Dodaj do ulubionych

Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze

18.09.08, 19:22
Nie tylko te dzielnice, cały Olsztyn jest po prostu brzydki. To co Niemiec
zbudował, POlak zepsuł.
Obserwuj wątek
    • Gość: olsztynianka Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.ols.vectranet.pl 19.09.08, 12:22
      Na Zatorzu jest ładnie, ale sami mieszkańcy psują ten wizerunek.
      Wystarczy zobaczyć parkan jaki zbudowali mieszkańcy bloku nr 9 na
      ul. Puszkina. Pełny obraz wsi!!! Czy nikt tego nie widzi?
    • Gość: zatorzetrendy Zatorze jest trendy IP: *.gprs.plus.pl 19.09.08, 12:31
      Na wspomniane w artykule Zatorze przeprowadziłem się kilka miesięcy temu i była to dobrze przemyślana decyzja. Przyznam, że po tych kilku miesiącach nie potrafię sobie wyobrazić, że mógłbym mieszkać gdzie indziej.
      1. Zatorze to jedyna część Olsztyna, która wygląda jak prawdziwe, stylowe miasto. Poza tak trudno uchwytną rzeczą jak klimat (Zatorze ma to COŚ), panuje tu względny porządek architektoniczny, ulice mają sensowny układ, linie domów tworzą jakąś całość, w wielu miejscach jest naprawdę elegancko.
      2. Zatorze jako całość jest chyba najbardziej zadbane, sporo tu odnowionych jezdni, chodników, trawników etc. Jest oczywiście mnóstwo starych i zaniedbanych domów, ale jeśli gdzieś widać jakieś remonty, to właśnie tu. W przeciwieństwie do bloków na Dworcowej czy Nagórkach nowe elewacje nie walą po oczach kiczowatymi kolorkami i wzorkami. Fascynujący jest kompleks koszarów na Jagiellońskiej, czekam, aż wreszcie ktoś to dobrze zagospodaruje.
      3. Multum większych i mniejszych sklepów, jedyny w Olsztynie prawdziwy park, przedszkola, apteki - jest w zasadzie wszystko.
      4. Genialne położenie, piechotą 10 minut do centrum, a jednak wrażenie przyjemnego spokoju.
      5. Jest wyraźne poczucie lokalnych społeczności, ludzie wspólnie dbają o swoje trawniki. Informacje o tym, że jest tu niebezpiecznie, są moim zdaniem nieaktualne.
      6. Najładniejsze ulice miasta - Radiowa, Słowackiego, Reymonta - są właśnie tu. Limanowskiego jest świetnie zwieńczona kościołem.
      7. Mimo, że z resztą miasta łączą Zatorze tylko dwie trasy (no, powiedzmy, że trzy - razem z Artyleryjską), koszmar jazdy zaczyna się dopiero po "południowej" części Olsztyna.
    • Gość: tubylec Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 13:42
      To prawda, że Nagórki się staczają. Usługowo są ciągle niedorozwinięte i
      infrastruktura, a zawłaszcza nawierzchnie dróg, parkingów i chodników stanową
      już chyba o skali rozpaczy. Z zielenią też ie lepiej, trawniki to po prostu
      skład psich odchodów i kiedy wiosną śniegi topnieją, ich nagromadzony przez
      zimę ładunek wydziela smród nie do zniesienia. Ciekawe ile pokoleń musi minąć,
      żeby mieszkańcy uświadomili sobie, że to osiedle jest przeznaczone dla ludzi.
      • Gość: stara baba Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.ols.vectranet.pl 19.09.08, 15:05
        20 lat temu przeprowadziłam się na os. Pieczewo opuszczając ul. Jagiellońską i
        ani przez chwilę tego nie żałowałam. Tu dopiero mogłam oddychać. Szczególnie
        zimą Zatorze było zadymione, nie tylko od lokomotyw ale i od pieców kaflowych,
        które były w większości mieszkań. Może obecnie nie ma tak dużej różnicy w
        składzie powietrza na obydwu osiedlach / dawno tego nie sprawdzałam /. Wiosną na
        Pieczewie śmierdziało obornikiem. Ja jednak przyzwyczaiłam się do swojego
        osiedla. Pewnie brakuje tu wielu rzeczy np kina, w którym byłam chyba jeszcze
        przed przeprowadzką na to za----e. Człowiek, nie świnia,przyzwyczai się do
        prawie wszystkiego.
    • Gość: Pieczewiak Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: 81.210.22.* 19.09.08, 15:39
      Praptak - swoim wizerunkiem i tym co tworzysz wokol siebie
      najbardziej zasmiecasz Olsztyn... Olsztyn ponad podzialami i nie dla
      popapranych praptakow... Zadziwiajace, ze zazwyczaj takie opinie
      wyglaszaja Ci, ktorzy nawet nosa z Olsztyna nigdy nie wytkneli !!!

      ...a wracajac do artyk. to pozdrawiam wszystkich tych, ktorzy
      pamietaja "szalone lata 90" na Pieczewie i Jarotach
      • Gość: swiatowy Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.range86-133.btcentralplus.com 19.09.08, 18:35
        Nagorki,Jaroty czy Pieczewo w porownaniu do blokowisk w niektorych
        innych miastach polskich to perly.Duzo zieleni(wiecej nie
        potrzeba),bloki odnowione jest w miare czysto i schludnie.Co mnie
        martwi to polamane chodniki na os Nagorki,ktorych polowa 20 lat po
        upadku komuny nie doczekala sie wymiany.
        P.S do ptaka
        W odroznieniu od twojego elblagowa ruskie na szczescie nie spalili
        wszystkiego i Olsztyn moze pochwalic sie jakas secesyjna zabudowa
        natomiast bloki sa nieodlacznym atrybutem polskich miast i dobrze ze
        sa .Miasto to miasto. W elblagowie duzo ich nie ma bo elblagowo to
        kameralna dziura
        • praptak2 Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze 19.09.08, 22:53
          W sumie już mnie posądzano na forach, że mieszkam w Elblągu, Toruniu, Koszalinie
          a nawet w Olsztynie. A ja sobie spokojnie (czego zresztą nie ukrywam) mieszkam
          na mazurskiej wsi. Ale jak widzę, niektórzy lubią sobie kreować rzeczywistość.
          • Gość: swiatowy Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.range81-151.btcentralplus.com 22.09.08, 18:15
            mreck ty pajacu vel praptaku twoj charakter zawsze poznam a na wsi to ty
            mieszkasz ale elblagowem zwanym
        • Gość: b28 Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.olsztyn.mm.pl 20.09.08, 18:05
          Dobrze napisałeś światowy. Na polskie warunki Nagórki, Jaroty i Pieczewo to bardzo dobre osiedla. Wystarczy wyjechac do innych miast i zobaczyć tamte sypialnie.
          Głupie są wypowiedzi urzędników, jakoś nikomu z nich nie przeszkadzają betonowe twory Sosaka czy kołchozy mieszkaniowe Arebetu, Tęczowego Lasu i innych.
    • Gość: NO- tak Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.08, 17:55
      Olsztyn nie jest wcale taki brzydki. Ładne miejsca są i w centrum,
      ciekawe rejony ma Zatorze. Jednak gdybym miał wybierać najlepsze
      miejsce do zamieszkania w Olsztynie, postawiłbym na okolice Parku
      Jakubowo i ulicę Radiową. Parę minut piechotą do centrum, a klimacik
      jak z uzdrowiska.
    • mobydickzolsztyna Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze 20.09.08, 20:29
      praptak2 napisał:
      > Nie tylko te dzielnice, cały Olsztyn jest po prostu brzydki.
      > To co Niemiec zbudował, POlak zepsuł.


      Masz TROCHĘ racji, ale jesteś brzydki.
      Dlaczego brzydki? Bo ja TAK sobie myślę.
      Wolno mnie, wolnemu Człowiekowi - skoro wolno Tobie!

      Ty sobie myślisz jak chcesz.
      Ja TEŻ sobie myślę jak mi się podoba.
      Nie pluj sam. Plujmy RAZEM.

      Urwaliśmy się przecież ze staromodnej dyscypliny i odpowiedzialności Słowa, więc
      mamy to, co mamy!
      Tzw "absolutną wolność" zamiast upragnionej Wolności.


      A z CZYM masz rację?
      Z tymi Niemcami, a właściwie z "ogólna zasadą"
      ZACHODNIEGO "Serca Kultury" dwu poprzednich tysiącleci.

      WCZEŚNIEJ różnie bywało. Z tymi Chinami, z tym Egiptem i paru innymi epizodami.
      (z TRZECIM tysiącleciem mam niejakie wątpliwości!)

      Ja nie będę dzielił włosa na czworo. Oprę się tylko na "głosowaniu nogami".
      SKĄD i DOKĄD Ludzie wiali?
      Jeśli nie ze Wschodu na Zachód - to niech ja pęknę!

      Nasi myślą o wyjeździe do raichu lub lub wszelkich "anglo...", a Ci "wschodni"
      choćby do Polszy!
      Do "raju"!



      To MA związek z tym "psuciem", o którym wspomniałeś.
      Sam widziałem zagnojone ślady po systemie irygacyjnym sprzed kilkudziesięciu lat.
      Takiej szwabskiej "bzdury", nikomu nie niepotrzebnej.

      Niepotrzebnej jak wanna w olsztyńskich "nowoczesnych dzielnicach", zasiedlanych
      w latach 60-tych i 70-tych przez Przybyszy.
      Lepiej było świniaka w nich hodować, aby po próżnicy nie stały.


      Tylko Ty nie pisz o tym Czymś - daleko od Olsztyna w kierunku Warszawy, że to
      "Olsztyn".
      O tym Czymś, co kiedyś określano "Falklandy", bo tak DALEKO od Olsztyna.
      O Pieczewie to SERIO kiedyś myślałem, że to pewnie gdzieś pod Ostródą.



      Byłem niedawno w Białymstoku. Rok temu - w Szczecinie.
      W niedalekich okolicach tych Miast TEŻ stoi TAKIE COŚ.

      Takusienieczkie jak poza Olsztynem w kierunku na Warszawę.

      Jakby Kto wylądował na spadochronie, to by nie wiedział do jakiego spadł "miasta".
      I miałby rację!
      Bo przecież nie spadł do ŻADNEGO Miasta, a tylko do PRL-u!


      Olsztyn jest, choć po części tylko BYŁ, cudowny, kochany, do Miasta nad Wilią
      podobny.



      Zieleń (zasalana, rąbana),

      tętniące życiem targowiska - na Kościuszki i konny na Okrzei -zamordowane za
      "nienowoczesność" przez Przybyszy. Sam osobiście znam taką napływową cholerę z
      Łodzi, która partyjnym prawem Kaduka w jakimś ówczesnym WRN-ie, czy MRN-nie,
      przegłosowała ich likwidację.
      Ona to zrobiła mnie!
      A CO jej do tego było, psiakrew!!!!

      ukochany "karolek" zaszpachlowany teraz jakimiś żównianymi "nowoczesnymi" budowlami,

      całe Stare Miasto, w ukochanym, delikatnym, obdrapanym w swej starości, bardziej
      szarym, niż pstrym - Pięknie!
      Co ci Przybysze ośmielili się z Nim zrobić?
      Jaki jarmarcznie kolorowy Disneyland, nie-mój-land?
      Dlaczego tam na środku nie stoi, na 5 pięter kolorowa, styropianowa myszka Miki?
      Tam jest przecież JEJ miasto - bo nie moje!


      Od lat, ja, Olsztyniak - omijam tą ohydę.
      Dobrze, że nie ma tam Urzędów, do których bym MUSIAŁ iść!


      PS
      Upieram się, że ten,
      jeszcze 80-tysięczny Olsztyn, był i piękny i kochany!
      A do Elbląga wysyłał tylko Artystów z Teatru do swej filii.

      I tyle tylko było kontaktu!
      I cudownie między Nami było!

      A do Giżycka (to twoje takiowakiPtaku?) jeździłem, jak do pobliskiego, letniego
      Raju.
    • Gość: Olsztynianka Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.08, 10:47
      Na Nagórkach mieszkam 7-Lat i muszę dodać że mieszka mi się bardzo dobrze.Do zrobienia zakupów codziennych są trzy duze sklepy,a dwa duże supermarkety sa w pobliżu i to wytstarczy w zupełości.Na pakingach jest lużno, nie to co na innych ulicach np.Dworcowa Żołnierska itp,jest dużo zieleni.
      • mreck Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze 22.09.08, 09:29
        i dupa blada, jak kochają to kulawe kaczątko. Kazde miasto zostało
        okulawione przez W. Gomółkę i Spółkę. Olsztyn nie bardziej, nie
        mniej. A co brzydkie to brzydkie. A ten Dupek z Łodzi sie trafił
        mobbydicku w kazdym mieście. I tu docieramy do sedna.
        U mnie w Elblągu ten dupek jest z Olsztyna.
    • Gość: zator Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 14:26
      ćwierć wieku mieszkałem na Kormoranie, obecnie od kilku lat mieszkam na Zatorzu (Podleśna). Kormoran jest typową sypialnią, 95 % zabudowy, to bloki 4 lub 10 piętrowe z płyty, mieszkania ciasne, niskie, są tam notoryczne problemy z parkowaniem, o garażu przy mieszkaniu nie ma mowy (ew. parking społecznie strzeżony).
      Do plusów Kormorana zaliczyłbym: szkoły, przedszkola, klub Agora, dosyć zadbane tereny zielone, place zabaw, b. dobrze rozwinięta komunikacja miejska do każdej innej dzielnicy miasta, bliskość dworca i centrum oraz do lasu i nad Skandę (po 15 min. spaceru) oraz do różnych usług i sklepów...

      Zatorze/Podleśna oferuje właśnie niepowtarzalną architekturę budowli (trochę zeszpeconą w latach 70-tych przez wieżowce...), najniższe ceny mieszkań w Olsztynie, mieszkania te z reguły są dość duże i wysokie, można zdobyć garaż - często przy domu. blisko jest stąd na dworzec (10 min spaceru), czy starówkę (15 min). do lasu miejskiego bliziutko, niedługo będzie basen przy OSW, sklepy czy usługi w "zasięgu nóg". niedługo może będzie galeria tesco, paru deweloperów przymierza się do zagospodarowania niektórych terenów.

      Wadami Zatorza są zapuszczone niektóre budynki oraz tereny sporej liczby podwórek, brak placów zabaw, czasem parking to rozjeżdżone błoto... Wydostanie się z dzielnicy w godzinach szczytu wymaga anielskiej cierpliwości...
      • Gość: ost-drank Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 16:56
        Ty Mobydick. Zalatujesz Brukselą na oległość. Do Elbląga to ty sobie
        mogłeś wyłać list z prośbą o zapomoge. Aktor sie znalazł. Byłeś
        gościu w elbląskim teatrze?????????????????? Czy w ogóle w tatrze
        byłeś buraczku?
    • Gość: Kaktus Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 22:55
      Gdyby nie gierkowskie blokowiska, gdzie byście mieszkali, kmioty ?
      • Gość: pat Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 08:12
        pewnie nasi starzy nie mieliby dokąd ze wsi przyjechać Panie Kaktusie...
        • Gość: Czesio z wieżowca Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.centertel.pl 04.09.09, 08:29
          W naszym kolchozie jest pięknie i zielono a Prezes to dobry Pan
    • Gość: jarocianka bzdura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 02:12
      Mieszkam na Jarotach od ponad 10 lat i szczerze przyznaję że nigdzie nie czuję
      się tak bezpiecznie! Wracając z pracy czy zwyczajnie w sobotnią noc z miasta
      nigdy nie zostałam zaczepiona przez kogokolwiek. Zawsze z podniesioną głową, o
      każdej porze dnia i nocy śmialutko... Zatorze zaś po 1 odstrasza; ciemnością,
      ciszą i mieszkańcami. Każdemu kto poszukuje miejsca do zamieszkania w
      Olsztynie z pełną odpowiedzialnością polecam Jaroty!!!!!!!
      Pozdrawiam mieszkańców Jarot :D
    • Gość: wiktor Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.pl 28.03.10, 20:41

      oglądając przedwojenne pocztówki taki napływowy półinteligent
      wyobraża sobie, że za niemca wszyscy mieszkali w strojnych
      kamienicach i popijali piwo ze złotych kufli, i ma pretensje do
      całego świata, zamiast się cieszyć, że nie mieszka trzypokoleniowo w
      postpegieerowskim baraku
    • Gość: PiSze się Kaczor A Twój Elbląg w całości ohyda IP: *.olsztyn.mm.pl 28.03.10, 21:50
      Takie paskudztwo komunistyczne. I co Praptaku elbląski? W śmietniku żyjesz, nie
      zazdrość.
    • Gość: < Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.centertel.pl 07.06.10, 20:35
      a co tam u Sekretarza?
    • Gość: or Re: Jaroty brzydkie, ale Nagórki jeszcze gorsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 11:39

      www.youtube.com/watch?feature=related&v=BP-b2Gj6Ens&gl=PL
    • Gość: Gothard zatorze IP: *.sr.gov.pl 16.12.11, 11:20
      Mieszkałem na Zatorzu. Kiedyś. Od 33 lat w Gdańsku. Dla mnie Gdańsk nie ma klimatu. Krytykom tego poglądu polecam zwiedzić Stogi, Letnicę, Stary Port, Olszynkę, Przeróbkę-chociaż fakt mają swój klimat ale chyba nie o to chodzi... Olsztyn jest ładny, a ci którzy tego nie widzą pewnie mają inne problemy w pracy etc. Dla mnie najatrakcyjniesze miejsce do zamieszkania w Olsztynie to ulica Radiowa lub okolice Jeziora Długiego.
      Pozdrawiam Olsztyniaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka