makabi
06.12.07, 12:26
Odpracowujący wojsko pacyfista zrobił dobrze. Obyczaje w domu opieki go
bulwersowały. Nagrał je tak samo jak uczniowie nagrywają zabawy na przrwach
czy w czasie lekcji. Z filmu wynika, ze opiekunki, chyba nie za dobrze
przygotwane zawodowo, traktowały starszą schorowana i niedołężną kobietę. To
wszystko jest OK. W domu działo sie źle i należałó ob tym powiedzieć głośno.
Ale powstało drugie dno. W czoraj niemal wszytkie rozgłósnie radiowe i
telewizyjne, wiele gazet relacjonowałó po swojemu wydarzenia w radośći
przedstwione przez POlska The Times. I to tez jest problem etyczny taki sama
jak zachowania i obyczaje w domu w Radosći. Od reportera nieprawidłowośći
doszlismy w ciągu kilku godizn do łówców sensacji. I ta pogon za NIUSEM jest
równie nieprzyzwoita jak zachowanie personelu domu opieki.
Czy któś pomyślał o pensjonariuszkach tego domu?
Takie zachbowania i praktyki należy piętnować. Ale moze to dobry moment, zeby
szanowane media zaintersowały sie problemem szerzej. NIe tylko domem w
Radości. W pPolsce powstaje coraz wiecej placóek opiekuńczych rożnej jakości,
najczęśćiej prawie prywatnych lub prywatnych. Wiele z nich nie nazywa sie
Domem Opieki, ale Ósrodkiem rehabilitacyjnym, osrodkiem
wczasowo-rehabilitacyjnym. Na bezrybiu i rak ryba. Placóek pod szyldem
smorządów i NFZ jak na lekarstwo. Ilość osób wymagajcych opieki długotrwałęj
rośnie, bo wydłuża sie średnia wieku. A placóek na poziomie nie przybywa.
Państwo, któe ci starsi ludzie budowali i tworzyli niewiele dla nich robi.
Obojętne jaka to jest Rzeczpospolita, ci ludzie w domach opieki śa zapomniani
przez państwo. Idąc za powiedzeniem murzyn zrobił swoje murzyn możę odejść,
najlepiej jak najszybciej, bo inni czekają.
Nie jest tez przygotowany system opieki społęcznej i kontroli społęćznej. DO
ilu domów prywatnych wezwanie karetki pogotowia to droga przez mękę. O ilu
nieprawidłóośćiach wiedzą i widzą jes pracownicy oddziałów ratunkowych i
pogotowai ratunkowego. I co z tego, ze wiedzą, kora ta wiedza niekogo nie
obchodzi, tonie w superlatywnych raportach urzędników.
Winne są nie tylko te kobety w Radośći. Winne jest nastawienie do opieki nad
ludźmi potrzebującymi. Wiele z tych ludzi nie może być przy włąsnej rodzinie,
bo charakter ich schorzeń na to nie pozwala. Wiele nie ma najbliższej rodziny.
A ile w ostantich latach przybyłó nowych miejsc paliatywnych i opiekuńczych w
POlsce. NIe można wszystkiego zrzucić na barki organizacji kościelnych i
pozarządowych bez odpowiedniego ich wsparcia i kontroli. Ale takie tematy
dziennikarzy śledczych nie intereujsa. To zbyt grzęski grunt. Lepiej jest
pokazać sensacyjny NIUS. Za dwa dni już nikt o nim nie bedzie mówił. Ale 5
miut sensacji poprawiłó pziom sprzedaży i oglądalnośći.
Opieka nad osobami starszymi i chorymi jest trudna. Zapach moczu, regularna
wymiana pileuch wypełnionych odchodami, zapach odczynów fizjologicznych,
schorzenia psychiczne i starcze, konieczność karmienia, nawet na siłę,
niemobilność podopiecznych. A pensje na granicy minimum krajowego.
My czterdziesto- piećdziesięcio- i trzydziestpolatkowie jesteśmy tym starym
ludziom to winni, ale jakoś zachowjemjy sie tak jakby to dotyczyłó kogoś
innego. Za to potrafimy pieknie opowiadać o tym jak opieka tego typu jest
zorganizowana zagranicą, bo tam naze opiekunki dostają o wiel lepsze pieniadze.
NIe wystarczy ukarać chamski personel czy włąściciela obiektu. Nie wystarczy
powiedzieć,ze w papierach był bałągan alb o for,malnie dom nie istniałą. Może
trzeba popatrzć i pomysłęć co zrobić, zeby sytuacja sie zmieniła.