Gość: oglądacz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.11.06, 14:58
To, myślę, coś w rodzaju parodii publicystyki telewizyjnej. Zgromadzeni w
studio to wszyscy, poza jedną osobą, czałonkowie tzw. TPPR. Towarzystwo
Popierania Partii Rządzących. Cudaczny to program, bo wszyscy mówią to samo
poza p. Walenciakiem, któremu nie jest łatwo, bo pozostaje sam na placu boju.
Czy taki program był do pomyślenia jeszcze parę miesięcy temu?
To samo jest w radiowej 1, tuż po południu. Tak samo działa program WIO w
TVP1. A w tym WIO prowadzący jest jednocześnie powołanym przez łobóz rządzący
na szefa radiowej 3. To jest piękny kwiatek z dziennikarskiej łączki.