misio_zalogowany
02.11.05, 09:26
Do historii intryg politycznych ostatnich lat powinna przejść "wanna
Wassermanna", którą wyciągnęła "GW". Wanna ta, źle zamontowana stała się
powodem sprawy sądowej i wedle wybitnych analityków z "Wyborczej"
(Czuchnowski, Wroński) miała być koronnym dowodem zupełnej kompromitacji
aktualnego ministra koordynatora ds. służb specjalnych. Do sprawy wanny
nawiązał też wybitny redaktor Żakowski w wywiadzie dla "Przekroju" mówiąc, że
ta potworna afera to cios dla polskiej demokracji i jest porównywalna do
sprawy Pęczaka.
Mój Boże, czy ktoś jeszcze pamięta te wyrachowane intrygi i zagrania, które
stosowała "GW" w latach 90-ych? Wszystko na psy schodzi, dzisiejszy Michnik
to już zramolały emeryt. Uderzać wanną w PiS, do czego to doszło?!