Dodaj do ulubionych

Techniczni górą

IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.10, 16:49
Postsowiecka Polska post-RWPG o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana
przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu narazona na wyzysk taniej,
wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie duzo
ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej.

Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w
zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii
Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda
cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani
przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do
1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej
400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: www.arwu.org/.
Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a
uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah,
rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych
stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w
USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn.
wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w
miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego,
brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w
elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji
wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc
uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich
sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w
czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800
byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX
Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i
byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna
szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni
technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska
kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej
(podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w
ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi
i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z
absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z
powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o
umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych
glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu
dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych
ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca
czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim
krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm
wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA
z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod
grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich
jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste
badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz
pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole
podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej.
Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w
zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac
wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest
legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza
stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia
np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez
ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec
niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec
Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni
z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad
trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU.
Obserwuj wątek
    • Gość: mario 44 osoby na miejsce za zarzadzaniu IP: *.4web.pl 06.07.10, 17:07
      i znow kazdy sie chce uczyc jak wydawac pieniadze ale nikomu nie ma ich zarabiac.
      • Gość: kamiloo_23 Re: 44 osoby na miejsce za zarzadzaniu IP: *.acn.waw.pl 09.07.10, 16:13
        W wlk Brytanii studiuję co 5 młody człowiek w Polsce już co 2,
        zaczynałem pracować że studiami wieczorowymi,teraz widzę że osoby które w ogóle
        nie pracowały nie potrafią się odnaleźć na rynku pracy bo uczelnia ich tego nie
        uczy.Powiem więcej dziś bardziej się opłaca studiować zaocznie i pracować lub w
        ogolę nie isc na studia,ludzie bez czesto maja lepsze dochody i lepiej sobie
        radzą,w to co warto inwestowac to znajomosc jezykow obcych,ekonomii i prawa
        podatkowego,dla inzynierow jak napisal kolega wyzej brak pracy bez
        doswiadczenia,smiech,zal.
    • Gość: BABCIA Techniczni górą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 20:54
      PEWNIE, ŻE GÓRĄ. ZAWSZE NIĄ BYLI I BĘDĄ DO SKOŃCZENIA ŚWIATA. TYLKO
      JEST JEDEN WARUNEK. TRZEBA MIEĆ ŚCISŁY UMYSŁ.JAK SIĘ GO NIE MA, TO
      MOŻNA ZADOWOLIĆ SIĘ MARZENIAMI. CHCIEĆ TO O WIELE ZA MAŁO.
      • Gość: dziadek Re: Techniczni górą IP: *.tktelekom.pl 07.07.10, 01:09
        Jaką znowu górą do końca świata? Co to za bzdety? Górą nad kim? Lekarzami,
        prawnikami, czy naukowcami? A ścisły umysł to hasło, którym licealiści wykręcają
        się od nauki matematyki, mówiąc, że go nie mają. Każdy, kto przysiądzie, pouczy
        się, włoży w to trochę ciężkiej pracy, może skończyć studia techniczne, to nie
        jest nic nadzwyczajnego.
        • dystansownik Re: Techniczni górą 07.07.10, 12:17
          > A ścisły umysł to hasło, którym licealiści wykręcaj
          > ą
          > się od nauki matematyki, mówiąc, że go nie mają. Każdy, kto przysiądzie, pouczy
          > się, włoży w to trochę ciężkiej pracy, może skończyć studia techniczne, to nie
          > jest nic nadzwyczajnego.

          Co do ścisłego umysłu, to wg mnie jest coś takiego i oznacza predyspozycje do
          kierunków ścisłych i technicznych. Jednak zgadzam się, że nie ma co się tym
          zasłaniać, bo w rzeczywistości na studiach technicznych takim umysłem nie każdy
          może się pochwalić. Wiele kierunków da się skończyć bez specjalnych zdolności,
          bo na studiach technicznych liczy się głównie pracowitość.
          Tylko w tym tkwi problem. Po kiego grzyba wkładać 2-3 razy więcej pracy w studia
          techniczne niż np. w ekonomiczne, skoro późniejsze zarobki i szansa na zdobycie
          pracy są praktycznie takie same.
          • echtom Re: Techniczni górą 09.07.10, 17:46
            > Co do ścisłego umysłu, to wg mnie jest coś takiego i oznacza predyspozycje do kierunków ścisłych i technicznych.

            No i trzeba to lubić. W szkole byłam dobra z matematyki, ale nie wyobrażałam sobie, że mogłabym studiować kierunek techniczny i potem przez całe życie w tym pracować.
    • dystansownik Techniczni górą 07.07.10, 12:10
      Wszystko fajnie, pomimo niżu na studia pcha się masa osób, ale co z tego?
      Połowa z nich na rynku pracy w ogóle nie jest potrzebna. Inżynierom łatwiej o
      pracę jest tylko trochę, zarobki mają porównywalne z ekonomistami, a załapać
      się gdzieś bez doświadczenia i znajomości, to już niezła sztuka.
      Na przykład takie budownictwo, już w zeszłym roku znalazło się na szczycie
      popularności wśród kierunków technicznych (przebiło nawet informatykę), a
      rzeczywistość wygląda tak, że już teraz absolwenci tego kierunku mają problemy
      ze znalezieniem pracy. Takie są efekty produkcji corocznie kilku tysięcy
      absolwentów, których rynek nie jest w stanie przyjąć, bo pracodawcy oczekują
      ludzi z kilkuletnim doświadczeniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka