Dodaj do ulubionych

Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystusa

IP: *.olsztyn.mm.pl 05.07.07, 23:33
Świadkowie Jehowy serdecznie Państwa zapraszają na zgromadzenie okręgowe pod
hasłem „Naśladuj Chrystusa!”, które rozpocznie się w piątek 20 lipca o
godzinie 9.20 na stadionie OSiR-u (d. Stomil) w Olsztynie, Al. Piłsudskiego
69a. Zgromadzenie potrwa trzy dni, do niedzieli 22 lipca. Wstęp na
zgromadzenie jest wolny i nie prowadzi się żadnych zbiórek pieniędzy.

Przez kolejne dwa tygodnie Świadkowie Jehowy będą rozpowszechniać osobiste
zaproszenia dla mieszkańców Olsztyna i okolic, na to coroczne spotkanie.
Program tegorocznego trzydniowego kongresu będzie się skupiać na życiu Jezusa
Chrystusa, jego służbie i przyszłej działalności. Słuchacze dowiedzą się
czego Biblia naprawdę uczy o Jezusie oraz, jak na podstawie Pisma Świętego
można dzisiaj rozpoznać prawdziwych chrześcijan.

Na kongres zwróci Państwa uwagę bogato ilustrowane zaproszenie. Celem
Świadków Jehowy jest osobiste zaproszenie jak największej liczby osób,
dlatego na naszym terenie około tysiąca osób bierze udział w ogólnoświatowej
kampanii informującej o zgromadzeniu, które na całym świecie będzie
organizowane w ponad 150 krajach.

Miejscowi Świadkowie będą się bardzo cieszyć, jeśli Państwo przyjmą
zaproszenie, by razem z nimi naśladować Chrystusa! Są przekonani, że wszyscy
obecni wielce na tym skorzystają.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 14:13
      A ja będę się cieszyć,jeśli nie traficie do moich drzwi.W przeciwnym razie
      poszczuję psem,co już obiecywałam 2 paniom z tego zgromadzenia.Są natarczywe i
      ciągle wracają.Ja się ich pytam:Czy ja was niepokoję w waszych mieszkaniach?NIE!
      Wobec tego nie życzę sobie,żeby dzwoniły do drzwi,bo tutaj inni ludzie nieraz
      wypoczywają lub śpią o różnych porach,niektórzy mają zmianowa pracę lub małe
      dzieci.Czy z mojej religii ktoś chodzi ich namawiać lub zapraszać na spotkania?
      NIE!TO WON OD MOICH DRZWI!


      • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 16:47
        Jesteś tak żałosna że aż żal du.ę ściska .A mówią że fanatykami są
        muzułmanie.Dla mnie nie ma gorszych jak katolicy.
        • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 17:24
          Żałosne jest to,że nie wiesz co masz zrobić,jak ci d--ę ściska.Moja rada:w----j
          się a żołądek będziesz miał pusty.Najbardziej żałośni są ateiści,bo wokół
          pustka ich otacza.Kiedy wszyscy opuszczą ateistę,ten zostaje sam i nie wie co
          ma za sobą zrobić.
          • deodyma Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 06.07.07, 22:11
            i Ty uwazasz sie za katoliczke? jezu! przeciez swoim jadem bys mogla dziury w
            chodnikach wypalac! idz kobieto do kosciola i sie szybko wyspowiadaj! moze
            otrzymasz rozgrzeszenie...
          • Gość: x Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:14


            Hana powiedz mi skąd w Tobie tyle jadu ?
            • Gość: ww Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.um.olsztyn.pl 09.07.07, 14:25
              dokladnie o to samo chcialam zapytac... idealny przyklad postawy katolika... Brawo!
              • Gość: jula Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 09.07.07, 16:18
                Hana to typowy naładowany jadem moher ,słuchajacy ojca rydzyka
                • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 09.07.07, 18:17
                  Chrzanisz w tym miejscu.Już nie miałam zamiaru zabierac głosu.
                  • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 09.07.07, 18:30
                    I dodam,że moherowe towarzystwo to nie wie nawet jak podejść do kompa a tym
                    bardziej korzystać z niego.
                    • bystra2000 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 09.07.07, 19:43
                      Bo to szatańskie narzędzie :)))))))))))))
                  • deodyma Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 09.07.07, 19:52
                    wiec co tu jeszcze robisz, kobieto?
                    • bystra2000 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 09.07.07, 20:06
                      Bom diablica :))))))))))))
        • Gość: Axe Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 17:26
          A ja jestem przekonany że Chrystus pierdzi na świadków jehowy. To zakłamańcy
          pierwszej wody a ich natarczywość cuchnie gnojem. Nie wiem czy Wy też macie
          takie zdanie? :-)
          • Gość: g.unieprzedstawiam Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 18:22
            A katolicy to najwięksi zbrodniarze i złodzieje w historii świata.
            • Gość: Jan Grądzki Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 18:31
              Wszyscy co wypowiadają się w imieniu Pana Boga niech pokażą pełnomocnictwa!!
            • Gość: x Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 00:18


              Do czasów Voltera kościółkowi wymordowali w imię wiary 140 mln ludzi. Tego
              "rekordu" nawet ah i js nie pobili.
              • Gość: mx Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 18:00
                "Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi, niż jakakolwiek inna
                instytucja". (W. E. H. Lecky).
        • deodyma Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 06.07.07, 22:09
          zgadzam sie z Toba.
      • Gość: radna Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 14:29
        I ty Hana rościsz sobie prawo do krytykowania ludzi?
        Po tym steku bluzgów lepiej żebyś nie próbowała czepiać sie przyzwoitych
        ludzi.Bo będziesz potraktowana tak jak na to zasługujesz.
        Obrzydliwstwo!
      • Gość: KATOLICZKA Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 23.07.07, 22:18
        DO WSZYSTKICH SWIADKÓW JEHOWY JESLI JESZCZE RAZ WASI LUDZIE ZAPUKAJA DO MOICH
        DZWI NIE PODAM MOJEGO ADRESU ALBO ZACZEPIA MNIE NA ULICY A NA PYTANIE KTÓRA
        RELIGIA POWSTAŁA PIERWSZA UCIEKNA ALBO NIEODPOWIEDZA NA MOJE PYTANIE WZYWAM
        POLICJE NIE ZYCZE SOBIE ZEBY NACHODZILI MNIE CI LUDZIE JA NIGDY ALE TO NIGDY
        NIE ZMIENIE WIARY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: mx Wróciłaś z pielgrzymki aż tak pokrzepiona? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 03:16
          pl.youtube.com/watch?v=2BnE8G2cneI
          pl.youtube.com/watch?v=E-Hb2fu_ku4&mode=related&search=
          A co do treści postu, to która religia chrześcijańska była pierwsza, bo ta
          Szawłowa na pewno nią nie jest?
    • 999s Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 06.07.07, 18:44
      dalibyście spokój z religijną komiwojażerką
      • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 19:02
        dzięki za głos rozsądku! Jedynie tolerancja może uratować ten świat od zagłady.
        Nich każdy wierzy jak chce i w co chce ,byle by szanował innych , nie opluwał ,
        nie uważał że jest lepszy,nie szerzył nienawiści jak niektorzy w tym temacie
        np.jakaś hana.
        • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 20:04
          Odczep się od Hany,bo nie ja szerzę nienawiść.Niech się spotyka kazdy z kim
          chce i gdzie chce.Ale ile razy te same osoby mogą dzwonić do moich drzwi,jeśli
          nie chcę z nimi rozmawiać to nie muszę.Ponadto często się zdarzało,że dobijając
          sie do moich drzwi,budziły mi męża,który spał po cięzko przepracowanej
          nocy.Poczatkowo grzecznie odmawiałam i poprosiłam,żeby zapisały sobie ten adres
          i więcej nie przychodziły.Ale ty kmiotku pewnie nie wiesz nawet co to znaczy
          pracować i to na zmiany.A próbkę twojego szacunku mieliśmy tu trochę wyżej i
          tolerancji też.Własnie zarzucam sobie,że za mało praktykuję swoją wiarę a ty mi
          tu z fanatyzmem wyskakujesz.Totalna głupota.Mam prawo do spokoju w swoim
          mieszkaniu i dlatego nie chcę,żeby ktokolwiek mnie niepokoił,niezaleznie od
          tego kim on jest,czy to komiwojażer,roznoszący ulotki czy żebrzacy czy
          kominiarz czy w końcu yehowy.
          • Gość: M Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 20:18
            A my mamy spokój - swego czasu sąsiadki syn 2,05 wzrostu i chyba coś ok,110
            kg, "żywej wagi" powiedział że jeżeli jeszcze raz pojawią się (te dwie panie)
            to nie ręczy za siebie.....No i mamy spokój - szerokim łukiem omijają nasz
            budynek...
            • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 06.07.07, 20:26
              Daj mi namiar na tego syna sąsiadki ok.110 kg żywej wagi, może pomoże mi
              pogonić księdza, który rok w rok usułuje dostać się do mojego mieszkania, by
              skasować co łaska za kolędę ,chociaż za kazdym razem mówię że nie życzę go
              sobie.
              • bystra2000 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 06.07.07, 20:33
                Podzielam opinię ateisty :)
                w całej rozciągłości !!!
              • Gość: M Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 20:54
                Powiedz mu tak delikatnie ...wyp.....laj
              • Gość: Max Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:32
                A skąd ksiądz może wiedzieć, że jeszcze żyjesz. Przecież Ewangelia pisze, że
                nie znacie dnia ani godziny. Może przecież tam mieszkać ktoś narócony i chce
                zaprosić księdza. Nie ogarniczaj wolnośći innych.
          • deodyma Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 06.07.07, 22:14
            nie szerzysz nienawisci? pewna jestes? to moze przeczytaj kilka razy swoje
            wypowiedzi.
            • Gość: witness Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 00:20
              Witam ponownie.

              Szczerze mówiąc ze zdziwieniem przeczytałem Wasze posty. W rzeczywistości
              rzadko kiedy, jeśli w ogóle, ludzie szczują nas psami, wyzywają, krzyczą "won"
              itp. Najczęsciej spotykamy się z grzecznym "dziękuję" i to całkowicie nam
              wystarcza. My też staramy się kulturalnie proponować rozmowę na różne tematy,
              najczęściej ważne i warte porozmawiania. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany,
              albo nie ma czasu, z życzliwym uśmiechem życzymy mu miłego dnia. Jeśli czasem
              zdarzy się ktoś niemiły, wulgarny, podpity itp, cóż, to świadczy tylko o nim i
              o jego wierze.

              Jest natomiast sporo osób, które chętnie rozmawia o Piśmie Świętym, przyjmuje
              do przeczytania nasze publikacje biblijne. Z moich ostatnich obserwacji wynika,
              że ok. 60% osób w Olsztynie, do których przychodzimy, przyjmuje zaproszenie na
              zgromadzenie "Naśladuj Chrystusa". To świadczy, że nasza praca ma sens. I muszę
              Wam powiedzieć, że osobami, które bardzo chętnie z nami rozmawiają są właśnie
              katolicy, a często książa.

              Nasze upoważnienie do głoszenia pochodzi z Pisma Świętego. Chrystus powiedział,
              że jego prawdziwi naśladowcy będą "głosić dobrą nowinę o królestwie" (Mateusza
              24:14). Sam to robił, uczył swoich uczniów i nakazał robić to wszystkim
              chrześcijanom. Jestem przekonany, że z uznaniem patrzy na ludzi, którzy
              bezinteresownie poświęcają swój czas i siły, żeby szerzyć wiedzę ze Słowa
              Bożego i chętnie udziela im ducha świętego do tej służby. Właściwie można by
              zadać pytanie, dlaczego wyznawcy innych wyznań chrześcijańskich tak rzadko idą
              do swoich sąsiadów, do swoich bliźnich, żeby z nimi porozmawiać o tych ważnych
              sprawach.

              Jacy są NAPRAWDĘ Świadkowie Jehowy można się będzie przekonać właśnie na
              stadionie w dniach 20-22 lipca. Nie działamy w ukryciu, jesteśmy otwarci,
              staramy się po prostu być naśladowcami Chystusa. Serdecznie zapraszam w swoim
              imieniu i wszystkich moich współwyznawców na to budujące spotkanie.
              • Gość: hmm Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 06:54
                jestescie prymitywni ot co
                • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 08:30
                  Pewnie ksiadz z ambony tak ci powiedział.Bo swojego rozumu to ty na pewno nie
                  masz,skoro takie głupoty wypisujesz.
                  • Gość: Hana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 10:22
                    Każdy głupi ma swój rozum.Niestety,ty też.A mnie g--
                    • Gość: Memo Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 10:58
                      Świadkowie jehowy kłamią - nie wierzcie im. Sam chodziłem po Olsztynie zanim
                      mnie nie wykluczyli ze zgromadzenia za to że mówiłem prawdę prosto w oczy. Otóż
                      przez kilka lat chodzenia po olsztyńskich domach wiem jedno. NIE 60% tylko 6%
                      przyjmuje na rozmowę a może naset mniej. Wiem że na sto mieszkań to może 2 do
                      trzech wpuszczają. To kłamstwo jest jednym z wielu do jakich się dopuszczają
                      świadkowie. Tu mamy żywy przykład fałszu i obłudy. Jeśli ktoś nie wierzy niech
                      się przejdzie razem ze świadkami i sam sprawdzi.
                    • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 15:56
                      Ty jesteś chora na urojenia masz manię prześladowczą.Nie zauważyłem zeby
                      ktokolwiek z piszacych na tym forum pchał sie do twojego domu.Jeśli chodzi o
                      świadków to dziwne że akurat ciebie tak nachodzą.Do mojego mieszkania zapukali
                      może ze dwa razy przez cały czas jak w nim mieszkam, a mieszkam w nim juz wiele
                      lat.Powinnaś się zacząć leczyć, bo jesteś chora z nienawiści do ludzi.A to jest
                      cholernie niebezpieczne ,może pamiętasz co taki nienawidzący ludzi, chiński
                      student w USA zrobił swoim kolegom i koleżankom.Dobrze ci radzę odwiedż
                      psychiatrę.
                    • Gość: jogi Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 17:35
                      Twoje mieszkanie hahna może i nie jest miejscem publicznym,ale słownictwo i
                      maniery publicznej dziewki masz z całą pewnością.
                      Wez sie już nie odzywaji pognaj śpiącego męża żeby sie tobą zajął bo frustracja
                      mózg ci zalewa.
                      Poszła
                    • deodyma Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 08.07.07, 10:39
                      kto Cie strugal kobieto? katolicy, po bozemu?
              • Gość: Alfred Kulbacki Pytanie do witness IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 11:22
                Z religią jestem na bakier! Ale kiedyś zaprosiłem ŚJ do domu. Zaimponowała mi
                ich znajomość Biblii! Oraz to, że trzymają sie twardo tych zasad w które
                wierzą!Za przebrzydłej komuny woleli iść do więzienia niż do wojska!Nie
                przetaczają krwi! Był przypadek, ze lekarze złamali wole rodziców(ŚJ), i
                przetoczyli krew umierającej córce! Czytałem później wywiad z prof.Religą, który
                wcale ich do końca nie potępiał(rodziców). Krew to jest życie , ale przez krew
                przenoszone sa wszystkie choroby cywilizacji! Wiara u nich to nie jest czcza
                modlitwa na 18, ale wykonywanie woli (zawartej w Biblii). Tak mi kiedyś
                tłumaczył jeden z nich. I tu sie nasuwa pytanie! Dlaczego mamy uważać Biblię za
                jedyny, niepodważalny autorytet! Każdy interpretuje ją na swój sposób! Trudno
                nawet doliczyć sie ile jest odłamów chrześcijaństwa? Samych kościołów
                protestanckich jest ok. 2000. Dlaczego Biblię mamy uważać za najważniejszą
                księgę ludzkości? Tylko dlatego , że urodziliśmy się w tym kręgu kulturowym! A
                co się stanie z miliardem Chińczyków, którzy mają własną filozofię i nie garną
                sie do chrześcijaństwa? A Hindusi? Ponad miliard! Czy oni nie mają racji? Albo
                buddyści? To jest raczej nie religia a bardziej filozofia. Bardzo przyjazna dla
                człowieka! Zdobywa u nas dość szerokie uznanie! Z historii wiemy ,że wszystkie
                religie były zarzewiem krwawych konfliktów. Ile krwi niewinnej popłynęło. Może
                dać sobie spokój z religijnością? Wszystkie powstawały dla dobra człowieka! A
                potem tego człowieka zniewalały i tyranizowały! Może przyjąć religię Indian
                północnoamerykańskich - w Wielkiego Ducha niewidzialnego, gromowładnego? Bez
                kościołów i hierarchii, bez Sal Królestwa?. Może to jest droga do zbawienia? Po
                czym poznać, kto ma rację? Połowa świata nie jest chrześcijańska i daje sobie
                znakomicie radę! Chińczycy za 50 lat będą pierwszą potęga ekonomiczną! A tam o
                zgrozo panuje bezbożnictwo!
                • Gość: Memo Re: Pytanie do witness IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 13:16
                  Dobra Alfred nie wymyślaj już wymyślonego. Choroby przeważnie przenoszone są
                  drogą kropelkową :) (Jeśli chodzi o ilość zachorowań) oraz przez owady... nie
                  wciskaj ludziom kitu że przez krew. A jeśli czegoś nie wiesz to nie pisz... To
                  samo dotyczy religii. Co to za religia oparta na zabobonach? A na dodatek
                  kłamią że 60% osób w Olsztynie wpuszcza ich do domu. Kłamstwo jest kłamstwem i
                  kto kłamie w małej rzeczy i dużej też łże jak pies :-)
                  • bystra2000 Re: Pytanie do witness 07.07.07, 13:28
                    Memo ,nie pluj w gniazdo w którym byłeś :(
                    nieładnie .
                • Gość: hot coffee Re: Pytanie do witness IP: *.160.235.236.olsznet.ec.pl 07.07.07, 13:26
                  Pana Boga nie obchodzi wyznawana religia. Obchodzi Go jedynie to, jakim jesteś
                  człowiekiem.
                  • Gość: witness Re: Pytanie do witness IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 16:10
                    Witam wszystkich ponownie.

                    Najpierw odpowiem memo: Podana przeze mnie szacunkowa liczba jest prawdziwa i
                    oczywiście dotyczy zaproszeń na zgromadzenie, które teraz rozpowszechniamy i
                    które przyjmuje bardzo dużo osób. Dziś do południa również odwiedzałem ludzi i
                    nadal podtrzymuję to, co z doświadczenia widzę. Oczywiście kiedy zachodzimy do
                    ludzi, żeby zadać im np. jakieś pytanie dotyczące religii albo sensu życia,
                    zaprasza nas dużo mniej osób.

                    Co do chorób, to ani wirus HIV (a co za tym idzie AIDS), ani wirus zapalenia
                    wątroby typu C nie są przenoszone drogą kropelkową, ale min. przez tranfuzje
                    krwi, zakażone strzykawki itp. Stosowanie się do zasad biblijnych w dużej
                    mierze ogranicza to ryzyko. Na przykład zasady wierności małżeńskiej,
                    wystrzegania się homseksualizmu, palenia papierosów, narkomanii i tranfuzji
                    krwi - to jest ochrona przed chorobami XXI wieku.

                    I chyba rację na bystra2000. Gdybym szukał prawdziwych informacji o Świadkach,
                    to nie zwracałbym się do osób rozżalonych usunięciem ich z wyznania, tak jak
                    nie szukam informacji o Kościele katolickim w "Faktach i mitach". A kto
                    osobiście Świadków Jehowy ten wie, co sądzą o kłamstwie i mówieniu prawdy.
                    • Gość: witness Re: Pytanie do witness IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 16:14
                      Teraz spróbuję odpowiedzieć Tobie, Alfredzie, choć temat jest szeroki. Dlaczego
                      tylko Biblia? Spróbuję w kilku punktach:

                      1. Biblia jest najbardziej rozpowszechnioną książką na świecie. Jej nakład
                      szacowny jest na ponad 4 miliardy egzemplarzy, a przełożono ją na ponad 2000
                      języków. Żadna inna pozycja nawet nie dorównuje Biblii. Kolejne bestsellery
                      wydane zostały w nakładach rzędu 100-300 milionów. Ponad 95% mieszkańców ziemi
                      może czytać tekst Biblii w swoim języku. Ta powszechna dostępność, także w
                      krajach niechrześcijańskich jest niezykła. Jeśli Bóg, który jest jeden, miał
                      dać ludziom jakieś orędzie, to musiało być ono jedno i dostępne wszystkim.
                      Biblia spełnia ten warunek.

                      2. Biblia przetrwała pomimo zaciekłych prześladowań, nie tylko w czasach
                      przedchrześcijańskich (Żydzi byli tępieni już od czasów Mojżesza) i w czasach
                      pierwszych chrześcijan (cesarze rzymscy palili egzemplarze Biblii). Również
                      Kościół katolicki w średniowieczu był przeciwko rozpowszechnianiu Pisma
                      Świętego. A jednak ono przetrwało, choć inne księgi z tamtych czasów zaginęły,
                      albo uległy zapomnieniu, nawet jeśli były wyryte w kamieniu.

                      3. Pismo Święte jest najstarszą "świętą księgą". Jej najstarsze fragmenty
                      powstały w XVI wieku p.n.e., a fragmenty księgi Rodzaju może nawet tuż po
                      potopie. Święte księgi hinduizmu zaczęły powstawać w połowie I tysiąclecia pne,
                      księgi buddyjskie ok. I wieku, "Koran" w VII wieku n.e., a Księga Mormona w XIX
                      wieku. Biblia była pierwsza, a część innych świętych ksiąg mogło powstać jako
                      jej plagiaty.

                      4. Pismo Święte składa się z 66 ksiąg, spisywanych przez ok. 40 osób, żyjących
                      w róznych czasach, środowiskach i krajach. Powstawało przez ok. 1600 lat (od
                      1512 pne do 98 ne). Pomomo tego odznacza się wewnętrzną harmonią w
                      najdrobniejszych szczegółach, nie ma w niej sprzeczności i rozwija jeden temat.
                      To świadczy, że miało jednego Autora, który czuwał nad jej treścią.

                      5. Pismo Święte jest ścisłe pod względem naukowym, historycznym i
                      geograficznym. Na przykład wieki temu mówiło, że ziemia jest kulą zawieszoną w
                      próżni. Wiedza tam zawarta przewyższała epokę i jest zgodna z obecnym stanem
                      wiedzy.

                      6. Biblia jest księgą spełnionych proroctw. Zawiera setki przepowiedni, które
                      już się spełniły w najdrobniejszych szczegółach. Wiele z nich spisano setki lat
                      przed spełnieniem się (np. zagłada Babilonu, zdobycie Tyru). Na samym Jezusie
                      Chrystusie spełniło się ok. 300 proroctw, które zawarto w Starym Testamencie.

                      7. Zasady biblijne są ponadczasowe i uniwersalne. Sprawdzają się w każdej
                      kulturze i epoce. Sprzyjają zdrowiu i szczęściu. Ponadczasowa mądrość Biblii
                      musi pochodzić z nadludzkiego źródła.

                      Wiele argumantów znajdziesz na stronie:
                      www.watchtower.org/p/index.html
                      • no-ra Re: Pytanie do witness 07.07.07, 16:16
                        A ja zawsze chciałam pogadać ze Swiadkami,tylko jakoś nigdy do mnie trafili.
                        • bystra2000 Re: Pytanie do witness 07.07.07, 16:26
                          Myślę że Hana nie nienawidzi ludzi a jedynie
                          jest bardzo mocno przywiązana do własnego domu
                          i broni go przed intruzami ,za których uważa
                          wszystkich obcych .Jej prawo !
                          mnie masowo też nie nachodzą ŚJ a gdy już
                          zapukają grzecznie odmawiam :)
                          chociaż kiedyś lubiłam z nimi pogadać i zapytać
                          o nurtujące mnie sprawy .
                          • Gość: witness Re: Pytanie do witness IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 16:41
                            Wiele osób, ja również, uważa swój dom za azyl, ostoję prywatności i kieruje
                            się zasadą "my home is my castle". Jednak żyjemy w społeczeństwie, nie możemy
                            całkowicie odgrodzić się od sąsiadów i innych ludzi. Dlatego mamy numery na
                            drzwiach mieszkań, czasem wizytówki, dzwonki przy drzwiach i do domofonu,
                            numery telefonu w ksiązce telefonicznej itd. Gdy ktoś puka do naszych drzwi to
                            pytamy w jakiej sprawie, a nie od razu szczujemy psami. Dzięki temu docierają
                            do nas informacje niezbędne do życia we wspólnocie, jakim jest miasto.
                            Podstawowa komukacja społeczna jest niezbędna do życia. Wyobraźmy sobie, że
                            sąsiad nie może zapukać do naszych drzwi, żeby pożyczyć soli, albo nikt nie
                            może nas zagadnąć na klatce schodowej w sprawie pogody albo ostatnich wydarzeń
                            na świecie. Ludzi, którzy unikają takich kontaktów nazywa się ekscentrykami
                            albo odludkami. Nikt z nas taki do końca nie jest. Dlatego Świadkowie pukają
                            (ewentualnie dzwonią) do drzwi swoich dalszych i bliższych sąsiadów, żeby
                            grzecznie zapytać ich o ważne sprawy. Gdy ktoś nie życzy sobie porozmawiać o
                            Bogu, nie kontynuują rozmowy, ale odchodzą.

                            Zupełnie inaczej rzecz by się miała, gdyby ktoś na siłę przekraczał próg
                            mieszkania, albo w inny sposób naruszał czyjąś prywatność. Tego Świadkowie nie
                            robią i sami nie chcą w stosunku do swoich mieszkań.

                            Problem polega chyba na tym, że religia staje się powoli tematem tabu, a jej
                            publiczne praktykowanie wzbudza emocje i niektórym trudno zaakceptować inność.
                            • elam1 Re: Pytanie do witness 07.07.07, 16:48
                              A kim jest dla Was Jezus i Duch Świety?
                              • mamaoscara Re: Swiadkowie 07.07.07, 16:53
                                Proponuję im mówić:"byłam świadkiem,ale wykluczono mnie ze zboru" i zrobić
                                smutną minę.Uciekają aż się kurzy :)
                                • bystra2000 Re: Swiadkowie 07.07.07, 16:59
                                  Mamooskara ,a jakim tekstem przeganiasz księdza ?
                                  :)))))))))))))
                                  • Gość: js Re: Swiadkowie IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 17:40
                                    Dobre!
                                    Też chce wiedzieć!
                                    • Gość: Hana Re: Swiadkowie IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 18:26
                                      Moje słownictwo jest nie takie jakie powinno być?Ale ja nie chodzę tam,gdzie
                                      nie jestem mile widziana.Natomiast grzeczne odmowy skutkowały tym,że po 2-3
                                      mies.wracały te same osoby.To jest NATRĘCTWO.Ponadto ten znający biblię niech
                                      nie miesza w te nachalności sąsiadów,bo gdyby on mieszkał obok mnie i jemu
                                      zabrakłoby soli,to by ją po prostu dostał.To nie te czasy,że sklepy zamykają
                                      bardzo wcześnie i czegoś brakuje.Uważałam siebie za tolerancyjną a niektórzy z
                                      Was zmieszali mnie z błotem.Jest mi przykro,że niektórzy nie rozumieją prostych
                                      słów np.nie,dziękuję i są jak wrzód na ---
                                      • Gość: ateista Re: Swiadkowie IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 20:18
                                        Masz szczęście że głupota nie boli,bo gdyby bolała to z bólu chodziłabyś zgięta
                                        w paragraf.
                                      • deodyma Re: Swiadkowie 08.07.07, 10:44
                                        swiadkowie odwiedzaja Cie 4-6 razy w roku i to juz natrectwo? ciekawe...
                                  • mamaoscara Re: Swiadkowie 07.07.07, 19:38
                                    bystra2000 napisała:

                                    > Mamooskara ,a jakim tekstem przeganiasz księdza ?
                                    > :)))))))))))))

                                    Nie było do tej pory takiej potrzeby ;)
                                    • Gość: witness Re: Swiadkowie IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 20:02
                                      Chciałbym dożyć takich pięknych czasów, gdy księża katoliccy, popi prawosławni
                                      lub pastorzy protestanccy będą co 2-3 miesiące odwiedzać swoich wiernych, by im
                                      głosić Słowo Boże. Jeśli do mnie puka ksiądz, zawsze go zapraszam, choć
                                      ostatnio księża poszli na łatwiznę i wysyłają młodych chłopaków
                                      (ministrantów?), żeby sprawdzili, kto księdza przyjmie. W ten sposób unikają
                                      nieprzyjemnych sytuacji, na przykład poszczucia psami przez Hanę. Nie chcę tu
                                      krytykować żadnego z kościołów, ale sam byłem kiedyś katolikiem i wiarę
                                      katolicką miałem narzuconą (tak, hano, narzucono mi wiarę!). Zostałem
                                      ochrzczony jako niemowlę i nikt mnie nie pytał, czy chcę być katolikiem, czy
                                      nie. Nie mogłem powiedziec "dziękuję". Świadkowie Jehowy są zupełnie inni.
                                      • Gość: dona Re: Swiadkowie IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 20:57
                                        Zostawcie już tę nieszczęsną dziewoję,polemika z nią mija sie z celem.
                                        • Gość: Hana Re: Swiadkowie IP: *.ols.vectranet.pl 07.07.07, 21:12
                                          Ta dziewoja,jak mnie nazwałaś,jest w wieku emerytalnym prawie.A co do
                                          polemizowania,to z hołotą nie da się polemizować.Nie żegnam.
                                          • deodyma Re: Swiadkowie 08.07.07, 10:41
                                            moze i emerytalnym, ale zycie Cie kochanie rozumu ani troche przez ten czas nie
                                            nauczylo. wstyd!
                              • Gość: toja Re: Pytanie do witness IP: *.ols.vectranet.pl 16.07.07, 22:36
                                Elam1 - dlaczego zadajesz takie pytanie na forum? Jesli uzyskasz tu odpowiedz,
                                to nawet nie bedziesz miala pewnosci,czy rzeczywiscie udzielil jej jakiś
                                Śwaidek. A jeśli chcesz poznać ich stanowisko, najlepiej zapytaj bezpośrednio.
                                Ja tak myślę.
                        • Gość: zuzia Re: Pytanie do witness IP: *.um.olsztyn.pl 09.07.07, 14:34
                          chętnie z Tobą porozmawiam - jeśli wciąż masz ochotę. moj adres email zuzia65@o2.pl
                          • Gość: zuzia Re: Pytanie do witness IP: *.um.olsztyn.pl 09.07.07, 14:40
                            chętnie z Tobą porozmawiam - jeśli wciąż masz ochotę. moj adres email zuzia65@o
                            2.pl - to było do "no-ra"
          • agalt Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 15.07.07, 11:45
            Hana, zgadzam się z Tobą całkowicie. Prowadzimy otwarty dom i przyjaciele są u
            nas zawsze mile widziani. Ale bardzo nie podobają mi sie zwyczaje Świadków
            Jehowy, czy pomysły różnych firm przeprowadzających ankiety, czy to łażąc po
            domach, czy dzwoniąc do prywatnych mieszkań. Mój dom jest moją twierdzą. Wracam
            tu odpocząć, nabrać sił i cieszyć się towarzystwem bliskich mi ludzi. Myślę, ze
            wszyscy we własnych domach mamy do tego prawo, choć oczywiście nie każdy musi z
            tego prawa korzystać. Tymczsem to nasze prawo jest nagminnie łamane, a
            Świadkowie Jehowy są w tym nieugięci i nie zniechęcają ich informacje, że nie
            życzysz sobie następnych wizyt. Od naszych drzwi zaczęli trzymać się z daleka
            dopiero, gdy na pytanie "Czy chciałby Pan żyć w świecie bez wojen?" usłyszeli
            zniecierpliwioną odpowiedź "Nie, czemu? Ja tam lubię jak się ludzie napier***"
        • Gość: Max Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:27
          Owszem, niech szanuje, ale mądrze wybiera i wskazuje: ku życiu, jak Kościół
          Katolicki. Przecież można wybrać zabójstwo i samobójstwo, a czy to będzie
          szacunek do siebie i innych
          • Gość: Leon Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 23:39
            Widzę że Pan WIthnes troszkę nagina rzeczywistość. Pan Mamo raczej ma rację. To
            nawet statystycznie niemożliwe żeby 60% dawało się zaprosić czy pozwoliło
            wprosić. Wierzę jednak Panu Memo :) A co do chorób to również Pan Withes się
            myli. To prawda że większość chorób (ilość zakazeń) jest przenoszona drogą
            kropelkową. Owady mają drugie miejsce i raczej Pan Withnes nagina. Dla mnie
            osobiście jest to jeden z sygnałów małej wiarygodności tego Pana. Co do
            Świadków Jehowy to miło jest widzieć ludzi żyjących wiarą. W sumie to
            chrześćjanie powinni się jakoś wspierać i myśleć o islamie.... :) :) :)
            • Gość: witness Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 07.07.07, 23:56
              Panie Leonie,

              Nie wiem o co panu chodzi, ale odpowiadam, że

              1. Podana przeze mnie liczba jest wiarygodna. Gdyby się pan wczytał, wiedziałby
              pan, że nie chodzi o osoby, które "pozwoliły się wprosić" (!?), ale o osoby,
              którym wręczyliśmy zaproszenia. Natomiast nie rozumiem zdania:
              > To nawet statystycznie niemożliwe żeby 60% dawało się zaprosić czy pozwoliło
              > wprosić.
              Dlaczego "statystycznie niemożliwe"?

              2. Co do chorób, to już zupełnie się pan nie wczytał. Nie zaprzeczyłem, że
              większość chorób przenosi się drogą kropelkową i przez owady. Natomiast był to
              argument podany w kontekście tranfuzji. Dlatego z całą pewnością napisałem, że
              przynajmniej dwie choroby (AIDS, ZW typu C) przenoszą się przez zakażoną krew.
              Proszę uwierzyć panie Leonie, że te choroby nie przenoszą się drogą kropelkową,
              chyba że ma pan na myśli kropelki krwi.

              Natomiast zdania typu:

              > Widzę że Pan WIthnes troszkę nagina rzeczywistość
              > Dla mnie
              > osobiście jest to jeden z sygnałów małej wiarygodności tego Pana.
              oraz
              > Pan Mamo raczej ma rację.
              > Wierzę jednak Panu Memo :)

              pokazują, że pan Leon ma bardzo dużo wspólnego z panem Memo. Myślę, że nawet
              tak dużo, że przypadkowa zbieżność dostawcy internetu (IP:
              *.neoplus.adsl.tpnet.pl ) nie jest przypadkowa.

              Panie Leonie-Memo,
              zanim pan rozpocznie krucjatę przeciw islamowi, niech pan ochłonie z tych
              negatywnych emocji.

              • bystra2000 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 08.07.07, 00:24
                No i proszę ,jak witness ,spokojnie i obszernie
                tłumaczy każdemu niewiarkowi :)
                a ksiądz by powiedział ;wrzuć na tacę co łaska
                to może cię wysłucham :))))))))))))
              • Gość: M Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 12:08
                Takich bredni dawno nie czytałem....>> osoby którym wręczyliśmy
                ulotkę<< ..Czyli klientami REAL/TESCI i innymi jest 100 %mieszkańców bo ciągle
                may "doręczone" na wycieraczkach ulotki/zaproszenia.Albo czytelnikami "FAKT-u"
                jest 98# mieszkańców bo rozdają darmo na skrzyżowaniach...... Ot i statystyka.
    • elam1 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 08.07.07, 07:02
      A jesli mozna to bardzo sie prrzypominam o odpowiedź na moje pytanie z wczoraj.
      • Gość: wolny_człowiek Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.07, 08:08
        Dla mnie sprawa jest prosta.Wszyscy moi znajomi,rodzina etc. znają "sygnał" jak
        dzwonić do mieszkania.Inaczej nawet d..y z fotela nie podnoszę i nie chodzi
        tylko o ŚJ ale też ulotki,dywany,jaja i ziemniaki,futra (cyganie) itd...Czasami
        miałem po 3-4 domofony dziennie z takim bzdurami.Co najdziwniejsze od czasu
        kiedy używam "sygnału" liczba takich domofonów zmalała praktycznie do
        0.Sporadycznie się zdarza że zadzowni domofon lub dzwonek do drzwi raz.A
        powinien....tak jak się umówiłem:)
        • Gość: Dana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: 88.156.63.* 08.07.07, 10:58
          A niech wierzą jak chcą, ich wybór. Ale dlaczego ja mam w tm
          uczestniczyć...Kościól katolicki daje prawo wyboru, chcę to idę, chcę to robię
          z pełną świadomościąa tu...narzuca sie to co góru sobie wymysił, w tym
          przypadku Rasseel. Przecieżto chore, sam zmieniał religie ile sie dało, to co
          mu nie pasowało wyrzucał aż stworzył soją własną ,,idealną" według swojej
          koncepcji.szkoda tylko ze od katolików zabrał fragmenty Bili, bo przecież
          księga swiętamusi byc...! Zyjcie sobie w swoim zakłamaniu a nam dajcie spokój!
          omijajcie moje drzwwi! ja nie chcę waszego zbawiena i waszej troski o mnie!
          Powodzenia w pezyszłym życiu!
          • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.07, 11:19
            A od kiedyż to Biblia to święta księga katolików? Tak wam ksiądz z ambony
            powiedział? Ciemne barany ! Jeszcze i biblię byście chcieli zawłaszczyć?
            • Gość: Leon Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 12:07
              Witness nie przesadzaj z tą paranoją. Nie każdy kto Cię krytykuje jest tą samą
              osobą lub tą samą siłą :) :) :) Dziękuję natomiast za przyznanie racji że
              większość chorób przenoszana jest- nie przez krew. Co do statystyki to
              wystarczy poczytać o rozkładzie normalnym by wiedzieć że 60% skuteczność w tym
              wypadku jest niemożliwa :) :) :) Poza tym nie mam nic przeciwko Świadkom Jehowy
              a wręcz jestem pod wrażeniem ich umiejętności życia według zasad.
              Pozdrawiam
              • Gość: Leon Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 12:17
                Poza tym cytuję Twoje dwie wypowiedzi:
                "Jest natomiast sporo osób, które chętnie rozmawia o Piśmie Świętym, przyjmuje
                do przeczytania nasze publikacje biblijne. Z moich ostatnich obserwacji wynika,
                że ok. 60% osób w Olsztynie, do których przychodzimy, przyjmuje zaproszenie na
                zgromadzenie "Naśladuj Chrystusa". To świadczy, że nasza praca ma sens."

                i druga:
                " Podana przeze mnie liczba jest wiarygodna. Gdyby się pan wczytał, wiedziałby
                pan, że nie chodzi o osoby, które "pozwoliły się wprosić" (!?), ale o osoby,
                którym wręczyliśmy zaproszenia".
                Zaprosić to nie to samo co wręczyć zaproszenie. Przyjęcie zaproszenia jest
                przynajmniej w tym kraju rozumiana jako potwierdzenie chęci udziału... Czy w
                ten sposób OBI czy Real mogą mówić że 100% ulotek powtykanych w skrzynki
                pocztowe to jest przyjęcie zaproszenia na promocję? ....
                • Gość: witness Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.07, 13:20
                  Myślę, że nie mas sensu ciągnąć tego wątku liczbowego. Podzieliłem się z wami
                  informacją "z wewnątrz" i jeśli uważacie, że wiecie lepiej, to przepraszam za
                  niedomównienie.

                  Zaproszenia to nie ulotki, które rozrzucamy gdzie się da. Jak napisałem na
                  początku to "osobiste zaproszenia". Idziemy do ludzi osobiście, żeby im to
                  wręczyć. Nie wynajmujemy jakichś ludzi, ale każdy może sam przyjąć (lub nie) od
                  jednego z kaznodziejów. Poza tym w naszej działalności nie ma nic komercyjnego,
                  to bezinteresowna służba dla Boga.

                  Przy okazji jeszcze raz zapraszam na stadion na to wyjątkowe spotkanie.
                  • Gość: War-minka Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.lannet.pl 08.07.07, 15:25
                    ...szkoda, że p. witness "odpowiada" na pytania co najmniej wybiórczo...
                    (niejaki ETAM1 oczekuje na takową od wczoraj;) nie ukrywam, że sama również
                    chciałabym ją usłyszeć:)
                    • Gość: War-minka Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.lannet.pl 08.07.07, 15:26
                      Małe sprostowanie: ELAM1- nie ETAM1;))
                      • Gość: witness Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.07, 17:31
                        Do Elam1 i War-minki:

                        Odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo na naszej oficjalnej stronie:
                        www.watchtower.org/p/index.html
                        oraz właśnie na zgromadzeniu pod hasłem "Naśladuj Chrystusa!"
                        • Gość: War-minka Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.lannet.pl 08.07.07, 19:32
                          Ok, tak szczerze- odpowiedź na "podbite" przeze mnie pytanie już od jakiegoś
                          czasu znam, natomiast forma udzielonej odpowiedzi nie jest dla mnie żadnym
                          zaskoczeniem... ;))
                          • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.07, 20:49
                            Dogmat o duchu swiętym to wymysł kościoła katolickiego,więc nie zadawaj głupich
                            pytań.
                            • Gość: War-minka Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.07, 07:08
                              "Głupich pytań" powiadasz? I że dogmat o Duchu Św. to wymysł kościoła
                              katolickiego? Wypowiadajac te słowa obrażasz cały kościół prawosławny, ale
                              również gro protestanckiego (dla ewangelików, nie mówiąc o zielonoświątkowcach
                              ten jak to Ty mówisz "dogmat" ma doprawdy duże znaczenie...)
                              Zaiste- nieduczony ateista z Ciebie:/
                              • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 09.07.07, 11:59
                                Przepraszam rzeczywiście zagalopowałem się, ale to na skutek prowokacyjnego
                                nacisku na pytanie o duchu swiętym .Mnie chodziło o dogmat stawiania przez
                                koscioły chrzescijańskie ducha świetego na równi Bogiem .Ale że jestem już
                                ateistą nie interesuję się już tymi sprawami.
                        • elam1 Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu 08.07.07, 21:17
                          Nie chce szukać na stronie Strażnicy, bo chciałam, zeby została jasno
                          powiedziana tu, na forum, jest ważna, wrecz kluczowa.
                          • Gość: witness Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.07, 22:52
                            Do elam1 i war-mianki

                            Jak widzę, moja odpowiedź Pań nie usatysfakcjonowała, czego się zresztą
                            spodziewałem. Nie chciałbym nikomu z Państwa przypisywać niewłaściwych pobudek,
                            ale od myślę, że pytanie Elam1 ma zupełnie inny charakter niż np. pytanie
                            Alfreda Kulbackiego, który otwarcie powiedział, co myśli na dany temat i po
                            prostu chciał się dowiedzieć, dlaczego podczas głoszenia powołujemy się na
                            Pismo Święte.

                            Natomiast pytanie:
                            >A kim jest dla Was Jezus i Duch Świety?< ma zupełnie inny charakter i
                            prawdopodobnie miało na celu sprowokować dyskysję doktrynalną. Tymczasem
                            jesteśmy na forum regionalnym i poruszamy sprawy dotyczące ważnych wydarzeń w
                            Olsztynie i okolicach. Do takich wydarzeń niewątpliwie trzeba zaliczyć
                            zbliżający się kongres i akcję zapraszania. Dysputami o dogmatach zajmują się
                            inne, bardzo liczne fora.

                            Jeśli jednak NAPRAWDĘ chcą się Panie dowiedzieć >kim jest Jezus i Duch Święty<
                            to na naszej stronie znajdą Panie naprawdę wyczerpujące wyjaśnienia. Jeśli
                            okażą się niewystarczające to wiadomo, gdzie nas można znaleźć.
                            • Gość: maxim Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.olsztyn.mm.pl 09.07.07, 09:48
                              o co chodzi w tej dyskusji?
                          • Gość: Karolka Odpowiedź dla ELAMA1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 00:08
                            Witam ...
                            Jezus Chrystus jest synem Boga
                            Jana 17:3 [Fragment modlitwy Jezusa do swego Ojca] W tym fragmencie warto
                            zaznaczyc ze Jezus 'jedynym prawdziwym Bogiem' nie nazwał siebie tylko swego
                            Ojca w niebie.
                            Marka 13:32 ; Jana 14:28 ; 1Kor 11:3
                            Tutaj napisałam wersety gdzie ukazane jest, że Bóg jest "większy" od Jezusa
                            Chrystusa
                            Duch Święty jest czynną siłą Jehowy
                            Dzieje 1:8 czytamy,że po uzyskaniu ducha świetego uczniowie Jezusa mieli dawać
                            o nim świedectwo.

                            Pozdrawiam ...
                            • Gość: k Re: Odpowiedź dla ELAMA1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 00:21

                              Jezus jest synem Maryjki i rzymskiego wojaka
                              • Gość: babajackowa Re: Do k IP: *.ols.vectranet.pl 14.07.07, 11:01
                                Nie wiem,kim jesteś,ale to nie ma w tej chwili znaczenia.Proszę Cię tylko o
                                uszanowanie uczuć innych ludzi.Uwierz mi,bo znam to z własnych obserwacji,że
                                ludziom wierzącym łatwiej znosić cierpienia i kłopoty a te nie omijają
                                nikogo.To,co napisałeś,większość ludzi na pewno nie rozśmieszy a chyba taki był
                                Twój cel.Bądź zdrów/a .

                              • Gość: * Re: Odpowiedź dla ELAMA1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:07
                                Gość portalu: k napisał(a):

                                >
                                > Jezus jest synem Maryjki i rzymskiego wojaka

                                A legionista rzymski będący podstawową przyczyną tego zjawiska pochowany został
                                na terenach dzisiejszej Francji.
                            • elam1 Re: Odpowiedź dla ELAMA1 14.07.07, 08:25
                              No dobra, mówisz Duch Swiety - to "czynna siła" - więc jak to sie ma do tego co
                              jest napisane np. w dziejach o Ananiaszu i Safirze?
                              Rozumiem, że mówisz, ze jest Bóg wiekszy i mniejszy , to jak to sie ma odnośnie
                              osby Pana Jezusa np. w liscie Jana 5;20
                              i jak do Obj. 1;8,
                              • Gość: mx Re: Pytanie dla ELAMA1 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 17:31
                                A jak się ma to do siebie w samej Biblii i jej przekazach:

                                Mateusz mówi o dwóch opętanych przez demony (Mateusz 8,28-34), natomiast Marek
                                tylko o jednym (Marek 5,1-20).

                                Podobnie, Mateusz mówi o dwóch niewidomych w Jerychu (w. 20,30), gdzie Marek
                                (wer. 10,46) i Łukasz (wer. 18,35) mówią o jednym.

                                • elam1 Re: Pytanie dla ELAMA1 14.07.07, 22:15
                                  Czyli zaczynasz od wyszukiwania róznic, przy których tak czy inaczej Pan Jezus
                                  pochylił się i pomógł, zamiast mysleć o tym Kim dla mnie jest własnie Pan
                                  Jezus? i czy Jego ofiara jest dla mnie zbawcza?
                                  • Gość: pytek Re: Pytanie dla ELAMA1 IP: *.ols.vectranet.pl 16.07.07, 18:00
                                    stawiasz pytanie samemu sobie?
                                    • elam1 Re: Pytanie dla ELAMA1 16.07.07, 19:25
                                      Na to pytanie kiedyś odpowiedziałam, i każdy kto chce byc zbawiony, tez stanie
                                      przed tym pytaniem.
            • Gość: Dana Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: 88.156.63.* 16.07.07, 23:55
              Ateista ja tobie nie ubliżam, zatem proszę o wiecej szacunku...
              Tak Biblia jest swiętą księgą katolików. Coś wiecej?
              Biblia to Stary i Nowy Testament (72księgi dokładnie) Stary to księgi
              judaistyczne natomiast Nowy to kontynuacja historii zbawiena w Jezusie
              Chrystusie, a zatem stary zawiera to wszystkio co wydarzyło sie od stworzenia
              świata do narodzin Chrystusa a nowy- od narodzin Chrystusa poprzez listy
              apostolskie, dzieje kościoła pierwotnego do apokalipsy. Zatem ateisto Biblia
              zawiera dzieje koscioła katolickiego i jest naszą świetą księgą....Coś jeszcze?
              Wiedza nie boli wiec poczytaj troszkę
              • Gość: ateista Re: Świadkowie zapraszają do naśladowania Chrystu IP: *.ols.vectranet.pl 18.07.07, 19:46
                Gość portalu: Dana napisał(a):
                Zatem ateisto Biblia
                > zawiera dzieje koscioła katolickiego i jest naszą świetą księgą.
                No ale głupotę palnełaś .A co z kościołami protestanckimi i cerkwią
                prawosławną ,czy Biblia nie jest też ich świetą księgą ? Kiedy Biblia była
                pisana o kościele katolickim nikt nie słyszał a chrześcijanie stanowili
                jedność.
    • Gość: * Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjecie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 16:58
      Łukasz 19:27 - Nieprzyjaciół zaś moich, tych, którzy nie chcieli, żebym nimi
      rządził, przyprowadźcie tu i zabijcie na moich oczach.

      Czy to przypadek czy też wpadka?

      Mateusz w 24:45-47 mówi o Niewolniku wiernym i roztropnym.
      Czy przytoczone użyte przez Jezusa okreslenie "niewolnik wierny i roztropny'
      dotyczy grupy chrześcijan. Czy jest możliwe istnienie zbiorowego niewolnika? Z
      tego wynika, że tak.

      A zatem odebranie opieszałemu niewolnikowi symbolicznej miny oznacza
      pozbawienie go miejsca w niebiańskiem Królestwie.

      Zastosowane wyrażenie "niewolnik wierny i roztropny" odnosi się więc do ogółu
      osób należących do tego "duchowego narodu" w dowolnym okresie poczynając co
      najmniej od roku 33 n.e. aż do naszych czasów.

      Jeżeli dodamy do tego problem pojawiający się na co dzień niebiblijny podział
      chrześcijan na dwie klasy, wyprowadzenie wniosków nie wymaga daleko idących
      wysiłków.

      Dla tego też - skoro tak chcecie sobie podywagować - warto w tych dysputach
      nawiązać do 1 Tesaloniczan 5:11 "Dlatego podnoście się wzajemnie na duchu i
      budujcie jedni drugich" w sposób nieco bardziej humanitarny, w którym na tym
      swiecie jest miejsce dla każdego człowieka.
      • Gość: witness Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.olsztyn.mm.pl 14.07.07, 22:55
        do Karolki, mx i *

        Niepotrzebnie się dajecie sprowokować do tej dyskusji. Elam1 od począku
        znał/znała odpowiedź. Tylko czekał/-a.

        Wbrew pozorom Świadkowie Jehowy nie idą do ludzi prowadzić dysputy religijne,
        ale głosić dobrą nowinę o Królestwie Bożym. Oczywiście wierzą w Jezusa
        Chrystusa, czego dowodem będzie zgromadzenie (przypomnę hasło: "Naśladuj
        Chrystusa!"). Będziemy się też modlić o ducha świętego i starać zgodnie z
        duchem żyć, jak pisał Paweł w Liście do Rzymian. Jeśli ktoś upiera się, że Bóg
        jest Trójcą, to przecież nie opóźni naszej pracy w pomaganiu szczerym osobom w
        poznaniu jedynego prawdziwego Boga Jehowy i Jego Syna, Jezusa Chrystua (Jana
        17:3).
        • Gość: mx Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 23:59
          Czyli indoktrynować po swojemu w taki sam sposób interpretując źródła wiary?

          Czym zatem jest Biblia, skoro każda schizma traktuje ją tak, jak Pawlak rozprawę
          w sądzie?

          Nie ustosunkowałeś się w swych dywagacjach ani do moich spostrzeżeń ani do
          faktów przytoczonych przez "*" uciekając do własnych wysublimowanych miraży.
          • Gość: witness Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.olsztyn.mm.pl 15.07.07, 13:40
            mx, nie za bardzo rozumiem, do kogo to pytanie/zarzut, z kim polemizujesz i
            właściwie o co ci chodzi? Widać, że chcesz coś lub kogoś zaatakować, ale nie za
            bardzo wynika co i kogo? Kto kogo twoim zdaniem indoktrynuje i w jaki sposób?
            Podobnie we wcześniejszej wypowiedzi odpisałeś dla Elam1 i też zupełnie nie
            wiem, jaki właściwie ma związek to, ze Jezus wypędził jednego lub dwa demony i
            dokonał tego w drodze z lub do Jerycha, z tematem tej dyskusji, czyli
            kongresem, na który zapraszają Świadkowie Jehowy?
            • Gość: niepracująca Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.ols.vectranet.pl 15.07.07, 14:12
              Wszyscy jesteście zakręceni.Swiadkom Jehowy trzeba przyznać to,że w Biblii są
              oczytani i większość katolików potrafią zapędzić w kozi róg.Z tego względu
              lepiej nie zaczynać dyskusji z nimi ale skierować na wymianę zdań do księdza na
              plebanię.Przeciętnemu człowiekowi zabraknie argumentów-przynajmniej ja ,nie
              porywam się z motyką na słońce.Czyście świadkami czy nie,to nie ma
              znaczenia.Znaczenie najważniejsze to to,jakimi ludźmi jesteście.Czy ktoś z
              Waszego powodu nie płacze.
              • Gość: mx Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 17:31
                O znajomości Biblii przez katolików lepiej jest nie wspominać. Jest taka, jaka
                jest od wieków i nic tego chyba w tym środowisku nie zmieni. Nie chodzi bowiem
                tutaj o wiedzę ale o wiarę, jaka ona zresztą by nie była, byle tylko
                odpowiadała miejscowemu proboszczowi.

                O Świadkach Jehowy mam nieco lepsze zdanie, chociaż i oni nie uniknęli
                podobnych błędów tłumacząc Biblię na swój strój i tylko w wygodnych dla siebie
                momentach. Doskonały przykład takiego podejścia dał witness serwując retoryczną
                ucieczkę na niwę bajania w miejsce argumentów i merytorycznego ustosunkowania
                się do postawionych kwestii.

                Niby te same źródła religii a przecież jaki niezwykle odmienne podejście do
                tych samych problemów w ramach własnej jedynie słusznej racji.
            • edico Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec 21.07.07, 23:57
              Drogi witness,

              załóżmy, że jestem smakoszem żab i to pod każdą postacią (przy okazji polecam
              warty obejrzenia film "Ameryka, Ameryka" krążący swego czasu na taśmach video).
              Czy ten fakt zamiłowania kulinarnego upoważnia mnie do podrzucanie Tobie na
              talerz mojej ulubionej potrawy?

              > mx, nie za bardzo rozumiem, do kogo to pytanie/zarzut, z kim polemizujesz i
              > właściwie o co ci chodzi?
              Po prostu wymagam na zasadzie j.w. zachowania chociaż jakiegoś minimum
              przyzwoitości i poszanowania otoczenia, które może mieć wcale nie koniecznie
              takie same gusta a także wrażenia kulinarne. Swój wątek zacząłeś prowadzić na
              zasadach niejakiego nereus1, który doczekał się znacznie bardziej zasłużonej
              riposty. Trudno więc się dziwić, że kolejnego uduchowionego potraktowano, tak,
              jak potraktowano - zresztą jak widać bez żadnego zrozumienia z jego strony.

              > Widać, że chcesz coś lub kogoś zaatakować, ale nie za
              > bardzo wynika co i kogo?
              A jak myślisz? Czy moje posty adresowane były personalnie, czy też do
              występującego także w tym wątku braku ogólnego poczucia smaku i sytuacji?

              > Kto kogo "twoim" (mój. przyp.: nieźle i na razie traktuje to, jako
              niezamierzoną wpadkę) zdaniem indoktrynuje i w jaki sposób?
              Odpowiedź na tak zadane pytanie powinieneś sobie bez problemu znaleźć analizując
              swój wątek, co zresztą powinno należeć do podstawowych obowiązków każdego
              założyciela wprowadzanego tematu do dyskusji. Jednak w miejsce wywiązania się z
              tego obowiązku - jako gospodarza wątku - wdajesz się w bratobójczą walkę
              podobnych religiantów promujących swoją formę wiary Boga, tylko według nieco
              innych zasad jego czczenia i do tego wyrażasz jeszcze zdziwienie, że nie
              potwierdzają Twego punktu widzenia.
              Mało tego. W ferworze religijnego uniesienia pominąłeś bardzo rozsądny w moim
              przekonaniu i wyważony głos 999s, co wskazuje na to, że nie tego oczekiwałeś w
              założonym przez siebie wątku. A więc czy możesz wyjaśnić, o co Ci chodziło?

              > Podobnie we wcześniejszej wypowiedzi odpisałeś dla Elam1 i też zupełnie nie
              > wiem, jaki właściwie ma związek to, ze Jezus wypędził jednego lub dwa demony i
              > dokonał tego w drodze z lub do Jerycha, z tematem tej dyskusji, czyli
              > kongresem, na który zapraszają Świadkowie Jehowy?
              Wybacz, ale ja treści ST i NT dopiero analizuję i wyciągam wnioski a nie nauczam
              i pouczam. W końcu Ty przekształciłeś w efekcie ten wątek - wbrew przyjaznej w
              moim przekonaniu insynuacji wspomnianego sss9 - w ewangelizacyjną komiwojażerkę
              religijną. W tej sytuacji pozwoliłem sobie na przytoczenie dwóch fragmentów
              ewangelii, w stosunku do których ani Ty ani Elam1 nie potrafiliście się
              ustosunkować. Jakimi wnioskami może zakończyć się Wasza komiwojażerka na forum,
              skoro na proste kwestie postawione przez laika nie jesteście w stanie udzielić
              żadnej odpowiedzi?
              Skoro wychodzisz do mnie z pretensjami, może czas byłby najwyższy, byś udzielił
              jednoznacznej odpowiedzi, o co właściwie w tym wątku Tobie chodziło bez bajania,
              jak to uczyniłeś w tym poście:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=65440039&a=65504466???
        • Gość: Karolka Re: Kim jesteście, gdzie idziecie, dla kogo żyjec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.07, 21:52
          A ja na najbliższym zgromadzeniu ide śladami Chrystusa i zostanę
          ochrzczona ... :) ... najważniejsze wydarzenie w moim życiu :) ... już nie mogę
          się doczekać :) ....

          pozdrawiam witness .. i być może dozobaczenia na najbliższym kongresie ;)
    • Gość: zorientowany sj powoluja sie na Biblie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 23:23
      a tak naprawde malo ja znaja...
      maja obowiazek wkuc na pamiec taka spora
      ksiazeczke z tematami, cytatami i roznymi
      chwytami na romowe o Biblii i w ten sposob
      robia tylko dobre wrazenie, ze znaja Biblie,
      widzialem te ksiazeczke ze dwa lata temu,
      bylo jakies nowe wydanie i jeden ze sj dal ja
      znajomemu ksiedzu, zeby przejrzal...
      wiec cala twa wasza znajomosc Biblii to kicha

      poza tym mam kolege sj, ktory wali browary, az
      sie uszy trzesa, szczegolnie na imprezach i wyjazdach
      na biwaki... twoerdzi ostro, ze to tylko i wylacznie
      napoj przynoszacy ochlode :))))

      to sa fakty, widzialem na wlasne oczy...
      • Gość: mx Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 15:39
        Gość portalu: zorientowany napisał(a):

        > a tak naprawde malo ja znaja...

        Chyba trafne spostrzeżenie. Po przeszło półrocznej dyskusji prowadzonej w dobrej
        wierze przy wiecznie zmieniającym się kalejdoskopie dyskutujących z ich strony,
        cały cykl ewangelizacji zakończył się w momencie, gdy będąc już zirytowany
        wiecznym sięganiem do cytatów w miejsce samodzielnej odpowiedzi po prostu
        zabrałem im z rąk Biblię wymagając samodzielnego i logicznego ustosunkowania się
        do postawionej kwestii. Finał był taki, jak tego można było się spodziewać.
        • Gość: KATOLICZKA Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:13
          nie muszą katolicy nikogo zwolywac sami chodzimy modlimy się.A siwiadkowie
          Jehow tylko rozbijają rodziny bo nie wszyscy chcą do nich należc.Chodzą po
          domach i nachalnie chcą uczyć czegoś co czlowiek nie chce to jest obrzydliwe
          mnie do siebie napewno nie wciągniecie
          • Gość: Hana Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.ols.vectranet.pl 18.07.07, 10:33
            I mnie też nie.Własnie wczoraj był jakiś witness lub jego kolega i pani.Znowu
            dzwonią do moich drzwi i wcale nie chcą pozyczyć soli tylko uśmiechają się
            głupkowato trzymając w rękach jakieś ulotki.Mają komputer w swojej siedzibie i
            mogliby zapisać pewne adresy,że tam nie są mile widziani i nikt się nie
            nawróci.Ale nie,oni muszą d--ę zawracać.Mam kłopoty z chodzeniem ale zrywam się
            i kustykam do drzwi i to szybko bo może ktoś do mnie przyszedł,a to ci
            domokrązcy.Niech dadza ogłoszenie w gazecie i kto będzie chciał to ich
            znajdzie.Takie jest moje zdanie ale zaraz odezwą się ci bardzo uprzejmi co to
            dla nich przyjemnością jest warować przy drzwiach i dziękować za ulotki bo nie
            mają lepszych rzeczy do roboty.Będziecie starsi i ułomni to może zmienicie
            zdanie.
            • Gość: ja nie zapraszam Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.olsztyn.mm.pl 18.07.07, 12:49
              ŚJ uczą, że tylko oni są głosicielami Dobrej Nowiny bo chodzą „od domu do domu”.
              Tak wg nich czynił Jezus i Apostołowie. Powołują się na Dz 20:20 („Nauczałem was
              publicznie i po domach”).
              Odpowiedź. 1) Jezus nie chodził „od domu do domu”, jak uczą ŚJ. Dowodem na to
              są Jego własne słowa wypowiedziane na przesłuchaniu przed arcykapłanem: „Ja
              przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni
              (...). Potajemnie zaś nie uczyłem niczego” J 18:20.
              2) Jezus nauczał w różny sposób i w różnych okolicznościach nie stosując jednak
              metody ŚJ: z łodzi (Łk 5:3), w miejscu pustynnym (Mk 6:32nn.), w drodze (Mt
              20:17), w domach przyjaciół, gdzie się zatrzymał (Łk 10:39), w świątyni (J 8:2),
              w domach, gdzie został zaproszony (Łk 7:36) i w synagodze (Mk 6:2, 1:39).
              3) Chrystus rozsyłając Apostołów po wsiach, nie mówił im o chodzeniu czy
              nauczaniu „od domu do domu”, lecz o zatrzymaniu się w jakimś domu na czas bycia
              w tej miejscowości (Łk 9:1-5, 10:1-12, Mt 10:5-15, Mk 6:7-11). Rozesłał On tylko
              mężczyzn, odpowiednio dobranych (Dwunastu i Siedemdziesięciu). Zakazał im nawet
              przechodzenia „z domu do domu” Łk 10:7.
              4) Apostołowie wzięli przykład ze swego Mistrza i nauczali podobnie jak On: w
              świątyni (Dz 3:1, 11n.), w synagogach (Dz 13:5), podczas przesłuchań (Dz 4:9),
              na dworze (Dz 2:6), nad rzeką (Dz 16:13), w drodze (Dz 8:29), w kościołach
              lokalnych (1Kor 16:19 - wtedy domy mieszkalne) i listownie.
              5) Dz 20:20 nie mówią o chodzeniu „od domu do domu”, lecz o nauczaniu w domach,
              w których zbierał się kościół lokalny: „Pozdrówcie także Kościół, który zbiera
              się w ich domu” Rz 16:5 por. 1Kor 16:19, Kol 4:15, Flm 2, Dz 2:46, 12:12. Z tego
              widać, że ani Jezus ani Apostołowie nie zalecali i nie praktykowali nachodzenia
              ludzi. Chrystus, gdy Go nie chciano przyjąć (Łk 9:53) nawet nie kazał tam
              zachodzić (Mt 10:5). Paweł głosił tam, „gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie
              znane” Rz 15:20. Jakże inaczej postępują

              podaję za „W obronie wiary. Pismo Święte a nauka Świadków Jehowy, innych sekt i
              wyznań niekatolickich” W.Bednarski

              • Gość: Hana Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.ols.vectranet.pl 18.07.07, 13:36
                Ot,jak mądrego dobrze poczytać.Super,że sa podane takie argumenty.Po tym
                tekście napisanym przez "ja nie zapraszam" nie powinno być zadnych
                watpliwości.DZIĘKUJĘ BARDZO!
                • Gość: mx Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:23
                  "Nie dziękuj, powiem Ci szczerze..." a resztę można sobie dośpiewać z Powrotu
                  taty Mickiewicza :))

                  Taka w sumie jest wymowa tego tekstu, do którego się ustosunkowujesz :))
          • Gość: mx Re: To widać, słychać i czuć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 12:10
            Gość portalu: KATOLICZKA napisał(a):

            > nie muszą katolicy nikogo zwolywac sami chodzimy modlimy się.

            www.youtube.com/watch?v=7Pmx8sHOPA0
            • Gość: ateista Re: To widać, słychać i czuć :)) IP: *.ols.vectranet.pl 18.07.07, 16:31
              Katolicka miłość do bliżniego w całej krasie.Nic dodać nic ująć.Chociaż
              właściwie brakuje jeszcze stosów inkwizycji
              • Gość: mx Re: To widać, słychać i czuć :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 17:19
                Chęć powrotu do tradycji została już zamanifestowana odstępstwem od uchwał II
                Soboru Watykańskiego wprowadzającym liturgię w języku łacińskim, którym wszyscy
                nastojaszczy katolicy bardzo swobodnie przecież operują.

                Najbardziej zabawne jest to, że tzw. konserwatyści wracają do łaciny podczas gdy
                językiem kościoła pierwotnego był najpierw aramejski a potem grecki. Wspólnota
                chrześcijańska w II w. w całej rozciągłości była grecka i nie wiele słychać było
                o Rzymie. Gdyby chcieli powrócić do tradycji to może powinni powrócić do greki? :)

                Ale jak przypuszczam nie o powrót do tych tradycji chodzi, ale o tradycje
                rzymskie właśnie m.in. z tą inkwizycją na czele. Nieznalskiej co prawda jeszcze
                stosów nie wyprawiono, ale czy to długo jeszcze potrwa?
          • Gość: ateista Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.ols.vectranet.pl 18.07.07, 17:55
            To czemu dzwony waszych kościołów budzą mnie każdej niedzieli? Nie życzę sobie
            tego a wy to macie w du.ie.
            • Gość: opa Re: sj powoluja sie na Biblie IP: *.olsztyn.mm.pl 20.07.07, 22:27
              czy to sie juz zaczelo?
              • Gość: mx Prowadź ojcze "Zbawicielu" przez Ziobro do celu !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 18:28
                W ujawnionych przez "Wprost" nagraniach o. Rydzyk mówił m.in., że Lech
                Kaczyński go "oszukał" i nadmiernie ulega wpływom żydowskim. Aktualnie
                rozważa o szansach kandydatury Zbigniewa Ziobry z najważniejszymi politykami
                prawicy.
                serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4330788.html
                A ewentualny zarzut, że on jest nie z tej a innej sekty ma w praktyce niewielkie
                znaczenie.
                • Gość: opa Re: tu nie o polityce IP: *.olsztyn.mm.pl 21.07.07, 22:02
                  Co to ma do rzeczy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka