anula221
12.04.07, 10:41
Od dłuższego czasu członkowie władz PiS-u komentując w publikatorach swoje
działania podkreślają,że to co robią zmierza do "ukarania"
byłych SB-ków,funkcjonariuszy służb specjalnych PRL,które to słuzby były
organizacjami zbrodniczymi i przestepczymi.Ostatnio taką wypowiedź słyszałam
w TV z ust E.Gosiewskiego i A.Zawiszy w dniu 10.04.br.Określanie służb PRL-
owskich mianem organizacji przestępczej i zbrodniczej nie ma jakichkolwiek
podstaw prawnych i narusza dobra osobiste wszystkich ,którzy w tych służbach
pracowali.
Żaden Sąd nie wydał prawomocnego wyroku stwierdzającego stwierdzającego iż
służby te były organizacją przestępczą i zbrodniczą.Używanie tych określeń
publicznie przez "wierchuszkę" PiS-u świadczy o tym,że elity władzy
dzisiejszej czują się "ponad prawem" i działają jak im się wyłącznie
podoba.Wypowiadający takie określenia popełniają więc przestępstwo zagrożone
karą art.212 kk. i co może świadczyć o tym,że są potencjalnymi przestępcami a
czy PiS też można więc określić organizacją przestępczą(na zasadzie
określenie za określenie)?.Zaślepienie nienawiścią do poprzedniego ustroju
powinno więc owocować zrzeczeniem się dyplomów uczelni,tytułów naukowych
itp.Przecież oni to otrzymali od komunistycznego reżimu.Jak nie wstyd tym
ludziom posiadać komunistyczne wykształcenie i komunistyczne wychowanie,które
nabyli w szkołach z okresu PRL.Dzisiejsze elity władzy powinny brać pod uwagę
też ewentualność,że podczas rządów następnej opcji dzisiejsze słuzby moga być
uznane za organizacje przestępcze i zbrodnicze( działaja przecież przeciwko
obywatelom RP).Koło się zamknie i będziemy zmuszeni tworzyć nowe,tym razem
demokratyczne "organizacje przestępcze".I tak "w koło Macieju".