Dodaj do ulubionych

Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow...

21.09.07, 09:56
To sa rzeczywisci bohaterowie i dziwie sie,ze tak malo o nich
wiemy.Niemcy,ktorzy uwazaja ich za zdrajcow powinni calowac ziemie
po ktorej chodza tacy ludzie.Jeszcze kilka lat wojny i skonczyloby
sie likwidacja calego narodu niemieckiego.Tak proponowal Chuchil i
malo kto o tym pamieta,historycy pomijaja ta wypowiedz o
koniecznosci kastrowania wszystkich mezczyzn niemieckich.Ja w
dalszym ciagu jestem za,bo w Niemcach cos drzemie i w kazdej chwili
moze sie obudzic.
Obserwuj wątek
    • bezportek Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 22.09.07, 00:00
      Pomysl Churchila byl bez sensu od samego poczatku. Niemieckie
      kobiety z samej swej narodowej natury bedace sklonnymi do handlowego
      traktowania seksu, zapladniane byly masowo przez wojska okupacyjne,
      zarowno sowieckie jak i aliantow zachodnich. Nie dalbym glowy, czy i
      paru polskich zolnierzy nie dolozylo sie do tej populacji genowej.
      Zreszta - nie bez efektu. Wystarczy porownac zdjecia Niemek z lat
      30' i 50' - kolosalna poprawa! To samo, nawiasem mowiac,
      zaobserwowano w Polsce, Francji i w tej czesci sojuza, gdzie
      Wehrmacht podrasowal tubylcze stado. Wojna przyniosla wiele dobrego
      jesli chodzi o wyglad dziewczyn na ulicy, zwlaszcza pod latarniami.
      • Gość: seroo1 Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 10:07
        Jakze malowniczo i beztrosko wygląda to w Twoim opisie. Jak kiedyś
        dorośniesz, to spróbuj sobie wyobrazić owo "podrasowanie genów
        tubylczego stada", jak to poetycko ująłeś, z punktu widzenia, albo
        raczej odczuwania, podmiotów owego masowego zapładniania. Rozumiem,
        że żal Ci, iż wojna ominęła Twoje pokolenie i nie dane Ci było
        poj..ać sobie to tu, to tam...Zawsze możesz wykorzystać seksualnie
        jakieś dziecko, potem się go "pozbyć" i po trafieniu do "więźnia"
        będziesz miał przez resztę życia namiastkę owej nieodżałowanej dla
        Ciebie wojny z punktu widzenia o jakim ja mówię... Mimo wszystko
        lepiej dorośnij i nie rozpowszechniaj więcej swoich mało odkrywczych
        przemyśleń.

        bezportek napisał:

        > Pomysl Churchila byl bez sensu od samego poczatku. Niemieckie
        > kobiety z samej swej narodowej natury bedace sklonnymi do
        handlowego
        > traktowania seksu, zapladniane byly masowo przez wojska
        okupacyjne,
        > zarowno sowieckie jak i aliantow zachodnich. Nie dalbym glowy, czy
        i
        > paru polskich zolnierzy nie dolozylo sie do tej populacji genowej.
        > Zreszta - nie bez efektu. Wystarczy porownac zdjecia Niemek z lat
        > 30' i 50' - kolosalna poprawa! To samo, nawiasem mowiac,
        > zaobserwowano w Polsce, Francji i w tej czesci sojuza, gdzie
        > Wehrmacht podrasowal tubylcze stado. Wojna przyniosla wiele
        dobrego
        > jesli chodzi o wyglad dziewczyn na ulicy, zwlaszcza pod latarniami.
        • Gość: Miś Przekleństwo nacjonalizmu, zwierzęcych instynktów IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 03.10.07, 14:46
          Problem moralny - czy Niemiec walczący przeciwko hitlerowskiej armii
          usiłującej podbić świat to bohater lub zdrajca, jest wynikiem
          nacjonalizmu popularnego w wielu krajach. Ludzie, podobnie jak
          zwierzęta stadne, walczą i zabijają ludzi z innego narodu, innego
          plemienia, innego stada. W efekcie tego instynktu stadnego w
          Rwandzie Hutu zamordowali blisko miliona Tutsi, w Europie hitlerowcy
          zamordowali 6 mln Żydów itd.

          W tych i poprzednich wyborach kilka partii politycznych wykorzystuje
          polski nacjonalizm do zdobycia głosów. Polscy nacjonaliści obrażają
          się gdy im powiedzieć, że zwierzęce instynkty stadne dominują w nich
          nad intelektem mówiącym im, że ludzie innych narodowości to takie
          same istoty ludzkie jak oni sami. Nawet wykształcenie biologiczne
          nie pomaga - świadczy o tym przykład prof. dr hab. Macieja
          Giertycha, przedstawiciela rodziny prominentnych polskich
          nacjonalistów.
          • Gość: Miś Film Nowhere in Africa IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 03.10.07, 14:58
            W 2001 roku nakręcono bardzo dobry film "Nowhere in Africa" (German:
            Nirgendwo in Afrika). Przedstawia on przypadek rodziny niemieckich
            Żydów, któzy uciekli w 1938 roku do Kenii. Wolter zaciąga się do
            brytyjskiej armii i walczy z hitlerowcami. Po wojnie wracają do
            Niemiec gdzie Walter, prawnik z wykształcenia zostaje sędzią w
            powojennych Niemczech. Dobrze byłoby gdyby ten film został pokazany
            w Polsce. Większa część filmu to pokazanie adaptacji ich rodziny w
            Afryce oraz interakcja między nimi i czarnymi oraz białymi stałymi
            mieszkańcami Kenii. Polscy rasiści zobaczyliby może, że ludzie o
            czarnym kolorze skóry to też ludzie.
            • fyrlok Re: Film Nowhere in Africa 03.10.07, 18:27
              > Przedstawia on przypadek rodziny niemieckich Żydów,

              No, powiedzmy dokladniej: niemiecko-zydowskich Gornoslazakow.

              pozdr

            • brumowski Re: Film Nowhere in Africa 03.10.07, 23:41
              Komm, ten film przecież był w Polsce, on dostał nawet Oskara za najlepszy film
              nieanglojęzyczny.
              Oglądałem go przedwczoraj, z DVD dodawanego do "Przekroju"
              • Gość: Miś Jaki jest polski tytuł Nowhere in Africa ? IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 05.10.07, 13:14
                brumowski napisał:
                > Komm, ten film przecież był w Polsce, on dostał nawet Oskara za
                > najlepszy film nieanglojęzyczny.
                > Oglądałem go przedwczoraj, z DVD dodawanego do "Przekroju"

                To prawda, że dostał amerykańską nagrodę Oskara w 2002 roku.
                A jaki jest polski tytuł Nowhere in Africa? Nie ma o nim wzmianki w
                polskiej wersji Wikipedia, dlatego sądziłem, że nie dotarł on do
                Polski.
                • Gość: jozefk Re: Jaki jest polski tytuł Nowhere in Africa ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.07, 15:26
                  Polski tytuł to "Nigdzie w Afryce"
                  nigdzie.w.afryce.filmweb.pl/
        • bober0 Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 03.10.07, 16:14
          Zapomnijmy o stary urazach, wojna była 30 lat temu.
          • fyrlok Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 03.10.07, 18:28
            > wojna była 30 lat temu.

            ??!

            Chyba naprawde niejedno zapomniales, hihi.
        • fyrlok Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 03.10.07, 18:26
          Nawet polskie slowo "kutas" jest .... tureckie! :)
        • j-k tak poza tematem...:) 05.10.07, 12:53
          masz jakies uczulenie na punkcie seksualnego wykorzystywania dzieci?
          ciegle zaczepiasz o ten temat...
        • ylemai heterozygotyczność populacji 05.10.07, 13:06
          Narzekaj sobie humanisto ile chcesz, reguł genetyki nie zmienisz. Chów wsobny
          nie służy urodzie.
      • fyrlok Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 03.10.07, 18:25
        Tee, bezportek - a przez Polske, to Ruscy nie przeszli.

        Jak tak dzisiaj patrze na te polskie buzie,
        to czesto moze sie wydawac, ze w 3/4,
        to turecko-rosyjskie mieszanki.
        Przyklady? - no chocby Michalczewski czy Kwasniewski, hehe.
      • old.european Re: Kastrowanie Niemcow - zbedna fatyga 03.10.07, 20:52
        bezportek napisał:

        > Pomysl Churchila byl bez sensu od samego poczatku. Niemieckie
        > kobiety z samej swej narodowej natury bedace sklonnymi do
        handlowego
        > traktowania seksu, zapladniane byly masowo przez wojska
        okupacyjne,
        > zarowno sowieckie jak i aliantow zachodnich. Nie dalbym glowy, czy
        i
        > paru polskich zolnierzy nie dolozylo sie do tej populacji genowej.
        > Zreszta - nie bez efektu. Wystarczy porownac zdjecia Niemek z lat
        > 30' i 50' - kolosalna poprawa! To samo, nawiasem mowiac,
        > zaobserwowano w Polsce, Francji i w tej czesci sojuza, gdzie
        > Wehrmacht podrasowal tubylcze stado. Wojna przyniosla wiele
        dobrego
        > jesli chodzi o wyglad dziewczyn na ulicy, zwlaszcza pod latarniami.

        Sa kraje, gdzie wojska czesto maszerowaly. Dzis niejeden
        obcokrajowiec powie, ze znalazl tam cos na swoj gust.
      • jogibaboo Gwałcenie kobiet podbitych plemion 05.10.07, 12:42
        od tysięcy lat należało do jednych z wielu korzyści, jakie osiągali żołnierze
        walczących armii. A gdyby Hitler w 1941 roku nie ubiegł Stalina, to w
        dzisiejszej Europie 2/3 ludzi mówiłoby po rosyjsku i miało skośne oczy i
        kałmuckie rysy.
    • zigzaur Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 03.10.07, 08:12
      Niemcy walczyli w tej wojnie także po innej stronie. Był taki generał pisany po
      rosyjsku Maks Riejtier na przykład. Byli też bardzo liczni Rosjanie walczący po
      stronie niemieckiej.
    • Gość: robert wrodzy cudzoziemcy???????? IP: *.cos2.cable.ntl.com 03.10.07, 09:32
      Panie autorze enemy aliens to chyba wrodzy sprzymierzency (alianci) a nie
      cudzoziemcy - wstyd troszke takie pierdoly pisac
      • Gość: Otis Tarda A jednak. IP: *.net.autocom.pl 03.10.07, 09:51
        W oryginale stoi jak byk "enemy aliens". Może należałoby to tłumaczyć jako
        "cudzoziemcy (aliens) pochodzący z obozu wroga (enemy)?"
        • Gość: seroo1 Jakkolwiek by nie podchodzić do "enemy aliens" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 09:59
          widać jak wiele krzywd niosą ze sobą poczynania tego czy innego
          oszołoma nawołującego do jedynie słusznych, ostatecznych rozwiązań.
          Dlatego pamiętajcie o 21 października i namawiajcie wszystkich,
          kogokolwiek znacie lub poznać możecie do konieczności usunięcia w
          tym dniu z naszego zycia radykałów...
      • Gość: makumba Re: wrodzy cudzoziemcy???????? IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.07, 10:23
        enemy aliens to wrodzy obcy,o podobnie, nie ma co się czepiać. alianci to
        allies, wystarczy grać w medal of honour i oglądac filmy z weaver. fajny
        artykuł, propsy
      • Gość: yhwh Re: wrodzy cudzoziemcy???????? IP: 212.160.172.* 03.10.07, 13:27
        aliens to obcy
        a alianci to allies
      • Gość: Mr Stanford robercik IP: *.aster.pl 03.10.07, 14:39
        jak g... wiesz to się nie wyrywaj do zawstydzania znakomicie
        tłumaczącego autora

        po prostu uprzejmie podaj swoją idiotyczną wersję z zapytaniem czy
        się może mylisz co do tego że aliens to sprzymierzeńcy, a mylisz się
        bardzo

        wtydzić się niewiedzy swej nie musisz, ale tonu swojego- wypadałoby
      • Gość: Kagan Alien=Obcy; Ally=Sprzymierzeniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:14
        Alien to obcy, cudzoziemiec
        Ally to sprzymierzeniec
        Przynajmniej wedlug prof. Stanislawskiego i jego slownika angielsko-
        polskiego wydanego w Londynie w roku 1947, a wydrukowanego w Czeskim
        Cieszynie. I nie sadze raczej, aby te slowa zmienily fundamentalnie
        znaczenie od roku 1947...
        • sklis Re: Alien=Obcy; Ally=Sprzymierzeniec 05.10.07, 15:45
          Też mi się wydawało, że powinno być "allies", ale książka rzeczywiście ma tytuł
          "The King's Most Loyal Enemy Aliens"
          (www.amazon.co.uk/Kings-Most-Loyal-Enemy-Aliens/dp/0750947004)
          • kagan-owski Re: Alien=Obcy; Ally=Sprzymierzeniec 05.10.07, 19:19
            Po prostu tytul po polsku brzmi:
            "Obcy z obozu wroga, ktorzy byli najbardziej lojalni wobec Krola".
            Niestety, czesto angielski tytul nie da sie krotko i zwiezle
            przetlumaczyc na polski bez utraty sensu i odcieni znaczenia...
        • Gość: sar enemy aliens IP: *.acn.waw.pl 05.10.07, 18:49
          en.wikipedia.org/wiki/Enemy_alien
          "Enemy alien" to termin prawniczy, w USA wprowadzony w roku 1798 (Alien Enemies
          Act). Dotyczył cywili przebywających na terenie USA mających obywatelstwo
          jednego z krajów będących w stanie wojny z USA. W trakcie II wojny światowej
          byli to głównie Japończycy i Włosi. Wobec nich wymagano posiadania tzw. "Enemy
          Alien card" i comiesięcznego kontaktu z władzami.
    • gelimer Zauważcie, że Niemcy nie czynią z nich bohaterów. 03.10.07, 10:26
      Uważają, że ojczyzna jest ojczyzną, nie ważne pod jaką władzą.
      • bosman_plama Re: Zauważcie, że Niemcy nie czynią z nich bohate 03.10.07, 10:36
        gelimer napisał:

        > Uważają, że ojczyzna jest ojczyzną, nie ważne pod jaką władzą.

        Moim zdaniem oni walczyli za ojczyznę, starając się uwolnić ją z rąk faszystów,
        niosących Niemcom zgubę. Dla mnie oni są bohaterami, a nie Stauffenberg, któremu
        Hitler zbrzydł, gdy Niemcy zaczęły przegrywać wojnę.
        Zresztą,
        • gelimer Dle mnie też, ale dla Niemców nie. 03.10.07, 11:57
          Oni po prostu uważają, że ojczyzna jest ojczyzną bez względu na to
          kto nią włada.
          • Gość: dd Re: Dle mnie też, ale dla Niemców nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:01
            A słyszałeś np. o von Stauffenbergu, rodzeństwie Scholl???
            To ich imieniem są nazywane ulice, szkoły i place w Republice Federalnej
            Niemiec, a nie Goebelsa czy Goeringa.
            • Gość: Kagan Re: Dle mnie też, ale dla Niemców nie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:21
              I co z tego? Nazywali by nadal Adolf Hilter Platz i Herman Goering
              Strasse, gdyby Hitler wygral wojne. A tak to Niemcy maja zastepczych
              pseudobohaterow - junkrow-tchorzy, ktorzy chcieli utrzymac Polske
              pod butem niemieckim zastepujac Hitlera np. marszalkiem Rommelem i
              poddajac sie na zachodzie, aby uratowac zdobycze na wschodzie...
        • Gość: Kagan Re: Zauważcie, że Niemcy nie czynią z nich bohate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:17
          Popieram w 100%. Stauffenberg popieralby do konca zycia Adolfa,
          gdyby ten ostani wygral wojne. A tak to chcial on ratowac co sie da,
          eliminujac nieudolnego juz Adolfa i zastepujac go wcale dla Polakow
          nie lepsza junta antypolskich, niemieckich generalow, aby Polska
          byla nadal pod zaborem Pruskim... :(
          • fyrlok Re: Zauważcie, że Niemcy nie czynią z nich bohate 03.10.07, 18:34
            A np. o takim szefcu czy zegarmistrzu w Bawarii
            zapomniales, co to podlozyl wlasna bombke w Holbräuhaus`ie ?

            dobrowolnie, z czystego patryjotyzmu, samodzielnie,
            bez ideologii, bez organizacji, nawet bez nienawisci
            tylko, zeby "zabic tyrana i uwolnic ludzkosc"
            przgotowania: kilka miesiecy

            zaplacil zyciem..... czesc Jego pamieci!
            • 1410_tenrok A Willy Brandt? 04.10.07, 00:09
              Przecież też walczył przeciw hitlerowi w Norwegii. I został wielkim
              niemieckim politykiem.
              Ci, którzy zdecydowali sie walczyc przeciw hitlerowi, to
              bohaterowie. Walczyli przeciw tyranowi i walczyli przeciw swoim
              rodakom.
              • kagan-owski Re: A Willy Brandt? 05.10.07, 19:27
                Niestety, byl On ciagle atakowany w Niemczech przez CALA tamtejsza
                prawice. Kiedy mieszkalem w Kolonii na poczataku lat 1980tych
                (Brandt nie byl wtedy juz dawno kanclerzem), ciagle widzialem w
                kioskach mnostwo pisemek, atakujacych go (na ogol na pierwszej
                stronie, wiec moglem sie zorientowac o co chodzi nie kupujac tych
                szmatlawcow), wymyslajacych mu od zdrajcow ojczyzny,
                kryptokomunistow itd. Nie kto inny, a niemiecka prawica podlozyla mu
                przeciez swinie w postaci sekretarza, o ktorym wiadomo bylo
                wywiadowi RFN (opanowanemu wowczas, jak zreszta i dzis, przez bylych
                agentow SD i ich uczniow) ze jest szpiegiem radzieckim, aby sie
                pozbyc Brandta ze stanowiska szefa rzadu... Niestety, denazyfikacja
                Niemiec byla zartem, i teraz Niemcy placa za to cene braku
                wiargodnosci za granica... :(
            • kagan-owski Re: Zauważcie, że Niemcy nie czynią z nich bohate 05.10.07, 19:21
              Mial pewnie dobre intencje, ale nimi jest przeciez pieklo
              wybrukowane...
      • Gość: z boku Re: Zauważ, ze uczynili - i to jak ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 00:35
        wybierajac na kanclerza RFN Willy Brandta ( Karl Herbert Frahm ), z
        cala swiadomoscia tego co robil on w czasie wojny.
        facet pozostal zresza recydywista - jako kanclerz Niemiec ukleknal
        przed pomnikiem bohaterow getta w W-wie, kajajac sie za zbrodnie
        popelnione w imieniu jego ojczyzny, a takze uznal , w imieniu swojej
        ojczyzny , polskie granice zachodnie - czyli usankcjonowal prawnie
        utrate ziem ojczystych milionow Niemcow. facet byl konsekwentnym
        zdrajca w Twoim ( ? ) rozumieniu, ale cieszyl sie ogromnym
        szacunkiem ludzi - o czym swiadczyla chociazby spontaniczna feta,
        ktora urzadzili mu berlinczycy w 1989 r po obaleniu muru.
        Tak a propos - z twierdzenia, ze ojczyzna jest jest ojczyzna pod
        kazda wladza nic rozsadnego nie wynika .
        To jest alibi dla wszystkich skur.. synow depczacych ogolnoludzkie
        wartosci za pomoca stadnego patriotyzmu. Stalin i Hitler to 2
        najbardziej odrazajace przyklady instrumentalnego traktowania tego
        hasla, ale bylo ich wiecej.
    • Gość: w Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 11:01
      w sumie podobna sytuacja, była później w Polsce - szpiegujący dla Amerykanów
      Polacy. Jeden powie - zdrajca, drugi - bohater.
    • Gość: olo Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohaterem IP: *.82-134-94.bkkb.no 03.10.07, 11:02
      Moze ta opisana sytuacja pozwoli niektorym ludziom w Polsce zrozumiec jak duzym
      bohaterem byl Pan pulkownik Kuklinski... mam przynajmniej taka nadzieje :-)
      pozdrawiam.
      • Gość: Uli Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate IP: 62.172.234.* 03.10.07, 12:33
        Kuklinski skladal przysiege i byl polskim zolnierzem co czyni go zwyklym
        zdrajca. Oni nikomu nie przysiegali i poprostu wybrali swoja strone w czasie
        wojny jako obywatele potem zolnierze. Dwie rozne sprawy. Nie porownuj tez
        ucieczki przed komunizmem do ucieczki przed faszyzmem.
        • Gość: olo Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate IP: *.bb.online.no 04.10.07, 00:10
          Wielu polskich obywateli wcielono do Wermahtu w czasie II WS, skladali tam
          przysiege na wiernosc Adolfowi... a jednak gdy mieli okazje to przechodzili na
          strone aliantow, nazwiesz ich tez zdrajcami? Przeciez zlamali przysiege...
          Wszyscy ci krytycy Kuklinskiego przewaznie nic dla Polski nie zrobili i nic nie
          zrobia... male ludziki nie potrafiace podjac trudnych decyzji gdy nadchodzi
          czas, zawsze beda plynac z pradem... pozdrawiam :-)
          • Gość: Uli Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.10.07, 20:42
            Czyli Kukliński był wcielony na siłe do polskiej armii...? To był jego swiadomy
            wybór wiec te wszystkie "patetyczne porównania" to stek bzdur. Tak jak towarzysz
            "Suworow".
      • Gość: Kagan Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:22
        Kuklinski zdradzil Polske dla USA, ktore juz wowczas skompromitowalo
        sie agresja i brudna wojna w Wietnamie...
        • Gość: olo Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate IP: *.bb.online.no 04.10.07, 00:12
          Dziecko myla ci sie daty i czas, wiem, ze krytyka USA jest modna, ale moze forum
          gazety TRYBUNA bedzie dla ciebie lepsze. Powinienes tam zajrzec :-), pewnie sie
          nie rozczarujesz :-). Pozdrawiam.
          • kagan-owski Re: Niektorzy zrozumieja, ze Kuklinski byl bohate 05.10.07, 19:31
            Nie moja wina, ze Kuklinski poszedl za zapachem "zielonych"...
            Polsce nic wtedy nie grozilo ze strony ZSRR poza "braterska pomoca"
            a la Czechoslowacja w roku 1968 (mniej ofiar niz ginie codziennie na
            drogach). Hitler zas zniszczyl Niemcy i zamordowal miliony Niemcow,
            nie liczac Zydow, Cyganow, Polakow, Rosjan czy Jugoslowian. Taka to
            roznica miedzy zdrada Ojczyzny a walka z Tyranem zagrazajacym calej
            Ludzkosci.
            (almost)60 years young baby
    • piotrek20074 Znów wybielanie niemców przez GW 03.10.07, 11:10
      niemcy to mordercy.
      • Gość: wiwi Re: Znów wybielanie niemców przez GW IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.07, 11:30
        A francuzi ,holendrzy , hiszpanie, a przede wszyskim anglicy to niby
        co.Mordowanie innych nacji nie jest mordem!!!
      • Gość: uff Re: Znów wybielanie niemców przez GW IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.07, 12:43
        Najgorsi to są zdrajcy działajacy na szkodę wlasnego narodu.Po owocach ich
        poznacie, kiedy będziesz niewolnikiem we własnym kraju, a rzadzić będą
        inni.Niekorzystne ustawy, sprzedaż majątku narodowego,niefrasobliwość w
        wydawaniu pieniędzy i zadlużanie kraju.Kapitalistyczny bandyta ma w zanadrzu
        paszport i może sobie pozwolić na zdradę, lub kupowanie popularności, i
        przekupywanie decydentów.
        • de_oakville Bohaterowie albo zdrajcy? 03.10.07, 13:13
          Raczej ludzie nienormalni. Pochwalam ich za to, ze nie chcieli walczyc po
          stronie Hitlera, ale rownoczesnie ganie za to, ze walczyli przeciwko swoim
          wlasnym rodakom. Powinni raczej wyjechac do kraju neutralnego i trzymac sie od
          wszystkiego z daleka, zyczac jednak zwyciestwa aliantom.
          Wtedy byliby to bohaterowie. Tylko czy takie rozwiazanie bylo wtedy mozliwe?
          Jesli nie, to trudno mi ich oceniac, nie wiem.
          • Gość: Kagan Re: Bohaterowie albo zdrajcy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:23
            Zyczylbys sobie "de oakville" zwyciestwa Hitlera?
          • chrisraf Re: Bohaterowie albo zdrajcy? 03.10.07, 18:24
            Tak, takie rozwiazanie bylo mozliwe. Miedzy innymi Szwajcaria i
            Szwecja przyjmowaly uchodzcow z Niemiec.
            • kagan-owski Re: Bohaterowie albo zdrajcy? 05.10.07, 19:33
              Szwajcaria podczas II WS byla bankierem Niemiec, a szwecja
              zaopatrywala Niemcy w rude zelaza. Oba te kraje dostarczaly tez
              Niemcom wysokiej klasy uzbrojenie...
          • j-k Byli bohaterami, walczyli o Wolne Niemcy. 05.10.07, 12:50
            podobnie jak Willy Brandt. Nie bylo bowiem innej drogi do obalenia
            rezimu narodowo-socjalistycznego, jak walka z nim.
            Waczyli nie przeciw Niemcom, lecz dla Niemiec.
            Wolnych i demokratycznych.

            Podonie jak Pulkownik Kuklinski walczyl o Wolna Polske.
            • kagan-owski Re: Byli bohaterami, walczyli o Wolne Niemcy. 05.10.07, 19:34
              Nie myl Bohatera (Brandta) ze zdrajca Kuklinskim...
              • j-k Re: Byli bohaterami, walczyli o Wolne Niemcy. 05.10.07, 20:42
                Bohaterem byl i Brandt
                i Kuklinski

                i jeden i drugi zdradzil swoj (totalitarny) kraj
                dla dobra wolnosci i demokracji.
                • Gość: z boku Re: pomylka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 00:44
                  istotna roznica polega na tym, ze Kuklinski bral za to kase .
                  byl oplacanym szpiegiem.
                  Brandt nie byl niczyim agentem - w tym sensie nie zdradzil wlasnego
                  kraju, po prostu walczyl z rezimem , ktory sie tam zainstalowal -
                  wszystko transparentnie i bez korzysci osobistych
    • Gość: Das Reich Jacy bohaterowie?! Zwykli zdrajcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 13:07
      j.w.
    • Gość: bf109 Każdy kraj miał takich "patriotów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 13:23
      W czasie wojny po stronie aliantów walczyło mniej więcej tyle samo
      francuzów co po stronie niemców, milion rosjan służyło w wojskach
      Własowa, ukraińcy w ogóle walczyli dla każdego kto akurat był w
      pobliżu, nie będę już nawet mówił o narodowych legionach ss.
      Dobrze też że ktoś przypomina dzielnym anglikom że sami Hitlera nie
      pokonali. Amen
      • chrisraf Re: Każdy kraj miał takich "patriotów" 03.10.07, 18:28
        W czasie wojny po stronie aliantów walczyło mniej więcej tyle samo
        > francuzów co po stronie niemców,

        Trafnie ujete, ale troche przesadzone. ;)

        milion rosjan służyło w wojskach
        > Własowa,

        Ok. miliona bylych obywateli sowjeckich walczylo w szeregach armii
        niemieckiej. Tak samo jak Hindusi, Walonczycy, Hiszpanie, Dunczycy,
        Norwedzy i inni. Jednak w oddzialach gen. Wlasowa sluzylo jedynie
        kilka tysiecy.
    • pynky Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 03.10.07, 14:14
      jakie bohaterstwo? raczej tragedia, przecież oni walczyli przeciwko własnym
      rodakom, którzy służyli w wermachcie (normalne wojsko) - nie wszyscy Niemcy
      należeli do SS tej zbrodniczej organizacji, jak usiłuje wmówić nam kaczyński.
      wiec raczej należy im współczuć, bo znaleźli się w trudnej sytuacji, bo na pewno
      zabili paru Niemców co nie popierali Hitlera, tylko walczyli w swoim rodzimym
      wojsku.
      • Gość: Feldfebel Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater IP: 83.238.100.* 03.10.07, 15:28
        Wehrmacht to normalne wojsko ? Z taką ilością zbrodni wojennych na koncie ?
        • Gość: Kagan Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:26
          Byl kiedys jeden taki Sekretarz Generalny ONZ i Prezydent Austrii,
          ktory beknal wlasnie za wojenne zbrodnie owego rzekomo tylko
          rycerskiego Wechramachtu. Wehrmacht oslanial miejsca kazni,
          dokonywanych przez SS, co czyni go aktywnym wspolnikiem zbrodni
          nazistowskich...
          • pynky Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 04.10.07, 00:08
            ja nie mówię że byli niewinni, mówię tylko , że byli przede wszystkim formacją
            wojskową, a nie taką stworzoną do eksterminacji ludności jak oddziały nkwd albo
            ss i że w wermachcie, służyli w dużej większości normalni Niemcy, co trudno
            powiedzieć o członkach SS - i w końcu SS zostało uznane po wojnie za organizacje
            zbrodnicza a wermaht nie
            • kagan-owski Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 05.10.07, 19:16
              OK. Ale bedac Niemcen wstydzil bym sie tego, co Wermacht robil
              podczas wojny...
          • Gość: frendas Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater IP: *.lei3.cable.ntl.com 06.10.07, 09:31
            i mordowal ludnosc cywilna po powstaniu w Warszawie
      • chrisraf Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 03.10.07, 18:30
        nie wszyscy Niemcy
        > należeli do SS tej zbrodniczej organizacji, jak usiłuje wmówić nam
        kaczyński.

        Na tym miejscu nalezy zauwazyc, ze nawet "fachowcy" nie rozrozniaja
        Waffen-SS od Totenkopf-SS. :(
        • pynky Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 04.10.07, 00:00
          a po co rozróżniać skoro wszystko składa się w jedną całość do waffen SS należał
          przecież Günter Grass czyli wiadomo niemiecki zbrodniarz:)
    • loppe Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. 03.10.07, 14:34
      Zdumiewa przede wszystkim że tych potencjalnych szpiegów i
      sabotażystów Brytyjczycy nie internowali - tak jak USA Japończyków
      mieszkających na terenie USA po 1941
    • poglodzio Re: Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohater 03.10.07, 15:34
      zdecydowanie bohaterzy
    • Gość: Staszek Wiraszka Anson ma 58 lat; wojna skonczyla sie 62 lata temu IP: *.dsl.bell.ca 03.10.07, 15:42
      ..."Kiedy wybuchła wojna czuliśmy, że dotyczy ona tak samo nas, co
      i każdego innego - mówi z silnym niemieckim akcentem 58-letni
      Anson"... Nie wiem kogo oni zatrudniaja w "Gazecie", ale skoro wojna
      skonczyla sie 62 lata temu, jak to jest mozliwe ze Anson ma tylko 58
      lat.
      • sklis nie 58, a 85 lat 05.10.07, 15:49
        teraz pasuje?
    • Gość: Kagan Takze Willy Brandt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 16:07
      Tak, ci Niemcy walczacy po stronie Aliantow (w tym przypadku W.
      Brytani) to byli prawdziwi bohaterowie, podobnie jak Willy Brandt,
      na ktorego jego "rodacy" naslali rosyjskich szpiegow, aby pozbyc sie
      jedynego (moze obok Schmidta) nienazistowskiego kanclerza w calej
      historii RFN.
      W Niemczech robi sie traz bohaterow z tchorzy, ktorzy bali sie
      poswiecic swe zycie dla zgladzenia Hitlera, a zapomina o prawdziwych
      bohaterach, czyli tych, co walczyli na serio z Nazizmem. No coz,
      odbija sie Zimna Wojna i czasy, gdy byli Nazisci dowodzili
      Bundeswehra za pelna zgoda USA, i kiedy to SS-Man von Braun byl
      ostoja NASA... :(
    • grogreg Bohater? Zdrajca? Kwestia koniunktury. 03.10.07, 17:44
      Dla nas, jak i wiekszosci cywilizowanego swiata jednoski SS sa formacja
      zbrodnicza.
      Czy aby na pewno?
      W Estonii czlonkom 20 dywizji grenadierow SS stawia sie pomniki.
      Co wiecej jej czlonkowie juz w latach 50 zostali zrehabilitowani a jej czlonkom
      przyznano status uchodzcow politycznych, to samo z 15 i 19 dywizja grenadierow
      SS (lotewskie). Na Lotwie skazano na 20 miesiecy wiezienia radzieckiego
      partyzanta za przyczynienie sie do zabicia lotewskiego eSeSmana.

      Wlasne podworko. Swierczewski. Patron szkol, legenda!!!.
      A teraz? Idiota (w ciagu paru dni wygubil - zgineli - prawie 10 000 zolniezy
      dowodzonej diwizji piechoty), zdrajca, kolaborant.... itd

      Teraz bohaterowie, jutro zdrajcy.... i odwrotnie.
    • chrisraf Po stronie niemieckiej walczylo ok. 1.000.000 osob 03.10.07, 18:18
      , bylych obywateli ZSRR. To byli zdrajcy, czy bohaterzy?
    • fyrlok Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. 03.10.07, 18:20
      > Jego blondwłosa matka była najczystszej krwi Aryjką.

      I to jest wlasnie angielska grubianska "poprawnosc".
      W normalnym kraju, tez w Niemczech, takie nibylepsze czasopismo
      tego by tak nie napisalo, a przynajmniej w krytycznym cudzyslowiu.
      Bo normalni ludzie nie chca potwierdzac czy kolportowac nienawisci.
      Sa niuanse, sa wrazliwosci, sa konteksty i podteksty.
      I masa niewiedzacych czy glupich, podatnych czytelnikow.
    • fyrlok Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. 03.10.07, 18:23
      Malo kto wie, ze byli wsrod Nich tez Gornoslazacy,
      nie tylko zydowskiego pochodzenia.

      Zreszta podobnie, tak jak przedtem w Hiszpanii.

      Ale kogo to dzisiaj interesuje.

      W Polsce, ktora sie tylko swoim pepkiem interesuje......
    • rzydzio54 Jacy "Niemcy"? Przeciez w 90% to byli zydzi. 05.10.07, 11:39
      Gdyby Hitler nie obral ich sobie za wroga to byliby najwierniejszymi wyznawcami
      faszyzmu. Syjonisci byli wielkimi entuzjastami doktryny Hitlera - panstwa
      czystonarodowego. Dopoki nazisci postulowali deportacje zydow syjonisci
      rozumieli sie z nimi pierwszorzednie.
      Golda Meir odwiedzila Ribbentroppa w Niemczech jeszcze w 38 roku!

      Pech zydow polegal tylko na tym, ze Hitler pozniej zmienil plany i zamiast
      wspierac syjonistow postanowil ich zlikwidowac.
      • petronella.kozlowska niedokladnie czytacie - dotyczy tez to Niemców 05.10.07, 11:52
        Claus Ascher urodził się w Berlinie w 1922 roku.
        Kiedy wybuchła II wojna światowa 18-letni wówczas Ascher
        Ascher-Anson ma dzis 85 lat a nie 58!

        Az dziwne ze zaden z niemieckich dyskutantów, a ci sa przeciez zawsze dokladni,
        nie zwrócil uwagi na ten powazny blad.
        • petronella.kozlowska to sa prawdziwi bohaterowi niemieccy 05.10.07, 11:58
          Znaleźli się oni wśród 10 tys. Niemców i Austriaków, którzy uciekli przed
          nazistowskimi prześladowaniami do Wielkiej Brytanii i na terytoria zależne, aby
          wziąć udział w walce przeciw Hitlerowi. Ci "wrodzy cudzoziemcy" (enemy aliens),
          jak ich nazywano, jako żołnierze piechoty, marynarze i lotnicy brali udział w
          działaniach wojennych na terytorium wroga, pracując w wywiadzie i biorąc udział
          w lądowaniu w Normandii. Ich celem była klęska ojczyzny, bo tylko to
          gwarantowało oczyszczenie świata z faszyzmu.
          "Walczyłem przeciw nazistom, nie przeciw Niemcom"
          --
          Niestety ale w Nieczech dopiero teraz wolno o tym mówic, bo do niedawna jeszcze
          niemieckie media byly opanowane przez faszystów. Zreszta niemieckie media
          tworzyli w latach 1950-ych fachowcy z ministerstwa Goebbelsa.
          Wezmy pod uwage ze Marlene Dietrich podczas swoich wystepów w Niemczech, bodajze
          w roku 1960 byly na scenie wygwizdana ludzie ja obrzucali i opluwali, i to tylko
          dlatego bo byly z "niemieckiego" punktu widzenia po wrogiej stronie.
          Niemcy do dzis nie wyzwolili sie z uscisku nazistowskich szponów, co widac
          jeszcze dzis na forum gazety, najlepiej na forum Silesiana oraz Glywice.
          Moderatorami "Glywice" sa dwaj hitlerowcy Hans-Hanys i ballest.
          • rzydzio54 Bzdura. Zydzi i komunisci a nie zadni bohaterowie. 05.10.07, 12:10
            Sama czytaj uwazniej:

            "85 do 90 proc. Niemców i Austriaków, którzy podczas II wojny światowej walczyli
            po stronie Wielkiej Brytanii było pochodzenia żydowskiego. Wielu z nich straciło
            bliskich w wyniku Holocaustu, resztę stanowili przeciwnicy nazizmu i
            "zdegenerowani artyści"

            Przeciwnikami nazizmu w Niemczech byli glownie komunisci.
            • sklis Żydzi i komunisci nie mogą być bohaterami? 05.10.07, 15:51
              Jeśli tak twierdzisz, to znaczy, że jesteś nazistą.
              • rzydzio54 Nie. 05.10.07, 18:43
                sklis napisał:

                > Jeśli tak twierdzisz, to znaczy, że jesteś nazistą.

                Bredzisz. Komunisci dazyli do utworzenia systemu niewiele rozniacego sie od
                faszyzmu.
                Zydzi nie mieli wyboru. Brak wyboru to nie bohaterstwo.
    • Gość: fred 58 letni Anson walczył na wojnie IP: *.um.katowice.pl 05.10.07, 11:51
      od której minęły 62 lata... Cóż, on jest jak niektórzy polscy kombatanci
    • Gość: niemiec Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. IP: 84.203.168.* 05.10.07, 11:56
      Jak poczytac prase, albo najnowsza literature, to mozna odniesc wrazenie, ze
      wszyscy Niemcy walczyli u boku Brytyjczykow, dzialali w ruchu oporu, albo byli
      sanitariuszami. Nikt, qrwa, nie strzelal do Polakow i Zydow.
    • jogibaboo Historię i tak piszą zwycięzcy. 05.10.07, 12:01
      Gdyby zwyciężył Hitler, powywieszaliby ich na każdym drzewie. Sir Oswald Mosley
      byłby brytyjskim gubernatorem...
    • Gość: korektor ochotnik Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. IP: 89.243.132.* 05.10.07, 12:11
      Lord Haw-Haw, to byl spiker anglojezycznej rozglosni radiowej w
      Hamburgu, ktora w czasie wojny nadawala program "Germany calling"
      przeznaczony dla odbiorcow w Wielkiej Brytanii i USA, a nie
      zaden "najslawniejszy szpieg". Uch te redakory... wyksztalciuchy, a
      prostego researchu nie potrafia zrobic.
    • Gość: wolanie na puszczy Niemcy walczący w brytyjskiej armii - bohaterow.. IP: 89.243.132.* 05.10.07, 12:18
      Zmiencie tlumacza, bo ten was oszukuje. Zdanie "Geoffrey Perry,
      człowiek, który pojmał Williama Joyce'a, zwanego "Lordem Haw Haw",
      jednego z najsławniejszych szpiegów faszystowskich" w oryginale brzmi
      "The man who caught Britain's most notorious traitor was also
      German. Geoffrey Perry,"
      Otoz traitor to ZDRAJCA, a nie szpieg... no chyba, ze koniecznie
      chcieliscie zrobic newsa, jacy to niemieccy Zydzi sa sprytni... w
      koncu zlapac spikera radiowego, to nie calkiem to samo co schytanie
      jednego z najslynniejszych szpiegow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka