Dodaj do ulubionych

Astrid Lindgren

IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 21:03
Dziś zmarła dozywszy prawie 94 lat autorka "Pipi Landgstrum", ale - moim
zdaniem - przede wszystkim rewelacyjnych, jasnych i promiennych, a jednocześnie
pozbawionych taniej tkliwości i cukierkowatości "Dzieci z Bullerbyn". Zresztą
co ja wam będę mówił, z pewnością prawie wszyscy dobrze znacie. Ja czytałem to
kilka razy, najpierw sobie, potem dzieciom, i ani przez chiwlę nie poczułem
nudy, obojetności powtarzania, poczucia, że przecież wiadomo, co będzie dalej
(choć było wiadomo).
Obserwuj wątek
    • Gość: detritus Re: Astrid Lindgren IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 21:13
      No coz, 93 lata - piekny wiek...
    • Gość: LP® Re: Astrid Lindgren IP: *.pppool.de 28.01.02, 21:42
      Gość portalu: jd napisał(a):

      > Dziś zmarła dozywszy prawie 94 lat autorka "Pipi Landgstrum", ale - moim
      > zdaniem - przede wszystkim rewelacyjnych, jasnych i promiennych, a jednocześnie
      >
      > pozbawionych taniej tkliwości i cukierkowatości "Dzieci z Bullerbyn". Zresztą
      > co ja wam będę mówił, z pewnością prawie wszyscy dobrze znacie. Ja czytałem to
      > kilka razy, najpierw sobie, potem dzieciom, i ani przez chiwlę nie poczułem
      > nudy, obojetności powtarzania, poczucia, że przecież wiadomo, co będzie dalej
      > (choć było wiadomo).

      Pamietasz w naszej bibliotece na AP byly Dzieci z Bullerbyn w takich
      grubych okladkach ,pamietasz jeszcze ile razy je czytales?
      • Gość: raugust Re: Astrid Lindgren IP: *.32.234.216.rev.connection.ca 28.01.02, 22:00
        Pamietam jako dziecko. W kazda niedziele zawsze rano z nosem w czaro-bialym
        monitorze oglondalo sie teleranek oczekujac na "Pipi Landgstrum". Fajnie bylo.

        Robert A.
        • Gość: jd Re: Astrid Lindgren IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 22:44
          Ja też miałem i jeszcze mam "Dzieci z Bullerbyn" w sztywnej żółtej okładce, o
          której chyba pisze Leszek. Przeczytałem ten sam egzemplarz najpierw ze trzy
          razy, a po latch jednemu i drugiemu dziecku co najmniej po dwa razy, bawiąc się
          za każdym razem coraz lepiej. "Ho,ho, tak, tak". Pipi Langstrum lubiłem raczej
          z tego powodu, że gdy leciał film w teleranku, to bachory dawały chwilę dłużej
          pospać.
          • Gość: raugust Re: Astrid Lindgren IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.01.02, 00:43
            mam nadzieje ze twoje dziecij nie czytaja tego
            RA
            • Gość: jd Re: Astrid Lindgren IP: *.acn.waw.pl 29.01.02, 09:16
              Dzieci faktycznie teraz niechętnie czytają, ale dlaczego uważasz
              lekturę "Dzieci z Bullerbyn" za jakiś dopust boży (bo tak to wyszło z twego
              posta)?
              • Gość: Fredek Re: Astrid Lindgren IP: *.mc.onolab.com 01.02.02, 12:50
                Dzieci z Bulerbyn byla pierwsza ksiazka ktora sobie przypominam.
                Kupiona w ksiegarni na Baltyckiej.
                Zolta twarda okladka.
                Moj starszy brat (ktory wtedy juz do szkoly chodzil) musial nam to zawsze
                czytac.
                A my mlodsi sluchalismy to i bylismy w siodmym niebie.
                Pozniej czytalem wszystkie ksiazki od Astrid Lindgren ktore mi w palce wpadly.

                Moj syn akurat 9 lat , oglada chetnie te zfilmowane historyjki.
                Michel , Pippi Langstrumpf , Wakacje na Saltrokan , Kalle Blomqvist
                Ja tez je z nim ogladam.

                Co jest z ksiazkami Mankella ?
                Jest to tez taki HIT w Polsce jak na zachodzie ?
                Ja je wszystkie przeczytalem.
                • Gość: jd Re: Astrid Lindgren IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 13:36
                  Pieknie powiedziałeś, Fredek, o "Dzieciach z Bullerbyn". Ja miałem to samo
                  wydanie w świetnej żółtej okładce. Ksiegarnię na Bałtyckiej, koło poczty i
                  naprzeciw kiosku, wspominam z tkliwością za jej subtelny, nieco prowincjonalny
                  nastrój i długo leżące stare wydania. Później zmieniła się bardziej w sklep
                  papierniczo-zabawkarski, ale też sympatyczny i wtedy kupiłem tam sporo zabawek
                  mym maleństwom. Nic natomiast nie wiem o Mankellu, ale w tych sprawach nie
                  jestem na bieżąco.
                  • Gość: jd Re: Astrid Lindgren IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 13:45
                    Dopiero teraz zauważyłem, że zupełnie bez sensu zrozumiałem "Raugusta" cztery
                    posty wcześniej. Musiałem być w dołku myślowym. Odpowiadam więc teraz ze
                    zwłoką, że bachory na pewno tego nie czytają (chociaż, z drugiej strony, czego
                    można być pewnym na tym świecie).
              • Gość: raugust Re: Astrid Lindgren IP: *.32.234.216.rev.connection.ca 01.02.02, 18:46
                mialem na mysli twojego posta a nie ksiazke
                • Gość: raugust Re: Astrid Lindgren IP: *.32.234.216.rev.connection.ca 01.02.02, 18:49
                  Sorry nieprzeczytalem twojego ostatniego posta, widze ze zrozumiales moj watek
                  myslowy. Czasami sam siebie nierozumiem. :))))))
                  • Gość: jd Re: Astrid Lindgren IP: *.acn.waw.pl 01.02.02, 19:05
                    Ja widzisz rauguście jesteśmy dość tępawi, ale szybko naprawiamy błedy i mamy
                    szanse jeszcze do czegoś dojść. To nawet lepsze niż taka ewidentna bystrość,
                    która od razu wszystko chwyta, bo ona popada w lenistwo i rutynę, i to na nią
                    czyha Alzheimer.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka