Dodaj do ulubionych

Młoda błękitna krew

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.05, 07:52
To dobrze,ze ci młodzi ludzie mają poczucie własnej wartości, znają swoje
korzenie i najważniejsze to,że mają dobrze poukładane w głowach.
Obserwuj wątek
    • Gość: pytający Re: Młoda błękitna krew IP: *.era.pl 23.12.05, 10:48
      a w jaki sposób zachowali majątki w okresie zaborów? w tamtych czasach za walkę
      o polskę majątki były konfiskowane a ludzie wysyłani na sybir.
      Dlaczego odnajdują się w usa i francji, czyzby w czasie wojen ich przodkowie ze
      strachu "czmychnęli" za granicę?
      • Gość: Kuzyn Re: Młoda błękitna krew IP: *.acn.waw.pl 23.12.05, 12:17
        Po pierwsze, na Sybir byli zsyłani Polacy z zaboru rosyjskiego - Reyowie mieli majątki w Galicji, która znajdowała się w zaborze austryjackim
        Po drugie, tak się jakoś złożyło że jeden z Reyów był członkiem Rządu Narodowego w czasie powstania styczniowego
        Po trzecie, rodzina rozsiana jest po całym świecie min. dlatego, że po wojnie nastała władza ludowa, dla której nazwisko Potocki, Rey, Radziwiłł czy Branicki oznaczało wroga ludu. Za przykład może posłużyć jeden z członków rodziny, który dostał Virtuti Militari w czasie wojny Polsko-bolszewickiej, w 1945 zmieniono mu to na karę śmierci... W takim wypadku wolał nie wracać do Polski Ludowej.

        Zanim bedziesz ferowac wyroki poczytaj troche historii Polski, a zobaczysz że w czasie zaborów to szlachta walczyła w powstaniach i była nośnikiem ideii niepodległej Polski.

        Pozdrawiam i zycze spokojnych i rozdzinnych Swiat.
        • szlachcianka2 Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 15:02
          Odsylam do lektury wielu interesujacych publikacji Daniela Beauvois na temat
          arystokracji polskiej w XIXw, jej wspolpracy z caratem (dla dobra ojczyzny i
          zachowania majatkow, a takze czesto nazwiska)i dzialaniach dla Polski. Bez
          komentarza.

          Moi przodkowie walczyli o ocalenie Polski.
          • Gość: polak maly:) Re: Młoda błękitna krew do szlachcianki2 IP: *.chello.pl 23.12.05, 15:05
            przeczytaj moja wypowiedz...
        • marie-esther Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 17:44
          Polska szlachta czesto nadawala swoje nazwiska swoim chlopom, stad niestety tylu
          m.in. Potockich w kraju i za granicami; wiec jak ci sie ktos przedstawi, ze
          nazywa sie Potocki, podziel to przez dwa :) taka jest prawda historyczna, z
          ktora sie nie dyskutuje! a ja pochodze z Francji i te wasze polskie problemy
          arystokratyczno-rodowe mnie smiesza: jak ktos ma jakies kompleksy, to ciagle cos
          podkresla itd.
        • olias przeczytaj "Wesele" 27.12.05, 20:51
          "... czasie zaborów to szlachta walczyła w powstaniach i była nośnikiem ideii
          niepodległej Polski".
          taa, wcześniej co prawda RODY MAGNACKIE, w tym Potoccy zafundowali nam "finis
          Polone". Potem szlachta (SZLACHTA! NIE MADNACI) robiła głupie powstania ale tak
          żeby broń Boże nie wygrać. Więc powstania "swoje", bojąc się chłopów.
          Na koniec jakieś coś od Magnaterii podszywa się pod szlachcica.
          Daleko wam, magnatom do polskiej szlachty, bardzo daleko. Przecież gdyby
          królowie polscy mieli siły by wyrżnąć "królewięta" moje państwo obejmowałoby
          dzisiejszą Polskę, Ukrainę, Litwę, Białoruś. I nikt ni słyszałby nic o
          zaborach.
      • bibicz Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 13:31
        uwielbiam takich malutkich ludzikow jak ty :))
        • bibicz Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 13:32
          to oczywiscie bylo do pytajacego..
      • olias majątek? to proste 27.12.05, 20:43
        Niemcy zanim uciekli przed bolszewikami dali Potockim do dyspozycji skład
        kolejowy. dzięki czemu Potoccy wywieźli wszystko co mogli wywieść.
        ... zaprzeczycie?
        • wilmus Re: majątek? to proste 28.12.05, 16:33
          olias napisał:

          > Niemcy zanim uciekli przed bolszewikami dali Potockim do dyspozycji skład
          > kolejowy. dzięki czemu Potoccy wywieźli wszystko co mogli wywieść.
          > ... zaprzeczycie?

          Alfred Potocki był takim megalomanem że sam kolej do Łańcuta doprowadził a że
          zwiał z wagonami swoich własnych rzeczy to mu się nie dziwię I BARDZO POLECAM
          wizytę w Łańcucie gdzie jest mnóstwo pięknych i cennych mebli, obrazów, zbroji,
          wozów, itd, po nim i ordynacji.
    • Gość: Vvoi Re: Młoda błękitna krew IP: 81.193.129.* 23.12.05, 11:00
      "dobrze poukładane w głowach"? no, nie w każdym przypadku...

      "Najczęściej spotykam się z ludźmi, którzy są moją bliższą lub dalszą rodziną.
      Bywa u nas tak, że kuzyn poślubia daleką kuzynkę. Najważniejsze znaczenie ma
      oczywiście uczucie, ale gdy ktoś z arystokracji poślubi kogoś myślącego
      podobnie, wtedy jest mniej problemów, bo wyznają te same wartości. Dla nas motto
      "Bóg, honor, ojczyzna" wciąż ma wielkie znaczenie. Za tym stoją nauki odebrane
      od przodków."
      Średniowiecze.

      ---

      new-art.blogspot.com
      • Gość: genetyczka Re: Młoda błękitna krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:00
        ostrzegam że zabrzmi naturalistycznie...
        Ale tak zwany "chów wsobny" czyli kojarzenie zbyt blisko spokrewnionych ze sobą
        jednostek (dodam że dalekimi krewnymi jesteśmy wszyscy, nawet jeśli sie
        to "błękitnym" nie za bardzo podoba), z punktu widzenia genetyki jest
        nierozsądne, gdyz sprzyja ujawnianiu się u potmostwa wad genetycznych. To co
        prawda nie znaczy, że dziecko na pewno będzie miało np. hemofilię albo
        cokolwiek innego, niemniej jednak oznacza że będzie miało znacząco większą
        szansę na ujawnienie sie horoby genetycznej.
        • Gość: genetyczka Re: Młoda błękitna krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.05, 12:01
          oczywiście "choroby" - chochlik zjadł "c" :-)
          • polarbeer Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 12:24
            Nie wspominajac rowniez o nonsensach typu "Wszyscy z rodziny Rejow w Krakowie sa
            podbni do Mikolaja Reja"
            • Gość: blue lola Re: Młoda błękitna krew IP: *.cable.wanadoo.nl 23.12.05, 13:15
              a ja znalam jednego reya z krakowa i faktycznie z opisu byl on bardzo reyowski
              (ciemne oczy, dlugi nos no i ta wspomniana glowa, hehe), dosc podobny do tego
              mikolaja ze zdjecia, co to sie zenic bedzie z panna sobanska (dodam, ze mial
              podobna zarost-brode)
      • Gość: dibidibi Re: Młoda błękitna krew IP: *.cable.wanadoo.nl 23.12.05, 13:34
        no dobrze, ale jak to sie ma do reinkarnacji???
      • Gość: cookies Re: Młoda błękitna krew IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.05, 13:34
        "Dobrze poukładane w głowach"...mają plany na przyszłosć,nie żyją wspomnieniami
        z przeszłości .Nie było w tym stwierdzeniu tzw problemów genetycznych,chociaż
        powinni wziąć przykład z rodów europejskich i trochę przemieszać krew...
      • Gość: f też mnie to rozbawiło IP: *.chello.pl 23.12.05, 23:42
        Cóż, każdy robi to, na co ma ochotę. Jeśli dla kogoś u przyszłej żony/małżonka
        ważniejsze jest nazwisko i pochodzenie od urody i charakteru...

        Mamy demokrację - masochizm karalny nie jest;)
      • olias a uczą was o przyczynach upadku rodów królewskich 27.12.05, 20:54
        Europy?
      • Gość: Arystokrata Re: Młoda błękitna krew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 19:03
        Komentarz: to jak rozmowa ze ślepym o kolorach...we wszystkich epokach:-)!
    • Gość: niebłękitna Re: Młoda błękitna krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 11:04

      "Najważniejsze znaczenie ma oczywiście uczucie, ale gdy ktoś z arystokracji
      poślubi kogoś myślącego podobnie, wtedy jest mniej problemów, bo wyznają te same
      wartości."

      no coz, czyli jesli u kogos w zylach ta blekitn akrew nie plynie, to juz z
      zalozenia nie ma szans na wyznawanie tych samych wartosci....
      Oj, chyba jednak nie po tym sie poznaje czlowieka, czy sie urodzil w palacu czy
      w stodole. (to tak a propos swiąt Bozego Narodzenia ;))
      • Gość: polak maly:) przeczytajcie koniecznie!!! IP: *.chello.pl 23.12.05, 14:54
        ja mysle że arystokracja jest żałosna
        1)jęczą że komuniści zabrali im majątki ale nie pamiętają jak przed wiekami się
        ich dorobili i jak ludzie im pańszczyznę odrabiali
        2)jak oni żyli jak pączki w maśle to ludzie klepali biedę ale jak zabrano ich
        majątki to odczuli na własnej sqrze co to prawdziwe życie(bieda)więc wtedy bylo
        juz niedobrze ale w drugą stronę bylo cacy????
        3)mówią że pochodzenie nie ma znaczenia przy ewentualnym wyborze partnera?
        akurat!jednak przemawia przez nich buta bo jednak liczy się "wykształcenie i
        znajomość języków obcych"a jakie to ma znaczenie?!widać że zostało im staranne
        selekcjonowanie...
        4)co to za ściema z tą ojczyzną i honorem!zapominają że to przez takich jak oni
        (a może nawet i ch przodków-nie przyznają się pewnie do tego bo to rodowa
        tajemnica!)i w imię jakoś dziwnie pojętego honoru Rzeczpospolitą sprzedali i
        roznieśli w cholerę!
        • Gość: Kubaa Re: przeczytajcie koniecznie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 15:42
          akurat!jednak przemawia przez nich buta bo jednak liczy się "wykształcenie i
          > znajomość języków obcych"a jakie to ma znaczenie?!widać że zostało im
          staranne
          > selekcjonowanie...



          Sorki ale osoba wyskztałcona po studiach znająca języki obce nie będzie sobie
          szukać męża\żony spośród osób po zawodówce czy z wykształceniem podstawowym.
          Logiczne to chyba prawda ? Jakież to ciekawe , wspólne tematy mogą mieć
          posiadać tak dwie różne osoby do wspólnej rozmowy. Owszem to działa w obie
          strony czasemdwie wykształcone osoby nie znajdą ze sobą jeżyka, a zdarzyć się
          może tak że osoby o zupełnie różnym wykształceniu znajdą ze sobą wspólny język
          ale jest to raczej mało prawdpodobne.
          • Gość: polak maly:) Re: przeczytajcie koniecznie!!! IP: *.chello.pl 23.12.05, 15:51
            nie do końca się z tobą zgadzam ale bardziej skupilbym sie na przekazywaniu
            pewnych wartości człowiek niewykształcony często wpoi dziecku ludzkie wartości
            niż jakis arystokrata bo lepiej zna życie i wie co to znaczy np szacunek do
            drugiego człowieka bo czy takowym mozna nazwać rozpamiętywanie na każdym kroku
            jakich sie mialo przodkow?i co oni zrobili dla kraju?moze i cos zrobili ale tak
            na codzien mogli byc chamami,swiniami lub bezwzglednymi bestiami
          • olias propozycja matrymonialna 27.12.05, 21:02
            znam języki: HTML, XHTML, XLM, PHP, etc. Poślubię hrabiankę, wystarczy że
            ładna, pal diabli języki!
            • Gość: Blablacz Re: propozycja matrymonialna IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 04.01.06, 11:51
              Bez clippera, C++ i delhi nie masz szans ;P
        • yanca3 Re: przeczytajcie koniecznie!!! 23.12.05, 17:11
          Gość portalu: polak maly:) napisał(a):

          > ja mysle że arystokracja jest żałosna
          > 1)jęczą że komuniści zabrali im majątki ale nie pamiętają jak przed wiekami
          się
          >
          > ich dorobili i jak ludzie im pańszczyznę odrabiali
          > 2)jak oni żyli jak pączki w maśle to ludzie klepali biedę ale jak zabrano ich
          > majątki to odczuli na własnej sqrze co to prawdziwe życie(bieda)więc wtedy
          bylo
          >
          > juz niedobrze ale w drugą stronę bylo cacy????
          > 3)mówią że pochodzenie nie ma znaczenia przy ewentualnym wyborze partnera?
          > akurat!jednak przemawia przez nich buta bo jednak liczy się "wykształcenie i
          > znajomość języków obcych"a jakie to ma znaczenie?!widać że zostało im
          staranne
          > selekcjonowanie...
          > 4)co to za ściema z tą ojczyzną i honorem!zapominają że to przez takich jak
          oni
          > (a może nawet i ch przodków-nie przyznają się pewnie do tego bo to rodowa
          > tajemnica!)i w imię jakoś dziwnie pojętego honoru Rzeczpospolitą sprzedali i
          > roznieśli w cholerę!
          : coś Cię irytuje? Sum ,sum ,corda sprawdż swoje korzenie.Sorrrki - jeśli cóś
          nie tak Ci przypasiłam.( Jeeee ale to trudne)
          • Gość: KPS Re: przeczytajcie koniecznie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 17:25
            obawiam się, że napisałaś "jestem, jestem, serca", zamiast sursum corda,
            czyli "w górę serca".
            Tak czy inaczej Wesołych Świąt!
            • yanca3 Re: przeczytajcie koniecznie!!! 23.12.05, 17:31
              Gość portalu: KPS napisał(a):

              > obawiam się, że napisałaś "jestem, jestem, serca", zamiast sursum corda,
              > czyli "w górę serca".
              > Tak czy inaczej Wesołych Świąt!
              > Tak , tak właśnie chciałam
            • yanca3 Re: przeczytajcie koniecznie!!! 23.12.05, 17:34
              Gość portalu: KPS napisał(a):

              > obawiam się, że napisałaś "jestem, jestem, serca", zamiast sursum corda,
              > czyli "w górę serca".
              > Tak czy inaczej Wesołych Świąt!
              jasne , ze tak - właśnie pieczemy , przepraszam było zamieszamie , dziękuję i
              Wesołych Świąt
            • yanca3 Re: przeczytajcie koniecznie!!! 23.12.05, 17:37
              co robisz ? na tym forum? czekam......zaintrygowałeś mnie
              • Gość: KPS Re: przeczytajcie koniecznie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 18:51
                Czy to pytanie (co robię na tym forum) skierowane jest do mnie ? Na wszelki
                wypadek, odpowiem. Czytam i wzruszam się przed Świętami tradycyjną ludzką
                zawiścią. Mimo zmian systemów, prawa, obyczajów itd., ludzie są zawsze tacy
                sami. Najłatwiej przychodzi im flekowanie bliźnich (zwłaszcza jeśli napędza je
                resentyment). Pozdrawiam.
        • elizariusz a choroby genetyczne??? 23.12.05, 17:51
          Dziewczyna z rodu Reyow chwali się ze jest podobna do swojego przodka
          zyjącego 500 lat temu.
          Małzeństwa krewnych w dynastii Habsburgów z Hiszpanii doprowadziły
          w ciągu 200 do degeneracji fizycznej i umysłowej(debilizm) Karola II
          pl.wikipedia.org/wiki/Karol_II_Habsburg
          pl.wikipedia.org/wiki/Obni%C5%BCenie_poziomu_rozwoju_intelektualnego
          • yanca3 Re: a choroby genetyczne??? 23.12.05, 18:03
            ELIZARIUSZU, jestem piekna : chyba /? wymiary: 98 :78:116
            • elizariusz cóz schudni w biodrach do 98cm-))) 23.12.05, 19:28
              Starożytni Grecy, Rzymianie i ludzie renesansu uwazali
              ze idealna figura kobieca to rozmiar biustu=biodrom

              Gdy pośladki za za obfite mamy do czynienia z chorobą Steatopygią
              pl.wikipedia.org/wiki/Steatopygia
              en.wikipedia.org/wiki/Image:Steatopygia.jpg

          • olias Re: a choroby genetyczne??? 27.12.05, 21:05
            najpierw dynastia francuska, potem inne europejskie. również cesarstwa
            austriackiego. Zygmunt Waza brał kolejno za żony z dworu austriackiego i
            wszystkie miały epilepsje. Umarł bezpotomnie.
      • Gość: krakowianka jedna Re: Młoda błękitna krew IP: *.cable.wanadoo.nl 23.12.05, 23:06
        ... a wartość zamku montresor niewątpliwie łączy bardziej niż wartość apteki,
        choćby była nie wiem jak prywatna:)))
        pozdrawiam
      • olias eee, no bez przesady 27.12.05, 20:58
        a ile tam krwi stangreta płynie sobie wartko w tych błękitnych żyłach. A i
        parobki swój udział mają. Powiedzmy to sobie uczciwie. Genetyka wskazuje że
        rody magnackie przetrwały bo miały dopływ świeżej krwi.
    • Gość: benito Mój pradziadek był z rodu Sobańskich IP: *.55.rev.vline.pl 23.12.05, 11:54
      Tyle, że rodzina się z nim nie kontaktowała i nawet na ulicach się mijali bez słowa. Ożenił sie z moja prababcią ze szlacheckiego rodu, który stracił cały majątek w czasie powstania. Tak wiec mam w sumie jakies 8% krwi szlachecko-arystokratycznej. Tylko co z tego?
      • yanca3 Re: Mój pradziadek był z rodu Sobańskich 23.12.05, 17:15
        Gość portalu: benito napisał(a):

        > Tyle, że rodzina się z nim nie kontaktowała i nawet na ulicach się mijali bez
        s
        > łowa. Ożenił sie z moja prababcią ze szlacheckiego rodu, który stracił cały
        maj
        > ątek w czasie powstania. Tak wiec mam w sumie jakies 8% krwi szlachecko-
        arystok
        > ratycznej. Tylko co z tego?
        > wcalę się nie dziwię Sobańscy , zwylki hasać i hadzać w nie swoich butach!
    • melena2 Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 14:14
      Bardzo dużo Polaków jest pochodzenia szlacheckiego. Tylko co z tego? Jak amwiał
      mój pradziadek "i człowiek prosty może mieć bardzo dobre maniery, a i szlachcic
      może okazać się prostakiem".
      Ważne są wartości, to, co się wynosi z domu. A jaki ten dom był: chałupa,
      mieszczańska kamienica, czy pałac, to już naprawdę nieważne.
      Szkoda tylko, że ludzie noszący te wielkie nazwiska, znane nam z podręczników
      historii, nie zawsze są tacy szlachetni ("Bóg, honor i ojczyzna"), za jakich
      chcieliby uchodzić.
      Przykłady? Moja koleżanka pracuje w biurze pewnego arystokraty. Szef-arystokrata
      używa języka zwanego potocznie "podwórkową łaciną". Dziewczyny mówią, że NIGDY
      nie zdarzyło mu się być uprzejmym dla żadnego z członków personelu.
      Kolega pracował też z arustokratką zmłodego pokolenia - panna obijała się całe
      dnie, bez przerwy urlop, albo wcześniejsze wychodzenie z pracy - bo a to pogrzeb
      ciotecznej babci, a to ślub kuzyna, a to rocznica wujostwa, a to nieszpory u
      Dominikanów!...
      Wreszcie zasugerowano szefowej, że może by się pozbyła tej błękitnej krwi, bo
      zespół potrzebuje pomocnej ręki, a nie panny, która zajęta jest nie pracą a
      bywaniem na salonach.
      Umowy nie przedłużono, czym się panna nie przejęła - oświadczyła, że rodzinę am
      tak liczną, że na pewno jej coś załatwią i to bez żadnych głupich rozmów o
      pracę, o lepszej pensji nie wspominając...
      Może wśród młodego pokolenia jest paru porządnych, uczciwie pracujących i to nie
      w pracy załatwionej dzięki koligacjom... tak, jak to sugeruje artykuł.
      • Gość: Pol-arystokratka Brak wyksztalcenia i lenistwo... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.12.05, 14:56
        ...to prawdziwa plaga dzisiejszych mlodych szlachetnie urodzonych. B. rzadko
        sie zdarza, bysmy znali Potockich, Czartoryskich lub Radziwillow, ktorzy
        ukonczyli jakiekolwiek przyzwoite szkoly, mieli dyplom dobrej uczelni, lub
        konkretny inteligencki zawod. Wszyscy arystokraci, ktorych znam koncza swe
        nauki na maturze, choc zdarza sie, ze niektorzy nawet i tego nie osiagaja!
        Doslownie na palcach jednej reki mozna policzyc wsrod nich absolwentow
        uniwersyteckich, z realnymi dyplomami (a nie-prywatnymi zaplaconymi
        dyplomikami). Mlodzi arystokraci nie spelniaja nigdy zawodow inteligenckich czy
        tworczych jak prawnik, lekarz, architekt, filolog, ekonomista, naukowiec.
        Jedyne studia, na ktore sie udaja to nauka sztuk pieknych na ASP i pokrewne, bo
        kazdy z arystokratow to "artysta". Jednak i wsrod wspolczesnie tworzacych
        znanych artystow nie ma zadnych nazwisk arystokratycznych.
        Jezyki tez nie sa mocna strona mlodej arystokracji. Jedyny "wyniesiony z domu"
        francuski znany jest nielicznym. Inni mysla, ze go znaja. Inne z kolei jezyki -
        zenada... I to pomimo licznych wakacji u kuzynow za granica czy saksach na
        Zachodzie.
        Sa chlubne wyjatki - oczywiscie! - potwierdzajace regule oglonej demencji i
        niemoty intelektualnej arystokratow. Kostek Radziwill - lekarz - prezes Nacz.
        Izby Lekarskiej. 1-2 prawnikow, moze ze 2-3 lekarzy. Nawet w tym artykule
        Mikolaj Rey studiuje na AE. (Co prawda M. Rey z Montresor w wieku 24 lat
        powinien miec juz jakies studia ukonczone we Francji, ale rozumiem, ze w
        PL "latwiej mu sie bylo dostac...")
        O sobie: Moja matka byla arystokratka, a ojciec chlopem, nie jestem wiec
        szlachetnie urodzona. Od dziecka znam doskonale 6 obcych jezykow. Skonczylam
        architekture. Zyje na Zachodzie. Poslubilam Polaka nie-arystokrate.
        • yanca3 Re: Brak wyksztalcenia i lenistwo... 23.12.05, 17:43
          czytam prasę, myślałam że cos nowego
        • olias uff! nareszcie normalna 27.12.05, 21:14
          cieszę się. Masz w głowie poukładane, Ale tym facetem od Izby Lekarskiej to
          lepiej się nie chwal. Podobnie jak nieświeżym już Potockim od Munii Wolności
          (kiedyś była "moją" partią, ale zdradziła mnie dla szmalu.
          Wiec ci dwaj .. mają raczej bardzo złe noty wśród plebsu. Takiego jak ja.
          pozdrawiam
      • yanca3 Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 17:29
        chciałam dużo napisać ale sorry Zd. i.Pt.oraz C..ak to nic po latach można być
        tylko kundlem.Podobno są zdrowsze. Czego sobie i forymowiczom życzę.A cykliści
        i tak górą.SWIAT JEST DLA mrowek
    • Gość: H5N1 Re: Młoda błękitna krew IP: *.pronet.lublin.pl 23.12.05, 14:34
      A mnie to <...> że pochodzę z szlacheckiego rodu.
    • Gość: t Re: Młoda błękitna krew IP: *.szpital.jaslo.pl / 195.205.114.* 23.12.05, 15:09
      Ojczyznę latami wykorzystywali dla swoich interesów, doprowadzili gospodarkę
      do ruiny, hamowali każdy postęp , niszczyli miasta itd. Teraz mają się za coś
      lepszego.To Potoccy i inni sprzedali państwo Rosjanom , Prusom, i Austrii. Tak
      samo służyli królom Polski- prywatyzując królewszczyzny, a jeszcze lepiej carom
      i cesarzom. Tytuły hrabiowskie i książęce, ze zdrdy lub za pieniądze, na które
      musiał zarobić polski chłop.
      • Gość: arystokratka Re: Młoda błękitna krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 15:25
        chwila chwila... poczytajcie troche o histori... ok byli arystokraci, którym
        zależalo tylko na pieniądzach i zachowaniu swojego majątku, ale to nie byli
        wszyscy. generalizujecie.
        a i teraz mlodzi arystokraci studiują i pracują. mój tata ma własną firmę. moi
        kuzyni studiują na UJ, WSE, AE... ja w tym roku mam mature i mam zamiar dalej
        się uczyć.
        • Gość: Pol-arystokratka Brak wyksztalcenia i lenistwo... cd. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.12.05, 15:39
          Taaak, arystokratko, taaak!
          Studiuja arystokraci TAKIE WSPANIALE KIERUNKI: etnologia, psychologia,
          politologia... i inne idiotyzmy. Nie ma z tego chleba, nikomu
          tacy "wyksztalceni" nie sa potrzebni. Po studiach zostaja kelnerkami,
          sprzedawcami telefonow komorkowych, lub prowadza pub. A GDZIE KONKRETNE ZAWODY
          inteligenckie??? Naprawde zenada.
          • olias Re: Brak wyksztalcenia i lenistwo... cd. 27.12.05, 21:20
            co mają studiować? matematykę? fizykę? informatykę? zlituj się! wyobrażasz
            sobie hrabiankę na kierunku np. robotyka i automatyka?
            A panicz hrabia projektujący nowe sprzęgła? a fee! okchopne!
            poza tym - bądź uczciwy. chciałbyś mieszkać w wieżowcu na 20 piętrze
            zaprojektowanym przez księcia jakiegoś tam? trzymać tam swoje dzieci?
        • dawid.kingloff Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 15:56
          tak. nie wszyscy. zdecydowana wiekszosc. jak juz pislaem, jedyny bodajze
          wyjatek to rod zamojskich. wiec jesli nie nosisz owego nazwiska, arystokratko,
          a inne arystokratyczne, to raczej nie ma sie czym chwalic. ty za to osobiscie
          niby nie odpowiadasz, ale portretow dziadusiw na scianach bym nie wieszal.

          pozdrawiam,
          poczytany o historii
      • Gość: polak maly:) Re: Młoda błękitna krew IP: *.chello.pl 23.12.05, 15:55
        masz racje kolego!!!moi przodkowie nie byli jakos specjalnie arystokratami
        więcej byli pochodzenia chlopskiego lub byli potomkami tatarow a walczyli na
        frontach 4 wojen 20wieku i sa tymi co szli na wroga w pierwszej linii a nie
        trzymali dupy w cieplych kwaterach dowodztwa.i kto sie bardziej zasluzyl
        krajowi ten co sie bil z wrogiem czy ten co "po pochodzeniu" zostal oficerzyną
        co na kazdy wystrzal nie wychylal dupy!!!
        • Gość: ewa Re: Młoda błękitna krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 16:46
          myślę, ze ten drugi. Dac się zabić kazdy głupi potrafi.
      • Gość: Kmiotek Prima Sort JESTEŚMY OD WAS LEPSI, KMIOTKOWIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 16:09
        Moi drodzy, dla wyjaśnienia - nie jestem żadnym szlachcicem. Ale śmiać mi się
        chce, kiedy czytam te dziecinne wypowiedzi "przeciwników arystokracji" w tak
        oczywisty sposób podszyte zawiścią. Te wszystkie opowieści, o tym jak to
        arystokracja okradała biednych chłopów, wysługiwała się Caratowi, kradła i
        Polskę zgubiła. Te wszystkie udawane przejawy obojętnosci i nagłej miłości do
        równości. A wszystko to pod płaszczykiem "wiedzy historycznej",
        albo "świadomości demokratycznej". Niestety, od razu czuć na kilometr małych
        zawistników z chlewa rodem, których BOLI, ŻE ICH PRZODKOWIE KOPALI ZIEMNIAKI i
        MUSIELI CZAPKOWAĆ DZIEDZICOWI. Sami nie widzicie, jacy jesteście groteskowi
        nadymając się w świętym oburzeniu przeciwko potomkom szlachty i arystokracji.
        Nie rozumiecie, że dziś, kiedy jesteście często lepiej wykształceni, wychowani
        i bogatsi od przedstawicieli arystokracji ostatnimi kłosami słomy w waszych
        butach jest właśnie ta wyłażaca nagle ślepa nienawiść do następców dziedzica
        waszych przodków ? A skąd wiecie, wy rzucający kalumnie, że akurat ten
        konkretny ród kradł albo zdradzał ojczyznę ? Nazwiska prawdziwych zdrajców
        znane są historii, i nikt pewnie nie chwali się pochodzeniem od takiego np.
        Szczęsnego-Potockiego (niech się w piekle dalej smali!).
        Słynne rody polskie i litewskie są znane z prawdziwych osiągnięć i sukcesów.
        Wielkich czynów, które wypromowały I RP na potęgę europejską. Dla porządku
        dodajmy też, że i chłopom żyło się wówczas niezgorzej (prosty przykład -
        dlaczego w polskiej kuchni nie jada się ślimaków i frutti di mare czy innych
        farfocli nie wiadomo skąd ? Po prostu polscy chłopi nigdy nie byli tak biedni i
        głodni, żeby żreć takie pogańskie świństwa; kogut czy prosie zawsze się na
        obiad niedzielny znalazło, a i dziedzice często wspomagali swoich chłopów w
        potrzebie).
        Te rody tworzyły historię Polski, z której możemy (i jesteśmy) dumni WSZYSCY.
        Tym bardziej należy cieszyć się i szanować to, że potomkowie dawnych hetmanów i
        kanclerzy, kochają i kultywują swoje rodowe tradycje. Przecież oni z tej
        rodowej historii, podobnie jak Polacy z historii całego narodu wybierają sobie
        za wzór tylko najwybitniejsze jednostki czy cnoty. Jeśli nawet czują się z tego
        powodu lepsi ode mnie, to niech Bóg im da zdrowie! Ja mogę się czuć lepszym od
        nich, bo mam np. ładniejsze oczy :-) Poczucie "bycia lepszym", to tylko kwestia
        własnej decyzji, wychowania, czy świadomości. Cóż nam do tego, co ma w głowie
        jakiś tam "hrabia Bodzio" ?! Bezdomny też może się czuć lepszy - w końcu jest
        bardziej wolny od nas wszystkich, nie ma żadnych zobowiązań, kredytów, rodziny
        itd.
        Szlachta niosła i rozwijała przez wieki nasz kulturę narodową. Kultura
        szlachecka (obyczaje, zachowania, język itd) w XIX w. stała się kulturą
        ogólnonarodową. Tradycje chłopskie czy mieszczańskie zanikły. Skoro więc
        wszyscy czerpiemy z dorobku tych rodów, to po prostu szanujmy je. Nie chodzi o
        całowanie po sygnetach, ale zwyczajny ludzki szacunek dla dorobku pewnej grupy
        społecznej. Bądźmy z nich dumni i pozwólmy, by sami byli z siebie dumni
        (inaczej zarzucą swoje tradycje).
        Do tej beczki miodu dodam też łyżkę dziegciu: uważam za obrzydliwe, iż
        arystokracja polska - wbrew prawu i tradycji I RP używa nadal cudzoziemskich
        tytułów arystokratycznych (baron, hrabia, książe itp.). Przyznając się do
        tradycji polskiej powinni wiedzieć, że za czasów Rzeczypospolitej Obojga
        Narodów tylko rody, których przodkowie podpisali się na akcie Unii Lubelskiej
        tytułami kniaziów (np. Radziwiłłowie) mogły używać zgodnie z prawem tytułów
        książęcych. Już wówczas przyszywanie sobie tytułów cudzoziemskich uchodziło (i
        słusznie bo tytuły te nadawali obcy władcy) za brukanie majestatu
        Rzeczypospolitej i lizanie obecej ręki.
        Reasumując: szlachta i jej tradycja, oraz szacunek dla wielkich rodów - tak,
        natomiast "grafowie", "murgrabiowie", "furstowie" i inne obcowołane tałatajstwo
        precz na drzewo! :-)
        Acha, przepraszam za tytuł tego postu - miał przyciągnąć Waszą uwagę.
        Wesołych Świąt! Obyście obchodzili je równie malowniczo, jak nasza szlachta w
        XVIII wieku!
        • szlachcianka2 Re: JESTEŚMY OD WAS LEPSI, KMIOTKOWIE! 23.12.05, 16:43
          Nie wchodze w polemike, ale tytulem uzupelnienia do wczesniejszej wypowiedzi
          dodam, ze prawie wszystkie znane arystokratyczne nazwiska sa skalane i nie
          chodzi tu o przejaw zawisci w stosunku do ich pochodzenia. Suche fakty -
          archiwa sowieckie (do ktorych mial dostep D.Beauvois, Francuz) potwierdzaja, ze
          arystokracja z Podola, Wolynia i Ukrainy przyczynila sie nawet do wymazania z
          Heraldiow nazwisk tej szlachty, ktora walczyla w powstaniach. Komentarz?

          Wesolych Swiat.
        • olias Re: JESTEŚMY OD WAS LEPSI, KMIOTKOWIE! 27.12.05, 21:28
          taaa. Radziwiłłowie skutecznie osłabili władzę centralną i pokazali jak
          lekceważyć prawa. Wiśniowiecki utopił Ukrainę we krwi. Więcej zasłużył tym niż
          sławna caryca kasia. Ta przynajmniej dbała o swoje państwo. Jeszcze teraz
          nienawiść Ukrainy do "polskich panów" to wspomnienia tego s.syna.
          Polskiego księcia, a jakże!
          Potoccy, Braniccy, ... wszyscy wy winniście płacić odszkodowania nam, chamom,
          parobkom, również szlachcie polskiej i ruskiej.
      • yanca3 Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 18:17
        Gość portalu: t napisał(a):

        > Ojczyznę latami wykorzystywali dla swoich interesów, doprowadzili gospodarkę
        > do ruiny, hamowali każdy postęp , niszczyli miasta itd. Teraz mają się za coś
        > lepszego.To Potoccy i inni sprzedali państwo Rosjanom , Prusom, i Austrii.
        Tak
        > samo służyli królom Polski- prywatyzując królewszczyzny, a jeszcze lepiej
        carom
        >
        > i cesarzom. Tytuły hrabiowskie i książęce, ze zdrdy lub za pieniądze, na
        które
        >
        > musiał zarobić polski chłop.
        Ty pierniczysz, żeby mieć jakąś stabilizacje .Chcesz orzech , złup
        skorupę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: polak maly:) Re: Młoda błękitna krew IP: *.chello.pl 23.12.05, 18:22
          no wlasnie tylko te skorupe to lupali chlopi arystokracji zeby im sie w ich
          delikatne rączki nic nie stalo!
    • dawid.kingloff potocki itp to dosc obciachowe nazwiska... 23.12.05, 15:43
      raczej wstyd je nosic, jesli przygladnac sie historii. z tej kasty dinozaurow
      chyba tylko rod zamojskich nie okryl sie haniebnymi czynami...
      • malamagdusia Targowiczanie tacy jak np Szczęsny Potocki 23.12.05, 17:36
        Branicki doprowadzili do II rozbioru Polski i jej upadku w 1795r.

        Nie ma czym sie chwalić!!!!

        • yanca3 Re: Targowiczanie tacy jak np Szczęsny Potocki 23.12.05, 18:05
          malamagdusia napisała:

          > Branicki doprowadzili do II rozbioru Polski i jej upadku w 1795r.
          >
          > Nie ma czym sie chwalić!!!!
          > cała historia z książek.WESOLYCH SWIAT
    • Gość: dziedziczka Re: Młoda błękitna krew IP: 80.50.13.* 23.12.05, 18:03
      Sądzę, że Polsce potrzebne są teraz, szczególnie po upadku komunizmu, elity
      wywodzące się z dawnej arystokracji polskiej, ponieważ są to ludzie bardzo
      kulturalni, którzy z domów wynieśli wartości patriotyczne i moralne, wiedzą co
      to znaczy: "Bóg, honor, ojczyzna".
      Dobrze by było, gdyby ci ludzie zaczęli się angażować w życie kulturalne,
      naukowe i polityczne kraju.



      • Gość: polak maly:) Re: Młoda błękitna krew IP: *.chello.pl 23.12.05, 18:20
        taaak i jeszcze wrocimy do spoleczenstwa feudalnego-parodia!!!!oni powinni
        pokazac ze sa NORMALNI a nie na kazdym kroq napominac "cholote" o swoim
        pochodzeniu bo ta "cholota"(w ich mniemaniu) to walczyla za ten kraj a oni jak
        juz pisalem zostawali oficerami tylko ze wzgledu na pochodzenie a jedyne co
        potrafili wymachiwac szabelką na palacowych korytarzach:):):) a tak to brali
        dupy w troki i chodu!
        • Gość: KPS Re: Młoda błękitna krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:13
          Mój drogi! Wysszło szydło z worka! "Niech pokażą, że są NORMALNI". A co to
          znaczy ? Powiem Ci, o co Ci tak naprawdę chodziło. Chcesz, żeby się przed Tobą
          ukorzyli. Żeby pokazali publicznie takim jak Ty, że za nic mają swoje
          wychowanie, tradycje i dom. Mają odrzucić dorobek pokoleń, wyrzec się siebie,
          tylko po to, by tłum Tobie podobnych nie poczuł się przypadkiem dotknięty. A
          czym dotknięty ? Tym, że sam nie ma takich tradycji, że wspominać może tylko
          niepiśmiennego dziadka i brudne ręce babci. Słowem, muszą dostosować swoje
          zachowanie do Twoich kompleksów. Do tego, że zżera Cię zawiść o cudzą tradycje
          i wychowanie. Dopiero wtedy, kiedy - tak jak niegdyś Filip Egalite - wyprą się
          zupełnie swoich rodzin, pozwolisz im publicznie mówić. Ludzie Tobie są
          nieodrodnymi dziećmi systemu, w którym władze sprawuje motłoch. Bezosobowy,
          zawistny tłum, który zniesie wszystko prócz rzuconej w oczy prawdy, iż jest
          tylko bezosobowym tłumem i do zawistnym. A oni, samym swoim jestestwem to
          przypominają. Ale nie denerwuj się. Z dziadka analfabety i spracowanej babci
          też można (a nawet trzeba) być dumnym. Kiedy przezywciężysz swoje kompleksy,
          zrozumiesz, że można być dumnym z przeszłości rodzinnej.
          • Gość: KPS NIE POLAK, TYLKO PODLACZEK, i to bardzo mały :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.05, 19:16
            Tak właśnie chciałem zatytułować mój poprzedni post - odpowiedź
            • Gość: polak maly ale za to polak! IP: *.chello.pl 24.12.05, 10:12
              i tak to wlasnie jest wy szlacheckie żałosne dinozaury!!!
          • Gość: f z dziadka analfabety i spracowanej babci trzeba IP: *.chello.pl 23.12.05, 23:39
            byc dumnym, zaiste!

            Znam kilku takich ludzi, którzy są dumni. Paru z nich to profesorowie UJ, w tym
            rektor Ziejka...
            Oni faktycznie wszystko zawdzięczają własnej pracy i ambicji.

            W przeciwieństwie do niektórych, którzy z faktu posiadania łądnego nazwiska
            próbują sobie przyznać prawo do bycia lepszym od innych. Fajnie było za czasów
            arystokracji, prawca? Wtedy "dziadek analfabeta" harował, a dziadek dzisiejszego
            arystokraty pierdział w stołek z nudów - ale z racji nazwiska nic nie musiał robić.

            Teraz jest trochę normalniej, choć też układy się liczą. Ale wcześniej bariery w
            awansie społecznym były nie do przekroczenia.
      • Gość: rt Re: Młoda błękitna krew IP: *.aster.pl 23.12.05, 23:09
        ziemiańskie nieroby z muchami w nosie
        jedno co dobre uczynił komuch
        to eliminacja
        ziemiańskich nierobów
      • olias nie gniewaj się kochanie, ale ... 27.12.05, 21:31
        pocałuj się w dupę. Polsce potrzebni ludzi pracowici, uczciwi, wykształceni.
        Paniała?
    • Gość: sebastian Re: Młoda błękitna krew IP: 80.51.234.* 23.12.05, 18:54
      nie ma znaczenia skad ktos sie wywodzi, czy jest szlachcicem czy nie- wazne
      jest to jak zostalismy wychowani i jakie tradycje wynieslismy z domu- jak
      przeczytalem artykul mozna odniesc wrazenie ze niektorzy wyzej sr... itd moze
      niezbyt parlamentarne slowo ale co tam...:) pochodze z rodziny szlacheckiej
      herbu labedz ale z tego powodu nie bede selekcjonowal ludzi na szlachte lub nie
      szlachte bo to jest bez sensu. moja babcia i prababcie:)(a tak tak mialem to
      szczescie)przekazalu mi historie naszego kraju naszej rodiny oraz szacunek dla
      drugiego czlowieka-A TO JEST NAJWAZNIEJSZE-bez tego nie istniejemy.pzdr
      • szlachcianka2 Re: Młoda błękitna krew 23.12.05, 22:45
        Prawdziwa elita naszych czasow, to ta ktora bedzie pracowac dla Polski i jej
        rozwoju.
    • Gość: rt Nie odnawiajmy juz tej klasy.... IP: *.aster.pl 23.12.05, 23:08
      po tym co przeżyli sa często nienormalnie zak0mpleksieni
    • Gość: f Jedną z niewielu rzeczy dobrych okresu PRL... IP: *.chello.pl 23.12.05, 23:32
      było paradoksalnie zlikwidowanie dawnej arystorkacji. Nie INTELIGENCJI - ta
      została zdziesiątkowana przez Powstanie Warszawskie i czasy stalinowskie. Ale
      ludzi, którzy uważają że przez sam fakt urodzenia są lepsi od innych.

      Takich jak Pani Patrycja Sobańska, która sama przyznaje, że z plebsem to sie nie
      spotyka, a tym bardziej nie żeni/wychodzi za mąż. Całe szczęście, że dziś można
      po prostu wzruszyć ramionami i uznać zachowanie tej Pani za sympatyczne
      dziwactwo. W końcu jest demokracja - i jeśli Pani Sobańska chce, może nawet z
      Panem Mikołajem, swoim przyszłym mężem proklamować się 4-tym wcieleniem
      Napoleona i Józefiny Bonapartów. Wolnoć Tomku w swoim domku...

      PS. piszący ten post pochodzi z przyzwoitego rodu szlacheckiego z genealogią do
      XVII wieku łącznie, nasz rodzinny majątek na wschodzie po II WŚ przepadł
      całkowicie. Niemniej - po za zainteresowaniem historią rodziny - mam swoje
      "szlacheckie pochodzenie" oraz rodzinny herb głęboko w czterech literach. Nie
      uważam sie też z tego powodu lepszy ok przeciętnego Kowalskiego. No, ale ja nie
      jestem Potocki, tylko prosty szlachcic;)
      • Gość: IrMa Re: Jedną z niewielu rzeczy dobrych okresu PRL... IP: *.elarnet.pl / 193.238.180.* 24.12.05, 00:22
        Zgadzam się z Tobą co do miejsca przechowywnia mojego herbu rodzinnego
        "terebesz". Zgadzam się też z pozostałą częścią wypowiedzi.
    • jack_sparrow Re: Młoda błękitna krew 24.12.05, 01:04
      www.nowydzien.pl/nowydzien/1,70088,3082018.html
      (tak tak - to w temacie!)
    • Gość: maryśka no i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 23:19
      Ej,sory ja jestem najbliższa kuzynką Jerzego (Potockiego) też mieszkam w dworku
      na Olszy . No i co z tego?? To moja wina że jestem corką <hrabianki>??Kiedyś to
      się liczyło -teraz <raczej> nie.Chociaż nawet fajnie być z Potockich bo ma się
      kogo opisywać na histori :) Dobra co tu jeszcze pisac widze że niektorzy się
      troche musza pouczyć histori m.in. ten kto napisał ten komentarz : "w jaki
      sposób zachowali majątki w okresie zaborów? w tamtych czasach za walkę
      o polskę majątki były konfiskowane a ludzie wysyłani na sybir.
      Dlaczego odnajdują się w usa i francji, czyzby w czasie wojen ich przodkowie ze
      strachu "czmychnęli" za granicę?"<komentarz później wytłumaczył to <KUZYN>

      PS:Znam Rey-ów i rzeczywiście są podobni do sławnego Mikołaja Reya (to też nie
      ich wina)aha i jeszcze coś do tych co piszą głupoty <My przynajmniej jesteśmy
      dobrze wychowani>
    • Gość: zgod arystokratka Re: Młoda błękitna krew IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 23:24
      po czesci zgadzam sie z <melena2> nawet bezdomny brudny i śmierdzacy może być
      mądrzejszy od arystokraty
    • Gość: edi A Rudy Giuliani co na to? IP: *.byu.edu 26.12.05, 19:22
      A burmistrz Nowego Jorku odmowil przyjecia szlachectwa od krolowej brytyjskiej, bo nie bedzie sie
      "wywyzszal" nad innych wspolobywateli. I takich ludzi szanuje a nie tych, ktorzy tworza pozory ze sa
      inni, z "gornej polki".
    • olias a wiecie że sonda wylądowała na Marsie? 27.12.05, 20:39
      i że Ziemia jest kulista?
      ludzie! oprztomnijcie, to żenada i śmiech.
    • wilmus Re: Młoda błękitna krew 28.12.05, 16:12
      Czesc,
      Nie o to chodzi czy jest sie arystokratą czy nie, zdrowy lub mniej - to już
      jest loteria, nikt nie wybiera gdzie się rodzi (lepiej w Polsce niż w
      Bengladeszu ale mogło tu być cieplej).
      Jeżeli już artykul w gazecie to lepiej miec cos do powiedzenia, czy cos
      osiągnąć bo powtarzanie w kółko o dobrym wychowaniu to jakiś absurd: brutalny
      mąż lub narkoman (=taki prawdziwy, trawka OK) też się znajdzie, jak w każdej
      warstwie społecznej a oczywiscie bardziej wykształcone osoby nie będą
      noworodków do śmietników wrzucać tylko je kochać (bo po prostu będą chciane
      nawet jeżeli to niespodzianka).
      Te artykuły o młodym pokoleniu arystokratów są po prostu nudne bo ci ludzie są
      za młodzi i jeszcze niczego nie zrobili aby brylowac w gazetach obok Mandaryny
      i tamtej, jak jej na imie.
      Natomiast, co do patriotyzmu starszego pokolenia to nie mam wątpliwości i
      polecam autobiografie Karoliny Lańckorońskiej (dla forumowicza którego to
      oburza zmarła i chciała być pochowana w Rzymie). Dzisiaj jej Fundacja rozdaje
      stypendia mądrym polakom.
      Poza tym na całym świecie tyle polaków że statystycznie więcej arystokratów
      zostało w Polsce!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka