Pieski problem miejski

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 20:31
Zrobiłem sobie ostatnio spacerek przez las miejski do Wadągu i po usłyszeniu
wycia psów w schronisku zwierząt wspartych niedawnymi notatkami prasowymi,
naszły mnie takie refleksje:

- Czy trzymanie psa w czterech ścianach jest humanitarne?
- Czy ludzie mieszkający na osiedlach nie mają prawa do czystych chodników bez
psich kup?
- Czy wszyscy musimy płacić za utrzymywanie schroniska dla zwierząt tylko dla
tego, że nieodpowiedzialni właściciele pozbywają się psów w sposób karygodny?
- Czy przechodnie muszą być narażeni na pogryzienia przez psy i następstwa z
tym związane, ponieważ właściciele psów najwyraźniej kpią sobie z własnych
obowiązków i praw innych do bezpieczeństwa i spokoju?
- Czy psy muszą cierpieć z powodu nieodpowiedzialnego postępowania ich
właścicieli?

Pytań sporo i w naszych warunkach wydają się być całkowicie retoryczne. A czy
tak rzeczywiście musi być?

Są kraje (w tym takie stare liberalne demokracje jak choćby Wlk. Brytania), w
których nie wolno hodować psów ras uznanych za niebezpieczne. W Szkocji
NIGDZIE - ani w bloku ani w zamku.

W Kanadzie istnieje zakaz posiadania psów, kotów a nawet mniejszych zwierzątek
jak chomiki czy króliki w wynajmowanych mieszkaniach przede wszystkim ze
względu na szkody, jakie te robią – oraz smród, który po nich jest najbardziej
uciążliwy.
Bywa i tak ze nawet w kupionym na własność apartamencie albo "townhouse"
przepisy nie pozwalają na trzymanie psa czy kota. O tym się mówi z góry i
najwyżej takiego się nie kupuje.

W Stanach są bloki, w których jest całkowity zakaz trzymania
zwierząt (dotyczy to nie tylko wynajmujących, ale także i WŁASCICIELI
poszczególnych mieszkań).

W Niemczech jest podobnie. Tutaj również są osiedla, gdzie nie można trzymać
zwierząt lub... nawet dzieci!!! Ale każdy mieszka tam, gdzie chce. Natomiast
obowiązuje (wszędzie) zakaz posiadania szczękającego w domu psa - wiec.. psy
nie szczękają!!! :))
Proste, prawda?
Bardzo rzadko zdarza się też, by kogoś pies pogryzł. Jest to jest bardzo
kosztowna impreza ze względu na wysokość odszkodowań. Jeżeli wiec taki
przypadek ma miejsce, właśiciel psa jest na ogół lumpem lub na takim poziomie
jest traktowany.

Tak też jest w Unii i nie inaczej może być w Polsce, w tym także w Olsztynie.

Problem nie zasadza się jednak generalnie w przepisach, lecz kulturze danego
społeczeństwa. A ponieważ z tym jest bardzo różnie, a najczęściej w tym
wypadku bardzo źle (co niejednokrotnie wykazywały dyskusje na forum), można do
tego problemu podejść zupełnie inaczej i ja spokojnie.

Można przecież zacząć inicjatywę obywatelską, zebrać ileś tam podpisów - z
żądaniem do władz spółdzielni, by np. właściciele psów mogli chodzić z nimi
tylko w kagańcach, by musieli pod groźbą kary zbierać kupy itd...
Decyzje takie zawsze może może wydać:
- w blokach miejskich - miasto
- w blokach spółdzielczych - spółdzielnie
- w blokach prywatnych - właściciele.

Takie przepisy w większości miast i gmin istnieją już od dawna, tylko z
przestrzeganiem są jak zwykle kłopoty. Skoro jednak można było wprowadzić
kontrowersyjny przepis karania mandatem w wys. 500zł za brak włączonych
świateł, tym bardziej można ukarać mandatem 500 zł za nie sprzątniętą kupę czy
1000 zł za dużego psa bez kagańca i - jak się wydaje - prędko byłoby po
kłopocie. Przecież w samej straży miejskiej można przecież powołać specjalną
do tego celu sekcję, co przyniosło by znacznie większych korzyści społecznych,
niż funkcjonowanie całej straży dotychczas.

Co o tym sądzicie???

Zapraszam do dyskusji.
    • Gość: psiara Re: Pieski problem miejski IP: *.ols.vectranet.pl 12.07.08, 21:20
      Weż karabin i strzelaj do wszystkiego co się rusza a zwłaszcza psów , bo twój
      wpis ma taki podły wydzwięk . Większego syfu i gówna od tego który robią ludzie
      na skwerku pod moimi oknami - również nasr.. potrafią - nawet zgraja biegających
      luzem psów nie jest w stanie zrobić.Trzeba wymagać od ludzi by nie srali
      dookoła siebie ,a nie napuszczać ludzi na właścicieli wszystkich zwierząt. Świat
      nie jest tylko dla ludzi a tymczasem to oni najwięcej go zanieczyszczają .Mam
      psa i sprzątam po nim .Ale twój wpis wkurzył mnie dokumentnie.Chyba zacznę
      podrzucać niepostrzeżenie gó.. na chodniki.
      • Gość: mark Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.08, 21:26
        No i odezwała się ta kultura, o której wspominałem ;))
        • Gość: psiara Re: Pieski problem miejski IP: *.ols.vectranet.pl 12.07.08, 21:57
          Uczenia kultury nie rozpoczyna sie od dup. strony ,tak jak ty to
          proponujesz.Obserwuję ludzi wyprowadzających psy i widzę że coraz więcej z nich
          sprząta po swoich pupilach.Ten proces potrwa jeszcze,bo nasze społeczeństwo w
          sprawach dbania o czystość swojego otoczenia,po latach życia w komunie, jest
          ogromnie zacofane.I nie należy tego procesu uczenia sie zawężać tylko do
          sprzątania po psach ,bo nie tylko psie gówna walają na chodnikach i trawnikach.
          I wiesz co obserwuję, że najczęściej po psach sprzątają starsze panie ,a wiesz
          dlaczego ,bo to je najczęściej ścigają panowie ze straży miejskiej .Byłam kiedyś
          świadkiem jak ci panowie udawali że nie widzą, jak na trawniku nawalił jakiś
          amstaf ,czy coś równie szpetnego a jego pan, wypasiony bysio, te psie odchody
          pozostawił jako naturalny nawóz.A w Wielkiej Brytanii można psa wprowadzić do
          restauracji i posadzić przy stole ,na krześle i zamówić mu danie .Więc nie
          pieprz że na zachodzie uczy sie kultury poprzez zakazy posiadania zwierząt.
          • Gość: mark Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 00:28
            Być może jeszcze się czegoś nauczysz, skoro wyrażasz takie chęci. Proponuję
            zacząć od tych restauracji w Anglii przeznaczonych wyłącznie dla psów. Tam też
            nie musisz po nich sprzątać, bo zrobią to inni za twoje pieniądze. Dla tego też
            jestem zwolennikiem takiej samej nauki przez mamonę łącznie z wyznaczeniem
            wybiegów dla takich psiarzy i ich psów utrzymywanych wyłącznie na ich koszt. Nie
            chcecie, bądź nie umiecie zachować minimum kultury, której kulturalny człowiek
            nie musi się uczyć, pokrywajcie w pełni koszty korygowania takich luk
            cywilizacyjnych.
            • Gość: właścicielka piesk Re: Pieski problem miejski IP: *.ols.vectranet.pl 13.07.08, 09:05
              Może uda mi się przerwać dialog między psiarą a markiem ? Marku, DLATEGO
              najczęściej pisze się razem, a przynajmniej w Twoich zdaniach tak należało
              napisać. Jeśli chodzi o Twoją pierwszą długą wypowiedź, to w dużej części się
              zgadzam, lecz nie do końca. Parę dni temu ,i to nie pierwszy raz,w lasku pewnego
              osiedla, na ścieżce ciągu spacerowego, człowiek zwalił k--ę. Padał deszcz a ona
              nadal jest i muchy się nad nią pastwią a śmierdzi jak diabli. Powiedz, jak
              złapać tego gnoja, żeby to się nie powtórzyło. Natomiast pies, który się załatwi
              na trawę,jest w porzo. Nie toleruję tylko zasrania chodnika czy ścieżek
              spacerowych. No i zgadzam się z Tobą w części dot. puszczania psa luzem i
              jeszcze w niektórych punktach.
              • Gość: mark Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 20:47
                Nie toleruję ani jednego, ani drugiego. A teraz pozwól jeszcze temu
                pierwszemu na trzymanie psa w domu i... mamy to, co mamy :((
    • Gość: antymenel Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 09:13
      Masz całkowita rację ale to w Polsce nie jest do załatwienia.Miasta
      opanowane zostały przez napływową ludność z terenów wiejskich i
      należy się cieszyć,że nie trzymają już królików w łazienkach.Żyjemy
      w zasranym przez psy mieście i będziemy żyli bo taka jest
      mieszkańców wola.Być może,że za kilka pokoleń będziemy już
      cywilizacyjnie w Europie to coś się zmieni.
      • Gość: psiara Re: Pieski problem miejski IP: *.ols.vectranet.pl 13.07.08, 10:11
        A ja z uporem maniaka uważam, że uczenie dbałości o czystość przestrzeni
        publicznej nie powinno ograniczać się tylko do ścigania właścicieli psów,by
        sprzątali po swoich pupilach,kiedy wokół pełno zasrywających tę przestrzeń
        ludzi- brudasów .Bo ja wpis marka odczytałam jako nagonkę na właścicieli psów
        jako winnych całego syfu ,przekładającą się z kolei na wpajanie nienawiści do
        zwierząt, o czym świadczy idiotyczny przykład z Kanady, gdzie podobno są domy
        w których zabrania się posiadania jakichkolwiek zwierząt . To ja odpowiadam : a
        w Kanadzie na lotnisku paralizatorem zabili naszego rodaka i czy to znaczy że
        mamy bezkrytycznie małpować kanadyjskie wynaturzenia.Uczmy kultury w bardziej
        cywilizowany sposób, np zwracając uwagę ludziom brudzących w miejscach
        publicznych i nie tylko słabym babciom z małymi psami.Mamy komórki możemy
        wezwać straż miejską czy policję.I co do tego mają dziwaczne zakazy posiadania
        zwierzat w domach, to nie wiem.
        • Gość: antymenel Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 10:30
          Nic tak skutecznie nie uczy jak wysoki mandat.Bardzo wysoki.
          Dziwaczne zakazy są po to żebym miał w domu świety spokój i nie
          musiał wysłuchiwać całymi godzinami ujadania psa sąsiada z góry i
          wycia psa sąsiada z dołu.
          Wszystkie psy powinny być oznaczone,mieszkańcy powinni płacić
          wysokie podatki za posiadanie psa.Bezdomne zwierzęta winny być
          wyłapane i uśpione.
          • Gość: psiara Re: Pieski problem miejski IP: *.ols.vectranet.pl 13.07.08, 10:46
            uśpić to należy takich dewiantów jak ty, bo to przez takich świat marnie skończy.
            • Gość: mark Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 20:49
              I kto tu jest dewiantem, skoro do ciebie tak proste zasady
              kulturalnego współżycia nie docierają ???
      • edico Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza 22.08.08, 20:11
        Idea "Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej" znajduje swoje uzasadnienie i
        oparcie w zapisach Ustawy o samorządzie gminnym z 8 marca 1990 roku (Dz. U. z
        2001 r. nr 142 poz. 1591 z późniejszymi zmianami). Nie wiem, czy do Statutu
        Miasta wprowadzone zostały niezbędne w tym celu drobne zmiany, by inicjatywa
        mogła być podejmowana zgodnie z wolą mieszkańców - tak, jak to jest w innych
        miastach. Sprawa pozostaje do ustalenia.

        Wypada tylko wyrazić tylko żal, że na dzień dzisiejszy obywatele nie mają
        ustawowego prawa zgłaszania pod obrady rad swych inicjatyw uchwałodawczych i
        uzależnione jest ono od woli miejscowego estabilishmentu.

        Nie mniej jednak inicjatywę uchwałodawczą posiada każdy z radnych, a ramy
        tematyki objętej uchwałą można przecież zakreślić podczas dyskusji internetowej,
        doszlifować w mniejszym gronie, opublikować projekt na forum i po zebraniu
        podpisów na osiedlach skierować go wprost na ręce poszczególnych radnych.

        Nie ma sytuacji bez wyjścia.
    • Gość: Schenk Dogs have more rights than human? KILL DOG SHIT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.08, 01:10
      www.youtube.com/watch?v=y9PvZbo7F7g
      • Gość: Pieczewianka Re: Dogs have more rights than human? KILL DOG SH IP: *.ols.vectranet.pl 14.07.08, 09:45
        No właśnie. To pewnie ten sam, który obsrywa scieżki w pieczewskich laskach. No,
        niech ja go dorwę, to pewnikiem coś mu oberwę.
      • Gość: psiara Re: Dogs have more rights than human? KILL DOG SH IP: *.ols.vectranet.pl 14.07.08, 17:08
        i to jest właściwy głos w tej dyskusji.Ludzie w zasrywaniu nie ustępują psom ,
        wiec należy też ich usypiać.
        • Gość: mk Re: Dogs have more rights than human? KILL DOG SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 23:58
          Razem z psiarzami? :))
          • Gość: * Re: Dogs have more rights than human? KILL DOG SH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.08, 03:07
            PO ostatnich wypadkach na to wynika, bo jak nie pies zaatakuje, to jego właściciel.
            miasta.gazeta.pl/kronikakryminalna/1,91151,5482908,Dostal_nozem_w_plecy__bo_stanal_w_obronie_psa.html
            Wydaje się, że wyrugowanie właścicieli psów z terenów zamieszkałych staje się
            jedynym możliwym rozwiązanie tego wstydliwego i groźnego problemu.
        • Gość: mark Re: Dogs have more rights than human? KILL DOG SH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 12:57
          bi.gazeta.pl/im/3/6232/z6232873X.jpg
    • Gość: AM Dzień Świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.08, 17:01
      pl.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg&NR=1
      • Gość: Gienek Re: Dzień Świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.08, 22:57
        Na co ci wiochmeni trzymają psy w blokach? Na mięso? Do sexu?
        • Gość: kiki Re: Dzień Świra IP: *.ols.vectranet.pl 11.08.08, 12:09
          Ty to chyba jesteś tym wiochmenem, a na dodatek jakimś obleśnym, bo widać, że
          nie jestes doceniony seksualnie. Pewnie nikt cię nie chce.... Zal mi ciebie.
          • Gość: Jędrzejak Re: Dzień Świra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.08, 12:19
            13k.pl/-/sugestia.php
    • maklik Re: Pieski problem miejski 16.07.08, 20:40
      A nie przeszkadzają Ci przypadkiem papiery, torby foliowe, pety,
      butelki, puszki, resztki jedzenia, żygowiny itd. Czy w tym temacie
      też coś robisz (zrobiłeś) ? Czy raczej jesteś monotematyczny ?
      • Gość: mark Re: Czym grozi psiarska nieodpowiedzialność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 01:19
        Dzień świra (patrz wyżej) jest właściwą odpowiedzią na takie dylematy. Paru
        właścicieli psów przewiozłem już na gó..e ich psów. Generalnie nie toleruję
        takich ludzi, którzy zatrzymają się (z gdziekolwiek i z czymkolwiek to by nie
        było) zawsze zostawiają po sobie taki gó..any autograf. Przyzwyczajenia
        rodzinne czy z puszczy np. Kampinowskiej wcale nie musi oznaczać kontynuowania
        nabytych zoologicznych tradycji w tych miejscach, gdzie ludzie świadomi
        istniejących obiektywnie uwarunkowań chcą kształtować środowisko własnego
        otoczenia w sposób optymalnie przyjazny i bezpieczny.
        Mój wątek zmierzał do wywołania chwili zadumy nad istniejącym stanem rzeczy a
        nie bezsensownych pyskówek, w które wręcz doskonale się wpasowałeś.

        Ludzi, których stać jest na wyprowadzenie psa po to, by nas... komuś pod oknem
        na pewno nie będzie stać na zwrócenie efektów własnego pobytu w takich formach,
        o których wspominasz z takim wyrzutem.

        Powracając do tematu wątku, który usilnie chcesz zmienić w bicie piany
        dotyczącej kwestii losu murzynów w Ameryce, bardzo proszę o wykazanie chociaż by
        odrobiny woli umiejętności czytania ze zrozumieniem ;((

        Nie wiem, czy byłbyś zadowolony z faktu, gdzie dziecko bawiące się w piaskownicy
        traci wzrok tylko dla tego, że wcześniej w tej piaskownicy załatwił swoje
        potrzeby pies właściciela idioty, który swoje przyzwyczajenia wychodzenia za
        komórkę przywozi w miejsca, w których już Rzymianie zastosowali by nieodwarcalne
        sankcje.
        Ponieważ w aktualnych uwarunkowaniach nie ma u nas innej możliwości - oprócz
        wożenia właścicieli psów po gównach ich własnych pupilków - poddałem rozwadze
        rozwiązania bardziej cywilizowane i sprawdzone w praktyce.

        Nie widzę żadnego uzasadnienia dla tolerowania tego typu zachowań kosztem
        podatników finansujących efekty nieodpowiedzialności psiarzy, nie mówiąc o
        konsekwencjach zdrowotnych dla poszkodowanych.

        Dla jeszcze nie uświadomionych chcę zwrócić uwagę, że:

        - zgodnie z obowiązującym prawem, , gdy zwierzę wyrządza szkodę "z własnego
        popędu" i przez swoje, niekierowane "ręką człowieka" zachowanie - w takich
        okolicznościach za szkodę odpowiada ten, kto zwierzę "chowa" albo kto się nim
        posługuje, niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało
        się lub uciekło;

        Dla poszkodowanych czy uważających, że ich prawa zostały naruszone:

        - mogą domagać się od posiadacza zwierzęcia naprawienia wyrządzonej szkody.
        Szkodą może byś np. sprzątnięcie pozostałości po potrzebach fizjologicznych psa.
        Obowiązek sprzątnięcia spoczywa na administratorze terenu i od niego należy
        domagać się takiego obowiązku ze względu na zagrożenie zdrowia a nawet życia;

        - gdy nasz zwierzak swoim zachowaniem spowoduje uszkodzenie ciała lub rozstrój
        zdrowia, pokrzywdzony może wystąpić z także z odpowiednim roszczeniem o zapłatę
        odszkodowania, którego wysokość w dzisiejszym prawie nie jest niczym ograniczona
        i zależy tylko od uznania sądu.

        Mając powyższe na uwadze, nie należy zapominać o odpowiedzialność karnej i
        porządkowej związanej z zachowaniem naszych pupili.

        Widząc niekomunikatywne zachowanie się psiarz nawet na tym forum, wszelkim
        czującym się poszkodowanymi, proponuję wnoszenia pozwów cywilnych do sądu przy
        pomocy adwokata kierowanych do właścicieli psów włącznie z wnioskiem o
        obciążenie ich kosztami postępowania sądowego. Przy dostarczeniu niepodważalnych
        dowodów sprawa jest wygrana a całe koszty łącznie z opłatą adwokata ponosi
        nieodpowiedzialny psiarz.
        W wypadku ponownego procesu istnieje możliwość uzyskania orzeczenia sądowego o
        eksmisji z mieszkania takiego psiarza z uwagi na sprowadzanie zagrożenia życia i
        zdrowia.

        Jest to droga w pełni legalna i żadne pyszczenie psiar czy maklika nic tu nie
        może zmienić.

        Myślę, że te sprawy można rozwiązać w sposób bardziej cywilizowany regulując te
        kwestie prawem miejscowym.

        Proponuję sprowadzić dyskusję do meritum zawartego w temacie wątku bez
        niepotrzebnych psiarskich hau hau.

        Opublikowanie wzorów pozwów nie jest problemem. Zatem w miejsce trwającej
        pyskówki proponuję rozwiązanie bardziej przyjazne dla wszystkich stron - zmusić
        administrację do przestrzegania prawa, albo... z żądaniem pokrycia kosztów
        utrzymania schroniska zwierząt przez właścicieli psów.

        Wybór jest prosty a intencje w moim przekonaniu nie wymagają komentrza.
        • maklik Re: Czym grozi psiarska nieodpowiedzialność 17.07.08, 10:56
          A jednak przewidziałem, że jesteś monotematyczny... i do tego
          zaślepiony. W tym co piszesz masz oczywisćie dużo racji, natomaist
          styl zdecydowanie nie do przyjęcia.
        • maklik Re: Czym grozi psiarska nieodpowiedzialność 17.07.08, 11:03
          A tak przy okazji przeczytaj na spokojnie i ze zrozumieniem mój
          pierwszy post, następnie swoją odpowiedź i wtedy może zrozumiesz kto
          tu pyszczy. Ach i jeszcze jedno... puszcza, o której piszesz nazywa
          się Kampinoska.
      • Gość: mk Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 16:14
        Ogólnie rzecz biorąc. psi problem (i nie tylko on) dobitnie odzwierciedla nasz
        brak kultury, brak poszanowania dla prawa i funkcjonowanie prawa.
    • edico Apel do tych co nie mają sumienia 22.07.08, 15:24
      Ludzie niezdolni do okazywania, rozumienia uczuć wyższych proszę Was
      nie przywiązujcie psiaków w lesie, nie wyrzucajcie ich przy
      autostradach naprawdę są schroniska które przyjmą je na "stan".
      Serce mi się "kroi" jak widzę te bezdomne psiny które
      szukają "pana", bądź te potrącone przez samochody jak jadę do pracy.
      Nie rozumiem tego. Jak już mnie stać na urlop za X tysięcy to czemu
      nie ma mnie być stać na hotel dla psa. Czy jesteście aż takimi
      snobami czy egoistami że nawet jak Was nie stać na ten hotel to
      nawet znajomych nie macie co by się zwierzakiem zajeli przez 2
      tygodnie. To już nie znieczulica. Co to jest?
      Ps. Jak dziecko jest "niewygodne" to też przywiązujecie je do drzewa
      i jedziecie na urlop?
    • Gość: gość Re: Pieski problem miejski IP: *.gprs.plus.pl 22.07.08, 17:58
      płace podatki w tym zasranym kraju i mój pies bedzie srał tam gdzie
      bedzie mu się to podobało!!
      • Gość: * Brak wychowania czy pogarda dla otoczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 18:50
        wyniesiona z domu rodzinnego?
        • maklik Re: Brak wychowania czy pogarda dla otoczenia 22.07.08, 21:16
          Gawiedź... to w odróżnieniu od pozostałych.
      • Gość: mk Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 18:20
        Niech tylko ten Twój pies wysra sie w mojej obecności, to to gó.. doszczętnie
        wyniesiesz na sobie. Płacę podatki jak każdy, i nie życzę sobie, by byle psiarz
        obsrywał okolicę razem ze swoim pupilkiem.
      • Gość: PS Re: Pieski problem miejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.08, 22:22
        Niech ci wali w domu, albo jeszcze lepiej w łóżku.
      • Gość: mix Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 19:11
        Jakieś 4-5 lat temu w Newsweeku, socjolog tłumaczył to tym, że polskie
        społeczeństwo, to naród wiejski z pochodzenia a pies wprowadza element dzikości
        i żywiołu w poukładanym życiu miejskim.

        Artykuł ten ukazał się przy okazji jakiś badan porównawczych w
        Europie, gdy okazało się, że Polacy są rekordzistami w psach i
        stosunek ludzi do psów wynosi 1:2 (czyli co drugi człowiek w tym kraju ma
        statystycznego psa).

        To wiele by tłumaczyło ten post :D
        • Gość: Gienek Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 16:37
          Dobrze, że świń na balkonach nie trzymają.
          • Gość: Lucy Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 17:29

            Uważam , że najlepszymi psami są Yorki , gdyż są one bardzo
            przyjacielskie i nie uczulają alergików. Rasa ta jest mała więc nie
            potrzebuje dużo miejsca . Są łatwe w utrzymaniu gdyż nie jedzą wiele
            i nie linieje im sierść . Mają też doskonałe predyspozycje do bycia
            najlepszym przyjacielem . Z natury nie są uparte i dobrze
            przystosowują się do nowych warunków. Przywiązują się z reguły tylko
            do jednego człowieka , którego obdarzają wielką miłością. Jeśli ja
            miałabym kupić sobie psa zdecydowanie wybrałabym tę rasę. Na koniec
            pragnę uczulić wszystkich i poprosić o to by nie znęcali się nad
            tymi delikatnymi zwierzętami , gdyż mają one bardzo słabą psychikę.
    • Gość: dfg Re: Pieski problem miejski IP: 193.93.91.* 22.07.08, 21:35
      s6.gladiatus.onet.pl/game/c.php?uid=113314
      • Gość: kng Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 21:25
        www.kupaniegryzie.pl/
      • edico Re: Pieski problem miejski 14.11.08, 22:11
        Nie woluntariusze ale kije beisbolowe mogą skutecznie przemówić do tego
        prymitywnego chamstwa, zanim osiedla utoną w psich kupach.
    • Gość: sopoćko Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 18:02
      psie szczyny niszczą miejską glebę
    • Gość: cierpliwy Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.mm.pl 14.11.08, 22:39
      Jestem za karaniem nieodpowiedzialnych właścicieli ,np. za to ze nie posprząta po psie.Ale jestem też za tym żeby jednak ograniczyć ludziom posiadanie psów w blokach .Jestem ofiarą właśnie takiego postępowania,ponieważ pod blokiem w którym mieszkam ludzie trzymają psy,szczekają całymi dniami,w nocy tez,ale już nie słyszę bo byłem zmuszony kupić sobie stopery do uszu ponieważ wstawałem niewyspany po paru pobudkach nocnych.W bloku moim w którym mieszkam na 40 rodzin ponad 20 ma psy,to jest horror jak zaczną ujadać .Pewnie chciałbym żeby były takie osiedla w których nie ma psów i ich popapranych właścicieli,ale to nie oto chodzi. Dlaczego mam nie mieszkać tu gdzie mam swój dom ,blisko jeziora i lasu? Jeżdżę często za granicę dokładnie do Niemiec jak ja tym ludziom tam zazdroszczę ,nieraz w myślach sobie mówię że wojnę przegrali ,a mają od nas 100 razy lepiej pod każdym względem.Tylko uwierzcie mi tam kultura jest całkiem na innym poziomie niż u nas.Jeżeli ktoś będzie organizował zbiórkę podpisów pierwszy się tam podpiszę np. o zakazie trzymania w blokach psów, lub karanie właścicieli za to że ich pies ujada. Bo już usłyszałem takie stwierdzenie że pies jest od tego żeby szczekał.To ja się pytam to kto jest ważniejszy Ja czy pies?Stopery w uszach na noc przecież to paranoja ,w lato okien otworzyć w dzień nie da rady bo jazgot jest ,a w nocy już nie powiem jak echo niesie .
      • Gość: do Cirpliwego Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 22:41
        to jest już paranoja. Masz kłopoty zdrowotne.
        • Gość: mark Psychiatra potrzebny od zaraz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 23:04
          Gość portalu: do Cirpliwego napisał(a):

          > to jest już paranoja. Masz kłopoty zdrowotne.
          • Gość: chinol Re: Psychiatra potrzebny od zaraz ? IP: *.olsztyn.mm.pl 15.11.08, 09:34
            Byłem w chinach i jadłem psy ,super mięsko , zastanawiam się czy nie otworzyć hodowli labradorów lub innych takich zwierzaków do jedzenia np .udo w sosie własnym.albo york zapiekany w sezamie i do tego sos słodko kwaśny.Ludzie opamiętajcie się,Świat jest dla ludzi .A zwierzaki są w hierarchii niżej od nas .A do cierpliwego , to masz racje ,jak ktoś chce mieć psa to niech się pyta innych czy może a nie jego zachcianka ciebie budzi albo zasrywa ci chodnik.Pozdrawiam .
        • Gość: mk Re: Pieski problem miejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.10, 19:27
          Nie każdemu jak Tobie wychodzi na zdrowie psie gówno na na własnej wycieraczce.
    • Gość: ep Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 22:41
      wreszcie trzeba skończyć z tymi zasranymi chodnikami, pies to znaczy
      odpowiedzialność
      • Gość: ewa Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 19:37

        pies chama to znaczy kupa na chodniku
        • Gość: zz Re: Pieski problem miejski IP: 46.113.203.* 15.01.11, 23:24

          kmiotów wyprowadzających srające burki karać wysokimi mandatami, to jedyny skuteczny sposób
          • Gość: mk Re: Pieski problem miejski IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.11, 02:06
            www.youtube.com/watch?v=wCyhy4JUGMg
    • Gość: emma Re: Pieski problem miejski IP: 216.245.202.* 27.10.09, 22:38
      www.sfora.pl/Masz-psa-lub-kota-Niszczysz-srodowisko-a13008
      • Gość: konrad Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:07
        Na wszelką ludzką siłe składa się czas i cierpliwość.
        Mam nadzieje mark że doczekamy się kiedyś co nasz kraj dołączy do
        cywilizacji europejskiej bo póki co tkwimy mentalnie w systemie z
        ubiegłego wieku.
        Pies niby mój ale jego odchody już nasze i roszczenie coby słuzby je
        uprzątneły a że psy nie posiadają czipów czyli są anonimowe to i
        trudno egzekwować obowiązki ciążce na właścicielach psów.
        Obowiązuje utylizacja zwłok której prawie nikt nie przestrzega
        ciesząc sie jak nie wrzuca się ich do rzek lub jeziora.
        • Gość: następna podpucha Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.mm.pl 27.10.09, 23:16
          Tyle kłótni tu na forum było już na ten temat....
          Masz jeszcze coś więcej do dodania to pisz .... Dla ciebie może to
          temat rzeka, ciągle płynie niewyczerpana, ósmy cud świata. I dalej ,
          i dalej , i dalej, no płyń, płyń, płyń ukochana. Codzień, przez sto
          lat tak jak tu na forum wkoło o SRANIU PSÓW i to samo, to sam , to
          samo. Durnie się kłócą , a podpuszczalcsy sie śmieją i mało i mało i
          mało. Jak ci mało to pisz śmiało. ,,ariwederczi roma"
          Bez odbioru !
          • Gość: konrad Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 23:26
            UE zobligowała nas do zaczipowania psów do roku 2010.
            Nawet jeżeli będzie to z paroletnim poślizgiem to kiedyś doczekamy
            się czasów że pies będzie miał prawnego właściciela i żarty się
            skończą.
            • Gość: olo Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.mm.pl 27.10.09, 23:32
              Skończ waść i wstydu oszczędż.
    • Gość: mk Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.09, 15:55
      www.youtube.com/watch?v=y9PvZbo7F7g
    • Gość: Jerzy Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 21:10

      Gdzie jest straż miejska? Pytam, gdzie?
      • Gość: pieczewianka Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.03.10, 08:37
        Straż Miejska siedzi za biurkiem i wypełnia raporty. Czasami zrobią przejażdżkę
        autem, z którego niewiele da się zobaczyć.
      • Gość: ewa Re: Pieski problem miejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.10, 15:35

        sypać wysokie mandaty - to najlepszy sposób na psie kupy
    • Gość: brzezinianka Re: Pieski problem miejski IP: *.lh.pl 24.03.10, 21:26

      bierzcie przykład z prezydentowej i walczcie z kupami

      www.koktajl24.pl/Jolanta-Kwasniewska-sprzata-psie-kupy
      a może małżonka prezydenta grzymowicza włączyłaby się do działań?
      • Gość: xara Re: Pieski problem miejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 21:50
        Przykład bardzo dobry. Jeżeli można sądzić po Grzymowiczu, do jego żony też to
        nie dotrze.
    • Gość: mark Zakaz wyprowadzania psów! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.10, 12:55
      Studenci z Lublina, a przynajmniej ich część, żądają wprowadzenia zakazu
      wyprowadzania psów na miasteczku akademickim.
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7704239,Zakaz_wyprowadzania_psow__Bo_studenci_chca_sie_opalac.html
    • Gość: bb Re: Pieski problem miejski IP: *.pl 31.03.10, 00:18

      czy grzymowicz ma psa i czy po nim sprząta? pytam poważnie
      • Gość: jk Re: Pieski problem miejski IP: *.lh.pl 07.04.10, 10:54
        newsbar.pl/3704/grzymowiczowi-zdechl-pies
        czy ma nowego i czy sprząta po nim kupy?
        • Gość: zz Re: Pieski problem miejski IP: 109.243.197.* 24.08.10, 23:39

          tajemnica poliszynela
          • Gość: pieczewianka Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.08.10, 08:20
            Godz. 6:50 dzisiaj - od ul. Turkowskiego zmierza wilczur do lasku, a w pewnej
            odległości za nim idzie dwunożny ssak ze smyczą na szyi. Czy to jest normalne?
            Nawoływanie z prośbą o zmianę szyi dla smyczy nie przynosi zadnych efektów. Ten
            dwunozny zupełnie nie rozumie,że inni mogą się bać, że to jest publiczne miejsce.
            • Gość: * Re: Pieski problem miejski IP: *.olsztyn.vectranet.pl 28.08.10, 13:45
              Pieczewo i Jaroty takimi obrazkami charakteryzują sie na co dzień.
              Wczaraj widziałem kobiecine, którą prowadzony wilczur bez kagańca po
              prostu pomiatał. Przecież to ten wilczur prowadzał ją na smyczy a
              nie ona wilczura!!!

              Nie wiem, gdzie tu jest TOZ akceptując takie zjawiska i Straż
              Miejska, która pozornie ma pilnować porządku.
    • Gość: MP Re: Pieski problem miejski IP: 212.34.145.* 12.06.11, 08:25

      Czy właściciele psów nie mogliby dreptać pod swoją klatką czy domem i zaczekać, aż tam się pies załatwi? Czemu pędzą jak najdalej od siebie, a kupę podrzucają komuś innemu na trawnik?
      Przecież kupsko z trawnika przy domu sąsiada ktoś będzie musiał sprzątnąć i dlaczego tym kimś ma być właściciel trawnika, a nie psa?
      • Gość: olek Re: Pieski problem miejski IP: *.ip.netia.com.pl 12.06.11, 22:01
        Sytuację deprymuje żałośnie fakt, że ci ludzie uważają się już za ucywilizowanych, co wcale nie dwuznacznie wynika z wielu postów w tym wątku.
        • Gość: tgf Ostrogotek sra IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 22:21
          wszędzie
    • Gość: ms Re: Pieski problem miejski IP: *.play-internet.pl 03.12.11, 08:28

      cała nadzueja w śniegu, że psie stolce zasypie, zawieje
Inne wątki na temat:
Pełna wersja