarwionych sentymentem wspomnien, wiec anything goes; i nie ma o co kopii kruszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: odświeżanie pamięci IP: *.aster.pl 09.09.06, 20:39 Nat, nie czuję się upoważniony w sprawie nauczycieli Siódemki, bo chodziłem do Siódemki tylko trzy miesiące. A w innych szkołach naspotykałem w gronie pedagogicznym i chamów, i nieuków, i wrednych, i oburzająco niesprawiedliwych, ale po pierwsze, tak mi się ogólnie świat podobał, że oni i tak nie byli w stanie mi go zatruć, a po drugie, byli oni skutecznie i z przewagą równoważeni przez sympatycznych, pracowitych, inteligentnych, powołanych do swego zawodu i nie narzekających, że za mało zarabiają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: odświeżanie pamięci IP: 74.12.149.* 10.09.06, 04:24 Oboje macie racje.. nie jeden nauczyciel i nie jedna "kuznia" formuje mlody umysl ucznia. Wazne jest to jednak, aby byly owe "kuznie i kowale" jak najlepsze. Umysly studentow sa zreguly chlonne i wazne jest podejscie, umiejetnosci pedagogiczne, ktore z niejednego tempaka moga przerobic na chlonnego, blyskotliwego i inteligentny osobownika. Pamietajmy ze szkola to jedno; z domu, ze srodwiska wynosi sie dodatkowe wartosci i nieco odmienna wiedze niz ta typowo podrecznikowa. Umysl jest ksztaltowany przez wiele doswiadczen i bodzcow. Nat zdecydowanie ma racje ze nie mozemy zapominac o nauczycilach na pozniejszych etapach naszej edukacji. Siodemka jednak byla pierwsza dla nas szkola i tam ksztaltowaly sie nasze predyspozycje edukacyjne najmocniej. A po zatym nie zapominajmy to bylo nasze typowe dziecinstwo.. wesole, beztroskie (jesli byly troski to nie wielkie).. pod koniec szkoly bylismy coprawda nastolatkami, ale byly to typowe poczatki dorastania, ktore jak wielu z nas wie nie zawsze bylo takie latwe. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh nauczyciele IP: *.stb.ubr03.hawk.blueyonder.co.uk 10.09.06, 11:15 No co Wy! Nauczyciele byli jacy byli i sa jacy sa. Przeciez to co czlowiek osiaga w zyciy tylko w bardzo malym stopniu zalezy od szkoly. Jeden ma ambicje zostac kims 'wielkim', bo mu z tym w zyciu dobrze, a inny ma upodobanie w dazeniu do permamentnego nie robienia nic i tez jest mu z tym jak najbardziej dobrze. Ja konczac Siodemke, bylem tak slaby, ze mialem klopoty z dostaniem sie do jakiejkolwiek zawodowej szkoly. Dopiero pozniej jakos tak, bez niczyjej zachety polubilem sie uczyc. Jakby stworzyc ranking wyksztalcenia, to wielu co gorowalo kiedys nade mna w nauce, byloby pewnie teraz za mna, a mielismy tych samych nauczycieli. I co z tego? Nic! Trzeba tylko godnie zyc. Na pewno kiedys nauczyciel byl jednym z wielu wspolnych elementow nauczania i wychowania, dzisiaj jest to raczej tylko bardziej statyczny element przekazania wiedzy, a szkola tylko jakby przechowalnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bożenna Re: nauczyciele IP: 62.29.133.* 11.09.06, 13:59 Jakie to jest smutne a zarazem prawdzie co do szkoły dziś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh Rok IP: *.cable.ubr03.hawk.blueyonder.co.uk 10.09.06, 16:46 Co tam w nowym roku szkolnym slychac na AP i w okolicy? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Rok 11.09.06, 15:01 Jezioro Dlugie wysycha, bardzo malo wody... W lesie nad jeziorem zbieralem w czasie spaceru w niedziele grzyby... wyszly dwa sloiczki w occie i obiad. Trzy piekne borowiki. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
miki-3 Re: pani Anna.... 11.09.06, 15:43 W niedzielne popołudnie, zasuwam przez park im. Kusocińskiego (dawniej- czynu partyjnego) i w miejscu o którym ktoś wspominał, że mozna spotkać- spotkałem panią Annę Dragan. p.Anna dokarmia drób parkowy. Jest do tego zawodowo przygotowana. Wiadro z karmą(zboże?),chleb darty na kawałeczki,czarny kot(!), który pilnuje stada gołębi jak owczarek !! Az miło było posłuchac jak pokrzykuje i opieprza spóznione na posiłek ptaki !! zupełnie jak nas !! Ukłoniłem sie grzecznie, przypomniałem nazwisko - pamietała !!! Wymienilismy grzeczności i przeszedłem do sedna... Wypomniałem ,że lekkiego zycia z nia nie mieliśmy. Ona ripostowała,ze potem(szk. średnia)było lżej. Sam dawałem przykłady ,że tak było. Opowiedziałem o forumowiczu,który nieoczekiwanie po latach, użył z powodzeniem-słuzbowo-j. rosyjskiego, pracujac w zagranicznej firmie. Pochwaliłem za to ,że wpoiła mi, niegasnacą do dziś "miłość" do historii antycznej (uczyła mnie historii przed Serkiem) Ona opowiedziała mi jak p.dyrektor JDL wysłała ja na tydzień na zastepstwo do klas 1-4. Po dwóch dniach wpadła do gabinetu dyr. i powiedziała: "że jak ją z tamtąd nie zabierze,to pozabija te dzieciaki!!" heheheh! pokiwaliśmy głowami,jak powidziałem na to : ,że najlepsze małe dzieci to są w śmietanie heheheheheh ! W sprawach osobistych: "dwa lata temu zmarł mąż i nie mogę sie pozbierać do tej pory. postarzałam sie , pomarszczyłam..." wyraziłem ubolewanie...a że wracałem z pubu i byłem odważniejszy niz zwykle, powiedziałem,że podobała mi sie jak byłem młodzieńcem i "zapładniała" moja młodzieńcza wyobrażnię. I że mało sie zmieniła i nadal jest ładna...... i byłbym sie z Nią umówił ....ale moja lepsza połówka słodko wrzasnęła w słuchawke komórki; " Do domu ! dziadu !" :o) Obśliniłem jej (Anny) dłoń i kłusem popędziłem przez park w kierunku skąd ryknęła moja syrena.... namawiałem na wspólne zdjecie,ale odmówiła "dziś nie wygladam dobrze. jutro ide do fryzjera, nastepnym razem chetnie!!" nawet zająknęła coś o przejsciu na "ty" !!! zrobiłem tylko fotke z daleka i wysyłam ja do Fredka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: pani Anna.... IP: *.neue-westfaelische.de 11.09.06, 16:23 A ja dodaje zdjecia Mikiego Pani Anny ... (z daleka) home.arcor.de/szkpnr7/dragan_w_parku.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: pani Anna.... IP: *.neue-westfaelische.de 12.09.06, 11:17 Niezle te spotkanie z pania Anna ... Tak wyglada , ze ktos przesadzil , ze Pani Anna sie powaznie "rozchorowala". A ze zwierzatka kocha to przeciez jej sprawa. Rozmowa toczyla sie calkiem do rzeczy , wiec nie jest tak zle. A swoja droga w jakim wieku moze byc Pani Anna ? W siodemce nauczycielka od 1968 do 1999 (31 lat !!!) W jakim wieku zaczynalo sie prace po studiach ? W jakim wieku emerytura ? Czyli cos miedzy 62 i 66 lat ? Czy starsza albo mlodsza ? A moze to za bardzo niedyskretne pytanie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: pani Anna.... IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.06, 07:24 Hop do gory!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazda51 Re: pani Anna.... 13.09.06, 11:28 A czy ktoś pamieta czasy gdy matematyki uczyła pani o nazwisku zbliżonym do pewnej cyfry?. To byL jedyny moment kiedy umiało się matmę. A co do pani Ani....Dużo by gadać, choć trzeba przyznać,że ten piękny język kilka razy w zyzni się przydał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: zmiana tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 11:51 Kochani przepraszam za zmiane tematu ale moze ktoś z Was ma do oddania szczeniaka najlepiej suczka rasy warminsko - mazurskiej średniej wielkosci?? Moją ukochaną sukę dwa tygodnie temu potrącił samochód niestety zdechła. Od tego czasu szukam młodej suczki do adopcji pies będzie mieszkał na wsi ale nie będzie na łańcuchu gdyż nie uznajemy tych metod. Dom jest ogrodzony i bedzie biegał na posesji ale jego legowisko bedzie w domu. Mamy małe dziecko więc nie mozemy zaopiekować się dorosłym psem, byliśmy dzisiaj w schronisku i tam też nam odradzono starego psa a młode są dwa i niestety chore. Gdybyście mieli coś na oku dajcie znać, strasznie tęsknimy za naszą suką i koniecznie musimy jak najszybciej postarac się o nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: zmiana tematu IP: *.neue-westfaelische.de 13.09.06, 12:10 Ryba , wspolczuje straty pieska. Mialem okazje ja poznac w lato. Byla naprawde fajna. Szkoda :(( A do Gwiazdy ... Tak Pani Zera wlasnie wywolala u mnie smykalke do matematyki. Dzieki jej metod nauki nie mialem pozniej zadnych klopotow z matematyka. Na Imprezie 50-lecia szkoly byla wlasnie. Nawet mnie rozpoznala , usciskala i ucalowala. Zera trzyma sie super ale juz chyba od dawna nie pracuje jako nauczyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: zmiana tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 12:26 Jej mąż na Dworcowej ma lodziarnie (za Fetą wjazd od Zołnierskiej)i wiem że kiedyś również sprzedawał drób bo lody to taka sezonowa sprzedaż, ale interes im chyba nie zle idzie, wiem że nawet swego czasu córka im pomagała. Dzięki Fredku za wyrazy współczucia, Aza był oddanym psem bo uwolniliśmy ją z łańcucha zimą mieszkała z nami w domu była bardzo wierna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.06, 13:31 "a ja odcinam sie od was, ziomale" matematyka dla mnie to czarna magia.umiem tabliczke mnozenia ...tak do 7 i koniec. wolałem przedmioty humanistyczne. u pani z cyfra w nazwisku siedziałem w pierwszej ławce ,sam, z wiadomych powodów. najczęstszym zdaniem jakie p.Wanda (ta co Niemca nie chciała) wypowiadała do mnie ,brzmiało: "Nie połknij mnie !" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LP Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.o.pppool.de 13.09.06, 21:06 Czy moze ktos tez uwaza ze Serafin byl tzw.dwulicowcem.Na pracach recznych fajny facet,a na histori agent NKWD i klamca probujacy przerabiac historie na melodie komuny i ORMO. Byl czlonkiem tej wspanialej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olsztynianin Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.olsztyn.mm.pl 13.09.06, 21:14 Czytalem na olsztynskim forum ze ktos odda sznaucerka z metryka.Nie wiem czy to jest jeszcze aktualne.Byl tel.602 100 823. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 09:30 Dzięki widziałam to ogłoszenie ale wiesz na wieś to raczej kundel.Nie bedzie trzymany na łańcuchu ale jak nie ma nikogo w domu to dobrze by było gdyby domu pilnował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.olsztyn.mm.pl 14.09.06, 16:18 c.d. tego co pisał LP Serek zdecydowanie nie podobał mi się ,jako historyk. cały czas powstania,wiosna ludów,rewolucje. nic o królach i rycerzach i innych fajnych sprawach. zpt tez nie lubiłem ,bo mam dwie lewe ręce i denerwuje mnie złośliwośc przedmiotów martwych. więc Serek "lezy" na całej lini. ale słyszałem ,że klasa Mirmura(?) chwaliła go jako dobrego wychowawę. na wycieczki rowerowe z nimi jezdził !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L.M Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.09.06, 18:59 Na Serka Historycznych wykladach najlepjej mi sie rysowalo...Jego monotonne opowiesci motywowaly mnie do rysowania ruznych karykatur ktore to pokryjomu docieraly do Mikiego ...Po paru miesiacach nabralismy z Mikim niezla wprawe!! Tak wiec Nie powiem Historia z Serkiem tez sie przydala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: 74.12.153.* 14.09.06, 23:45 No wlasnie, ja tam Serka bede zawsze bronil, juz wczesniej sie na ten temat wypowiadalem ze Serek mnie zaskoczyl tym ze mowil o wojnie 1921 roku w bardzo uczciwy sposob, choc moze generalnie. Moze przejrzal po latach, w knocu bylo nie bylo stan wojenny itp, wielu ludziom otworzyly oczy. A bylo nie bylo uczyl nas wlasnie podczas lat stanu wojennego. Co do ZPT to tez lewe rece mialem do wszystkiego, ale cos jednak tam nauczyl. Moze dlatego teraz nie mam takich dwoch lewych rak, choc mistrzem majsterklepka tez siebie nazwac nie moge, hi, hi, hi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: pani z cyfrą w nazwisku 15.09.06, 07:36 Nie pamietam z kim mialem prace reczne... pamietam ze robilismy domki dla ptakow. Wedrowalem niedawno po lesie ktory pamietalem z czasow szkolnych, Bardzo sie zmienilo, tam gdzie byly krzaki sa drzewa, tam gdzie byly lesne jeziorka zostaly trzesawiska i trawy... Mielismy kiedys swoje miejsca, "bazy" w tym lesie, to byl nasz las, teraz nawet sciezek juz nie ma, pusto... i tylko drzewa wciaz rosna... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:14 No tak psa do oddania nikt nie ma, trudno... Byłam wczoraj na zebraniu w szkole u syna w LO III, chodziłam po korytarzach podziwiając zdjęcia sprzed lat, patrze a tu znajome twarze z naszej szkoły. Mir-mur czy to ty chodziłeś do LO III? Chyba dobrze rozpoznałam była tam jescze dziewczyna która chodziła do VII ale nie pamiętam jak sie nazywała, zdjęcie było z 85 lub 86 roku z jakieś imprezy szkolnej. Napisz mi jakie wspomnienia masz z tej szkoły, wiem że to nie na temat naszego forum ale mój syn zaczyna tam nauke i chciałabym się coś dowiedzieć chociaż dwa zdania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.olsztyn.mm.pl 16.09.06, 20:13 Hop do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: pani z cyfrą w nazwisku IP: *.olsztyn.mm.pl 17.09.06, 14:33 Znowu musze podniesc do gory bo lecimy w dol a tak byc nie moze.HOP !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wskh WT IP: *.stb.ubr03.hawk.blueyonder.co.uk 17.09.06, 15:31 Nic na sile, jak mawial pan od prac recznych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut ZPT IP: 74.12.153.* 18.09.06, 23:38 ZPT bylo fajne... choc sam niektore projekty przeklinalem. Teraz to pewnie pora zeby przygotowywac karmniki dla ptakow. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czlowiek Historia zartobliwa IP: 142.227.41.* 19.09.06, 20:41 "Siedziałam w poczekalni u swojego nowego dentysty i rozglądałam się. Zauważyłam na ścianie dyplom ukończenia studiów, na którym figurowało jego pełne imię i nazwisko. Znienacka mi się przypomniał wysoki, przystojny, ciemnowłosy chłopak o tym samym nazwisku chodził ze mną do Siodemki jakieś 40 lat temu. Czyżby mój nowy dentysta był tym chłopakiem, w którym się nawet trochę podkochiwałam? Jak go jednak zobaczyłam, szybko porzuciłam te myśli. Ten prawie łysy facet z siwiejącymi włosami, brzuszkiem i twarzą pełną zmarszczek był zbyt stary, by mógł być moim kolegą ze szkoły A może jednak? Po tym, jak mi przejrzał zęby, zapytałam go, czy nie chodził przypadkiem do - Siodemki? Tak. Owszem, chodziłem i byłem nawet jednym z najlepszych uczniów, zarumienił się. - A w którym roku konczyl Pan szkole? zapytałam. On odpowiedział: W szescdziesiatym szóstym.Dla czego Pani pyta? - To Pan był w mojej klasie! powiedziałam zachwycona. Zaczął mi się uważnie przyglądać. I następnie ten wstrętny, pomarszczony staruch zapytał: - A czego Pani uczyła?..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Historia zartobliwa IP: *.bulldogdsl.com 19.09.06, 21:45 Co za afront! Powiedz, powiedz kto to byl? Ciekawosc mnie zzera! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mir-mur Re: Historia zartobliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 07:14 hehehehe :-)) Odrazu widać,że gość z 7-demki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Historia zartobliwa IP: *.olsztyn.mm.pl 20.09.06, 09:34 I kto to byl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Historia zartobliwa IP: *.olsztyn.mm.pl 20.09.06, 10:20 doooobre !!! a miał na nosie okulary?? bo jak nie miał ,a powinien to ma wybaczone... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Historia zartobliwa IP: 195.28.62.* 20.09.06, 18:23 Bardzo dobre. Mozna by to zradykalizowac w ten sposob, ze ten pozbawiony taktu nasz kolega-dentysta-sadysta pyta, czy w Siodemce nauczal wtedy pani syn czy corka. Ale naprawde bylo tak, ze czlowiek (ktory okazal sie kobieta) najwyrazniej po prostu swoim urokiem doprowadzil kolege-dentyste na szczyty pomyslowosci i perfidii poczucia humoru. A ja nadaje z RU. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nat Re: Historia zartobliwa IP: *.bulldogdsl.com 21.09.06, 13:11 jd, czyzbys nadawal z uczelni w Afryce Poludniowej? Jedyne skojarzenie jakie przychodzi na mysl co do skrotu RU, zwlaszcza w kontekscie Twojej osoby. x. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Historia zartobliwa IP: *.neue-westfaelische.de 21.09.06, 13:20 Mysle raczej ze RU ... to RUSSIA ... Chyba w "Maskwie" .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Historia zartobliwa IP: *.olsztyn.mm.pl 22.09.06, 20:41 Hop do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Zajecia plastyczne IP: 74.12.150.* 23.09.06, 14:25 Jako ze niedawno zmarl Hieronim Skurpski jakos tak tematyka zajec plastycznych nasowa mi sie na mysl. Wiekszosc z nas w wieku dzieciecym lubila tego typu zajecia. Sam bardzo lubilem takze, nawet mi to niezle wychodzilo. Czy macie moze jakies wspomnienia zwiazane z pracami plastycznymi? Ciekaw jestem co pozostalo u was w pamieci z tych doswiadczen. Pamietam ze jednym z ciekawszych miejsc na zajecia plastyczne byla klasa usytulowana przy sali gimnastycznej. czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Zajecia plastyczne IP: 195.28.62.* 23.09.06, 17:45 W sprawie miejsca mojego pobytu Fredek ma racje. Ale juz wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut Re: Zajecia plastyczne IP: 74.12.150.* 23.09.06, 19:04 Napisz jakie masz z tamtad wrazenia... czuwaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: Zajecia plastyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 09:58 Co do zajęć plastycznych to pamiętam tę klase znakomicie. Pani Ewa Cejko była moją wychowawczynią przez kilka lat. Pamiętam jak na pracach technicznych uczyłyśmy się gotować.Fajne to były czasy. Jajka faszerowane które wtedy robiłyśmy do tej pory wychodzą mi znakomicie. Po Pani Ewie była jeszcze jedna nauczycielka była nawet przez rok moją wychwawczynią ale nie pamiętam jak sie nazywała. Pamięta ktos może. Pani Ewa była na urlopie zdrowotnym i wtedy przyszła tamta kobitka, ale nie pamiętam jej nazwiska.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Zajecia plastyczne IP: *.olsztyn.mm.pl 25.09.06, 11:56 Pytanie do :ryby6969-jak tam z tym pieskiem ,czy udala sie pozyskac jakiegos psiaka ?Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: Zajecia plastyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.06, 12:54 Tak udało sie znalezc psiaka w Uroczysku Deresze, dostałam namiar w przychodni weterynaryjner. Urodziło im sie 12 maluszków, suka mieszaniec podobna do posokowca a ojciec ogar polski. Czekamy aż suczka podrośnie bo ma 2,5 tygodnia. Mam nadzieje ze będzie sie dobrze chować. Już nie mozemy sie doczekać. Dzięki za pamięć pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Zajecia plastyczne IP: *.olsztyn.mm.pl 25.09.06, 19:11 Dzieki za informacje.Fajnie ze udalo sie znalezc.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Zajecia plastyczne IP: *.aster.pl 25.09.06, 21:10 Moje wrażenia stamtąd jak najlepsze. A nawet co nieco podziwu za udane i niehisteryczne wyzbywanie się przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siodemkowicz Re: Zajecia plastyczne IP: *.olsztyn.mm.pl 26.09.06, 15:42 Napisz moze co nieco wiecej ja mozesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Zajecia plastyczne IP: 213.73.2.* 27.09.06, 22:48 Witam! Jeszcze istnieję i pozdrawiam wszystkich tej cudownej jesieni.W góre ,bo smutno gdy nie mogłam nas odnaleźć.By Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryba696 Re: Zajecia plastyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 11:15 Karolina wreszcie sie znalazłaś juz sie martwiłam ze o nas zapomniałaś. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jd Re: Zajecia plastyczne IP: *.aster.pl 29.09.06, 00:07 Do siódemkowicza: napiszę, ale za kilka dni, gdy się uporam z zaległościami życiowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek07 Re: Zajecia plastyczne 29.09.06, 06:59 Tez tu jeszcze zagladam... w koncu tez absolwent siodemki! ;p :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Zajecia plastyczne IP: *.olsztyn.mm.pl 29.09.06, 16:03 Do gory bo sie znizamy. Odpowiedz Link Zgłoś
miki-3 Re: Zajecia plastyczne 29.09.06, 16:48 posokowiec??? ogar polski to wiem...bardzo ładny ,sam bym chciał miec jakbym miał warunki. a plastyka??? p. Cejko nie uczyła mnie gotować i to bład ,bo lubię , a tak lubiałbym wcześniej. a z nauką plastyki szło jej słabo, po prostu kazdy malował tak jak nauczył sie w domu ,a ona to oceniała ...stanowczo za mało. z p. Skurpskim mieszkałem w jednym bloku na Warminskej do 4 klasy podstawówki. znam jego rodzinę . z wnuczka mam kontakt do dzis mimo odległości( Australia) szkoda Go. ale juz jest po lepszej stronie..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwent Re: Zajecia plastyczne IP: *.olsztyn.mm.pl 30.09.06, 19:49 Hop do gory.Szkoda zniknac z horyzontu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Zajecia plastyczne IP: *.t.pppool.de 30.09.06, 19:51 Miki ... A nasza klase uczyla Cejko gotowac ... No wlasciwie to byla tylko jedna , czy jedna podwojna lekcja ale jednak cos bylo. Chyba wlasnie samym chlopakom cos tam pokazywala. Utkwilo mi w pamieci ze robilismy cos z jajek. Na twardo gotowane , drobno posiekane , a pozniej z przyprawami na chleb lub bulke. Tylko nie wiem jak sie takie cos po polsku ( po niemiecku zreszto tez) nazywa ... Cejko byla nasza wychowaczynia dobre pare lat. I dlatego musielismy ten gabinet, w ramach godzin spolecznych ciagle czyscic. Lawki papierem sciernym szorowac i pozniej lakierem bezbarwnaym zamalowac. (Ktos sie staral ... rysowal na lawce cos ciekawego ... a my to pozniej musielismy niestety doprowadzic do stanu pierwotnego ... czyli surowej deski ) Zamykam czesc 58 i zaczynam zaraz 59. Odpowiedz Link Zgłoś