Dodaj do ulubionych

Fahrenheit 9/11

IP: *.unl.edu 21.07.04, 19:48
idzcie, zobaczcie i .... nie smiejcie sie. to nie jest film do smiechu.
to tragiczny obraz naszej rzeczywistosci. przyjrzyjcie sie dokladnie twarzom
glownych aktorow, wpatrujcie im sie dokladnie w oczy ...
Imagine.
Obserwuj wątek
        • ziemiomorze Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 16:24
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > autor tego artykulu nigdy wiecej nie powinien siegac po pioro. to idiota.

          Im.
          Ja zauwazylam, ze Ty jestes emocjosterowalny. Mi sie to podoba - glownie
          dlatego, ze Ci zazdroszcze, ale.
          Wystepujac przeciw systemowi Moore uzywa metod systemu - manipulacji, klamstwa,
          socjotechnik - nie podoba mi sie to. Moznaby dyskutowac, czy szlachetny cel nie
          uswieca nieszlachetnych srodkow, ale biorac pod uwage fakt, ze ten facet,
          wystylizowany na niechlujnego parweniusza, jest wlascicielem pokaznego
          majateczku zbitego na kontestowaniu systemu, czuje smrodek.

          A film faktycznie gra na emocjach, tylko co z tego?
          z.
          • Gość: az Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.magtel.net.pl 22.07.04, 21:22
            > A film faktycznie gra na emocjach, tylko co z tego?

            Można grać na emocjach. To trafia do wszystkich.
            Można grać na uczuciach. To trafia do mających serce.
            Można grać na myślach. To trafia do mających rozum.

            Moore wybrał emocje. I słusznie.
            Zarobi se trochę kasy i nagród.

            Dzieci wierzą w Św. Mikołaja.
            Większość dorosłych w to, że Bush i inni cykliści spadają z Księżyca.
            Trudno zgadnąć w co wierzy Moore. Z pewnością wie co robi tworząc film
            dla "wierzących".
        • malvvina Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 18:39
          i tu sie zgadzam, Imagine

          o metodach Moore'a wszyscy wszystko wiedza i prawda jest ze uprawia lekka
          demagogie
          a moglby i ciezka zeby zrownowazyc te administracji amerykanskiej

          Oprocz tego , gdy zdjac z filmu jego (Moore'a) tendencyjne i owszem
          spojrzenie , pozostaja fakty ktore sa bezsprzeczne (sfalszowane wybory sa
          ewidencja)
          Przeglad "dobrodziejstw" polityki usa w bowling for colombine przyprawia o
          dreszcze i klamstw manipulacji tam niet.
          No ale wynika z tego ze co wolno wojewodzie ...



          > autor tego artykulu nigdy wiecej nie powinien siegac po pioro. to idiota.
            • ziemiomorze Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 21:16
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > dzieki Malwina. nic mnie tak nie cieszy w zyciu jak ludzie widzacy rzeczy
              > takimi jakimi sa.

              Bo to Ty masz monopol na prawde? :-)

              Nie twierdze - nigdzie tak nie napisalam, ze moralna racja stoi po stronie
              Busha. Nie o tym chce rozmawiac.
              Dylemat, czy w imie dobra mozna sobie brudzic raczki, nie doczeka sie chyba
              nigdy definitywnej odpowiedzi - to znaczy - mojej odpowiedzi, bo Ty i Malvina
              juz sobie odpowiedzieliscie

              z.et
              • Gość: Imagine Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.unl.edu 22.07.04, 21:34
                nie mam zadnego monopolu na prawde. mam natomiast to, czego obroncy busza nie
                maja. to jest otwarta glowe i oczy. jesli ktos nie widzi w polityce
                amerykanskiej zwyklego, wstretnego imperializmu, a tylko zabawke w zolnierzyki,
                to juz nie moja wina. jesli dowodztwo takiego kraju jak USA dokonuje napasci
                militarnej na kraj na podstawie blednych danych i nie podaje sie do dymisji,
                to juz nie moja wina. jesli vice prezydent USA jako byly szef haliburtona, od
                ktorego dostal 30 milionow dolorow "odprawki" mowi, ze nie ma nic wspolnego z
                haliburtonem wydobywajacym rope w Iraku (chronione przez US soldiers), to juz
                nie moja wina .... i tak dalej i tak dalej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Widzisz, zwracasz uwage na pewne filmowe tricki, ale poprzez to gubisz wielki
                obraz calego dranstwa. Zapewniam Cie, ze kazda scena z tego filmu bylaby
                wykorzystana przeciwko np. Clintonowi jako pretekst do dochodzenia federalnego.
                Mamy choc jeden glos postulujacy oskarzenie busza ?
                Wiesz dlaczego mi tak czesto rece opadaja tu na tym forum ? Bo ludzie sa
                SLEPCAMI ....
                a zreszta, o czym tu gadac ?
                Pozdr, Imagine.
                  • Gość: Imagine Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.unl.edu 22.07.04, 22:31
                    moze Tobie sie wydaje, ze wyrazilas sie jasno ...

                    zacytujmy:

                    "Dylemat, czy w imie dobra mozna sobie brudzic raczki, nie doczeka sie chyba
                    nigdy definitywnej odpowiedzi - to znaczy - mojej odpowiedzi, bo Ty i Malvina
                    juz sobie odpowiedzieliscie "
                    ******
                    o jakim dobrze mowisz ? o dobrze, o prawdzie, ktora chcial pokazac Moore, czy o
                    prawdzie o jaka "chwalebnie" walczy busz ? i o czyje ubrudzone rece tu chodzi ?
                    Moora, uzywajacego moze kilku nieladnych trickow, czy o rece zbrodniarza busza ?

                    Dzien za dniem, proponowane sa coraz nowsze systemy inwigilacji, podpatrywania,
                    szpiegowania i filmowania ludzi. Dochodzi do tego, ze ksiazki o kontrowersyjnej
                    naturze nie kupuje juz placac kredyt karta, nie wiedzac, czy komus nie wpadlo
                    do glowy kontrolowac mnie w ten sposob ... paranoja ? o nie. juz niedlugo
                    bedziesz musiala oddac swoj odcisk prezesa przy wlocie do USA. strach, strach i
                    strach.
                    Imagine.
                    • ziemiomorze Re: Fahrenheit 9/11 22.07.04, 23:40
                      Gość portalu: Imagine napisał(a):

                      > moze Tobie sie wydaje, ze wyrazilas sie jasno ...

                      A jednak jasno - bazylia zrozumiala. Hm?

                      > Moora, uzywajacego moze kilku nieladnych trickow, czy o rece zbrodniarza
                      busza
                      > ?

                      Mnie zastanawia - i wkurza - czemu, skoro prawda broni sie sama, skoro sa
                      twarde fakty, Moore polecial w obrzydliwie manipulatorski sposob (szczegolnie
                      zbrzydzilo mnie, co zreszta wytknal ten recenzent Szczerba, zerowanie na
                      naiwnosci matki tego zabitego chlopaka, fuu).
                      Podejrzewam (istnieje taka opcja, chociaz istnieja tez inne, cyniczne tak, ze
                      az sie zimno robi), ze chcial dotrzec do mas, wiec uzyl sposobow, ktore mu to
                      umozliwia. Tyle, ze ja nie lubie, kiedy probuje sie mna manipulowac, szlag mnie
                      trafia na miejscu.
                      Oczywiscie, sa ludzie, ktorzy wola, kiedy im sie mowi, co maja myslec i czuc.
                      Ci, ktorzy szukaja guru. Zalozmy na chwile (tylko chwileczke), ze Moore nie ma
                      racji, albo w przyszlosci da sie przekupic, albo zmieni opcje, bo costam. I co?
                      A ci ludzie, ktorzy maja Moora za swojego moralnego guru, nadal beda kupowac
                      to, co im bedzie sprzedawal. Manipulacja pozostaje manipulacja. To bardzo
                      sliska zabawa.

                      > Dzien za dniem, proponowane sa coraz nowsze systemy inwigilacji,
                      > podpatrywania,
                      > szpiegowania i filmowania ludzi. Dochodzi do tego, ze ksiazki o
                      > kontrowersyjnej naturze nie kupuje juz placac kredyt karta, nie wiedzac, czy
                      > komus nie wpadlo do glowy kontrolowac mnie w ten sposob ... paranoja ? o nie.
                      > juz niedlugo bedziesz musiala oddac swoj odcisk prezesa przy wlocie do USA.
                      strach, strach

                      Widzisz - kolacze mi sie po glowie pytanie, czy jesli 'dobrzy' przejma
                      metody 'zlych', pozostana dobrzy? Czy jesli 'dobrzy' beda inwigilowac,
                      wylapywac emajle, czytac poczte, kontrolowac mysli i uczucia, tak jak to
                      robia 'zli', nadal beda 'dobrzy'?
                      Stare pytanie, ile mozna zrobic zlego w imie szlachetnych idei.
                      Jesli dodasz troche czerni do bieli, zrobi sie szara. Ale jesli dowalisz wiecej
                      czarnego, w koncu nikt nie bedzie mogl zobaczyc roznicy, bo biale stanie sie
                      czarne.

                      zet
                      • Gość: bazylia Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 23.07.04, 11:25
                        zupeln
                        ie poza g

                        lownym nurtem Twojej wypowiedzi{ "czy cel uswieca srodki"/
                        Twierdze iz Twoja wypowiedz traci na wiarygodnosci z chwila gdy powolujesz sie
                        na te nieszczesna recenzje Szczerby. jest ona bowiem zdecydowanie "po stronie
                        i na fali" poprawnosci politycznej nr 2
                        (numer jesen jest ta anty systemom, anty usa, antyrasistowska, progejowska ...
                        itd.)

                        Szczerba reprezentuje poprawnosc polityczna "wewnatrz systemowa". I
                        jakakolwiek logika by sie nie podpieral, jest rownie tendencyjny jak ...kazdy
                        z nas.

                        zyjemy w erze nachalnej demagogii, ktora stala sie narzedziem latwym do
                        opanowania ...tak jak komputery...

                        zamiast hasla "PC w kazdym domu" mozna przyjac : "PD w kazdej glowie"

                        patrzac z innej strony: zyjemy w erze totalnego indywidualizmu.I bardzo dobrze.
                        Szkoda tylko z,e "do swoich racji" probujemy przekonac innych(zamiast po prostu
                        mowic "o swoich racjach") . Jakze trudno wowczas oprzec sie pokusie
                        poslugiwania sie dmagogia..


    • Gość: az Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.magtel.net.pl 22.07.04, 23:12
      Twoje liczne posty świadczą o tym, że Ty Imagine wierzysz w jakieś światowe
      zmowy, spiski. Uważasz, że zło pochodzi od możnych ludzi tego świata. Uważasz,
      że ci możni manipulują przeciętnymi obywatelami. Czy się mylę?

      Nie wierzę w Św. Mikołaja.
      Nie wierzę w zło wyrządzane światu jedynie przez Busha, cyklistów i inne
      związki.
      Uważam, że zło rodzi się w licznych głowach ludzkich. To zło widać wokół.
      Myślę, że zło było, jest i jeszcze przez wieki będzie naturalnym towarzyszem
      człowieka. Rzecz w tym jak wielu ludzi będzie ludźmi złymi, a także w tym jak
      dobrzy ludzie reagować będą na zło.

      Kilka pytań:
      - czy systemy polityczne w krajach zwanych demokratycznymi są w istocie takimi
      systemami,
      - co sądzisz o obecnej kondycji świadomości ludzkości (mam tu na myśli poglądy
      ludzi na sprawy podstawowe, wolność, sprawiedliwość, odpowiedzialność),
      - jaki wpływ ma głos każdego z nas na los własny i los świata.

      PS. Bądź łaskaw pisać "Bush". Twoja pisownia "busz" sugerować może Twój
      osobisty niechętny stosunek do prezydenta USA, i że cała reszta Twoich poglądów
      o złożonośći świata jest jedynie pochodną właśnie tego stosunku.
      • owsiwujek Az, kiedy zaczniesz żreć te warzywa w końcu? 22.07.04, 23:16
        Wtedy kiedy zaczynasz czuc sie zdradzony i nie mozesz zapomiec pojawia sie
        kwestia wybaczenia. Jesli nie wybaczysz, zauwazysz nagle ze nie kochasz juz
        Swego Prezydenta. Nastepny krok to rozstanie i depresja. W tej chwili jeszcze w
        miare latwo mozesz wybaczyc, jesli tego nie zrobisz
        bedzie coraz trudniej.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • Gość: az Re: Az, kiedy zaczniesz żreć te warzywa w końcu? IP: *.magtel.net.pl 22.07.04, 23:39
          Nie czuję się zdradzonym przez Swego Prezydenta.
          W przypadku prezydentów, jak i w wielu innych przypadkach, występuje reguła:
          widziały gały co brały.
          Nie wierzę w bajki, że administracja amerykańska, i każda inna, pochodzą z
          otchłani kosmosu, i że zostały nasłane tu na Ziemię ambitnych, pracowitych,
          dobrych, wolnych, sprawiedliwych i odpowiedzialnych ludzi, przez tamtejszych
          cyklistów.

          Warzywa i ows(z)em wcinam. Ale nie nadużywam.

          Pozdrówka
            • owsiwujek Re: Az, kiedy zaczniesz żreć te warzywa w końcu? 23.07.04, 00:01
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > nie musisz wierzyc. tym lepiej dla tych, ktorym na tym zalezy. ale tez, jako
              > konsekwencja, nie moze uwazac, ze WIESZ .... zreszta przypatrujac sie takim
              > postawom jak twoja, w glowie sie maci jak mozna byc tak naiwnym ...
              > Imagine.
              A teraz przejdźmy do meritum. Oczywiście, nie zrozumiałeś mojego przesłania,
              postawionego w odpowiedzi na Twoje. Wróć do mojego postu początkowego i
              odszukaj fragmenty traktujące o konwencjonalnym charakterze
              pojęcia "wybaczenie" i wynikających z tego konsekwencjach oraz o postrzeganiu
              konfliktu zbrojnego jako pewnej całości, bez rozbicia na działania agresora,
              obrońcy i sałaty.
            • Gość: az Re: Az, kiedy zaczniesz żreć te warzywa w końcu? IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 00:06
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > nie musisz wierzyc. tym lepiej dla tych, ktorym na tym zalezy. ale tez, jako
              > konsekwencja, nie moze uwazac, ze WIESZ .... zreszta przypatrujac sie takim
              > postawom jak twoja, w glowie sie maci jak mozna byc tak naiwnym ...

              Na tak wysokim stopniu ogólności pozostaje mi tylko odwzajemnić zdanie o
              naiwności i wyrazić wątpliwość o Twojej WIEDZY.
              • owsiwujek Re: Az, kiedy zaczniesz żreć te warzywa w końcu? 23.07.04, 00:13
                Gość portalu: az napisał(a):

                > Gość portalu: Imagine napisał(a):
                >
                > > nie musisz wierzyc. tym lepiej dla tych, ktorym na tym zalezy. ale tez, j
                > ako
                > > konsekwencja, nie moze uwazac, ze WIESZ .... zreszta przypatrujac sie tak
                > im
                > > postawom jak twoja, w glowie sie maci jak mozna byc tak naiwnym ...
                >
                > Na tak wysokim stopniu ogólności pozostaje mi tylko odwzajemnić zdanie o
                > naiwności i wyrazić wątpliwość o Twojej WIEDZY.

                Jeśli zechcesz, bardzo proszę.
                Tym niemniej chcę Cię poinformować o swojej decyzji o zakończeniu tej naszej
                dyskusji. Szerzej o tym piszę tu:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14376166&a=14379851

        • Gość: az Prośba do Imagine'a IP: *.magtel.net.pl 22.07.04, 23:31
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > co ja mysle o kondycji ludzkiej swiadomosci ?
          > sorry, ale ... buahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha.
          > czytaj:
          > www.illuminati-news.com/index.htm

          Prosiłem o Twoje zdanie. O kilka Twoich odpowiedzi.
          Ponawiam prośbę.
      • Gość: Imagine odpowiadam IP: *.unl.edu 22.07.04, 23:43
        "Kilka pytań:
        - czy systemy polityczne w krajach zwanych demokratycznymi są w istocie takimi
        systemami,
        - co sądzisz o obecnej kondycji świadomości ludzkości (mam tu na myśli poglądy
        ludzi na sprawy podstawowe, wolność, sprawiedliwość, odpowiedzialność),
        - jaki wpływ ma głos każdego z nas na los własny i los świata.

        ***************
        -systemy polityczne w krajach potocznie nazywanych demokratycznymi z pozoru
        wygladaja na demokracje. w rzeczywistosci takimi nie sa. wybierasz tych,
        ktorzy i tak wybraliby sie sami, bez twojej pomocy. u wladzy sa zawsze
        przedstawiciele rodzin rzadzacych od tysiacleci na tej planecie. z malymi,
        nieistotnymi wyjatkami.
        -ludzie nie maja swych pogladow, co widac jak na dloni, ale trzeba sie tylko
        dokladnie poprzygladac. wiekszosc ludzi nawet nie chce, nie widzi potrzeby
        samodzielnego myslenia. generalnie tlum mysli tak jak tego chca przewodnicy
        tego tlumu.
        - twoj glos ma zasieg tylko lokalny i w tym zakresie cos mozesz zmienic. ale
        tylko do punktu, ktory nie jest zagrozeniem dla elity.
        Imagine.
        • Gość: az Re: odpowiadam IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 00:16
          > -systemy polityczne w krajach potocznie nazywanych demokratycznymi z pozoru
          > wygladaja na demokracje. w rzeczywistosci takimi nie sa. wybierasz tych,
          > ktorzy i tak wybraliby sie sami, bez twojej pomocy. u wladzy sa zawsze
          > przedstawiciele rodzin rzadzacych od tysiacleci na tej planecie. z malymi,
          > nieistotnymi wyjatkami.

          Co to znaczy "wybraliby sie sami"?
          Głosują jak im ktoś każe?

          Masz ludzi za barany?

          > -ludzie nie maja swych pogladow, co widac jak na dloni, ale trzeba sie tylko
          > dokladnie poprzygladac. wiekszosc ludzi nawet nie chce, nie widzi potrzeby
          > samodzielnego myslenia. generalnie tlum mysli tak jak tego chca przewodnicy
          > tego tlumu.

          Masz ludzi za barany?

          > - twoj glos ma zasieg tylko lokalny i w tym zakresie cos mozesz zmienic. ale
          > tylko do punktu, ktory nie jest zagrozeniem dla elity

          Rozumiem, że mój pojedynczy głos jest malutki. Ale jest. Jest ważny.
          Jak elita unika zagrożenia przeze mnie i innych?

          Masz ludzi za barany?
            • Gość: az Re: odpowiadam IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 01:42
              Gość portalu: Imagine napisał(a):

              > "Masz ludzi za barany ?" pyta az.
              >
              > - oczywiscie, ze nie wszystkich, ale wiekszosc to nieswiadome niczego barany.

              Kto jest baranem, a kto nim nie jest?
              Jak to się dzieje (jak to się stało), że "wiekszosc to nieswiadome niczego
              barany"?
              Czy jest możliwe osiągnięcie przez ludzkość stanu, w którym
              swierdzenie "wiekszosc to nieswiadome niczego barany" będzie nieprawdziwe?
                • Gość: az Re: odpowiadam IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 01:56
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > jest szansa. wszyscy ci zbaranieli musieliby chciec przestac byc baranami.
                  > ale tu jest problem. ten proces wymagalby pojscia odrobine dalej niz oficjalny
                  > paradygmat myslowy. to jest bolesne, czego przykladem jestes ty sam, azie.

                  Zanim ustosunkuję się do tych Twoich myśli Imagine, poproszę o odpowiedzi na
                  jeszcze dwa pytania, które zadałem w poprzednim poście:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=14346792&a=14380811
                • melanie Re: odpowiadam 23.07.04, 02:16
                  Ale przyznasz, imagine, ze polacy w tej baraniej masie jednak nie wypadaja
                  najgorzej. Historia pokazuje, ze tak do konca to nigdy nie dali sie upodlic i
                  zniewolic, jak np rosianie, niemcy(za czasow hitlera),i wiele innych narodow
                  czy tez twoi wspolziomkowie amerykanie wspolczesnie, dla ktorych to wszystko co
                  im powiedza w telewizji jest swiete.
                  A tak w ogole to sie zgadzam.
              • Gość: Imagine do aza IP: *.adsl.navix.net 23.07.04, 04:01
                duzo pytan zadajesz az. dam ci tylko niepoglebiony szkic odpowiedzi.
                widzisz, ja wychodze z pewnego punktu, ktorego nie moge ci (narazie) zdradzic.
                dlatego moze to byc tylko krotki szkic, jedno pociagniecie pedzla:
                baranami dla mnie sa ci, ktorzy nie kwestionuja powszechnie przyjetych pogladow,
                nie przygladaja im sie, nie zadaja pytan. jednak samo zadawanie pytan nie czyni
                niebaranem. trzeba je zadawac ciagle, kwestionowac wszystko, szukac odpowiedzi
                wszedzie i za wszelka cene. przyklad z ostatnich dni. Niejaki Hawkins oszukiwal
                caly swiat od 30 lat ze czarne dziury sa grobem dla jakiejkolwiek informacji
                wpadajacej do niej. Teraz, przyszedl po rozum do glowy i obwiescil swiatu, ze
                czarne chmury wyparowuja (w jaki sposob, niewiadomo)i w zwiazku z tym mozliwe
                jest odzyskanie informacji po jej wchlonieciu. I nie Hawkins jest baranem,
                tylko ci, ktorzy uwierzyli mu 30 lat temu. Przykladow moznaby mnozyc setki i
                tysiace. Widzisz, sa ludzie, ktorzy nie przestaja myslec i tak jak Hawkins
                nie przestaja poszukiwac. Jest cale pole niekonwencjonalnej wiedzy, w
                szczegolnosci na temat pochodzenia czlowieka, ze uszy deba staja i oczy
                przewracaja sie do wnetrza glowy. Niebaran potrafi poukladac ta zagadke w jedna
                calosc i nagle sie okazuje, ze i biblia miala racje i Darwin mial racje ale
                tylko do pewnego stopnia, gdyz brakujace ogniwa niestety nie ogladaja swiatla
                dziennego ale Z CALA PEWNOSCIA ISTNIEAJA. Barany nigdy w te terytoria sie nie
                zapedzaja, nazywajac, o zgrozo, tych, ktorzy tam zawitali ... baranami. Mysle,
                ze dalem ci choc troche satysfakcji ?
                Imagine.
                • Gość: az Re: do aza IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 10:35
                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > duzo pytan zadajesz az. dam ci tylko niepoglebiony szkic odpowiedzi.
                  > widzisz, ja wychodze z pewnego punktu, ktorego nie moge ci (narazie) zdradzic.
                  > dlatego moze to byc tylko krotki szkic, jedno pociagniecie pedzla:
                  > baranami dla mnie sa ci, ktorzy nie kwestionuja powszechnie przyjetych
                  pogladow
                  > ,
                  > nie przygladaja im sie, nie zadaja pytan. jednak samo zadawanie pytan nie
                  czyni
                  > niebaranem. trzeba je zadawac ciagle, kwestionowac wszystko, szukac odpowiedzi
                  > wszedzie i za wszelka cene. przyklad z ostatnich dni. Niejaki Hawkins
                  oszukiwal
                  >
                  > caly swiat od 30 lat ze czarne dziury sa grobem dla jakiejkolwiek informacji
                  > wpadajacej do niej. Teraz, przyszedl po rozum do glowy i obwiescil swiatu, ze
                  > czarne chmury wyparowuja (w jaki sposob, niewiadomo)i w zwiazku z tym mozliwe
                  > jest odzyskanie informacji po jej wchlonieciu. I nie Hawkins jest baranem,
                  > tylko ci, ktorzy uwierzyli mu 30 lat temu. Przykladow moznaby mnozyc setki i
                  > tysiace. Widzisz, sa ludzie, ktorzy nie przestaja myslec i tak jak Hawkins
                  > nie przestaja poszukiwac. Jest cale pole niekonwencjonalnej wiedzy, w
                  > szczegolnosci na temat pochodzenia czlowieka, ze uszy deba staja i oczy
                  > przewracaja sie do wnetrza glowy. Niebaran potrafi poukladac ta zagadke w
                  jedna
                  >
                  > calosc i nagle sie okazuje, ze i biblia miala racje i Darwin mial racje ale
                  > tylko do pewnego stopnia, gdyz brakujace ogniwa niestety nie ogladaja swiatla
                  > dziennego ale Z CALA PEWNOSCIA ISTNIEAJA. Barany nigdy w te terytoria sie nie
                  > zapedzaja, nazywajac, o zgrozo, tych, ktorzy tam zawitali ... baranami.
                  Mysle,
                  > ze dalem ci choc troche satysfakcji ?

                  Troszeczkę.
                  Plączesz się w zeznaniach.
                  Pochwalasz zadawanie pytań, szukanie odpowiedzi. Mi wytykasz zadawanie pytań, i
                  nazywasz mnie naiwnym.
                  Rozmawiamy o filmie Moore'a. Na tym tle rozważamy kondycję świadomości ludzi.
                  Uznajesz większość za barany.
                  W tym poście odchodzisz nieco od tematu wątku. Piszesz o czarnych dziurach i
                  brakujących ogniwach. To pasjonujące tematy. Zmienność teorii fizycznych czy
                  biologicznych jest faktem. Nie sposób ustalić prawdę od razu. Zwłaszcza w tych
                  zagadnieniach, o których tu piszesz. Skamieniałość poglądów niektórych
                  uczonych, w tym zwłaszcza tzw. akademickich, bywa przeszkodą.

                  Pytałem Cię o zwykłych ludzi, o ich zwykłe życie. Na tym polu nie dałeś mi
                  satysfakcji. Nie otrzymałem odpowiedzi na swoje pytania. Ponawiam prośbę o ich
                  udzielenie.
                  • malvvina jednak... 23.07.04, 10:45
                    ten "szczyt manipulacji" otrzymal Palme d'Or. Ktoz w tej komisji w Cannes
                    siedzi ? myslicie ze naiwniacy, barany i komunisci ?
                    Film ma walory - tak jak i wady
                    Walorem nie do odparcia jest fakt bycia JEDYNYM na rynku. Bo byc moze nie
                    wiecie ale ciezko jest o wolnosc ekspresji w usa.
                    Bede bardziej krytyczna gdy znajdzie sie ten Moore w konkurencji (i bardziej
                    spokojna tez ) - na razie jest kinowym glosem na puszczy.
                    Dziwne prawda ?
                    Powtarzam : film ma duza wade - gra na emocjach w sposob raczej prymitywny. I
                    duza zalete : instnieje.
                    • wykrywacz.klamcow Re: jednak... 23.07.04, 10:56
                      Jest sporo dokumentow politycznych, polecam program warszawskiego przegladu
                      filmow dokumentalnych. A ze jedyny akurat o Bushu? Widac dla innych nie byl to
                      zbyt interesujacy temat.
                      • malvvina Re: jednak... 23.07.04, 11:03
                        no wiec wlasnie jest tak jak powiedzialam - nie ma filmow (FILMOW)
                        dokumentarnych, o duzym miedzynarodowym zasiegu.
                        Z informacja o warszawskich programach nic nie zrobie
                        Mam takie we francji - oszczedze ci namiarow

                        co do tematu ktory nie interesuje innych ludzi :-))) pozwol ze sie usmiechne -
                        proby demagogii wywoluja mi taki efekt....
                        • wykrywacz.klamcow Re: jednak... 23.07.04, 11:21
                          Wiesz, na warszawskim przegladzie byly filmy dokumentalne o duzym
                          miedzynarodowym zasiegu. Nagradzane na miedzynarodowych festiwalach itd
                          itp :")))

                          > co do tematu ktory nie interesuje innych ludzi :-))) pozwol ze sie usmiechne -
                          > proby demagogii wywoluja mi taki efekt....

                          Powiedzmy - innych dokumentalistow. Gdyby to interesowalo, zapewne powstaloby
                          wiecej filmow na ten temat.
                    • Gość: az Re: jednak... IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 11:12
                      > ten "szczyt manipulacji" otrzymal Palme d'Or. Ktoz w tej komisji w Cannes
                      > siedzi ? myslicie ze naiwniacy, barany i komunisci ?

                      Trudno mówić o szczegółach, o nazwach (epitetach), ale tak myślę.

                      Widzisz Malwino, kilka lat temu władze Włocławka zakazały odbycia pewnej
                      demonstracji w tym mieście. Więc do Włocławka przyjechał poseł na Sejm
                      Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Lepper i poprowadził tę demonstrację wbrew
                      zakazowi, naprzeciw szpalerom policji. Włos mu z głowy nie spadł. Nadal jest
                      posłem (chyba wicemarszałkiem) i tworzy polskie prawo(?). Jego notowania są
                      bardzo wysokie.
                      Myślisz, że ten przykład zbyt odbiega od decyzji komisji z Cannes?
                      • malvvina Re: jednak... 23.07.04, 11:59
                        to nie ma w pl wolnosci manifestacji ???? eee, po co bylo wiec system
                        obalac ??? dla kilograma miesa i l'Oréal parce que je le vaut bien ????


                        na marginesie : nie widze zwiazku - meandry twojej mysli przekraczaja widac
                        moje mozliwosci intelektualne

                        > Widzisz Malwino, kilka lat temu władze Włocławka zakazały odbycia pewnej
                        > demonstracji w tym mieście. Więc do Włocławka przyjechał poseł na Sejm
                        > Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Lepper i poprowadził tę demonstrację wbrew
                        > zakazowi, naprzeciw szpalerom policji. Włos mu z głowy nie spadł. Nadal jest
                        > posłem (chyba wicemarszałkiem) i tworzy polskie prawo(?). Jego notowania są
                        > bardzo wysokie.
                        > Myślisz, że ten przykład zbyt odbiega od decyzji komisji z Cannes?
                  • malvvina pytania 23.07.04, 10:47

                    zadajesz pytania innym nie sobie. Ty (tak sie przedstawia twoja osoba w swietle
                    twych wypowiedzi) wiesz .


                    > Pochwalasz zadawanie pytań, szukanie odpowiedzi. Mi wytykasz zadawanie pytań,
                    • Gość: az Re: pytania IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 10:58
                      > zadajesz pytania innym nie sobie. Ty (tak sie przedstawia twoja osoba w
                      swietle
                      >
                      > twych wypowiedzi) wiesz .

                      Mylisz się.
                      Od dawna stawiam pytania również sobie. Na bazie obserwacji, doświadczenia
                      własnego i opinii innych ludzi znam odpowiedzi (rzecz jasna swoje) na wiele
                      pytań. Inaczej mówiąc, mam poglądy. Podaję je tutaj nie od dziś. Konfrontuję je
                      z poglądami innych ludzi.
            • malvvina cale stado baranow 23.07.04, 01:46

              I tu ponownie sie zgadzam z Imagine
              nie wycierajmy sobie buzi ladnymi slowami - poziom swiadomosci spoleczenstwa i
              takie tam to ladnie brzmi ale ale ale ...


              > - oczywiscie, ze nie wszystkich, ale wiekszosc to nieswiadome niczego barany.
              > Imagine.
              >
              • Gość: az Re: cale stado baranow IP: *.magtel.net.pl 23.07.04, 02:26
                malvvina napisała:

                >
                > I tu ponownie sie zgadzam z Imagine
                > nie wycierajmy sobie buzi ladnymi slowami - poziom swiadomosci spoleczenstwa
                i
                > takie tam to ladnie brzmi ale ale ale ...


                Imagine napisał: "generalnie tlum mysli tak jak tego chca przewodnicy
                tego tlumu."

                Kim, wedle Ciebie Malwino, są owi przewodnicy?
                Czego ci przewodnicy chcą?
                Skąd się ci przewodnicy biorą (wzięli)?

                Czy ludzie dają przyzwolenie na to, by myśleć tak jak owi przewodnicy chcą?
                • malvvina Re: cale stado baranow 23.07.04, 02:46
                  sam dales odpowiedz na nie postawione pytanie - barany wybieraja barana
                  przewodnika stada
                  ja tylko konstatuje
                  nie mam zamiaru poglebiac dlaczego jaka metoda i skad na co po co ten
                  przewodnik.
                  Tzn owszem poglebiac moge lecz z innym dyskutantem
                  sorry (nie , nie racze pisac po polsku , na)

                  PS w przypadku busza barany nic nie wybraly - upieram sie : to uzurpator
                  • ziemiomorze Re: cale stado baranow 23.07.04, 12:42
                    malvvina napisała:

                    > PS w przypadku busza barany nic nie wybraly - upieram sie : to uzurpator

                    Tyle, ze bunt przeciw uzurpatorowi nie jest jeszcze swiadectwem madrosci.
                    Buntuja sie (_takze, od razu zaznaczam - _takze_), ktorzy sa baranami, bo na
                    slepo i bez cienia refleksji podazyli za Moorem.

                    z.
                    • malvvina Re: cale stado baranow 23.07.04, 12:44
                      iiii moja droga, dzien w ktorym ja za kims podaze jeszcze nie nadszedl :-)))

                      > malvvina napisała:
                      >
                      > > PS w przypadku busza barany nic nie wybraly - upieram sie : to uzurpator
                      >
                      > Tyle, ze bunt przeciw uzurpatorowi nie jest jeszcze swiadectwem madrosci.
                      > Buntuja sie (_takze, od razu zaznaczam - _takze_), ktorzy sa baranami, bo na
                      > slepo i bez cienia refleksji podazyli za Moorem.
                      >
                      > z.
        • melanie Re: odpowiadam 24.07.04, 01:39
          Gość portalu: Imagine napisał(a):

          > -systemy polityczne w krajach potocznie nazywanych demokratycznymi z pozoru
          > wygladaja na demokracje. w rzeczywistosci takimi nie sa. wybierasz tych,
          > ktorzy i tak wybraliby sie sami, bez twojej pomocy. u wladzy sa zawsze
          > przedstawiciele rodzin rzadzacych od tysiacleci na tej planecie. z malymi,
          > nieistotnymi wyjatkami.
          ____________________________
          Pieniadze, stanowiska, autorytet, wladza - to wszystko to sa tylko zewnetrzne
          atrybuty zniewolenia. Prawdziwy instrument to strach. Strach oto co czyni z
          ludzi baranow.


          • Gość: az Re: odpowiadam IP: *.magtel.net.pl 24.07.04, 12:24
            > Pieniadze, stanowiska, autorytet, wladza - to wszystko to sa tylko zewnetrzne
            > atrybuty zniewolenia. Prawdziwy instrument to strach. Strach oto co czyni z
            > ludzi baranow.

            Kto i jak posługuje się instrumentem strachu w celu zniewolenia?
    • wykrywacz.klamcow Re: Fahrenheit 9/11 23.07.04, 09:28
      Wiesz, mmie zastanawia czemu w filmie o tak znaczacym tytule nie ma ni slowa o
      terroryzmie itp.
      O ile nie popieram metod Busha, metody Moore'a rowniez mi nie pasuja.

      Twoje komentarze na temat tych co "maja otwarte glowy i nie daja sie
      zmanipulowac" mozna skomentowac jednym haslem - "dysonans poznawczy".
      Prawda (jaka by nie byla) zawsze przegra z wiara. Co widac na zalaczonym
      obrazku. :/
      • Gość: Imagine Re: Fahrenheit 9/11 IP: *.unl.edu 23.07.04, 15:11
        malo wiesz wykrywaczu. klamcow na temat zakulisowej buszowej reality. szukaj a
        znajdziesz. nie trudno o to. wystarczy zaguglowac troche. a dlaczego nie ma nic
        o terroryzmie ? o tym jest codziennie. ten film pokazal ci, kto stoi za tym
        wszystkim. nie wierzysz, nie musisz.
        Imagine.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka