Dodaj do ulubionych

P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka...

IP: 194.9.113.* 14.10.03, 15:29
Postanowilem zalozyc nowy watek. Wiekszosc z tych tematow mnie nie
interesuje, i czasami zastanawiam sie po co tu bywam.
Doszedlem do wniosku ze robie to jak nie mam co robic w pracy, wiec juz i tak
zostanie. Po za tym forum, praktycznie nie uzywam polskiego, wiec jakichs
pozytek na pewno z tego bedzie . )
Ale nadal pozostaje pytanie, co na tym forum robic.
Ale skoro wiekszosc forumowych Elczan nie mieszka nawet w poblizu Elku, i
niewielu uzywa forum konstruktywnie, bo zaraz sie jakichs obwies (czytaj
Adam) przyczepi, wiec pomyslalem ze stworze watek o dowolnej tematyce, jako
experyment socjalny, i zobaczymy co z tego bedzie.
Ktos mi kiedys podal przyklad wbudowanej socjalosci ludzkosci.
Powiedzial, stan gdzies gdzie przechodza inni ludzie i spojrzyj w gore. Gap
sie na chmury, czy cokolwiek innego. Nie zajmie dlugo czasu jak i inni sie
przylacza i tak beda stac, w zasadzie bez powodu.
No wiec, zobaczymy czy to tu sie tez da zrobic...
Bede trzymal za to kciuki : )
*Magik*
Obserwuj wątek
    • Gość: Magoi Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... IP: 194.9.113.* 14.10.03, 16:03
      A tak ogolnie, jakby ktos sie zastanawial dlaczego ja pisze komentarze pod
      wlasny watek, to ze:
      1. Nikt inny dotychczas nie chce mi dotrzymac towarzystwa
      2. Nudno mi wiec cos trzeba robic.
      3. Pewnie jestem zdesperowany w tej chwili i stad potrzeba robienia glupot
      4. Nie moge odejsc od komputera, ale i nie mam szczegolnie duzo do roboty...
      5. Zaczynam gadac z samym soba, czyli wariatkowo nie daleko...
        • magoi Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... 14.10.03, 16:37
          W pracy? Zawsze... Jezeli chodzi o reszte zycia, to mam rodzine, tam mam raczej
          jego brak...
          Nie, mieszkam w kraju opisanego przez Adama, jako sennym i nudnym, jezeli sie
          nie myle... Z tym ze on opisywal jedynie jego stolice, Sztokholm.
          Zgadzam sie z nim ze tempo np nocnego zycia bardzo sie rozni od np NY, ale mi
          to odpowiada. Natomiast co do interesow, to sie on (Adam) bardzo myli.
          Tu nikt nie jest senny jezeli chodzi o grubsza forse...


          Gość portalu: monia napisał(a):

          > brak ci towrzystwa chyba :)) gdzie mieszkasz w usa?
            • magoi Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... 14.10.03, 16:50
              Mialem na imie Adam, ale zmienilem od tamtej pory...
              Chyba rozumiesz dlaczego : )


              Gość portalu: monia napisał(a):

              > chyba cie rozszyfrowalam a przynajmniej chyba przypomnialam :)) tez masz na
              > imie adam :)dobrze, ze nie dales sie stad wykurzyc dla adama :)
              > pozdrawiam
              > m.
                • Gość: manio Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 09:09
                  Gość portalu: monia napisał(a):

                  > :))
                  > wcale sie nie dziwie, tez nie chcialabym sie tak nazywac :)

                  stanowczo protestuję : to bardzo porządne, starożytne żydowskie imię ( wykaz
                  tych imion kończy równie swojski Zygmunt - widziałem taką talicę w Izraelu).
                  Znam wielu Adamów bardzo porządnych i przyjaznych ludzi. Nie generalizujmy -
                  jeden frustrat nie moze dyskwalifikować wszystkich Adasiów. Obelżywość naszego
                  niezniszczalnego forumowicza wywołuje odruch wymiotny w wszystkich , wielu
                  odeszło z tego forum z powodu głupawych dyskusji, ja tkwię w tym g(ł)ównie z
                  nudów i zawsze żałuję ze znowu zaswędziały mnie paluchy .
                  • magoi Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... 15.10.03, 09:21
                    Sluchaj Manio.
                    Co do imienia to sie mylisz. Nie jest ono pochodzenia zydowskiego.
                    Jest to kleryczny blad. Imie pochodzi z przedwczasow Mesopotamii, z
                    legendarnego UR, (Atlantis) i znaczy czlowiek, badz mezczyzna.
                    Dupek ktory zaczal spisywac stworzenia swiata (wersja zydowska) popelnil blad w
                    tlumaczeniu. Tu nie mamowy o Ewie czy Adamie, ale mezczyznie i kobiecie (nie
                    doslownie jezeli dobrze pamietam)
                    Po arabsku Aadem (nie mam pojecia czy ogolnie czy jakis dialekt), czy jak oni
                    to wymawiaja znaczy czlowiek czy cos takiego...
                    Ale fakt faktem pomylenie imienia z okresleniem ustanowilo jeden z podstaw
                    religii...
                    Poczytaj "Gilgamesh" epos z Mesopotamii, zobaczysz ile zeczy przypomina
                    biblie...
                    Cheers

                    • Gość: manio Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 10:05
                      magoi napisał:

                      > Sluchaj Manio.
                      > Co do imienia to sie mylisz. Nie jest ono pochodzenia zydowskiego.
                      > Jest to kleryczny blad. Imie pochodzi z przedwczasow Mesopotamii, z
                      > legendarnego UR, (Atlantis) i znaczy czlowiek, badz mezczyzna.
                      > Dupek ktory zaczal spisywac stworzenia swiata (wersja zydowska) popelnil blad
                      w
                      >
                      > tlumaczeniu. Tu nie mamowy o Ewie czy Adamie, ale mezczyznie i kobiecie (nie
                      > doslownie jezeli dobrze pamietam)
                      > Po arabsku Aadem (nie mam pojecia czy ogolnie czy jakis dialekt), czy jak oni
                      > to wymawiaja znaczy czlowiek czy cos takiego...
                      > Ale fakt faktem pomylenie imienia z okresleniem ustanowilo jeden z podstaw
                      > religii...
                      > Poczytaj "Gilgamesh" epos z Mesopotamii, zobaczysz ile zeczy przypomina
                      > biblie...
                      > Cheers
                      >
                      eeeeeeee nie pisałem że mam patent na wiedzę.wszystko wie tylko ten z USA.
                      napisałem jedynie że to historyczne imię znajduje sie w spise imion
                      żydowskich , i tyle. Nie mam ciagotek do badań historycznych , a tym bardziej
                      czytania tak nudnych tekstów. Co nie znaczy że nie sięgam po ambitne , ale
                      może nie te klimaty...
                      Dobrze że Adam to tylko mężczyzna , a nie jakieś nieprzystojne słowo ....
                      Chciaż w naszym przypadu trudno doszukiwać się nie tylko większego
                      człowieczeństwa ale nawet śladów inteligencji.
                      • magoi Re: P1erd0 len1e kotka za pomoca mlotka... 15.10.03, 10:22
                        Protest noted...
                        I masz racje... Co do inteligencji, choc Adam nie jest ani zlym ani glupim
                        czlowiekiem. On jedynie bladzi. Ale kazdemu to sie zdaza. Z tym ze on nie
                        mosial tak szybko dojrzec jak jego rowiesnicy w Polsce wiec ma na co zwalac
                        wine...
                        Dodam ci ze bedac zmuszonym wyjechac z kraju zostawiajac przyjaciol, kolegow i
                        swiat jaki sie zna, jako nastolatek nie wplywa pozytywnie na niczyja psychike.
                        Tu widac ludzi ktorzy dostaja "swira" bo mysla ze juz nie ma regol. Czytales
                        Platona "Cienie" (tak mi sie zdaje nazywa po Polsku)?
                        Jezeli nie to polecam. Nawet jako nudna lektore...
                        Wiele o nas "emigrantach" mozna sie w niej dowiedziec.
                        Pozdrawiam
    • magoi taking for granted 15.10.03, 11:55
      Opierdzielilem Adama znow. Ale w gruncie zal mi go. Dostal swira w tych stanach
      i przestal myslec. U nas to czesto widac i nie tylko wsrod Polonii.
      Ale wlasnie u Polonii mnie najbardziej to boli. Nic dziwnego ze wielu ludzi po
      prostu przerywa z nimi/nowymi jaki kolwiek kontakt.
      Nie wiem jak inni "w miare normalni" emigranci patrza na swoje zycie i czego
      chca, ale ja chce miec spokoj, miec moich przyjaciol, rodzine, pracowac,
      rozmnazac i cos z tego wszystkiego (charowaniu przy pasaniu moich owieczek)
      miec. Np. lubie lowic ryby. Szczegolnie mnie ichtiologia nie interesuje, ale
      lubie zlapac jakas wieksza rybke od czasu do czasu. Wiec chce miec motorowke...
      Pracuje ciezko, utrzymuje rodzine, wiec czemu nie... no nie?
      A tu mowia mi niektorzy ze powinienem im dac pieniadze, bo im sie nalezy, bo
      oni nie maja, bo mieszkaja w Polsce...
      Nie bede wytykal palcami, powiedzmy ze owi ludzie sa spokrewnieni ze mna...
      Inni ktorych moja mama zna z dawna uwazali ze moga sie pogniewac bo im mama nie
      dala na wyksztalcenie ich corki. Przepraszam za lacine, ale skad to do korwy
      nedzy sie bierze ze ja/mama ma utrzymywac mase ludzi, bo oni mnie/ja znaja
      skads i bo my mieszkamy za granica... A ja to pieniadze zbieram na ulicy czy co?
      Skad sie ta mentalnosc wziela? Gdzie prosba: Czy moglbys pomoc?
      Zadnej prosby nie bylo, ot daj, bo mi sie nalezy...

      Mi nikt nie doklada, nie pomaga... Gdzie doszedlem, deszedlem o wlasnych
      silach, kosztem zdrowia miedzy innymi. Jakby sytuacja byla odwrotna, czy oni by
      mi pomogli? Nie, juz tak z raz w gronie rodzinnym bylo...

      Pomoge jak moge, ale jezeli mnie sie bedzie tak traktowac (taking for granted)
      to: have a good life! Bye!

      Czy uwazacie ze sie myle?
      • Gość: manio Re: taking for granted IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 13:55
        wbrew temu co piszesz ( robisz bardzo smieszne błedy ort, ale trudno pisać
        ortograficznie bez polskich fontów - czemu ich sobie nie zainstalujesz?) -
        podstawowy błąd to generalizowanie : Polacy to banda żebraków czekających na
        resztki z Pańskiego stołu. Ne mówie że takich nie ma , ale takie postawy
        roszczeniowe są w każdym społeczeństwie i więcej ich chyba w tych najbogatszych
        ( np color w USA). A może jesteś po prostu skompiradłem ? Nigdy nie pomogłeś
        nikomu bezinteresownie, nie licząc nawet na podziękowanie? Spróbuj ! Zrób sobie
        i komuś frajdę ! Epatujesz mnie znajomością dzieł filozoficznych , a z drugiej
        strony opluwasz biedaków dla których jesteś "Wielki Massa" , który jednym
        gestem może odmienic ich zycie . No i nie do końca wierzę ,że ktoś oczekiwał
        faktycznie od Ciebie konkretnej i tak daleko idącej pomocy .
        • magoi Re: taking for granted 15.10.03, 14:48
          Manio.
          Lubie cie czleku, bo myslisz!
          Ale tu sie mylisz. Ja nie mysle o Polakach w ten sposob. Ja w ten sposob mowie
          o Polakach ktorych ja znam osobiscie. NIE OGOLNIE!
          Mozesz mnie zwac jak chcesz. Ja chetnie pomagam ludziom jezeli to lezy w ramach
          mojej mozliwisci. Ale nie bede ulegal ludziom ktorzy stawiaja bezpodstawowe
          zadanie wedlug mnie. Polska ma rzad, ma ZUS i inne organy ktore powinny
          poprawic sytuacje dla ludzi. Skoro jednak nie robia tego, dlaczego ja mam byc
          nastepna organizacja ogolnej pomocy?
          Nie patrze na Polakow jako na zebrakow Manio. To co mnie denerwuje to to ze sa
          niektorzy obywatele ktorych gowno obchodzi jak inne nacje na nas wszystkich
          patrza.
          Nikogo nie opluwam. Mam pelne wspolczucie dla wszystkich biednych. Kiedys przez
          jakis czas tez bylem bardzo biedny, ja i czesc mojej rodziny. Nie wstydze sie
          tego, i pomagam jezeli moge. Pomagalem z transportami do Polski przez Eriks
          hjälpen, w Malmö. Organizowalismy wysylki sprzetu szkolnego, szpitalnego do
          Polski. Czy ty masz pojecie ile sie trzeba napracowac na taki TIR?
          Ile pism napisac i wyslac? Ile umow zawrzec? Ty myslisz ze dlatego ze ja chce
          pomoc to inni tez to beda robic?
          Nieraz malo nie obilem komus pysk za to ze opoznili wyjazd samochodu zciagajac
          nowe koszty i nowe problemy. Siedzialem po nocach tlumaczas spisy tych
          transportow i katalogujac je.
          Wiec nie mow mi o opluwaniu ludzi ani o "Wielkim Massa" koles.
          Co do moich bledow ortograficznych to po czesci jest tak ze instalowanie ich
          powoduje czesto komplikacje. Po drugie dlatego ze ja po prostu slabo pisze po
          polsku. Uzywam z regoly programow ktore autmatycznie skorygoja to co pisze,
          wiec sie nigdy nad tym nie zastanawiam. Z tym ze w pracy z regoly nie mam czasu
          na instalowanie masy programow... Ponadto nie mam wlasnej licencji na niektore,
          wiec jest to pewnego rodzaju moralny dylemat.
          Tyle na razie
          *m*
        • sarna2003 Re: taking for granted-MANIO FAJNIE PISZE..... 15.10.03, 15:30
          Gość portalu: manio napisał(a):

          > wbrew temu co piszesz ( robisz bardzo smieszne błedy ort, ale trudno pisać
          > ortograficznie bez polskich fontów - czemu ich sobie nie zainstalujesz?) -
          > podstawowy błąd to generalizowanie : Polacy to banda żebraków czekających na
          > resztki z Pańskiego stołu. Ne mówie że takich nie ma , ale takie postawy
          > roszczeniowe są w każdym społeczeństwie i więcej ich chyba w tych
          najbogatszych
          >
          > ( np color w USA). A może jesteś po prostu skompiradłem ? Nigdy nie pomogłeś
          > nikomu bezinteresownie, nie licząc nawet na podziękowanie? Spróbuj ! Zrób
          sobie
          >
          > i komuś frajdę ! Epatujesz mnie znajomością dzieł filozoficznych , a z
          drugiej
          > strony opluwasz biedaków dla których jesteś "Wielki Massa" , który jednym
          > gestem może odmienic ich zycie . No i nie do końca wierzę ,że ktoś oczekiwał
          > faktycznie od Ciebie konkretnej i tak daleko idącej pomocy .


          BRAVO MANIO!!!!!

          TAK BLEDY ORTOGRAFICZNE NASZEGO MAGIKA SA NICZEGO SOBIE - HEHE......
          • magoi Re: taking for granted 15.10.03, 15:11
            Nie robie tego dla powagi, ale po to aby innym pomoc. To wszystko. Chcialem ci
            tylko dac do zrozumienia ze Polacy za granica nie oblewaja Polski ogolnie.
            Nie rob wiec z tego afery. Nie jestem niim specjalnym. Mialem okazje pomoc to
            wszystko. Ok?
            Chcesz wiedziec wiecej, to skontaktuj Fundacje Spolecznej pomocy w Brzeszczach,
            to wytlumacza ci co robia i na jakich warunkach.
            Cheers
              • magoi Re: tytul watku 15.10.03, 15:33
                Tak jak moj idol, ktorego cytuje powiedzial: "I don't know the key to success,
                but the key to failure is trying to please
                everybody.
                "
                Wiec zawsze bedzie ktos, jak teraz ty, niezadowolony z czegos. Ale to calkiem
                ok : )
                Carry on : )
                • sarna2003 Re:tytul -P!ERDO!EN!E MAGIKA ZA POMOCA PATYKA?? 15.10.03, 15:37
                  magoi napisał:

                  > Tak jak moj idol, ktorego cytuje powiedzial: "I don't know the key to
                  success,
                  > but the key to failure is trying to please
                  > everybody.
                  > "
                  > Wiec zawsze bedzie ktos, jak teraz ty, niezadowolony z czegos. Ale to calkiem
                  > ok : )
                  > Carry on : )


                  A MOZE TAKI TYTUL LEPIEJ????????????????? :)
                  • magoi Do Sarny 15.10.03, 15:39
                    Nie pamietam kto to powiedzial, ale mawiana ze gdzie sie rozum konczy, tam
                    chamstwo zaczyna...
                    Znasz to powiedzenie Sarenko?
                    • sarna2003 Re: Do MAGIKA BEZ PATYKA 15.10.03, 15:46
                      magoi napisał:

                      > Nie pamietam kto to powiedzial, ale mawiana ze gdzie sie rozum konczy, tam
                      > chamstwo zaczyna...
                      > Znasz to powiedzenie Sarenko?

                      MAGIKU NA PATYKU!!!!!

                      NIE PISZ DO MNIE DOBRZE, ZA TO PISZ DO TEJ MONI, CO MA TYLE ROZUMU CO TY!!!!
                          • sarna2003 Re: Do MAGIKA BEZ PATYKA 15.10.03, 15:56
                            sarna2003 napisała:

                            > magoi napisał:
                            >
                            > > Ja jedynie odpowowiadam grzecznoscia za grzecznosc...
                            > >
                            > U CIEBIE POSADZANIE KOGOS O 'CHAMSTWO' TO GRZECZNOSC????? NAPRAWDE??


                            LISTEN YOU LITTLE PRICK,

                            I KNOW THAT YOU ARE BEING SARCASTIC, BUT JUST F**CK OFF, OK?
                              • sarna2003 Re: Do MAGIKA BEZ PATYKA 15.10.03, 16:04
                                magoi napisał:

                                > Na Buddhe... Kogos zmusilem do wysilku umyslowego : )
                                > Choc mogla to ladnie napisac : )
                                > A ja jej sie teraz bardzo boje...
                                >
                                NIE PIZDRYKU, ZADNEGO WYSILKU UMYSLOWEGO TUTAJ NIE BYLO

                                TO SIE TOBIE I TWOJEJ WYOBRAZNI TYLKO PRZYSNILO, :)

                                ALE MOZESZ SIE BAC BO PATYK I TAK NIE BEDZIE TOBIE STAC!

                                TO SMUTNY FAKT ZE NIKT NIE CHCE SLUCHAC MAGIKA BEZ PATYKA, :(
                                • magoi Do Sarny 15.10.03, 16:24
                                  Ja nie wiem jak bardzo infantilna masz zamiar byc, zanim nie przestaniesz z
                                  tymi glupotami.
                                  Ja myslalem ze mialem do czynienia z kims kt mniej lub wiecej jest dorosly i
                                  jako tako zna sie na zartach. Ale widze ze tak nie jest.
                                  Co do twojego wierszyka, to juz wiem ze u ciebie zadko jakis umyslowy wysilek
                                  istnieje. Co widac czytajas 2 vers, gdzie pleciesz o wyobrazni ktora mialaby
                                  snic... To musi byc jakas experymentalna przenosnia...
                                  Co do stania patyka, to zalezy o czym piszesz. Jezeli ci chodzi o jakis patyk,
                                  tak sobie, to caly temat nie ma znaczenia dla mnie.
                                  Jezeli chodzi o organ rozrodczy, zwany "penisem" to czy on stoi, czy on lezy,
                                  to ty do tego nic nie masz...
                                  Koncowo co jest smutne i dlaczego, nie ma nic wspolnego z magikami. Ja potrafie
                                  czarowac czasami, ale bez przesady, nikogo to nie przeraza ani specjalnie nie
                                  bawi, nie ma wiec powodu do smutku ani tez szczegolnej radosci...
                                  Z patykiem czy tez bez...
                                • magoi Re: Do Manio 16.10.03, 08:49
                                  Gość portalu: manio napisał(a):

                                  Wiesz Manio, od wczoraj sie sporo zmienilo. Nowy dzien (inna woda), sarna=adam
                                  czy adam="kto kolwiek inny" to jest mi to obojetne.
                                  Temu czlowiekowi brakuje manier, wychowania, kultury, wyksztalcenia. Jest
                                  prowincjonalnym obwiesiem ktory mi do pempka nie dorosl, i z ktorym ja
                                  wlasciwie nie mam o czym gadac.
                                  To jest jakis nastolatek, dorysly czy tez nie, ktory mysli ze zycie polega na
                                  jedzeniu, spaniu i obrazaniu kobiet, bo jest to najblizej jak jemu sie udaje do
                                  kobiety podejsc. Nie myl to co teraz napisalem z fizycznymi realiami. Znam
                                  zycie na tyle ze wiem ze kazdego mozna oszukac kim sie jest na poczatku. Nie o
                                  tym tez mowie, ile o zblizeniu sie do jestetstwa danej kobiety...
                                  Prawdopodobnie slowo nieznane dla Adama ale jak juz ci pisalem, wisi mi on.
                                  Ty natomiast myslisz, co mi sie podoba. Lubie luszi myslacych.
                                  Co do filozofi o ktorej raz pisales jest jednym z moich zainteresowan. Czasami
                                  nawet serio zastanawiam sie nad zrobieniem doktoratu kiedys z filozofi, ale nie
                                  wiem jak z tym bedzie. Musze utrzymywac moja rodzine, wiec jezeli kiedys moje
                                  firmy bede samochodne, ze sie tak wyraze, to moze wroce do szkoly jeszcze, i
                                  tym razem zamiast techniki bede studiowal literature, filozofie i historie. Ni
                                  dla pieniedzy, Jako konsult w IT zarabiam calkiem ok, ale dla przyjemnosci i
                                  wlasnej satysfakcji, jako ze kiedys musialem wybrac robic cos co daje zarobki,
                                  zamiast wybrac robic co chce. Ale takie jest juz zycie.
                                  Odezwij sie jednak kiedy chcesz. Ty i Monia! /*M*
                                  > magiku , widzę że nie czaisz sarna=Adam. Wykaż się i wskaż inne klony jakimi
                                  > sie posługiwał tylko w ostatnim czasie.
                                  • Gość: manio Re: od Manio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 09:14
                                    magoi napisał:

                                    > Gość portalu: manio napisał(a):
                                    >
                                    > Wiesz Manio, od wczoraj sie sporo zmienilo. Nowy dzien (inna woda),
                                    sarna=adam
                                    > czy adam="kto kolwiek inny" to jest mi to obojetne.
                                    >jemu sie udaje do

                                    pewnie masz rację, wyraźnie go podnieca każda reakcja na forum. Dajmy sobie
                                    siana bo nigdy sie nie odczepi...Nie komplementuj mnie o tracisz wiarygodność
                                    jako osobny byt. Lepiej mnie zwalczaj to może będzie weselej ...
                                    • magoi Re: od Magoi do Manio 16.10.03, 09:20
                                      Zwalczac ciebie nie mam za co.
                                      Zreszta dam sobie spokoj z tym walczeniem. Cholernie duzo energii to ciagnie.
                                      Bede sie staral poswiecic energie nad kupnem nowej bryki bo stara dostala
                                      pierdolca i nie oplacalo sie jej robic.
                                      Ale to co moge zrobic dla ciebie to ciebie nie komplementowac. You got it!
                                      Ok?
                                      Ok, ide szukac mego nowego Volvo : )(czyli ja sie tocze....)
        • magoi -> Monia 15.10.03, 16:43
          Monia!
          What's your story?
          Dlaczego Adam nagina na ciebie podrywanie dziewczyn itp?
          Co robisz w tym Chicago?
          Ps. Znasz duzo polakow w okolicach Chicago?
          • Gość: monia Re: -> Monia do magoi IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 16.10.03, 04:23
            adam to jest swoista osobowosc , rozgryzc go to jak dostac nagrode nobla. moze
            jako jedna z niewielu dziewczyn mieszkajacych w usa a udzielajacych sie na tym
            forum nie lece na jego chamskie teksty, lecz zwalczam je namietnie.dlatego tak
            sie z nim "kochamy".

            jestem w chicago juz ok roku. chodze tu od wrzesnia do college'u i pracuje. a
            co robie? co co kazda poczatkujaca osoba po przyjezdzie - sprzatam. ale nie
            powiem zeby to byl szczyt moich ambicji zawodowych, dlatego kontynuje nauke
            angielskiego, ale nie wstydze sie tego co robie, poniewaz w polsce nie robilam
            nic - po prostu wegetowalam bez pracy i mozliwosci jakiegokolwiek rozwoju.

            a polakow w chicago jest pod dostatkiem, w koncu to drugie miasto po warszawie
            pod wzgledem zaludnienia przez polakow. najwiecej jest ich na jackowie, ale
            ciagna tam glownie ludzie bez znajomosci jezyka ang. poniewaz sa tam sklepy i
            urzedy polskie. ja mieszkam w innej czesci miasta, choc tutaj tez jest nas
            sporo a takze rosjan i ukraincow, nie powiem zeby bylo to udane sasiedztwo ale
            no coz :)
            to tyle o mnie.
            pozdrawiam
            m.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka