Dodaj do ulubionych

Wittek, ale jaki?

30.11.07, 09:47

Kupując nowy gadżet, większość z nas nie studiuje z uwagą instrukcji obsługi,
lecz szuka pierwszego lepszego rysunku tłumaczącego funkcje poszczególnych
przycisków - komentuje Truśkiewicz.

**************************************

I co, nakleicie rysunek nocnika? Roweru? Czy pan Truśkiewicz widział opisy i
instrukcje na towarach? Są to dwa lub trzy zdania, napisane piekielnie małą
czcionką, często rozmazaną i powieloną w kilku językach. Puknijcie się w te
swoje łby i zacznijcie myśleć.

Obserwuj wątek
    • Gość: Bilbo Baggins Re: Wittek, ale jaki? IP: *.brutele.be 30.11.07, 15:55
      Nie rozumiem tego tekstyu.

      Jak Witek moze ugasic pragnienie, skoro jedzie z tylu?

      :)
      • Gość: automaniak Moja babka ma moherowy beret i bardzo lubi reklamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:43
        Moja babka ma moherowy beret i bardzo lubi reklamy. Zrobiłem jej ten
        test. Odpowiedziała na wszystkie 3 pytania. Bardzo się zdziwiła, że
        pytań były tylko 2.

        Ja nie byłem w stanie przeczytać tych bredni do końca. Ale zrobiłem
        sobie inny test. Wziąłem 5 prospektów i przeczytałem dane
        techniczne. Tylko raz. A potem żona zrobiła mi test na moce
        silników, spalanie wersji w dieslu i benzynie, prędkości
        maksymalnych, maksymalnego momentu obrotowego, przyspieszenia do 100
        km/h cenę danego modelu i wyposażenie. I ani razu się nie pomyliłem.

        Może wystarczy zmienić tylko tekst, albo grupę docelową, a wyniki
        badań wyjdą zupełnie inne? A może to jest test, żeby wyłapać
        kandydatów do zakładów bez klamek, którzy po jednym przeczytaniu
        etykietki z red bulów wyśpiewają te głupoty z pamięci?
        • kretynofil Uderz w stol :) 30.11.07, 18:05
          Ja rozumiem, ze typowe polskie postrzeganie patriotyzmu wymaga
          natychmiastowe zaplucie (jedyna dyscyplina, gdzie Polacy maja same
          zlote medale), kazdego kto w jednym zdaniu napisze "Polacy" i "nie
          sa narodem wybranym, najlepszym, przenajswietszym,
          najinteligentniejszym".

          LUDZIE!!!

          Pod artykulem, z ktorego wnioski sa proste jak drut jeden kretyn
          pisze o panu autorze (choc autorem jest kobieta), a drugi cos bredzi
          o tym, ze to glupi test dla pietnastolatkow (choc wyraznie jest w
          kilku miejscach napisane ze chodz o osoby starsze). Do tego obaj
          oburzaja sie, ze Polakom zarzuca sie nieumiejetnosc czytania ze
          zrozumieniem, i do tego tlumacza to "reklamowym belkotem", chociaz
          obie te informacje znajduja sie _poza_ rzekomym "belkotem". Przeciez
          to jest jakas, ku.wa, komedia!

          Tak strasznie Was zabolalo to, ze po przeczytaniu tego tekstu nie
          potrafiliscie odpowiedziec na zadne z pytan? To dobrze, bo moze
          zaczniecie nad soba pracowac :) Z go.na bata nie ukrecisz, ale
          probowac warto. Dyplom ukonczenia szkoly podstawowej _naprawde_ jest
          w zasiegu Waszej reki :) Chciec to moc!!!

          ----------------------------------------------

          Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
          internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba
          czerpiaca perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z
          kretynami. Milej lektury :)
          • Gość: ajmax Re: Uderz w stol :) IP: *.aster.pl 30.11.07, 19:07
            To przeczytaj swój wpis, dostaniesz orgazmu ;-)
            • Gość: antek puginal Re: Uderz w stol :) IP: *.acn.waw.pl 30.11.07, 21:01
              lepiej nie
              zejdzie w ekstazie i bedziesz go mial na sumieniu
              ps.taki belkot jak w tym tekscie reklamowym kazdy choc troche
              myslacy czlowiek odpuszcza sobie po przeczytaniu pierwszego zdania
              sadze wiec,ze wynik badania swiadczy o tym,ze wsrod Polakow jest
              ponad 70% w miare inteligentnych ludzi.
              Takie badania powinny byc przeprowadzane na tekscie,ktory ma
              naprawde jakas tresc
              • swistak336 A ja rozumiem tekst - jest kryptoreklamą;) 30.11.07, 21:10
                Bynajmniej nie chodzi o jakiś napój, którego pewnie nie ma (a gdyby był, to go nie kupię, bo nie lubię, jak się mną manipuluje).
                Chodzi o coś innego - jak nazywa sie instytut badawczy, który zrobił tą idiotyczną ankietę? No jak...aaaaaaaa jak marka alkoholu (a wódki nie wolno reklamować!). I tu was mam kochani - tu właśnie tkwiła reklama:p

                ps. Cieszę się, że większośc Polaków nie rozwiązała testu - oznacza to ich zmniejszoną podatność na reklamy. Mi osobiście po pierwszym zdaniu owego pseudoreklamowego bełkotu włączyła się w mózgu funkcja "page down". Czyli go pominąłem jako tekst - śmieć.
                • Gość: antek puginal Re: A ja rozumiem tekst - jest kryptoreklamą;) IP: *.acn.waw.pl 30.11.07, 21:13
                  bingo
                  to jest to
                  jedyne co zapada w pamiec to Tequila
                  • swistak336 Re: A ja rozumiem tekst - jest kryptoreklamą;) 30.11.07, 21:18
                    Gość portalu: antek puginal napisał(a):

                    > bingo
                    > to jest to
                    > jedyne co zapada w pamiec to /......../

                    Nie powtarzaj nazwy - w ten sposób powiększasz efekt kryptorekalmy wśród tych, którzy jeszcze tego nie zauważyli (a widzę, że to wielu).

                    Dlatego np. w oście wyżej nie napisałem nazwy tego napoju ani wódki.

                    (choć nazwa napoju jest zmyślona - ale po co idioci mają go szukać na pólkach).
                    • Gość: Przycisnij_Tuske_! P_r_z_y_c_i_s_k_a_m__TUSK_Słyszę_ Miliony_Polaków_! IP: *.kimsufi.com 01.12.07, 01:03
                      Tuśk-iewicz:
                      ....większość z nas nie studiuje instrukcji obsługi,
                      lecz szuka pierwszego lepszego rysunku tłumaczącego
                      funkcje poszczególnych przycisków ...
                      ...............................................

                      Przykładem jest kampania
                      wyborcza PO-paprańców :(

                      w której tepy POkemon wygrał
                      powtarzając w kółko miliony razy:
                      - Miliony Polaków to i owo - :)))))
                      • Gość: POkemon_reklamiarz Re: P_r_z_y_c_i_s_k_a_m_TUSK_Słyszę_M iliony_Polakó IP: *.kimsufi.com 01.12.07, 01:18
                        > Przykładem jest kampania
                        > wyborcza PO-paprańców :(
                        >
                        > w której tępy POkemon wygrał
                        > powtarzając w kółko miliony razy:
                        > - Miliony Polaków to i owo - :)))))

                        ...Wittek to nowy napój, który zapewni mi odświeżenie
                        i chęć do działania. Wittek zawiera aktywną guaranę,
                        która sprawi, że będę pobudzony ....
                        ....................................

                        Ten idiotyczny i odpychający normalnego
                        człowieka tekst reklamowy
                        musiał napisać jakiś POkemoński ekspert
                        od propagandy, pokroju tępego Nowaka :)

                        • krzych.korab Oto przykład zrozumienia tekstu i odniesienia do 01.12.07, 07:47
                          niego.Takich wpisów jest setki.
                        • szfindel GW to chyba pasuje? 01.12.07, 11:07
                          Przeciez bydlo co nie czyta i nie rozumie to dla nich ideal? To bydlo wybbierze
                          w przyszlosci Tuska albo jakiegos Dutkiewicza na prezydenta. A o to tylko
                          chodzi. Nie wiem po co tu afere siac. Spooookoj. Ciiiiisza. Dobrze jest. By zylo
                          sie lepiej!
                • Gość: el_triste Re: A ja rozumiem tekst - jest kryptoreklamą;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 22:15
                  > ejszoną podatność na reklamy. Mi osobiście po pierwszym zdaniu owego pseudorekl
                  > amowego bełkotu włączyła się w mózgu funkcja "page down". Czyli go pominąłem ja
                  > ko tekst - śmieć.

                  O kurde a myślałem że to tylko ja tak - po przeczytania pierwszego zdania tego
                  bełkotu czym prędzej przeskoczyłem wzrokowo do znaku zamykającego cudzysłów,
                  żeby tam kontynuować czytanie...
                • Gość: laaazy_boy Re: A ja rozumiem tekst - jest kryptoreklamą;) IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 00:04
                  Czytam te wszystkie wypowiedzi i ręce mi opadają. Nawet jeśli masz rację (bo
                  masz), że artykuł został stworzony w agencji pr na potrzeby tequila, to w
                  tekście jest jak byk napisane, że TEQUILA TO AGENCJA REKLAMOWA A NIE INSTYTUT
                  BADAWCZY ;>. Niewątpliwie jednak twoja wypowiedź to w świetle badań jakiś sukces.
              • Gość: igor Re: Uderz w stol :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 21:16
                Antek, masz 100% racji, mi też wystarczyło pierwsze zdanie aby nabrać odruchu
                wymiotnego do całego tego tekstu.
                Ale zmusiłem się, aby go przeczytać, no i nie odpowiedziałem na żadne pytanie.
                Jestem z siebie dumny, że udało mi sie wytworzyć umysłową barierę ochronną przed
                zalewem reklamowego bełkotu.
                I to mimo niesłychanie agresywnej namolności propagandzistów wszelkiej maści
                reklamujących wszystko - od działaczy politycznych do płynów do mycia sedesów.
                Przeżyłem czas komunizmu. Chcę dożyc czasów, kiedy agenci od reklam też trafią
                na śmietnik historii.
                • wujaszek_joe Re: Uderz w stol :) 01.12.07, 00:40
                  to miał byc tylko test. a ty przejrzałeś, nie zrozumiałeś i jeszcze jestes z
                  tego dumny? zastanów się nad sobą
          • maruda.r Re: Uderz w stol :) 01.12.07, 00:56
            kretynofil napisał:

            > Ja rozumiem, ze typowe polskie postrzeganie patriotyzmu wymaga
            > natychmiastowe zaplucie (jedyna dyscyplina, gdzie Polacy maja same
            > zlote medale), kazdego kto w jednym zdaniu napisze "Polacy" i "nie
            > sa narodem wybranym, najlepszym, przenajswietszym,
            > najinteligentniejszym".

            *******************************

            Przeczytaj swój tekst. Kilkaset słów bez żadnego sensu. Ani jednej myśli. Aż
            dziw, że nie utopiłeś się we własnej ślinie.

          • Gość: inteligentny inacz Re: Uderz w stol :) IP: 77.223.200.* 01.12.07, 11:21
            są różne rodzaje onanizmu - kretynofil masturbuje się mierzeniem różnicy między
            sobą a być może troszeczkę mniej sprawnymi intelektualnie. Cerebrologia zna
            bardzo dużo takich schorzeń. Tylko po co się z tym obnosić????
      • mike-great Idioci-badacze - a różnice kulturowe to co ??? 30.11.07, 20:59
        Idioci-badacze - a różnice kulturowe to co ???
    • Gość: krack a co rozsadny czlowiek ma rozumiec? IP: 195.92.35.* 30.11.07, 17:18
      moge pani Truskiewicz rzucic nieco swiatla na kwestie odbioru
      reklamy przez 30-latkow:
      pop-upy zamykam bez spogladania na to co reklamuja, wrecz starannie
      omijam wzrokiem ich tresc, szukajac jedynie krzyzyka zamykajacego to
      g...o, jednoczesnie miedlac pod nosem przeklenstwa. Gdy tylko
      zaczyna sie blok reklamowy w tv, biore do reki ksiazke badz po
      prostu wychodze. Nie bylbym w stanie odpowiedziec na zadne z pytan
      dotyczacych Wittka, poniewaz juz po pierwszych trzech slowach,
      widzac ze jest to reklama, mialem odruch wymiotny i przewinalem
      strone do dalszej czesci artykulu.
      To wszystko jest efektem zalewu mediow przez beznadziejne i czesto
      po prostu glupie reklamy rownie beznadziejnych produktow,
      produkowane masowo przez te, pozal sie Boze, "agencje reklamowe".
      • Gość: greg Re: a co rozsadny czlowiek ma rozumiec? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 20:11
        Hehe. Miło czytać, że nie tylko ja mam takie odruchy (wymiotne) na
        namolne/debilne reklamy. Jedyny sposób to szybki chwyt pilota albo przycisku
        MUTE w radiu samochodowym. No i polecam Firefoxa z odpowiednimi dodatkami. Żaden
        debilny pop-up mi nie straszny.
      • Gość: Adomas Firefox + Adblock IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 09:42
        Zainstaluj sobie Firefoxa i wtyczkę Adblock+.
        Ja od roku nie widzę żadnych reklam w Internecie.
        Jak siądę gdzieś do komputera gdzie nie ma Adblocka to uciekam z przerażeniem.
        Polski Internet nie nadaje się do używania bez Adblocka. Marketoidalne małpy
        wszędzie wpie...lą reklamy.
      • luminat Nie daje sie manipulowac = nie umie czytac 01.12.07, 10:48
        Tak wynika w kolejnego bzdurnego tekstu GW. Skad oni biora tych dziennikarzy?
        Maja taka nisze, że musza brac cwiercinteligentów?
        Co jest do rozumienia w reklamie? Przeciez to czysta manipulacja i dobrze ze
        polacy nie daja sie na to nabrac.
    • Gość: slasz Czytanie ze zrozumieniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:22
      Chcecie zobaczyć, jak wygląda w Polsce czytanie ze zrozumieniem zajrzyjcie do
      komentarzy do tego artykułu, w dzisiejszej gazecie.pl
      deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4721871.html
      zgroza
      • swistak336 Re: Czytanie ze zrozumieniem 30.11.07, 21:14
        Gość portalu: slasz napisał(a):

        > Chcecie zobaczyć, jak wygląda w Polsce czytanie ze zrozumieniem zajrzyjcie do
        > komentarzy do tego artykułu, w dzisiejszej gazecie.pl
        > deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4721871.html
        > zgroza

        Zgroza...
        Mimo że kluczowe fragmenty tekstu są pogrubione, czytelnicy i tak stwierdzili, że kurczak nie żyje tyle lat. Owszem - nie żyje...ale w tekście była wyjaśniona kolejność zdarzeń...
      • deerzet Kiedy się skażenie reklamą potraktuje ostro.. 30.11.07, 21:18
        ...i wyklnie - USTAWOWO?
        Strefa bez niej się zawęża tragicznie...

    • Gość: man35 Głupia Wyborcza! Ppowiela jeszcze głupsze badania IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.07, 17:23
      jakiejś głupawej agencji. Fakt, brak odpowiedzi na 2 pytania wskazuje, że odbiorca reklamy jest debilem. Ale jeśli na trzecie pytanie ktoś odpowie poprawnie, to znaczy, że jest reklamomatołkiem, który na poważnie bierze jakieś systemy STEAD czy mikrogranulki X(jak je tam zwał) w proszku do prania, neocyklonueoidy w kremach i inne podobne głupoty!!!
      • laaazy_boy Re: Głupia Wyborcza! Ppowiela jeszcze głupsze bad 30.11.07, 17:31
        1) ani agencja ani gazeta nie może być "głupia" - głupi może być tylko człowiek
        2) z faktu, iż ktoś rozumie tekst reklamowy wcale nie oznacza, że treść reklamy
        jest przyjmowana przez niego bezkrytycznie
        3) wg. twojej logiki fakt, iż zapamiętałeś nazwę "mikrogranulki" oznacza nic
        innego, że jesteś rzeczonym reklamomatołkiem
    • men_53 Po co komu zrozumienie reklam ? 30.11.07, 17:28
      Problem nie tkwi w nieumiejętności czytania ze zrozumieniem, ale w
      tym, że gdy czytam głupawe teksty reklamowe w rzeczywistości jedynie
      prześlizguję się po nich wzrokiem - bez faktycznej chęci
      przeczytania i zrozumienia. U podstaw leży świadomość, że tekst
      reklamowy zawiera półprawdy, niedopowiedzenia i slogany, których
      wartość merytoryczna jest równa dokładnie zero. Gdy będę szukał
      informacji nt. produktu, to na pewno nie w reklamie. I na pewno ją
      zrozumiem. A w reklamie - cóż, nie leczymy grypy, leczymy objawy
      grypy. Grypa pozostaje ?
      • jorge.martinez Re: Po co komu zrozumienie reklam ? 30.11.07, 22:43
        Po części masz rację. Jest tak, że wiele przekazów reklamowych pozostaje poza
        świadomością widza/ czytelnika/ słuchacza.

        Regułą przy badaniu konceptów reklam jest obejrzenie jej nie raz, lecz 3 razy
        przez respondenta.

        Inna sprawa, że... mimo starań zrozumienia wielu rzeczywiście nie rozumie...

        Reklama jest akurat przykładem przekazu zaprojektowanego tak, by był łatwo
        przyswajalny. Ale spróbujmy wziąć tygodnik opiniotwórczy...

        Dzisiejsza szkoła też zbytnio nie przygotowuje młodzieży do posługiwania się
        kodem rozwiniętym. Młodzi, którzy przeżyli traumę gimnazjum świetnie poruszają
        się w skrótowo-obrazkowym świecie internetu, ale już treści dłuższe i
        abstrakcyjne stanowią barierę, nie wspominając o treściach wymagających od
        czytelnika minimum wiedzy ogólnej.

        Jeżdżę pociągami i czasem kolejarze wracający z pracy biorą ode mnie do czytania
        jakiś dziennik: Dziennik, czy GW. Bardzo szybko go oddają... Wolą sięgnąć do
        teczki i wyjąć Fakt.
        • maruda.r Re: Po co komu zrozumienie reklam ? 01.12.07, 00:40
          jorge.martinez napisał:

          > Reklama jest akurat przykładem przekazu zaprojektowanego tak, by był łatwo
          > przyswajalny. Ale spróbujmy wziąć tygodnik opiniotwórczy...
          >
          > Dzisiejsza szkoła też zbytnio nie przygotowuje młodzieży do posługiwania się
          > kodem rozwiniętym. Młodzi, którzy przeżyli traumę gimnazjum świetnie poruszają
          > się w skrótowo-obrazkowym świecie internetu, ale już treści dłuższe i
          > abstrakcyjne stanowią barierę, nie wspominając o treściach wymagających od
          > czytelnika minimum wiedzy ogólnej.

          **************************************

          Zrób sobie test i obejrzyj w skupieniu dobry film, którego wcześniej nie
          widziałeś, puszczany na TVN lub Polsacie. Szczególnie mocno skup się na kilku
          blokach reklamowych. Jakie będą Twoje wrażenia po spektaklu? Zapamiętasz z filmu
          wszystko, z reklamy nic. Mimo, że film jest dłuższy i trudniejszy. Sprawdź i
          zastanów się nad czytaniem i oglądaniem ze zrozumieniem.

          • Gość: lb Re: Po co komu zrozumienie reklam ? IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 12:55
            Ehmm.. maruda, nie masz pojęcia czym są kody językowe, prawda ? więc może
            przestaniesz marudzić zamiast serwować nam przekonania z cyklu "wydaje mi się
            że" czyli więdzę z d..py, dla ktorej poparcia używasz jednego jedynego argumentu
            - "bo ja tak mam".
    • Gość: ateusz z reklama jest jak z kobieta IP: *.adsl.alicedsl.de 30.11.07, 17:30
      nigdy jej nie zrozumiesz..a tak powaznie,przeciez reklama to nic innego jak opakowanie wykonane przez specow od dwuznacznosci..oni dopiero wytlumacza jak masz ja rozumiec..jak oni wytlumaczyli prezydentowi i p.fotydze ,ze polska jest liderem regionu to oni(prezydent i jego klika) w to uwierzyli..najlepiej tlumacza w cia i mosadzie(nawet p.bartoszewski zrobili super-idiota)tak mu wytlumaczyli..znaczy sie te reklamy w ktore macie wierzyc
    • laaazy_boy Re: Wittek, ale jaki? 30.11.07, 17:37
      > I co, nakleicie rysunek nocnika? Roweru? Czy pan Truśkiewicz widział > opisy i
      instrukcje na towarach? Są to dwa lub trzy zdania, napisane > piekielnie małą
      czcionką, często rozmazaną i powieloną w kilku >językach. Puknijcie się w te
      swoje łby i zacznijcie myśleć.

      W art. wypowiada się PANI a nie PAN Truśkiewicz. Natomiast tekst o instrukcji
      obsługi ma egzemplifikować sam mechanizm postrzegania poszczególnych treści -
      innymi słowy PANI Truśkiewicz nie chodzi o instrukcję, lecz o tendencję do
      symplifikacji treści przekazywanych masowemu odbiorcy.

      Maruda - naucz się czytać ze zrozumieniem
      • Gość: Agent Orange Re: Wittek, ale jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 17:44
        >
        > W art. wypowiada się PANI a nie PAN Truśkiewicz. Natomiast tekst o instrukcji
        > obsługi ma egzemplifikować sam mechanizm postrzegania poszczególnych treści -
        > innymi słowy PANI Truśkiewicz nie chodzi o instrukcję, lecz o tendencję do
        > symplifikacji treści przekazywanych masowemu odbiorcy.
        >
        > Maruda - naucz się czytać ze zrozumieniem


        Oł, ty lazy boy musisz być niesamowicie mondry, znasz tyle poważnie brzmiących
        słow kończących się na *plifikować, jesteś tam samo mondry ja te matoły z
        agencji reklamowych.
        • Gość: laaazy_boy Re: Wittek, ale jaki? IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 12:49
          Nie rozumiem - masz jakiś kompleks w związku z ubogim zasobem włanego słownictwa?
      • maruda.r Re: Wittek, ale jaki? 01.12.07, 00:46
        laaazy_boy napisał:

        > W art. wypowiada się PANI a nie PAN Truśkiewicz. Natomiast tekst o instrukcji
        > obsługi ma egzemplifikować sam mechanizm postrzegania poszczególnych treści -
        > innymi słowy PANI Truśkiewicz nie chodzi o instrukcję, lecz o tendencję do
        > symplifikacji treści przekazywanych masowemu odbiorcy.

        **********************************

        Czemu ma służyć owo upraszczanie? Dalszemu stapianiu się tła, jakim staje się
        przekaz reklamowy?

        • Gość: laaazy_boy Re: Wittek, ale jaki? IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 12:46
          Upraszczanie przekazu ma służyć tylko i wyłącznie dostosowaniu komunikatów do
          poziomu percepcji odbiorcy tak, aby treść zawarta w komunikacie mogła zostać
          dostrzeżona, odczytana i zapmiętana. Tendencja ta nie wynika z "widzmisie"
          agencji reklamowych czy telewizji, lecz z przemian na społeczno-kulturowych
          związanych z wszechobecnością środków komunikacji. Nawet jeśli zakładamy, że
          jednostka ma podzielność świadomości i może skupić się jednocześnie na 4
          źródłach informacji (np w samochodzi - billboardy, radio, gps, komórka) to
          poziom koncentracji nad każdym z nich jest niski. Dlatego im prostszy, bardziej
          stargerowany i "mocniejszy" przekaz, w tym większym stopniu zostanie dostrzeżony
          i zrozumiany.
    • Gość: szatan_choc_kogut Ale bzdura. IP: *.bredband.skanova.com 30.11.07, 17:46
      Jesli tak wygladaja bdania na " poczytalnosc" 15 latkow to mozna
      miec powazne obawy o poczytalnisc tworcow programu. Wynik z
      tegorocznego badania PISA w portalu OECD mowi o ogolnym poziomie
      wiedzy wsrod 15 latkow. Polska mlodziez plasowala sie w ub. roku tuz
      za szwedzka, a 4 grudnia zostana opublikowane wyniki badania. O czym
      swiadcza wyniki? O niczym, jesli ocena oparta jest na bezsensownych
      tekstach. Zrozumienie, a zapamietywanie tekstu to dwie rozne spray.
    • xaliemorph ewolucja - filtr spamu reklamowego 30.11.07, 18:04
      Oczywiście firma wyciąga obłędny wniosek. Ludzie nie tyle nie rozumieją reklam co ich nie chcą rozumieć. To jest ewolucja. Jeśli jesteśmy codziennie bombardowani spamem reklamowym z czasem zaczynamy uczyć się ignorować podejrzliwe zagrywki wyglądające na reklamę i po prostu przestajemy to zauważać. Zaczynamy się skupiać na konkrecie, jest bądź nie. Jak nie mamy bezpośredniego konkretu/zysku to zapominamy o tym czymś i dobrze. Jaki mamy zysk z obejrzenia reklamy? Żaden bo najcześciej doświadczenie uczy że reklamowane produkty to buble albo przeciętniaki a nawet tracimy bo i czas na obejrzenie i czas na upolowanie produktu.

      I bardzo się cieszę że ludzie powoli mają głęboko w d... jaki kit pragną nam wcisnąć różne firmy. Ja np. nie zauważam mnóstwa rzeczy których nie chce. Ktoś mi się pyta o tę czy tamtą reklamę a ja ich kompletnie nie kojarzę mimo iż je widziałem. Tak samo z innymi rzeczami. Po prostu to jest jedyna metoda by żyć normalnie pośród narastającego nadmiaru chaosu informacyjnego. Wyborażacie sobie jakie piekło by można przeżyć gdyby pamiętać każdy szczegół wraz z tymi kompletnie nieistotnymi z życia? W końcu byśmy zwariowali albo zatracili osobowość a tak uczymy się sami ignorować i mamy w mózgu własnego biologicznego AdBlocka.
      • deerzet Błędny czy obłędny wniosek - to różnica 30.11.07, 21:11
        A ten kto dopełniaczuje biernik męskoosobowych
        nieżywotnych, ten ma włąśnie ten własny biologiczny
        AdBlock.
        .
        A poza tym - z dywagacjami {Xaliemorph'a} zgadzam się
        w pełni.
        • swistak336 Re: Błędny czy obłędny wniosek - to różnica 30.11.07, 21:27
          A wyczuliście, że zagrano wam na nosie? Prawdziwa reklama tkwiła w nazwie ośrodka badawczego (a wódki rekamować nie wolno).

          Tym niemniej, jeśli nie zauważyliście, to mam nadzieję, że również tą informację potraktowaliście jako news-śmieć.
          • jorge.martinez Re: Błędny czy obłędny wniosek - to różnica 30.11.07, 23:00
            Ja zapamiętałem jakie firmy u nich robią reklamy: Nivea, coś tam, i ci od mydła
            i powidła... a, wyleciało mi, jakże mi przykro...
          • Gość: lb Re: Błędny czy obłędny wniosek - to różnica IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.07, 12:53
            > A wyczuliście, że zagrano wam na nosie? Prawdziwa reklama tkwiła w nazwie ośrod
            > ka badawczego (a wódki rekamować nie wolno).

            o ośrodku badawczym w art nie było mowy ;)
      • jorge.martinez Otoż to 30.11.07, 22:47
        Umiejętność ignorowania przekazów reklamowych do jedna z najważniejszych
        umiejętności adaptacyjnych współczesnego człowieka.

        Bez tej umiejętności zginiemy. A będzie jeszcze gorzej.

        Niektórzy już przebąkują, że używanie adblocków jest po prostu niemoralne :)
        • maruda.r Re: Otoż to 01.12.07, 00:52
          jorge.martinez napisał:

          > Umiejętność ignorowania przekazów reklamowych do jedna z najważniejszych
          > umiejętności adaptacyjnych współczesnego człowieka.
          >
          > Bez tej umiejętności zginiemy. A będzie jeszcze gorzej.
          >
          **********************************

          W rzeczy samej. Treść i forma przestała mieć tu jakiekolwiek znaczenie. Pierwsze
          kilka słów z testu włącza nam ad-blocka i koniec.

    • Gość: zet telewizja robi swoje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 18:25
      przecietny polak wiekszosc swojego czasu marnuje na ogladanie durnych seriali
      nadawanych miedzyinnymi przez telewizja ktora ma misje(robic ludziom wode z
      mozgu ?), ksiazki niestety nie modne, kto ma czas czytac? lepiej isc do kina na
      totalnie skrocona i splycona ekranizacje(ale ma za to fajne efekty), albo na
      kolejna czesc szreka(albo innych piratow) ;]
    • Gość: Anal_fabeta Socjotechnika IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 19:01
      Jejku, po pierwszym przeczytaniu tekstu nie byłem w stanie odpowiedzieć na
      pytanie o składnik zawarty w tym płynie. Nie jestem analfabetą, mówię płynnie 3
      językami obcymi, czytając przegapiłem fragment o guaranie bo po prostu męczą
      mnie i irytują teksty reklamowe i mimowolnie, podświadomie, pomijam fragmenty
      które wydają mi się pozbawione wartości. Gdyby tekst nie był reklamą produktu
      tylko traktował o czymkolwiek innym, na wyniki byłyby znacznie lepsze.
      • Gość: Kaczo i Boso Re: Socjotechnika i nic wiecej! IP: *.natpool1.outside.ucf.edu 30.11.07, 19:05
        Napoj z owej reklamy ma zawierac "aktywna guarane"... Czy agencja
        reklamowa przygotowujaca "test" moze wytlumaczyc na czym mialaby
        polegac owa "aktywnosc" guarany? Coz, jezyk reklamy to typowo
        jezyk ladnie brzmiacych klamstewek!
        • wujaszek_joe Re: Socjotechnika i nic wiecej! 01.12.07, 00:46
          przecież to fikcyjny tekst o fikcyjnym napoju. czytaj ze zrozumieniem
    • Gość: au niech spece od reklamy pukną się w głowę! IP: *.uwm.edu.pl 30.11.07, 19:27
      Niby dlaczego normalny człowiek miałby zapamiętać ten bełkot reklamowy?
      Zaśmiecać sobie pamięć, bo takie życzenie autora reklamy? Może czas zmienić
      podejście, dzisiaj owi specjaliści twierdzą, że najważniejsze jest to, aby
      reklama docierała do ludzi. Stąd przerywanie programów telewizyjnych czy
      radiowych w najmniej odpowiednich chwilach, by nadać bardzo natrętną i hałaśliwą
      reklamę. Czy doprawdy autorzy nie widzą, ze w ten sposób jedynie zniechęcają
      ludzi do reklamowanych produktów? Ja osobiście stronię od napoju, który swego
      czasu bardzo przeszkadzał mi czytać teksty w internecie. Być może jest to nawet
      dobry napój, ale po tych reklamach utrwalił mi się odruch wymiotny na sam widok
      opakowania.

    • Gość: Obrook&Tack Dziennikarze nie rozumieją (...) tego co pordukują IP: *.acn.waw.pl 30.11.07, 19:35
      Tak samo prawdziwe jest inne zdanie ogólne, wyjaśniające (?) czemuż to Polacy nie rozumieją pisanych treści:
      "Dzienniekarze nie rozumieją o czym piszą, a jeśli nawet uda im się zrozumieć, to nie opanowali wystarczająco języka, by o tyym pisać (lub mówić). Przykłady? Każdy z nas, odbiorców dziennikarskiej papki może sypnąć przykładem; zapraszamy.

      Oto pierwszy:
      "Porszę państwa, tem krzyż na skoczni został specjalnie zbudowany tak, aby był w jednej linii z krzyżem na Giewoncie" (Baardzo znany sprawozdawca podczas wizytu papieskiej w Zakopanem)
      O&T
      • mikronezja Czyli został wybudowany w 1-szym lepszym miejscu ! 30.11.07, 21:49
        Bowiem przez dwa dowolnie wybrane miejsca z krzyżami można
        przeprowadzić prostą ;))
    • Gość: Kuba Wittek, ale jaki? IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 19:41
      A ja nie rozumię jak ogencja reklamowa chce robić ze mnie idiotę.I tak żądam
      aby powstał program tylko reklamowy, a nie zaśmiecali mi tv przed dziennikiem,
      wiadomosciami, panorama, lub w trakcie filmu.Najlepiej niech nadają reklamy w
      trakcie transmisji mszy z kościoła.
      • zat4ra Re: Wittek, ale jaki? 30.11.07, 21:35
        >A ja nie rozumię jak ogencja reklamowa chce robić ze mnie idiotę

        Ale po co maja z ciebie robic idiote? Ty nim juz jestes, o takich wtornych analfabetach jak ty, ludziach ktorzy nie potrafia zadnym jezykiem poslugiwac sie poprawnie na poziomie, wydawaloby sie, niezbednym do ukonczenia szkoly podstawowej, tak szokujaco glupim zeby nie potrafic poprawnie napisac tak podsatwowego slowa jak: ROZUMIEM
        wlasnie jest ten artykul.
    • Gość: gosc z caribbean Wittek, ale jaki? IP: *.socal.res.rr.com 30.11.07, 19:50
      Witek ale przez jedno "t" to moj fajny kolega, innych nie znam,
      problem polega na tym ze mamy do czynienia z cwiercinteligentami
      ktorzy tworza reklame, jezeli firmy zatrudniaja ludzi ktorzy nie
      maja pojecia o psychologi reklamy i nie wiedza co to jest reklama to
      trudno sie spodziewac zeby takie cos co oni nazywaja reklama
      zainteresowala nawet jednego czlowieka.
    • Gość: gogogadget filtrujemy śmieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.07, 20:46
      Zauważyłem że większość ludzi na coraz ostrzejsze ataki reklam reaguje coraz
      większą obojętnością, filtrują informacje-śmieci od informacji przydatnych.

      Podobnie z aktualnie komentowanym artykułem i wszystkimi naszymi komentarzami -
      powstał kolejny atrykuł, ludzie skomentowali, a za dwa dni nikt nie będzie o tym
      pamiętał. A tymczasem na ekranie reklamy się wyświetliły tuż przed nosem ludzi,
      może ktoś tam się na coś skusi. Ktoś wykonał swoją pracę, ktoś zarobił. I się
      jakoś kręci;) Wszyscy produkujemy coraz więcej bezsensownych i krótkożyjących
      informacji.
    • Gość: onomatopej Więc GW może pisać i pisze co chce IP: *.devs.futuro.pl 30.11.07, 20:59
      Ludzie przeczytają, nie zrozumieją ale zagłosują jak chce GW.
      Bo tak było w ostatnim zdaniu. A ludzie pamiętają ostatnie zdanie albo tytuł.
    • Gość: nieuk banialuki IP: *.bulldogdsl.com 30.11.07, 21:00
      ... nie zgadzam sie w zupelnosci z artykulem. bo to, ze nie nie moge wymienic
      nazwy artkulu, czy skladnikow w nim zawartych, to wcale nie znaczy ze nie
      rozumiem tekstu. jak najbardziej go rozumiem, gdyz jest on taki sam jak kazda
      inna informacja reklamowa. czyli mowi o produkcie, w tym przypadku jakiego
      plynu; o jego wlasciwosciach etc. etc.
      i te badania mozna tylko i wylacznie o brzeg d..y rozbic.

      dzisiaj codziennie widze 100 roznych nazw napojow to Wittek (czy tam inny) nie
      robi na mnie wrazanie, tym bardziej ze jest napisany 'zwyklym' tekstem.

      tak wiec dajcie sobie na luz....
    • michalparadowski Polacy nie rozumieją reklam!? 30.11.07, 21:25
      Jak to nie rozumieją?
      Ja dzięki reklamom, wiem czego nie należy kupować.
      Po prostu z zasady, nie kupuję towarów reklamowanych!!
      • jorge.martinez Re: Polacy nie rozumieją reklam!? 30.11.07, 22:57
        michalparadowski napisał:

        > Jak to nie rozumieją?
        > Ja dzięki reklamom, wiem czego nie należy kupować.
        > Po prostu z zasady, nie kupuję towarów reklamowanych!!

        Moja babka zawsze mówiła, że tylko kiepskie towary są reklamowane...

        Tuszę że do nieba też się nie wybierasz?
    • zat4ra Guarana odpadla 30.11.07, 21:30
      Temu witku.

      P.S. Zastanwiam sie jaki promil ma opadniete rece nie bedac jednak zaskoczonym? ;->
    • Gość: Myśliciel Wittek, ale jaki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.07, 21:49
      Coś mi się wydaje, że gadzinówka GW jak zwykle robi z Polaków
      idiotów, nic nierozumiejących. Nic nowego. Tak było i jest po dzień
      dzisiejszy od czasu powstania tego szmatławca.
    • Gość: Okraglz?tzsiak Nic y TEGO nie royumiem!! IP: *.centertel.pl 30.11.07, 21:50
      • mikronezja I nie trendów tylko tendencji !!!!! 30.11.07, 21:57
        Ta agencja nie jest trendy, jest tendencyjna ;))
    • mikronezja "Agęcja" reklamowa w swojej "mondrości" 30.11.07, 21:56
      założyła, że młodzież nie nie ma nic innego do roboty jak
      oczekiwanie ze spieczonymi usty następnej reklamy następnego
      bezwartościowego napoju !

      To nie jest kwestia nieumiejętności czytania tylko trafienia w
      potrzeby i zainteresowania grupy docelowej a jak grupa docelowa nie
      jes zainteresowana napojem na bazie podwójnego tt, to sobie mogą
      pisać o nim do usr... śmierci.

      Większość osób nie pamięta nadętych tekstów, wierszy i innych tworów
      osobników co wielkimi byli za to większość pamięta i prawidłowo
      kojarzy teksty z komedii nawet czesto tylko raz zasłyszane ...

      Dzień dobry, zastałem Jolkę ? Wittek jestem ;)))
    • Gość: Dave Cała sztuka polega na tym, aby koncept zapisać w IP: *.devs.futuro.pl 30.11.07, 21:57
      prosty sposób, jasny dla target group... Widocznie tequila nie
      potrafi pisać konceptów:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka