Gość: expatriotka
IP: 83.68.239.*
09.10.07, 21:53
I co się dziwić? Te wyniki korelują z wcześniej przedstawionymi,
dotyczącymi zadowolenia... Po pierwsze brak pracy i perspektyw
popycha ludzi do nałogów a po drugie niewiele możliwości spędzania
wolnego czasu przy niewielkich nakładach finansowych... I tu można
by wyliczać do rana, co leży... :(
Czas rozpocząć wielką narodową akcję propagowania zdrowego trybu
życia!!! Począwszy od miejsc pracy... Może by tak, na nordycki
styl, wprowadzić godzinny w tygodniu spacer z najbliższymi
współpracownikami? A może by tak prawnie skłonić pracodawców do
dotacji na rzecz rekreacji dla pracowników (w formie refinansowania
karnetów na baseny, siłownie, wczasy sportowe itp.)? Do by dopiero
była prawdziwa rewolucja... Choć nie wiem, czy jako społeczeństwo do
tego dorośliśmy... Już widzę głupawe uśmieszki i komentarze w
niektórych kręgach... Heh...