Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 09:21 s...syny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Lukasz TO sa wlasnie polscy sprzedawcy,zawsze im malo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 09:24 a jak traca klientow to winny jest rzad i wszyscy inni tylko nie oni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Do pseudodziennikarzy IP: *.lan.pop.pl 21.07.04, 10:10 Uprzejmie informuję, że przedsiębiorcy nie kupują walut w NBP tylko w swoich bankach. W NBP moga kupować tylko banki, a one dokładają swoje marże. Po drugie jak ktoś umie czytać (a dziennikarze powinni umieć) to w nagłówku tabeli stoi jak byk "Tabela kursów średnich NBP". Jest to średnia kursu zakupu i sprzedaży, które się z oczywistych powodów różnią. Tak więc nawet banki nie kupują walut po tym kursie. Tabela kursów średnich służy do zupełnie czego innego, a mianowicie do wstępnej wyceny aktywów i pasywów w księgowości. Potem są one i tak korygowane o rzeczywiste poniesione koszty. Nie ma więc nic dziwnego, że firma mająca konto w BH przelicza wg tabeli BH "różniącej się na niekorzyść klienta o 10 groszy". Firma przelicza po takim kursie po jakim zapłaciła za te waluty. Oprócz powyższych spraw oczywistych dla każdego średnio rozgarniętego szympansa, trzeba zdać sobie sprawę, że na cenę sprzedaży nie wpływa kurs waluty z bieżącego dnia, tylko kurs z dnia zapłaty za towar. Jeśli ktoś sprowadził towar i zapłacił za niego po kursie np 4.75 to po takim kursie przelicza ceny i to, że dwa tygodnie później kurs spadł do 4.60 niewiele zmienia. On już zapłacił po 4.75 i taki kurs musi uwzględnić. Panom Krzysztofowi Olszewskiemu i Jakubowi Stachowiakowi sugerowałbym zatrudnienie się w tygodniku "Naj" albo "Teletydzień". Tam ich poziom intelektualny będzie pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mebel stajenny Re: Do pseudodziennikarzy IP: 5.5R* / 212.253.2.* 21.07.04, 11:51 to co tu piszesz to jest >>pomroczność jasna<< - w biały dzień tacy pseudoksięgowi jak ty okradają ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaku_ Re: Do pseudodziennikarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 11:51 No wlasnie....Portal GW od dluzszego czasu rowna do dolu (czyt. wp, onet, interia). Jeszcze troche i bedziemy mieli do czynienia z artykulami zywcem z FAKT'u. Krzykliwe tytuły i banalne wypociny pseudo dziennikarzy dla wywolania sensacji posrod elektoratu samoobrony i LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz PKP i Intercity powinny być podzielone IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 12:35 Do biur turystycznych nie można mieć pretensji bo działają na konkurencyjnym rynku i jak tylko któraś z firm się wychyli próbując naciągnąc klienta to wychodzi to jej bokiem bo klienci idą do konkurencji. Natomiast Intercity która ma monopol na ten rodzaj przewozów który oferuje, może sobie naciągać klientów ile chce. PKP i Intercity już dawno powinny zostać podzielone, ale kolejarze mają silną pozycję polityczną i rząd woli trzymac ich stronę niż teoretycznie liczniejsze ale kompletnie niezorganizowane grupy pasażerów i podatników, których kolejarze w majestacie prawa rabują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jersey from Sz-n Re: Do pseudomerytorycznego komentarza darka_w1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 12:46 Zapomnialeś, że sam jestes konsumentem, nie rozumiem wiec dlaczego stoisz w obronie tych, ktorym płacisz lub ich utrzymujesz za posr. podatkow :) Pozwolmy rynkowi samemu korygować podaz i popyt i rozwijac sie konkurencji, a zjawisko spekulacji kursem przestanie odgrywać dla istotne znaczenie. Zacznijmy od likwidacji monopoli, roznego rodzaju przepisow tzw "regulatorow" typu koncesje, pozwolenia bo to rodzi korupcje, ktora z dnia na dzien powszednieje w naszym kraju... wypada i zatem zaostrzyc przepisy oraz wymusic ich EGZEKWOWANIE, w tym upatrywac nalezy klucz do rozwiazania problemow poruszonych przez owdziennikarzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek_w1 Re: Do pseudomerytorycznego komentarza darka_w1 IP: *.lan.pop.pl 21.07.04, 14:19 > Zapomnialeś, że sam jestes konsumentem, nie rozumiem wiec dlaczego stoisz w > obronie tych, ktorym płacisz lub ich utrzymujesz za posr. podatkow :) Pozwolmy > rynkowi samemu korygować podaz i popyt i rozwijac sie konkurencji, a zjawisko > spekulacji kursem przestanie odgrywać dla istotne znaczenie. Ale tu nie było w ogóle mowy o spekulacji kursami. Po prostu jakiś mocno niedouczony dziennikarzyna wziął zupełnie nieadekwatną tabelę kursową i robi aferę. Sezon ogórkowy ma swoje prawa, ale bez przesady. Następnym razem weźmie tabelę sprzed dwóch lat i dopiero będzie się działo ;-) A sprawa jest całkiem zwyczajna, jeżeli ktoś kupuje coś za 1000 euro to kupuje te 1000 euro w swoim banku wg kursu w nim stosowanym. I tyle. I nie ma to nic wspólnego z tabelą NBP. To odnośnie tabel kursowych, a jeśli idzie o spadki cen związane ze spadkiem kursu waluty to ich efekty pojawiają się po prostu z opóźnieniem wynikającym z konieczności wyprzedania zapasów sprowadzonych wcześniej po wyższym kursie. To proste jak zasada działania cepa. Sam zresztą zajmuję się handlem i moge dać przykład towaru, który sprzedawałem na początku roku po 5.46 (kurs 4.95), obecnie po 5.02 (kurs 4.65), a jeśli obecny kurs (4.55) się utrzyma to następna dostawa będzie jeszcze tańsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Euro spada, ceny nie IP: *.ztpnet.pl 21.07.04, 11:32 Kanony ekonomii politycznej socjalizmu już w Polsce nie obowiązują. Szkoła wiążąca kursy walut z cena rynkową jest nie z tych czasów. Niedawno czytałem w lokalnej prasie wypociny oburzonego dziennikarza, że w kioskach warzywnych sprzedawcy mają różne ceny. Ten, kapitalisyczny śwait tak ma. I pora się przyzwyczaić, że cena jest ustalana na rynku, i żadne modlitwy tego nie zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siker Tak zawsze jest-wyzszych cen nie oddamy !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 11:37 Tylko nasze władze rżną głupa w najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as31 Głupi by byli, gdyby tak nie robili.Jeśli nie będz IP: 194.181.190.* 21.07.04, 11:52 ie stałego nacisku ze strony konsumenta i wybierania oferty bardziej rzetelnej i konkurencyjnej, tak pozostanie. A skąd konsument ma wiedzieć, co wybierać? Ma sam prowadzić badania rynku?Tego nie będzie bez silnej organizacji walczącej o prawa konsumenta. A z czego ona ma żyć, prowadzić kosztowne badania rynkowe? Z dochodów ze sprzedaży periodyku (tygodnika), gdzie bedą publikowane liczne, rzetelne(uczciwe) i zrozumiałe wyniki badań oferty rynkowej. Producenci będą się bali tego pisma jak ognia. Jego negatywna opinia może być dla nich niszcząca.Taka organizacja i takie pismo powinno dostawać subwencje rządowe, bo to jest interes gospodarki i szerzej, państwa.A więc, do roboty! Proponuję nawet gotowy tytuł: "ZŁ".To nie jest mój wymysł, to funkcjonuje w wielu krajach, ale u nas trzeba stale odkrywać Amerykę i wyważać otwarte drzwi...Istnieją jakieś tam cherlawe organizacje konsumenckie, rzecznicy praw konsumenta itp, ale to sa kpiny i towarzystwa wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś