Gość: rano
IP: 92.60.132.*
29.02.12, 09:11
Na dzień dobry zobaczyłem te milusie wyliczenia i zgroza. Gdy buduja gmaszysko w NFZ lub gdy toleruje się bałagan w NFZ to 200 mln zł to drobnostka a tutaj oszczędza się na paru milionkach dla pacjentów. Jak ktoś powiedział, Polska jest krajem gdzie pacjent najwięcej płaci za leki, najmniejszy jest stopień refundacji. A do tego spotyka się z postawą że pacjent (plus lekarz, aptekarz) jest dla NFZ a nie odwrotnie. Nie ma woli poprawienia struktur NFZ, natomiast, jak zwykle, przerzuca się koszty na pacjenta, jako najsłabszego.